Nie wiem jak to jest w przypadku CP. Ale w trzecim Wieśku save'y z dysku synchronizowały mi się z kontem na gogu. I po włączeniu gry na geforcenow wszystkie te z goga również tam widziałem. CP77 to ten sam producent więc myślę że powinno być podobnie - jeśli masz grę podpiętą do goga i wrzucisz save'y ze Stadii do folderu na swoim dysku który jest backupowany na konto w gogu - to nic więcej nie powinieneś musieć robić żeby te save'y były widoczne również w gf now.
Czyli dokładnie w myśl zasady "nie ważne jak, byleby o mnie mówili i nie przekręcali nazwiska". Jestem celebrytą i jak o mnie zapomną to prawie tak jakbym umarł. A nawet gorzej bo jakbym umarł to też by mówili. Najważniejsze robić wokół siebie szum, nie dać zapomnieć
Tak, tak - zaorał... Poprawiając to co było do poprawienia. W jaki sposób to co zacytowałem zostało wyrwane z kontekstu? Jaki był kontekst którego ja nie uchwyciłem?
Panie redaktorze, podpisany w stopce jako absolwent polnistyki... Czy Pan rozumie co Pan (automatycznie pewnie) przetłumaczył z języka lengłydż na nasze? Nie pytam o stronę merytoryczną bo rozumiem że to nie Pana branża. proces przemysłowy, który promuje zastąpienie wstępnie ukształtowanych części grafitowych przez lonsdaleit Co to znaczy? Proces przemysłowy coś promuje? Do tego nieistniejący jeszcze proces? W ogóle krótki tekst a tyle różnych kwiatków że masakra. opracowanie nowej, wydajniejszej metody wytwarzania lonsdaleitu pozwoliłoby... Nowej wydajniejszej ? Przecież nie ma żadnej jeszcze...
makaronZserem
jak chcesz pracować bezstresowo idziesz do studia indie albo zakładasz własna firmę.
Po 14 latach na własnej działalności przyznaję że to najbardziej oryginalny żart jaki ostatnio słyszałem. Po przywołaniu paru szczególnych wspomnień musze przyznać że jednak mało śmieszny
Przecież napisałem że nie odmawiam ci prawa do posiadania własnego zdania. Problem ze uargumentowales je słabo. Tzn wcale. Stąd podejrzenie że może nie czytałeś. Ja przynajmniej napisałbym dlaczego mi się nie podoba coś co innym (wielu) podobało się na tyle że jeszcze inni byli skłonni wydać miliony na licencję
Masz dość ciekawą opinię ("siki węża", "średniowieczny james bond"...) - oczywiście wolno ci mieć dowolną, ale chętnie bym przeczytał na jakiej podstawie ją sobie wyrobiłeś? bo widzisz, nie zgadza się z nią tak oceniam ze kilkadziesiąt milionów ludzi na świecie. Zarówno tych którzy tak jak ja pierwszy tom opowiadań kupili sobie w 1995r jak i tych którzy polecieli do księgarń po obejrzeniu serialu netflixa. W książkach są fragmenty pisane zarówno śmiesznie jak i bardzo poważnie. Są zarówno momenty zmuszające do zastanowienia się ("Okruch Lodu", "Troche Poświęcenia" np.) jak i "akcja" (muszę dawać przykłady? Chyba nie...) Są nawiązania do popkultury (bajki - Piękna i bestia, Królewna Śnieżka, Legenda o Królu Arturze) oraz do bardzo różnych współczesnych problemów, nawet tak "dziwnych" dla fantastyki jak aborcja (wątek pracy zawodowej czarodziejki Koral w książce "Sezon Burz". Słowem - w ....uj różnych płaszczyzn odbioru. Akcja owszem również ale nie tylko.
A ty? Jaka jest twoja definicja cienkiej jak siki węża książki? Książki "badziewne" dla ciebie to takie których nie czytałeś, a nie czytałeś ich dlatego że przecież "badziewia" nie będziesz czytał?
"Przypomnijmy, że Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy to serial, który jest adaptacją książek napisanych przez J.R.R. Tolkiena" taak? A których? To raczej fantazja scenarzystów luźno inspirowana Silmarillionem. Słowo "adaptacja" to spore nadużycie.
Szkoda że nie dowiedzieliśmy się ile tego enzymu "zeszło" na te jedną tackę. Wiadro? Wanna? I w jakim był stężeniu? Bo od tego zależy czy da się tego używać poza laboratorium w ogóle.
"Znany rosyjski twórca treści" opublikował? To politycznie niepoprawne powoływać się na kogoś takiego obecnie... A w ogóle to bardzo fajne sformułowanie - "twórca treści". Pojemne takie...