Witam wszystkich, właśnie ukończyłem cyberpunka, na końcu wybrałem opcja z Panam i wyjazdu z nomadami. Pisze o tym bo w sumie nie widziałem nigdzie poruszenia tego tematu, o ile sama postać Panam jest dla mnie genialna i intersekcją z ta postacią i to jak się z nią zzywasz mega, to czy was osobiście nie wkurzyła i nie zniesmaczyła sama końcówka, kiedy to dostajecie wiadomość od Panam ze jest na misji i w sumie to mieliście spędzać czas i mieć plany ale ona za bardzo nie ma czasu itd, no może to dla wielu będzie tandetne, ale ja osoboiscie wolałbym zobaczyć jak gra kończy się, kiedy oni są w wielkiej miłości i spędzają razem ostatnie chwile a nie kiedy ona go totalnie olewa, co o tym myślicie ?