extremezone

extremezone ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

09.04.2016 01:31
odpowiedz
extremezone
23

Czy to prawda, że ta gra - nie działa na procesorach AMD Phenom II? Spotkałem się z taką informacją w internecie, ale nigdzie nie została ona potwierdzona. Będę wdzięczny za odpowiedz.

post wyedytowany przez extremezone 2016-04-09 01:32:26
02.04.2016 13:49
odpowiedz
1 odpowiedź
extremezone
23

@ Woyciech - Mam kilka pytań

1: Jak zmienić nick - bo wszyscy latają pod innymi nicami, a ja mam DOOM MARINE i nigdzie się tego nie da zmienić. Na profilowym Steam mam ustawiony stały i jest on wyświetlany w każdej grze, ale nie w tej.

2: Czy masz dostępne zaawansowane ustawienia graficzne? Bo ja mam tą opcje zablokowaną i być może dlatego mam taką wydajność.

3: Na jakim grasz Windowsie? Bo ja mam "dziesiątkę" i za każdym razem gdy odpalam grę i pokazują się intra "Bethesdy" i "ID Software", w momencie gdy chcę je pominąć i klikam myszką, wywala mi błąd, że - "program przestał odpowiadać". Muszę przeczekać te intra i dopiero gdy załaduje się strona startowa gry - wszystko jest OK.

02.04.2016 13:00
odpowiedz
extremezone
23

Być może procesor mi zwalnia, nie wiem. Mam starego Phenoma 965 podkręconego do 4 GHz + 8GB RAM. Przeinstalowałem sterowniki i jest o niebo lepiej - na mapce z Alphy jest podobna wydajność - natomiast na tej drugiej "demonicznej", to katastrofa - 20 FPS i nic się nie da zrobić. Może dodadzą DX12, albo inne niskopoziomowe API i wydajność się poprawi.

PS: Moja odpowiedź była kierowana do użytkownika
"Woyciech"

post wyedytowany przez extremezone 2016-04-02 13:03:18
01.04.2016 18:38
😡
odpowiedz
1 odpowiedź
extremezone
23

Beta ma okropną optymalizacje!! Grałem w Alphe i na R9 270X miałem od 40 do 60 FPS + małe spadki do 30. Tutaj to istna katastrofa - odpalam mecz i szok! 15 - 20 klatek na sek, a grafika nawet nie drgnęła względem Alphy. Co gorsza - nie można zmienić zaawansowanych ustawień graficznych, a jedynie rozdzielczość, AA i rozmycie. Od razu zaznaczam, że najnowsze sterowniki nic nie pomagają. Jeśli tak ma to wyglądać na starcie, to ja podziękuję mimo, że rozgrywka jest bardzo miodna - taka sieczka jak w QArena.

post wyedytowany przez extremezone 2016-04-01 18:44:03
04.12.2015 18:12
odpowiedz
extremezone
23

Właśnie gram w Alphe - pierwsze wrażenia są dobre, no ale to tylko alpha. Grafika nieco cukierkowa, multi rodem z legendarnego Quake - czyli dwie drużyny, dużo power-upów i sieczka na całej mapie. Jak narazie gra się stabilnie, bez żadnych lagów, czy spadków FPS. Gra działa w rozdziałce 1920-1200 (Superrozdzielczość w sterownikach AMD) i maksymalnym wygładzaniu krawędzi - średnio 45/65 FPS na karcie R9 270X, 8GB RAM i Phenomie 965 @ 4GHz.

17.05.2015 23:16
odpowiedz
extremezone
23

@ Ogame_fan - Ciekawe kto tu z torrentów ściąga...

17.05.2015 23:01
😁
odpowiedz
extremezone
23

@ g@mers0ft - Dobra taktyka. Sprzedać jedną, kupić drugą używaną i tak w kółko z jedną grą w obiegu operować. Zresztą widziałem te wasze używki - większość pudełek połamanych w fatalnym stanie, bez instrukcji, czy jakiegokolwiek dodatku w postaci np: mapy świata gry, bo poprzedni właściciel zostawił sobie na pamiątkę. Podobnie jest z płytami, większość porysowana i kiepskim stanie.

Natomiast taki PC'towiec jak ma trochę oleju w głowie, to za różnicę w cenach gier, raz na 2-3 lata coś tam w kompie zmodernizuje. Poza tym do gier które kupił będzie mógł powracać do woli, a te których wcześniej nie uruchomił na ultra detalach będzie mógł przejść ponownie w nowej jakości np: rozdzielczości 4K, czego Wy nigdy nie uświadczycie. Ponadto istnieje masa promocji na Steamie - gry HITY po 10 Euro.

Widzisz różnice? Ja będę miał tańsze gry, bibliotekę z setkami pozycji do której będę mógł zawsze wrócić, a Ty raptem pięć, sześć giereczek przeznaczonych później na wymianę.

PS: GTA V też był wymienił? :D

13.05.2015 02:56
👍
odpowiedz
extremezone
23

No tak - mój błąd. Tak to jest jak człowiek najpierw pisze (mówi), a potem czyta (myśli)

13.05.2015 01:27
odpowiedz
extremezone
23

Redakcja GOL'a schodzi ostatnimi czasy na psy. Przykładem jest recenzja Assassin's Creed: Unity - gdzie gra ma tonę bugów, optymalizacja leży (i to nie tylko na PC, bo na konsolach również jest koszmarnie) i recenzent ocenia ją ja 9,0. Podobnie jest z Call of Duty: Advanced Warfare - gra, która od ładnych paru lat stoi praktycznie w miejscu, a recenzent mało w portki się nie zeszczy z wrażenia jakie to "rewolucyjne" i jedne z najlepszych Call of Duty ostatnich lat. Natomiast po drugiej stronie medalu znajduje się np: Obcy Izolacja - gra według mnie genialna, z prawdziwym filmowym klimatem, mega optymalizacją, ładną grafiką, wciągającą fabułą i przede wszystkim długim gameplayem. No ale redakcja wie lepiej i daje sobie ocenę 6,5. No ale jak ktoś gra na łatwym poziomie, to jak może być rozczarowany sztuczną inteligencją?! Ta ocena wystawiona Wieśkowi jest moim zdaniem krzywdząca gdyż średnie oceny na Metacritics i Gamerankings to około 92% z 26 recenzji. Więc zagranicą potrafią docenić polską grę, a na GOL'u nie?

29.04.2015 17:08
odpowiedz
extremezone
23

Jak można porównywać co lepsze - GTA IV czy GTA V, skoro to czwórka dała podwaliny pod piątkę. To tak jakby zestawić ze sobą Vice City i San Andreas do jeszcze wcześniejszej trójki. Tak naprawdę najbardziej przełomowe/rewolucyjne Grand Theft Auto w historii to: część pierwsza, trzecia i czwarta - reszta to znakomite ewolucje.

10.12.2014 17:19
odpowiedz
extremezone
23
9.5
PC

Jedna z najlepszych polskich produkcji jakie powstały! Gra jest niezwykle rozbudowana, z genialnym bajkowym scenariuszem, dobrą mechaniką walki i całkiem niezłą jak na ówczesne czasy grafiką, którą dopełniała klimatyczna, lecz czasami monotonna muzyka.

Zabierając się za pierwszego Wiedźmina wkraczałem na nieznane sobie wody, bo jedynymi moimi doświadczeniami z grami RPG były, Lineage II i World of WarCraft. Co prawda nie są to typowe RPG z napisanym pod nie scenariuszem, ale jako takie pojęcie miałem. Na początku odstraszał mnie dość skomplikowany interfejs, ale po paru godzinach można się do niego przyzwyczaić i wtedy staje się on intuicyjny i bardzo przejrzysty. Od razu przyznam się, że nie czytałem sagi Sapkowskiego, ale po głębszym zapoznaniu się z całą trylogią, grę rozpoczynamy po wydarzeniach z ostatniej książki. Gerald ścigany przez Dziki Gon, traci pamięć i przez niemal całą rozgrywkę zaczyna sobie przypominać wiele wydarzeń ze swojej przeszłości. Scenariusz, to chyba najmocniejsza strona tej produkcji. Fabuła przedstawiona jest w sposób zrozumiały, ale też niezwykle tajemniczy, gdyż głównym wątkiem jest zniszczenie organizacji o nazwie Salamandra i odkryciu jej motywów działania. Gra opiera się na 5 rozdziałach głównych, wprowadzeniu i zakończeniu, a akcja rozgrywa się w stolicy Temerii - Wyzimie i jej okolicach.

Zadania są klimatyczne, a co najważniejsze pozwalają graczowi na dokonanie wyboru, co ma później wpływ na kształtowanie się świata gry. Pozwala to na wielokrotne jej przejście i sprawdzenie jak potoczyłby się nasze losy gdybyśmy postąpili inaczej. Na plus zasługują zadania poboczne i mini gry, które pozwalają na oderwanie się na moment od głównego wątku.

System walki może nie należy do najbardziej rozbudowanych i polega tylko na klikaniu w odpowiednim momencie myszką w celu wykonania ciosu, ale mi osobiście on nie przeszkadzał i dawał dużo frajdy ze względu na swoją prostotę. Mamy tu do dyspozycji 3 podstawowe Ciosy do wykonania, Mocny - na ciężkich oponentów, Szybki - na tych co robią uniki i Grupowy - którego chyba nie trzeba wyjaśniać.

Gra jest niezwykle rozbudowana, a dzięki crafting'owi, możemy tworzyć przeróżne mikstury wspomagające nas w czasie walki, jak i nowe bronie, zbroje, czy petardy zadające obrażenia przeciwnikom. Najpierw jednak musimy kupić u odpowiednich NPC'tów, recepty, schematy, czy książki opisujące potwory, po których dostajemy bonusy w postaci większych obrażeń itp. Podobnie jest z rozwojem postaci, czyli ulepszaniem umiejętności szermierki, znaków i alchemii. Punkty exp otrzymujemy za zabijanie potworów i wykonywanie zadań.

Grafika jak na tamte czasy prezentuje nadal dość wysoki poziom, pomijając powtarzające się animacje, czy atak klonów wśród NPC'tów, ale podejrzewam, że niektóre niedoróbki graficzne, można poprawić poprzez instalacje modów. Szkoda, że jesteśmy ograniczeni tylko do jednej lokalizacji i nie jest to sandbox z wielkim otwartym światem, ale na szczęście w Dzikim Gonie już tak będzie.

Muzyka jest monotonna, ale całkiem dobrze wpasowana w klimat gry, podobnie jak bardzo doby polski dubbing z Jackiem Rozenkiem na czele.

Podsumowując - Wiedźmin to bardzo dobra, klimatyczna i co najważniejsze szalenie grywalna gra RPG z mistrzowskim scenariuszem i bardzo dobrym jak na polskie realia dubbingiem. Przyczepić się można tylko do NPC'towych klonów i nieco smętnej powtarzalnej muzyki, ale nadającej tej grze niezwykłego słowiańskiego klimatu.

Ocena (2007r)

Grywalność 10/10
Video 8,5/10
Audio 9/10

+Plusy+

+ Bardzo dobry scenariusz i klimat
+ Świetny polski dubbing
+ Rozbudowany system craftingu i rozwoju postaci
+ Dobra grafika
+ Całkiem spory, tętniący życiem świat
+ Bardzo dobrze przemyślane zadania główne i poboczne
+ Bardzo długa - prawie 50h gry
+ Klimatyczna muzyka...

-Minusy-

- ... ale trochę smętna
- Klony wśród NPC'tów

05.12.2014 02:45
odpowiedz
extremezone
23
7.0
PC

Wielu recenzentów i graczy uważa, że tegoroczne Call of Duty, to najlepsza gra od pamiętnego Modern Warfare 2 - niestety, ja nie podzielam ich zdania.

Mimo hucznych zapowiedzi twórców o całej masie zmian w mechanice, fabule, czy grafice - widać i słychać wyraźnie, że to te samo Call of Duty co: Modern Warfare 2, Black Ops, czy zeszłoroczny Ghost - zmieniają się tylko realia, czas i miejsce akcji, o bohaterach nie wspominając.

W tym Call of Duty twórcy postanowili zabrać nas do niedalekiej przyszłości, wykorzystując nowoczesną technologię i motywy rodem z filmów science fiction (Wyraźnie widać pomysły inspirowane Titanfall'em i Crysis'em). Rozgrywka jest płynna, szybka i co nie dziwi bardzo krótka. Grę ukończyłem dosłownie w dwa dni, grając wieczorami po 3,5h na poziomie weterana.

Fabuła jest dość przewidywalna i czerpiąca garściami z poprzednich serii, co robi się już dość nudne, bo o ile pierwszy Modern Warfare był rewolucją, ten CoD jest już tylko kuponem od odcinania. Nie będę zdradzał wątku głównego, ale mam pewne zastrzeżenia co do płytkości fabuły - znowu musimy uratować świat przed złą organizacją na czele z psychopatycznym wirtuozem, który pragnie po swojemu ukształtować nowy porządek i tak toczymy się przez te 7h wyżynając przy okazji około 1000 żołnierzy (Tyle miałem fragów w statystykach).

Misje są w większości kopiami z poprzednich odsłon, na szczęście urozmaicają je "nowości" w postaci egzoszkieletu, granatów pokazujących pozycję wroga, czy nowych pukawek w formie karabinu plazmowego. Największą wadą jest niebywała ilość patosu w tej produkcji, czasami miałem odruchy śmiechu patrząc co się dzieje u mnie na monitorze. Przykładowo gdy nasz kompan bez problemu eliminuje przeciwników na pięści, mimo braku egzoszkieletu, podczas gdy oponenci ten sprzęt posiadają, ale to tylko wierzchołek góry lodowej, bo więcej nierealistycznych akcji jest tu cała masa.

Najbardziej jestem jednak rozczarowany sztuczną inteligencją, która według mnie w tej produkcji (W poprzednich także) - praktycznie nie istnieje. Wrogowie miotają się po mapie, nie współpracują ze sobą, a jedyną osobę, którą chcą zastrzelić jesteśmy my sami - naszymi towarzyszami w ogóle nie wykazują jakiegokolwiek zainteresowania. Gra wciąż opiera się na korytarzowym schemacie - czyli jedna droga do celu, odradzający się setkami przeciwnicy i tak w kółko.

Feeling broni również został niezmieniony i nadal jest strasznie arcadowy, gdyż można pruć całą serią, a celownik nawet nie drgnie. Mogli by to w najbliższym czasie nieco zmienić. Zaraz ktoś zada pytanie - Ale jeśli coś jest dobre, to po co to zmieniać? To ja mam wtedy inne pytanie - Jeśli coś jest dobre, to po co to wypuszczać to co rok?

Co do oprawy graficznej, to mam mieszane uczucia. Z jednaj strony - fotorealistyczne przerywniki filmowe, bardzo dobre odwzorowanie twarzy w grze i głębia ostrości nadająca realizmu, a z drugiej - okropne miejscami tekstury (Grałem na ustawieniach wysokich), niemal całkowity brak fizyki i ubogie efekty cząsteczkowe. Dochodzi do tego całkiem niezła optymalizacja, ale wymaganie nie są proporcjonalne do tego co widzimy na ekranie.

Dźwięk jest nadal na wysokim poziomie, jeśli chodzi o oprawę muzyczną, bo co do wybuchów i dźwięków broni nie można się w niczym szczególnym przyczepić.

