Miłe zaskoczenie, jest naprawdę bardzo grywalna. Rozwój imperium a szczególnie jego stabilne reformowanie to wielki klucz do zwycięstwa, oprócz tego wymóg umiejętnego utrzymywania i używania armii. Gra się przyjemnie, rozgrywka jest nawet nieliniowa jeśli chodzi poprowadzenie kampanii wojennej czy wydanie edyktu. Jeśli będą jeszcze mody to może być to baza pod bardzo przyzwoite 4X
Jedna z niewielu gier, które przeszedłem ponad 10 razy :P
Mega profeska. Fenomenalny klimat i system strzelania. Do tego fenomenalny wręcz soundtrack z potężną dawką metalu. Jak dla mnie absolutna podstawa i odnośnik do wszelkich strzelanek.
Tak powinny wyglądać strategie turowe. Nie liczy się ile pięknej grafiki dodano ani ile bajerów przyczepiono do interfejsu. Liczy się aby było to największe wyzwanie jakie twoja makówka dostała i aby było takim za każdym razem kiedy uruchamiasz grę. A trójka Herosów spełnia to od 18 lat i nadal będzie, bo to twór iście doskonały <3
Kocham wszystkie ,,boskie" Piotrusia, od Populusa do B&W 2. Dwójka jest najbardziej rozbudowana, nie ma tu już może takiego dreszczyku jak w jedynce, ale nadal jest to niezwykle oryginalna strategia. W sumie to co rzuca się mocno w oczy to ciągle ładna grafika, trawa jak i animacje postaci nadal imponują. Szkoda jednak że na nowszych komputerach łatwo o ścinę :/
Ciekawy system, ładna oprawa, fajne multi. Dawno nie grałem w tak dobrą settlersówkę :). Rozwijanie osady i walka o surowce dodaje pikanterii rozgrywce
Jak dla mnie Nintendo od czasu premiery N64 powróciło z pełnią swoich możliwości nie tylko pod względem tworzenia konsoli ale także gier. Switch jest chyba najdoskonalszą bronią jaką mogli teraz stworzyć przeciwko Sony i Microsoft ;) wyczuwam pełny sukces.
No Man's Sky pozostanie na zawsze jednym z przykładów gier, które czystą komercją i tanim oszustwem nie tylko wpienią kupującego, ale zrzucą jej twórców na margines.
Gra w dniu premiery nie tyle niedopracowana, co pozbawiona tego czym nas częstowano w trailerach z bety oraz jakiejkolwiek magii jaką mieliśmy nadzieję znaleźć w wielkim kosmosie.
Do fundamentalnych grzechów tej gry należą:
-monotoniczność
-duże problemy techniczne
-minimum możliwości interakcji
-pustka
To one sprawiają że jakiekolwiek pozytywne myśli, które mieliśmy po zakupie i instalacji gry, znikają po ledwo 2-3 godzinach po jej uruchomieniu.
Gdyby nie aktualizacje ( szczególnie 1.2) utrzymywanie tej gry w sprzedaży na jej cenie z premiery było by niemalże przestępstwem wobec przyszłych kupujących.
Teraz twórcy licząc straty jakie ponieśli po ekstremalnym spadku sprzedaży ledwo 2 dni po premierze, zaczynają nam dawać to co powinni byli umieścić w NMS już na początku. Teraz tak czy siak wielu osobom pozostanie na dobre wielki niesmak, jaki gra ze sobą przyniosła.
Musze przyznać że jako wieloletni fan gier LEGO od TT games nie czuję się zawiedziony. To właśnie wersja przedpremierowa budziła u mnie spore wątpliwości. Finalna wersja jednak jest naprawdę fajna, choć ciut nie grywalna. Z uwagi że mam pada, praktycznie nie grałem jeszcze klawiaturą ale widać duże problemy przy tym sposobie gry. Innymi problemami które faktycznie mogą budzić małe zażenowanie są: mały zasięg renderowania mapy, wyrzucanie postaci np z podziemi na powierzchnię, czasem wolno się uruchamia, AI nie działa intuicyjnie czy też eksploracja podwodna jest bardzo toporna.
Mimo to ogólnie gra prezentuje się dobrze. Mamy dziesiątki całych serii zestawów klocków, bardzo miły klimat każdego świata, fajne narzędzia, możliwość tworzenia własnych światów, małe bądź większe questy oraz oczywiście możliwość budowania wedle uznania. Trzeba absolutnie mieć na uwadze że LEGO Worlds jest zdecydowanie w tym przypadku pod najmłodszych graczy i osoby powyżej 16 lat, nie znajdą tu wielkiego wyzwania więc atakowanie gry za jej prosty system mija się z celem. Bardzo fajną rzeczą jaką dostajemy są światy online na kilku graczy, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla tego typu gry i nowością w serii.
Ogólnie więc, odebrałem grę dobrze lecz z przymrużeniem oka na jej, miejmy nadzieję ,,tymczasowe błędy".
Gra nie ma niby sensu, ale jednak fani open worldu dostają tu jedną rzecz.
MEGA WOLNOŚĆ. Ze znanych w świecie gier map, ta jest największa i przy okazji jest absolutnie wszechdostępna. Świat jest żywy, a wyścigi ciekawe i fajne. To przy okazji realny zabijacz czasu :P
Wastelands Interactive wrzuciło Worlds of Magic z powrotem do gliny, i ulepiło Planar Conquest. Jednak jeżeli garnek nie wyszedł raz, to nie wyjdzie drugi raz lepiej jeżeli robi się go z tej samej gliny... albo robi go ten sam garncarz.
A tu mamy przypadek, gdzie producent popełnia najpierw te same błędy, a potem wybiela kilkanaście wcześniejszych i dorzuca kilka nowych. Więc jeśli ktoś myśli że w Planar Conquest sytuacja się poprawiała, to muszę troszeczkę rozczarować.
Nadal mapa to chaos, bitwy wciąż toporne. Może lepiej z optymalizacją i systemem magii. A tak to kiepsko.
Bardzo ciekawa, nie sądziłem po niej że będzie się tak miło grać. Thea to gra typu 4X jednak mocno odbiega od Civilization czy nawet Age of Wonders, Mamy tu karciany system walk, crafting z różnymi efektami zależnie od użytych surowców, kilkunastoma klasami postaci i co najlepsze, dużą ilością wydarzeń losowych. Świat jest różnorodny, wypełniony przeciwnikami i misjami. Mamy wiele wątków plus główny, związany z bóstwem które wybraliśmy.
Walki to chyba najlepsze zaskoczenie w tej grze. Dawno nie widział tak mądrego systemu karcianego. Mamy karty główne, jak i wsparcia. Zależenie od umiejętności kart wylosowanych jako wsparcie, możemy użyć kilku ciekawych taktyk na kartach przeciwnika. Dodatkowo oprócz walki zwykłej, można podjąć się wyzwań w formie walki jak taktyka ( atakiem jest wiedza), sprawność ( atakiem jest siła) czy polowanie ( atak jako zbieractwo).
Gra jest bardzo ciekawa i warta zagrania.
Cenę jakoś przełknę, na szczęście na GOG są zniżki...
W grze pomimo kuszących screenów o polityce i rozbudowie wielkiego imperium miejskiego na przełomie XIX i XX, spotka małe rozczarowanie.
Po pierwsze słaby system ulepszeń. To że musimy wraz z upływem czasu umieścić systemy energetyczne, wodne, telefoniczne itp. to jednak ich wpływ jest mały. Grając w nią mamy wrażenie że wszystko działa bardzo losowo...
Mało realnie unikatowych budynków i przedsięwzięć.
Sama polityka jest bardzo płytka. Niby wprowadzamy coś, a jednak to tylko kilka mniej istotnych bonusów, które w przyszłości nie mają realnego wpływu na nowe decyzje. Do tego istnienie partii jest dość symboliczne. Ani nie mają sztabów, ani realnej hierarchii.
Zrozumiałbym to, gdybym miał do czynienia z early accesem.
Ale mam jednak do czynienia z grą za około 35-40 €, i jeszcze z planowanyn wydaniem DLC (!)
Kiepsko
Na początku pograłem z 6 godz. i jakoś przez ponad miesiąc do niej nie wracałem. Ale gdy już ponownie się za nią wziąłem, odkryłem jej duży potencjał i bardzo oryginalną budowę. Gra bowiem opiera się na systemie hierarchii, w tym wypadku armii orków. Wpływ na ich życie, pozycję i siłę. Wraz z rozwojem postaci z początku groźna i nieustraszona wobec nas armii Czarnego Pana, staje się ,,placem zabaw" którym możemy sterować niczym marionetkami. Oprócz armii orków, mamy też wyzwania, trochę umiejętności do odblokowania, zadania związane z eksploracją itp.
