Czasem to nie wina kursanta, tylko instruktora, który może umiejętności ma, ale z przekazywaniem wiedzy idzie mu opornie...
Ja się mogę wypowiedzieć o Hiszpanii, bo mam info z pierwszej ręki. Zarobki fatalne jak na tamtejsze ceny (średnio 1000 euro miesięcznie w większych miastach). Jedyna szansa na godne życie to korporacje.