Podsumowując - Nowe Call of Duty nie jest żadną rewolucją, ani najlepszą grą serii od pamiętnego Modern Warfare. Co prawda nie grało mi się źle, ale czuć już wyczerpanie materiału i najlepiej byłoby, gdyby twórcy wrócili np: do czasów II wojny światowej i postarali się bardziej jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, bo ta jest drętwa i po prostu słaba.

Ocena

Grywalność - 7/10
Video - 7/10
Audio - 8/10

+Plusy+

+ Egzoszkielety urozmaicające rozgrywkę
+ Fotorealistyczne przerywniki filmowe
+ Szybka, dynamiczna
+ Keven Specy

-Minusy-

- Skopiowane pomysły z Titanfall'a i Crysis'a
- Beznadziejna sztuczna inteligencja
- Po raz kolejny wtórność rozgrywki
- Krótka kampania
- Skrypt, skrypta pogania
- Patos, patos i jeszcze raz patos!!

12.11.2014 22:43
odpowiedz
extremezone
23
Wideo

Do tych co narzekają na spadki fps - na konsolach jest jeszcze gorzej
https://www.youtube.com/watch?v=clQfCP3NFuc

24.10.2014 15:54
odpowiedz
extremezone
23

Wymagania są niezgodne z prawdą i sporo zawyżone, bo jakim cudem w minimalnych dają w zestawieniu procesor Intela Sandy Bridge i to jeszcze z przyrostkiem "K" (Czyżby ten procesor trzeba dodatkowo kręcić?!) do mizernej Visher'y i starodawnego Deneb'a!!

W rekomendowanych jeszcze większe żarty: Ivy Bridge zestawiony do tej samej żałosnej Visher'y, gdzie ten drugi jest prawie o 10% słabszy od i5 2500K i 15% słabszy od i7-3770!!

Paranoja!! Zobaczymy jak to wyjdzie, ale obstawiam, że wymagania są sporo niższe...

23.10.2014 21:18
👍
odpowiedz
extremezone
23
9.5
PC

Jedna z najważniejszych gier minionej dekady! Mimo, że gra się już mocno przestarzała, a ja raczyłem ją przejść dopiero teraz - nawet nie zwracałem uwagi na niedociągnięcia w mechanice, czy archaiczną oprawę graficzną. Gra jest po prostu genialna w swoim temacie. Fabuła jest przedstawiona w iście klasyczny sposób gdzie były członek rodziny mafijnej, opowiada federalnemu o jej działaniu. Cofamy się w czasie do początku jego opowiadania i tak rzucamy się w świat mafijnych intryg, wojen i morderstw w imieniu interesów rodziny. Gra składa się z 27 rozdziałów (licząc prolog i epilog), do dyspozycji gracza mamy kilkanaście rodzai samochodów z lat 30 i może nie mają zawrotnych prędkości, to jednak są idealnie odwzorowane (model jazdy powiedziałbym idealny, choć na początku zabawy mocno irytował). Dobrym pomysłem było, zmuszenie gracza do przestrzegania przepisów drogowych - policja reaguje na każde nasze przewinienie, od przekroczenia prędkości/przejazdu na czerwonym świetle, kończąc na użyciu broni i kradzieży. Poszczególne rozdziały dość znacząco różnią się od siebie. Na początku wykonujemy małe zlecenia w stylu: "idź, przynieś, pozamiataj", by później już jako członek rodziny mafijnej wykonywać bardziej ambitne cele. Raz jedziemy kogoś obrabować, innym razem zabić, czy też odebrać towar na parkingu w rezultacie czego zostajemy zaatakowani przez inną rodzinę mafijną. Większość zadań wykonujemy z pomocą naszych współtowarzyszy, co buduje wieź i poczucie przynależności do organizacji. Miłym dodatkiem (dla mnie jako fana), było dodanie misji z udziałem w wyścigu, co nie jest łatwe, ale już po opanowaniu techniki jazdy - daje ogromną frajdę z wygranej.

Jeśli chodzi o system strzelania, to jest on również przedstawiony w jak najbardziej realistycznym świetle. Przeładowane magazynki przepadają bezpowrotnie (Jeśli masz dwa magazynki po 30 sztuk i ten pierwszy wyrzucisz po oddaniu 15 strzałów, to bohater załaduje nowy, ale naboje z poprzedniego nie będą dodawane do ekwipunku). Feeling broni jest trudny do opanowania, ale da się do niego przyzwyczaić. Bronie mają spory odrzut, dlatego zaleca się strzelać powoli i celnie. Arsenał nie jest pokaźny, ale nie jest też ubogi. Mamy tu typowe bronie z lat 30, od kija bejsbolowego, karabinu thompson po klasycznego colta.

Gra jest dość trudna i dosłownie jedna kulka może przesądzić o naszym życiu, bądź śmierci. Dochodzi do tego bardzo mała liczba apteczek w rozdziałach, więc walka w stylu "Rambo" jest absolutnie niewskazana.

Scenariusz jak niezwykle klimatyczny i wciągający, co prawda nie możemy dokonywać samodzielnie wyborów, ale nie przeszkadza to w ogólnym rozrachunku. Uroku dopełnia charakterystyczna muzyka rodem z najlepszych filmów mafijnych.
Mapa Lost Heaven jest pokaźna, szkoda tylko, że nie jest to typowy sandbox jak np GTA, gdyż nie możemy swobodnie podróżować po mieście i jechać do punktu rozpoczęcia zadania (Chyba, że wybierzemy w menu - tryb swobodnej jazdy, ale niema on nic wspólnego z fabułą gry).

Grafika jak na 2002 rok, prezentuje się znakomicie, choć pełno w niej błędów jak np: migające cienie. Denerwujące są też błędy w mechanice gry, choć rzadko one występują jak np: Niereagujący Paulie w kolejce (Miał wyjść bodajże na przedostatniej stacji, a tego nie zrobił i dopiero po ponownym wczytaniu NPC zareagował)

Gra mimo małych niedociągnięć jest uważana przeze mnie, za jedna z najlepszych gier w jakiekolwiek grałem. Wstyd się przyznać, że dopiero po 12 latach od jej wydania, ale było warto :).

Ocena (2002r)

Grywalność - 9,5/10
Video - 9/10
Audio - 10/10

+Plusy+

+ Wciągająca fabuła i genialny scenariusz
+ Bardzo dobry feeling broni i system przeładowywania
+ Sporo samochodów - od klekotów, po limuzyny i auta sportowe
+ Całkiem niezły system prowadzenia aut
+ Klimatyczna muzyka i głosy postaci
+ Spore miasto
+ Zróżnicowane misje - od skradania, pościgi po strzelaniny
+ Charyzmatyczni i zapadający w pamięć bohaterowie
+ Całkiem długa
+ Dobrze reagująca policja
+ Dość trudna...

-Minusy-

- ... ale nie wszystkim się to podoba
- Niekiedy błędy w grafice i mechanice
- Szkoda, że to nie typowy sandbox
- Zbyt mała liczba apteczek w rozdziałach
- Liniowy i prowadzący za rękę wątek główny (brak wyborów na kształtowanie się świata gry)

11.07.2014 22:03
odpowiedz
extremezone
23
7.5
PC

Wielkie oczekiwania, wielkie nadzieje, dmuchanie balona do granic możliwości, aż balon po prostu pękł. Gra jest dobra, ale ostra kampania marketingowa, zapowiedzi twórców o czymś przełomowym, mającym na stałe wpisać się do historii gier - okazały się tylko tanią gadaniną dla naiwnych, którzy myśleli, że "dzieło" Ubisoft'u będzie w stanie rywalizować z GTA, aż tu nagle przyszło zderzyć się z rzeczywistością.

Największą bolączką Watch Dogs'a jest:
- Mdła historia
- Nieciekawy główny bohater, tak jak i jego kompani
- Beznadziejna optymalizacja
- Pogorszona grafika od E3 2012
- "Zabawkowy" model jazdy (choć później da się przyzwyczaić)
- Brak możliwości strzelania z samochodu
- Misje poboczne z łapaniem przestępców
- Brak radia (Tylko playlista)

Ogólnie produkcja nastawiona jest na hakowanie: osób (pobieranie ich danych osobowych, podsłuchu rozmów, rozpraszaniu sms'ami, stanu konta, czy wytwarzaniu kodu do jednorazowych hakowań), lub podnoszeniu mostów, zmiany sygnalizacji, sterowaniu kamerami, czy powodowaniu wybuchów od rur z parą itp. Choć element ten jest główną cechą gry, to został on zrobiony tylko poprawnie - ot naciskamy w odpowiedniej chwili klawisz "Q" i w prosty sposób możemy zhakować dosłownie wszystko. Może na początku sprawia to dużą frajdę, ale później zaczyna już tylko nużyć. Istnieje też drugi sposób, który jest bardziej rozbudowany, musimy tylko odpowiednio połączyć drogi by sygnał dotarł do źródła, ale występuje on tylko w postaci włamania się do czyjegoś domu bądź wieży kontrolnej. Fabuła produkcji też nie zachwyca, tak jak i jej główni bohaterowie, którzy są dla gracza obojętni i pozbawieni jakiejkolwiek charyzmy. Przez większość kampanii nie czułem się związany emocjonalnie z Aiden'em, jak i z jego rodziną - zresztą wątek zemsty jest stworzony jakby na kolanie, czego dowodzi przedostatnia misja informującą gracza, dlaczego był przeprowadzony zamach na Aiden'a, w którym to zginęła jego siostrzenica.

Chicago, jest zrobione oryginalnie - mapa jest dość spora, a niektóre elementy wiernie odwzorowują miasto jak np: Willis Tower. Mamy tu dość sporo do robienia, od tropienia kryjówek gangów, po zlecenia konwojowe mające na celu zlikwidowanie bądź schwytanie określonej osoby, kończąc na zlecaniach transportowych z punktu A do punktu B. Zadania poboczne mają prawie zawsze ten sam schemat, co po dłuższej sesji może się znudzić. Dodatkowo, jest tu masę elementów do odkrycia np: Miejsca zbrodni, notatki głosowe, specjalne kody do zeskanowania na budynkach, odblokowanie dodatkowych piosenek do playlisty, bądź hakowanie wieżyczek dających dostęp do innych dzielnic. Pojawia się też sporo różnych mini gierek jak np: poker, szachy, czy tak zwane "cyfrowe odloty" w których bohater poddany prawdopodobnie narkozie - steruje mechanicznym pająkiem, czy jeździ demonicznym samochodem. Możliwy jest też zakup samochodów w menu telefonu - po zakupie, zamawiamy samochód i idziemy we wskazane miejsce na mini mapie.

Gra ma też swoje chwile wzlotów i niektóre misje naprawdę mogą się podobać jak np: włamanie do "twierdzy" Iraq'a, tylko poprzez kamery, czy obrona wysypiska na, którym możemy hakować rozmaite roboty do obrony.

Jeśli chodzi o system strzelania, to jest on bardzo przyjemny i dobrze wyważony. Mamy też dość pokaźny arsenał do czynienia spustoszenia, ale po przez nasze działania może nam spaść reputacja społeczeństwa (Jeśli zabijamy cywilów), będziemy wtedy bardziej podatni na zawiadamianie policji przez przechodniów, ale jeśli nasze notowania wzrosną, będą nas traktować bardziej przyjaźnie. Fajne są też różnego rodzaju gadżety dzięki, którym możemy: wywołać wyłączenie światła w danej dzielnicy, czy przerwać połączenia wrogów, gdy ci dzwonią po wsparcie. Na pochwałę zasługuje też bardzo wysoka AI, oponenci potrafią się osłaniać, pracować w grupie (Umieją wykorzystać przewagę liczebną) i celnie strzelać w stronę bohatera - na najwyższym poziomie trudności wystarczą 2-3 strzały by zginąć. Szkoda tylko, że policja w tej grze jest tylko dla ozdoby, bo policyjne pościgi zdarzają się rzadko.

Rozwój postaci oparty jest na klasycznym przyznawaniu punktów doświadczenia i niekiedy zrobieniu określonych zadań, by odblokować kolejną zdolność.

Strona techniczna Watch Dogs'a to chyba jego najczarniejsza strona. Gdy pokazywano grę na targach E3 2012 - był to totalny opad szczęki i zapowiadała się naprawdę wyjątkowa graficznie gra, która może wyznaczyć nowe standardy. Okazało się, że Ubisoft celowo obniżył jakość grafiki na PC, by konsole "nowej generacji" znacząco nie odstawały. Nie dość, że grafika w finalnym produkcie była brzydka nawet na wysokich detalach, to jeszcze (I jest nadal, choć znacznie mniej) fatalnie zoptymalizowana. Ubisoft kłamał, że celowo obniżył jakość, by poprawić błędy i stabilność, a dowodem tego są pliki konfiguracyjne w profilu gry, które producent wyłączył. Po ich odblokowaniu, grafika nabiera ostrości i mniej więcej przedstawia to, co widzieliśmy na targach E3. Optymalizacje poprawił dopiero oficjalny patch

Jeśli mogę przedstawić o swoje wrażenia z płynności rozgrywki , to grałem na takim komputerze:

- AMD Phenom II 965 BE @ 4GHz
- AMD Radeon 6870 1GB OC
Rdzeń z 900 MHz do 960 MHz i RAM Z 4200 MHz do 4700 MHz
- RAM 8 GB DDR2 CL5

Przed modem i patchem była istna katastrofa, ciągłe lagi podczas jazdy samochodem - spadki nawet do 15 FPS (przy średnich detalach, ale nawet zmiana ustawień mało dawała) - średnio gra generowała od 25 do 35 fps z licznymi dropami do 15 podczas jazdy, bądź ostrej zadymy.

Dopiero po modzie i pierwszym patchu, animacja przyspieszyła i była bardziej stabilna - na średnich detalach i rozdzielczości 1080p, gra osiąga praktycznie stałe 35 fps z lekkimi dropami podczas jazdy do 25.

Jeszcze tylko wspomnę o trybie online, który wypadł całkiem przyzwoicie i daje dużo frajdy w hakowaniu/śledzeniu innego gracza, bądź braniu udziału w poszukiwaniu zaginionego pliku w sesji kilkuosobowej - są też wyścigi. Tryb wieloosobowy jest luźny i przejrzysty, ale po wielu godzinach może znużyć.

Podsumowując - gra Watch Dogs jest produktem o niewykorzystanym potencjale, ze słabą fabuła, mało charyzmatycznymi bohaterami i niekiedy nudnymi misjami/zadaniami. Jest tylko nadzieja, że Ubisoft bardziej się przyłoży do drugiej części i dostaniemy produkt lepiej dopracowany z ciekawszymi bohaterami, lepszym scenariuszem, poprawionym modelem hakowania i oprawą godną E3 2012 (A może i lepszej).

Ocena

Grywalność 7/10
Video 8/10 (Po modzie 9,5/10)
Audio 8/10

+Plusy+

+ Oryginalny świat
+ Znakomite AI
+ Dużo ciekawych gadżetów
+ System strzelania
+ Ciekawy tryb online
+ Znakomita oprawa Video...

