Czym dłużej się gra tym bardziej się ma dość tego przeklętego zamku. Pomysł na zmuszanie gracza do wielokrotnego przebywania tych samych lokacji, nudzi niesamowicie szybko i sprawia, że przemierzanie świata jest karą. Mapa dająca poczucie jakiejś nawigacji, tylko irytuje gdy chcesz dotrzeć do wyznaczonego punktu, ale okazuje się, że droga prowadzi przez połowę lokacji w grze. Jeśli chodzi o walkę, początkowo sprawia wrażenie bardziej skomplikowanej i wyzywającej niż poprzedniej części, jednak bardzo szybko sprowadza się do spamowania podstawowego ataku + drugiej broni.