Nie miałem problemów z przeprawianiem się przez zastępy cieni, a zapasów aż nadto. Bardziej chodzi mi o to, że walka z nimi była bardzo powtarzalna i zwyczajnie nudna. W pewnym momencie po prostu je omijałem - o ile gra na to pozwalała. Na dalszym etapie gry miałem już tyle zebranych itemów, że nowych nie miałem gdzie upchać. Walki w grze jest jak na lekarstwo więc większości z tych rzeczy w ogóle nie użyłem. Prowadzi to do konkluzji, że eksploracja w tej grze jest bezcelowa i sztucznie przedłuża całość. Z jednej strony mała ilość starć nie dziwi, bo walka jest zwyczajnie słaba i to duży krok wstecz w porównaniu do jedynki. Najlepiej to chyba widać podczas starć "koncertowych" z większą ilością wrogów, gdzie w jedynce było to zrobione bardzo dobrze, a gameplay był płynny i sprawiał dużą satysfakcję. Podczas potyczki w dwójce wyraźnie widać, że gra nie została przystosowana do walki z tak dużą ilością wrogów naraz. Stąd przez większość gry okazjonalne, kameralne starcia, które nie wyzwalają większych emocji. O starciach z bossami nawet nie wspominam, bo są to jedne z gorzej zaprojektowanych walk z jakimi miałem do czynienia w grach tego typu.
Pierwsza część to jedna z moich ulubionych gier, a dwójka jest jednym z największych rozczarowań growych jakie spotkały mnie w ostatnich latach. Dla mnie cała kampania Alana była drogą przez mękę i wręcz musiałem się zmuszać by to skończyć. Kampania Sagi wypada nieco lepiej i trudno nie odnieść wrażenia, że to ta postać jest teraz na pierwszym planie. Alan został zepchnięty w cień - i w przenośni i dosłownie. Po świetnym story i gameplayu z jedynki to co przypadło w udziale pisarzowi w dwójce jawi się jako jakiś nieśmieszny żart. Ani to odkrywcze, ani satysfakcjonujące pod kątem rozgrywki. Czy grać dalej? Sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie. Jest kilka fajniejszych momentów, ale całościowo gra jest bardzo nierówna. Mi było szkoda pieniędzy, które wydałem i grę ukończyłem; a może raczej powinienem napisać zmęczyłem. Napisałeś, że jedynkę przeszedłeś 4 razy. Ja ostatnio przechodziłem ją w lecie w wersji Remastered i ciągle gra się w to znakomicie, a historia jest jedną z lepszych jakie w ogóle pojawiły się w grach. Tytuł jest skonstruowany w ten sposób, że zachęca do ponownego ogrywania. W przypadku dwójki jej jednokrotne ukończenie to nie lada wyczyn. Jestem pewien, że już nigdy do niej nie wrócę i spróbuję wymazać z pamięci, a wszelkie wspomnienia o pisarzu będą się tyczyć jedynki.
Zgadzam się. Alan Wake to jedna z moich ulubionych gier, a dwójka poza oczywistymi rzeczami jak oprawa audiowizualna w każdym aspekcie wypada gorzej. Moje największe rozczarowanie growe w ostatnich latach.
Nie czas umierać to siarczysty policzek wymierzony każdemu prawdziwemu, szanującemu się fanowi Bonda. Ian Fleming i producent oryginalnych filmów Albert R. Broccoli przewracają się w grobie. Stare filmy były robione z klasą, miały fantastyczne poczucie humoru, każdy film był na swój sposób oryginalny i łączyły się tam przeróżne gatunki, sceny akcji były niezwykle pomysłowe i powstawały z użyciem praktycznych efektów. W nowych odsłonach na próżno szukać tej magii, którą nadal potrafią zaoferować starsze odsłony cyklu. Obecnie konkurencyjna seria Mission Impossible jest kinem bardziej bondowskim od samych filmów z agentem 007. Tak powinny wyglądać nowe odsłony cyklu. Nie czas umierać jak dla mnie ostatecznie pogrzebało tę serię wytyczając nowy szlak w kierunku poprawności i upolitycznienia zabierając przy tym wszystkie elementy, które definiowały tę serię i czyniły ją tak wyjątkową. Cóż, pozostaje po raz setny obejrzeć klasyczne odsłony cyklu, bo w przeciwieństwie do autora artykułu, który wyraźnie nie ma pojęcia o czym pisze, uważam, że nadal ogląda się je znakomicie, bo takiego kina już zwyczajnie nie ma i na próżno szukać go gdzie indziej.
spoiler start
Sam jestem w szoku po obejrzeniu materiału, bo nie wiedziałem, że ten ogromny kokon w zamku można zestrzelić za pomocą rpg.
spoiler stop
To chyba również poświadcza o wielkości tego tytułu, że nawet gracz, który myślał, że zna tę grę już na wylot po 18 latach odkrył coś nowego. Swoją drogą aż trudno uwierzyć, że tytuł ma tyle lat. Stopień jego dopracowania zawstydza większość współczesnych produkcji z remakiem łącznie. Tak od siebie jeszcze dodam, że gameplay podoba mi się zarówno w oryginale jak i w remaku. Jednak uważam, że w oryginale jest bardziej dopracowany i zbalansowany. W remaku mamy tak właściwie przeniesienie mechanik z odświeżeń drugiej i trzeciej cześci + dodane kopnięcia i parowanie. Mimo opcji pozwalających na większą swobodę w trakcie rozgrywki postać Leona wydaje się cięższa i bardziej powolna niż w oryginale. Niekoniecznie zawsze się to skleja w grze, która jest bardziej nastawiona na akcje i ma w sobie już mniej elementów survival horroru. Także arcydziełem remake nie jest jak twierdzi i twierdziło wielu krytyków oraz graczy. Ten tytuł niezmiennie przysługuje oryginalnej wersji gry. W kategorii najlepszych remaków rzeczywiście Resident Evil 4 plasuje się w ścisłej czołówce.
Jak wrażenia z trybu mercenaries? Tak jak podstawka w wielu elementach mnie rozczarowała tak mercenaries moim zdaniem jest świetny. Co prawda zagrałem tylko dwie gry Leonem w wiosce i już w drugiej zdobyłem maksymalną rangę - S++. Pozostaje pokusić się o zrobienie największego combo. Tryb wydaje się znacznie prostszy od tego w oryginale co nie zmienia faktu, że gra się w to znakomicie. Poniżej filmik z mojego podejścia jakby ktoś miał ochotę obejrzeć:
https://www.youtube.com/watch?v=Q9_o3Y5yEA0
spoiler start
W oryginalnym Resident Evil 4 w trakcie mutacji Salazara drugi Verdugo mutował razem z nim. Tutaj rzeczywiście zniknął i nieznany jest jego los. Spekuluje się, że być może pojawi się w przyszłym dodatku z Adą.
spoiler stop
Świetny tryb, ale wyjątkowo prostszy niż w oryginalnej wersji gry. Rangę S++ Leonem w wiosce zrobiłem za drugim podejściem. W kolejnych pozostaje się pokusić o zrobienie maksymalnego combo. Jakby ktoś był ciekaw poniżej filmik z mojego podejścia:
https://www.youtube.com/watch?v=Q9_o3Y5yEA0
spoiler start
No właśnie nie ma. Mendez znika za ścianą ognia i pojawia się już przemieniony. Salazar spada w przepaść i wraca po transformacji. W oryginale mogliśmy zobaczyć każdy szczegół dokonującej się przemiany aż po finalną, potworną formę. Tutaj następuje szybka zamiana modelu przeciwnika dziejąca się poza zasięgiem naszego wzroku.
spoiler stop
spoiler start
W przypadku Mendeza i Salazara nawet nie uświadczyliśmy cutscenek z transformacją, które w oryginale były znakomicie zrobione. Bez tego wprowadzenia finalna forma w ogóle nie robiła wrażenia. Same walki moim zdaniem też zdecydowanie gorsze.
spoiler stop
Ósemka to maks dla tego tytułu.
spoiler start
Przykładowo cmentarz wraz z kościołem. Gdy docierało się tam w oryginale klimat był znacznie mroczniejszy i ogólnie robiło to większe wrażenie.
spoiler stop
Gram na PS5 i niestety gra na premierę posiada takie problemy z grafiką - tyczy się to przede wszystkim roślinności, której towarzyszy dziwna pikseloza oraz problemów z oświetleniem - że nie powinna być w ogóle wydana w tym stanie. Day one patch niestety nic nie poprawił w tym względzie. Za to ogromny minus i liczę, że szybko to naprawią. Wiadomo, na pc'tach zawsze pojawiały się patche do gier naprawiające błędy, ale jak przypomnę sobie czas gdy ogrywałem Resident Evil 4 na PS2 to już w momencie premiery gra była niemalże doskonała i wolna od wszelkich niedoróbek i błędów. Dzisiaj w momencie premiery z reguły otrzymuje się nieukończony produkt.
Znajoma mojej ciotki, Pani Grażyna z Podlasia kupiła kiedyś RE4 na swoje PS2, wiele lat po premierze. Poszliśmy kiedyś z ciotką do niej na kawusię i ciastka, wchodzimy a ta klnie na czym świat stoi. W końcu zauważa nas, patrzy na mnie i mówi: "Kurcze John, ale tu jest gówniane sterowanie, no nie da się grać, mam nadzieję że wydadzą kiedyś remake na nowym silniku".
Fajnie, że żarty trzymają się Ciebie aż do samego końca, tylko że historia, którą ja przytoczyłem jest w 100% prawdziwa.

Rzeczywiście. Jak sobie teraz myślę to trudno mi się doszukać jakichkolwiek minusów w oryginalnej dwójce. Może nie była najdłuższą odsłoną, ale odnosiło się wrażenie, że wszystko jest tam zapięte na ostatni guzik. Ponadto poszczególne scenariusze różniły się od siebie bardziej niż te w pierwszej odsłonie. Sama rozgrywka, walka, animacja i grafika też mocno usprawnione w stosunku do jedynki. Pamiętam, że w latach 90 gra wydawała mi się wręcz fotorealistyczna. Duża w tym zasługa prerenderowanych teł. Co do muzyki to uważam, że najlepszy soundtrack całościowo ma dwójka. Natomiast najlepszy save room theme ma Code Veronica X, ale to oczywiście moje zdanie ;) Co do remaku pierwszej części to otarł się o perfekcję. Graficznie podoba mi się do dnia dzisiejszego. Strona artystyczna zawsze wygrywa ze szczegółowością.
P.S.
Jak Chris wlatuje do wioski to wystarczyłoby tylko podmienić przeciwników na ludzkich i tak właściwie nie mielibyśmy żadnej różnicy pomiędzy Village, a Call of Duty. Poza oczywiście tą różnicą, że strzelanie w Village to jak strzelanie w grze mobilnej. Późniejsza walka Chrisa z tym przerośniętym wilkołakiem i blokowanie ciosów toporem rękami to jakiś dziwny pastisz gier z gatunku soulslike w pierwszoosobowej wersji. Tak, zdecydowanie ta gra nie wie czym jest i czym chce być.
"Odklejeniem totalnym jest pisanie, ze stare gry nie potrzebują remaku"
Nigdzie nie pisałem, że stare gry nie potrzebują remaku. Ta konkretna gra, Resident Evil 4 nie potrzebuje remaku.
Chciałbym poczytać Twoje argumenty przemawiające za tym, że Village to najlepsza odsłona serii. Ja zacznę od swoich. Gameplayowo jest to niczym gra z początku 21 wieku. Cały czas widzimy tą samą animację śmierci niezależnie od tego jaką broń użyjemy. Nie pokusili się nawet by wprowadzić ragdolla. Przeciwnicy po prostu upadają w ten sam sposób, by natychmiast zapaść się pod ziemię. Po świetnym systemie gore zaimplementowanym w Resident Evil 2 Remake tu mamy totalny regres. Możemy odstrzelić jedynie głowy, ale tylko wilkołakom. Te zakapturzone maszkary z zamku są już na to niewrażliwe. Mimo tego, nawet po odstrzeleniu głowy cały czas mamy przed sobą ten sam widok, tą samą animację. Nawet we wspomnianej czwórce sprzed osiemnastu lat mimo braku ragdolla przeciwnicy upadali w różny sposób. W Village nawet jak podłożysz minę masz przed oczami dokładnie ten sam widok. Ponadto bronie nie mają w ogóle mocy. Niezależnie od tego czy je ulepszysz czy nie strzela się niczym z wiatrówki. Mimo fajnych modeli przeciwników ich reakcje na postrzały szybko prowadzą do wniosku, że mamy do czynienia z kukłami, a nie realnym zagrożeniem. Immersja szybko ucieka, a gameplay jest nudny i bardzo powtarzalny. To co zawsze było mocną stroną poprzednich odsłon cyklu (może za wyjątkiem siódemki, której też nie trawię) i powodowało, że poszczególne części można było przechodzić wielokrotnie bez uczucia znudzenia teraz nie istnieje. Nawet jednokrotne przejście Village było dla mnie wyzwaniem, gdyż gameplay nudził już podczas pierwszego starcia. Granie w pierwszą odsłonę cyklu z 1996 roku ciągle sprawia większą frajdę niż granie w Village. Co do fabuły zdarzały się już naciągane historie w świecie Re, ale tu przebili wszystko i w bardzo trudny sposób powiązać wydarzenia z tej części z poprzednimi odsłonami. Nawet oceniając tę grę jako osobny twór i porównując ten tytuł z takimi pozycjami jak "The Last of Us 2" czy "Red Dead Redemption 2" mamy do czynienia co najwyżej ze średniakiem sprzed paru generacji konsol. Tu nie chodzi o nostalgię. Pewnych rzeczy się po prostu nie rusza i pozostawia je w nienaruszonym stanie. Uwierz mi, znam się. Jestem ogromnym fanem całego cyklu i jako, że trochę speedrunuje to ukończyłem wiele odsłon łącznie z tymi najstarszymi z lat 90 setki razy więc jest mi znany choćby najdrobniejszy niuans czy detal.
Poniekąd się zgadzam. Oryginalna dwójka najlepsza, a potem może już zapomniane przez niektórych Code Veronica X.
Nie, nie potrzebowało. Oryginał jest po dziś dzień bardzo grywalny i nic nie stracił na aktualności. Zresztą nie będę dyskutował z kimś kto wystawił 10/10 "Resident Evil Village", które jest najgorszą odsłoną serii w moim widzeniu ustępując nawet niesławnemu "Resident Evil Survivor". W ten drugi tytuł grało mi się znacznie przyjemniej. A jak już tak bardzo chcemy ingerować w growe monumenty to może w następnej kolejności zacznijmy przepisywać na nowo arcydzieła światowej literatury? Albo kręćmy nowe wersje filmów, które na stałe zapisały się w historii kina? Ta druga praktyka ma już miejsce i jak na razie żaden remake nie przebił oryginału. I nie przebije. Podobnie jak "Resident Evil 4 Remake" nigdy nie przebije i nie będzie ważniejszą grą od pierwowzoru.
Co z tego, że dodali dwóch bossów skoro może się okazać, że walka z żadnym z nich nie będzie choćby w połowie tak satysfakcjonująca jak ta wycięta. Nie wierzę w ideał natomiast uważam, że oryginalny "Resident Evil 4" był grą, która do tego ideału mocno się zbliżyła i tak naprawdę nie potrzebuje żadnych cięć oraz zmian, a przede wszystkim nie potrzebuje remaku. Jeśli już coś na upartego poprawić to właśnie grafikę, animację, dźwięk, dostosować sterowanie pod dzisiejsze standardy i dać Leonowi tą większą mobilność, ale nie ingerować w strukturę opowieści i pozostawić ją praktycznie nienaruszoną. Po zagraniu w demo mogę stwierdzić, że gra się w to całkiem fajnie, ale też czuję, że to nie jest już do końca to. Za bardzo uproszczone przez możliwość blokowania i parowania nożem oraz jednocześnie pełne pewnych frustrujących rozwiązań zaburzających flow rozgrywki. Może dobrze, że nie ma na premierę tego trybu mercenaries, bo wiem, że nie będzie mi on sprawiał takiej przyjemności jak w przypadku oryginału.
Jak widzę te ochoczo przyznawane dziesiątki przez niektóre redakcje to aż zastanawiam się czy branża growa przypadkiem nie upadła całkowicie na głowę. Remake osiemnastoletniej gry nawet bez trybu mercenaries na start i z dużym wskazaniem, że pozostałe dodatki, które były częścią podstawowego, oryginalnego wydania gry tym razem będą płatne. Remake, który pominął wiele kultowych sekcji i fragmentów wliczając w to pamiętną walkę z bossem, a przede wszystkim remake, który nie jest niczym rewolucyjnym i nie ma tej samej siły oddziaływania co pierwowzór teraz i w momencie gdy wyszedł te 18 lat temu. Najgorsze, że większość graczy w komentarzach również zachwyca się tym, że dostanie okrojony produkt po recyklingu.
Jak widzę te ochoczo przyznawane dziesiątki przez niektóre redakcje to aż zastanawiam się czy branża growa przypadkiem nie upadła całkowicie na głowę. Remake osiemnastoletniej gry nawet bez trybu mercenaries na start i z dużym wskazaniem, że pozostałe dodatki, które były częścią podstawowego, oryginalnego wydania gry tym razem będą płatne. Remake, który pominął wiele kultowych sekcji i fragmentów wliczając w to pamiętną walkę z bossem, a przede wszystkim remake, który nie jest niczym rewolucyjnym i nie ma tej samej siły oddziaływania co pierwowzór teraz i w momencie gdy wyszedł te 18 lat temu. Najgorsze, że większość graczy w komentarzach również zachwyca się tym, że dostanie okrojony produkt po recyklingu.
Pierwsze "The Last of Us" to bardzo dobra gra, natomiast wybitna jest właśnie część druga.
Już dawno się nie opłaca ;) Prowizje są kosmiczne. Na olx'ie też mam wystawione. Mogę się dogadać również poza Allegro.
Mam do sprzedania dwie gry:
"Resident Evil 2"
https://allegro.pl/oferta/resident-evil-2-ps4-pl-ideal-9524021137
"Dreams"
https://allegro.pl/oferta/dreams-ps4-pl-ideal-9524047886
Zapraszam :)
Zgadzam się. "The Last of Us" to dobry tytuł, ale trudno przypisać mu jakieś znamiona wybitności. U mnie jest na odwrót. Gameplay bardzo mi się podoba, a historia ma swoje momenty, ale jako całokształt wypada średnio. Sekcje w których musimy ustawiać drabinę, bądź nurkować to zwykłe zapychacze i zwyczajnie irytują. Do tego dochodzi jeszcze fatalne AI wrogów - mają swoje przebłyski, ale częściej zachowują się nieporadnie.
Podsumowujac to praktycznie nikt tutaj w rzekoma gre nie gral, a co druga osoba myli aim assist z aimbotem lub cheatem, wiec zadna merytoryczna dyskusja nie moze miec tutaj miejsca. Nastepnym razem zrobcie jakis research zanim znow zaczniecie wypisywac takie glupoty, lub chociaz otworzcie troche umysl, bo caly czas balansujecie tylko wokol jednej platformy, poza nia nie macie absolutnie zadnych punktow odniesienia, i takie sa tez wasze argumenty. Konsole istnieja juz od wielu lat, aim assist to nie jest zjawisko dnia wczorajszego, wiec dziwi mnie tak waskie spojrzenie.
