elektra552

elektra552 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

10.11.2017 15:29
odpowiedz
elektra552
1

19 kwiecień 1906, Paryż, Francja.
Budzę się w nieznanym mi miejscu. Dookoła mnie stoją zakapturzeni mężczyźni. Nie mogę się jednak skupić na nich bo moim ciałem zawładnął ból. Jedyne co go łagodziło to chłód kamiennej podłogi na której leżałem. Próbowałem sobie przypomnieć jak się tam znalazłem, ale nie wiedziałem nawet kim jestem.
-Wstawaj - krzyknął do mnie zakapturzony olbrzym - musisz się przygotować… asasynie.
4 lipiec 1934, Passy, Fracja.
Od paru dni bacznie obserwuje starszą kobietę. Jest jakiegoś rodzaju naukowcem i pracuje nad czymś niebezpecznym. Jest osobą zapracowaną a na jej twarzy z jakiegoś powodu widzę… smutek?
A może to choroba i wycieńczenie? Nie ważne… Jest templariuszką i moim dzisieszym celem. Dostałem misję na którą szkoliłem się wiele lat. Zwiad poinformował mnie, że badaczka kończy pracę nad wielką bronią Zakonu. Moim zadaniem jest zabójstwo i zabranie notatek. Patrząc na długość moich przygotować walka będzie trudna. Podobno jest to legenda templariuszy a pojedynek z nią będzię wymagający. Mijał 14 dzień obserwacji. Znałem jej cały harmonogram. Była 18:00 więc po godzinnej drzemce miała przejść do stodoły kontynuować swoje prace badawcze. Usiadła przy biurku i zaczęła coś notować. Pierwszy raz byłem w środku… obleśna nora. Skradłem się do niej i szybko wbiłem sztylet w gardło. Zdążyła na mnie spojrzeć. Jej źrenice się powiększyły i ostatnim tchem powiedziala ledwie słyszalnie
-Piotr?
Zamarłem. Skąd znała moje imię. Spojrzałem na biurko leżał tam szkic. To byłem ja… i ta templariuszka z dzieckiem. Nagle wszystko sobie przypomniałem. Nazywam się Piotr Curie. Wraz z moją żoną Marią szczęśliwie żyliśmy i pracowaliśmy w Paryżu. Zdobyliśmy razem Nogrodę Nobla za odkrycie Polonu i Radu. Pewnego dnia ktoś mnie napadł gdy wracałem z pracy. Upozorowano mój wypadek i jakąś maszyną najwyraźniej odebrano wspomnienia. Szkolono przez wiele lat na asasyna, którym nie byłem. I teraz stoję tu w krwi mojej żony i czuję nienawiść do tych, którzy zapierali się, że są dobrzy. Okłamywali mnie tyle lat, a ja ufałem im jak rodzinie. Ale teraz znam prawdę. Nię są oni lepsi od templariuszy. Ich bezsensowna wojna zabija niewinnych. To przez nich straciłem wszystko. Mimo że żyłem, tak naprawdę nie istniałem. Wolałbym umrzeć pod kołami tego wozu niż wykonać robotę dla tych gnid. Wyszedłem i ujrzałem latającego orła. Wyciągnąłem kolejny sztylet i rzuciłem w niego. Ptak runął na ziemię. To był początek mojej małej wojny. Teraz pożałują tych lat treningu. Zginą od własnej broni.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl