Przecież to jest szrot a nie telewizor, na który warto wydać jakiekolwiek pieniądze. Już sama cena 3k za 75" powinna zapalić czerwoną lampkę. Żebyście chociaż wkleili tu parametry tej "bestii", ale woleliście tego nie robić, żeby nie dostać dużo mało przychylnych komentarzy.
60Hz matryca zapewne nędznej jakości, skoro za taką cenę i to jest telewizor do gier, powiadasz Pan. ;) Nie, to nie jest coś, na co można przymknąć oko, bo 3 tysiące złotych, to jest 3 tysiące złotych. Można dorzucić drugie 3 tysiące złotych i kupić telewizor, który będzie spełniała dzisiejsze standardy.
Wstyd namawiać do kupowania takich rzeczy.
RT w Assasynie... witamy 20 klatek płynności. Zresztą, Ubisoft za każdym razem obiecuje gruszki na wierzbie a później wychodzi wiadomo co. Valhalla miała być brutalna a wyszła popierdółka z marnym systemem walki i jeszcze gorszym systemem rozwoju postaci. Oni niczego się nie uczą na tych swoich grach i najprawdopodobniej tutaj też będzie kolejna kopia z kopii.
Przecież ta łatka psuje grafikę w trybie RT na XSX. Jakoś wcześniej nie widziałem rozmazanych drzew, doczytujących się tekstur i obiektów w oddali, pozbawionych detali. Czy ja prosiłem o taką łatkę? Jakoś dawało się grać i grafika była bardzo dobra przed tą aktualizacją. Teraz trzeba było coś spierd... Czy CDPR kiedyś przestanie psuć ten tytuł?!
Redakcja jakoś chyba nie zauważyła jeszcze, więc spieszę donieść, że do GP wrzucili "Dead Island 2".
Duże gry tworzone są dzisiaj 5-6 lat a oni co półtora roku wymieniają ludzi. No, kur... to jest jakiś kabaret, bo inaczej nie można tego nazwać. To może niech zaczną produkować instrukcje do składania latawców, albo jednoosobowe namioty, bo z takim podejściem, to ich flagowe tytuły, będą właśnie takiej jakości, jak ta Forza.
Czytam te komentarze i zastanawiam się, czy to ja mam szczęście, czy wielu innych pecha. Gram na XSX, mam jakieś 60 godzin a błędów widziałem tyle, że mógłbym je policzyć na palcach jednej ręki. Do tego, były to pierdoły w rodzaju faceta stojącego w szafce, lewitującego ze dwa metry nad ziemią, albo dziewczyny, która nalewała sobie z niewidocznej butelki. Nic poważnego, o czym bym chwilę później nie zapomniał.
Przyznam szczerze, że CP2077, to jedna z najlepszych gier, w jakie w życiu grałem. Gram w trybie 30 klatek z RT i to, jak ta gra potrafi wyglądać, to jest kosmos. Oświetlenie i jakość tekstur, potrafi wypalić oczy i biorąc pod uwagę, że konsole demonami prędkości żadnymi nie są, naprawdę chylę czoła przed ludźmi, którzy to robili. Wielu mnie tu może wyśmiać, ale gra Polaków, może spokojnie stawać w szranki z GTA5 i według mnie w wielu aspektach z łatwością wygrywa. Jedyne, co jest średnie, to woda, zrobiona bez polotu. Z tego, co pamiętam, to w Wiedźminie 3, wyglądała całkiem spoko, a tutaj, jest lipa.
No i najważniejsze, co mnie w tej grze "kupiło" - oczywiście, poza wieloma innymi rzeczami, to tzw "PRZESTRZEŃ". CP2077 jest jedyną grą, w której czuć odległości w obserwowanym terenie. W żadnej innej grze, odległe obiekty, horyzont, niebo, chmury, nie tworzą tak spójnego obrazu. Patrząc w dal z wyższego punktu, naprawdę ma się wrażenie obserwowania wielkich połaci terenu. Assassyny są przecież, tak samo wielkie, zresztą jak wiele innych gier w otwartych światach a w żadnej innej, nie mam wrażenia tak dobrze oddanej odległości. Świetna sprawa.
I druga rzecz - CYKL DOBOWY. W końcu jest gra, która świetnie oddaje upływ czasu. Nigdzie nie zapierd.... nigdzie się nie spieszy. Ranek przechodzi w dzień, dzień w wieczór, wieczór w noc i każde z nich ani trochę nie poganiane. W ile ja już gier grałem, w których upływ czasu, jest całkowicie spierd... bo wszystko zmienia się w przeciągu kilkunastu minut.
Dla mnie gra naszych rodaków, to jest 9.5/10. Długo to trwało, długo czekałem, ale było warto. CP, to dla mnie jeden z najlepszych tytułów w jakie można zagrać i który uspokoił mnie, jeśli chodzi o GTA6. Patrząc, co Redzi tą grą osiągnęli na obecnej generacji konsol, nie mam wątpliwości, że Rockstar da nam ogromny i piękny świat do growego życia.
PS. Do tych, co grają na XSX. Według mnie, poświęcenie jakości obrazu dla 60 klatek, to jest wielki błąd. Ta gra w trybie z RT, to jest pokaz możliwości dzisiejszej grafiki i oświetlenia. Oko do 30 klatek się przyzwyczaja a jakość obciętych efektów boli przez całą grę.
Drewniany, ciężki, toporny, kiepski... można by tak jeszcze dopisywać, jaki jest tu model jazdy. Samochody są jakieś za ciężkie a mimo to, nie czuć, jakby miały jakiś większy kontakt z podłożem. Grafika średnia, plastikowa, słabo cieniowane, proste obiekty... Ta gra, jakościowo tak bardzo odstaje od FH5, że to aż przykre, że jest do niej porównywana. Pograłem jakieś 40 minut i mam dosyć. Odinstalowałem i nie wrócę. 4/10
Ta gra jest w tak wielu elementach zepsuta i nieprzemyślana, że brak 60 klatek na konsoli jest tu najmniejszym problemem. Robić grę 8 lat a finalnie wypuścić tytuł, który w najprostszych mechanikach, cofa się o dekadę, to jest jakieś mistrzostwo.
Pozostaje czekać na Star Wars od Ubisoftu, bo, co by nie mówić o Ubi, to w budowaniu otwartych światów, ostatnio, są chyba najlepsi. Ich swoboda, naprawdę jest swobodą, nie ekranem wczytywania a i graficznie, to jest zupełnie inna liga, porównując z drewnem, jakim jest Starfield. Można mieć prawie pewność, że ich kilka planet, będzie miało w sobie więcej kosmicznej przygody niż to, co tu zaprezentował kłamczuszek Howard.
Ta gra nadal nie jest połatana. Próbuję ogrywać, ale chyba sobie odpuszczę. Generalnie, cała gra, to jeden wielki nieprzemyślany pomysł. Zastanawiam się, czy oni w ogóle grają w to, co produkują, patrząc na to, jak kiepsko działają niektóre najważniejsze mechaniki.
Dobrze, że na Xboxie uruchomili te swoje Ubi+. 60zł na miesiąc i można kilka tytułów sprawdzić, nie ładując się w koszt całej gry. A przy okazji można sprawdzić jakiś inny tytuł - np nowego Assassyna.
Ciężko stwierdzić, bo tu nadal wstawiają napis, że to nie jest finalna wersja gry i mam nadzieję, że tak jest, bo te migające cienie na obiektach poza torem, to jest przecież dramat. Niemożliwe, żeby wypuścili tę grę z tak podstawowymi błędami w grafice.
Ogólnie, to ja nie spodziewam się żadnych cudów. Gra będzie wymagała stałego połączenia z siecią, więc może chodzi o to, żeby wydać szkielet a później łatać patchami i dorzucać zawartość.
I tak bardziej przemawia do mnie GT7VR. W końcu immersja na zupełnie innym poziomie.
Dajcie spokój autorowi. On po prostu nie widzi żadnej różnicy między mężczyzną a kobietą. Pewnie sąsiadka pomagała mu wnosić lodówkę a on jej pożycza swój zestaw do robienia makijażu.
No powiedziałbym, że poza Crashem i Sekiro, to tak naprawdę nic więcej dla mnie tam nie ma. CoD to może z nudów tylko niektóre części. Diablo mnie nie interesuje, bo wystarczy, że poczytałem o Czwórce i mi wystarczy. Cała reszta? Tylko jaka?!
Tak to jest, jak najważniejsze w produkcji gry, staje się "500 godzin". Nie wiem, jak można było zrobić świetną pierwszą część DL, i nagle, przy produkcji drugiej części, zapomnieć to wszystko, co składało się na sukces jedynki. Jakaś dziwna amnezja. Czy ci ludzie w ogóle grają w to, co tworzą, czy może każdy klepie swoją linijkę kodu i idzie do domu a po wszystkim nawet nie wie, jaki jest efekt końcowy?! DL2, to jest kupsztal, jeśli porównywać to z pierwszą częścią, jak i z DI2.
Jak tak czytam komentarze i inne rzeczy o GT7, to stwierdzam, że tryb VR jest całkowicie martwy. Opłaca się w ogóle kupować PS5 i VR2 dla tej gry?
Zgadza się. Bzdura totalna i chyba dowód na to, że nie potrafili zbalansować rozgrywki.
Najciekawszy jest fakt, że gra ma skalowalnych wrogów, co daje wrażenie braku jakiegoś postępu. Jakoś w innych recenzjach ten fakt potrafili zauważyć, tutaj się to nie udało. Dla mnie, to jest śmiech, że zastosowali takie wyjście. Na chu... rozwijać postać, kiedy siła wrogów też rośnie?! xD
Bardzo dobra usługa, tyle, że trzeba mieć do niej odpowiednie podejście, jak do wszystkiego. Ja nie opłacam regularnie, bo co jakiś czas, kupuję też w pudełkach to, co mnie interesuje. Przeplatam jedno z drugim a GP wykupuję wtedy, kiedy wiem, że będę miał w co grać.
50 zł, to cena bardzo dobra, biorąc pod uwagę, że dziennie na zakupy, niejeden z nas, wydaje więcej. Tym bardziej, że każdy nowy tytuł od MS jest w cenie abonamentu w dniu premiery. Dla mnie, usługa jest świetna.
Kupowanie dzisiaj telewizora, to jest męka. Jeśli nie masz konkretnej gotówki i szukasz średniaka do 4 tysi, przygotuj się na długą przeprawę i czytanie setek komentarzy. A to matryca nie taka, a to wygaszanie marne, czy nierównomierne podświetlenie. Mój 10 letni Samsung FullHD, ma lepszą, bardziej jednolitą czerń od 4 letniego UHD. W którą mańkę to poszło...