1. Batman: Arkham Knight - w pierwszych trzech częściach bawiłem się rewelacyjnie pacyfikując zuych gości i teraz nadchodzi 4 która niestety zaliczyła poślizg, ale wciąż przekonuje mnie że będzie w co grać xD
2. Star Wars: Battlefront - oj, kiedy to ja grałem w coś od Star Wars-ów ??? The Force Unleashed była jedną z gierek z tego uniwersum, która przypadła mi do gustu szczególnie w wersji Ultimate Sith Edition. Niestety dwójka nie za bardzo mnie chwyciła :/ spodziewałem się czegoś lepszego. Oczywiście nie zapomnę jeszcze o Knights of the Old Republic, które także chwyciło mnie za serce - dwójka niestety nie spełniła moich oczekiwań.
3. Tom Clancy's The Division - widziałem kilka filmików z pokazów tej gierki i jestem zadowolony - gry na podstawie powieści śp. Toma Clancyego nigdy mnie nie zawiodły szczególnie, jeśli chodzi Ghost Recon: Future Soldier.
Po pierwsze Dragon Age Inkwizycja - ładne połączenie jedynki i dwójki, co dało mieszankę wybuchową, w którą grało mi się bardzo przyjemnie i dość długo, co w najnowszych tytułach jest rzadko spotykane (ponad 100h). Po drugie Śródziemie: Cień Mordoru - długo trzeba było czekać na tak dobrą grę z uniwersum LotR-a która w pełni spełniła moje oczekiwania - bardzo dobry slasher + system nemesis, który sprawdza się znakomicie. Po trzecie Wolfenstein: The New Order - Naziści wygrywają wojnę, ale B.J. Blazkowicz nie śpi i zafunduje im wspaniałą podróż w nieznane ;D - dwie giwery i naziole padają jak muchy.
Podsumowując to moi trzej faworyci w plebiscycie gra roku 2014 oczywiście na pewno jest więcej gier z tego roku, które zasługują na miejsce na mojej liście, ale wziąłem pod uwagę tylko tytuły, w które grałem nie chciałem podawać czegoś, co w ogóle nie ruszyłem.