eurek

eurek ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

14.04.2022 23:16
2
odpowiedz
eurek
19

Eklerek czy można poprosić o jakieś większe techniczne szczegóły? Moje pytanie wynika z faktu że to dość ciekawe zagadnienie, a wstawiłeś ten art na dziale technicznym z promocją "TvTech" pod treścią, spodziewam się więc wyjaśnienia na jakiej zasadzie działa to blokowanie czcionek z punktu widzenia laika-czytelnika.

23.11.2021 16:01
1
eurek
19

Wrzuciłbyś link do tego diagramu?

13.05.2021 12:03
eurek
19

karpiu55

Mój błąd pomyliłem golden century z mandate of haven. Ale już tam było średnio.

post wyedytowany przez eurek 2021-05-13 12:08:20
13.05.2021 11:23
eurek
19

Zarysuje może polityke wydawania DLC do EU4 bo różni się ona nieznacznie od innych gier studia (chyba tylko stellaris używa też tej polityki).

Do EU4 i Stellaris na zmianę wydawane są duże dodatki wpływające na globalne mechaniki gry (tzw. content packs) i małe dodatki wpływające na pojedyncze nacje, poprawiające balans, zmieniające dane regiony na mapie, dodające misje etc. (tzw. expansions). Zwykle wydawane są 1:1 czasami 1:2 na rzecz rozszerzeń. Pic polega na tym ze różnica w cenie miedzy jednym a drugim to zwykle miedzy 5 a 10 dolarów.

Jeśli chodzi o historie wydawanych dlc do EU4 bardzo duży zwrot był właśnie, jak zauważył Anderson, w momencie wydania dodatku Golden Century (typ tego dodatku to content pack). Dodatek ten nie dodawał żadnej globalnej mechaniki, jedynie lokalną dla dalekiego wschodu (mechaniki związane z imperium chińskim) skupił się rzeczach dodanych w innych dodatkach jak np mechanika "estates", co powodowało to że, albo stare dodatki nie były już potrzebne ("a przeciez je kupiłem hurdur"), albo były wymagane do odblokowania pełni mechanik z najnowszego dodatku. I tak to szło już dalej.

Dziś na tapecie jest dodatek leviathan należący do grupy expansions. W jego wypadku problemem jest to że nie spełnia swojej typowej funkcji jaką zawsze miały "ekspansje" czyli naprawa balansu po ostatnim dużym "pakiecie" , ba jeszcze bardziej go psuje. Dodatkowo same w sobie nowe mechaniki często nie działają. Ostatnim gwoździem do trumny Pradoxu są problemy z uszkodzonymi zapisami, częste wywalanie do pulpitu etc. czyli błędy silnika gry.

Ważne by zaznaczyć że taka kombinacja wpadek jeszcze nigdy nie wystąpiła na raz, i to po dlc, a nie po samym patchu (to one zwykle "psuły" gre na kilka dni dopóki nie wyszedł hotfix). I to dlatego ludzie się wściekli.

post wyedytowany przez eurek 2021-05-13 11:29:06
22.07.2020 13:56
eurek
19

Nie pisałem o twojej wypowiedzi jako szczególnej, a jako jednej z tysięcy na tym portalu, po prostu trafiło na ciebie.

Na tym polega dyskusja, na wymianie opinii.

Nadal można połączyć jego wizje z grami na wyłączność. Np. gry po zakupie na jednej platformie są dostępne na każdej, na której można je kupić. Dlatego to nie jest hipokryzja bo żadne z jego działań się nie wyklucza.

I na koniec pytania. Jak komuś kto na tym rynku zarabia grube pieniądze może na nim nie zależeć? I co takiego etycznie i moralnie niewłaściwego robi że mówisz że robi źle?

22.07.2020 13:24
😉
-14
eurek
19

Kocham to jak wszyscy się wypowiadają na temat strategii i polityki EGSa, celowo lub z niewiedzy pomijając najważniejsze fakty. Od kilku miesięcy przypatruje się tego typu ignorancji i postaram się wymienić moje największe zarzuty wobec przeciwników EGS:

1. EGS to nie sklep w klasycznym rozumieniu tego słowa, to coś w rodzaju rynku, albo bardziej z branży sklepowej, coś jak sieć sklepów Douglas. Dla tego rodzaju sklepów marketowych klient końcowy (w tym wypadku my, gracze) nie jest ich bezpośrednim klientem, a jest nim właściciel sprzedawanych własności (w naszym wypadku wydawcy gier). My kupując gry w danym sklepie (EGS, Steam, [co ważne uPlay czy GOG są zwykłymi sklepami ponieważ posiadają prawa do dystrybucji sprzedawanych gier lub prawa do ich własności, których EGS i Steam nie posiadają, poza markami własnymi]) podpisujemy umowę z wydawcą i to on płaci sklepowi za pośrednictwo marżę. Dlatego też dla sklepu istotniejsze jest posiadanie bazy klientów bezpośrednich (wydawców) i dla tego EGS przede wszystkim inwestuje w sprzedawane u siebie marki czy to obniżeniem marży czy wykupowaniu umów na wyłączność i jest to jak najbardziej normalna praktyka firm wchodzących na rynek.

2. Celem platformy sprzedażowej jest, jak nazwa wskazuje, sprzedaż. Wszystkie możliwe funkcje dodatkowe, jak nazwa wskazuje, są dodatkowe. Oczywiście argument: "Wybieram steama bo zależy mi na tych funkcjach" jest jak najbardziej trafny i właściwy, tak argumenty typu: "Bosz, jaki ten EGS jest bo nie ma ______" tu wstaw: czat, osiągnięcia, forum, etc. lub inne wyżywanie się dla zasady są niezwiązane z tematem. Gdy Steam wchodził na rynek był goły, też doprowadzał graczy do szewskiej pasji swoimi niecnymi praktykami (no bo jak to nie mogę odsprzedać gry, skoro mam ją na płycie) a tak pokaźną listę gier AAA jaką po niecałych 2 latach ma EGS, zbierał kilka lat, co więcej za wikipedią czat wprowadzono po 4 latach, a system zapisu w chmurze po 6, system recenzji po 11 i można tak wyliczać w nieskończoność. EGS ma dopiero półtora roku i ma jeszcze kopę czasu by zacząć oferować to co jego rywal.

3. Nieumiejący liczyć do trzech Gabe w 2002 roku był wizjonerem, a tytuł ten dzierżył przez wiele lat, udowadniając światu że jego wizja dystrybucji gier to coś bez czego ten się nie obejdzie oraz tworząc gry w które grały miliony ludzi na całym świecie. Jednak człowiek ten od dłuższego czasu odchodził w cień, zostawiając swoje dziecko, w co prawda dobrych rękach, ale już nie jego rękach. Tim Sweeney zapełnia nisze po Gabe''ie, jest jego naturalnym następcą i robi dla rynku dobrze, naruszając zasady stworzone przez kolosalnego Steama. Zmniejszenie marż, rozdawanie wysokiej jakości gier za darmo, wspomaganie twórców chcących sprzedawać u niego gry, a teraz jeszcze propozycja unifikacji własności cyfrowej, niezależnie od dystrybutora. I nie, to nie jest hipokryzja jak wskazał Procne, to kolejny krok, który, owszem, ukróci sprzedaż na wyłączność, ale wzmocni pozycje Tima na dawnym, wieszczym stołku Gabe''a. I jeżeli się przypatrzycie, ma na to duże szanse. Puki co wszystko co wymyślił zamienił w czyn.

Jest tego więcej ale i tak, na tyle obszernego komentarza nie przeczytacie, sam bym pewnie nie przeczytał. Pozdro

post wyedytowany przez Admina 2020-07-22 13:39:47
17.04.2020 12:03
eurek
19

Zakładałem konto kilka lat temu, był wtedy jedynie warunek, by nick nie był obraźliwy, w żaden sposób ***fobiczny (pod *** wpisz cokolwiek), nie nawiązywał do prawdziwych postaci. Dodatkowo pisali że nick podlega ocenie graczy i odpowiednia ilość zgłoszeń o niepoprawność nicku odsyła sprawę do oceny przez Rito i ta może kazać zmienić nick. Nie wiem jak to wygląda teraz

15.04.2020 20:32
odpowiedz
1 odpowiedź
eurek
19

Jak mnie straszliwie szczypie w oczy ta narracja przy tworzeniu tej części, wygląda to mniej więcej tak:

CK2 - praktycznie ultra-realistyczna strategia czasu rzeczywistego, kładąca nacisk na relacje dynastyczne feudalnego świata, pozwalająca poprowadzić Twoją dynastie przez mroki dziejów, z historycznym punktem początkowym.

CK3 - bądź tolerancyjny i wybierz sobie orientacje, w następnym DevDiary o tym jak zmienić płeć i mieć dzieci w innym kolorze skóry niż twój.

To trochę tak jakbym reklamował stoperan tym, że w sumie to można stworzyć z powłoczek kapsułek i zapałek ludzika i dać dziecku do zabawy.

I żeby nie było, nie przeszkadza mi fakt że ta gra ma takie możliwości. Ba, już 2 je miała, a cechy typu orientacje inne niż homo - hetero można było łatwo dodać w modach. Zdarzało się też że odgrywałem króla Szwecji grając murzynem, i nie przeszkadzało mi to bo wiedziałem że to prawnuk któregoś mojego przodka, który chajtnął się z afrykańską księżniczką gdy zakładałem kolonie na sycili. Albo aztekiem jak się dobrze ogarnęło endgame ;p

18.03.2020 18:56
4
odpowiedz
eurek
19

Froozyy
Fajne zestawienie, ale czemu przestawaliście dodawać linki do waszej encyklopedii w waszych zestawieniach?

28.01.2020 22:03
eurek
19

Oczywiście że nie, ale jakby się zastanowić nad mechaniką bitew to odpowiedź nie jest już taka oczywista. No bo spójrz, masz bitwę która rozpoczyna się w momencie "x" i co określony czas "y" następuje rzut kośćmi. Do rzutu dodawane są modyfikatory, i te razem zmniejszają o jakąś wartość liczebność jednostek i wartość ich morale. Potem następuję kolejny czas "y" i kolejny rzut, itd. aż do obniżenia wartości poniżej krytycznej która kończy walkę. Jeżeli dodasz jakieś jednostki do bitwy to jej wartości doliczane są dopiero od następnego "y".
Więc w sumie masz walkę turową na mapie w czasie rzeczywistym. Tak masz i w CK2 i w EU4, i HOI4 i Vic2 i I:R w każdej poprzedniej części czy spinoffie.

30.08.2019 21:32
2
eurek
19

Kilka miesięcy temu rozmawiałem z jedną z prowadzących polski funpage metoo na fb o tym co się działo jak jakaś tam aktoreczka kogoś oskarżyła, nie podając dowodów, w internecie, a internet ją od góry do dołu opierdzielił. Wytłumaczyła mi o co chodzi w tych wszystkich ruchach, nie tylko metoo, ale też np. tych które walczą z roundupem (całe te ruchy mają ciekawą wspólną nazwę, ale ni cholery sobie teraz nie przypomnę jaką). Tego typu ugrupowaniom zależy na tym, by prawo zmienić tak, by mogło szybciej reagować na niechciane społecznie zjawiska (szczytnie). Niestety, w rozmowie wyszło że w żaden sposób nie próbują zmienić prawodawstwa albo opierać się na dowodach (czy to zarzucanych komuś czynów, czy to naukowych), a działają oddolnie, wykorzystując mass media, bez podstaw dowodowych czy prawnych, na jak największą skale manipulując opinią publiczną w celu degradacji danej osoby czy zjawiska w oczach tejże opinii publicznej. Powoduje to ostracyzm skierowany w jednym kierunku, co w wyjątkowo głośnych sytuacjach może doprowadzić do zmiany prawa (lecz nie według założenia bazowego, a bardziej lokalnie, np zakaz korzystania z roundupu), lub samosądu społecznego (np. ekonomicznego -> sprawa Johny'ego Depp'a czy Kewina Spacey'ego, gdzie pomimo uniewinniających wyroków sądu stracili oni szanse na milionowe kontrakty).

post wyedytowany przez eurek 2019-08-30 21:34:00
28.08.2019 12:49
eurek
19

Owszem zgodzę się z tobą że 56 h za 110 zł to dużo, ale pamiętaj że ja podałem maksymalny czas gry zapewniający jako taką zabawę. Standardowo przy tego typu porównaniach podaje się czas głównego wątku gry (w tym wypadku jest to bagatela 4 h) lub nawet naciąga wszystkie dostępne scenariusze (w tym ... 12 h), to za 110 zł niewiele. O ile pamiętam w SM jest koło 12 scenariuszy każdy po 20 godzin gry na podobnym poziomie i w podobnym gatunku co w Fp za ok 80 zł.
Poza tym poruszyłem ten temat nie dla porównania h/zł, a dla wykazania że sama idea tej gry stoi na glinianych nogach - bez obiecanego wsparcia modów i dodatkowych scenariuszy autorskich sypie się pod własnym ciężarem.
Lubie Frostpunka, nawet raz na kilka miesięcy powtórzę sobie jakiś trudniejszy scenariusz. Ładna i przyjemna gra, z ciekawymi rozwiązaniami, aczkolwiek żałuje wydania na nią pełnej ceny. Zbyt dużo rzeczy w niej trzyma się na ślinę, a zawartość (i nie chodzi mi o krótkość scenariuszy, a bardziej o niewielką ich ilość) jest przykrzę malutka.

post wyedytowany przez eurek 2019-08-28 12:50:06
28.08.2019 01:31
😡
odpowiedz
2 odpowiedzi
eurek
19

Ciekawe czy ktoś oprócz mnie pamięta o tych obietnicach o wsparciu dla modów, które miały być dostępne od premiery, o tych "częstych" aktualizacjach i dodatkowych misjach/mapach, które miały się co chwila pojawiać. Jak kocham jedenastkę za TWoM, tak przy Frostpunku się nie popisali. Gra nie ma praktycznie żadnego "replayability", co na strategie typu survival builder (autorzy sami tak nazwali swoją grę) drastycznie zmniejsza grywalność. Chociażby, prosty przykład, fakt nieeksluzywności i łatwości maksowania poszczególnych gałęzi technologi powoduje, że nie musisz grać kilka razy by spróbować różnych ścieżek, bo nawet na survivalu jesteś wstanie zmaksować wszystko w czasie jednego podejścia. Nawet nie mówcie o wyborach moralnych i drzewku "praw" bo te są tak podobne do siebie, że wręcz śmieszne jest mówić o tym, że ma sie jakikolwiek wybór. Przeciętny czas gry na jednej mapie to około 3-4h, w trybie nieskończonym grywalny czas na mape to ok. 5h (potem kończą się znajdźki/miejsce na mapie/technologie do odkrycia = brak chęci do dalszego grania). Przy 4 (8 dla endless) mapach na krzyż i pojedynczym podejściu na mapę - bo, jak argumentowałem wcześniej, więcej nie ma sensu - daje nam to ok. 16h gry fabularnej i 40h gry freerun (zaznaczę że znajdźki się powtarzają, więc też nie ma napędu do ogrania wszystkich map poza wyzwaniem na tych trudniejszych) co dla gry strategicznej polegającej na budowaniu miasta jest śmienie mało. W Simcity, czy bardziej przypominającym podgatunek survival builderów Surviving Mars, przeciętny czas gry na mapę to ok 20h, a map w nich jest od groma.

post wyedytowany przez eurek 2019-08-28 01:32:46
24.04.2019 21:29
1
odpowiedz
eurek
19
6.5
PC

Pamiętacie jak obiecywali wsparcie dla modów: https://www.gry-online.pl/newsroom/frostpunk-tworcy-zdradzaja-plany-na-rozwoj-gry-po-premierze/z71a78f

Tylko dla tego widziałem szanse na wykorzystanie potencjału tej gry i tylko dla tego ją kupiłem. Niestety zawiodłem się :(

24.04.2019 21:28
odpowiedz
eurek
19

Pamiętacie jak obiecywali wsparcie dla modów: https://www.gry-online.pl/newsroom/frostpunk-tworcy-zdradzaja-plany-na-rozwoj-gry-po-premierze/z71a78f

Tylko dla tego widziałem szanse na wykorzystanie potencjału tej gry i tylko dla tego ją kupiłem. Niestety zawiodłem się :(

12.04.2019 15:37
😒
odpowiedz
eurek
19

Cały czas czekam na te konstruktory do modów, które tak obiecywali przed premierą.

post wyedytowany przez eurek 2019-04-12 15:38:05
29.11.2018 17:52
eurek
19

W Polsce są tak jakby dwa kierunki w które można iść. Zakup przez internet, od którego masz ileś tam czasu (to się zmienia, kiedyś był miesiąc, teraz nie wiem) na całkowite zerwanie umowy (zwrot towaru, zwrot pieniędzy), lub reklamacja z powodu niezgodności towaru z reklamą/ofertą na co też masz jakiś określony czas od daty zakupu (i też nie pamiętam jak to jest obecnie, kiedyś był miesiąc). Ważne że to Ty musisz zgodzić się na proponowaną rekompensatę na piśmie, automatyczna bez twojego podpisu nie liczy się jako taka i nie może być dowodem w sprawie, no i nie musisz mieć paragonu/faktury. Liczy się każdy dowód zakupu, np. nr transakcji z twojego konta. Jak nie działa to idziesz do UOKiK (urząd ochrony konsumenta etc.) i dopiero jak on nic nie wskóra, wspólnie z nim pozywasz (można od razu ale w tedy sądy zazwyczaj odrzucają z powodu niewykorzystania w pełni ścieżki administracyjnej.

28.11.2018 11:55
11
odpowiedz
eurek
19

A ceny jakby bitcoinowy boom nadal trwał.

28.11.2018 11:54
odpowiedz
eurek
19

Boże, za dzieciaka kochałem te książki i wtedy tak czekałem na ekranizacje, ale teraz, nie wiem czy ktokolwiek z dzisiejszych dzieci będzie kojarzył Fowla, a historie będzie bardzo ciężko napisać pod średnio 23 - 25 letniego czytelnika i dziecięcego widza któremu przecież będą próbować sprzedać historie na nowo.

27.11.2018 13:10
eurek
19

W UE jest o tyle fajnie dla konsumenta że prawo go broni nie to co w USA, chodzi mi konkretnie o to że możesz sobie podpisać że zrzekasz się prawa do zwrotu czy "wypożyczasz" produkt cyfrowy, a tak na prawdę nie masz prawa zrzec się tego prawa (przynajmniej w Polsce) o ile czas trwałości produktu jest dłuższy niż czas w jakim masz prawo towar reklamować, masz prawo też reklamować usługę i żądać za to zwrotu pieniędzy więc steam też się pod tym względem w UE nie broni. Także tego

21.11.2018 23:13
eurek
19

Ja mam na odwrót, przeczytałem sagę, nie ruszyłem opowiadań.

Powiem tak, w powieści Geralt jest postacią która dynamicznie się rozwija, dynamicznie w sensie że zmienia się na przestrzeni pięcioksięgu, co nie znaczy że zmiany te następują szybko; i tak na początku jest lekko wkurzającym, nieco tylko sarkastycznym typem, z kompleksem tajemniczości, z mało odczuwalnym bagażem emocjonalnym, nie licząc dylematu związanego z miłością do Yen. Posiada jednak cel, dziecko niespodziankę, Ciri - musi ją ocalić (btw. typowy w fantastyce motyw księżniczki w opałach). Niemniej jednak ja odebrałem go jako istotę nieludzką, o ostrym umyśle, wykorzystującą ludzkie słabości (choć "słabości" to słowo które pokracznie opisuje co mam na myśli, bardziej coś ze spektrum pomiędzy wadami charakteru, a mniej słabościami fizycznymi/mentalnymi), by wykazać im jakimi są głupcami lub niedowartościowanymi gnojkami.

Na kartach powieści Geralt się uczłowiecza, nabywa empatii, doznaje katharsis ( w pewnym momencie niemal umiera i odradza się na nowo). Dojrzewa do miłości do Yen dzięki jednej czarodziejce z Toussaint, zaczyna rozumieć że ratunek Ciri to nie cel nadany przez przeznaczenie a przez jego samego, zdobywa przyjaciół innych niż Jaskier i rozumie że sam może być człowiekiem, że chce nim być. Pomimo tego jego żart się wyostrza i nabiera tego sznytu co w grach.

To tak na temat tego o co pytałeś/łaś.

19.11.2018 15:20
odpowiedz
1 odpowiedź
eurek
19

Kapitanie?

12.01.2018 01:08
👍
1
odpowiedz
eurek
19

Heh... Kiedy spotkałem w jednym ze sklepów "Oriental Empires" od byłych pracowników CA, które wyszło we wrześniu ubiegłego roku przewidywałem że pół roku, max. rok i CA zapowie coś związanego z Chinami i tu proszę :)

14.12.2017 23:25
odpowiedz
eurek
19

Cześć. Gdzie można sprawdzić kto obecnie w Polsce ma prawa do posługiwania się marką? Chodzi o to że Gameforge w jednej ze swoich sieciówek wykorzystuje obrazy promocyjne gry lub ich elementy i chciałbym zbadać sprawę czy odezwać się do Techlandu z tym czy do kogoś innego.

14.09.2017 03:09
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
eurek
19

Będąc na waszym miejscu wstawiałbym odnośniki (linki) do gier o których akurat jest pisane w takich zestawieniach. Ułatwiłoby to szukanie informacji o tych grach waszym czytelnikom.

29.03.2017 15:30
😃
1
eurek
19

Dziękuje za responsywność, choć teraz wychodzę na czepialskiego :)

29.03.2017 14:23
😈
odpowiedz
eurek
19

Nigdy się o to nie czepiam bo ocena to rzecz subiektywna i każdy ma inną, i od tego są średnie, ale... Widząc w minusach "duże błędy" a zaraz po nich "uniemożliwiające wykonanie misji" sądze że ocena 8 jest ciut za wysoka, wydana pospiesznie, uwzględniająca jedynie pozytywy, nawet biorąc pod uwagę standardy recenzenckie gdzie 6-7 to średniak.

post wyedytowany przez eurek 2017-03-29 14:25:57
22.02.2017 00:28
😜
eurek
19

O dziwo pierwszy i drugi gothic też wykorzystywał mo-cap :P

12.02.2017 02:09
😊
odpowiedz
eurek
19

Ach to Divinity 2... Grało się lata temu, i pamiętam że przez długi czas nawet wśród graczy nie miał ten tytuł zbyt dobrych opinii (pomimo dość wysokich ocen na serwisach recenzje i komentarze na tematycznych forach poświęconych RPGom często nie pozostawiały na niej suchej nitki). Chyba dopiero w wersji director cut (ostateczna z dodatkiem) była ona na dłuższą mete grywalna z powodu mało (sic!) istotnych bugów. Często bowiem gra potrafiła np. dokoksić podstawowego przeciwnika który zabijał nas zabić jednym ciosem, albo nie zdejmowała z nas efektów, takich jak zatrucie. Warto też zaznaczyć że gra zrobiona jest na tym samym silniku co Wiedźmin :P

06.02.2017 13:17
odpowiedz
eurek
19

Dzisiaj jest 6 lutego a nie mogę zagłosować. Dokładnie 13:15. Pół godziny temu z telefonu jeszcze mogłem ale zapomniałem hasła i musiałem się wrócić na komputer. Mógłby mi ktoś powiedzieć czemu? Skoro można głosować do właśnie 6 lutego?

29.05.2016 02:18
2
odpowiedz
eurek
19

A ja się muszę przyczepić do twojego porównania systemu abonamentowego do systemu wypożyczeń. Ba, uznania ich nawet za tożsame. A czepiam się bo są od siebie różne i to w stopniu znacznym.

System wypożyczeń w ramach usługi oferuje ci jeden produkt, lub klucz do jednego produktu w formie elektronicznej na czas określony lub nieokreślony (w zależności od warunków umowy), płatny post factum lub z przedpłatą wraz ze wszelkimi opłatami dodatkowymi (np. eksploatacyjne i za zniszczenia, za nieoddanie w terminie) jeżeli obowiązek ten zaznaczono w umowie. System nie zapewnia stałego dostępu do usługi. Za produkt w czasie trwania umowy odpowiedzialny jest usługobiorca. Przykład: wypożyczenie auta.

Abonament z kolei w ramach usługi zapewnia określony dostęp do puli produktu ograniczonego i opłaconego z góry. System zapewnia stały dostęp do usługi i zwykle nie posiada opłat dodatkowych, a jeżeli już to nie dotyczą one eksploatacji a jedynie zniszczenie produktu. Dodatkowo abonamentem, często mylnie, nazywane są systemy karnetowe np. na siłownie. Za produkt w czasie trwania umowy odpowiedzialny jest usługodawca. Przykład: leasing samochodowy.

26.05.2016 03:17
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
eurek
19
10

Dla mnie już podstawka zasługiwała na 10 bo zrobiła z cRPGa sztukę na miarę swojego książkowego pierwowzoru, co oprócz książki i filmu FightClub (który jest od książki lepszy), w żadnym medium chyba się nie zdarzyło. A teraz pytanie do publiczności 10 dla Witchera, 10 dla Skyrima a ta trzecia to dla jakiej gry była?

28.04.2016 21:57
odpowiedz
eurek
19

A czy to co mówisz przez jakieś ostatnie 5 minut nie oznacza że wy (portal GOG i w ogóle serwisy, gazety o grach), przy założeniu że developer się odwoła do precedensu N$, może zażądać od was pieniędzy za wszystkie odpłatne materiały ujawniające rozgrywkę (czyli takie jak poradniki np. lub filmy typu waszego starego "Gramy")?

12.02.2016 00:36
odpowiedz
eurek
19

Arasz, nie wiem czy montażem zajmujesz się ty osobiście czy ktoś inny za niego odpowiada, ale w 2:19 leci w tle piękny dźwięk facebookowego powiadomienia wiadomości. :P

29.01.2016 01:26
😜
odpowiedz
eurek
19

Wiem że się czepiam ale czy to nie jest BETA przypadkiem?

25.01.2016 16:47
odpowiedz
6 odpowiedzi
eurek
19

Prawda jest taka że Denuvo to tylko "system zabezpieczeń" i jako nowy trudno go łamać, ale przypomnijcie sobie co było przy wprowadzaniu innych systemów. Pierwsze gry na nowych zabezpieczeniach zawsze łamie się po pare, parenaście tygodni. Rozgryzą to za rok, dwa i znów będą cracki godzinę po wydaniu gry.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl