Nie wiem, czy twórca newsa widział trylogię, ale zapewne widział Bard's Tale (3), który głównie w tym temacie się liczy, bo to on jako w miarę współczesna gra wyrobił markę i jest on parodią o wręcz kabaretowych dialogach. Przez całą grę nabijamy się z rozwiązań crpgów i jeśli w 4 części zostanie zachowany właśnie ten klimat, to będzie znowu przednia zabawa. Czekam z niecierpliwością. Łzawych rpg i hs z głupim bohaterem uzbrojonym wielki młotek mamy pod dostatkiem. Bard ROX :P
damians idol - jakie Twoim zdaniem są te słabsze postacie, bo ja skończyłem grać magiem i berserkiem i obie zamiatają mapą. Chyba podstawową różnicą jest to że mag od początku ma skile obszarowe i broń zasięgową, natomiast berserk na początku radzi sobie z mniejszymi grupami zabijając pojedyncze moby, a po wzmocnieniu skilli zamrażania i (lub ducha) eksterminuje tłumy. W ostatnich etapach gry obie postacie potrafią zdmuchnąć tłum zanim ten się połapie, że nadszedł koniec :)
Jeżeli uważasz że inżynier jest słabszy, to nie daję wiary. Zostawiłem go na koniec, bo jak każdy tank jest najłatwiejszy w utrzymaniu przy życiu, ale teraz jego kolej :P
Alt3ir - kolejność bonusowania damage jest prosta - atrybuty postaci + atrybuty broni + atrybuty skilla (pasywny + aktywny). Masz do wyboru dwa typy skili, tak jak zauważyłeś: zależne od atrybutów postaci + DPS broni i levelu skila, oraz zależne od atrybutów postaci i tylko levelu skila. Te drugie działają zawsze bez względu czy masz broń i jaką masz broń. Na wysokich levelach są to jednak bardzo groźne, lub pomocne skile. Natomiast te zależne od DPS broni jest łatwiej dopakować na początku gry, gdy nie masz levelu, ale masz dobrą broń i dobrze obsadzone kamienie z bonusami. Jest wtedy łatwiej grać małą postacią.
Wirtualnie, to nie bardzo można pomóc.
Pod względem technicznym, nie ma żadnych powodów do cięcia się gry. Twój komputer jest teoretycznie o kilka długości przed grą. Teoretycznie, bo czasem nie tylko wersja karty i procesora jest ważna, ale także ogólna jakość sprzętu i jego kompatybilność ze sobą. Punktem zapalnym jest często płyta główna i zasilacz. To tylko tak na marginesie, bo nawet w najgorszych markach i tak gra taka jak Torchlight powinna pomykać. Działa bezbłędnie na cirka 15 letnim komputerze w pracy. Procesor XP 1600 i jakiś Radeon 9550.
Dlatego skup uwagę na sterownikach do karty, oraz systemie operacyjnym w którym jakiś program może blokować dostęp do procesora. Często w startupie systemu jest napchane jakiegoś badziewia w takiej ilości, że się programy nawzajem blokują (programowy firewall potrafi zarżnąć każdy procesor jeśli w tle działają np torrenty), albo były nieprawidłowo deinstalowane antywirusy, firewalle i jest po kilka usług systemowych tego samego typu w rejestrze. Szukaj zajętości procesora najpierw, a potem błędów konfiguracji sterownika karty graficznej. W ostateczności zmień jego wersję.
Cheaterów nie będzie w tym sensie, że skalowanie postaci polega na przypisaniu maksymalnej wartości punktowej dla różnych cech postaci i przedmiotów. Jeżeli grasz offline z jakimiś ułatwiającymi modami, albo używasz podkręconych itemów z których zdjęto blokadę, to logując się online takie przedmioty znikają, albo postać dostaje kicka, bo jej suma kontrolna jest nielegalna. Zatem oszukiwać niespecjalnie można, tyle, że online gra się praktycznie gotowymi postaciami lev 100 uzbrojonymi w to co uważasz za najlepsze. Konkurowanie z randomowym dropem nie ma sensu w grach takich jak Diablo, Torchlight etc.
Dlatego ja zawsze gram sobie fabułę ograniczając się nawet w tym zakresie, który jest dostępny bez modów. Czyli mając starszą postać nie daję nowej kompletu na twinka, czyli nie zakładam na postać lev 10 zbroi i broni lev 100, bo to kompletnie psuje zabawę. Natomiast w PVP nie ma litości. We wszelkich grach postać wykręcona na maxa, bo inaczej sam się prosisz o porażkę, a tak winę możesz zwalić tylko na siebie ;)
Ale wy wiecie, że zawartość wspólnej skrzyni możecie sobie zarchiwizować i trzymać kopie pełne kamieni, zbroi, broni etc. Używać ich w dowolnym momencie, klonować przedmioty etc.
Rapid respeciem możecie wskrzeszać postacie, zmieniać im tryb trudności i w ogóle zrobić z postacią co wam przyjdzie na myśl. Taka jest cecha gier z save postaci na dysku gracza zamiast na serwerze online. Jedynie kontrolowane jest online skalowanie atrybutów, enchantów etc. Dzięki temu wszyscy grający w sieci mają takie same możliwości i nikt nie wyskoczy z jakimś zmodowanym charem x 10 overkiller :D
Co za pomysł aby reinstalować grę z takich powodów. Jeśli czasem przypiszesz obsługę jakiegoś typu pliku w bezsensowny sposób, to możesz albo wyzerować go w rejestrze, albo najprościej wybrać plik prawym klawiszem myszki i opcją "otwórz za pomocą..." wybierz jakiś sensowny program. W tym przypadku jeden z exe gry. Zazwyczaj będzie to Torchlight2.exe, game.exe, lub tl2.runic.launcher.exe.
Jeżeli crash systemu zniszczył ci save (prawdopodobnie miałeś problem z dyskiem - powód dowolny) i nie da się odzyskać save z kopii, to pobierz respec edytor:
http://forums.runicgames.com/viewtopic.php?f=48&t=43248&sid=1c12634a268ba4b5bfe1c58ffb41c2b8
lub bezpośredni download od autora:
http://clockworkcore.org/tl2rr.html
Spróbuj nim wczytać save i go poprwaić, albo stwórz postać od nowa.
Robiąc maga jako pierwszą postać pod fabułę (nie zakładam żadnych twinków, czyli moje itemy mają zbliżony level do postaci i questów) zdecydowałem się kolejno:
1.) Magma Spear 5
2.) Hailstorm 15 (maksymalny level był oczywiście na końcu gry, lubię mieć więcej skili) - pierwszy obszarowy na tłumy drobnicy.
3.) Frost Phase 15 - absolutnie ulubione uderzenie obszarowe z doskokiem 80% szansy na zamrożenie przeciwnika. Tym walczę cały czas.
4.) Blazing Pillar 5 - świetny czar obszarowo szukający celu, do rzucania przed atakiem na większy cel, potem używamy spokojnie innych.
5.) Death/s Bunty 15 - konieczna aura regenerująca zdrowie i manę.
6.) Shocking Orb 15 - Wybrałem go jako master skill. Pozwala bronić się stacjonarnie i razem z Blazing Pillar tępic tłumy.
Pasywne skile to:
1.) Frozen fate 15 - Najważniejszy z pasywnych, po każdym killu zamraża przeciwników wokół maga.
2.) Ice Brand 5
3.) Ligting Brand 5
4.) Fire brand 5
Tak rozdysponowałem 100 punktów, co w praktyce oznacza okolice 50 levelu. Połowę mamy z levelu, a drugą ze sławy (fame).
Grając dalej już po fabule zdobędziemy kolejne punkty, 54 o ile dobrze pamiętam i będziemy je mogli rozdysponować albo na poprawienie już posiadanych skili, albo wybranie nowych.
Ja wzmocnię:
1.) Blazing Pillar do 15
2.) Charge Mastery 15
3.) Firestorm 15 - główny kandydat na nowy skill
4.) pozostało wzmacniać brandy aby podnieść DPS postaci. Albo Staff Mastery, lub Wand Chaos. Można też uśrednić te skile.
To bardzo podobny mag do tego, którym grałem w T1 i jestem pewien, że dobrze się sprawdzi na najtrudniejszych poziomach.