-Minusy-

- ...ale dopiero po modzie
- brak radia (tylko playlista)
- słaby scenariusz
- niezapadający w pamięć bohaterowie
- Powtarzalność schematów
- Słaby model jazdy i brak możliwości strzelania z samochodu
- Okropna optymalizacja (choć po modzie i patchu już jest lepiej)
- Brak samolotów i helikopterów do sterowania
- poprawny model hakowania

29.05.2014 16:21
odpowiedz
extremezone
23

Niestety, ale gra od strony technicznej - leży i kwiczy. Tekstury na średnich ustawieniach wyglądają okropnie - dopiero na wysokich prezentują bardzo dobry poziom, choć nie wiedzieć czemu karta graficzna potrzebuje do tego aż 2 GB RAM!! Optymalizacja też nie jest najlepsza, ale to zapewne wina dość starego już CPU - Phenom II 965 BE @ 4GHz (Choć czytam wpisy innych graczy posiadających I5 Sandy/Ivy Bridge, mających takie same problemy z cięciami w animacji co ja, dochodzę do wniosku, że jest to nic innego jak konsolowy port - prawdopodobnie z PS4)

O aspektach fabularnych na razie nie chcę się wypowiadać, bo dopiero zapoznaje się z mechaniką gry, która jest dość fajnie rozbudowana, szkoda tylko, że te Chicago nie jest tak duże, jak sobie wyobrażałem. Największym minusem jest model jazdy, który jest strasznie "zabawkowy" i dość podsterowny.

Grafika w porównaniu z 2012 rokiem, jest strasznie uproszczona i powiem szczerze - na średnich ustawieniach (na takich gram) jest gorsza od GTA V na stare konsole. (Widziałem też ten tytuł w akcji na Ultra detalach i dopiero tam pokazuje swój pazur, ale to wciąż nie to samo co na E3)

Podsumowując stronę techniczną:

- Wymagania gry są sporo zawyżone, a optymalizacja leży
- Prawdopodobnie dlatego, że jest to port z konsoli PS4
- Grafika na średnich detalach jest delikatnie mówiąc "brzydka"
- Model jazdy jest zbyt zabawkowy i nieprzyjemny (Mi nie daje radości)
- Nie da się strzelać jadać w pojazdach

Mam nadzieję, że poprawią wydajność i gra będzie lepiej chodzić.

Sprzęt na, którym gram to:

Phenom II 965 BE @ 4GHz
Radeon 6870 Super OC 1 GB
8 GB RAM DDR2 - CL5

Średnie detale, średnie tekstury, 1680-1050 rozdzielczość - grafika nie powala, a płynność to od 25 do 45 FPS, największe spadki animacji mają miejsce jadąc samochodem.

29.12.2013 12:34
odpowiedz
extremezone
23

@ Dragoniasek - moim zdaniem wynika to z niewiedzy na temat rynku PC. Mam w rodzinie 14 letniego kuzyna, który twierdzi tak samo jak nasi "koledzy" na forum, ale gdy spytałem się o serie kart graficznych jakie są obecnie dostępne, ile mają jednostek cieniowania, jakie są ich ceny itp, to nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie.

Wymagania sprzętowe dla konsolowca to też czarna magia np: wielu twierdzi, że 760 GTX jest mocniejszy od 680 GTX, co jest istną bzdurą, bo sugerują się tylko wyższym nr danej serii, a nie tym co karta ma naprawdę do zaoferowania.

Przykładowo pytałem się mojego kuzyna, czy wymagania Wiedźmina 2 są wysokie, niskie, czy średnie - odpowiedział, że on się tym nie musi przejmować, bo gra na konsoli, a żeby uzyskać takie same detale na PC, musiałby wydać na niego 5000 zł, podczas gdy konsola kosztuje 900 zł i gra we wszystko w Full HD.

Nie kłóciłem się, tylko śmiałem w samym sobie, bo ja znam prawdę, no ale cóż - do takich ludzi adresowana jest konsola. Do ludzi miałkich, którzy wolą iść na łatwiznę i przepłacać na grach, akcesoriach i abonamentach za granie w necie.

PS: Jak już wspominałem - to, że PC ma większe graficzne możliwości nie znaczy, że wszyscy muszą grać na Full detalach, bo tak naprawdę, to najniższe ustawienia dość często przebijają te konsolowe, a Frame rate jest o wiele wyższy niż te marne trzydzieści klatek na sekundę, no i rozdzielczość jest zawsze wysoka.

29.12.2013 00:14
odpowiedz
extremezone
23
Wideo

@ Dragoniasek - Szkoda Twojego czasu i nerwów - z fanbojami nie wygrasz, oni wiedzą swoje i basta. Ja grałem w drugiego Wiedźmina na wysokich detalach, rozdziałka [1680-1050] z animacja powyżej 30 FPS i nigdy nie spadło poniżej tego poziomu, a grałem na starutkim 260 GTX [OC], Phenomie 965 @ 4GHz i 4GB RAM.

Prawdopodobnie Wiedźmin 3 będzie działał jedynie na kartach obsługujących DirectX 11. Choć mam cichą nadzieję, że CDPR tak zoptymalizuje silnik, że będzie także obsługa kart z DirectX 10, a jak nie, to wolę kupić za 900 zł GeForca 760, albo troszkę tańszego Radeona R9 270 i grać jak człowiek w wysokiej rozdzielczości z przyzwoitym FPS i wysokimi detalami, niż bawić się w konsole za 1700 zł na której - gra będzie działać jedynie w 720p z trzydziestoma FPS. A gdzie tu jeszcze koszt samej gry?! Na PC'ta to jakieś 139 zł za pudełko premierowe, natomiast na konsole 249 zł!

Zresztą denerwują mnie konsolowe fanboje mówiące, że aby grać na maksa w daną grę, trzeba co rok/dwa zmieniać sprzęt. Guzik prawda. Ja na starym 260 GTX, gram zazwyczaj na średnich/wysokich ustawieniach (zależy od gry) i zawsze w najwyższej rozdzielczości mojego monitora (1680-1050) z Frame rate nigdy nie spadającym poniżej 30, nigdy!! Podczas, gdy na konsoli mamy ciągle 720p, ledwo 30 FPS i często detale słabsze od tych najniższych na PC'cie.

Link do Wiedźmina 2 http://youtu.be/znaVLNO9qyQ - nawet na najniższych ustawieniach, ta gra wygląda znacznie lepiej niż na X360, więc w czym problem konsolowcy? Macie swoje zakładki o Wiedźminie, to spadajcie tam gdzie wasze miejsce, a nie robicie z tego forum burdel.

PS: Nigdy nie lubiłem tej wojny, gdyż uważałem ją za bezsensowną, ale jak czytam posty: alpha_lyr'a, Dostałem Bana, czy Jaga21 - to mnie szlak trafia. Co wam ten PC zrobił takiego złego, że tak go nienawidzicie?

13.12.2013 22:19
odpowiedz
extremezone
23

@EG2008_69652539 - Przecież podobną sytuację masz na konsolach. Gry korytarzówki w, których naciska się tylko odpowiednio guziki na padzie i gra się sama przechodzi. Moim zdaniem, to nie gry na PC się cofnęły, tylko cały rynek się cofa zarówno na konsolach jak i PC. Kiedyś grę przechodziło się w co najmniej 20h - dzisiaj raptem 8-10h. AI jest o lata świetlne w tyle, wystarczy zagrać w pierwszego Half-life'a i przekonać się na własnej skórze co to znaczy zaawansowana sztuczna inteligencja.

Teraz w grach przeważają skrypty i tandeta gameplay'owa, są oczywiście dobre produkcje np: GTA V, ale tak naprawdę co się zmienia, to tylko grafika. Świat jest większy, dodano parę smaczków, ale tak na dobrą sprawę jest to powielanie tych samych schematów od lat. Jedyne co idzie w dzisiejszych czasach do przodu, to grafika - reszta albo się cofa, albo stoi w miejscu.

Konkurencja to coś wspaniałego. Bez PC'ta, gra na konsole kosztowałaby pewnie z 400 PLN, a bez konsoli, PC po roku nadawałby się do gruntownego ulepszenia. Dobrze, że jest zachowana równowaga, szkoda tylko, że fanboje tego zrozumieć nie mogą (albo nie chcą).

13.12.2013 20:03
odpowiedz
extremezone
23

Wybór między konsolami, a dobrym pecetem, to rzecz gustu. Prawda jest taka, że żadna konsola nie wytrzyma 8 lat życia - zazwyczaj po 4-5 latach pada napęd, albo w ogóle coś się rozwala i trzeba kupić nową. Chyba, że ktoś gra od święta, to może wytrzyma taki okres użytkowania. Do peceta natomiast średnio co 2,5 roku trzeba coś dokupić, albo nic nie kupować i zmniejszać detale, bo tak naprawdę argument o graniu na "max" jest mocno chybiony, gdyż różnica w grafice w wielu grach na PC jest czystko kosmetyczna, a wydajność po zmniejszeniu detali podskakuje o ponad 20%. Przykładem są gry wykorzystujące DirectX 11, gdzie po wyłączeniu teselacjii - wydajność podskakuje znacznie, a różnica w grafice jest dostrzegalna dopiero po głębszym przypatrzeniu się. Zresztą stare konsole utrzymywały płynność na poziomie 30FPS z lekkimi dropami, wiec te 30FPS, to minimalny wyznacznik płynności zarówno na PC, jak i konsoli. Dla mnie nie ma różnicy co, kto na czym gra, bo na wszystkich platformach są exy i gry multiplatformowe, a koszty grania będą podobne - w mocnego peceta do grania trzeba zainwestować i liczyć się z jego ulepszaniem, ale za to można dostać tańsze gry, akcesoria i inne. Konsola jest tańsza, ale gry i akcesoria są dużo droższe. Nie zapomnijmy też, że jak kupujesz konsole, to musisz dokupić laptopa do neta, a to też podnosi koszt.

Ja uważam, że ta wojna jest bezsensu, bo gdyby były same konsole bez alternatywy w postaci PC, to gry kosztowałby prawie 400 PLN za sztukę, a gdyby nie konsole, to peceta trzeba byłoby ulepszać co rok, bez gwarancji, czy gra ruszy, czy nie.

02.11.2013 18:29
👎
odpowiedz
extremezone
23

Skoro gra nastawiona jest na multiplayer, to po kiego grzyba było robić w niej tryb dla pojedynczego gracza?! Jeżeli produkcja zawiera obydwa tryby rozgrywki, to nie powinna być oceniana tylko przez pryzmat jednego z nich, ale jako całość.

Ja oceniłem singla na 5/10, a multi 8/10 i w podsumowaniu gra dostała ode mnie 6,5 - co jest oceną sprawiedliwą i wyważoną.

Singleplayer jest częścią tej gry, czy to się komuś podoba, czy nie - tym bardziej, że EA znowu kłamało co do jego jakości...

02.11.2013 01:17
😒
odpowiedz
extremezone
23
6.5
PC

Inni ją wielbią, inni nienawidzą, a tak naprawdę Battlefield 4 nie wnosi niczego rewolucyjnego do tej serii. Fabuła i tryb singleplayer po prostu nie zwalają z nóg, jak to reklamuje EA, a multiplayer jest tym, czym miał być Battlefield 3, ale po kolei.

Gra jednoosobowa, to istny przykład tego, że w grach typu Call of Duty, czy Battlefield - fabuła, to rzecz drugorzędna, gdyż jest ona prosta jak budowa cepa i obdarzona niebywałą ilością patosu, który wywoła podniecenie tylko i wyłącznie u głupiej młodzieży, a nie dojrzałej rzeszy graczy. W grze wcielamy się w jednego z amerykańskich "stróżów prawa" chcących zaprowadzić porządek, nawet w najdalszych zakątkach kuli ziemskiej i jak zwykle w zrealizowaniu tych ambitnych planów, stają jakże źli alkoholicy z Rosji i komuniści z Chin. Produkcja nastawiona jest na efekciarstwo, nierealne sytuacje (rodem z filmów akcji lat 80, gdzie jeden bohater wykańcza wszystko i wszystkich), co jak dla mnie jest istnym przegięciem pały i bardziej wywołuje u mnie drgawki śmiechu, niż samego zachwytu. Całość da się skończyć w około 4-5h, co w dzisiejszych czasach nie jest zbytnim zaskoczeniem.

Oprawa graficzna jest tylko troszkę lepsza od tej w Battlefield 3, a "nowy" Frostbite, to tylko tani chwyt marketingowy. Grałem w obie produkcje na: i5 2500, 4GB i 6870 - wysokie detale w 1080p i frame rate spadł niewiele w porównaniu do "trójki". Także "czwórce" wiele brakuje do grafiki, którą przedstawiał choćby Crysis 3.

Ktoś zaraz wyskoczy - ale przecież single to tylko dodatek, liczy się przede wszystkim multi. OK zgadzam się, ale czy ten multiplayer jest aż tak rewolucyjny, że opłaca się kupować praktycznie to samo?

Tryb multiplayer jest tym, czym miał być Battlefield 3, ale wyszedł dokładnie 2 lata za późno, bo gdyby te zmiany były już dostępne w poprzedniej części - mielibyśmy hicior i rewolucję na miarę pierwszego Bad Company! Niestety - tak się jednak nie stało. Ilość zmian wprowadzonych w multiplayerze jest stosunkowo niewielka względem Battlefielda 3, a niektóre patenty reklamowane jako "nowe" - znane są z poprzednich odsłon serii, np: Tryb komandora z Battlefield'a 2 o, którym pewnie większość dzisiejszej gimbazy nawet nie wie.

Levolution - niewykorzystany potencjał i mocno naciągany według mnie, bo wszystko odbywa się na skryptach, a nie pełnej symulacji. Dochodzi do tego system destrukcji, który też nie jest jakoś rewolucyjnie poprawiony (specjalnie używam tego słowa "rewolucyjne", bo tak swój produkt reklamowało EA/DICE). Jest oczywiście wiele fajnych smaczków, jak nurkowanie w wodzie, czy strzelanie w niej, pięcioosobowe drużyny i system komunikacji głosowej, ale to jednak za mało jak na tak wielką produkcję.

Dochodzi do tego jeszcze 5 DLC, czyli tyle samo co w przypadku "trójki"! Najśmieszniejsze jest to, że w drugim dodatku, znajdą się cztery najpopularniejsze mapy znane z Battlefielda 3, wzbogacone o "nowy" silnik Frostbite 3 i tryb - Levolution! To się chłopaki z DICE naprawdę postarali - wstyd i lenistwo z ich strony.

Podsumowując - gra Battlefield 4 jest istnym średniakiem w grze pojedynczej, a jednocześnie jest spóźniona o dwa lata w trybie multiplayer. Serdecznie polecam tylko wielkim fanbojom, którym nie da się przemówić do rozsądku o faktycznej jakości tej gry, i osobom, które nie grały nigdy w żadnego Battlefield'a, a chcą mieć w miarę świeży produkt ze smaczkami, których nie widzieliśmy w Battlefield 3. Pozostałym normalnym, zalecam granie nadal w "trójkę" i ewentualny zakup "czwórki" dopiero po cenie promocyjnej.

Grywalność - SP 5/10 MP 8/10
Video - 9,5/10
Audio 9/10

+Plusy+

+ Oprawa graficzna i dźwiękowa (choć niewiele różniąca się od BF3)
+ System wydawania prostych rozkazów w singleplayer
+ Obsługa starszych bibliotek DirectX 10
+ Dobra optymalizacja
+ Tryb komandora znany z BF'a 2
+ Tryb Levoluton...