Boli natomiast to że tak naprawdę z 3 bossów tylko jeden stanowi wyzwanie, a pozostali to tak naprawdę tylko sekwencje z wciskaniem klawiszy. Do tego brak pełnego zastosowania wszystkich umiejętności, i przyznam że czuć trochę brak trzeciego świata który dałby jeszcze więcej frajdy.
Podszedłem do gry z dużą ochotą. Muszę jednak przyznać że coś tu nie do końca zaskoczyło. Po pierwsze system ulepszeń wbrew oczekiwaniom jest słaby i nie praktyczny. AI stawia nam wyzwanie, jednak z czasem walka jest po prostu... męcząca. Sama fabuła praktycznie nie wciąga. Mimo to model gry jest strawny i grę można spokojnie przejść, choć w przypadku niektórych osób może po niej pozostać bardziej niesmak niż satysfakcja.
W sumie jak na razie wydali ciekawą alfe, widać już uroki jej systemu zarządzania bazą i lotów kosmicznych ( choć czasem przy wykonaniu transferu z orbity na orbitę można przelecieć przez jedną z planet) Aktualnie jednak przyznam że eksploracja sprawia dużo frajdy. Wiadomo że brakuje choćby jakiś miejsc specjalnych itp, ale osobiście przyznam że po skontaktowaniu się z jednym z deweloperów, otrzymałem szybką odpowiedź i wygląda na to że bardzo współpracują ze społecznością :)
Jeżeli dostaniemy większą losowość w biomach i charakterystyce planet ( np temperatura, długość doby czy ukształtowanie powierzchni) to przyznam że otrzymamy zupełnie nową definicję zabawy w kosmosie i eksploracji.

Najnowsza wersja... miażdży
Jeśli ktoś myślał że cała zabawa zamknie się na jednym obszarze... niespodzianka ;P
(swoją drugą już za kilka dni będzie obchodzić 3 urodziny :D)
To jedna z tych gier które kupiłem w najwcześniejszej wersji, i zebrałem na koniec pełnię satysfakcji. Bardzo oryginalna, rozbudowana do tego krótka kampania i duża ilość modów. Bardzo polecam!
Miała naprawdę zadatki na hit. Jednak największe grzechy Bureau to oczywiście straszna optymalizacja i katowanie silnika graficznego. Oprócz tego kwestia połączenia strzelanki i taktyki, dość chaotyczna w kilku momentach. Sama fabuła wyszła ciekawie, i w sumie to z jej powodu przy sporych dyskomfortach ukończyłem ją, ale właśnie przejście czegoś co zachęca a zarazem męczy, nie pozostawia dobrych wspomnień.
A na dodatek grałem w prawie wszystkie XCOMy ( oprócz UFO Afterlight) i ta część to pewien rodzaj zagwozdki, albo eksperymentu, i nie wiem czy efekty były dobre czy też negatywne...
Z gier Paradoxu Victorie zawsze mniej mi odpowiadały, ale i tak bardzo dobrze się w nie gra. Dwójka w porównaniu do CK2, EU4 czy HoI4 wygląda staro ale prawdopodobnie wedle systemu wydawania gier jaki stosuje Paradox, trójkę zobaczymy możliwe w tym roku.
Natomiast sama dwójka, fajne zarządzanie państwami, dynamiczna sytuacja na świecie i przy okazji jest bardzo łatwa w modowaniu.
W przypadku konwertu z EU4 widać już niestety małe braki w jakości jak choćby czas na wykonanie przeniesienia zapisu. Dlatego trójka jest teraz bardzo porządana.
Niby wydaje się że jest tu duże pole taktyczne.
Otóż nie ma go prawie wcale. Licząc więc na przetrwanie danej tury po kilku chwilach zastanowienia musimy wybrać tak czy siak ryzykowną decyzję. I tym samym do gry możemy podchodzić długo, i niekoniecznie zakończy się to sukcesem. Czasem wnerwia ale da się to ostatecznie przejść/
Całkiem całkiem, wieje oczywiście nudą bo te sezony niby są odmienne ale tak czy siak mamy do czynienia z tymi samymi przeciwnikami którzy jedynie stają się coraz to mocniejsi. Fajny system ulepszeń, mech trochę jednak ssie a twórcy przesadzili z cutscenkami. Mimo to gra się całkiem miło.
