Co to za bzdury. Po premierze pierwszego Diablo na moim podwórku wszyscy oszaleli na jego punkcie i każdy chciał więcej! Więc wszyscy się jarali dodatkiem jak nie wiem co. ;)
Nigdy nie słyszałem negatywnych opinii na jego temat, przynajmniej w tamtych czasach.
Jedna z najlepszych strategii w jakie grałem, do tego podszyta sporą dawką RPGa. Przeszedłem wsdłuż i wszerz kilka razy. Wapaniałe było uczucie zarządzania grupą zabijaków i wszystkie smaczki z tym związane - laptop, zamawianie ekwipunku na który trzeba było czekać, rozmowy i teksty najemników, side-questy, bardzo satysfakcjonujące mozolne odbijanie terenów i miast. To składało się na niezapomniane doświadczenie.
No i sama walka, miód!
Jedyną grą taktyczną, która poziomem złożoności zbliżyła się dla mnie do JA2 był Silent Storm. Który równieżcserdecznie polecam wszystkim maniakom tego typu gier. ??
Właśnie - Styx 1 i 2 od razu mi się przypomniały w trakcie czytania artykułu i dziwiłem się, że autor nawet o nich nie napomknął.
Bardzo niedocenione gry!
Kusi mnie, żeby to sprawdzić, bo 1 część te 20 lat temu była kozacka. Jednak stosunek jakość - - - - - > cena w tym przypadku chyba musiałby być inny.
Jak spadnie poniżej 100-ki to sprawdzę. Może autorzy w tym czasie połatają to i owo. ;)
O matko...
Grałem w to w szkole średniej w 2004 przez jakiś czas, były chyba tylko 3 czy 4 serwery, potem dodali kilka nowych. Całkiem mile to wspominam, poznałem mnóstwo świetnych ludzi, nawet udało się zorganizować mały pseudo-zjazd forumowiczów, którzy w to grali. :)
Jestem w szoku, że to jeszcze działa i z tego co widzę - ma się całkiem dobrze.
https://www.pcgamesn.com/imperator-rome/2-0-marius-patch
Link do opisu zawartości dodatku i patcha.
Może niezbyt szczegółowy, ale daje jakiś pogląd na zmiany.
Jutro premiera dużego dodatku "Heirs of Alexander" i patcha 2.0. A na GOL-u cisza...
Ja już ostrzę ząbki, a Wy?
Paradox na szczęście dba o swoje gry i w dłuższej perspektywie mam nadzieję, że połatają to tak, że będzie jeszcze bardziej grywalne. Szkoda, że nie mogą tak od razu przy premierze.
Ta gra jest genialna. Prawie 20 lat po premierze a nadal bawi jak kiedyś. Dodatkowo można ją zgarnąć za grosze, w cenie 1kg ziemniaków.
Kto nie grał to polecam serdecznie.
Poczekajmy na pierwsze recenzje. Gameplay'ów nie oglądałem, ale setting, tematyka i screeny mocno mi leżą.
Uwielbiałem Bloodlines, a tyle lat posuchy w tematyce wampirycznych RPG robi swoje.
Naprawdę liczę, że będzie hit. :)
Żeby zostać najlepszą strategią w świecie Warhammera, musi być naprawdę wybitna, bo do przeskoczenia ma DARK OMEN, który był genialny.
A był jeszcze taki kanał jak G@ME ONE, nie wiem czy ktoś pamięta...:)
Leciały tam najjczęściej videoklipy z gier z fajnie podłożoną muzyką. :)
Po kryjomu liczyłem, że pierwszą część dadzą jako bonusową zawartość. Wydaje mi się, że na blu-ray'u wystarczyło by miejsca.
No ale trudno, i tak się cieszę. :)
Szkoda, że Japończycy niedoszacowali troche polskiego rynku, bo pare dni po premierze prawie nigdzie tego Move'a już nie można było dostać.
Szczerze mówiąc, kiepsko to widze...
Mimo, że F3 był całkiem dobrą grą, to pozostawił duży niedosyt i kończył się tak jakoś...nagle i bez pompy. :)
Mam tylko nadzieję, tak jak moi poprzednicy raczyli zauważyć, że Obsidian podniesie fabularną warstwę gry co najmniej o poprzeczkę wyżej. :)
Hahaha, no faktycznie, 70 zł za pierwszego Assassin's Creed'a na PC to przegięcie. Zwłaszcza, że mozna go dostać już za ok. połowe tej ceny i to na PS3 czy Xbox'a. :)
Ale żeby było śmieszniej ludzie i tak to kupują, więc nie dziwię się, że Ubi nie spuszcza z ceny.
Ostatnimi czasy bardzo we znaki dał mi się Dragon Age na PS3. Z niewiadomych przyczyn, po zaktualizowaniu softu konsoli, gra zawieszała się średnio co godzine, całkowicie blokując konsolę. Na szczęście Bioware w miarę szybko na to zareagował, jakiś tydzień czy dwa im to zajęło. Ale mimo wszystko wydając na grę 200 zł chciałoby się móc grać w spokoju...
A Daggerfall ( lub Buggerfall ) to kult! Do dziś pamiętam swoją frustrację, kiedy w queście dotyczącym wyleczenia się z likantropii nie dało się go ukończyć, ponieważ odczytanie listu informującego nas o miejscu pobycia ważnej dla questu persony, gra wywalała nas do DOSa :))))) I co za tym idzie trzeba było grać wilkołakiem, z całą gildią łowców wilkołaków na karku :))) Nie znasz dnia ani godziny :)
Łojeżu, jedna z najlepszych gier mojego dzieciństwa ;)
Była jeszcze druga część, z '96 roku zdaje się, tam wikingowie mieli jakieś śmieszne futurstyczne gadżety ( np. eric miał odrzutowe rolki ;) ).
Świetna rzecz, miło by było zobaczyć porządnego remake'a :)
"Ale w Gears of War i Modern Warfare sobie nie radzą :("
No nie ma co, fajne gry swoim małym dzieciom dają...odpowiedzialni rodzice.
Co do mojego zdania w tym temacie, to nie ma co porównwać rozgrywki na konsolach i pc.
Pc to jednak platforma która znacznie lepiej sprawdza się przy bardziej złożonych tytułach. Najlepsze cRPG'i, przygodówki i strategie właśnie tam święcą ( bądź święciły ) największe triumfy.
Konsole mimo wszystko nastawiają się na czystą rozrywkę ( oczywiście, z wyjątkami - chociażby wydane ostatnio w Europie Demon's Souls )i radosną rozwałkę bez zbędnego kombinowania.
Jeden i drugi styl mają coś w sobie, podobają się wielu ludziom, często też się przenikają.
Ja osobiście identyfikuję się z obydwoma trendami. ;-)
Dawniej zapalony gracz PCtowy, aktualnie casual-konsolowiec z okazjonalnymi powrotami na PC ( głównie przez strategie i wszelkiej maści point'n'clicki ;-) ). Generalnie, kiedy na granie ma się średnio godzinę, dwie w tygodniu - znacznie przyjemniej jest rozsiąść się na kanapie i ubić paru niemiluchów bez stresu, że mi apteczek zabraknie. ;-)
@rpg-7
Dobre tytuły wymieniłeś, tylko, że Icewindy i TOEE to akurat straszne gnioty ;) Przez to drugie nawet nie dałem rady przebrnąć do końca, takie było biedne. :) A Bloodlines mistrzowskie ( postacie!!!! ) :)
A co do DA, to jest przyzwoitą grą. Trochę się co prawda na niej zawiodłem ( jak zwykle przez rozdmuchany do granic możliwości marketing w każdym możliwym medium ), ale grało się przyjemnie.
O kutwa, hardcore.
Przypominają mi się czasy iście epicko-trudnych Wizardry :)
I tak już od dawna niczego sensownego nie wydali.
Co zrobić, takie prawa rynku. Jedni bankrutują, aby inni mogli się wybić.
Moim zdaniem nie ma co rozpaczać, dla mnie to było takie City Interactive lat 90-tych. Masa shitu i kilka nieoszlifowanych do końca perełek. Jedyne co ich ówcześnie wyróżniało to ceny gier - można powiedzieć, że na każdą kieszeń ( podczas gdy zagraniczne premierowe hity nie schodziły poniżej 150 zł ).
Myśle, że będzie dobrze.
Byle tylko Square Enix nie naciskał na jakieś zabarwienia jRPG, bo będę omijał ten tytuł z daleka. :)
No, super, takie simsy w baśniowej krainie...beznadzieja :)
a to łapanie każdego za rączkę? normalnie rewolucja w elektronicznej rozrywce! ROTFL! :)))
Lepiej byście zrobili materiał o gorących hostessach, a nie ciągle te gry i gry i gry....;)
marzy mi się film o "Myth : The Fallen Lords"
nie mogę skojarzyć równie genialnej i ponadczasowej ( MUZYKA! ) strategii, która po tylu latach ( niedawno ją sobie odpaliłem ) nadal kopie tyłek jak mało co.
a MDK jak najbardziej - pamiętam jak we wszystkich gazetach branżowych w tamtym czasie, redaktorzy próbowali na różne sposoby rozwikłać tajemnicę tego tytułu - od czego to skrót? ;)