- ... tylko szkoda, że oparty na skryptach
- Męczona i wypełniona patosem fabuła
- Spóźniona w multi o 2 lata
- Brak "rewolucyjnych" zmian
- Kolejne wyciągnie od graczy kasy - PREMIUM
- Tryb single na 4-5h

25.10.2013 18:14
😊
odpowiedz
extremezone
23
8.0
PC

Dopiero zaczynam grać, ale widać, że to praktycznie ta sama gra co poprzednie. Czekam na recenzje "CoD Ghost" i "Battlefield 4" - ale tylko z ciekawości, bo tam już od paru ładnych lat jest wciąż to samo, a recenzenci chwalą te kolny pod niebiosa. Jeśli wyżej wymienione gry dostaną oceny od 8,5 i wyżej, to ja już nie mam czego szukać i czytać na GOL'u...

PS: Gra zasługuje na te mocne 8, albo 7,5 co nie zmienia faktu, że to wciąż bardzo dobry tytuł. Takie zakończenie obecnej generacji przygód "Mrocznego Rycerza". Teraz wypada nam czekać na całkiem nowego Batmana od RockSteady - co zostało już zapowiedziane.

23.10.2013 20:14
😜
odpowiedz
extremezone
23

@Dragoniasek - zgadzam się z Tobą w pełnym tego słowa znaczeniu i praktycznie nie mam nic do dodania, bo wszystkie argumenty za i przeciw, które przedstawiłeś - potrafiłeś wymienić w logiczny i spójny sposób.

@wozniaq - Czy uważasz, że takie seriale jak: "M jak miłość", "Klan", "Barwy szczęścia", "Trudne sprawy", "Pamiętniki z wakacji" itp - są wielkimi i ambitnymi serialami? Przecież te "telenowele" mają milionową oglądalność w całej Polsce, a i tak są uważane są za, totalne porażki :)). Tak samo jest z Call of Duty i Battlefield - gry robione dla mas, przez masy wielbione i wychwalane pod niebiosa - mimo, że nic nowatorskiego znaleźć w nich nie sposób...

09.10.2013 21:17
😈
odpowiedz
extremezone
23

"Firma Activision poinformowała na Twitterze, że wymagania sprzętowe opublikowane przez koncern Nvidia nie są oficjalne. Wkrótce mają zostać podane prawidłowe konfiguracje" - miałem 100% racji. Nvidie pochłonęła chyba jakaś fantazja. Call of Duty, to gra dla ludu i musi działać na słabszych komputerach, bo w przeciwnym razie firma nie zarobi takich kokosów jak z poprzednimi częściami.

Moim zdaniem wymagania będą wyglądały następująco (są to tylko moje przypuszczenia)

Minimalne wymagania, detale low, 720p w przynajmniej 30 klatkach na sekundę:

Procesor: Core 2 Duo E8200 2,66 GHz/Phenom II X2 565 3,4 GHz
RAM: 2 GB DDR2 800 MHz
Grafika: 9600GT - 8800GT/HD 3870 - HD 4850 512 MB RAM, DirectX 10
Dysk: około 25-35 GB
System: Windows Vista, 7/8 32 bit

Zalecane wymaganie do grania na high, 1680 - 1050 DirectX 10/11 w 60 klatkach na sekundę z lekkimi spadkami

Procesor: Core 2 Quad Q9650 3,0 GHz @ 4 GHz - Core i5-650 3,2-3,46 GHz/Phenom II X4 965 3,4 GHz @ 4 GHz - FX-6200 3,8-4,1 GHz
RAM: 4 GB DDR2 800 MHz
Grafika: 260GTX - 460 GTX/HD 4870 - 6850 1GB RAM DirectX 10/11
System: Windows Vista, 7/8 64 bit

Najwyższe detale, 1080p, 60 FPS+, DirectX 11

Procesor: Core i7-920 2,66-2,93 GHz/FX-8150 3,6-4,2 GHz
RAM: 4 GB DDR3 1333 MHz
Grafika: 480GTX - 660GTX/HD 5870 - 7870 1/2 GB RAM DirectX 11
System: Windows 7/8 64 bit

To jest tylko mój osobisty typ, zobaczymy jak wyjedzie...

08.10.2013 23:58
😡
odpowiedz
extremezone
23

Zwrócicie uwagę ma to, kto podał te wymagania sprzętowe i jaką kartę graficzną poleca w rekomendowanych. Odpowiedź jest prosta - to nie są oficjalne wymagania sprzętowe, a chytry sposób Nvidii na zachęcenie do kupna ich procesorów graficznych, bo w przeciwnym razie sobie nie pograsz. Nie rozumiem tego jak gra może działać na tak starych procesorach: Core 2 Duo i Phenom pierwszej generacji z sześcioma GB RAM?! Przecież taki procesor nie da rady operować na tak wielkiej ilości pamięci operacyjnej!! Co ciekawe - nie znalazłem żadnych oficjalnych informacji na stronie "Call of Duty Ghost" jak i kanale na Facebooku dotyczących wymagań tej gry. Zresztą nawet był news na ten temat cyt: - "Na oficjalnej stronie kart grafiki Nvidia GeForce ujawniono wymagania sprzętowe gry Call of Duty: Ghosts. Jeżeli zostaną one potwierdzone przez firmę Activision, to tytuł będzie potrzebował minimum 6 GB pamięci RAM i 64-bitowego systemu operacyjnego". Activision jeszcze nic do tej pory nie potwierdziło i nie chce mi się wierzyć w wiarygodność tych informacji. Może coś przeoczyłem, ale wydaje mi się, że to tylko chwyt marketingowy "zielonych" na zakup ich kart. Na Steam'ie podana jest tylko informacja, że gra obsługuje DirectX 11. Przekopałem też stronę Nvidii i tam też nie ma żadnej informacji o wymaganiach sprzętowych!! Wiec ktoś nieźle kłamie, niech GOL poda linka to tej informacji, a nie wymyśla bajki na dobranoc.

05.10.2013 22:58
odpowiedz
extremezone
23

@bednarz - Miałem Tobie nie odpisywać, ale napisze. Przykro jest mi w jaki sposób używasz języka polskiego - składnia zdań i sama pisownia pozostawia wiele do życzenia, a i z czytaniem ze zrozumieniem u Ciebie nie najlepiej. Napisałem przecież wyraźnie, że w "trójce" mogliśmy rozwalać elewacje budynków (Przynajmniej na mapach miejskich) i są to: "Szturm przez Sekwanę", "Wielki bazar", "Operacja metro" (W Team Deathmatch'u od respa po ruskiej stronie) i częściowo na "Autostradzie do Teheranu". Zresztą w "czwórce" oprócz rozwalenia wieżowca, nic większego uszkodzić się nie da - nawet tej wspomnianej wyżej elewacji, więc nie wiem w jakie Ty gry grałeś, że tego nie dostrzegłeś. Ogólnie system destrukcji jest mizerny, mocno przereklamowany i szkoda, że ten wieżowiec można rozwalić tak łatwo - psuje to całkowicie według mnie frajdę z rozgrywki.

PS: To mój ostatni post do Ciebie. Więcej razy Ci nie odpiszę.

05.10.2013 00:53
😉
odpowiedz
extremezone
23

Po zagraniu kilku meczów w wersji beta "nowego" Battlefield'a - mam mieszane uczucia. DICE reklamowało swój produkt jako rewolucyjny, dużo lepszy od swojego poprzednika, a jak na razie z tych obietnic nic wielkiego nie wyszło. Obym się mylił, ale po tym co zobaczyłem mam dziwne wrażenie, że jest sporo gorzej. Dlaczego? Na przykład słynny zawalający się wieżowiec z targów E3 - nie stoi w miejscu nawet 5 minut!! Gracze od razu biorą się za jego wysadzenie i co najgorsze - destrukcja otoczenia w moim mniemaniu się na tym kończy!! Może nie tak do końca, ale tylko ten budynek można dosłownie zniszczyć, podczas gdy reszta nawet po wywaleniu całego zapasu RPG zostaje nienaruszona. Jest to jest o tyle dziwne, że w poprzedniej części można było rozwalać całe elewacje budynków i tym samym zabijać znajdujących się pod nimi wrogów, czego w "czwórce" praktycznie nie widać. Optymalizacja szwankuje, ale to wersja beta i DICE na pewno zdoła to i owo poprawić. Zmiany w rozgrywce są czystko kosmetyczne: trochę inny sposób zdobywania punktów, 5-osobowe drużyny (Nie wiem dokładnie, ale chyba możliwy jest system komunikacji głosowej w obrębie drużyny), tryb komandora, apteczki i amunicja inaczej regenerują braki w zdrowiu/ekwipunku. Szkoda tylko, że tak reklamowany "Levolution" nie został w pełnej klasie wykorzystany - blokady na drodze, czy winy w wieżowcach, to trochę mało jak na taki medialny szum (Ale prawdopodobnie na innych mapach może pokazać pazur). Grafika jest o niebo lepsza od tej z Battlefield'a 3, choć miejscami miałem wrażenie, że jest gorsza.

Podsumowując - wersja beta nie przekonała mnie do zakupu nowego Battlefield'a. Nie chodzi tylko o słabą optymalizację, bo to da się załatwić odpowiednimi sterownikami, bądź nowym API AMD - "Mantle", które zostanie dodane w większej aktualizacji do gry (prawdopodobnie w grudniu) i obejmować będzie karty Radeon 7000 i nowe R7/R9. Gra nie przekonała mnie, bo jest raczej kalką podaną w lepszej palecie barw i zbędnych bajerów mających nakręcić gimbazę do kupna czegoś, co miało swoją premierę 2 lata temu (Najlepiej na konsole nowej generacji). Rewolucji tu brak, a szkoda bo mogło być naprawdę świetnie co nie oznacza, że jest diametralnie źle. Największe rozczarowanie mam jednak do systemu zniszczeń, który miał być podobny do tego z Bad Company 2, a jest jeszcze gorszy (w mojej ocenie) od Battlefield'a 3. Zresztą nie ma co oceniać gry po becie, która jest niedopracowana i w dodatku oferuje tylko jedną mapę. Pożyjemy zobaczymy do finalnego produktu, ja na razie zostaje przy "trójce" i Bad Company 2.

26.09.2013 16:03
😈
odpowiedz
extremezone
23
8.0
PC

Mimo, że nie gram zbyt często w tego typu produkcje, to jednak Outlast przywarł do komputera na te kilka godzin. Sama gra potrafi nieraz przestraszyć - zwłaszcza, gdy gra się wieczorem w ciemnym pokoju ze słuchawkami na głowie. Mechanika gry jest dość prosta - nie ma tu niczego skomplikowanego, czego zwykły gracz nie byłby w stanie ogarnąć. Sterowanie polega wyłącznie na kierowaniu bohaterem i włączaniu kamery, która służy tylko jako latarka, gdyż ma w sobie kamerę noktowizyjną (musimy też szukać do niej baterii). Szkoda, że nie możemy filmować naszych poczynań, choć gdy nadarzy się jakieś ciekawe zjawisko, nasz bohater zapisuje notatki, które możemy przeczytać wciskając przycisk "Tab". Podobnie jest ze znajdowanymi dokumentami dzięki, którym możemy poznać historię szpitala psychiatrycznego „Mount Massive Asylum” w stanie Kolorado. Jak wiadomo nie jest to FPS, więc walki z przeciwnikami należy unikać - buduje to chwile grozy i strachu w tej produkcji. Ogólnie Outlast nie ma jakieś nadzwyczajnej fabuły skłaniającej do głębszej refleksji, ale czy którykolwiek dzisiejszy FPS takową posiada? Niemniej jednak klimat jest wyśmienity - od razu czujemy, że jesteśmy w miejscu w, którym śmierć, spustoszenie i zjawiska paranormalne to codzienność. Chwilę zwiększonej adrenaliny budują: świetna muzyka i gra świateł, która jak na Unreal Engine 3 prezentuje bardzo wysoki poziom. Szkoda, że praktycznie nie istnieją w tej produkcji zagadki logiczne, a według mnie w tego typu grach powinno się ich znaleźć dużo więcej. Zastrzeżenia można też mieć do sztucznej inteligencji - przeciwnicy są głupi jak but (choć pewnie są w jakiejś fazie REM). Często przeciwnik nie widział jak chowałem się w szafce, a biegł tylko metr za mną. Długość gry też nie powala, bo całość można skończyć w jedną noc.

Podsumowując - Outlast to jeden z najstraszniejszych horrorów ostatnich lat, jednak ze względu na krótką kampanię, częstą powtarzalność rozgrywki i nieco miałką fabułą - wiele stracił w swym potencjale. Mimo wszystko, to i tak bardzo dobra gra - aż strach się bać!!

Grywalność - 8/10
Video - 8/10
Audio 9/10

+Plusy+

+ Niesamowity klimat grozy
+ Prosta mechanika
+ Świetna grafika i muzyka
+ Fajny pomysł z wykorzystaniem kamery...

-Minusy-

- ... Tylko szkoda, że tak mało rozbudowany
- Miałka fabuła
- Powtarzalność niektórych elementów
- Mało zagadek logicznych
- Sztuczna inteligencja
- Dość krótka

18.09.2013 14:31
odpowiedz
extremezone
23

Ludzie wyluzujcie. Ja tak samo czekam na wersję PC. Myślę, że gra pod względem graficznym na PC będzie wyglądała tak samo jak Max Payne 3 - to samo tyczy się wymagań sprzętowych.

10.09.2013 12:23
odpowiedz
extremezone
23

@ Soap12318 - Wymagania podali w przedziale - od najniższych do najwyższych. Win 7 jest starszy od Win 8 i być może dlatego podali najnowszą wersję systemu. Zresztą obydwa Windowsy obsługują biblioteki DirectX 11, więc problemu odpalenia gry na "ultra" w Win 7 nie widzę.

Zresztą najważniejsze jest to, że gra obsługuje DirectX 10 - widać, że EA poszło po rozum do głowy i nie powtórzyli tego samego błędu w przypadku Crysis'a 3, który jak wiadomo obsługiwał tylko DirectX 11.

Myślę, że do komfortowego grania będzie wystarczył:
Phenom 965 BE @ 4 GHz/ Core 2 Quad Q9650 @ 4 GHz
4 GB RAM DDR2/DDR3
260 GTX/ 280 GTX lub, 4870 1GB/ 4890 1 GB w DirectX 10 - Rozdzielczość 720p - średnie detale
560 Ti /650 Ti BOOST lub, 6870/ 7850 w DirectX 11 - Rozdzielczość 720p/1080p - średnio/wysokie detale

10.09.2013 00:34
odpowiedz
extremezone
23

Podano oficjalne wymagania sprzętowe Battlefield 4 - dostępne są one na platformie Origin.

Wymagania są następujące:

Minimalne wymagania sprzętowe
System: Windows Vista SP2 32-bity
Procesor (AMD): Athlon X2 2,8 GHz
Procesor (Intel) Core 2 Duo 2,4 GHz
Pamięć: 4 GB
Dysk Twardy: 30 GB
Karta graficzna (AMD): AMD Radeon 3870
Karta graficzna (NVIDIA): Nvidia GeForce 8800 GT
Pamięć graficzna: 512 MB

Zalecane wymagania sprzętowe
System: Windows 8 64-bity
Procesor (AMD): Sześciordzeniowy
Procesor (Intel): Czterordzeniowy
Pamięć: 8 GB
Dysk Twardy: 30 GB
Karta graficzna (AMD): AMD Radeon 7870
Karta graficzna (NVIDIA): Nvidia GeForce GT 660
Pamięć graficzna: 3 GB

Minimalne wymagania takie same jak w Battlefield 3, zalecane o jedną generacje kart graficznych i procesorów wyżej jak w "trójce". Myślę, że jeśli ktoś ma czterordzeniowy procesor (Nie ważne jakiej stajni), 4 GB RAM i kartę graficzną z minimum 1 GB, to grę powinien odpalić na wysokich detalach (1440/900) - czyli odpowiedniku "ultra" z Battlefield'a 3. Nie taki diabeł straszny.