Jedzie to sobie powoli na rowerku. Fizyka spoko niby, ale jednak system walki to ciągle rak a nie rigcz. Parowanie niemalże nie istnieje, ataki wyprowadza się topornie niestety ale gra ma nadal potencjał, brakuje jedynie jakiegoś trybu który skutecznie przytrzyma gracza przy grze. Ale jak na razie różnie to idzie.
Bitwy morskie bez szału, sam układ świata i rozwój handlu marnie. Po prostu: ewidentnie niedopracowana.
Jedna z niewielu gier które muszę bardziej skarcić niż pochwalić. Złe checkpointy, kiepskie ekwipunki, nie rozbudowane ale chamskie bossy, mało wpływające na fabułę wybory, słaby antyaliasing i inne drobne bądź większe minusiki.
Sama rozgrywka wciągnęła mnie tylko na 6 godzin i trochę oporów już miałem po drugim bossie. Fabuła rozwijała się na dziwne tory i nie zapowiadało to żadnych większych niespodzianek. Oczywiście w przeciwieństwie do sporej liczby osób nie mówię że LotF to syf w porównaniu do DS, ale jednak DS nie pod względem trudnośći ale raczej całej optymalizacji jest bardziej przystępny.
Oczywiście po dziś dzień jak stara szkapa, będę uparty i do końca CIV IV będzie dla mnie bezwarunkowo najlepszą częścią.
Ale CIV 5 jest równie mistrzowskie.
Piątka to zachęcająca do podjęcia wyzwania i stawiania sobie kolejnych część dla prawdziwych turowych tytanów, z dużym limitem czasowym. Wiadomo system jednej jednostki danego rodzaju na jednym polu to zbrodnia, a magiczne strzelanie rakietami lub głazami z miast też mdli. Jednak ogółem cała reszta, system rozwoju religii, kultury, dominacji technologicznej i terytorialnej to wszystko jest ładne i każdy po kilku godzinach może to ogarnąć. Ja sam na tą część poświęciłem ponad 200 godz ( na poprzedniczkę ponad tysiąc heh, co robię z swoim życiem) i możliwe podobnie będzie z szósteczką. CIV 5 jest więc świetnym i doskonałym kompanem każdego cichego przywódcy świata ;)
Gierka ma już swoje lata, ale pomimo że grafika może niektórym przeszkadzać, to sam gameplay i optymalizacja dają jej pełny szpan. SR2 jest moim zdaniem najbardziej wymagająca, i tym samym stojąca najbliżej wymagań GTA. Ammo nie kosztuje groszy, postać magicznie nie będzie szybciej biegać ani przyjmować więcej kul na klatę. Fabuła twardsza od innych części ( ale nie 1 bo jedynka była wręcz naprawdę poważna), pojazdy i ich ulepszanie nieco inne ale równie ciekawe. Oprócz tego Stilwater zróżnicowane i ciekawe. Może bardziej lubię trójkę, ale ta część pozostaje dla mnie też bardzo dobrą
Zachęciła mnie przez press demo ponad rok temu, i kupiłem ją kilka dni po premierze. W sumie w moim odczuciu trochę bez szału. Same bitwy naprawdę bombowe, obsługa pada bez zarzutu, natomiast fabuła jak i trochę zamysł rozgrywki zaczynają przynudzać po około 4 godz gry. Tak czy siak jest naprawdę ciekawa i dobrze zrobiona.
Pograłem już 30 godzin muszę przyznać że ani sukcesu, ani crapu czy średniaka. Gra z pewnością gdyby nie brak modowania dostała by ode mnie niższą ocenę, bo podstawka rzeczywiście mało przekonuje.
Sama jednak rozgrywka i tak jest w jakimś stopniu całkiem przyjemna i wciągająca. Gra na początku już w przypadku choćby sandboxa stawia dość spore wymogi ( zakłady wydobywcze są jak najdalej od przetwórczych). Mimo to sandbox zachęca do zagrania przynajmniej raz w Europie i raz w USA ( a możliwe że pojawi się jeszcze Australia). Same kampanie są całkiem ciekawe, i na szczęście w miarę zróżnicowane. Co do mechaniki, budowa dróg i idące z nią wyrównywanie terenu mogą mocno irytować. Miasta budują się jak chcą, więc jeśli chcemy mieć kontrolę nad przyszłą przejezdnością dla naszych autobusów czy ciężarówek to lepiej nie zostawić tego na pastwę losu. Również niektóre czynniki gospodarcze mają dziwne efekty np: liczba mieszkańców miasta zależy od liczby mieszkańców przybywających i wyjeżdżających, artykuły handlowe są mało wykorzystywane przed latami 80 za to przemysłowe raz są potrzebne a raz mało wpływają na rozwój przemysłu. Do tego dochodzi fakt że mieszkańcy mają różne upodobania co do podróży, np jeżeli zrobić między jednym i drugim miastem linię pociągu i autokarową to ludzie będę się pchać bardziej do autokarowej. Do tego jak na razie nie zdarzyło mi się stworzyć jakkolwiek opłacalnej lini lotniczej ( gdzie nie połączysz nawet jeżeli miasta są odcięte drogą morską, wsiadają 2-4 osoby).
Tym samym tylko liczyć na nowe aktualizacje, lub ciekawe mody. Ocena 8/10
Grałem wieele lat temu w Transport Giant, które jak na swoją mechanikę i urok z lat 90 była dla mnie bardzo grywalna.
Ta gra zapowiada się równie dobrze, nie ma co oczekiwać wielkiego sukcesu ale z tych symulatorów to może być jeden z lepszych od dawna.
Po tym jak skończyłem Risena myślałem że nie będzie kontynuacji. Więc jak była premiera dwójki to pobiegłem bo nią jak małe dziecko.
Jak wypadła? Grałem dwa razy żeby dokonać innego wyboru. Risen 2 ma przyjemną fabułę, nie wymagające dużo zachodu misje poboczne których trochę jest no i oczywiście wyśmienity tropikalny klimat. Risen 2 jak i 3 to po prostu nie są Gothicki jak by niektórzy chcięli :) To swojski piracki RPG, z bardzo dobrym polskim dubbingiem.
Gra miała być no.2 od Avalanche na 2015, ale jak się okazało to JC3 okazał się być drugim.
Mad Max jako uniwersum jest genialną szorstką postapokaliptyką która jako gra wypadła perfekcyjnie.
Jeden z najlepszych open worldów jakie do teraz stworzono. Fabularnie dość płaska ale i tak wyszła nieźle. Dużo misji pobocznych, cudowna eksploracja oraz system walki który jest na naprawdę duży plus. Wiele ulepszeń oraz rzeczy do zebrania.
Pomimo lekkich bugów w pierwszych tygodniach po wydaniu do gry nie ma co się doczepić.
Naprawdę warta polecenia, 40 godz. wyśmienitego ścigania się po piasku i obijania dzikich przeciwników :D
Stare dobre czasy.
Spore zawsze było innowacyjne, a stary pomysł na rozwijanie stworków na kilku etapach nadal się jeszcze nie wypalił ( a na Spore 2 nie ma co liczyć).
NMS jest absolutnie zupełnie inną grą niż Spore i nie widzę to chyba żadnego powiązania, prócz tematyki kosmosu ;).
Will Wright zrealizował coś co jeszcze w latach 90 nie dawało mu spokoju po SimPlanet- grę o ewolucji i eksploracji. 16 lat później otrzymaliśmy Spore i konwencja była jakże trafna. Gra pomimo lekkiej monotonności jest nadal niezwykle grywalną klasyką.
Wiele osób karci tą grę za zły system, słaby interfejs itp.
Fakt faktem silnik zrobiony przez Amplitude ( ten sam co do Endless Space) wariuje trochę przy bitwach lub AI, ale to da się przeboleć.
Sam klimat gry i jej unikatowe aspekty, zachęcają do dalszej rozgrywki.
Kto grał w Civilization nie powinien odwracać od EL głowy, tu nie ma żadnych wielkich rewolucji w systemie.
Ekspansja na regiony, budowa punktów wydobywczych i dzielnic, herosowe pola walki- ta gra nieźle się prezentuje w takim uniwersum.
Ponadto po czasie dochodzą do tego lekko steampunkowe lub kosmiczne klimaty z faktu postępu technologicznego.
Kiepskie są natomiast questy i oblężenia miast. Te niestety rozczarowują. Ponadto dyplomacja trochę kuleje, rasy pokojowe lub wojownicze przeważnie nie różnią się podejściem.
Reszta daje radę, warto zagrać :)
Najpierw się za to wziąłem na Blue Stacks rok temu i pograłem z 5 dni.
Teraz w oficjalnej wersji PC gram już chyba drugi tydzień, i trzeba przyznać system questów poprawia rozgrywkę.
Czuć że gra prosta, więc stworzona na urządzenia mobilne, ale i tak fajny tytuł i można go polecić ;)
Oj dzieciństwo co tu dużo mówić.
Nie da się tej gry ominąć jeśli oglądnęło się sagę ;)
PS Nawet tobie dzieciuchu! :P
Grałem w to już lata temu jako dzieciak.
Tak w to już cisnąłem że dziwne że po łacinie nie mówię :P
Wspaniała strategia, gra twórców Tropico 3,4,5 ta jednak, stworzona wcześniej jest na długie godziny, i ma znacznie ciekawsze aspekty rozwoju naszego miasta. Kto nie grał, niech nadrobi :)
Jeszcze w pełni tego rozgrzebanego Sourca nie ogarnąłem, ale mnie ciekawi. Nic wielkiego, można tworzyć z różnych elementów animacje, mini gry, no i serwery.
Graficznie, ani w rozgrywce nic wielkiego.
Ale można ją polubić. Ma wiele ciekawych elementów choćby miasta poszerzające się o budynki, w miarę ciekawe bitwy rodem z HIV, no i misje które nieco urozmaicają grę.
Kilka niedopatrzeń, może kilka utrudnień ale....
Ta gra ma bardzo szeroki potencjał.
Jest w niej sporo kontentu i możliwości, pomimo ograniczonej ilość pomieszczeń i tur.
Gra jest stworzona prze Amplitude Studios, twórców Endless Space i Endless Legend, gier które też dobrze się prezentują.
Gra mnie pozytywnie zaskoczyła, pomimo pierwszych skuch :)
Gram już 2 raz i nadal jest mega.
Riptide jest jak jedynka, a nawet ciut lepszy.
Jedyna gra o siekaniu zombie która lubię, i to nawet bardzo :)
Fajna nawet. Kampanie nie różnią się bardzo ale i tak każda rozgrywka jest całkiem ciekawa
Design map i kampanie rozczarowują, krótkie i nie ciekawe.
Ale sama walka jak i gry ze znajomymi, bardzo fajne, Dogfight choć nie oferuje tak rozbudowanego multi jak War Thunder, i tak można w nią kilkanaście godzin pograć.
Jedna z moich ulubionych siekanek.
Co prawda niektórzy okminili jakieś cheaty, ale i tak gra na poziomie i daje dużo rozrywki. Graficznie ładna, oraz ciekawie zrobiona. Warto zagrać :)
Bully jest już trochę starą grą, ale i tak można się w nią nieźle zabawić. Open World w miarę ma, a misje trzymają się kupy.
Fabuła jakaś nie przesadna, ale i tak zachęca by ją przejść do końca :) głównie po to by spuścić łomot Garemu :P
Grałem na kompie i była całkiem fajna na padzie, ale czy chciałbym za 43zł ( czyli 4 razy drożej niż na PC) grać ponownie?
Raczej nie :P
Lubię całe HoI a Darkest Hour to świetna pozycja dla wytrwałych dowódców. Jak dla mnie ciekawsza od HoI III, a lepsza graficznie od HoI II. Obecnie gram i w DH i w HoI IV i muszę przyznać że obydwie świetnie się spisują :)
Zapowiada się ciekawie, z pewnością jeden z 5 najciekawszych tytułów roku
ETS 2 to kolejna gra którą lubię od SCS Software
Dobra gra, można sobie pojeździć w te i we wte, zrobić na tym dobry biznes, pooglądać widoczki, wkurzać się na mandaty i braki odszkodowań i w ogóle zwiedzić świat kierowców. Z sterowaniem nie ma problemów, a jak są na początku to trza się przyzwyczaić :P. Z modami jak i DLC, naprawdę dobry symulator
MOBy mnie ogólnie zraziły, ale HoS to dobry tytuł.
Jak dla mnie rozgrywka jak LOL czy DotA 2 nadal nie oszałamiająca, ale tu przynajmniej oprawa graficzna jest miła do samego oglądania :P
Postacie całkiem ciekawe, ja grałem około 11 godzin i jest całkiem ok :)
Meega gra :D
Square Enix dało czadu z Sleeping Dogs, zamiatając po GTA IV i SR III.
W SD połączenie bijatyki, parkoura oraz wyścigów/ucieczek to tak naprawdę wszystko czego takiej grze trzeba.
Do tego misje gangów i policji. Epic!
Dodatki DLC z pewnością warte zakupienia :)
Demokracja 3 jest w sumie fajna, szczególnie na modach.
Co ciekawe w Edycji (Nie)Parlamentarnej którą kupiłem od cdp.pl spora część najlepszych modów jest już wbudowana i przetłumaczona :P
Gierka fajna na około 7 godz, no chyba że chcemy się jeszcze w prezydentów każdego kraju pobawić :P
Gra ma się jeszcze trochę rozwinąć, więc może będzie lepiej.
Ale co by nie mówić YoutuberLife to jeden z ciekawszych tycoonów ostatnich lat. Nie taka znowu nowatorska gierka, całkiem wciągająca i dające szereg możliwości. Jest kilka kretyńskich rzeczy jak np. ciągle chcący z nami gadać znajomi, imprezy na których prócz vloga, de facto nie ma co robić, ale to są szczegóły. Miłe zaskoczenie w tym roku pośród masowych powrotów różnych serii i sequeli :)
Jak na 2011, meeeega
Bardzo dobrze wspominam trójkę, najswobodniejsza w serii.
Miła rozwałaka, niektóre misje dość chore, ale fajne.
Jedyny minus, za droogie dodatki DLC jak na to co oferują, a raczej czego nie oferują :P
Tej grze poświęciłem 1000+ godzin mojego życia
Kupiłem każdy dodatek.
Mam rozwinięte drzewko w każdej frakcji.
Cóż.... chyba nie muszę nic więcej dodawać.
Ale dodam jednak, to najlepszy RTS na równi tylko z poprzednią częścią czyli AoE II. Miód cud i malina. 11 lat na karku, nie nudzi się i nudzić się widać nie zamierza.
Wielkiego odlotu ciągle nie ma, bo Heamount Games zbytnio nie umie zapełnić gry kontentem, ale ok :P
Od 3 do 5 ewoluował specyficzny city builder, z rozbudowanym zarządzaniem i wątkiem politycznym. Piątka chyba najbardziej jak dotąd skupia się na sile gospodarki, i poparciu ludzi. Piątka więc podnosi poprzeczkę i daje ciekawe wyzwania. Oczywiście poprawa grafiki, cały czas soczysty kicz z dyktatury i Karaibów. Warta zagrania.
Nawet
Call of Juarez to co by nie mówić specyficzna seria strzelanek. Nie wiem czemu ale zawsze wolałem by w końcu zrobili jedną część z openworldem, questami i możliwością tworzenia postaci.
Ale tą jak i poprzednie dobrze wspominam.
Specyficzne brzegi jakoś nie przypadły mi do gustu, sama rozgrywka jednak to odlot, szalona strzelanina, czyli co tu dużo mówić po prostu dziki zachód.
Techland pokazał klasę :)
Stara dobra giera ekonomiczna.
8 lat temu wciągała bez pamięci.
Planowanie co produkować, kogo zniesławić, czym będą się zajmować potomni, było czymś wybornym.
Wiele w niej spędziłem, i mogę gorąco polecić ;)
Bardzo fajna gra.
Grałem w nią od wczesnych początków, i odebrałem ją dobrze. Kilka niedopatrzeń jeśli chodzi o logikę np sprzedaży, uzasadnienia oceny gry, czy też brak swobodnego zaadaptowania najnowszych technologii.
Tak czy siak gra się miło :)
Kilka tysięcy godzin grania we wszystkie części.
Ani jedna nie zawiodła, każda zaczarowała.
Niech szóstka utrzyma tą nieskazitelność serii <3
Zakochałem się i to na 88 godz w podstawce i na 9 godz w Sercach z kamienia.
Wiele jest recenzji, ja powiem krótko, żadna fabuła mnie jeszcze w grach tak nie wciągnęła. Świat jest przecudny, wszystko dobrze zoptymalizowane ( choć po premierze różnie było) no i oczywiście rozkoszny system walki i questów. Wiedźmin 3 jest..... <3 <3
Szkoda że ją sobie zapchałem przedmiotami z warsztatu :(
( Są niby fajne ale jednak jak ma się nawet 8 GB ramu, to do swobodnego grania potrzeba z 16 GB a zżerać będzie z DLC ok 11 o.O)
Tak czy siak, cudowne następstwo SimCity, godna produkcja o budowaniu własnej magicznej metropolii.
Gra jest mega pod względem transportu, drogownictwa i tworzenia połączeń ( Bo Collosal Order zna się na tych klockach :P) jednak gospodarka i kwestia wydobywania zasobów już troszkę się nie lepi.
Jednak, bardzo polecam, ostatnio były jakieś błędy w ogóle ( nawet Vanilla niektórym szwankowała) ale nawet jeśli, po tygodni takie rzeczy są korygowane :)
Hmm jak by o niej powiedzieć
To dobry i wredny zarazem symulator despoty/despotki dążących do trony, władzy bogactwa, tudzież utrzymania wiekowego imperium.
Zachęcający na wiele godzin jeden z kilku wybornych tworów Paradoxu o rządzeniu jakąś jednostką administracyjną ( czyli hrabstwo, królestwo itp) z ogromnym zasobem decyzji i ruchów, lecz w czasie rzeczywistym
Z wszystkimi DLC, ok 140 jeuro waaaaa!
Ale nie trzeba wszystkiego kupować.
Najlepszymi są na pewno: The Old Gods, The Republic, Charmelange, Ruler Desinger, Mongol Face ( dzięki temu Azjaci nie są ciapaci ekhm ekhm) no i jak ktoś ma mnóstwo godzin na granie i EU4- EU4 Converter.
Gra jednak sypie się, sypie się.... bo dostaje denne psujące ją aktualizacje :P głównie kiedy się ma mody i brak jednego, którego autor nie zakutalizuje, niszczy save :/
Ta gra wywołuje wielkie wzruszenie, pokazuje że nie zawsze musi być happy end. Wymusza myślenie, skupienie i cierpliwość, za co nagradza wspaniałą fabułą, oprawą muzyczną i graficzną.
To niesamowita produkcja, której po prostu nie da się nie lubić. Piękna, zaiste bezwarunkowe 10/10
Po w sumie 9 latach gry przyznam. Arcydzieło, cud i można długo mówić :D CIV 5 nie dorównuje w wielu elementach CIV 4 a jak na grę z 2005 to 4 jest kamieniem milowym.
Kupiłem już po 3 latach od premiery i co by nie mówić, robi na mnie wrażenie
+ potężna grafa
+ szczegółowe taktyki
+ dobre zniszczenia
+ wymagający przeciwnicy
+ specyficzne bronie
>mierna fabuła
>nieciekawe hakowanie
> niekiedy coś co z nanokombinezonem moglibyśmy użyć/ zniszczyć/ przetrwać
- dziwne zmienne wytrzymałości naszej i przeciwników
- wrogowie strzelają do nas kiedy nie jesteśmy w polu widzenia ( i trafiają)
- kiepski system wprowadzania do misji ( czyli cutscenki)
Jedna z tych gier EA, które potrafią do siebie przekonać :V
8,5/10
Powiem jedno. Grałem ponad 500 godzin. To masakruje Dwarf Fortress i inne tego typu gry razem wzięte. Ta gra zaskakuje i pochłania co każdą wersję nową treścią i przyjemnością rozgrywki. Dałbym 11/10 ale nie ma. :)
Zaciekawiło mnie to. Wygląda mi to na uzupełnienie tego o czym myślałem przy The Guild 2, strategii z użyciem armii, z dokładną rozbudową punktów strategicznych, podbojami no mieć nadzieję dobrymi aspektami ekonomicznymi. Może i sprawdzę to.
Ta ale myśliwce mogą latać tylko w atmosferze :/ Ponad to to nie jest BATTLEFRONT bo trzecią część odrzucono a to robią Battelfildowcy z EA więc gra nie ma nic z Battlefrontem. A to że jest tylko stara trylogia, nie jest specjalnie pozytywne.
To będzie coś jak odnowione Red Alert 3, czy w ogóle C&C. Dobrze że robią to twórcy Wargame-ów :)
To moim zdaniem jeden z, a kto wie czy nie tylko tak ciekawy tycoon, oczywiście w wykoaniu pana Molyneuxa.
Jak na grę z 2005 roku fajna i naprawdę dobrze zrobiona ( Star Maker zawstydził kompletnie tworzenie postaci w Sims 2)