Oglądając teaser tego cuda rechotałem jak dziecko przez cały czas jego trwania. Jestem nahypowany jak świnia.
Pani na 4 obrazku przypomina mi Marylę Rodowicz z jakiegoś powodu...
@KochamKonsole, jak świnka morska może być master race, skoro jest tylko mobilną przekąską dla kota z wbudowanymi opcjami rozrywkowymi?
Moim zdaniem graficzna strona FT faktycznie mocno obniżyła loty po reaktywacji, ale z drugiej strony kto to ogląda dla wodotrysków? Dla mnie całe to anime jedzie na świetnej muzyce. Gorzej jak pojawiają się fillery, bo wtedy normalnie sztampowa fabuła zastępowana jest przez jakiś kompletny nonsens...
@Longwinter, przepraszam błąd poprawiłem.
@Flyby, dziwne - link chyba tylko Tobie nie działa, nikt inny usterek nie zgłasza...
Masz rację, nie rozumiesz. Reżyser nie ma prawa do wycinków użytych w recenzji, znaczy ma, ale traktowane są one jako cytat, wycinek z całości, użyty na potrzeby innego dzieła (tutaj recenzji - karykatury). Gdyby natomiast autor krytyki wrzucił całość filmu, albo nie powiedział skąd ma materiał to byłoby to naruszeniem praw autorskich.
Gdyby było inaczej każdy twórca mógłby sobie chodzić i pozywać każdego kto śmiałby skrytykować jego dzieło i nieopatrznie poparł swoją opinię screenem, fragmentem filmu/gameplayu. Idąc dalej można by pozwać telewizję za pokazanie fragmentu filmu w ramach materiału o nowościach kinowych.
@ 7, 13 Prawa autorskie są ograniczane prawem do cytatu i ono ma tutaj zastosowanie, vloger nie naruszył go, bo wyraźnie powiedział co i kogo cytuje, nie przywłaszczył sobie materiału i użył go by wzbogacić własne dzieło.
"Hurr, durr prawa autorskie", bo boli tyłek...
Zapomniałeś o master trollach, czyli tych typach, którzy zarzucają jedynie przynętę i patrzą jak ofiary się o nią mordują. Wystarczy pchnąć odpowiedni kamyczek żeby wywołać kosmiczną lawinę hate'u.
@Flyby, dążyć za wszelką do realizmu nie trzeba, ale przecież nikomu nie zaszkodziłoby gdyby trochę uwagi mu poświęcić. Na ogólną immersję takie drobnostki jednak trochę wpływają...
@sebogothic, a witaj dobry człowieku. Stęskniłem się za twoją krytyką tekstu o Gothicu, aczkolwiek nie mogę zgodzić się z punktem o niekonsekwencji, bo na poparcie mojego zdania napisałem wszak kilka ładnych stron w zamian otrzymując głównie teksty pokroju "jesteś goopi, zwolnijcie go". :P
To, że Fallout 3 mi podpadł to wcale nie jest nowość, bo kilka razy o tym już wspominałem tu i ówdzie. Nie podoba mi się klimat i kropka. Nie potrafię tego inaczej wyjaśnić, choć w tym tekście jest kilka mankamentów jakie w tej grze można znaleźć.
@niekończona amunicja, no to jest taki deal - damy im nieskończoną amunicję i nie musimy się bawić w podrasowanie AI. Problem w tym, że jeśli to załatwia sprawę to nikomu nie będzie chciało się tej AI usprawnić.
@czary bez pomysłu, gothic miał zwyczajnie ten problem, że wlazł na to pole. Już dawno zaznaczałem, że dla mnie w każdej grze jest to grzech niewybaczalny. Niespecjalnie obchodzi mnie kiedy została ona wydana - przecież już takie M&M6 było pod tym względem bardziej rozbudowane.
@NPC, nie mam pojęcia gdzie tu widzisz aluzję do Gothica... tam doczepiłem się rozwiązań fabularnych i AI, a tu ogólnych zasad tworzenia NPC.
@pasibrzuch, tutaj w ogóle mi Gothic do głowy nawet nie przyszedł, bo w tym względzie był akurat nieźle rozwiązany. Nie chodziło mi nawet specjalnie o same artykuły spożywcze, ale o samą ilość "apteczek", które potrafi skonsumować bohater podczas walki. Jeśli chcesz przykładów, w których zjada się konkretnie jedzenie to spoglądałbym w stronę dwóch ostatnich Falloutów, Skyrima, właściwie wszystkich MMORPG w klimatach fantasy czy nawet Deus Ex.
Człowieku, jak to wydawnictwo ma odzyskać czyjekolwiek zaufanie? Toż to ta sama banda, która puściła do druku legendarne już tłumaczenie Władcy Pierścieni autorstwa Łozińskiego. Tam poszli na całość - tłumaczone nazwy własne, poprzekręcane imiona i nazwy, pokracznie zbudowane zdania itd.
Teraz wychodzi na to, że jestem upośledzony i nie potrafię czytać. Dla własnego dobra mam nadzieję, że edytowałeś tekst lol
Muszkieterowie w trzynastym wieku? Super! Co jeszcze było w tej bajce? Smoki? Wytłumaczy mi łaskawie ktoś gdzie w trzynastym wieku francuzom udało się zdobyć broń, która na polach bitew pojawi się trzy wieki później? Z góry dzięki.
Ktoś tu o tym pisał? Ja :P
Pilipiuk sam twierdzi, że jest rzemieślnikiem i w sumie jego książki nie są w większości niczym więcej jak rzemieślniczą robotą bez zapędów artystycznych. Styl pisania tego autora albo się lubi, albo nie. Jeśli próbowałeś już tyle razy podejść do jego tekstów to pewnie już ich nie polubisz...
Trochę popracuję nad powtórzeniami, ale mam ten problem, że nie mogę znaleźć dobrego synonimu :P Nie chciałbym tekstów z tej książki określać mianem powiastek, anegdot. "Opowieść" też jakoś nie pasuje do "opowiadania".
Co do fantasy, mimo że akcja "Oka Jelenia" faktycznie rozgrywa się w przeszłości, ale fantasy to w żadnym razie nie jest. Jest dla mnie jasnym, że standardowy podział literatury fantastycznej to sci-fi, horror i fantasy... Nie mam wątpliwości, że gatunki te się przenikają, ale w "Oku Jelenia" praktycznie wszystko opiera się na zaawansowanej technologii, nie ma praktycznie zjawisk charakterystycznych dla gatunku fantasy. Sam czas akcji, moim zdaniem nie wystarcza.
Szlag, wrzuciłem "bestie..." do nie tej kategorii przez nieuwagę. Dzięki za czujność! Film widziałem, jak wszystkie w tym zestawieniu. Nie polecam filmów, których nie oglądałem.
@claudespeed18, no fakt droga filmem akcji na pewno nie jest, ale klimat miażdży orzechy ;)
@gnoll, cholera, że też o ostatnim brzegu zapomniałem. Przez ten film można depresji dostać. Bardzo sugestywny obraz oddający, moim zdaniem oczywiście, całkiem realistycznie zachowania ludzi w obliczu nieuniknionej zagłady.
Szczerze mówiąc to Nasusem przez 10 minut zrobisz tyle samo stacków pod wieżą co po środku linii. Cooldown na q jest jeszcze dość duży. To brzmi dziwnie, ale zwróć uwagę, że Q nie startuje jako zwykły auto atack - tym się łatwo dobija creepy pod wieżą. Jasne stracisz parę creepów, ale twoje straty będą dotyczyć głównie zwykłych last hitów.
Jeśli pozwolisz Nasusowi siedzieć 10-15 minut pod wieżą to potem zabicie go nawet z pomocą junglera będzie średnio śmieszne. Nasus jest najsłabszy właśnie przez te pierwsz minuty i to wtedy trzeba go zamordować, bo potem kupi resisty, hapce i będzie miał ulta.
Zostawiasz Nasusa na topie jeśli czujesz, że przegrywasz. Nie w 30 minucie, bo wtedy już jest za późno, bo to punkt w którym większość champów ma ogromne problemy z Nasusem. Masz skończyć grę jak najwcześniej, a nie zejść z topa i tak ciągnąć ją przez 40 minut. Podejrzewam, że mamy inne definicje słowa "wcześnie". Ja mam na myśli koniec w 30 minucie.
I tak, da się to zrobić. Gankujesz z junglerem mida lub bota - zależy jak wygląda sytuacja. Ubijacie przeciwnika z tej linii, lub ucieka wam i wraca na spawna. Natychmiast pushujecie, żadnego "zrobie najpierw reda". Po ganku nie ma już nic ważniejszego, bierzecie wieżę i jak tylko się da to dalej push. Jest was 5 przeciw 4. Tu nie ma co się starać tylko kończyć grę przez przewagę liczebną - w tej sytuacji wygrywacie zawsze, albo Nasus zejdzie, bo nie jest w stanie pushować szybiej niż wasza piątka, albo tam zostanie, a Wy wygracie teamfight i push to win.
@up,
przecież to już wszystko w Wiedźminie było. Ile razy Geralta wymiar sprawiedliwości tyrał? Geralt nawet miał wspólnika, który podawał się za prawnika, a podatki i przekręty z nimi związane są wszędzie. W świecie wiedźmina też i często były wspominane. No chyba, że ktoś nie wie czym jest podymne albo pogłówne...
edit: Jak Ci się wydaje, że w X wieku nie znano podatków albo sądów to grubo się mylisz. Tak po prawdzie to Wiedźmin zawsze "historycznie" był niepewny, bo wiemy, że mają jednocześnie zmieniające świat wynalazki (patrz oczyszczalnie ścieków itd.), swoje odkrycia geograficzne i spore niedobory w innych gałęziach nauki.
Przypomniałeś mi o czymś :P
Jak ktoś chce się dostać do opowiadania to może się zgłaszać w komentarzach. Nie gwarantuję, że nie pojawisz się w roli przygłupa, albo zwłok, ale szansa pojawienia się jest :P
Pierwszy raz słyszę tak smętną interpretację "Drunken Sailor"... To chyba nie jest dobry przykład dla muzy trzymającej klimat. To brzmiało jak wycieczka chorych na depresję rybaków...
Na smite zmniejszono cd i obrażenia jednocześnie, ale to i tak nie ma znaczenia bo jak bardzo to wpływa na czyszczenie jungle po 1,2 przejściu? Prawie wcale. Szkoda tylko, że nowe Wriggles można o kant du** rozbić...
Co do supportów. Tak dobrze mieć full build, tylko co z tego? Masz te wszystkie cudne błyszczące itemki, ale technicznie rzecz biorąc itemy robią więcej niż Ty. Równie dobrze możesz wziąć niestandardowego supporta i używając tych samych przedmiotów zrobić o niebo więcej... Nigdzie nie napisałem, że support dalej nie może kupować przedmiotów.
Obejrzyj "The End of Time" i zrób aktualizację tekstu o Mistrzu :P
Misiaczki, ale wiecie, że AS już dawno powiedział, że gówno go obchodzi co wymyślą twórcy gier, bo to jego historia i On będzie pisał co mu się podoba, nie patrząc czy pasuje to do fabuły gier?
Fajnie, że wypowiadają się tutaj niemal sami eksperci.
1. Cała sytuacja na końcu książki jest nawiązaniem do historii króla Artura, który jak wiadomo śmiertelnie ranny przeniesiony został do Avalonu gdzie go połatano i czeka na dzień kiedy powróci do świata śmietelników
2. Geralt po "śmierci" budzi się u boku Yen i wszystko go cholernie boli. Opatrunki i ból niespecjalnie pasują do ducha.
3. Yennefer NIE umarła, straciła przytomność w wyniku wyczerpania rzucanymi zaklęciami więc pochowanie jej na morzu w łódce z Geraltem było by kapkę... niemoralne.
4. Końcówka "Sezonu burz".
Idźcie przeczytać sagę jeszcze raz, bo wygadujecie niestworzone banialuki.
Eeee tam, ja go nigdy nie lubiłem. Był jakiś taki nijaki i na dokładkę sam się wydymał...
"Sezon Burz" technicznie rzecz biorąc wychodzi 6 listopada. Trzeba jednak brać pod uwagę niezbyt rozgarnięte księgarnie i... Allegro gdzie sprzedawcy idą na kasę i leją rwącym strumieniem moczu na oficjalną datę premiery :P
@Lemur, jak jesteś fanem sagi to czytaj śmiało to nadal ten sam wiedźmin ;)
Proponuję wsadzać takich graczy do więzienia. To powinno zadowolić nawet największych entuzjastów tego pomysłu. Można też ten szlachetny w swoich założeniach pomysł kreatywnie rozwinąć! Wyobraźcie sobie jaką minę zrobiliby twórcy "the walking dead" gdyby im profilaktycznie wlepić taki "mandat" za bezczeszczenie ludzkich zwłok, ekipę realizującą "Grę o tron" wtrącić do więzienia za propagowanie prostytucji, kazirodztwa i mordu jako metody rozwiązywania konfliktów. Martina od razu należałoby na krzesło elektryczne posadzić żeby takimi bezeceństwami ludu nie deprawował, a wszystkich grających w "Starcrafta" pozamykać w więzieniach za wirtualne mordowanie cywili (budowniczy Terran!).
@Dżordan, nie zrozumiałeś. To nie jest hejterski wywód tylko zwrócenie uwagi na politykę riotu dzięki której zdobywają sobie wierność graczy i zgarniają nowych konkurencji sprzed nosa.
Za trybunał już od dawna nie dostaje się niczego... a to, że ułatwia on czerwonym ogarnięcie zalewu reportowanych graczy to zaleta trybunału, o której zapomniałem napisać. No i masz riot zgarnął 3 ptaki jednym kamieniem.
I jeszcze raz ten tekst nie ma prawa śmierdzieć hejtem, bo sam gram w lola. Chciałem zwrócić jedynie uwagę na chwyty, które Riot ogarnął, a konkurencja niekoniecznie.
Dobra, mój błąd. Pamiętałem, że barwy odpowiadały za emocje, ale jakoś to sobie rozciągnąłem na wszystkie kolory. Tymczasem niebieski i żółty odpowiadały faktycznie za dzień i noc. Problemem jest też stan zachowania filmu. Nie bardzo wiadomo, które sceny faktycznie są niebieskie, a które fioletowe. Podobny problem będzie z żółcią i sepią (czy tam jasnym brązem).
Ehem, i dlatego połowa sceny podczas nocy poślubnej jest żółta, a druga niebieska. Tak to zdecydowanie to ;)
Tak, ale gnojenie jednego (i tylko jednego) producenta nie ma sensu jeśli jego produkty nie odstają od średniej, a na to wygląda. Napisałem przecież, że jeśli ktoś chce mięsa lepszej jakości to zamiast "polować" w marketach lepiej udać się do rzeźnika.
Każde mięso, które może leżeć w długo w sklepowej lodówie jest zaprawione podobnymi cudami. W tej kategorii nie da się wybrać dobrze.
@up
Mówienie, że ludzie wszędzie są tacy sami jest truizmem. Nie zmienia to faktu, że jako ludzie inteligentni i cywilizowani, a za takich zwykliśmy się uważać, powinniśmy starać się poprawiać zastaną sytuację, a nie taplać się w błocie z innymi. To, że u sąsiada też jest syf nie zwalnia nas z obowiązku ogarnięcia przynajmniej swojego bałaganu.
Teraz na to yolo mówią? Za moich czasów to był ironman... świat schodzi na psy...
Sami przyznacie, że można zwątpić jeśli tekst nie wykazuje żadnych objawów życia :P
Nie ma sprawy, też się naszukałem tego tytułu. Pracownicy Google pewnie się zastanawiają skąd się wzięło tyle wyszukiwań haseł pokroju "krwiożercze rośliny", "man eating plants" czy "killer plants"...
@up, miało być tak pięknie, bo nie zaczaiłem kto za tym filmem stoi dopóki mi przed oczami stosownego napisu nie wyświetlono :P
@up, to jest zupełnie co innego. Wędrowycz to skumulowana masa czarnego i rubasznego humoru, która nie wszystkim będzie pasować. To jest znacznie lżejszy humor i chyba przez to przystępniejszy.
Wszystkie dodatki są uwzględnione, jeśli oczywiście je masz. Po co Ci serce furii? Tutaj już jest wystarczająco dużo modów utrudniających rozgrywkę :P
@aszron, są wszystkie lokacje, aczkolwiek jak wspomniałem zmodyfikowane. Czemu są wszystkie? Bo Icewind Dale musisz zainstalować przed instalacją tego megamoda - wszystkie mody tak działają. Nie można za darmo gier rozdawać jeśli ktoś inny ma ich prawa autorskie w łapie.
@aszron, jeśli nie grałeś w Icewind to w WoBG powinieneś dać sobie radę, ale tutejszy icewind jest mooocno przerobiony z tego co się orientuję. Oczywiście jest też trudniejszy więc ciężko powiedzieć.
@keeeper, Icewind z WoBG pozwala nawet na przyłączenie npc znanych z icewinda (choćby Hrothgara) i pozwala im kontynuować grę jako aktywny npc (w sensie questów i dialogów) w Baldur's Gate 2 więc powinno Ci odpowiadać.
spoiler start
@Skrabek, mogę oceniać to co widziałem. Niespecjalnie mogę się wypowiadać na temat szans Rider z stay night skoro jedyne co było w niej dobre (wg. anime) to noble phantasm, który jak się okazało jest idealnym celem dla innych bohaterów :P
Ja wiem czy taktyki nie było? Wszyscy śledzili wszystkich, Kiritsugu kombinował jak koń pod górkę, Keyneth mimo, że patrzył na wszystkich oponentów z góry to wykupił całe piętro w hotelu i obsadził je pułapkami. Assasin przecież służył tylko za wabik i tester przeciwników dla Archera. Już pomijam próby zwalenia odpowiedzialności za własne akcje na innych (patrz Berserker udający Ridera). Jak dla mnie sporo sensownych posunięć, ale bez "wiem-co-myślisz-i-prawie-widzę-przyszłość" z Deathnote co momentami przybierało absurdalne rozmiary.
Co do trzeciego akapitu to nawet nie wiem do czego się odnosisz w moim tekście... napisałem tylko, że Rider zdobywa serca oglądających. Nie bardzo wiem co to ma wspólnego z jego... statystykami? Nawiasem mówiąc nic takiego w tym artykule na wiki nie ma :P
spoiler stop
Piszę czy mi się podobało czy nie. Kropka. Opisuję anime, a nie całe uniwersum. Kropka. Do opisania znajomemu smaku czegoś co Ci smakowało idziesz i podglądasz co się działo z danym produktem w drodze do ciebie? Wymieniasz z nazwiska wszystkich ludzi, którzy mieli w łapach poszczególne składniki, ich skład chemiczny i karmę jaką kotlet jadł za życia? Nie, stwierdzasz jedynie, że było smaczne.
To, że Ty uważasz, że Kenji Kawai jest bogiem muzyki filmowej nie znaczy, że ja też muszę wielbić absolutnie każdy jego utwór...
@up my, bad. Jakoś mi się zdanie poprzestawiało w głowie...
spoiler start
Co do rozpadających się zbroi - ciężarówka raczej wypakowana extremisem nie była, ani ta platforma, o którą bodaj najnowszy model się zahaczył i rozpadł... dowcip polega na tym, że mark 42 trzymał się kupy póki było to konieczne(misja ratunkowa w samolocie, uratowanie Starka i jego ukochanej), a potem zmieniał się w gag, którego zadaniem jest rozpadanie w przy byle pierdyknięciu.
spoiler stop
Patrzę na to co napisałem i za diabła nie wiem w którym miejscu to simsów przypomina :O
@Salantor z częścią twoich argumentó trzeba się zgodzić, ale chwalenie moba i innych gier nastawionych na multi za poziom trudności mija się z celem, bo to jak narzekanie, że warcaby są trudne, bo "ojciec mnie zawsze ogrywa..."
Co do kickstartera - przecież praktycznie nic jeszcze z tych "pozbieranych" gier nie miało premiery. No chyba, że coś przeoczyłem czekając na Wasteland 2.
Grać można też w te starsze gierki, albo ich odnowione edycje, ale ile można? Po którymś przejściu nawet Baldur na modach zaczyna nudzić, a Enchanced Edition wydaje mi się skokiem na kasę, bo ilość nowego contentu jest mniejsza niż w wielu modach dostępnych za darmo.
Co do Bioshock, no dobra nie wyraziłem się jasno. Nie chodzi o samą Elizabeth, ale jej połączenie z sklepami potrafi naprawdę zażegnać każdy kryzys. No i jaki ma sens limitowanie amunicji do mocniejszych/rzadszych broni skoro Elka potrafi ją wyczarować z powietrza? Tryb 1999? No ok, ale jest dostępny dopiero po ukończeniu Bioshocka, a mimo wszystko granie drugi raz w to samo jest średnim pomysłem. Do gier zazwyczaj wraca się po dłuższym czasie, czyli pewnie już nie będę tego miał na dysku...
Co mają do serwowania gównianej papki dla idiotów koszta? Przecież wyprodukowanie samoprzechodzącego się tytułu kosztuje dokładnie tyle samo co wypuszczenie tego samego tytułu bez żadnych wspomagaczy dla upośledzonych. To, że będzie mniej dostępnej amunicji to zwiększy koszta? Koszy zmniejszą się jak twórcy założą, że jesteśmy wszyscy kretynami i całą forsę wpakują w animację kłaków głównego bohatera, zamiast zatrudnić kogoś kto napisze im sensowny scenariusz za 2% tej sumy?
Muszę przyznać, że zastanawia mnie parę spraw.
1. Których blogerów zaliczacie do tych ostatnich sprawiedliwych na gp? Kto się poddał?
2. Czemu pod wpisami podobno słabych autorów jest zawsze milion komentarzy z których 1/3 to narzekanie? Czego narzekający szukają pod KAŻDYM tekstem danego autora skoro jego twórczość im się nie podoba?
Dziękuję za uwagę,
dobranoc.
No możliwości Lancelota i Guren pod koniec były z deka przegięte :P
Hmmm, Steins Gate? Będzie trzeba obadać sprawę...
Mnie się dungeonland nie podoba. Mówisz, że tylko tytuł inny, a reszta to samo. Poza cukierkową grafiką, brakiem elementów rtsa, nakierowaniem na multiplayer, brakiem balansu i całkiem innym klimatem. Poza tym Dungeonland jest czymś w rodzaju parodii gier rpg (tych papierowych), a nie strategią w ścisłym rozumieniu tego słowa.
@up
problem w tym, że jeżeli twój team przegrywa team fight, który odbywa się z przewagą liczebną (i to jeszcze dając fragi carry z przeciwnej drużyny) to żadne cuda dotyczące gry na topie Cię nie uratują. W takiej sytuacji masz 2 wyjścia: łazić po mapie i im pomagać dzięki czemu wrogi top się odbije, albo wziąć shena/teleport i modlić się, że zdążysz...
Nie da się napisać tekstu, który będzie dotyczył każdego championa i każdej kompozycji obu teamów. Założeniem tego tekstu jest opisać ogólnie cele grania na topie, a nie strategie dla każdego championa, który może tam grać wraz z wszystkimi możliwymi wpadkami, które mogą popełnić twoi towarzysze. Jak wybierasz topa to sam odcinasz się od teamu.
Falka10, tak czytałem wszystko co Tolkienowie wydali, ale w tekście wolałem podążać za informacjami z filmu, a nie walić spoilerem po oczach tych którzy nie czytali niczego...
@up, może i tak, ale nie widziałem podobnych filmików, w których proszono by Amerykanina żeby wskazał na mapie USA własny stan :P
@Sycho, serio? Moja klasa w liceum (a to była ta sama szkoła!) zabiłaby ją śmiechem za to, że Wielkopolski na mapie nie pokazała. Jak można nie być w stanie wskazać, nawet w dużym przybliżeniu, regionu w którym się mieszka albo szukać Egiptu w Azji? Tego raczej nie można tłumaczyć tym, że się stresowała wystąpieniem przed dziewiętnastoma innymi osobami, które widuje codziennie od ponad roku i nie raz już była wywoływana do odpowiedzi - w końcu to szkoła średnia.
@5, niby przesadzam nazywając taką osobę głupcem, ale czasami już nie wiadomo co robić. Na mapie jest wszystko przedstawione czarno na białym (no prawie), w lewym dolnym rogu jest legenda, a całą resztę dołu mapy zajmuje oś czasu z wymienionymi potomkami Krzywoustego wraz z tym czym rządzić im przyszło. Wystarczyło naprawdę spojrzeć i przeczytać, a rzeczony osobnik nawet po uświadomieniu, że u dołu mapy jest wszystko czego potrzebuje nie robi niczego sensownego i zgaduje parę razy... rozumiem stres te sprawy, ale jest w drugiej klasie liceum więc parę razy już ją chyba pytano i wie chyba czego się spodziewać.
Z resztą przecież nikt jej tego nie powie na lekcji, bo to raczej średnio dobry pomysł by był :)
Dlaczego zombie ponad wilkołaki i wampiry? Bo z zombiakami nie da się romansować i kręcić o nich kiczowatych romansów dla nastolatek....
@up, było kiedyś pismo z targetem ustalonym na nieco starszych graczy - prócz gier i sprzętu mieli felietony polityczno/społeczne i kosztowało piątaka, ale się nie przyjęło (pewnie dlatego, że nie dawali płytki) i Frogger (redaktor naczelny) zwinął biznes...
Mam wrażenie, że ktoś tu nie może tego przeżyć od kilku miesięcy, a ja zdania dalej nie zmieniłem :P
ah, i tamten tekst musiał być bardzo efektowny skoro nadal go pamiętasz :P
Opłaca się, bo daje całą kupę ad... kupuje się go z tego samego powodu co na Riven.
Panowie, sprawdziłem wszystko jeszcze raz (bo aż zwątpiłem). Nie! Nie ma żadnych przesłanek mówiących, że Riven, Talon czy którykolwiek champion korzysta przy tej okazji z life steala. Life steal odpala się tylko przy auto atakach, skillach nakładających "on hit effect" i tych skillach, które same są nakładką na autoatack. Czyli tak jak mówiłem.
Wszystkie pozostałe umiejętności to działka spell vamp (wampiryzm zaklęć), bez różnicy czy zadają magiczne czy fizyczne obrażenia.
Takiej jakości? Na koncie premium masz do 1080p więc nie jest tak źle. 360p jest za darmo :P
^@ "To wszystko" jest jak najbardziej legalne. W sygnaturce masz coś o oczach...
http://www.crunchyroll.com/dmca_policy
http://en.wikipedia.org/wiki/Crunchyroll
http://anime.com.pl/Crunchyroll_i_TV_Tokyo_pozywaja_uzytkownikow_YouTube%27a,news,read,6101.html
Oświecić Cię? Za propagowanie piractwa jest wylot ze składu gameplaya... wypraszam sobie takie zarzuty.