Źródło: https://www.origin.com/pl-pl/store/buy/76889/pc-download/bundle/digital-deluxe-edition

25.06.2013 00:10
odpowiedz
extremezone
23

@ Pirat Komputerowy - Widzę, że nadal nic nie pojmujesz o zarabianiu tak na PC jak i Konsolach. Ciągle paplesz, że gry na konsole się lepiej sprzedają i to jest prawda, ale nie taka jak Ty ją dosadnie ubarwiasz, bo mówisz tylko o sprzedaży pudełkowej pomijając w ogóle dystrybucję cyfrową. Konsole to tylko gry, a PC to wymiana podzespołów (często przymusowa) + gry dołączane do sprzętu jako bonus. Zresztą nie wiem czym się podniecasz, jak i tak nic z tych zysków nie dostajesz - raczej Ty dla nich (Deweloperów) jesteś zyskiem. Rynek PC ma się dobrze i nic z tym nie zmienisz, choćbyś nie wiem co robił i jakie bujdy wciskał.

PS: Lubię konsolę, bo fajnie jest pograć w Fifę, albo jakieś bijatyki z kolegą, lub oglądać film na Blue-ray (Sam mam PS3), ale i tak w większe hity wolę grać na PC (Exy na PS3) ze względu na lepszą grafikę i sterowanie. Gier nie kupuję w wersjach pudełkowych, tylko szukam okazji na Steam'ie (Ostatnio kupiłem wszystkie GTA w cenie 7,99 Euro). Nie lubię natomiast takich ślepych jak Ty fanatyków, którzy tak naprawdę nic nie wiedzą, a najwięcej się udzielają i pałają nienawiścią do innych, bo mają inne gusta, czy przekonania. To mój ostatni post - więcej Ci nie odpiszę i radzę przestać trollować i zacząć normalnie dyskutować.

24.06.2013 22:40
odpowiedz
extremezone
23

@ Pirat Komputerowy - Jednak sprawdza się stare powiedzenie - "Ludzie wolą słodkie kłamstwa, niż gorzką prawdę
" i Ty właśnie do takich ludzi należysz. Zresztą, czytałem różne fora angielskie/amerykańskie i tam jest to samo, co tutaj w Polsce - wojna fanbojów i te same powielające się argumenty.

Żegnam Pana - Panie "Piracie", bo jak widać nie ma możliwości dyskutowania z Tobą na normalnym poziomie.

PS: Nigdzie z mojej strony nie było hejtu na konsole, ale jak widać Twoja podświadomość mówi Ci coś innego.

24.06.2013 20:56
odpowiedz
extremezone
23
9.5
PC

@ Pirat Komputerowy - "Jeżeli CD Projekt nie zmieni swojej polityki i nie skupi się na konsolach i rynku zachodnim to długo nie pociągnie.Naprawdę dorobić da się tylko na konsolach.Po za Polską i Europą Wschodnią rynek PC właściwie nie istnieje.PC jest tylko małym dodatkiem do rynku gier."

- Zwykle nie wdaje się w takie słowne wojenki, ale zauważyłem, że jesteś strasznym trollem i wielkim ignorantem (Czytałem już wiele Twoich postów). Chyba nie powiesz, że biedni: Polacy, Białorusini, Ukraińcy, Rosjanie i inni ze wschodniej Europy grają tylko na PC i tylko dzięki ich szczodrości takie firmy jak AMD, Intel i Nvidia jeszcze nie upadły (Szczególnie Nvidia, bo dla nich karty graficzne są produktem, z którego mają największe dochody). Wielu ludzi na zachodzie gra na PC i to oni są największym rynkiem zbytu dla wyżej wymienionych firm. Polska i inne kraje byłego bloku wschodniego są na dalszym planie. A To, że niektóre gry (exclusiv'y) są robione tylko na konsole, to jest nic innego jak polityka firm, które je wyprodukowały. Studia projektujące "Exy" są zależne od Sony i Microsoftu, podczas gdy PC jest platformą niezależną i żadna firma nie może na niej bezpośrednio zarobić, dlatego twórcy gier wymyślają nowe blokady np: brak obsługi DX10 w Crysis 3 - podpisują później umowę np: z AMD, która przy zakupie nowej karty dorzuca w "prezencie" wyżej wymienioną grę - i tak biznes się kręci.

Nie wiem po co powielasz, te stare zżute mity i kłócisz za sobą innych graczy, bo tak naprawdę na każdej platformie da się zarobić, nawet na PC - cyfrowa dystrybucja (steam), blokady starszych bibliotek DirectX, zawyżane wymagania sprzętowe i dodawanie gier do nowo zakupionych kart graficznych - tak się zarabia na PC, bo to platforma niezależna.

Na konsolach jest inaczej, tam są - drogie akcesoria, drogie gry i niekiedy zamówione exclusiv'y przez Sony i Microsoft na potrzeby ich produktu.

Wniosek z tego taki, że żadna platforma nie jest idealna i najlepiej niech każdy gra na tym, na czym jest mu wygodniej.

PS: Wiedźmin 3 jest już robiony od dłuższego czasu, prawdopodobnie zaczął powstawać przed pojawieniem się informacji o nowych konsolach, dlatego konsole otrzymają port z PC. Mam nadzieje, że Ci już wszystko wyjaśniłem.

05.05.2013 03:37
😒
1
odpowiedz
extremezone
23
7.0
PC

Od początkowego zachwytu, do końcowego rozczarowania. Niestety, po pierwszych dwóch genialnych odsłonach jednej z najlepszej serii w historii gier wideo - nadeszło spore rozczarowanie, może nie tak duże, a jednak. Bioshock Infinite nie dorasta do pięt swoich poprzedników, a do pierwszej części nie ma nawet startu. Nie rozumiem skąd wzięły się te wszystkie oceny od dziewiątki wzwyż?! Prawdopodobnie recenzenci i reszta graczy nigdy nie miała do czynienia z poprzednimi odsłonami i dla nich "Infinite" to takie Ferrari gier komputerowych. Nie zrozumcie mnie źle - gra nie jest słaba, ani przeciętna, jest dobra, ale niestety - tylko i aż dobra. Może zacznijmy od samego gameplay'u/mechaniki, a skończmy na samej fabule i budowie świata. Jeśli chodzi o rozgrywkę to jestem najbardziej rozczarowany, bo powstał prosty, niezbyt skomplikowany shooter - ale do rzeczy. Gameplay względem "jedynki" został uproszczony do granic możliwości, tak naprawdę nie mamy już żadnej swobody podczas pokonywania poszczególnych etapów - idziemy po sznurku tak jak zaplanowali to scenarzyści, a brak mapy etapu to istne nieporozumienie wprowadzające tylko chaos w rozgrywce - poprzednio znałem swoje położenie, a teraz czasami zdarzyło mi się pobłądzić. Wszystko natomiast kupujemy i ulepszamy za znalezione pieniądze, a system hakowania, to naparzanie odpowiednim vigorem na automat i hyc! - sam się hakuje, oddając nam jeszcze w formie podziękowania nieco pieniędzy! Szkoda, bo jakoś przypadły mi do gustu te mini gry, w ustawianiu odpowiednich rur, czy trafieniu strzałką w zielone pole. Viogory - czyli odpowiedniki plazmidów z Bioshock'a, otrzymujemy za darmo podczas przechodzenia kampanii, co jest o tyle denerwujące, że nawet nie trzeba się napocić, aby go zdobyć - ot po prostu gdzieś tam sobie leży i wystarczy go podnieść (Podobnie jest z pasywnymi umiejętnościami). Poprzednio, aby zaopatrzyć się w nowy plazmid - musieliśmy zdobyć niezbędny do jego produkcji produkt o nazwie ADAM, który otrzymywało się za pokonanie tatuśka i uratowanie, bądź zabicie siostrzyczki, co było o tyle fajne, że sprawiało dużo frajdy, a tutaj czegoś takiego nie odczułem. Jeśli chodzi o zestaw dostępnych vigorów, to nie są one tak interesujące jak te z "jedynki" - wystarczą dosłownie 4-5 podczas walki, reszta jest bezużyteczna. Podobnie jest z ulepszaniem paska zdrowia, manny i tarczy - są one porozwalane na różnych etapach i trzeba je tylko znaleźć wykonując przy tym, bardzo słabo wymyślone, nudne i monotonne zadania poboczne polegające na znalezieniu odpowiedniego szyfru i otwarciu tajemnego przejścia. Broni jest cała masa, ale nie są one tak oryginalne jak w pierwszych częściach i co gorsza - można je nosić tylko dwie sztuki, co dla mnie też jest sporym minusem (Tak wiem - twórcy stawiali na realizm, ale czy miasto Columbia może być realne?) - osobiście wolałem nosić cały arsenał w "magicznym plecaku" niż co 10 min wymieniać pukawkę, bo mi się poprzednia znudziła. Amunicji jest tylko jeden typ - nie ma tu czegoś takiego jak - pociski przeciwpiechotne, czy przeciwpancerne - jest tylko standardowa amunicja. Fabularnie Infinite, też nie grzeszy swoją historią, która jest mdła, niezrozumiała i chwilami miałem wrażenie, że scenarzysta chyba sam nie bardzo wiedział o czym pisze. Pomysł historii był bardzo fajny i oryginalny, ale sposób jej przedstawienia i prowadzenia to istna katastrofa. Sytuację ratują nieco pozostawione notatki głosowe i nieme filmy w dystrybutorach, które musiałem czytać w menu, bo napisy polskiej wersji podczas odsłuchu się nie pojawiały, ale to i tak zbyt mało, aby w pełni zrozumieć o co tak naprawdę chodzi w fabule. Bohaterowie, oprócz Dewitt'a, Elizabeth i Comstock'a jakoś niezbyt zapadli mi w pamięć. Na pochwałę zasługuje Elizabeth i to chyba jedyna postać, która trzyma tą grę w dobrym świetle. Co jakiś czas rzuca nam potrzebną amunicję, apteczki i sole, ale interakcja z nią nie jest już tak kolorowa jak mogłoby się wydawać, co nie zmienia faktu, że bez niej gra straciłaby swój urok. Dobrym pomysłem jest chwytanie się wstęg i haków umożliwiających szybkie przemieszczanie się do trudno dostępnych miejsc i eliminowanie z zaskoczenia wrogów. Jeśli chodzi o stronę techniczną, to miasto prezentuję się wybornie. Ogromny plus dla twórców za zaprojektowanie tak wspaniałego świata i przeniesienie akcji z dna morza, do podniebnego miasta. Grafika stoi na dobrym poziomie - może nie jest to cud na miarę Crysis'a 3, ale artystycznie może się podobać, tylko gdzieniegdzie występują słabej jakości tekstury, ale całościowo Unreal Engine 3 daje radę!! (Zastrzeżenia mam tylko do ataku klonów wśród wrogów) Muzyka i dźwięk, zawsze były mocnymi stronami serii i tutaj nie ma się co rozpisywać - jest znakomicie!! Całościowo Infinite to dobry solidny shooter ze zbyt ambitną, pokręconą fabuła i sporymi uproszczeniami względem poprzedniczek. Gdyby przenieść mechanikę z "jedynki" (tylko lekko ją usprawnić) poukładać w całość wątek fabularny tak aby był przejrzysty i zrozumiały, mielibyśmy hit roku, a tak mamy najbardziej przecenioną grę ostatnich lat...

Grywalność - 7/10
Video - 8/10
Audio - 10/10

+Plusy+

+ Niesamowita Columbia
+ Postać Elizabeth
+ Muzyka i dźwięk na wysokim poziomie
+ Dobra grafika
+ Długa 16h
+ Wstęgi haki umożliwiające przemieszczanie się
+ Spory Arsenał

-Minusy-

- Niezbyt zrozumiała fabuła
- Duże uproszczenia względem poprzedniczek
- Niekiedy mikoprzycięcia w grafice
- Niezbyt charyzmatyczni i zapadający w pamięć bohaterowie
- Atak klonów wśród wrogów
- Błędy w polskiej wersji językowej
- Momentami nuży
- Całkowita liniowość
- Nieciekawe vigory i umiejętności pasywne
- Słabe zadania poboczne
- Brak możliwości zapisania stanu gry w wybranych miejscach
- Nie dorasta do pięt Bioshock'owi

22.04.2013 19:45
😊
odpowiedz
extremezone
23

Dość ciekawy pomysł - tym bardziej, że gra ma nawiązywać stylem do lat 80. XX wieku, a więc z okresu najlepszych filmów akcji. Fajnie byłoby zagrać w nowoczesną "Kontrę" rodem z Pegasus'a. Zobaczymy co im z tego wyjdzie. Po pierwszym gameplay'u zapowiada się naprawdę oldschoolowo. Trzymam kciuki.

18.04.2013 21:58
😉
odpowiedz
extremezone
23

Według wiki - Battlefield 4 będzie działał tylko pod DirectX 11 - podobnie jak Crysis 3. Link: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_games_with_DirectX_11_support. Analizując 17 minutowy gameplay, nowy Battlefield, to nie Battlefield 4, a Battlefield 3.5. Szkoda, zobaczymy jak im to wyjdzie, ale ja jestem bardzo sceptycznie nastawiony do tej produkcji. Lepsza o kwestie kosmetyczne grafika, czy "rewolucyjne ptaki"? Mnie to nie rusza, tym bardziej, że znowu weźmiemy w udział w, efektownej, krótkiej i wyreżyserowanej kampanii dla jednego gracza, a tryb multi nic nowego i rewolucyjnego nie wniesie - jest to raczej ukłon w stronę nowych konsol, które obsłużą DX11, 60 FPS/sek i 64-rech graczy na jednej mapie. Wymagania rekomendowane dla PC'ta będą podobne do tych z Crysis'a 3. Podsumowując - Battlefield 4, to stary 2 letni "kotlet", podany w nowej pachnącej panierce z dodatkiem sosu...

