Tydzień temu monterzy nie mogli znaleźć mojego domu, bo wujek Google wysłał ich do sąsiedniej miejscowości. Pocieszyłem ich, że w operacie szacunkowym dla banku pani rzeczoznawca również umieściła mapkę innej miejscowości.
Zadziwiające jest, że ufamy firmie reklamowej (95% przychodów Alphabet pochodzi z reklam) bardziej niż swojemu mózgowi.
Sam fakt istnienia "grupy zadaniowej ds. różnorodności" dowodzi, że korporacje mają za dużo pieniędzy. Ich pracownicy zajmują się głupotami zamiast robotą.
Należy opodatkować korporacje i sprawa sama się rozwiąże.
Najczęściej ludzie są karani za piractwo przy okazji udowadniania innych przestępstw. Czasami tych innych przestępstw nie można udowodnić, więc sąd wydaje surowy wyrok za używanie nielegalnego oprogramowania.
Przykład z Polski. Facet prowadził jednoosobową działalność gospodarczą. Został oskarżony o wyłudzenie VAT i trafił do aresztu. Po 12 miesiącach spędzonych za kratkami okazało się, że oskarżenie jest całkowicie bezpodstawne. Wtedy prokuratura wyciągnęła sprawę nielegalnego Windowsa. Sąd skazał faceta na 18 miesięcy więzienia.
Jestem mile zaskoczony tą informacją. Przyznam, że postawiłem już krzyżyk na tej produkcji. Niezła niespodzianka !

@Conath:
Wyniki X1950 Pro (no OC, chłodzenie pasywne), Athlon64 X2 @2.7 GHz, 2 GB RAM DDR1.