W sumie komentarze wyjaśniają dlaczego nie ma polskiego crunchyrolla (albo dlaczego ten usacki nas zlewa) - bo u nas się kradnie, a nie kupuje... powoli tracę nadzieje, że następne pokolenia coś w tym kraju zmienią...
WrednySierściuch, a gdzie ja napisałem, że konwenty jako takie umierają? Mówiłem o tych poświęconych stricte anime. Porównaj popularność "ogólno-fantastycznych" z tymi dla "samych otaku", a zrozumiesz o co mi chodzi.
@Placek89, przyznam się, że aż tak w anime nie siedzę żeby orientować się szerzej na naszym rynku. Prasy o tej tematyce nie kupuje, a jedynie śledzę interesujące mnie serie o których istnieniu najczęściej dowiaduję się od znajomych, no i od czasu do czasu na dvd kupię.
Konwentami bym się nie martwił. Co prawda te poświęcone tylko (lub głównie) anime i mandze zdychają, ale te duże zawsze mają blok tematyczny poświęcony wschodniej animacji. I wcale nie są to małe bloki!
@ma_ko, ja się z zakupem premium wstrzymałem póki Crunchyroll się nie dogada w sprawie licencji dla polskiego widza...
@Krysztal, a rzuciłeś okiem na coś więcej niż tylko screeny z kalkulatora? poniżej jest jakaś alternatywna propozycja. Co do samego setupu mającego te same quinty i marki - to jest chyba najbardziej podstawowa strona run jaką można złożyć. Zakłada, że gracz ma problemy z last hitowaniem i ma temu zaradzić. Nic więcej. Ad carry ma siedzieć na linii i last hitować (przebicie pancerza niemal nic nie zmienia przy farmieniu). Jak gracz nauczy się już last hitować to wolna wola - w alternatywach są runy na penetrację.
@BliBs_Pl, jasne wiele picków da sobie radę w jungli z runami na ad, ale część z nich będzie miała tragiczną szybkość (patrz: ww) albo ostro ograniczone możliwości jak w przypadku phoenix Udyra. Osobiście preferuję flat resisty, bo wydają się być odporne na wszelkie niespodzianki w early game. Te kilka bonusowych punkcików potrafi uratować tyłek w czasie inwazji albo jakichś niekonwencjonalnych zagrywek z strony oponentów, a do tego są tanie :P
@Ambitny Łoś, sprawdź "Tropico 4", "Imperium Romanum" i "Immortal Cities: Children of the Nile". Nic więcej mi do głowy nie przychodzi...
Jakby ktoś zrealizował pomysł numer 2 to poszedłbym do sklepu jak po diablo... jak zombie mamroczące "graaaaaaaać!"
@Mephistopheles, problem w tym, że Ty sam jesteś jedynym źródłem, które wie coś o ekranizacji :P
ot, choćby żywiołaki burzy powinny nie ponosić kar w walce w zwarciu, a ponoszą...
Munchhausen, pewnie bym nigdy o tej grze nie napisał, ale całkiem niedawno w krótkim odstępie czasu spotkałem sporo ludzi, którzy nigdy nie grali w trójeczkę. Fakt, byli sporo młodsi, ale jednak...
Wydaje mi się, że nie ma sensu traktować tego typu twórczości zbyt poważnie, a ludzkość śmieje się z kościoła od zawsze, aczkolwiek od stosunkowo niedawna można robić to otwarcie. Tylko w ostatnich latach powstało kilkanaście książek, filmów i skeczy kabaretowych. Nie ma w tym nic złego.
@Strider, jest ok:
http://www.urbandictionary.com/define.php?term=what%20has%20been%20seen%20cannot%20be%20unseen
@kapciu, ja jestem nieuleczalnym konserwatystą jeśli chodzi o sztukę i dla mnie "salad fingers" stoi na mniej więcej tym samym poziomie co "Ultimate Muscle Roller Legend". Jakoś do mnie nie docierają próby interpretacji przygód niezbyt inteligentnego zielonego ludzika z masochistycznymi skłonnościami, ale bynajmniej nie mam zamiaru odmawiać ludziom prawa do poszukiwania tam ostrzeżeń przed bronią nuklearną...
Nie podzielam zachwytów nad nią, ot urodziwa dziewoja ze skrzypcami, ale nie ogarniam posta Sasoriego... w czym to do jasnej ciasnej przypomina dubstep?
http://www.gibberlings3.net/widescreen/
tego też można spróbować by grafika nie straszyła, ale czasami dziwnie się zachowuje przy niektórych wersjach gry...
Taaak, już nawet na YT nie da się przede mną ukryć ;)
Generalnie uważam, że jeśli Oni lub ktokolwiek inny robi coś ciekawego to nie ma najmniejszego powodu aby ich w ten sposób polecić.
http://gameplay.pl/news.asp?ID=63124
niewiele tego, ale przymierzam się do drugiej porcji z bardziej nietypowymi ludźmi...
@gamesiarz
Gorn ma inny głos http://pl.gothic.wikia.com/wiki/Miros%C5%82aw_Zbrojewicz
1. Widocznie źle to odebrałem. Doszedłem do wniosku, że za mocno oberwał w głowę jak mu świątynia śniącego na głowę spadła... naprawdę różne informacje przyszło mi zdobywać w RPG, ale kowal bije wszsystko na głowę...
2. AI może się poprawiło, ale fabularne rozwiązania stały na niższym poziomie w dwójce. Nie mam na myśli całokształtu oczywiści (bo na tym polu jest całkiem nieźle), ale cząstkowe rozwiązania. Skrypty zmuszające do wykonywania zadań, które istnieją dla samego istnienia.
3. I właśnie najlepiej bawiłem się Jarkendarze!
7. Narzekam na niedopasowanie poziomu trudności do możliwości bohatera na danych etapach, a nie na "zbyt wysoki", bo wyraźnie napisałem, że gra momentami była zdecydowanie zbyt prosta.
@kil69
Patrz na wstęp, tekst nie jest krytyką samego Gothica 2, ale ogólnych tendencji w cRPG. Ile jeszcze razy muszę powtarzać to samo? ;)
@Connor,
przeczytaj jeszcze raz wstęp. To jest lista baboli z cRPG na przykładzie Gothica 2!
@Endex
Spokojnie, nie przestanę pisać. Rozumiem, że nie każdy musi się zgadzać z moim zdaniem i publikując ten tekst byłem przygotowany na takie reakcje. Jak to mówią za myślenie inaczej niż inni czasem można dostać w pysk ;)
Co do NPC, ja zacząłem się temu przyglądać po tym jak na głowę spadł mi bandyta z tej wieży koło Dextera. Ja stałem na dole, w tym przejściu gdzie farmerzy się ukrywali.
Panowie i panie,
na wszystkie pytania w stylu "dlaczego kopiesz starą grę?" ciężko jest odpowiedzieć. Zauważcie, że nie krytykuję spraw czysto technicznych, bo zwyczajnie nie ma to sensu po tylu latach. Rzuciłem mięchem tylko w te aspekty, które teoretycznie nie powinny się zestarzeć! Jak widać próby skrytykowania popularnych gier nadal kończą się tym samym...
Po co przechodziłem do końca? Uparty jestem, jak zacznę jakąś grę to staram się ją przejść.
@śmigli, SpecShadow
Może i się czepiam, ale nie robiłbym tego gdyby rzeczy o których wpisałem tak mocno nie wpływały na odbiór gry. Jeśli inteligencja przeciwników albo bezsensowne skalowanie poziomu trudności nie są poważnymi błędami to świat źle potraktował masę innych tytułów.
@SpecShadow
Akurat FF7, który też był pełny dziwnych rozwiązań nie raził tak bardzo, bo tam dialogi same się rozwiajały (inna koncepcja prowadzenia fabuły) i błędy raczej nie sprowadzały zagłady na npców. Inna sprawa, że część walk w finalach wydaje się być ustawiona tak żeby gracz miał większe szansę na zwycięstwo...
@krzychu2k7, Rod,
wybaczcie panowie, że takie błędy sadzę, ale za mało sypiam ostatnio... semestr się kończy, a sam lecencjat to w dzisiejszych czasach mało...
Ja jestem uparty? Ja? Skąd to przypuszczenie?
Co do Ghosts 'n Goblins to faktycznie: siadłem przy tym, chwilę kminiłem sterowanie, ale po chwili stwierdziłem, że nie mam tu czego szukać...
O! Strider wrócił!
Faktycznie to z doktorkiem najlepsze jest, ale fasola dzielnie dotrzymuje mu kroku ;)
@Ursus91
Składanie i ulepszanie Deck'a to jest też jedna z tych rzeczy, które dają największą frajdę.
Z tym się zgadzam i dlatego nie mogę przeboleć tego, że niemal wszyscy grają konstrukcjami zerżniętymi z top8 kilku poprzednich eventów. Niby wiem, że to dlatego, że te decki są wypasione, wyważone i przemyślane przez prosów, ale jakoś to zabija ten klimat unikatowych talii z casuala...
@niko_b
Oglądaj, jedno z lepszych anime jakie widziałem ;)
@Notergen, Egao
Trochę więcej tego było:
spoiler start
kilka dodatkowych nazwisk ludzi walczących przeciw brytolom:
- Kaczyński - gdzieś takie nazwisko padło, ale gdzie to już sobie nie przypomnę pewnie...
- Szymanowski - dowodził 7 brygadą po sformowaniu tej ichniej federacji
- Polska też jako jedna z pierwszych zgłosiła akces do sojuszu przeciw Imperium Brytyjskiemu
- z kilku map wynika, że imperium Brytyjskie z nami za bardzo się nie lubi...
spoiler stop
@berial6
Bleacha i Naruto tu nie ma, bo w nich jest więcej fillerów niż sensownej fabuły... z resztą w bleachu i ona zawodzi w pewnym momencie...
@koobon
możemy się nie zgadzać co do tego czym jest aktorstwo. Moim zdaniem to umiejętność wypowiadania swoich kwestii w określony sposób, powiedzmy "z czuciem". Stać i ładnie wyglądać potrafią nawet małe dzieci w szkolnych przedstawieniach, więc to właśnie głos jest podstawowym narzędziem aktora. Powtarzam to tylko moja opinia i nikogo nie mam zamiaru zmuszać, by w ten sam sposób odbierał ten zawód.
"pełnoprawne" - nie animowane, ale zwróć uwagę na to, że w oryginalnym tekście słowo to też jest w cudzysłowie, więc raczej traktuję to z przymrużeniem oka.
@Child of Pain
Autor niczym się nie zachłysnął, a "jakies smieszne shoneny ala dragon ball" poleca... 2. Reszta, nawet jeśli jest shonenem, ma znacznie lepszą fabułę, lepiej przedstawione postacie i nie opiera się na samym mordobiciu.
@Egao
Mea Culpa, nie napisałem, że to geass głównego bohatera działa w ten sposób. Na swoją obronę mogę mieć wyłącznie fakt, że zdarzyło mi się to pod wpływem książek fantasy (i magic: the gathering) gdzie geas faktycznie działa tylko w ten sposób... Co do tytułów, które wymieniłeś - wszystkie są bardzo dobre, no dobra niektóre to typowe "one episode = one story" czego osobiście nie lubię, ale kwestia tego co polecić początkującym jest dyskusyjna i każdy ma na ten temat własne zdanie!
@koobon
Znaczy, że żeby podłożyć głos pod kogoś innego nie trzeba być dobrym aktorem? Już wiem dlaczego polskie dubbingi często mają poziom dna... Serio, wtf? Wiesz jak wyglądałby taki Shrek w polskiej wersji językowej gdyby podkładali tam Ci sami "aktorzy" co maczali łapy w polonizacji "Pokemona"? Nikt by tego nie obejrzał!
Co do zarzutu, że Hellsing nie jest anime dla dorosłych - gdzie ja napisałem, że jest? Napisałem tylko, że w żadnym wypadku nie powinny go oglądać dzieci. Trzeba rozróżnić "dzieci" od "młodzież". Dzieciak z podstawówki czy nawet z gimnazjum w Hellsingu znajdzie tylko masę przemocy. Wszystkie filmy (nie tylko anime) mają jakąś grupę odbiorców a pozwalanie dwunastolatkowi oglądać "Hellsinga" to w zasadzie to samo co dać mu całodzienny seans z "Piłą"
@James_007
Tekst w założeniu jest adresowany do czytelników, którzy z anime mają niewiele wspólnego, ale chcieliby, choć z grubsza, rozeznać się w temacie, więc nie jestem specjalnie zaskoczony tym, że ktoś otrzaskany w tej tematyce zna przedstawione powyżej tytuły ;)
Co do tematyki następnego tekstu... jeśli będzie zapotrzebowanie to nie widzę problemu żeby napisać teksty poświęcone Evangelionowi, Ghost in the Shell czy chociażby Gintamie.
@viesiek
W zasadzie nie wiadomo o tej grze prawie nic... boss, którego można zabić w trzy osoby? Do zadnej instancji w l2 nie poszedles? Te z nizszych poziomow da sie wyczyscic w malym party! 3 klasy postaci to trzy znane na ta chwile, nikt nie mowil, ze nie pojawi sie cos jeszcze...
@meryphilia może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem, nie chodziło mi o to, że Planescape czerpał bezpośrednio z Lovecraft, bo tak nie jest, ale wiele stworzeń czy ras obecnych w Planescape zawsze kojarzyło mi się z twórczością tego pana. Dużo macek, pokrętnych kształtów i pokrętna logika jaką się kierują. Mój błąd...
@Coen55 neverwinter nie pojawił się tutaj, bo jest bardziej nastawiony na sieczkę... jakoś nigdy nie zdołałem zapałać miłością do czegoś często przedstawianego jak następca baldurów, a przypominającego bardziej Diablo. Może przesadzam, ale...
@maciek16180
Trochę spędziłem pocinając w jrpgi. Nie uważam się za specjalistę, ale sądzę, że da się zrobić!
@Q&Q niby nie da się nic zrobić, ale ciężko pogodzić się z sytuacją kiedy jako gatunek "cRPG" sprzedaje się strzelanki z jakimś tam elementem rozwoju bohatera...
@Kebab
Nie przesadzaj! Fakt gatunek nie miał się tak źle od dawna, ale trochę więcej tego powychodziło ostatnimi czasy - patrz Fallout: New Vegas. Co prawda nie miałem jeszcze okazji sam na tym łap położyć, ale znajomi twierdzą, że trzyma poziom...
Szczerze? Nie wiem :P
Moje postacie niemal wszystkie zeszły z tego świata próbując zejść na sam koniec tej groty... poza jednym krasnoludzkim mnichem, który zawrócił a i tak przez długi czas musiał zjadać swoje ofiary żeby się wydostać...
@krzychu2k7
Świat adoma jest całkiem mocno rozbudowany rozmiarami porównałbym go do czegoś pomiędzy dwoma pierwszymi falloutami. Kupa przestrzeni, ale wiele z niej to pustkowia. Jeśli chodzi o lokacje to niektóre są naprawdę fajne. Taki żywy las z adoma długi czas stanął mi na wątrobie bo nie potrafiłem przezeń się przedrzeć, ale są też znacznie większe lokacje. Nie wiem czy branża gier zna większą lokację niż infinite dungeon z ADOMA. Wydaje mi się, że nazwa tego lochu trafnie oddaje jego rozmiary...
Rogalik czy inne crpg? Ciężko powiedzieć, to zależy na pewno od konkretnego tytułu. Fallout 2 padł moją ofiarą kilkanaście razy do tej pory a nie potrafię wciągnąć się zupełnie w gry z serii Kotor.
Komfort gry zależy od twojego nastawienia, jesli kiedyś grałeś w papierowe rpgi to szybko zapomnisz, że gapisz się na znaczki z klawiatury. Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia!
a widział odcinki kapitana bomby z cyklu "czas wyborów"? Ktoś tam chyba jednak ma jaja :P
Świetny art, niewiele osób wie, że w naszym nadwiślańskim mocarstwie też istnieje podobne miejsce: Gródek, ale niestety jest systematycznie niszczone... bezpieczeństwo ponad wszystko!
Ja chyba jestem już starym, zasuszonym dziadem bo jedyne co tam widzę to gry z epoki akceleratorów 3d, a przecież gry 2d też mają sporo do powiedzenia w tych kategoriach!