15.04.2013 16:10
odpowiedz
extremezone
23
10
PC

Krótko i na temat - Bioshock to jedna z najlepszych gier wszechczasów! Pierwsze wrażenie zaraz po odpaleniu może nie jest najwyższych lotów, ale późniejsze odkrywanie możliwości gameplay'a, historii miasta i mechaniki gry - wgniata w fotel na wiele, wiele godzin!! Grę przeszedłem już trzy razy w dość sporych ostępach czasu, ale za każdym razem wywoływała we mnie zachwyt. Pamiętam pierwsze wrażenie po ukończeniu tej zacnej produkcji w 2009r - coś niesamowitego, klimat podwodnego miasta, genialne zaprojektowanie poziomy, historia opowiedziana w mistrzowski sposób, możliwość dokonywania wyborów moralnych przy zdobywaniu ADAMA. Sam gameplay jak i mechanika gry to nowe podejście do tematu strzelanek. Produkcja nie jest zwykłym FPS'em, ale czymś o wiele bardziej złożonym, a w dodatku nie trudnym do nauczenia. Aby przetrwać musimy ulepszać bronie w specjalnych automatach, które możemy znaleźć na różnych etapach rozgrywki oraz kupować za znalezione pieniądze odpowiednią amunicję - do każdej broni mamy jej po trzy typy. Możemy robić badania, by zadawać więcej obrażeń i zdobywać nowe toniki - czyli specjalne umiejętności, które zwiększają nasze szanse na złamanie zabezpieczeń i pokonanie wrogów. Są to umiejętności pasywne - raz włączone, działają cały czas, możemy je wymieniać na inne w banku genów. Innymi ciekawymi skillami są tak zwane plazmidy, czyli potężne moce dzięki którym możemy spalić napierających w nas wrogów, zamrozić ich, lub uderzyć błyskawicą. Aby je zdobyć potrzebujemy dwóch najważniejszych składników, które zniszczyły podwodną utopię - są to ADAM i EWA. ADAM to substancja zmieniająca kod genetyczny i nadająca nowe możliwości. To dzięki tej substancji kupujemy w odpowiednich automatach nowe toniki i plazmidy, ale aby zdobyć ADAMA musimy najpierw pokonać tak zwanego "Wielkiego tatuśka", który ochrania małą dziewczynkę wydobywającą tą substancję ze zwłok ludzi walających się po opętanym wojną mieście. Tutaj po pokonaniu ochroniarza musimy dokonać wyboru, czy zabić dziewczynkę i uzyskać maksymalną ilość ADAMA = 160, czy ją ocalić i uzyskać tylko połowę maksymalnej wartości, ale w zamian otrzymać cenne nagrody. EWA to natomiast "paliwo" dzięki któremu te plazmidy mogą działać. Podczas grania możemy nosić do 9 sztuk EWY (Podobnie jak i Apteczek). Fabuła gry jak i sam scenariusz to mistrzostwo świata!! Akcja osadzona jest w latach 60 XX wieku w podwodnym mieście Rapture - upadłej utopii, której towarzyszy ciągły strach i walka o przetrwanie mieszkańców, którzy zaślepieni możliwościami ADAMA wpadają w istny nałóg ciągłego jego posiadania i udoskonalania swego łańcucha genetycznego. Klimat gry jest idealnie wkomponowany w tamten okres - możemy tu usłyszeć starą muzykę, która jak i sam dźwięk, jest po prostu genialna. Najważniejszą kwestią jest jednak poczucie istnego horroru na dnie Atlantyku!! Gra potrafi niekiedy ostro przestraszyć, krew jest tu wszędzie, mroczne miejsca pozbawione światła, walące się po korytarzach trupy, uczycie bycia naprawdę w podwodnym świecie odciętym od reszty cywilizacji robi niesamowite wrażenie!! Jedną z najważniejszych kwestii jest podejmowanie moralnych decyzji o zabiciu, bądź nie zabiciu dziewczynek przechowujących ADAMA - ma to wpływ na koniec gdy, która w zależności od podejmowanych decyzji ma dwa zakończenia - dobre i złe. Postacie są nad wyraz barwne i są mocną stroną produkcji, dopełnieniem w odkrywaniu historii miasta są pozostawione audio-zapisy, które pokazują obraz jak się rozpoczął upadek Repture. Jeśli chodzi o kwestie techniczne, to jak na 2007 rok, gra prezentuje naprawdę dobrą oprawę graficzną. Może nie realistyczną, ale bardziej artystyczną i do dnia dzisiejszego nie zestarzała się aż tak bardzo, a wymagania sprzętowe jak na dzisiejsze czasy są wręcz śmieszne :). Jedynym minusem są błędy w polskiej wersji językowej, tutaj Cenega się nie popisała - nie można mianowicie na patchu 1.1 z polską wersją językową ani uratować "siostrzyczki", ani jej zabić, by uzyskać ADAMA. To chyba już wszystko co mogę napisać na temat tego arcydzieła - gra jest po prostu genialna, koniec kropka!!

Grywalność - 10/10
Video - 9/10
Audio - 10/10

+Plusy+

+ Niesamowity oryginalny świat!!
+ Klimat horroru!!
+ Złożony, nieskomplikowany gameplay
+ Spory arsenał
+ Plazmidy i Toniki!!
+ Duża swoboda
+ Wspaniała historia!!
+ Klimat lat 60 XX wieku!!
+ Muzyka i dźwięk!!
+ Długa 16h

-Minusy-

- Błędy w polskiej wersji językowej

31.03.2013 00:56
😃
odpowiedz
extremezone
23
9.5
PC

Nathan Drake pokazał Larze Croft, jak powinna wyglądać prawdziwa przygodowa gra akcji! Jestem pod wrażeniem nowego Tomb Raidera! Gra nadaje nowy ton serii - jest to właściwie rozpoczęcie trylogii od początku. Pani Croft nie jest już dorosłą i doświadczoną panią archeolog, a młodą, gniewną dziewczyną dopiero co wkraczającą na ścieżkę przygód. Jest to jednocześnie najładniejsza Lara jaką widziały moje oczy! Młoda, śliczna o jędrnych piersiach (dobrze, że zrezygnowali z tych sterczących silikonów) i co najważniejsze - ma niesamowitą charyzmę i pewność siebie. Gameplay jest starannie przemyślany i dopracowany do perfekcji - mamy tu wszystko co być powinno - sekrety, grobowce, swobodę w działaniu, modyfikację broni, możliwość rozwoju postaci i całkiem niezłą fabułę. Najbardziej podobało mi się to, że mamy dość sporą swobodę podczas grania, a zagadki nie są całkiem trudne, tylko wymagają logicznego myślenia, co wcale nie jest bardzo kłopotliwe (Najdłużej nie mogłem znaleźć jednej miny na brzegu, przez co straciłem około 40 min na jej odszukanie). Przeciwnicy nie są wcale głupi - potrafią się kryć, osłaniać i atakować większymi grupami. Gra jest dość długa - na najwyższym poziomie trudności ukończyłem ją w około 14 godzin z wynikiem 100%. Optymalizacja jest świetna, podobnie jak oprawa graficzna - otoczenie, zaprojektowanie poziomów, roślinność, modele postaci są śmiem twierdzić nawet lepsze jak w samym Uncharted 3! Dźwięk też jest ok, niektórym może przeszkadzać polski dubbing, ale według mnie aktorzy bardzo dobrze wykonali swoją pracę. Jedyne zastrzeżenia co do tej produkcji mam w elementach typowo zręcznościowych - wkurza mnie te ciągłe naciskanie przeróżnych przycisków na przemian, by jeszcze na samym końcu nacisnąć dodatkowo klawisz "F", bo w przeciwnym razie skończy się to śmiercią Lary. Gdzieniegdzie występują liczne błędy ze świecącą roślinnością, ale być może miałem źle zainstalowane sterowniki i później problem został rozwiązany. Podsumowując - nowy Tomb Raider, to nowa jakość w produkcji gier przygodowych z elementami akcji, sekretów i zagadek. Jeśli grałeś w Uncharted i spodobały się Ci przygody Nathan'a Drake'a, to jestem pewien, że i historia opowiedziana w nowym Tomb Raiderze również przypadnie Ci do gustu.

Grywalność - 10/10
Video - 9,5/10
Audio 9/10

+Plusy+

+ Nowa młoda Lara
+ Swoboda podczas gry
+ Modyfikacje broni, zdobywanie umiejętności
+ Bardzo dobra oprawa graficzna
+ Długa - około 14H (100% Gry)
+ Ciekawa fabuła
+ Proste, logiczne zagadki
+ Dynamiczna

-Minusy-

- Denerwujące elementy z naciskaniem przycisków
- Niekiedy błędy w grafice
- Mało broni
- Niezbyt ciekawi bohaterowie

14.03.2013 14:07
😍
odpowiedz
extremezone
23

Ogólnie nie wdaję się w wojnę fanbojów, bo sam nim nie jestem, ale ciekawią mnie spostrzeżenia innych graczy, którzy nie potrafią ocenić obiektywnie gier, a oto jeden z nich "LuckyLuke SPY" i jego komentarze na temat BF3, MW3 i BO2:

Battlefield 3:

"Mogę powiedzieć , że po przejściu singla i po kilkunastu godzinach gry w multi mogę powiedzieć , że zdecydowanie najbardziej przereklamowany FPS w jakiego znam. Jedynym plusem singla jest co najwyżej dobry polski dubbing . Reszta cech singla to zdecydowane wady takie jak bugi , różnego rodzaju problemy z dźwiękiem , zjechana optymalizacja , nieporywająca , nudna , przewidywalna , czerpiąca dosłownie wszytko z CoD-ów fabuła oraz naprawdę słabo zrobione mapy . Jeśli ktoś lubi w FPS najbardziej ten tryb to raczej powinien się wstrzymać z zakupem tej gry. Kolejnym minusem jest CO-OP chyba najgorszy z jakim miałem styczność w grach ( oczywiście bugi , problemy z połączeniem , właściwie brak fabuły oraz przerobione mapy z singla ) . Jedynym jasnym światełkiem w tej kanalizacji jaką jest ta gra jest właśnie tryb multi , których też jest zabugowany. Jeśli masz szczęście może uda ci się trafić na dobry serwer , z dobrym pingiem i może zaczniesz się nawet nieźle bawić , dopóki gra nie zacznie się lagować lub dla odmiany wywali od razu do pulpitu . Moja ocena to znacznie naciągnięte za multi 4/10."

Modern Warfare 3:

"Moim skromnym zdaniem : druga ( zaraz po BO II ) najlepsza gra z najlepszej serii FPS-ów w jakie grałem. Fabuła może nie jest dziełem geniusza , ale dobrze rozwija wątki z MW 2 , jest ciekawa i posiada wiele mocnych zwrotów akcji , których na pewno brakuje w choćby BF 3. Plusem gry są też na pewno dobrze zaprojektowane i zróżnicowane mapy zarówno w single jak i w multi. Single jest zdecydowanie najlepsze w tej części spośród innych CoD-ów ( z wyjątkiem BO II ) , a według mnie nawet spośród jakichkolwiek innych FPS-ów ( jedyny godny rywal dla tej części to chyba tylko Far Cry 3 ). Cieszy też duża ilość uzbrojenia , atutów i umiejętności w multi w które można wpaść na naprawdę długo. Widziałem tu również komentarze w których było napisane , że w CoD i w BF najważniejsze jest multi. Może to i prawda , ale i tak uważam , że single jest nieodłączną częścią tych gier w związku z czym to CoD ma przewagę ( znaczną ) nad BF . Multi w tych dwóch grach jest całkiem różne więc nie mogę ich porównywać , ale w singlu BF-a widać inspirację z CoD-a więc mogę napisać , że tryb dla pojedynczego gracza w BF jest co najwyżej przeciętny. Warto też napisać o świetnych misjach CO-OP w CoD oraz o fajnym trybie przetrwania. Moja ocena to 9.5/10 ."

Black Ops II:

"Na tą część naprawdę czekałem i na szczęście się nie rozczarowałem. Gra jest naprawdę genialna , posiada naprawdę świetną , epicką fabułę , dobrych bohaterów , ciekawe misje , zróżnicowane bronie oraz według mnie zdecydowanie najlepsze multi w serii z najlepiej zaprojektowanymi mapami. Uważam , że ta część CoD-a to na razie najlepszy dostępny FPS. W BO II wprowadzono udane zmiany takie jak kilka zakończeń , podrasowanie grafiki oraz udoskonalenie trybu multi oraz zombie ( w tej części tryb zombie mnie strasznie wciągnął , ale żałuję , że do tego trybu jest tak mało map ). Sądząc po ocenie na stronie hejterzy CoD-a oraz fanboye MoH-a i BF zrobili swoje dlatego więc ja będę bardziej sprawiedliwy dla tej gry i wystawię w pełni zasłużone 10/10 jako dla najlepszego i FPS i najchętniej kupowanej gry na świecie. Naprawdę polecam !"

Oceńcie sami jego obiektywność...

13.03.2013 19:30
😃
odpowiedz
extremezone
23
8.5
PC

Na początku byłem nieco sceptyczny co do projektu studia Arkane - główna obawą było zbyt duże podobieństwo do BioShock'a, ale na szczęście moje obawy ustały, gdy zabrałem się za granie w Dishonored. Gra jest niezwykle klimatyczna i potwornie wciągająca, a co najważniejsze - dość trudna. Fabuła jest prosta, ale nad wyraz oryginalna. Świat zaprezentowany w Dishonored, to świat steampunktowy oparty na zaawansowanej mechanice, a głównym wątkiem fabularnym jest doprowadzenie do oczyszczenia miasta z zarazy i osadzenia na tronie cesarstwa, córki zamordowanej cesarzowej. Akcja gry jest mroczna i bardzo napięta - ogólnie chodzi o skradanie się, eliminowanie i wypełnianie zleconych nam zadań przez pozostałych bohaterów gry. Akcja toczy się w mieście Dunwall, a głównym bohaterem jest osobisty ochroniarz cesarzowej o imieniu Corvo, który zostaje wplątany w jej zabójstwo, a później zdradzony w państwowym spisku mającym za zadanie przejęcie władzy. Sam gameplay jest dość zróżnicowany - nie mamy tu co prawda tak otwartego świata jak w GTA, czy Far Cry, ale ogólnie czuć swobodę w podejmowaniu decyzji, które de facto mają ostateczny wpływ na koniec gry - dokładnie są trzy zakończenia. Misje możemy przejść na kilka różnych sposobów, co jest dużym plusem - dróg dotarcia do celu jest sporo i nie koniecznie musimy wszystkich eliminować, ale też przejść niezauważonym przez wrogów. Brakuje tylko nieco lepszego systemu osłony i podręcznej mapy w menu. Fabuła jest dość prosta, dopełniają ją liczne listy ludzi zamieszkujących Dunwall jak i opowiadania ze znalezionych książek. Zwroty akcji są łatwe do przewidzenia, ale nie przeszkadza to w zabawie i odkrywaniem kolejnych tajemnic drzemiących w grze. Arsenał nie jest pokaźny - broni jest nad wyraz mało, ale można je ulepszać, podobnie jak zestaw mocy podobnych do plazmidów i toników z BioShock'a, które kupujemy za znalezione na danym poziomie runy, bądź kościane relikty - te akurat mają mniejsze możliwości, ale za to nie zużywają manny. Najgorsza w tej produkcji jest - oprawa graficzna, która choć oryginalna, to i tak jak na możliwości Unreal Engine 3, miejscami jest wyjątkowo słaba. Całość wykonania jest dobra, nawet bardzo dobra i polecam wszystkim fanom skradanek.

