Etain44

Etain44 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

13.06.2023 15:51
8
Etain44
21

Pewnie te 18% z oryginalnej wersji i 32% z Edycji Legendarnej, które grało femShep, ale tylko tak zgaduję.

13.09.2022 17:51
odpowiedz
2 odpowiedzi
Etain44
21

A może koleś po prostu ma żylaki i nosi pończochy uciskowe? W końcu widziałeś tylko jego kostki.

20.06.2021 18:19
1
odpowiedz
Etain44
21

Jeszcze do końca zeszłego roku istniał całodobowy telefon i czat dla osób w kryzysie emocjonalnym prowadzony przez Itakę, ale nasze cudowne Ministerstwo Zdrowia zakończyło finansowanie. Na ten moment jedyne co udało mi się znaleźć to Kryzysowy Telefon Zaufania 116 123 - czynny codziennie od 14 do 22.

W ostateczności, jeśli poczujesz, że możesz zrobić sobie krzywdę, twoje zdrowie lub życie są zagrożone - dzwoń bez wahania na 112. Trzymaj się, chłopie.

01.12.2020 09:26
Etain44
21

No widzisz, a u mojego pracownika dorwało jego, żonę, siostrę i rodziców - przy czym jego mama wylądowała pod respiratorem, na szczęście powoli wraca do siebie, ale było groźnie. Po prostu jedni są bardziej podatni na to cholerstwo, inni mniej, ale nie ma co ryzykować, bo mnie to na pewno ominie.

13.11.2020 12:56
Etain44
21

W lewym górnym rogu, obok Aktualności, masz takie trzy paski - to jest menu, kliknij, rozwinie się lista, Aktywuj klucz jest pierwsze od góry.

09.11.2020 16:00
1
Etain44
21

Też miałam ten problem, okazało się, że trzeba dociągnąć jeszcze ok. 900 MB angielskego audio. W Ubisoft Connect wejdź w Valhallę, a potem we Właściwości gry i wybierz wersję językową gry English zamiast Polski, no i Graj - pojawi się informacja o uaktualnieniu, dociągną się brakujące pliki audio i gra uruchomi się całkowicie po angielsku, ale spokojnie, wszystkie napisy możesz zmienić sobie na polski. I voila, głosy bohaterów wrócą.

09.11.2020 13:49
Etain44
21

Bo Nowa Zelandia zaczyna nie o północy czasu lokalnego, a wschodnioaustralijskiego, czyli u nas to będzie 14:00.

09.11.2020 13:23
Etain44
21

Darmowych na Nową Zelandię (ani Australię) chyba raczej nie ma, jedynie CyberGhost oferuje próbne 24 godziny, jeśli wcześniej z niego nie korzystałeś.

15.10.2020 00:30
😉
odpowiedz
3 odpowiedzi
Etain44
21
Image

xxskazaxx Paskuda, mówisz?

12.07.2020 18:43
4
odpowiedz
Etain44
21

Ja takiego problemu wprawdzie nie miałam, ale jeden z moich pracowników owszem. Uratował go odwyk w ośrodku zamkniętym, a było już z nim naprawdę kiepsko. Przez alkoholizm zostawiła go żona z dzieckiem, więc zaczął pić jeszcze więcej, co najgorsze, zdarzyło mu się kilkukrotnie przyjść pod wpływem do pracy. Tak jak Ty próbował detoksu i terapii, ale nic nie pomagało. Dopiero jak postawiliśmy ultimatum - albo odwyk albo dyscyplinarka (u nas jest absolutny zakaz picia, za duże ryzyko dla zdrowia i życia, także innych pracowników) zgodził się na ośrodek zamknięty. Był tam dwa miesiące i niedługo minie rok jak nie pije. Rozmawiałam z nim trochę i z tego co opowiadał, to oprócz opieki psychologicznej i psychiatrycznej, od rana do wieczora mieli zajęcia, które miały nauczyć ich jak odwracać uwagę od pragnienia alkoholu. Jemu pomogło. Mam nadzieję, że i Ty znajdziesz w końcu odpowiednią pomoc. Trzymam kciuki i powodzenia.