Nie widze tutaj nieuczciwej przewagi, bo w dalszym ciagu, nawet gdy juz poruszasz sie w obrebie celu oznaczajac dane partie ciala, lepiej, dokladniej i plynniej wykonasz to na myszce. To swoiste spowolnienie przewijania ruchu nie stanowi nic innego jak automatyczne zmniejszenie czulosci wokol strefy wroga. Nie oznacza to, ze na padzie sam nie mozesz sobie regulowac predkosci przewijania, jakkolwiek lepiej wychodzi to na myszce, i latwiej tez utrzymac sie na danym celu, gdy juz sie do niego przylepimy. Jasne, ulatwienie, ale nadal zblizamy sie do poziomu myszki. Gdzie tu przewaga? Nie podoba mi sie tez stwierdzenie, ze "w ogole idzie grac w takie gry". Jesli mam mozliwosc gram bez auto-aimu - chocby w gry single player. Da sie i jest to bardzo komfortowe. Jednakze jesli zaczynam grac online to owszem, moglbym grac bez wspomagania, nawet zabijajac wrogow i zdobywajac calkiem niezle wyniki, ale na pewno nie takie jak ze wspomaganiem. A ze wspomaganiem gra zdecydowana wiekszosc i wtedy tez znajdowalbym sie w dysproporcji. Nie mialbym nic przeciwko specjalnym serwerom dla graczy konsolowych bez zadnych ulatwien. Jednakze w kontekscie rywalizacji z pc'towcami to wspomaganie musi byc, bo nie oszukujmy sie. W innym wypadku nie ma szans.
No jasne, ale chyba o to chodzi xD Nie zmienia to faktu, ze nauczenie sie celowania na padzie i poznania wszelkich sztuczek zwiazanych z auto-aimem, a potem ich perfekcyjne wykonanie w odpowiednich momentach w trakcie rozgrywek turniejowych wymaga mnostwo skilla jak i czasu.
Nie zapominaj ze auto-aim auto-aimowi nierowny. Akurat w serii GTA zawsze byl bardzo silny, a w tych najstarszych czesciach to juz bylo wrecz automatyczne namierzanie. Generalnie w kazdym tytule odczuwa sie go troche inaczej. Pomaga w wiekszym badz mniejszym stopniu.
Jasne. Czemu nie. Niech zrobia turniej typowo pod graczy konsolowych i niech odbedzie sie bez zadnych ulatwien. Kiedys w grze Max Payne 3 wpadli na genialny pomysl tworzac serwery dla graczy grajacych ze wspomaganiem i dla tych bez. Wszyscy zadowoleni. Jesli natomiast mamy rywalizacje taka jak tutaj przeciwko myszkom oraz padom, to te drugie sa w duzej dysproporcji nawet z wlaczona opcja wspomagania. Zawody i tak sa w wiekszosci zdominowane przez pecetowcow i nielicznym graczom kontrolerowym udaje sie cos ugrac, ale udaje sie i to jest naprawde cos. Chwala im za to. Ja absolutnie nie mam nic przeciwko graniu bez wspomagania, lecz po co sobie utrudniac skoro wszyscy z tego korzystaja, a rywalizacja z pc'towcami bez tej opcji nie mialaby zadnego sensu, a tak to istnieje chociaz cien szansy na powodzenie.
Grajac na myszce celujesz wykorzystujac mobilnosc calej reki. Wtedy zarowno dynamiczne ruchy, jak i te spokojniejsze wymagajace precyzji i skupieniu sie w obrebie danego celu nie stanowia zadnego problemu. Gdy natomiast celujesz tylko i wylacznie z wykorzystaniem prawego kciuka zaczynaja sie schody. Chocbysmy chcieli nie bedzie tak sprawny jak cala reka, a dynamiczne ruchy, plynne przejscia, czy skupienie sie na celu beda stanowic niemaly problem. Opcja o ktorej piszesz stara sie nam zrekompensowac brak pelnej mobilnosci i ograniczyc ilosc poprawek jakie musielibysmy wykonywac, gdyby celownik nie zwalnial w obrebie celu. Cos co wykonujesz naturalnie na myszce, tu jest automatyczne. Zbliza nas to do precyzji celowania na myszce, ale wlasnie, tylko zbliza. Nic wiecej.
Wiec sprobuj grajac na padzie nakierowac celownik w strone wroga (cos co na myszce jest banalne tutaj niekoniecznie) i zobacz czy tak latwo go ubijesz. To niestety nie ten typ gry. Po Twoim pierwszym hicie rozpocznie sie walka na budowanie, gdzie gore nad wszystkim wezmie umiejetnosc dobrego przewidywania. Celnosc zejdzie na dalszy plan, bo w tym momencie bedzie sie liczyl element zaskoczenia i szybka reakcja, a szybka reakcja, biorac pod uwage to z jakimi czulosciami mozesz grac na myszce winna byc domena pececiarzy. Przy elemencie zaskoczenia to remis, bo przedklada sie na niego dobre budowanie, a to mozna doprowadzic do perfekcji na obu platformach.
Skoro porownujesz auto aim z aimbotem nie wiem czy w ogole wchodzic z Toba w jakis dyskurs... Ale ok. Auto aim jak sama nazwa wskazuje wiaze sie ze wspomaganiem celowania, ale caly czas jest to naprawde minimalna poprawka. Twoj celownik musi byc maksymalnie blisko celu, azeby wspomaganie zadzialalo, wiec w dalszym ciagu to od ciebie zalezy powodzenie akcji. Cos co na myszce robi sie z zamknietymi oczami tutaj juz nie jest takie proste. To co kojarzy Ci sie z aimbotem wynika tylko z tego, ze weterani gry coraz umiejetniej korzystaja z auto-aimu, a przedkladaja sie na to lata praktyki i poznania tych mechanik. Nikt mi nie powie, ze wymaga to mniejszego skilla anizeli granie na klawie i na myszce, bo gram w strzelanki zarowno na pc jak i na konsoli - na jednym i drugim radze sobie calkiem niezle, i obie te platformy wymagaja szeregu umiejetnosci pozwalajacych z powodzeniem grac w takie gry, a auto aim stanowi lekkie ulatwienie, w zadnym wypadku nie jest cheatem. Wiec ok, moze przesadzilem piszac o rywalizacji na podobnym poziomie. Otoz konsolowcy caly czas maja pod gorke i jak pokazuje obecna sytuacja esportowa gry Fortnite tylko garstka tych najlepszych jest w stanie z powodzeniem rywalizowac w turniejach przeciwko pc'towcom. Natomiast sadzac po wynikach sa coraz lepsi, i w przyszlosci bedzie ich jeszcze wiecej.
Ale macie za przeproszeniem bol tylka. "Fortnite" jest w zasadzie pierwszym tytulem, gdzie jest mozliwa rywalizacja pomiedzy graczami konsolowymi, a pc'towymi w az takim stopniu. Kiedys wydawalo sie to nie do pomyslenia, a dumni pc'towcy zgodnie twierdzili, ze gdyby byla taka mozliwosc to konsolowcy zostaliby zdmuchnieci z powierzchni ziemi. Natomiast gdy stalo sie to faktem i wszelkie wyobrazenia przybraly niespodziewany obrot - otoz pady radza sobie calkiem niezle, i jest wielu zawodowych graczy w Fortnite, ktorzy w zaden sposob nie ustepuja pc'towcom na podobnym poziomie i rowniez licza sie w walce o te najwazniejsze nagrody - zaczela sie nagonka na auto - aim. Otoz nawet z wlaczona opcja wspomagania celowania padowi bardzo daleko do precyzji myszki, wiec ja jestem w stanie tylko chylic czolo wobec graczy grajacych na padach i radzacych sobie az tak dobrze. Wynika to tez pewnie z tego, ze Fortnite jest gra polegajaca nie tylko na strzelaniu, ale rowniez na budowaniu. Tego pierwszego nie da sie robic lepiej niz na myszce, ale to drugie jak najbardziej, wiec szanse zostaly wyrownane. Ale nie.... Konsolowcy maja przewage dzieki auto - aim. Smiesznie to brzmi z ust pc'towcow, a mozna sie natknac na multum takich komentarzy. Wybaczcie, ale to Wy macie absolutna przewage, a oni haruja w pocie czola i tylko nieliczni sa w stanie dorownac poziomem tym najlepszym grajacym w zestawieniu myszka + klawiatura.
Największe wrażenie zrobiły na mnie "Red Dead Redemption 2", "Days Gone" i "Detroit: Become Human".
Pograłem dziś parę godzin w "Detroit: Become Human" i bawię się równie dobrze jak przy "Heavy Rain". Graficznie to po prostu wow. Chyba nie widziałem jak do tej pory ładniejszej gry. Myślę, że niedaleka przyszłość może nam przynieść gry o podobnej oprawie z otwartymi światami i większą ilością mechanik :)
"Ghostwire: Tokyo" bez wątpienia najjaśniejszym, a zarazem najbardziej tajemniczym punktem całej konferencji. Zapowiada się intrygująco. Nowy "Doom" stanowi w zasadzie powtórkę z 2016 roku, ale zrealizowaną z nieco większym rozmachem. O pozostałych rzeczach nawet nie ma co wspominać.
8k i 120 fps - chyba co najwyżej w "Fortnite" xD Tak szczerze chciałbym, żeby to była prawda i nawet tytuły AAA odznaczały się takim performancem na nowej konsoli Microsoftu. Choć realistycznie rzecz biorąc 4k i 60 fps będzie stanowić absolutny szczyt, a nawet to jest bardzo wątpliwe.
Po hucznych zapowiedziach spodziewałem się lepszej konferencji, a Microsoft nie błyszczy nawet podczas nieobecności Sony. Wzmianki na pewno warte nasze polskie akcenty z "Cyberpunk 2077" na czele, oraz informacje na temat następcy Xboxa.
Graficznie prezentuje się bardzo ładnie, ale w kontekście tytułu nowej generacji na pewno nie możemy mówić o wielkim przełomie.
Już dawno ograne ;) Bardzo dobry tytuł, ale też mną nie zamiótł. Gra miała swoje momenty, gdzie niemalże ocierała się o arcydzieło, ale miała też takie, które można było skonstruować znacznie lepiej, z korzyścią dla całej historii i ogólnego wydźwięku. Co oczywiście nie zmienia faktu, że zdecydowanej większości bardzo się podoba i mi również, ale po tych wszystkich zachwytach, spodziewałem się dzieła, które dogłębnie mnie poruszy - tak natomiast nie było. Dostarczyła mi natomiast niemało frajdy i pozwoliła śledzić dość ciekawe wątki z bardzo solidnym tłem. Mam nadzieję, że druga część będzie tylko lepsza :)
Pamiętam jak swego czasu czekałem na "Dead Island" - w końcu gra była w produkcji przez wiele lat. W końcu pojawił się ten filmowy trailer z przepiękną, wzruszającą muzyką, który jest chyba jednym z najlepszych zwiastunów gry jaki w życiu widziałem - od czasu do czasu do niego wracam. Trailer zapowiadał coś dojrzalszego i głębszego w klimacie zombie apokalipsy. Finalny produkt okazał się natomiast bardzo płaski - fabuły tam w istocie nie było, wszelkie postacie były po prostu nijakie. Jedyną fajną rzeczą była walka, która i tak się nudziła po kilkunastu godzinach, a wtedy już nic nie mogło pomóc tej grze. "Dead Island" to bez wątpienia jedne z moich największych growych rozczarowań. Następnie przechodzimy do "Dying Light". Tak właściwie nie ma do czego przechodzić... Widziałem tylko trailer, kilka materiałów, i raz miałem okazję chwilkę pograć i nie widzę w tym nic więcej poza "Dead Island" z elementami parkouru. Historia cały czas wydaję się tylko tłem i usprawiedliwieniem dla eksterminacji tysięcy zombiaków, a powinno być zupełnie na odwrót.
Ja na razie byłem dość sceptycznie nastawiony do "Cyberpunk 2077" i w sumie cały czas jestem, bo nie pokazano nowego gameplayu, ale ta zapowiedź zdecydowanie zrobiła swoje. Keanu sprzeda mnóstwo pre-orderów ;)
Każdy lubi co innego. Dla mnie absolutnie wybitnymi grami tej generacji są bez wątpienia "God of War" i "Red Dead Redemption 2". Natomiast troszeczkę nie rozumiem szumu związanego z "Uncharted 4" i "The Last of Us". Jeśli chodzi o ten pierwszy tytuł to druga część cyklu w swoim czasie była absolutnie wybitna. Czwórka miała swoje momenty, a historia w niej przedstawiona jakkolwiek na początku bardzo ciekawa, z czasem stawała się coraz bardziej męcząca, a jej rozwiązanie totalnie mnie rozczarowało. "The Last of Us" jest bardzo solidną pozycją, ale w sumie niczym nie zaskakuje. Historia godna przeciętnego filmu do obejrzenia na raz. Teraz przejdźmy do "Days Gone". Owszem, fabuła nie wprowadza zupełnie nic nowego i w zasadzie całość odbywa się bez większych fajerwerków. Natomiast gra ma coś czego mi jako graczowi z wieloletnim stażem coraz trudniej uświadczyć w wielu produkcjach, a mianowicie "klimat". I to właśnie sprawia, że chce się w nią grać, chłonąć ten piękny, a zarazem niebezpieczny świat z jego wszystkimi sekretami, który bardzo często sprawia wrażenie niezwykle realistycznego, a fabuła, która spokojnie biegnie swoim tempem i rezygnuje z nie wiadomo jakich zwrotów akcji i misji o monumentalnej strukturze, tylko tę immersję wzmacnia. Czy "Days Gone" jest grą wybitną? Absolutnie nie. Jest natomiast bardzo udanym tytułem, który jednych porwie, a innych odrzuci.
Owszem, serial znakomity pod wieloma względami. Jednakże na pewno nie najlepszy i ocena z czasem zmaleje.
Osobiście nie jestem podekscytowany. Nie widzę nic poza znanymi nazwiskami, oraz niejasną historią, która wraz z odkrywaniem kolejnych kart zdaje się mniej pociągająca. Fragmenty gameplayu nieco drewniane, szczególnie fatalnie zrealizowana walka. Graficznie również nie powala. W moim odczuciu zapowiada się na średniaka, lecz z ostateczną opinią trzeba wstrzymać się do premiery i pierwszych recenzji.
Podpisuję się pod tym obiema rękami. Klimat w "Days Gone" jest nieziemski, i mimo ogromnej ilości błędów oraz problemów z płynnością (wersja Pro) gra się wyśmienicie.
Moim zdaniem warto zastanowić się nad Pro, gdyż wydajność w wielu tytułach jest nieporównywalnie lepsza niż na zwykłym PS4.
Gram na pro, ale nawet na niej są problemy z optymalizacją. Podejrzewam, że na slimce może być tylko gorzej. Gra dość często gubi klatki, zwłaszcza podczas jazdy motorem po świecie. Ewidentnie tytuł nie wyrabia z wczytywaniem wszystkiego na czas. Patche zdawają się poprawiać optymalizację, ale na pewno nie można tutaj mówić o przełomie. Nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z bardzo dobrą produkcją.
Tak. Zdecydowanie łatwo kupić podróbę. Sam się ostatnio naciąłem, zachęcony niższą ceną. Pad z pozoru wyglądał jak oryginalny, ale gdy tylko wzięło się go do ręki można było odczuć różnicę. Był niewyważony, przyciski chodziły zupełnie inaczej niż w oryginalnym, zwłaszcza analogi po wciśnięciu mocno strzelały, było jeszcze lekkie opóźnienie sygnału w trakcie rozgrywki i pad często sam się wyłączał. Oczywiście zwróciłem towar i postanowiłem zakupić pada w sklepie. Tylko, że mi udało się dostać nówkę za 220 zł w sklepie sieci Partner.
PSX:
1. Resident Evil 2
2. Crash Bandicoot 2
3. Spiderman/Syphon Filter 3
PS2:
1. Resident Evil 4
2. God of War 2
3. Devil May Cry
PS3:
1. Shadow of The Collosus&Ico
2. Uncharted 2
3. Heavy Rain
PS4:
1. Red Dead Redemption 2
2. God of War
3. Bloodborne
Wydaję mi się, że tutaj jest niezła cena:
https://allegro.pl/oferta/microsoft-xbox-one-x-1tb-rush-gold-battlefield-v-7671409203
Z tego co się orientuję od jutra powinny być zestawy w Media Markt z "Forzą Horizon 4" i "Forzą Motorsport 7" za 1699 zł.
W wielu tytułach jest zauważalna różnica w ilości wyświetlanych klatek, lecz nie można mówić o jakiejś drastycznej zmianie. W dalszym ciągu większość gier działa w stałych 30 klatkach, z okazjonalnymi dropami, które zdarzają się rzadziej w wersji pro. Dla wszystkich gier wydanych przed premierą nowszej wersji konsoli został stworzony specjalny tryb boost mode, dzięki któremu możemy liczyć na lepszą wydajność w starszych tytułach, lecz nie można powiedzieć, że spadków płynności całkowicie nie ma. Są, lecz na pro zdarzają się zdecydowanie rzadziej. Jeśli chodzi o nowsze tytuły działające w większej ilości klatek dobrym przykładem jest "God of War". Na zwykłej wersji konsoli zagramy jedynie w stałych 30 klatkach. W wersji pro możemy odblokować ilość wyświetlanych klatek i liczyć na framerate oscylujący w granicach od 30 kilku do 50 paru klatek - do ultrapłynności cały czas daleka droga. Innym dobrym przykładem jest "Battlefield 1", czy nawet świeżutka piąta część. Teoretycznie gry powinny śmigać w stałych 60 klatkach zarówno na zwykłej wersji konsoli jak i na pro. W praktyce w obu wersjach framerate rzadko osiąga tą magiczną granicę, jednakże na wersji pro rzadziej zdarzają się jakieś drastyczne spadki, i ogólnie wydajność jest lepsza. Jednak w dalszym ciągu nie możemy tutaj mówić o jakiejś spektakularnej różnicy.
Fotel przyszłości będzie niezwykle komfortowy i będzie wyręczał gracza niemalże w każdej czynności. Obicie fotela, dzięki zastosowaniu kosmicznej pianki, będzie dopasowywać się do kształtu pleców i w ten sposób uchroni przed niepożądanymi urazami kręgosłupa. W środku fotela będą zamontowane mechaniczne szczypce, kierowane sztuczną inteligencją, które przytrzymają szklankę z napojem, podadzą pada, bądź nałożą nam na głowę okulary pozwalające się przenieść do samego centrum wirtualnej rzeczywistości. Po wymagającej i długiej sesji gamingowej zapewnią nam nawet relaksacyjny masaż. W środku fotela będzie głośniczek, a sztuczna inteligencja będzie do nas przemawiać ciepłym, kobiecym głosem. Dodatkowe funkcje fotela będą sprawdzać się przy poszczególnym gatunkach gier. Możemy np. liczyć na realistyczne wibracje i wstrząsy w trakcie grania w wyścigi i jazdy po nierównej nawierzchni, bądź podczas podróży statkiem kosmicznym i znalezieniu się w samym centrum roju kosmicznych skał, pędzących na nas z zawrotną szybkością. Fotel dodatkowo będzie emitował ciepło bądź zimno w zależności od tego jakie warunki atmosferyczne będą panować w grze. Zostanie również wyposażony w specjalną opcję dla sadomasochistów. W razie śmierci na wirtualnym polu bitwy delikatnie porazi nas prądem, co będzie tylko dodatkową motywacją by przeżyć i śrubować jak najlepsze rekordy na tablicy wyników. Natomiast jeśli po wyczerpującej sesji zdarzy nam się na nim przysnąć, rozłoży się niczym łóżko, a mechaniczne szczypce łagodnie utulą nas do snu.
Bardzo wcześnie zabrałem się za oglądanie filmów dla dorosłych. Gdy byłem dzieciakiem najbardziej fascynowały mnie horrory. W tamtym czasie widziałem ich bardzo wiele, zarówno w telewizji jak i na vhs'ie. Bardzo często były to niezwykle krwawe horrory, jeden zapamiętałem szczególnie, a mianowicie włoski horror Lucio Fulciego pt. "Zombie Pożeracze Mięsa", właściwie dopiero po latach dowiedziałem się, że film ma taki polski tytuł, na kasecie było po prostu napisane "Zombi 2". Film miał niezwykle przytłaczający klimat podkreślony upiorną muzyką Fabio Frizziego, która niejednokrotnie nawiedzała mnie potem w sennych koszmarach. Ponadto był niezwykle brutalny i krwawy, w końcu filmy Fulciego słynęły z wymyślnych i świetnie zrealizowanych scen gore. Jednak jedna wryła mi się szczególnie w pamięć, a mianowicie scena w której zombie ciągnie za włosy kobietę ukrytą w szafie, mamy w tym momencie zbliżenie na jej twarz oraz obserwujemy jak piękne oko jest przebijane przez wystającą z drzwi drzazgę, wszystko pokazane bez żadnych upiększeń. Wyobraźcie sobie reakcję 6, może 7-letniego chłopca oglądającego tę scenę. Pamiętam jeszcze wiele takich brutalnych scen z horrorów, gdyż w wypożyczalni, którą sobie upatrzyłem było wiele niszowych tytułów, między innymi tych najbardziej ekstremalnych pod względem brutalności. Parę lat później gdy chodziłem do gimnazjum przez jakiś czas oglądałem filmy, które uchodziły za najbardziej szokujące i chore. Najbardziej ruszały mnie w nich prawdziwe sceny śmierci zwierząt, było wiele takich tytułów. Zawsze robiło mi się smutno gdy widziałem fikcyjną śmierć zwierzęcia na ekranie, a gdy miałem świadomość, że jest to prawdziwa śmierć bardzo mocno oddziaływało to na moją psychikę. Jeśli chodzi o main streamowe tytuły pamiętam słynną scenę gwałtu na Monice Belluci z "Nieodwracalne", także oglądałem ten film gdy byłem dzieciakiem. Z nowszych tytułów pamiętam "Martyrs: Skazani na Strach", jeden z nielicznych tytułów, który oglądało mi się tak dziwnie, może nie jest to najbrutalniejszy film, ale ma niesamowicie przytłaczający klimat i raczej nie chce do niego wracać. Jeszcze "Robocop" był bardzo brutalny, zwłaszcza scena jak gościu wjechał furgonetką w zbiornik z kwasem. Niektóre odcinki "Z archiwum X" pozostawiły trwały ślad na mojej psychice, miałem problemy z zaśnięciem i wszędzie wypatrywałem jakiegoś zagrożenia. To w sumie takie zabawniejsze. Niektórzy wspominają jak płakali na śmierci Mufasy w "Królu Lwie", ja natomiast płakałem pod koniec "Terminatora 2" jak bohater grany przez Arniego opuszcza się na haku by rozpuścić się w lawie. Chyba nigdy tak boleśnie nie odebrałem śmierci filmowego bohatera.
Jaspery zaczęto produkować od września 2008 roku, a ten jest z sierpnia więc najprawdopodobniej Opus. Niewiele brakowało, a by się załapał ;)
Mam na sprzedaż kilka rzeczy. Linki do aukcji poniżej:
http://allegro.pl/xbox-360-arcade-20-gb-gry-bdb-od-1zl-i6623473357.html
http://allegro.pl/call-of-duty-modern-warfare-3-ideal-od-1zl-i6623492269.html
http://allegro.pl/sluchawki-sony-mdr-v150-ideal-od-1zl-i6623507585.html
http://allegro.pl/ramie-sterujace-do-mikrofonu-studyjnego-od-1zl-i6623511905.html
Zapraszam do licytacji :)
Obecnie oglądam 2 sezon włoskiej "Gomorry". Znakomity serial, jeden z lepszych o mafii.
Resident Evil (3 pierwsze części)
Silent Hill
Metal Gear Solid
Syphon Filter (również 3 części)
Crash Bandicoot
Apocalypse
Jackie Chan Stuntmaster
Nightmare Creatures 1/2
W muzyce filmowej jak i w samym filmie siedzę już od lat. Jak dla mnie najlepszy jest Ennio Morricone. Na swoim koncie ma bardzo wiele ikonicznych kompozycji. Przesłuchałem niemalże całą jego bibliografię. Motyw przewodni do "Nienawistnej ósemki" Tarantino za który zresztą otrzymał w tym roku Oskara jest bardzo specyficzny i niepodobny do żadnych utworów, które skomponował wcześniej:
https://www.youtube.com/watch?v=PTwWp6VMNGs
Poniżej linki do moich ulubionych kawałków kompozytora, nie tych najbardziej mainstreamowych:
https://www.youtube.com/watch?v=GwmdscZNTQU
https://www.youtube.com/watch?v=HZkta5p6qQE
https://www.youtube.com/watch?v=Dops2e5cpks
https://www.youtube.com/watch?v=jyq1aMB_wxo
https://www.youtube.com/watch?v=192WXSiUizI
https://www.youtube.com/watch?v=18kvBI2qm04
https://www.youtube.com/watch?v=ng7Kihc_ACg
https://www.youtube.com/watch?v=1syYNwfRrn8
Bardzo spodobał mi się soundtrack z filmu "Drapieżcy", który oglądałem stosunkowo niedawno. Również jest bardzo specyficzny, niczym z jakiejś gry rpg. Polecam odsłuchać ten kawałek:
https://www.youtube.com/watch?v=mfXxEUAUUqA
W "Battlefield 4"grało mi się znakomicie, nawet na wysłużonym PS3 więc jak najbardziej polecam.
PSX:
Resident Evil 2
Crash Bandicoot 2
Resident Evil
Syphon Filter 3
PS2:
Resident Evil 4
Metal Gear Solid 2:Sons of Liberty
Gran Turismo Concept 2002 Tokyo-Geneva
God of War 1/2
PS3:
Ico&Shadow of The Colossus
Heavy Rain
Uncharted 2
God of War 3
Zamierzam przepoczwarzyć się w wampira oraz wyjść na miasto z kumplami przypomnieć ludziom jakie mamy święto. Nieodłącznym elementem tejże wyprawy będzie alkohol, który doda nam nieco charyzmy xd
Kiedyś też mnie to irytowało, bo jednak konsole nie zapewniają już pełnej płynności w trakcie gry. Są tytuły, które przez większość czasu oferują płynną rozgrywkę, a są i takie, które niemiłosiernie klatkują i niekoniecznie jest to spowodowane ograniczeniami sprzętu, ale słabą optymalizacją. Różnice widać w poszczególnych wersjach gier na daną platformę. Na jednej konsoli potrafią działać płynniej, na innej już nieco mniej płynnie. Największego dopracowania ze strony twórców doczekują się exclusivy, czyli gry tworzone z myślą o konkretnej konsoli, ale w nich także zdarzają się problemy z płynnością lecz nie zabijają one komfortu w trakcie grania. Granie na różnych odbiornikach także może oferować zupełnie inne doświadczenie.
Tenis ziemny. Zawodowcem nie zostaniesz, ale jak nieco opanujesz grę możesz się pokusić o udział w amatorskich turniejach w których także są atrakcyjne nagrody, zarówno pieniężne jak i rzeczowe. A grać można bardzo długo. Jest nawet podział na kategorie wiekowe :)
Bardzo często przeładowuję. Dosłownie po każdej potyczce, a nawet pojedynczym wystrzale jeśli jest ku temu okazja. Poza tym bardzo dokładnie eksploruje wszystkie miejsca w poszukiwaniu ukrytych pomieszczeń lub dodatkowych przedmiotów. Bez względu na to czy jest to gra z otwartym światem czy jakaś "korytarzówka". Niejednokrotnie wracam się do miejsc, której już sprawdzałem z myślą, że coś tam musiałem przeoczyć xd
Najlepiej to wszystkim po trochu. W dzisiejszych czasach warto być wszechstronnym.
Wedle aplikacji wyglądam na 20 lat, a naprawdę mam 23. Generalnie większość osób twierdzi, że wyglądam bardzo młodo. Mój znajomy skończył ostatnio 18 lat. Gdy kupujemy alkohol w sklepie zazwyczaj nie proszą go o dowód, mnie praktycznie zawsze.
Uwielbiam chodzić do kina co nie zmienia faktu, że bywam w nim stosunkowo rzadko.
W tym rzecz, że w ogóle nie odstawiam gier, a jak już to na jakiś krótszy czas.
Szczerze to jeszcze się nie nagrałem ;) ale pilnie potrzebuję kasy choć mam w planach kupno starszej wersji konsoli specjalnie dla Top Spina.
