Poza licencją RWBY nie ma nic ciekawego w tej grze. Modele postaci jeszcze jako tako wygląda, reszta woła praktycznie o pomstę do nieba. Model walki jest toporny, nie przyjemny w graniu. Gra dosłownie na nie całe 30 minut zabawy w kampanii, po niej robi cały czas jedynie to samo, co przy modelu walki jest katorgą dla masochistów. O dziwo serial posiada bardzo dobrą muzykę, a gra pod tym względem dostaje 0 tak jakby wzięli jakieś losowe nutki i wrzucili je losowo. Dla wielkiego fana który chce zagrać w coś z RWBY może zagrać z braku laku, lecz innym odradzam odpalanie tego krapa.
O dziwo gierka bardzo przyjemna. Walka zwłaszcza na wysokim poziomie jest wymagająca. Grafika ma swój urok i bardzo mi się podoba. Jedyną poważną wadą gry jest jej długość. Za pierwszym razem jak przechodziłem to zajęło mi to z 4h max, lecz trzeba wziąć pod uwagę, że od razu przechodziłem grę na najwyższym dostępnym aktualnie poziomie trudności.
W grę grało mi się dość przyjemnie. Pomimo swego wieku, wciąż jest nie dopracowana i już nie zostanie. Fabularnie gra wedle mojego uznania zasługuje na 10 na 10, gdyż historia bardzo mi się podoba oraz sposób jej przedstawienia. (Nie czytałem jeszcze książki) Walka nie była jakoś tragiczna, choć i tak lepsza w moim odczuciu od AC3. Grafika przynajmniej na mnie zrobiła lekkie wrażenie.
Za mało znaków, więc jedynie wypunktuję:
- Toksyczna społeczność
- Cheaterzy
- Masa toksycznych dzieci
- Zepsute Hit boxy
- Problemy z tickratem (Strzeliłeś słyszysz strzał i wedle serwera nie strzeliłeś)
- 1m, 30 naboi , 2 trafiły
+ Jak masz ekipę lub trafi się w miarę miły team to dość przyjemny gameplay
+ Mapy
+ Szybkość w znajdywaniu meczu (To jest zarówno minusem)
+ Nie które skiny ładne
Grze powinienem dać z maksymalnie z 5.5, lecz ze względu na sentyment do 1.6 oraz wspólnych gier z znajomymi podniosłem tę ocenę. Choć wkurza bardzo brak możliwości wzajemnego zabicia się.
Grałem w nią kilkanaście godzin. Ogólnie model strzelania wygląda na ten z Future Soldiers, lecz nie jest nim. Strzela się z deka inaczej i w moim odczuciu mniej przyjemnie. O modelu jazdy nie będę nawet się wypowiadał, bo nieważne do czego wsiądziemy to i tak będzie zachowywać się jak jakieś mydło po śliskiej nawierzchni. Po prostu gorzej ni tragedia, jedynie parę razy udało mi się jechać względnie prosto. Grafika robi jakieś wrażenie i może gdyby jedynie ją brać pod uwagę byłoby dobrze, lecz nie samą grafiką człowiek żyje. Gra dostałaby lepszą ocenę, gdyby trochę poprawili ten model jazdy.
Gra dobra do przejścia raz i odłożenia. Za drugim razem już nie ma żadnego zaskoczenia oraz wiemy, co gdzie jak i kiedy oraz gdzie możemy przy-eksperymentować z decyzjami, a gdzie nie. Podczas pierwszego przejścia gra zrobiła na mnie wielkie wrażenie swoją historią, choć z początku denerwowali mnie bohaterowie, to jakoś po chwili mi przestali przeszkadzać i nawet na niektórych zaczęło mi zależeć. (Tak, tak, a ty Emily umieraj)
Cóż, mógłbym dać jej 10 na dziesięć, lecz jest jeden bardzo duży mankament który to uniemożliwia. Pierwsza część zostawiła gracza z x pytaniami, a dwójka gdzieś do 4/5 swojej opowieści fabularnej nie odpowiada na żadne dodając jedynie kolejne y, a na sam koniec dostajemy tyle informacji, że może mieć problem z ogarnięciem tego. W ciągu tych pierwszych 4/5 gry miałem dwa momenty, w których chciałem ją porzucić, gdyż oczekiwałem odpowiedzi, a nie dostałem nic więcej, niż kolejne pytania. Manipulowanie grawitacją jest dopracowane, a misje poboczne o dziwo dość ciekawe i chce się je robić.