06.06.2020 11:47
Etain44
21

Przeciwnie, cały ruch LGBT+ (szczególnie ten amerykański) mocno wspiera Black Lives Matter, a ten mem to lata po gejowskich redditach z podpisem "Every corporation right now", bo homo drą łacha z korporacji tak samo jak hetero.

19.05.2020 20:04
1
Etain44
21

Miałam tak samo. Zrestartujcie Steama i sprawdźcie w swoich bibliotekach - powinniście mieć jeszcze Mafia II: Edycja Ostateczna. Szukajcie w nieskategoryzowanych.

Edit: mario mnie uprzedził :)

post wyedytowany przez Etain44 2020-05-19 20:07:29
24.01.2020 08:58
2
odpowiedz
Etain44
21

Z chęcią powiedziałabym Xiaomi, gdzie mogą sobie taką klawiaturę wsadzić, ale wrodzona subtelność i wrażliwość mi nie pozwalają. Idę sobie potrzepotać rzęsami, czy coś...

30.09.2019 19:18
2
Etain44
21

Płeć ma być ustalana po głosie, więc według otoczenia będziesz facetem z cyckami ;)

24.09.2019 23:38
odpowiedz
Etain44
21

O tak, przechodzenie gry kobietą, która nieustannie przeżywała kryzys tożsamości płciowej było dość ciekawym doświadczeniem. Próbowałam zagrać drugi raz facetem, ale głos mi kompletnie nie leży, więc na patcha czekam z niecierpliwością.

31.07.2019 16:16
Etain44
21

Mój też, zdecydowanie. Zwłaszcza, że na screenie widać, że nie będzie żadnych kasków, więc będzie można sobie trochę popatrzeć na facjatę swojego/swojej V.

30.07.2019 20:35
odpowiedz
Etain44
21

Mnie by grosza nie dali. Uznaliby, że to klatka ze Star Wars z Jabbą na pierwszym planie i jeszcze bym odpowiadała za kradzież własności intelektualnej, zaraza...

25.05.2019 19:04
odpowiedz
1 odpowiedź
Etain44
21

@Up - zrestartujcie Epica. Miałam dokładnie to samo parę godzin temu. Po dodaniu do biblioteki demo było niedostępne, po restarcie od razu dało się pobrać.

03.02.2019 20:59
odpowiedz
Etain44
21
Wideo

Jedyne co przychodzi mi do głowy w tym momencie:

https://www.youtube.com/watch?v=qy03EDdDsBw

18.01.2019 12:31
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Etain44
21

O, widzę, że już zleciało się stadko od tekstów "hłe, hłe LGBT, hłe hłe, związki hetero i dzieci im przeszkadzają, hłe hłe". No gratuluję, nie ma to jak wyrobić sobie opinię nie mając pojęcia o temacie.

Po pierwsze: nie, nie protestuje wyłącznie środowisko LGBT. Po drugie, największym problemem jest nie sam fakt pojawienia się dziecka (chociaż oczywiście zawsze znajdzie się paru krzykaczy), ale sposób, w jaki je na siłę wciśnięto do gry. Razem z wątkiem romantycznym (nie tylko seksualnym) od którego nie da się uciec.

Przez całe DLC nie ma ani jednej rozmowy, która sugerowałaby, że Alexios/Kasandra zamierzają w najbliższym czasie spłodzić potomka, czy to by podtrzymać swoją linię genetyczną, czy to dlatego, że grecki świat antyczny generalnie wymaga od dorosłych ludzi założenia rodziny. Przeciwnie, jasne jest, że czeka ich jeszcze sporo walki z nowymi przeciwnikami i że to możliwie najgorszy czas na obarczanie się małym dzieckiem (w przypadku Kasandry - dodatkowo ciążą). A tu co? Dzieciak pojawia się ni z gruszki ni z pietruszki.