Mam do sprzedania używanego Xboxa 360 Slim wraz z padem oraz grami zainstalowanymi na dysku. Po szczegóły odsyłam na stronę aukcji:
http://allegro.pl/xbox-360-slim-250-gb-pad-gry-bdb-od-1zl-i5147405589.html
Zapraszam do licytacji :)
Tak :)
meelosh - 45 pkt
Lopot - 44 pkt
wilczyn - 37 pkt
Bitten Apple - 23 pkt
Lemur80 - 20 pkt
Mephistopheles - 15 pkt
davis - 11 pkt
Fett - 10 pkt
Freeman992 - 9 pkt
Szyszkłak - 8 pkt
Will Barrows, warass - 6 pkt
marcus alex fenix, Łyczek, bisfhcrew, Sir klesk - 4 pkt
Lilus, Sethlan - 3 pkt
Mr.B-F, Stalin_SAN, Łysy Samson- 2 pkt
Dwyer, KiraVoodoo, Mr. Orange, Saul, omgultratehpwnzor - 1 pkt
Wśród aktorek bardzo podobają mi się: Evangeline Lilly, Olga Kurylenko, Anne Hathaway, Sandra Bullock, Halle Berry i Monica Bellucci. Niektóre tenisistki też są niczego sobie. Zwłaszcza Ana Ivanovic, Maria Sharapova i Camila Giorgi.
Tak :) Chodziło mi o "Maniaka".
meelosh - 45 pkt
Lopot - 42 pkt
wilczyn - 28 pkt
Bitten Apple - 20 pkt
Lemur80 - 18 pkt
Mephistopheles - 15 pkt
davis - 11 pkt
Szyszkłak, Freeman992 - 8 pkt
Fett, Will Barrows - 6 pkt
marcus alex fenix, warass, Łyczek - 4 pkt
Lilus, bisfhcrew, Sethlan - 3 pkt
Mr.B-F, Stalin_SAN, Łysy Samson, Sir klesk - 2 pkt
Dwyer, KiraVoodoo, Mr. Orange, Saul, omgultratehpwnzor - 1 pkt
Dobrze :)
meelosh - 43 pkt
Lopot - 41 pkt
wilczyn - 27 pkt
Bitten Apple - 20 pkt
Lemur80 - 17 pkt
Mephistopheles - 15 pkt
davis - 11 pkt
Szyszkłak - 8 pkt
Freeman992 - 7 pkt
Fett, Will Barrows - 6 pkt
marcus alex fenix, warass, Łyczek - 4 pkt
Lilus, bisfhcrew, Sethlan - 3 pkt
Mr.B-F, Stalin_SAN, Łysy Samson, Sir klesk - 2 pkt
Dwyer, KiraVoodoo, Mr. Orange, Saul, omgultratehpwnzor - 1 pkt
Pamiętam tą serię. Była to jedna z moich ulubionych strzelanek na psx'a. Szczególnie ciepło wspominam trzecią część, którą ukończyłem kilkanaście razy. Jest to tym ciekawsze iż były to czasy gdy nie miałem karty pamięci, która była dość drogim zakupem więc starałem się przechodzić wiele gier w trakcie jednego podejścia. W przypadku trzeciej części "Syphon Filter" było naprawdę wiele moich prób, gdyż gra miała 19 misji, a niektóre z nich były dość wymagające, ale w końcu udało mi się przejść całość. Gdy już miało się sposób na każdą z misji grę można było ukończyć w czasie od 4 do 5 godzin.
Zgadza się :)
meelosh - 40 pkt
Lopot - 37 pkt
wilczyn - 25 pkt
Bitten Apple - 19 pkt
Lemur80 - 17 pkt
Mephistopheles - 15 pkt
davis - 11 pkt
Szyszkłak - 8 pkt
Fett, Will Barrows, Freeman992 - 6 pkt
marcus alex fenix, warass, Łyczek - 4 pkt
Lilus - 3 pkt
Mr.B-F, Stalin_SAN, Łysy Samson, Sethlan, Sir klesk, bisfhcrew - 2 pkt
Dwyer, KiraVoodoo, Mr. Orange, Saul, omgultratehpwnzor - 1 pkt
Brawo! O ten tytuł mi chodziło :)
meelosh - 40 pkt
Lopot - 37 pkt
wilczyn - 25 pkt
Bitten Apple - 18 pkt
Lemur80 - 17 pkt
Mephistopheles - 15 pkt
davis - 11 pkt
Szyszkłak - 8 pkt
Fett, Will Barrows - 6 pkt
Freeman992 - 5 pkt
marcus alex fenix, warass, Łyczek - 4 pkt
Lilus - 3 pkt
Mr.B-F, Stalin_SAN, Łysy Samson, Sethlan, Sir klesk, bisfhcrew - 2 pkt
Dwyer, KiraVoodoo, Mr. Orange, Saul, omgultratehpwnzor - 1 pkt
Żaden z tych. Podpowiem, że w tytule pojawia się wyraz pies w formie przymiotnika. Teraz powinno być znacznie łatwiejsze ;)

Znowu coś z pieskiem xd
Bitten Apple - nie
3x nie
bisfhcrew - nie
Bitten Apple - ponownie nie
Ja noszę zegarek Perfect z fajną zieloną tarczą. Jest mi szczególnie bliski, gdyż jest to pamiątka po moim zmarłym dziadku.
Lopot - 33
meelosh - 30 pkt
wilczyn - 16 pkt
Mephistopheles - 15 pkt
davis, Lemur80 - 11 pkt
BittenApple - 10 pkt
Szyszkłak - 8 pkt
Fett - 6 pkt
Will Barrows - 5 pkt
marcus alex fenix, warass, Łyczek - 4 pkt
Freeman992 - 3 pkt
Lilus, Mr.B-F, Stalin_SAN, Łysy Samson, Sethlan - 2 pkt
Dwyer, bisfhcrew, KiraVoodoo, Mr. Orange, Saul, omgultratehpwnzor - 1 pkt
Zgadza się :)
Lopot +1
Lopot - 32
meelosh - 30 pkt
wilczyn - 16 pkt
Mephistopheles - 15 pkt
davis, Lemur80 - 11 pkt
BittenApple - 10 pkt
Szyszkłak - 8 pkt
Fett - 6 pkt
Will Barrows - 5 pkt
marcus alex fenix, warass, Łyczek - 4 pkt
Lilus, Mr.B-F, Stalin_SAN, Łysy Samson, Sethlan, Freeman992 - 2 pkt
Dwyer, bisfhcrew, KiraVoodoo, Mr. Orange, Saul, omgultratehpwnzor - 1 pkt
Zgadza się! Jeden z moich ulubionych filmów :)
Will Barrows +1
Lopot - 30 pkt
meelosh - 29 pkt
wilczyn - 16 pkt
Mephistopheles - 15 pkt
davis, Lemur80 - 11 pkt
BittenApple - 10 pkt
Szyszkłak - 8 pkt
Fett - 6 pkt
marcus alex fenix, warass, Łyczek, Will Barrows - 4 pkt
Lilus, Mr.B-F, Stalin_SAN, Łysy Samson, Sethlan - 2 pkt
Dwyer, bisfhcrew, KiraVoodoo, Mr. Orange, Saul, omgultratehpwnzor, Freeman992 - 1 pkt
Brawo! Szybko poszło ;)

Co dla niektórych może być to bardzo niszowy tytuł, ale znawcy tematu powinni wiedzieć o co chodzi ;)
Od czasu do czasu robimy z kolegami tzw. maratony i gramy przez całą noc na konsoli przechodząc różne tytuły. Mój rekord grania bez przerwy musiał paść właśnie w trakcie takiego maratonu. Myślę, że mogło to być od 10 do max 12 godzin.
Bez wątpienia jedna z najlepszych części tej serii, a jak dla mnie jedna z najlepszych gier jaka kiedykolwiek powstała. Regularnie do niej wracam i nigdy mi się nie nudzi.
W tym roku skromnie. Jedynie słuchawki Sony, ale to nie prezenty są najważniejsze, choć magia samych świąt też nie jest już taka jak kiedyś.
Bardzo często zdarza mi się wracać do następujących tytułów: "Crash Bandicoot 2", "Resident Evil", "Resident Evil 2", "Resident Evil 4", "Shadow of The Colossus".
W zasadzie to sam kupiłem sobie kilka rzeczy: mini stół do ping ponga, nowy telefon oraz pad do Xboxa 360 i PC. Można to uznać za prezenty mikołajkowe biorąc pod uwagę to, że na dwie z tych rzeczy złożyłem się z mamą.
Fajnie, że znów pojawi się motyw z podróżami w czasie oraz Arnold w roli Terminatora. Bez niego ta seria nie istnieje. Nie spodziewam się fajerwerków, ale te dwa elementy służą za najlepszą rekomendację.
Myślę, że może to sprawiać przyjemność jeśli ktoś nieźle sobie radzi w danej grze i efektownie ją przechodzi bądź wie dużo na jej temat i potrafi ciekawie komentować.
Myślałem, że definitywny koniec samego serialu. Po takim czasie to by było coś.
Pamiętam jakie filmy oglądałem w przeszłości oraz jakie książki przeczytałem. Myślę, że trudno byłoby mi wymienić każdą pozycję z głowy, ale wystarczy mi sam tytuł i już wiem czy kiedykolwiek miałem z tym do czynienia. Normalne jest, że wiedza o fabule danego filmu lub książki z czasem zanika, ale dotyczy to przeciętnych pozycji. Dobre filmy i książki raczej się pamięta, ale niekoniecznie wszystkie detale.
Polecam całą serię o Harrym Calahanie, a w szczególności "Brudny Harry", "Siła Magnum" i "Nagłe Zderzenie". Z innych tytułów także "Wzgórze Rozdartych Serc", "Za Wszelką Cenę" i "Gran Torino".
Doświadczałem tego już wielokrotnie. W pewnym okresie mojego życia paraliż senny występował z taką częstotliwością, że zupełnie się do niego przyzwyczaiłem. Nawet różne postacie, niczym żywcem wyjęte z sennych koszmarów i widoczne w moim pokoju wydawały mi się czymś zupełnie normalnym. Zresztą w trakcie doświadczania tego stanu widywałem je w tak dziwnych, wręcz absurdalnych miejscach, gdzie w rzeczywistości nikt nie mógłby się pojawić. Zresztą sylwetki rzekomych zjaw bywały bardzo niewymiarowe, chociaż w większości przypadków przypominały one ludzi w nieco bardziej odrażającej formie. W każdym razie gdy doświadczałem owego stanu spokojnie czekałem aż minie, gdyż zawsze zachowywałem zdolność trzeźwego myślenia w takiej sytuacji. Jednego razu przeraziła mnie opowieść koleżanki, która także parę razy doświadczyła paraliżu. Opowiadała, że gdy otworzyła oczy twarz zjawy znajdowała się dokładnie przed jej oczami, zaledwie parę centymetrów. Była skazana na jej oglądanie przez cały czas trwania owego zjawiska, gdyż nie mogła zamknąć oczu ani odwrócić głowy. To musiało być przerażające doświadczenie.
Tak jak w tytule wątku mam na sprzedaż konsole PS3 Slim z dyskiem 320 GB, czerwony pad firmy Sony oraz kilka gier, praktycznie same exclusivy. Poniżej podaje linki do aukcji:
http://allegro.pl/ps3-320-gb-gry-ideal-od-1zl-i4657118947.html
http://allegro.pl/pad-ps3-red-ideal-od-1zl-i4657156708.html
http://allegro.pl/littlebigplanet-ideal-od-1zl-i4657161439.html
http://allegro.pl/killzone-2-ideal-od-1zl-i4657184517.html
http://allegro.pl/killzone-3-metal-box-ideal-od-1zl-i4657190003.html
http://allegro.pl/heavy-rain-ideal-od-1zl-i4657192505.html
http://allegro.pl/icoshadow-of-the-colossus-ideal-od-1zl-i4657216172.html
http://allegro.pl/trylogia-uncharted-ideal-od-1zl-i4657221860.html
Zapraszam do licytacji ;)
Z tego co się orientuje niestety nie ma możliwości gry na krzyżaku. W swoją wersję grałem na Xboxie 360 i tam nie było takiej opcji. Z początku troszeczkę nad tym ubolewałem, gdyż w poprzednie części serii grałem właśnie na strzałkach i takie sterowanie bardzo mi odpowiadało. Na analogach to nie to samo, ale da się przyzwyczaić ;)
Bardzo przystępne ceny i przyzwoite tytuły. Chyba skuszę się na Devil May Cry HD Collection i Dragon's Dogme.
Też mam dość sporego pecha. Miałem już chyba wszystkie możliwe schorzenia, szczególnie uciążliwe w młodzieńczym wieku. Teraz mając 22 lata męczę się z brodawkami, które za cholerę nie chcą mi odpuścić. W innych sferach także dość często miewam pech, chociaż nie ukrywam, że często na własne życzenie ułatwiam mu zadanie.
Tak jak w tytule wątku mam do sprzedania kilka gier na Xboxa 360. Poniżej linki do aukcji:
http://allegro.pl/resident-evil-6-pl-steelbox-ideal-od-1zl-i4373489476.html
http://allegro.pl/alan-wake-pl-edycja-kolekcjonerska-ideal-od-1zl-i4373521821.html
http://allegro.pl/condemned-criminal-origins-bdb-od-1zl-i4373535306.html
http://allegro.pl/forza-3-pl-bdb-od-1zl-i4373538762.html
Zachęcam do licytacji ;)
Wyżej wspomniany Crash. Najlepiej druga część, ale wszystkie są warte zagrania. Ponadto Resident Evil, Silent Hill, Metal Gear Solid, Apocalypse, Jackie Chan Stuntmaster, Syphon Filter i wiele innych ;)
1. Resident Evil
2. Alan Wake/Heavy Rain
3. Gothic
4. Shadow of the Colossus
5. Skyrim
Rzeczywiście. Niektóre sceny trochę przegięte. Mimo wszystko i tak obejrzę. Fajnie będzie znów zobaczyć ten duet w akcji.
Najbardziej cieszy mnie zapowiedź nowego Uncharted. Ponadto zwiastun Dead Island 2 zrobił na mnie duże wrażenie. W samą grę raczej nie zagram, gdyż wolę poważniejsze tytuły z Zombie, ale trailer jest po prostu perfekcyjny. Tak samo jak zwiastun pierwszej części potrafił wzruszyć ten potrafi rozśmieszyć.
Rainbow Six Siege wprowadzi nowe rozwiązania do trybu multiplayer, a Far Cry 4 jawi się jako powtórka z rozrywki, ale w nieco bardziej skyrimowym wydaniu ;)
Mnie się podoba Inside. Klimat niczym w Limbo. W sumie nie powinno to dziwić, gdyż za grę odpowiadają ci sami twórcy.
W recenzji w CD-Action pisali na temat tych ścinek po ukończeniu misji więc myślę, że to jakiś błąd gry. Może warto poczekać na aktualizację.
Czuje się tak jakbym nadal miał 19 lat, a tutaj już 22. Nawet nie wiem jakim cudem to tak szybko minęło xd
Ciężko powiedzieć. W życiu naoglądałem się bardzo dużo horrorów, swoją drogą jest to jeden z moich ulubionych gatunków filmowych. Zawsze miałem słabość do filmów o Zombie i bardzo cenię sobie wspaniałą sagę George A. Romero, a w szczególności Noc Żywych Trupów (1968) i Świt Żywych Trupów (1978), ale pozostałe części także warto obejrzeć. Ponadto uwielbiam Teksańską Masakrę Piłą Mechaniczną, a w szczególności remake z 2003 roku i jego prequel czyli Teksańską Masakrę Piłą Mechaniczną: Początek. Moim zdaniem wersja z 2003 roku to jeden z najlepszych remaków w historii tego gatunku. Obecnie oglądam mało horrorów. Niestety mam dość mało czasu i ponadto mam wrażenie, że przez ostatnie lata nie wyszło zbyt wiele ciekawych filmów grozy. Ostatni, który bardzo mi się podobał to Sinister i ten film także polecam ;)
Nie sprecyzowałeś dokładnie swojego problemu. Jak dokładnie wyglądają te ścinki? Twierdzisz, że występują po każdej misji więc może dzieje się to w trakcie zapisywania gry? Ponadto PS4 to stosunkowo nowy sprzęt, a gra Watch Dogs oferuje spory, otwarty świat więc mogły się zdarzyć problemy z optymalizacją tytułu. Najlepiej poczekać, aż wypowie się jakaś osoba, która posiada ten tytuł na wyżej wspomnianą konsole.
Resident Evil
Crash Bandicoot
Apocalypse
Syphon Filter
Jackie Chan Stuntmaster
Kolejność przypadkowa za wyjątkiem Residenta ;)
Jasne! Po pierwsze możliwość wystąpienia w filmie, a po drugie zmierzenie się z tak wymagającą rolą. Niewątpliwie byłoby to ciekawe doświadczenie.
Ostatnio słucham kawałków z najnowszej płyty świetnego szkockiego zespołu Franz Ferdinand, ale nie jest to rock w tradycyjnym wydaniu. Niemniej polecam utwory poniżej i generalnie ich całą najnowszą płytę o tytule Right Thoughts, Right Words, Right Action:
https://www.youtube.com/watch?v=Ooq23i-QGBM
https://www.youtube.com/watch?v=iMfjROpKCnw
https://www.youtube.com/watch?v=IIR5vBiC3ig
1. Shadow of the Colossus
2. Heavy Rain
3. Uncharted
4. God of War
5. Killzone
Jeśli chodzi o kampanie dla pojedyńczego gracza to zdecydowanie lepiej wypada "Battlefield: Bad Company 2". Bf'a 3 nie warto kupować dla samej kampanii, gdyż esencją tej gry jest tryb multi.
Mi zdarza się wracać do tytułów, które swoją premierę miały przed 2000 rokiem i uważam to za całkiem normalne.
To zależy od tytułu, bo jak gra jest naprawdę dobra to co jakiś czas chce się do niej wracać. Jeśli z kolei niczym specjalnym się nie wyróżnia to przejdzie się raz i odłoży na półkę. Najgorsze gry w ogóle ciężko ukończyć, nawet ten jeden raz.
Tak jak w temacie mam do sprzedania konsolę przenośną PS Vita wraz z akcesoriami i grami, a także grę "Uncharted: Złota Otchłań" przeznaczoną na ten sprzęt. Poniżej linki do aukcji:
http://allegro.pl/ps-vita-wifi-gry-etui-karta-4gb-ideal-od-1zl-i4123997963.html
http://allegro.pl/uncharted-zlota-otchlan-ideal-od-1zl-i4124023472.html
Zapraszam do licytacji ;)
Gothic
Gothic II
Resident Evil (1, 2, 3, 4, 5, 6)
Skyrim
Alan Wake
Uncharted (1, 2, 3)
Risen
Heavy Rain
Ico
Shadow of The Collossus
To już zależy. Niektórzy od samego początku nie mają większych problemów z celowaniem na padzie, lecz większości sprawia to niemałą trudność, ale myślę, że przy odrobinie cierpliwości każdy jest w stanie oswoić się z padem.
No cóż. Tego typu pranki bywają niebezpieczne. Tu także jest dość dobry przykład:
https://www.youtube.com/watch?v=_kJrup6mwaE
Nie do końca można nazwać tę grę platformówką, ale niektóre fragmenty poziomów przybierają taką postać. Chodzi o "Crash Bandicoot". Cała seria, w szczególności część druga. Ponadto kultowe "Super Mario Bros", a z nowszych tytułów "Limbo", "Rayman Origins" i "LittleBigPlanet".
Regularnie wracam do najstarszych części "Resident Evil", "Crash'a Bandicoot" oraz innych gier z PSX'a. Czasem zdarza mi się odpalić emulator Nesa i powspominać co niektóre tytuły.
Dość stary skecz i nie dotyczy Walentynek, ale w każdym razie pokazuje próbę podrywu, zresztą dość nieudolną, ale parę zabawnych tekstów się pojawia. Zawsze możecie spróbować przekształcić ten skecz, aby bardziej pasował do Walentynek.
http://www.youtube.com/watch?v=_ubhHW87Mus
A Flipsy ktoś pamięta? Te chrupki kukurydziane o różnych smakach. Najlepsze były pomidorowe.
[18]
Właśnie o ten konkretny smak mi chodziło, bo słodkie do mnie nie przemawiają.
Fenomenem była swego czasu mała paczka tych gwiazdek kosztująca zaledwie kilkadziesiąt groszy.

Jakież było moje zdziwienie, gdy ostatnio będąc na zakupach w Tesco na jednej z półek ujrzałem kultowe Magic Stars. Z początku nie dowierzałem, ale rzeczywiście są to te same mleczne gwiazdki, które większości z nas zapewne kojarzą się z okresem dzieciństwa. Za przyjemność skosztowania gwiazdek trzeba zapłacić 9 zł, ale myślę, że jest to sentyment warty każdej ceny :)
Wiele świetnych tytułów za niewielkie ceny. Osobiście skusiłem się na "Battlefielda 3", którego można nabyć za około 30 zł, ale to jeszcze nie jest moje ostatnie słowo ;)
1. Resident Evil
2. Gothic
3. Risen
4. Uncharted
5. Crash Bandicoot
6. Ico/Shadow of The Colossus (w pewien sposób można nazwać to serią)
7. Max Payne
8. Killzone
9. Mortal Kombat
10. Battlefield
Kolejność przypadkowa ;)
"Battlefield 4" wygląda strasznie słabo i zdarzają się w nim okazjonalne spadki płynności, ale najważniejsza jest grywalność. Zresztą nie można oczekiwać cudów po 8-letnim sprzęcie w którym nie da się wymienić podzespołów. I tak cudem jest, że gra pokroju "Bf'a 4" działa na nim całkiem płynnie przy ustawieniach graficznych odpowiadających niskim. Chociaż jeśli chcesz się w pełni nacieszyć "Battlefieldem" musisz kupić wersję na PC bądź PS4. Największym minusem wersji na PS3 jest ograniczenie ilości graczy do 24 przez co mapy wydają się czasem bardzo opustoszałe. Nie oznacza to jednak, że nie warto zainwestować w PS3. Jest to konsola na którą znajdziesz wiele świetnych gier i nie chodzi o same exclusivy. Ponadto możesz się cieszyć możliwością odpalania gier ze starszych wersji konsoli. Najważniejsze tytuły można kupić na PS Store za stosunkowo niewielkie kwoty. Jeśli jakimś cudem trafi Ci się oryginalna gra na PSX'a bez problemu możesz odpalić ją na PS3. Niestety płyty z PS2 działają tylko na jednej wersji konsoli, ale tak jak już napisałem część ważniejszych tytułów możesz sciągnąć z PS Store. Nie wspominając już o wersjach HD, co daje pokaźną bibliotekę gier. Moim zdaniem warto mieć zarówno konsole jak i PC'ta gdyż w niektóre tytuły lepiej grać na konkretnej platformie.
Strasznie obolały jestem, bo ktoś mi wpieprzył i nic z tego pamiętam. Jak spojrzałem w lustro i zobaczyłem swoją zakrwawioną kurtkę to mocno się zdziwiłem.
Dokładnie nie pamiętam, ale jednym z pierwszych bardziej pamiętliwych tytułów był na pewno "Red Faction".
Świetny barszcz z uszkami, a także zupę grzybową. Za rybami nie przepadam więc wcinam paluszki rybne, które bardziej mi odpowiadają ;)
Jeśli chodzi o tryb multi to w żadnej grze nie przegrałem ponad 100 godzin. Lubię różnorodność dlatego często zmieniam tytuły. Najwięcej godzin jak do tej pory spędziłem przy "Skyrimie". Jak na tą chwilę około 150 godzin.
W sumie można było się tego spodziewać. Niestety poza ładną grafiką ten tytuł nic nie oferuje.
To dobra cena, zważywszy na to, że swego czasu zapłaciłem za tą grę tylko 15 zł.
Mam na sprzedaż pierwszą część kultowej serii survival horrorów. Po szczegóły odsyłam na stronę aukcji:
http://allegro.pl/resident-evil-psx-ps2-ps3-unikat-od-1zl-i3733450453.html
Zachęcam do licytacji :)
Jeśli rzeczywiście pojawi się postać Francisa Drake'a to czuje, że będziemy się w nią wcielać okazjonalnie, podobnie jak to miało miejsce w trójce podczas przeniesienia się do czasów dzieciństwa Drake'a, tylko, że teraz zahaczymy o bardziej zamierzchłe czasy. Marzeniem byłyby dwie rozbudowane kampanie - jedna w czasach Francisa, a druga rozgrywająca się współcześnie z Nathanem w roli głównej, które w jakiś sposób by się łączyły. Mam pewną sugestię co do postaci mówiącej w zwiastunie, a mianowicie:
spoiler start
Nie uważacie, że może chodzić o postać Dantego z Golden Abyss, który został pogrzebany w Świątyni Węży i nie wiadomo czy zginął? Zgadza się wszystko prócz głosu. Moim zdaniem ta postać miała ogromny potencjał na dobry czarny charakter, a otwarte zakończenie sugeruje, że być może do niej powrócą.
spoiler stop
W końcu zapowiedź nowego "Uncharted". Już nie mogłem się doczekać :)
spoiler start
Nie uważacie, że może chodzić o postać Dantego z "Golden Abyss", który został pogrzebany w Świątyni Węży i nie wiadomo czy zginął i być może będzie chciał się zemścić na Drake'u? Zgadzałoby się wszystko prócz głosu w trailerze.
spoiler stop
Doczytywanie się elementów także jest normalką. Na gameplayach gry zwykle wyglądają lepiej.
Nic z tych rzeczy. Jest to po prostu wina słabej optymalizacji gry. Już "Battlefield 3" prezentował się dość słabo w wersji na konsole więc po kolejnej części także nie należało spodziewać się fajerwerków.
Dobre info! Oby więcej gier free to play na nową generację konsol.
[37]
Owszem! To gracze decydują o tym czy budynek się zapadnie czy nie, ale sama animacja jest oskryptowana i ciągle przebiega w ten sam sposób, a poza tym to nie żadna recenzja tylko w miarę luźny gameplay nagrywany na żywo.
Gamecube'a kupiłbym w szczególności dla "Resident Evil Zero" oraz "Resident Evil Remake", ale te tytuły pojawiły się także na Nintendo Wii, które także nie jest zbyt drogie. Ostatnio dowiedziałem się o istnieniu takiej perełki jak "Eternal Darkness" i ta gra jest już niestety tylko na Gamecube'a i jest to ogromny argument przemawiający za zakupem tej konsolki. Znalazłoby się jeszcze parę tytułów, chociażby "Metal Gear Solid The Twin Snakes".
Nom, niezłe akcje były xD A jakie zacięte boje toczyły się pod sceną o pojedyncze sztuki. Gimbusy skakały innym na plecy byle tylko złapać grę, a krzesełka z metalowymi nogami na których stali łamały się pod ich naporem xD U najbardziej zasłużonych w boju, którzy mieli kilka gier można było zobaczyć śliwy pod oczami xD
Byłem rok temu i teraz też zamierzam się wybrać :) Mam nadzieję, że uda mi się dorwać do jakichś stanowisk :p
Przez samo patrzenie dostaje się kręciołka w głowie, a co dopiero musiał czuć Felix.
Gameplay z wersji beta wraz z komentarzem. Zapraszam do obejrzenia :)
http://www.youtube.com/watch?v=iJn2sDbvdMA
Gameplay z wersji beta wraz z komentarzem. Zapraszam do obejrzenia :)
http://www.youtube.com/watch?v=iJn2sDbvdMA
Jedyny taniec jaki mnie pociąga to taniec na korcie tenisowym xD Na dyskotece nigdy nie tańczę na sucho, ale jak się napije to zawsze mam chęć poszaleć.
Gameplay z wersji demo wraz z komentarzem. Zapraszam do obejrzenia :)
http://www.youtube.com/watch?v=DXj11hUhNa8
Czasem grywam wspólnie z mamą w Top Spina 4 (jest fanką tenisa podobnie jak ja) i Forza 3. W LittleBigPlanet też się zdarzało :)
Nie wiecie, że dzisiaj prawie każdy dziennikarz klnie jak głupi? Chociaż VonZay'a to nie usprawiedliwia, bo obrażał innych i to w dość dobitny sposób.
Niby dwa odmienne gatunki, ale w ogóle nie musiałbym się zastanawiać. "Skyrim" to jeden z lepszych rpg'ów w jakie grałem. Ponadto nie przepadam za grami wyścigowymi, a nowy "Most Wanted" jest przeciętną ścigałką.
"Battlefield: Bad Company"
http://allegro.pl/battlefield-bad-company-bdb-od-1zl-i3573701580.html
"Risen"
http://allegro.pl/risen-ideal-od-1zl-i3573711236.html
Zachęcam do licytacji :)
Uwielbiam grać na padzie w tego typu gry. Oczywiście kwestią bezsporną jest to, że na myszce celuje się o wiele precyzyjniej i szybciej, ale przy odrobinie wprawy na padzie również gra się świetnie i komfortowo, a sama gra bardziej cieszy.