Grywalność - 9/10
Video - 7/10
Audio 8/10

+Plusy+

+ Oryginalny świat
+ Mroczna fabuła
+ Walka na szable
+ Runy i moce - pomagające w grze
+ Duża swoboda
+ Zlecenia poboczne mające wpływ na kształt fabuły
+ Trzy zakończenia
+ Elementy skradanki
+ Możliwość ulepszania sprzętu
+ Dużo informacji na temat świata zawartych w listach, pamiętnikach i książkach
+ AI na wysokim poziomie
+ Dość długa
+ Niskie wymagania sprzętowe

-Minusy-

- Niezbyt charyzmatyczny bohater
- Miejscami słaba oprawa graficzna
- Brak podręcznej mapy w trakcie rozgrywki
- Nie do końca wyjaśnione wątki
- Brak trybu osłony
- Mizerny arsenał
- Trochę skopiowane pomysły z BioShock'a

23.02.2013 01:46
😍
odpowiedz
extremezone
23

Tak jak pisałem wcześniej - wysuwając swoje oczekiwania przedpremierowe. Gra jest swoistym przykładem, jak działa marketing i w jaki sposób ogłupia młodych ludzi. Większość osób (czytając komentarze przed premierą) - była grą oczarowana, wręcz nie dawali sobie wmówić, że Crysis 3 to tylko skok na kasę i pokazanie możliwości CryEngine 3, który de facto jest najmocniejszym elementem tej produkcji. Gra nie zawiodła moich oczekiwań, ani ich nie przerosła (Oceniłem ją na 6 przed premierą) i tak jak przypuszczałem - gra to istny odgrzewany kotlecik podany w nowym sosie. Fabuła nie klei się kupy z poprzednimi częściami, a w tej jest tak banalna, że nawet głupi będzie wiedział o co w niej chodzi. Czasami mam wrażenie, że to nie jest historia Proroka, a samego nanokombinezonu. Gameplay to istny klon z drugiej części - wciąż walczymy z cepidami i organizacją CELL w ruinach Nowego Jorku. Mechanizmy rozgrywki i animacje są uderzająco podobne do Crysisa 2, poprawiono tylko nieznacznie system rozwoju postaci. AI natomiast stoi na jako takim poziomie - nie jest za łatwo i nie jest za trudno. Gra w singlu to tylko 6-8 godzin rozgrywki, co jest znacznie gorszym rezultatem od drugiej części. Na pochwałę zasługuje przepiękna oprawa graficzna, która kładzie na łopatki wszystko co do tej pory widziałem, ale żeby grać na ultra potrzeba naprawdę mocnego sprzętu. Piętą Achillesową jest natomiast brak obsługi DirectX 10 - dla mnie to celowe działanie firm produkujących karty, by więcej się dorobić Nie widzę w tym interesu by użytkownik posiadający kartę pokroju 260GTX, czy HD 4870 - tylko dla Crysisa 3 wymieniał i tak całkiem mocne procesory graficzne. Tym bardziej, że większość gier w tym roku będzie działać pod DirectX 10 i 11. Multiplayer jakoś nie przypadł mi do gustu i raczej nie ma szans z klonowanym co roku Cod'em, czy Battlefield'em. Gra zostanie wystawiona na allegro, ponieważ nie jest warta swojej ceny - kupiłem ją tylko do sprawdzenia i napisania, czy warto się nią zainteresować. Odpowiedź jest prosta - na obecną chwilę stanowczo odradzam, może po wydaniu jakiegoś patcha, który odblokuje biblioteki z DirectX 10 i gra stanieje do 40 PLN, bo na nic więcej ona nie zasługuje.

+Plusy+

+ Niesamowita grafika
+ Całkiem fajne odwzorowanie ruin Nowego Jorku
+ Psycho powraca!
+ W miarę otwarty świat

-Minusy-

- Krótka kampania (6-8h)
- Brak obsługi DirectX 10
- Odgrzewany kotlecik w nowym sosie
- Słaba fabuła
- Wysokie wymagania sprzętowe
- mało nowych pukawek

Ocena 6/10

20.02.2013 21:31
👍
odpowiedz
extremezone
23
10
PC

Czytam niektóre komentarze i mam wrażenie, że gracze oceniają tę grę na podstawie - porównywania jej do obecnych produkcji, a powinno być dokładnie na odwrót! Half-Life 2, to pierwsza gra FPS, która miała tak zaawansowaną fizykę otoczenia - żadna gra z tamtego okresu nie miała możliwości ciskania wszelkimi możliwymi przedmiotami w przeciwników, czy budowania sobie z nich kładki by przejść dalej. Half-Life 2 został wydany w 2004 roku, a więc prawie 10 lat temu i do dziś jest swoistym majstersztykiem w projektowaniu gier akcji tego typu. Grafika w 2004r była istnym cudem świata! Woda do dziś jest jedną z najlepszych jakie stworzono w grach komputerowych, a tekstury są ostre jak żyletka! Dochodziła do tego całkiem niezła jak na ówczesne czasy optymalizacja. Fabuła natomiast, to jedna z najsłabszych elementów gry, podobnie jak AI - przeciwnicy są głupi jak but, nie osłaniają się, nie kontratakują - stoją raczej jak słupy wysokiego napięcia i prowadzą mało skuteczny ostrzał w stronę bohatera. Historia jest trochę niezrozumiała, ale bardzo klimatyczna - City 17 przypomina miasto getto w którym władzę ma policja obcych, internowania są na porządku dziennym, a ruch oporu bezskutecznie próbuje z tym walczyć do czasu gdy pojawia się Gordon. Akcja jest wyśmienita, zmiana lokacji cudowna - raz pędzimy poduszkowcem przez kanały, innym razem jedziemy samochodem przez autostradę, bądź też trafiamy do Ravenholm - miasteczka opanowanego przez zombiaków. Zwrotów akcji jest tu masa, a towarzyszy nam przy tym zawsze napięcie grozy i strachu (Może nie zawsze, ale są takie etapy). Na pochwałę zasługują ruchy postaci i mimika ich twarzy- szczególnie ruchy ustami co jak na 2004 rok było wręcz przełomowe. Najbardziej ciekawą postacią jest G-man - facet w garniaku z teczką, który pojawia się przypadkowo w różnych etapach gry śledząc poczynania bohatera. Arsenał jest pokaźny, mamy tu wszystko co powinno być - od pistoletu po karabin, strzelbę, kuszę na granatach i RPG kończąc. Jedyną nową bronią i dość nowatorską jest Gravity gun, który umożliwia podnoszenie wszelkich możliwych przedmiotów i ciskaniem ich w przeciwników. Half-Life 2 to gra przełomowa, to od niej twórcy późniejszych tytułów zaczęli brać garściami zastosowane w niej pomysły - jak choćby zaawansowana fizyka, czy mimika postaci. Nie ma co się sprzeczać, ta gra to LEGENDA! Podobnie jak pierwszy Half-Life, a co najlepsze nie zestarzała się aż tak bardzo do dnia dzisiejszego!

Ocena (2004r)

Grywalność - 10/10
Video - 10/10
Audio 9,5/10

+Plusy+

+ Niesamowita Fizyka!
+ Grafika w 2004 roku była najlepsza na świecie! (Source Engine)
+ Długość - około 15h
+ Grywalność!
+ Gravity gun
+ Mimika postaci
+ Szybkość i dynamizm
+ Zmiany lokacji - dobre urozmaicenie rozgrywki

-Minusy-

- AI - przeciwnicy są głupi jak but
- Trochę niezrozumiała fabuła

16.02.2013 18:08
👍
odpowiedz
extremezone
23
9.5
PC

Co tu dużo pisać? - Batman: Arkham City, to gra, którą najlepiej określić mianem geniuszu!! Najmocniejszą stroną tej produkcji jest sama fabuła i bardzo wysoka grywalność. Dochodzi do tego mroczna muzyka i bardzo dobra oprawa wizualna (na kartach GeForce można włączyć opcję "PhysiX"). Ośrodek Arkham, który umiejscowiony został w mieście - tętni więziennym życiem. Możemy spotkać tu wszystkich wrogów Batmana znanych z poprzedniej części gry - takich jak: Joker, Człowiek-zagadka, Harley Quinn, Poison Ivy czy Bane. W tej części pojawia się dodatkowo: Ra's al Ghul, Pingwin, Mr. Freeze, Victor Zsasz i Szalony Kapelusznik (tych dwóch ostatnich można spotkać przechodząc misje poboczne). Sam gameplay jest dynamiczny i niezwykle rozbudowany. Mamy tu dość dużo misji do wykonania i nie tylko tych pchających fabułę do przodu, ale i takich po których dostajemy cenne wskazówki w postaci dodatkowych punktów doświadczenia, czy informacji na temat naszych wrogów. Ciekawe są zagadki Riddler'a - czasami fajnie jest się porozglądać i zeskanować obiekt, który miał na myśli E. Nigma (Człowiek-zagadka jak ktoś nie wie). Świat jest spory, ale nie tak duży jak w GTA, czy serii Far Cry - nie mniej jednak jest wystarczający jak na uniwersum Batmana. System walki z bandziorami to istna poezja, niczym naciskanie klawiszy fortepianu przez Chopina. Kombinacje nie są trudne do nauczenia i można szybko je rozpracować, naciskając odpowiednie klawisze i przyciski myszki. Batman tak jak w poprzedniej części może nauczyć się wielu przydatnych umiejętności zdobywając punkty doświadczenia po pokonanych wrogach. Z biegiem czasu możemy odblokowywać kolejne gadżety i przedostawać się dzięki nim do trudno dostępnych miejsc, bądź używać ich w walce z wrogami. Jak ktoś chce może zrobić typową naparzankę, bądź zmienić się w prawdziwego Mrocznego Rycerza i zacząć polować z ukrycia np: wieszając się na gargulcach. Niegłupim pomysłem było dodanie postaci Kobiety-kot, którą możemy kierować co jakiś czas w grze - jedynym minusem tego pomysłu jest fakt, że bardzo mało czasu spędzamy na graniu tą postacią. Podsumowując - gra Batman: Arkham City, to jedna z najlepszych gier 2011 roku, jeśli nie najlepsza. Niesamowity klimat, mroczna fabuła, postać Batmana i jego głównych antagonistów. Dodatkowo sporo misji, zagadek, świetny system walki, otwartość świata, czego chcieć więcej? Trzeba w to zagrać!!

Grywalność - 10/10
Video - 9/10
Audio 9,5/10

+Plusy+

+ Niesamowita grywalność
+ Bardzo dobra grafika, dźwięk i muzyka
+ Rozbudowany świat
+ Długość... około 12h (Tylko wątek fabularny)
+ Niesamowity system walki!!
+ Zadania poboczne
+ Możliwość rozwoju postaci
+ Elementy skradanki
+ Ciekawe zagadki
+ Postać Seliny Kyle...

-Minusy-

- ... ale zbyt krótko nią gramy
- po włączeniu Physx, gra czasami laguje

03.02.2013 01:19
👍
odpowiedz
extremezone
23
9.0
PC

Choć grę przechodziłem prawie pół roku temu, mogę ją z czystym sumieniem polecić każdemu, kto lubi przygodowe gry akcji TPP z elementami horroru. Alan Wake jest właśnie taką grą, grą w której musimy trochę pomyśleć, składać fakty w całość np: po przez szukanie kartek maszynopisu (ogólnie czytanie ich powoduje ruszenie szarych komórek wyobraźni - możemy wyobrażać sobie to, jak będzie wyglądała następna scena lub rozdział), a mroczny, tajemniczy klimat, to najmocniejsza strona tej produkcji, dopełniona niesamowitą muzyką. Fabuła nieco rozczarowuje (głównie ze względu na zakończenie), ale jest dość innowacyjna i ciekawa, do momentu, gdy nie wiemy z kim walczymy i po co (no może z tym celem to lekko przesadzam, bo walczymy o uratowanie życia żony), później czar nieco pryska jak bańki mydlane. Ilość pukawek jest mizerna, ale nie przeszkadza w ogólnym rozrachunku, bo aby "zabić" duchy (czy jak kto woli - cienie), musimy użyć do tego latarki. Mamy do dyspozycji kilka rodzai strzelb i pistoletów, dochodzą do tego: flary, granaty błyskowe, rakietnica i latarki o różnej mocy światła. Grafika jest dobra, ogólnie jak na tą generację gier, najlepiej wypada gra świateł i cieni, reszta otoczenia jest dość średnia, ale to nie grafika jest najmocniejszą stroną "Alana", a grywalność, która jest wręcz powalająca - najlepiej gra się w nocy :). Nie będę oceniał dodatków, bo one są już gorsze od podstawki, ale też warto w nie zagrać. Cóż... nie pozostaje nam nic innego jak czekać tylko na dalsze losy naszego kochanego pisarza...

30.01.2013 21:28
😍
odpowiedz
extremezone
23

Jak zwykle - z dużej chmury, mały deszcz, a pisałem wcześniej, że jaranie się grafiką nie uratuje tej gry. Multiplayer to praktycznie to samo co "dwójka". Ciekawe co z singlem, ale po tym co zobaczyłem po becie podtrzymuje swoje stanowisko - gra to odgrzany dwuletni kotlecik z poprawioną lekko grafiką i chamskim blokowaniem DirectX 10. EA schodzi na psy - Most Wanded - klapa, Warfighter - klapa i teraz szykuje się kolejna... szkoda słów by o tym pisać... ale młodsi gracze nie dostrzegają, że to wszystko marketing i robią im wodę z mózgu.

21.01.2013 02:17
😍
odpowiedz
extremezone
23
5.0
PC

Ehh... kolejny CoD i kolejne - kopiuj/wklej, zarówno w singlu jak i multi. Jedyną dobrą zmianą jaką wprowadzili twórcy tej komercyjnej do bólu gry jest to, że sami mamy wpływ na kształt fabuły, która ma podobno aż pięć różnych zakończeń. Multiplayer to ciągle i w kółko jedno i to samo, aż dziwi mnie, że ludziom jeszcze się ten sam schemat powtarzany co roku podoba i kupują tego szmelca. Wystarczy wejść na Metacrytic i każdy zobaczy, że Cod skończył się na pierwszym Modern Warfare - reszta to kalki, dochodzi do tego cena, która oscyluje w granicach około 99 zł i jest jak dla mnie absurdalna. Grafika zatrzymała się w miejscu, podobnie jak mechanika gry. Mamy 2013 rok (Gra wydana pod koniec 2012), a jej twórcy zatrzymali się w rozwoju na 2007 i nic nie chcą zrobić by pchnąć tą serię do przodu, a winą są tylko i wyłącznie fanboje, którzy dadzą się zarżnąć za "nowe" Kał of Druty i tym samym zasilają portfel grubego Bobbiego Koticka. Dla mnie ta seria umarła, nie wiem kto będzie miał jaja i wskrzesi ją z nowym podejściem i pomysłami, bo panom z Treyarch i IW już dziękujemy.

PS: Grę przechodziłem i grałem w multi u znajomego, zatwardziałego fana tego gniotu ;). Mi szkoda prądu na ściąganie tego czegoś, a kasy tym bardziej :)). Za rok kolejny Cod i fanboje tego porzucą, bo przecież nowy wyszedł - "lepszy" :D.

16.01.2013 22:09
😈
odpowiedz
extremezone
23

@ Kserkses - Jeśli chcesz pogadać o fabule, to raczej nie ma o czym, bo i tak jest ona dziurawa jak szwajcarski ser. Żadna część tej serii, ze sobą nie współgra. Podobno Crytek wydał jakieś komiksy, ale nawet nie mam czasu i pieniędzy, by się w nich zagłębiać (Zwykłe zdzierstwo kasy z ich strony).