Poza tym wątek romantyczny, o który jest największa afera, jest po prostu wymuszony na graczu, niezależnie od podejmowanych w międzyczasie decyzji. Mamy więc syna lub córkę Dariusza z którymi owszem, możemy romansować - ale też możemy odrzucać wszelkie zaloty i utrzymywać relację na stopie przyjacielskiej. Do czasu jednak, bo Ubisoft wie lepiej - i tak skończy się na rzucaniu powłóczystych spojrzeń, laniu łez nad listem miłosnym i pocałunkami pod gwiazdami. Nawet jeśli przez całe DLC na wszelkie próby flirtu reagowaliśmy głośnym "NIE".
Tu zresztą najbardziej wkurzają się grający Kasandrą (nawet tą stuprocentowo heteroseksualną), bo Natakas - syn Dariusza - jest tak mdły, nijaki i pozbawiony wszelkiej charyzmy, że to zakochanie deus ex machina wywołuje u wielu ludzi niemalże odruch wymiotny. Jak to ujął jeden z wkurzonych graczy: z niego taka baba, że sam powinien to dziecko urodzić.

A wystarczyło odpowiednio wcześniej zasugerować gotowość do spłodzenia potomka, choćby i z poczucia obowiązku, wyjaśnić, dlaczego właśnie dzieci Dariusza są najlepszymi kandydatami na matkę/ojca, a przede wszystkim - pozwolić na podejście praktyczne, bez wplątywania w to niepotrzebnych i niechcianych uczuć.

Sama gram Kasandrą i powiem tak - jest taka scena, gdzie Kasandra i Natakas piją razem sporo ilość wina i naprawdę, naprawdę wolałabym, żeby machnęli sobie to dziecko wtedy, po pijaku. Łatwiej byłoby mi to przełknąć niż ten ubisoftowy "romans".

15.11.2018 18:55
1
Etain44
21

Pewnie wszystkim tym, którzy od premiery prosili o tę opcję, w szczególności grającym Kasandrą, która w typowo męskich zbrojach z wytłaczanym sześciopakiem wygląda po prostu kretyńsko?

13.11.2018 01:28
Etain44
21

@JackieR3: O to, to. Gram teraz w RDR2 i sama nie wiem czy śmiać się, czy może raczej płakać, gdy widzę jak Arthur - złodziej i morderca od niemal dwudziestu lat - może kobiety tłuc, zabijać itp., ale już broń boże nie może z żadną z panienek z saloonu pójść do wyrka. Jego najbliższy kontakt z kobietą następuje podczas kąpieli, gdy "łaziebna" myje mu ręce, nogi, a na koniec całuje w czółko. No ludzie, bez jaj. Mam uwierzyć, że koleś tego pokroju żyje w celibacie? Cały realizm postaci bierze w łeb.

09.10.2018 21:31
Etain44
21

Jest taka umiejętność, w drzewku łowcy - Mistrzostwo strzał. Możesz dzięki niej wytwarzać w ekwipunku płonące, trujące lub ogłuszające strzały i używać ich zamiennie ze zwykłymi. Poza tym są łuki, które podpalają czy zatruwają zwykłe strzały. Te umiejętności na 15 sekund są dla broni białej.

post wyedytowany przez Etain44 2018-10-09 21:32:13
05.10.2018 09:47
Etain44
21

Procesor i7-4770k, 16GB Ram, GTX 1080 - i w rozdzielczości 1440p na Ultra z HDR oraz wyłączonymi V-sync i AA mam pomiędzy 50-60 fps. W 1080p miałabym zapewne 60 fps non stop. Płynność póki co lepsza niż w Origins, gdzie przy tych samych ustawieniach w Aleksandrii zaliczałam spadki do 38 fps. Tymczasem w Odyssey nawet gęsto zaludnione Ateny gwarantowały mi przynajmniej 50 fps. Co do Koryntu, gdzie podobno istnieje bug, przez który po pewnym czasie widać widać wyraźne spadki fps - najwyraźniej mam szczęście, bo mi się nie trafił.

01.10.2018 14:07
Etain44
21

Wreszcie działa :) Ubisoft nie wziął pod uwagę zmiany czasu w Nowej Zelandii i zaliczył godzinną obsuwę. Ale właśnie ściąga mi się 1,33 GB, czyli pewnie day one patch. Jeszcze tylko parę minut :)

01.10.2018 13:00
Etain44
21

Tak, wersje Gold i Ultimate mogą grać od 02.10 - na Uplay unlock zaczyna się minutę po północy czasu lokalnego.

01.10.2018 12:43
Etain44
21

Zasadniczo, jeśli kupiło się grę na Uplay i ustawi się VPN na Nową Zelandię, to można grać już po 13 :)

17.02.2018 19:17
1
Etain44
21

Nie używasz przypadkiem moda "Easy lockpicking"? Jeżeli tak, to usuń go na czas wykonywania tej misji, a po, ekhm, "włamaniu się do dupy" powinna załączyć się cutscenka.

19.12.2017 12:12
Etain44
21

@NewGravedigger:

spoiler start

Absolutnie nie zamierzam się wykłócać, bo jak pisałam wcześniej, mogło mi się coś pokręcić. Oglądałam film w wersji z napisami, może przeoczyłam tłumaczenie i źle zrozumiałam angielski tekst.
Nie ma to jednak związku z twoim pierwotnym zarzutem, że bohaterowie nagle stwierdzają, że nowa technologia istnieje, choć wcześniej nie mieli o niej pojęcia. Wiedziano o pracach nad nią, nie stopniu ich zaawansowania, a reakcja Snoke'a jasno pokazuje, że nawet jeśli wszystkie statki Nowego Ładu zostały wyposażone w opcję namierzania w nadprzestrzeni, to najwyraźniej było to na tyle niedawno, że jeszcze z niej nie korzystano, przynajmniej nie z sukcesem. Do tego w Rebelii mogło panować przekonanie, że taka technologia jest nieosiągalna jeszcze przez długie lata, toteż pierwszą reakcją było "niemożliwe", ale kiedy okazało się, że niestety, możliwe, to po prostu przyjęli ten fakt do wiadomości, bo co mieli robić?

spoiler stop

18.12.2017 10:30
Etain44
21

@NewGravedigger:

spoiler start

Jakim cudem namierzanie miałby przejąć inny statek, skoro w tym momencie ścigał ich wyłącznie Snoke? Musieli wyłączyć system niepostrzeżenie, by Nowy Ład nie wznowił namierzania, czyli nie wziął ich z powrotem "na smycz", mając statek Rebelii w swoim zasięgu.
Jeśli chodzi o Finna i Rose, to już się trochę czepiasz - oni nie wiedzieli o istnieniu nowej technologii przed Snokiem, tylko wspólnie wpadli na pomysł wyłączenia jej po cichu, gdy sytuacja była już wszystkim znana. A że namierzanie w nadprzestrzeni było w zasadzie ulepszeniem, nie wymagało przebudowy systemów, tylko zostało podpięte pod już istniejące. To tak, jakbyś twierdził, że mechanik samochodowy pracujący dotąd jedynie w benzyniakach i dieslach nie wpadnie na to, że jak w hybrydzie odłączyć silnik, to ona też dalej nie pojedzie.
I Rebelia w filmie była już nie tyle wojskiem, co dogorywającą partyzantką, w takich warunkach trudno o zachowanie normalnych procedur.
Poza tym mówimy o filmie, którego tematem przewodnim jest nadzieja, w którym nawet Kylo Ren, człowiek odpowiadający za mordowanie niewinnych, w tym własnego ojca, mógłby się nawrócić i wrócić na jasną stronę, a ty chcesz, by Rebelia stawiała buntowników przed plutonem egzekucyjnym? Średnio to widzę.

spoiler stop

17.12.2017 14:24
Etain44
21

@NewGravedigger:

spoiler start

Wydaje mi się jednak, że było powiedziane, że znajduje się tylko na jednym statku i jeśli uda im się niepostrzeżenie wyłączyć namierzanie, będą bezpieczni.
Ale nawet jeśli coś pokręciłam - nadal nie była to powszechna wiedza. Sam Snoke o udanym namierzeniu Rebelii w nadprzestrzeni dowiedział się od Huxa, a więc może nawet wcześniej nie stosowano tej technologii. Inaczej dlaczego Snoke byłby wściekły na Huxa, że ten pozwolił się wymknąć rebeliantom, a uspokoił dopiero po wyjaśnieniu, że Hux ma ich "na smyczy"?

spoiler stop

17.12.2017 14:11
2
Etain44
21

@NewGravedigger:

spoiler start

Oni wiedzieli, że prowadzone są prace nad taką technologią, natomiast nie mieli pojęcia, że już się zakończyły - i nic dziwnego, póki co tylko jeden statek nią dysponował, w takich warunkach łatwo zachować tajemnicę.

spoiler stop

@maviozo:

spoiler start

Jeśli chodzi o godzenie się ze śmiercią towarzyszy - zobacz, jakie siły miała Rebelia na samym początku filmu? Jeden krążownik z myśliwcami, kilka statków wsparcia i bombowców - najwyżej kilkaset osób. Na pewno byli znacznie liczniejsi gdy zaczynali walkę z Nowym Ładem, co sugeruje, że na przestrzeni lat ponieśli tak ogromne straty, że śmierć faktycznie stała się ich codziennością. Nie wszyscy jednak wydają się być pogodzeni (szczególnie Leia, która mówi o tym wprost), raczej zrezygnowani.
Co do łączności radiowej - gdy byli w nadprzestrzeni, nie mieli jeszcze świadomości, że można ich tam namierzyć, toteż wychodzili pewnie z założenia, że dopóki nie kontaktują się z wrogiem, są bezpieczni. A gdy Finn i Rose znajdowali się na statku, było już po fakcie, kontakt już bardziej by im nie zaszkodził. Gdyby udało im się wyłączyć namierzanie, to co innego, ale jak wiemy - sprawa się rypła.
I jeszcze kwestia wiceadmirał Holdo. Jej pierwotny plan zakładał, że transportowce niezauważone przemkną na planetę, a Nowy Ład będzie dalej leciał za krążownikiem, nie mając pojęcia, że Rebelia się wymknęła. A dlaczego to musiała być ona, a nie droid albo autopilot? Pewnie z tego samego powodu, dla którego musieli się poświęcić piloci statków wsparcia - maszyna to jednak tylko maszyna, nie ma zdolności człowieka do samodzielnego dostosowywania się do nagłych zmian. Można jeszcze zapytać, dlaczego ma ginąć wiceadmirał, a nie jakiś szeregowiec, ale to po prostu byłoby wbrew całemu przesłaniu Gwiezdnych wojen, no i paskudne dla morale. Poza tym to był ostatni statek Rebelii i wiceadmirał robiła trochę za symbol kapitana pozostającego na tonącym okręcie.
A o nadświetlnych kamikadze nie pomyślano z prostej przyczyny - jeżeli jeden krążownik nie zdołał zniszczyć, a jedynie mocno uszkodzić statek Nowego Ładu, to ile trzeba by ich poświęcić dla całkowitego zwycięstwa? A Rebelia nie była bogata, nie mogli sobie ot tak wpaść do jakiejś kosmicznej stoczni i zamówić dziesięć krążowników na jutro, bo mamy ochotę trochę je sobie porozbijać.

spoiler stop

17.12.2017 13:31
2
Etain44
21

@NewGravedigger:

spoiler start

Po pierwsze - a jaką karę byś zaproponował? Więzienie? No niestety, Rebelia tak jakby nie ma na to warunków. Śmierć? Hej, straciliśmy właśnie większość naszych ludzi, zabijmy jeszcze trójkę, w tym naszego najlepszego pilota, no co może pójść źle. A jak wspaniale podniesie to morale!
Zresztą jedyną osobą, która powinna być ukarana, jest Poe. To on najpierw nie wykonuje rozkazu Lei, a później głośno kwestionuje działania wiceadmirał Holdo, posuwa się nawet do oskarżenia ją o zdradę. I to on decyduje o buncie. A nie jest on przecież byle szeregowcem, żeby jego słowa nie miały żadnego wpływu na innych, a dowódcą eskadry myśliwców, bohaterem Rebelii. Gdyby nie zaakceptował pomysłu Finna i Rose, nie doprowadziłby do odkrycia transportowców i kolejnej tragedii.
I w gruncie rzeczy zostaje ukarany, dwukrotnie - raz formalnie, gdy Leia strzela go w twarz i degraduje, a raz symbolicznie, gdy po tym, jak dowiaduje się o faktycznym planie Holdo, musi patrzeć, jak przez jego idiotyczny upór ten genialny plan bierze w łeb, a kolejni członkowie Rebelii giną absolutnie bezbronni.
I choć nie mówi głośno, że zjebał, to jednak jasne jest, że o tym wie i wyciągnął właściwe wnioski - gdy na planecie Leia rozkazuje mu przerwać atak, bo straty są zbyt duże, nawet nie ma śmiałości protestować. Ten sam człowiek, który na początku filmu jest gotów poświęcić wszystkie bombowce, tylko po to, by zniszczyć jeden liniowiec Nowego Ładu.

Po drugie - napisałeś, że "Nawet siedząc na tej przysłowiowej dupie bardziej przyczyniliby się sprawie, bo dowództwo miało całkiem dobry plan." Ależ to jest w gruncie rzeczy teza całego filmu. Naiwność, gwałtowność, przekonanie o własnej racji, pycha, upór -to wszystko prowadzi do zguby, podczas gdy pokora, spokój, rozwaga, wiedza i doświadczenie dają zwycięstwo.
I tak po jednej stronie stoją:
1. Poe, tak głęboko przekonany o konieczności ciągłej walki, że w ogóle nie zwraca uwagi na jej koszty, a w rezultacie sprowadza jedynie śmierć i zniszczenie na tych, których chciał bronić;
2. Rey, która ledwie dotknęła Mocy, a już widzi siebie jako tę, która może nawrócić Bena Solo, a tak naprawdę daje się zwabić w pułapkę jak dziecko i jedyne co osiąga, to posadzenie Kylo Rena na tronie Nowego Ładu;
3. Snoke, tak pewien swej mocy, inteligencji i zdolności manipulacji, że w chwili, gdy triumfalnie wykrzykuje, jak to nie można go zdradzić ani zwyciężyć - zostaje zabity przez własnego ucznia, w którego umyśle podobno czytał jak w otwartej księdze.
4. I wreszcie Luke (przez większość filmu), który pozwala, by rządziło nim poczucie winy po dawnej pomyłce; który jako karę dla siebie wybiera izolację, choć powinien nieść nadzieję podbitej Republice i Rebelii; któremu wydaje się, że jego przeznaczeniem jest ostatecznie zniszczyć Zakon Jedi.
A naprzeciwko nich:
1. Leia, stara, doświadczona generał, która wie, że nie istnieje zwycięstwo za wszelką cenę; że pewnej ceny wręcz nie wolno płacić; że jej rolą, jako dowódcy Rebelii, jest nie tylko zniszczenie wroga, ale przede wszystkim przetrwanie jej ludzi;
2. Holdo, która owszem, uznaje poświęcenie, ale tylko wtedy, gdy może wyniknąć z niego większe dobro - więc poświęca pilotów statków wsparcia, by ocalić ich załogi; i poświęca w końcu siebie, by pozostali członkowie Rebelii mogli żyć dalej;
3. Yoda, który raz jeszcze wraca jako nauczyciel Luke'a - i uczy go, że nie świątynie i nie starożytne teksty są filarem Zakonu i że jeden Jedi nie zdoła go zniszczyć; że nie można dać się pobić porażce, a należy przyjąć ją z pokorą, wyciągnąć z niej wnioski, a następnie podnieść się i działać dalej.
4. I ponownie Luke, który po naukach Yody robi wreszcie to, co powinien zrobić już dawno - pokazuje się światu i rozpala nadzieję, tworząc legendę rycerza Jedi, którego nie zdołały zabić ani maszyny Nowego Ładu, ani ich Najwyższy Przywódca; po czym spokojnie jednoczy się z Mocą, by wśród żywych została tylko jedna osoba po ciemnej i jasnej stronie, by Moc znalazła równowagę.

spoiler stop

17.12.2017 12:03
Etain44
21

@A.l.e.X:

spoiler start

Nie, nie zapomniałam. Powołałam się na badania NASA, w których brano pod uwagę okołoziemskie warunki w kosmosie (nie tylko dzięki testom na zwierzętach, ale również dzięki analizie wypadków astronautów, niestety w większości śmiertelnych) z dwóch prostych przyczyn:
1. Próżnia nie ma stałej temperatury, wszystko zależy od tego, jak daleko od gwiazd i planet, a więc promieniowania, znajduje się badany fragment. Im dalej, tym oczywiście zimniej, aż do zera absolutnego. Ponieważ jednak człowiek nigdy nie znalazł się w tak odległej przestrzeni, wszelkie wnioski o panujących tam warunkach są w dużej mierze teorią.
Film nie daje nam żadnej wskazówki, w jakim miejscu toczy się bitwa, kamera skupia się na statkach, nie na otaczającej je przestrzeni. Nie mamy pojęcia, jaka jest odległość do najbliższej gwiazdy, o masie i zasięgu promieniowania tejże nie wspominając.
2. I to w sumie najważniejsza kwestia - mówimy o uniwersum, w którym występują ogniste wybuchy w kosmosie, co przecież jest całkowicie sprzeczne ze znanymi nam prawami fizyki. Skoro jednak może pojawić się ogień, może też pojawić się ciepło mające inne źródło niż naturalne promieniowanie. Toteż moim zdaniem logiczne jest założenie, że panuje tam temperatura dość neutralna, a w takim wypadku pozostaje jedynie kwestia braku tlenu.
Co do zniszczenia płuc - jest to raczej wynik prób wstrzymania oddechu, ale wstrzymywać oddech może jedynie osoba przytomna.

spoiler stop

post wyedytowany przez Etain44 2017-12-17 12:03:42
16.12.2017 19:46
2
odpowiedz
Etain44
21

Wróciłam z kina parę godzin temu, więc wrażenia spisuję wciąż "na gorąco" - generalnie w większości zgadzam się z recenzją, choć odjęłabym jednego porga, bo faktycznie kilka wątków było niepotrzebnych i filmowi zdecydowanie wyszłoby na zdrowie zastąpienie ich kwestiami ważniejszymi dla fabuły.
Na pewno nie jest to najlepsza odsłona Gwiezdnych wojen, Imperium kontratakuje wciąż niepodzielnie trzyma palmę pierwszeństwa - ale pozostaje znacznie lepsza od Przebudzenia Mocy i, moim zdaniem, na równi z Rogue One.
Trudno mi jednak polecić bądź nie Ostatniego Jedi, bo mam wrażenie, że jego odbiór w dużej mierze zależy od tego, jak głęboko siedzi się w uniwersum. Osobiście oglądałam oryginalną Trylogię (z zachwytem), prequele (z twarzą obolałą od facepalmów), Przebudzenie Mocy (podśpiewując znudzonym głosem "ale to już było...") i Rogue One (z okrzykiem "a jednak się da!"). Jeśli zaś chodzi o EU (czy, jak woli Disney, "Legends") interesuje mnie w zasadzie wyłącznie Stara Republika, więc nie mam wizji jedynie właściwej kontynuacji.

16.12.2017 19:12
Etain44
21

@sekret_mnicha

A widzisz, kwestia gustu.

spoiler start

Mnie mocno by zazgrzytało, gdyby Leia, babka lat plus-minus sześćdziesiąt, która w życiu nie była w stanie użyć Mocy, ni stąd ni zowąd mogła obudzić ją w sobie, choćby instynktownie, pozostając w pełnej świadomości. W końcu walczyła nie od wczoraj i na pewno nie raz była w ciężkich opałach.
W filmie mi to nie przeszkadzało właśnie dlatego, że była nieprzytomna i od śmierci dzieliły ją chwile, a Moc obudziła się bez żadnego jej udziału. To jestem w stanie kupić.
Ale zgadzam się, że "lot Supermana" faktycznie wyglądał dość nienaturalnie - trochę jak komunikat dla nieuważnych widzów: "Uwaga, uwaga, proszę państwa, Leia właśnie używa Mocy! Dziękujemy za uwagę."

spoiler stop

post wyedytowany przez Etain44 2017-12-16 19:29:51
16.12.2017 18:13
1
Etain44
21

@sekret_mnicha:

spoiler start

Nie bardzo rozumiem, na czym według Ciebie polega głupota sceny z Leią. Pamiętajmy, że mówimy o córce Anakina Skywalkera, siostrze Luke'a Skywalkera i matce Bena Solo - trójki niezwykle silnej w Mocy (a chyba zgodzimy się, że Ben nie odziedziczył zdolności po tatusiu?). Nawet nie znając dalszej części filmu, można śmiało założyć, że jakiś pierwiastek mocy drzemie w Lei - nie dość silny, by w pełni się przebudzić i pozwolić jej na zostanie Jedi, ale jak widać dość silny, by ocalić ją od gwałtownej śmierci.

Przeanalizujmy tę scenę - centrum dowodzenia, w którym znajduje się Leia, zostaje zniszczone, ona sama wyssana w przestrzeń. Traci przytomność, jej twarz i dłonie powoli pokrywają się kryształkami lodu, ale poza tym brak widocznych obrażeń. A wbrew temu, co napisał A.l.e.X człowiek wcale nie zmienia się w próżni w sopel. Jeśli ktoś jest ciekawy jak to dokładnie wygląda to na wiki pod hasłem "Przestrzeń kosmiczna" może znaleźć szczegółowy opis, ja ograniczę się do skrótu: po 9-11 sekundach człowiek traci przytomność z powodu nagłej utraty tlenu, po ok. 90 sekundach ustaje praca serca, a śmierć mózgowa po 2 minutach. Nagłe zamarzanie lub zagotowanie ciała jest absolutną bzdurą.
Ile czasu minęło od wyssania Lei? Kilkanaście, może kilkadziesiąt sekund. Czyli wciąż żyje, serce nawet pracuje - ale niewątpliwie znajduje się na krawędzi śmierci. W krytycznej sytuacji budzi się w niej ta drzemiąca odrobina Mocy i daje jej siły na tyle, by przebudziła się na moment i zdołała przyciągnąć się te może kilkanaście metrów do statku (a próżnia nie stawia oporu, więc wielkiego wysiłku tu nie trzeba - gdyby miała na sobie jakikolwiek skafander, albo chociaż hełm, to po prostu "dopłynęłaby" żabką). Po wciągnięciu na statek od razu traci przytomność i znajduje się w stanie krytycznym.

To, że Leia faktycznie ma jakieś połączenie z mocą świadczą zresztą dwie późniejsze sceny - pierwsza, gdy Luke sięga do niej ze swojej wyspy, a ona, wciąż nieprzytomna, porusza lekko dłonią i wymawia jego imię; druga, gdy wyczuwa jego odejście.

I jeszcze a propos otwarcia drzwi - nie, nikogo by nie wyssało, statek miał włączone tarcze. I tak, jasne, w uniwersum istnieją różne ich rodzaje, nie wszystkie są w stanie zatrzymać tlen w swoich granicach, ale mówimy o krążowniku - a już za czasów Starej Republiki większe statki posiadały takie tarcze, dzięki czemu mogły mieć otwarte doki dla myśliwców i nie tracić czasu na zamykanie i otwieranie kolejnych grodzi. Że nie wspomnę o Gwieździe Śmierci - ta miała wielkie lądowiska wystawione na próżnię i jakoś nikogo nie wysysało ani nikt nie fruwał.

spoiler stop

No więc co w tej scenie było takiego głupiego?

01.11.2017 00:33
Etain44
21

Wprawdzie jeszcze nie byłam w tej lokacji, ale brzmi to jak siedziba Pustelnika. Generalnie musisz znaleźć w lokacji miejsce z opcją interakcji (najlepiej pomóż sobie Impulsem Animusa). Kiedy go użyjesz, włączy się krótka animacja medytacji, zaliczysz lokację, plus dostaniesz dodatkowy punkt zdolności.

30.10.2017 10:42
1
Etain44
21

Dzięki, to bardzo miło z Twojej strony. Mój e-mail: [email protected]

29.10.2017 16:52
1
Etain44
21

Jeśli chodzi o Pakiet Plemienny, to nie, nie załapałam się niestety. A w ogóle dziwna sprawa - nie mogę odpowiadać bezpośrednio na Twoje posty, pojęcia nie mam czemu.

29.10.2017 10:02
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Etain44
21

Sprawdź swoje wyposażenie - jedna z broni na pewno jest przeklęta. Zmień na inną i zdrowie wróci.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl