Świetna gra, bardzo wciągająca, dobrze zbalansowana ekonomia. Jedyny problem taki że z obiecanych 7 epok, mamy póki co 2, przez co po kilku godzinach gra się kończy.
Gra początkowo mega wciąga, ale później okazuję się że w kolejnych więzieniach mamy dokładnie to samo tylko z inną grafiką.
Jeżeli ktoś liczy na jakieś skomplikowane opracowywanie planu ucieczki gdzie trzeba obserwować strażników, albo planować system tuneli to nie w tej grze.
Mega minusem jest konieczność codziennego farmienia szafek współwięźniów, żeby zdobywać niezbędne przedmioty, a także fakt iż niektóre lokacje nie są dostępne dla pojedyńczego gracza.
Jak stworzą następną grę, to ludzie będą czekać aż pojawi się na piratebay. Chcieli być cwani i zrobić dobry marketing, a pewnie odbiję się to rykoszetem ;)
W stosunku do dwójki powinni ulepszyć system zautomatyzowanych dostaw surowców tak żeby mając 20 zakładów już nie zajmować się wozami tylko ochroną i walką z konkurencją.
Gra powinna się rozkręcać w momencie kiedy nasz ród osiągnie tytuł szlachecki, niestety rozgrywka w The guild 2 w tym momencie się już kończyła.
Zwykłe P2W, drzewko umiejętności postaci możemy wymaksować W OGÓLE NIE GRAJĄC W GRĘ a jedynie posiadając konto premium przez kilka miesięcy i dostając punkty talentów.
Cała gra sprowadza się do poświęcenia 80% czasu gry na farmienie surowców na ekwipunek który szybko będziemy tracili ginąc, albo kupowania go za złotówki od innych graczy. P2W
Nie podoba mi się w tej grze że cała trudność polega na poszukiwaniu rozwiązania "na drzewach". Natomiast jak już wiemy jak rozwiązywać to poziom trudności jest mierny.
Gra na dwie godziny. Po tym czasie mam już wszystko na maksa i w kółko robię to samo czyli wysyłam rycki żeby atakowały portal, a one co chwilę giną. Tak więc dwie godziny fajnej gry a potem ileś godzin katowania się żeby ją zakończyć.
@Lukdirt A chciałbyś dojeżdżać do domu taką poszatkowaną aleją, gdzie co 20metrów jest skrzyżowanie? ;)
Poza tym musisz jak najbliżej podciągnąć autostradę, bo one mają ograniczenie 100km/h, podczas gdy zwykłe drogi 40-60km/h
Przeszedłem Risen 2 i podobała mi się ta część, ale Risen 3 wyłączyłem po dwóch godzinach i koniec. Pomijając że znowu mamy ten sam świat co w Risen 2 tylko zmieniony, ten sam główny przeciwnik - Wrona to dodali nędzną mechanikę walki, gdzie trzy potwory tak mnie obijają że nie mogę wyprowadzić ataku. Jak zdobędę muszkiet to mogę wystrzelać cała inkwizycję, bo nikt nie przybiegnie jak strzelam do ich kolegów którzy stoją kilka metrów dalej, ale nikogo nie można zabić, ani obrabować jak już leży. Nikt nie jest później na mnie obrażony za to, że go wcześniej zastrzeliłem. W grze można okradać na przypale, uciekać przed potworami turlając się I OGÓLNIE CAŁA GRA JEST DO D... .