Nie rozumiem ludzi pochwalających takie ograniczenia... co z tego, że ktoś sobie zaszkodzi? Idąc tą drogą można by wprowadzić:
-obowiązek aktywności fizycznej - godzina dziennie by zachować zdrową kondycję
-wyznaczoną dietę bez odstępstw, żeby zachować odpowiedni poziom zdrowia
-zakaz jeżdżenia na rowerze po górach i wykonywania innych sportów ekstremalnych, bo przecież może ci się coś stać
można by tak dalej iść w kolejne absurdy, bo przecież bardzo wiele rzeczy w mniejszym lub większym stopniu szkodzi, czy może się skończyć wypadkiem, aż dojdziemy do idealnego świata głupich klonów, w którym każdy żyje zgodnie ze ścisłym planem państwa, ale jest za to zdrowy i nie ma uzależnień.
Granie w grę nie sprawia, że grasz lepiej. Granie w grę sprawia, że do pewnego momentu lepiej klikasz. Żeby być lepszym trzeba skupiać się na sobie. Analizować swoje ruchy w trakcie i po grze. Obserwować prosów na najwyższym możliwym poziomie. Dobrym przykładem jest Abdo, który dąży do perfekcji i tłumaczy wszystkie swoje ruchy.
Z czasem różnicę może robić 1 atak w miniona za dużo lub za mało.
Należy analizować każdy swój pojedynczy ruch. Na początku w szerszym kontekście. Czy to, że pushuje jest dobre i dlaczego, czy to, że roamuje jest dobre i dlaczego, a może lepiej było zostać. Nawet jeśli coś wyszło i kogoś zabiliśmy możliwe, że mogło to się nie udać, a to wiązało się z konsekwencjami.
Pozytywne nastawienie też nic nikomu nie pomoże. Tilt przeszkadza w analizowaniu swojej gry i podejmowaniu optymalnych decyzji, ale w Ironie pełno jest pozytywnych graczy, którzy siedzą tam od 10 lat.
Większość prosów popełnia masę błędów. W LEC tylko czasami rogue gra poprawne gry. Co z tego, że ktoś ogląda prosa i naśladuje jego ruchy bezmyślnie, skoro ten sam może popełnić błąd, a bez analizy tego co robi sami możemy powtarzać jego błędy.