No, to jest świetna sprawa, że Steam wprowadził to Play Together. A już szczególnie, że wystarczy po prostu zainstalować aplikację i można grać praktycznie z każdym.
Tyle lat czekania i w końcu się udało! Wydają dwójkę na Androida. Aspyr potrafi zaskakiwać z tym tytułem.
Pamiętam jak w gimnazjum zagrywałem się w jedynkę i dwójkę w czasie ich premier. Teraz po 15 latach trafia telefony. Skoro teraz skończył im się materiał kotorowy, to może w końcu wezmą się za jedynkę na Steama i dodadzą tam achievementy i support modów.
Jeżeli nie rozumiecie dlaczego wychodzi SteamOS, to popatrzcie na to w ten sposób: Valve od dawna chce móc konkurować z konsolami na równym poziomie. Jednak gracze konsolowi mają całkiem inne wymagania od PC-towców. Oni chcą, żeby grę można było kupić, uruchomić w salonie na dużym telewizorze, usiąść w wygodnej kanapie i grać. Bez kombinowania z patchowaniem, najnowszymi sterownikami itp. Dlatego Valve tworzy SteamBoxa z różnymi ale jednolitymi progami sprzętowymi (słaby dla gier indie - standardowy dla większości gier - najmocniejszy dla najnowszych produkcji). Gracz kupuje danego SteamBoxa i wie jakie gry mu pójdą, a jakie nie. Systemem operacyjnym SteamBoxa na 100% będzie właśnie SteamOS, który nie tylko będzie dodawany do każdej ich „konsoli” ale będzie udostępniony za darmo każdemu użytkownikowi, dzięki temu każdy będzie mógł sobie sam stworzyć własnego SteamBoxa (kupując PC i instalując SteamOS-a). To chyba dobrze, że w obliczu powstawania nowej konsoli, nie będziecie musieli kupować gier od nowa, żeby móc w nie na niej zagrać?
I co najważniejsze: wyobraźcie sobie, że macie Windowsa i Xboxa i na obu z nich możecie grać w gry, które kupujecie tylko raz. Kupienie Battlefielda powoduje, że możesz grać i na PC, i na Xboksie. Czy to nie jest wygodne? Microsoft na to nie pozwala, dlatego trzeba dublować tytuły. Steam przypisuje gry do naszego konta i będziemy w nie mogli grać niezależnie czy są na Windę, MacOS-a, Linuxa czy nowego SteamOS-a. Ja widzę same plusy takiego rozwiązania.
@Kąsacz: Na Twoim miejscu nie wyciągałbym takich daleko idących wniosków, wiedząc, że nie interesuję się e-sportem. Akurat profesjonalni gracze mają specjalnie ułożony grafik aktywności fizycznej, bo bez niej ludzki mózg gorzej pracuje (każdy, Twój też drogi czytelniku). Dlatego chcąc, nie chcąc, organizacje wymagają od nich regularnych wizyt na siłowni.
#6 @swee: Tak! To musi być ona. :) Jest dużo mniejsza od Geralta i ma jasne włosy. Już ze względu na samo Lwiątko z Cintry nie mogę się doczekać W3. Poza tym zapowiedź jest wręcz fenomenalna. Oby nie zawiedli, bo poprzeczkę zawiesili bardzo wysoko.
A ja lubię elektroniczną dystrybucję i cieszę się, że w Polsce w końcu zaczęła się rozwijać. Polubiłem w momencie, gdy zabrakło mi miejsca na półkach na gry i musiałem zacząć chować swoje kolekcje po szafach.
Poza tym, cyfrówki są dostępne „od zaraz” i zazwyczaj są trochę tańsze. Na samym Steamie mam obecnie 254 gier i nie wiem gdzie bym je teraz wszystkie pomieścił.
Wy się aby na pewno dobrze czujecie? Gdzie widzieliście kiedykolwiek badania, w których grupa badawcza wynosi 13 350? O_o I to jeszcze na temat gier wideo... Zazwyczaj jest to właśnie grupa około tysiąca, tyle że musi być dobrze dobrana, aby badanie odzwierciedlało faktyczny stan rzeczywistości.
I jestem pewien, że właśnie liczyli również tych ludzi, którzy grali w Farmville na facebooku, bo oni też są graczami i swoją aktywnością oddziałują na rynek gier. A Wy myśleliście, że na Androidzie, to policzyli tych, którzy grają w ambitne produkcje? Większość z nich to pewnie gracze Andry Birds. ;) Poza tym, nie wiem jak u Was, ale moi znajomi ze studiów w większości grali właśnie na laptopach, więc mnie akurat ten stan w ogóle nie dziwi.
W końcu zmieniliście ten przestarzały layout. :) Strona wygląda świetnie. Wszystko jest poukładane i przejrzyste. Na razie trochę się gubię, ale to kwestia przyzwyczajenia. Na pewno duży krok do przodu.
RPG bez polskich napisów? Naprawdę? Szczerze mówiąc, nie rozumiem takiej decyzji...
Nie ma Monka, więc pozostaje Guardian. Chociaż szczerze mówiąc nie do końca pasuje mi ta profesja. Mam nadzieję, że będzie można nim grać nie będąc na first line'ie. Jednak jeśli nie Guardian to Elem.
Dotychczas martwiłem się, że GW2 skupi się na PvE i zrezygnuje z najmocniejszego elementu jedynki czyli PvP. Teraz widzę, że niepotrzebnie. To MMO będzie wyjątkowe i gra będzie miała porządny tryb rywalizacji z innymi graczami. Rozgrywka się zmieni, ale i wygląda na to, że na lepsze. Nie będzie to jakieś tam zwykłe PvP znane z pierwszego lepszego MMO. Tutaj będą prywatne serwery i możliwość organizacji własnych turniejów. Wspaniałe udogodnienia dla graczy. Kto wie, może będzie szansa, żeby GW2 zaistniało w świecie esportu. :)