Muszę się jednak z Tobą zgodzić, że silniki można usprawniać i mogą one wyglądać lepiej (np: Source Engine), ale nie do tego stopnia, że dupę urywa. Natural Mod sporo poprawiał w pierwszej części, ale jak dla mnie nie było zbytniego ach, ich nad tym. Co do trzeciej części Crysisa - nie wiąże z tym tytułem, żadnych wielkich nadziei i jestem wręcz przekonany, że zostanie po premierze oceniony nie więcej jak 8,5 - głównie za grafikę. Drugą rzeczą, którą Crytek mnie zdenerwował, to brak obsługi kart z DirectX 10 - do czego zmierzam. Konsole, to stare, zmęczone maszynki, które ledwo już ciągną obraz w 720p, nie mają obsługi DirectX'a 10 (o "jedenastce" nie wspominając), a mimo to gra zostanie wydana na te platformy. Crytek tłumaczy to, wyciśnięciem "ostatnich soków", ale ile razy to już słyszeliśmy? Uncharted 2(3), Killzone 2(3), God of War III, Battlefield 3, Crysis 2 - o tych grach mówiło się, że wycisnęły wszystko co można było z konsol uzyskać, a tu nagle hyc - blokada DirectX'a 10 na PC'ta, o którym konsole mogą sobie tylko pomarzyć. Zwykły marketing i nic więcej, coś jak Bobby Kotick i jego śmieszne Call of Duty (tej gry to nawet nie chce mi się ściągać z torrenta, a co dopiero kupić).

Nie mówię też, że poprzednie części Crysisa, były słabe - bo to nie prawda, ale "trójka" ma u mnie na wstępie słabe notowania głównie za:

- Brak obsługi DirectX 10
- Żadnych innowacji w gameplay'u
- Po raz "drugi" męczony ten sam schemat rozgrywki (walka z cepidami, nanosuit, CELL)
- Ogromne dziury w fabule względem poprzedniczek
- Zawyżone wymagania
- Główny bohater... który powstał z martwych?!

Żadna "hiper" "super" kosmiczna grafika nie uratuje tej gry pod względem gameplay'a, choć mogę się mylić. Na razie "trzeci" nanosuit, nie zapowiada się na grę epicką, a raczej średniaka względem poprzedniczek.

PS: Zobacz sobie trailery promo z Crysisa(1) i porównaj do wersji finalnej, różnice są kosmiczne :)) (jak dla mnie)

16.01.2013 18:18
👎
odpowiedz
extremezone
23
6.0
PC

Czytam te wasze posty i dochodzę do wniosku, że chyba jesteście za bardzo podjarani grafiką, zamiast samym gameplay'em. Powiem wam jedno - to co EA z Crytek'iem, przedstawiają na filmikach promo, ma się nijak do efektu końcowego. Zupełnie jak z samochodem - najpierw jest prototyp by pokazać potencjał, a później jest okrajanie do wersji finalnej, by normalny Kowalski mógł go kupić. Śmieszą mnie te wszystkie Wasze przypuszczenia na temat wymagań minimalnych i tego na jakim sprzęcie ten tytuł ruszy na maksa w full HD, albo Ultra HD. Wystarczy zobaczyć gameplay promo z Far Cry'aja 3 i finalną wersję, (Jak ktoś grał, to pewnie pamięta misję z monologiem Vaas'a - "Czy mówiłem Ci jaka jest definicja, szaleństwa?"). Wersja promo tej misji, a finalna to dwa zupełnie inne światy. Tak samo będzie z Crysis'em 3 - najpierw prototyp, by pokazać co można, a później okrajanie bo Kowalski musi zagrać na swoim sprzęcie. Zresztą, gra jest robiona na CryEngine 3, czyli tym samym co "dwójka" więc nie wiem o jakiej Wy rewolucji śnicie? Sam gameplay to jak na razie jedno i to samo, czyli kopiuj/wklej. Nie wróżę tej grze wielkiej historii, a tym bardziej jakiegoś skoku rewolucyjnego - ot kolejny, krótki, ładnie oprawiony FPS, by wyciągnąć kasę od naiwnych graczy, o blokadzie kart DirectX 10 to nawet nie chce mi się pisać, bo to totalne przegięcie pały ze strony EA.

09.01.2013 20:40
😃
odpowiedz
extremezone
23
8.5
PC

@ Feru nie wiem, czy się śmiać z ciebie, czy płakać. Nie wprowadzaj ludzi w błąd - bo jak możesz na słabiutkim Athlonie II 640 X4 z 6850 grać w rozdzielczości podchodzącej pod "full HD"w 50 klatkach? :))

http://pclab.pl/art50000-16.html - masz tu link z testem procesorów "na koniec świata" i czarno na białym widać, że Twój procesor nawet z lepszą grafiką - Sapphire HD 7970 Vapor-X 6 GB, Ramami - G.Skill Ripjaws 8 GB i dodatkowo dyskiem SSD - Kingston SSD HyperX 480 GB, Twój procek wyrabia tylko 35,3 Fps'a :D. Więc nie wiem, czy chcesz się pochwalić wypasionym sprzętem, czy robisz z nas durni, a może jedno i drugie :)).

Co do gry to polecam multiplayer, nawet bez premium można się dobrze bawić.

05.01.2013 01:04
👍
odpowiedz
extremezone
23
9.5
PC

Właśnie przed chwilą skończyłem kampanię. Ogólnie "trójeczka" mnie nie zawiodła, choć byłem strasznie sceptyczny co do tego tytułu - myślałem, że będzie to rozgrabianie na dobre legendy postaci Maxa, uff... całe szczęście - myliłem się. Mamy tu wszystko co było w poprzednich odsłonach serii: mroczny tajemniczy klimat, cudowna fabuła zmuszająca gracza do myślenia i składania faktów w całość np: po przez szukanie wskazówek, monologi Maxa i opowiadanie przez niego nowej historii. Grafika to aktualnie pierwsza klasa, można powiedzieć, że to najładniejsza gra 2012-stego roku wraz z Far Cry'em 3. Wymagania sprzętowe wcale nie są takie wysokie jak podaje producent, na moim 6870 i i5 2600 - Max Payne 3 działał na maksymalnych detalach w rozdzielczości 1680 x 1050. Dźwięk broni i muzyka to mistrzostwo świata, tego nie da się opisać słowami - trzeba to usłyszeć. Gameplay dynamiczny, szybki i wymagający, AI przeciwników nie kuleje, przeciwnik stara się myśleć na polu walki zachodząc nas od tyłu bądź, atakując większymi grupami. Do tego dochodzi pokaźny arsenał, szkota tylko, że nie można nosić więcej jak tylko trzy rodzaje broni, choć nie uznałbym to za wadę, a raczej normę i realność, jedyne czego mi brakowało to granatów i koktajli mołotowa. Długość gry to około 10-11 godzin co jak na dzisiejsze czasy jest normą. Podobała mi się też zmiana miejsca akcji przez autorów z mrocznego New Jersey (Choć akcja dwa razy przenosi się w czasie do tego miejsca) do brudnego, śmierdzącego Sao Paulo - walka w dzielnicy slumsów jest równie ekscytująca co w mrocznych zakamarkach Nowego Jorku. Ogólnie panowie z Rocksta'a staneli na wysokości zadania i nie zepsuli wspaniałej serii, a wręcz ją dopieścili. Max Payne 3 to jedna z najlepszych gier 2012 roku i naprawdę warto w nią zagrać. Ja się nie zawiodłem, no może tylko tym, że nie było już tego wspaniałego komiksu, tylko filmowe przerywniki, ale mimo to były bardzo dobrze przemyślane i zrobione. Polecam tą grę z czystym sumieniem. Pozdro.

29.12.2012 12:32
👍
odpowiedz
extremezone
23
9.5
PC

U mnie chodzi płynnie w 60 klatkach na sprzęcie: Intel i5 2500, Gigabyte Radeon HD 6870 1GB, 4GB RAM DDR3 1333MHZ. W rozdzielczości 1440 x 900 i najwyższych detalach (ULTRA). Jak podbiję pod 1680 x 1050 czyli MAX mojego monitora, to trochę się przycina więc postanowiłem zmniejszyć rozdzielczość. Grę oceniam 9.5/10 i jest to gra roku a zaraz za nią Max Payne 3 i Hitman. Pozdrawiam

29.01.2012 16:17
👎
odpowiedz
extremezone
23

A oto moja recenzja, tej jakże twórczej i ambitnej do bólu gry, na którą czekało tyle fanów na całym świecie. Może zacznijmy od wstępu i wróćmy do korzeni całej serii Call of Duty, otóż grając w pierwszego Coda w 2003r byłem całkowicie oczarowany, dzięki nowatorskiemu podejściu do wykonywanych misji grę przechodziło się z zapartym tchem i dużą dawką adrenaliny, nie przeszkadzały wtedy rażące w oczy skrypty, błędy w SI, czy całkowita liniowość w podejmowaniu decyzji (Ot nasz bohater musiał podłożyć bombę w wyznaczonym miejscu, bo w przeciwnym wazie misja kończyła się niepowodzeniem i musieliśmy ją zaczynać od wyznaczonego check pointu). Grafika była dobra jak na tamte czasy, ale żadnych fajerwerków jako takich nie było, natomiast z dźwiękiem było o wiele lepiej, zapierająca dech w piersiach muzyka, świszczące nad głową strzały, ogłuszające wybuchy, to naprawdę robiło wielkie wrażenie. Drugi Call of Duty był naprawdę solidną produkcją, jednak bardzo powtarzalną, niemal tak samo liniową z ogromną ilością skryptów. Jednak nowy silnik sprawił że można ją było przejść jeszcze raz, mimo podobnych celów misji i braku podejmowania decyzji (Ot idź z punktu A do punktu B tylko jedną drogą, bo innych takowych twórcy nie przygotowali). Jedno co trzymało te dwie produkcję na wysokich ocenach, to miodność i długość (Około 15h jeśli się nie mylę). Później nastąpiła linia pochyła, CoD 3 był istnym klonem dwóch poprzednich odsłon, nic innowacyjnego i nic zapierającego dech w piersiach się tam nie znalazło, co mogło tą grę uczynić dobrą. Aby marka nie ponosiła w przyszłości strat, twórcy postanowili przenieść rozgrywkę z frontów II wojny światowej do czasów współczesnych i tak narodził się Cod 4: MW. Gra wywołała na świecie istne szaleństwo, mimo tego że nić w mechanice tej serii się nie zmieniło (Ten sam model przechodzenia misji, skrypt na skrypcie, totalna liniowość), to jednak była pierwsza gra będąca interaktywnym filmem, szybka, dynamiczna, z ciekawie opowiedzianą historią, w grze nie było tylu durnych absurdów (Jak niszczenie wieży Eiffla, czy masakry na lotnisku w Moskwie, gdzie banda pięciu ludzi niszczy całe lotnisko wraz z 50 osobową grupą antyterrorystyczną, po której rząd rosyjski napada na Amerykę argumentując, że pięciu ludzi przebranych za amerykanów zrobiło masakrę na lotnisku zabijając tylu niewinnych obywateli, chwilę później Rosjanie są już u wybrzeży wschodniej Ameryki, niby jakim cudem tak łatwo im się to udało?!). O World at War nie mam zamiaru wspominać bo nie grałem ale po MW2 oczekiwałem że może teraz gra będzie bardziej interaktywna, że będziemy mogli przejść daną misję na wiele różnych sposobów nie tracąc przy tym dynamiki i szybkości akcji a przy tym gra będzie dłuższa niż te marne 8h. Myliłem się, produkcja okazała się istną klapą, tylu absurdów w niej zawartych można śmiało nazwać wojenną komedią. Misje są nudne (te same), przewidywalne i do bólu liniowe, fabuła jest słaba, bardziej śmieszna niż poważna (Cod 4 kończył się genialnie, gracz naprawdę mógł się wczuć jako tajny żołnierz jednostek specjalnych. Słowo "tajne" jest tu kluczowe, po wciągnięciu Soapa na pokład helikoptera słychać głoś prezenterki TV, informującej o przeprowadzanych testach nuklearnych przez Rosjan na terenie Syberii, które w żaden nie sposób zagrażały pokojowi na świecie, świadczy to o tym, że operacja nigdy nie ujrzy światła dnia i żaden przeciętny obywatel nigdy się o niej nie dowie. Ciekawe ile takich operacji było przeprowadzanych naprawdę, ale my i tak nic o się nich nie dowiemy). Jeśli chodzi o BO, to powiem szczerze marka Call of Duty stała się kolejną FIFĄ wypuszczaną co roku z małymi kosmetycznymi zmianami. Wreszcie dojechaliśmy do końca, MW3 jest gwoździem do trumny całej serii Cod, szczerze powiedziawszy niczego nowego się po tej grze nie spodziewałem, jest tak samo marna jak MW2 (Do tego ten irytujący i niezniszczalny cpt Price) i można ją równie dobrze nazwać Call of Duty Modern Warfare 2.1. Krótka, liniowa i jeszcze bardziej absurdalna jak poprzedniczka, nie wiem dlaczego w dniu premiery ten klon kosztował prawie 149 PLN (Może inni kupili taniej). Jaki jest sens wydawania co roku takiej kasy na to samo? Ano nie ma to żadnego sensu, bo multiplayer jest cały czas ten sam z lekkimi modyfikacjami, nowymi mapkami/broniami i trybami rozgrywki które mogłoby IW dać w postaci darmowej aktualizacji jak to ma w zwyczaju Valve ze swoimi grami, ale światem rządzi pieniądz a fani tej gry będą dojeni przez IW jeszcze dość długo. (Ostatnią grą z serii Call of Duty jaką kupiłem był MW2, sprzedałem go koledze który jest zatwardziałym fanem tej serii). Jeśli jesteś szanującym się graczem lepiej unikaj tej produkcji, bo w przeciwnym razie gry będą coraz gorsze i krótsze, trochę zimnej wody wylanej na IW nie zaszkodzi.

+ Gry

+ Niskie wymagania sprzętowe
+ Dynamizm, szybkość akcji w grze
+ Dobry Multiplayer
+ Dźwięk i muzyka

- Gry

- Zacofana technologia
- Skrypty, skrypty, skrypty!!
- Absurdalna fabuła
- Niezniszczalny Price
- Krótka, linowa, przewidywalna
- Słaba interakcja z otoczeniem
- Niemożliwość zapisu w wybranych miejscach
- Misje przechodzimy tylko w jeden sposób (Brak swobody)
- Durne SI
- Od 5 lat, cały czas jest to samo (Brak innowacji)
- Cena!!

Ocena: 60%

18.07.2011 23:52
👍
odpowiedz
extremezone
23

Do wszystkich dzieci piszących na tym forum. Gra jest zrobiona przez firmę Valve, która jest jedną z najlepszych firm produkujących gry komputerowe to po pierwsze, po drugie jeśli jakieś dziecko porównuje tę grę do Crysisa 2, to ma trochę nierówno pod kopułą. Po trzecie Crysis 2 jest zrobiony na silniku Cryengine 3 który powstał w 2011r, natomiast Portal 2 działa na silniku wykorzystanym między innymi w Half-Life 2!! Jest to Source Engine z 2004r!! Który i tak dorównuje dzisiejszym silnikom graficznym. Po czwarte Crysis to strzelanka, a Portal to gra logiczna dla myślących. Ocena 9,5 jak najbardziej zasłużona. Takie same oceny są na Metacritic i GameRankings jednych z najbardziej prestiżowych stron o grach, gdzie na ocenę składa się kilka recenzji. Dzieciom dziękuję za uwagę. Jak dla mnie Portal 2 to gra roku 2011 koniec kropka!!

30.06.2011 14:43
odpowiedz
extremezone
23

F.E.A.R. ---> 10 / 10.
F.E.A.R. 2: Project Origin ---> 9 / 10.
F.3.A.R. ---> 8 / 10.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl