Najważniejsza gra życia... Zdecydowanie Might and Magic VI. Pamiętam jakby to było dzisiaj, jak razem z moim najlepszym kumplem przesiadywaliśmy po kilka godzin nad przejściem jednych podziemi. Gra naprawdę mająca klimat i dająca niesamowitą satysfakcję w momencie odkrycia czegoś nowego w rozbudowanym jak na tamte czasy świecie. Jako że byliśmy dzieciakami małymi gdy graliśmy w tę grę po raz pierwszy, to pamiętam, że jeden zawsze obserwował minimapę i mówił drugiemu, w którą stronę ma iść i gdzie są potwory. Poza tym od tej gry zaczęło się nasze późniejsze zainteresowanie pozostałymi tytułami z serii. Podsumowując krótko... ta gra jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ wiążą się z nią bardzo miłe i z obecnej perspektywy wieku, zabawne chwile.
Pozdrawiam