Robiąc gotowca na 100 level można jedynie zrezygnować z najprostszych skili jak Magma Spear, ale jak wspomniałem jest to build na początek gry i przejście fabuły bez oszustw i dropu z innych, starszych postaci. Dlatego są wybrane kolejne skile na levelach gdy mamy taką możliwość. Dzięki temu gra nie jest nudna :)
damians idol - być fanem jakiejś gry to jedno a ocenić ją to drugie. Masz prawo lubieć nawet najbardziej nieudany tytuł, ale to nie zwalnia od realistycznej oceny enginu, zasad gry i fabuły jeśli jakaś jest. Torchlight jest H&S kontynuującym tradycyjne Diablo. Podstawą tego typu gier jest możliwość zręcznościowej eksterminacji dużych hord przeciwników i pojedynki graczy jeżeli jest taka możliwość. Mechanika musi być intuicyjna i łatwa w obsłudze. Dlatego próby robienia klonów najsłynniejszego Hack & Slasha jakim było Diablo, to właśnie takie tytuły jak Dungeon Siege, Space Siege, a nie np Morrowind czy Arcanum, które są cRPG.
Wspomniany przez Ciebie Sacred 1/2 jest nieudanym ogólnie tytułem ponieważ zawalił wszystkie elementy gry. Ma słaby engine, niewygodną mechanikę walki, pogmatwany system rozwoju postaci i nieciekawy loot. Jeszcze trudniej określić co to właściwie ma być za gatunek. cRPG niezbyt, bo strasznie uproszczona fabuła, a jako H&S to chyba najbardziej toporny tytuł do walki. To oczywiście wcale nie oznacza że nie da się z nim przyjemnie spędzić czasu. Grałem w o wiele gorsze gry. Tyle, że nie ma sensu nazywać gry z niższej półki "słynną", bo niby gdzie ta gra była słynna? W Mozambiku?. To nie przypadek, że Sacred nie znajdziesz w rankingach cRPG i to nie przypadek, że gra nie odniosła finansowego sukcesu średnio się sprzedając.
Natomiast sam Torchlight 1/2 jest dokładnie tym czego chcieli od tej gry gracze i jego wyniki finansowe są znakomite, dobitnie przecząc twojemu wyobrażeniu, że wszyscy gramy na piratach :)
Faktycznie - Sacred trudno dorównać, bo to był najbardziej niedorobiony HS w historii gier. Tego topornego klikania podczas ataku do dzisiaj nie mogę zapomnieć. Niby historyjka jakaś była, ale to nie cRPG. Próbowałem dwa razy pograć i zawsze zapominałem, że w ogóle zajmuje miejsce na dysku. Nudna niemiłosiernie gra.
Jak już ktoś chce Torchlight 1/2 do czegoś porównywać, to poza oczywistością jak Diablo, są jeszcze porządne klony jak Dungeon Siege i Frater (ten nawet polski i dobrze zrobiony). Na Sacred szkoda słów i czasu, to niewypal doszczętny.
Gra się kończy razem z fabułą, potem możesz sobie spokojnie bawić się mapami aż do wbicia levelu 100, wydropienia upragnionej zbroi, lub w nieskończoność razem z kumplami online. Po przejściu epizodów to już tylko arena do mordowania mobów, a wcześniej sposób na kasę, itemy.
Nowy respec dla Torchlight 2. Tak będą powstawały zatem wszystkie chary do gry online ;)
http://forums.runicgames.com/viewtopic.php?f=30&t=30473
Do walki online nikt nie będzie używał czegokolwiek innego niż wygenerowany trainerem/pluginem alt z 100 lev i all fame i zbrojami legendarnymi wydropionymi w tunelu, w trybie Elite, albo wpisanymi z tabeli.
Co do fabuły, to jej zbyt wiele nie było w T1 i teraz też, ale skoro wszystkiego w T2 jest kilka razy więcej, to i pań dziękujących za uratowanie ukochanego stworka nie zabraknie. Ja wybrałem tryb weteran do przyjemnej gry. Jest "akurat". Nie pozwala czuć się jak w god mode i zmusza do korzystania z różnych skili. Próbowałem pierwszą postać na normalu i to było bez sensu. Mój pet nie otrzymywał prawie żadnych obrażeń i zamiatał sam całą mapę, a postać mogła do samego końca posługiwać się jednym skilem wciśniętym na zapałkę. Nie mam pojęcia jak można grać w casuala, chyba tylko po to aby popatrzeć na obrazki.
70 zgonów! W jaki sposób?
Tego nawet na elite nie da się zrobić :D
Sporadycznie pada się na wyzwaniach, bo najpierw trzeba załapać co w nich jest do wykonania aby zatrzymać odradzanie wrogów. Inaczej moby spawnują w nieskończoność próbując nas rozdeptać w tłumie.
W sumie trzeba zawsze tak dobierać skile aby mieć zarówno pojedyncze ataki jak i obszarowe, lub wszelkie wyskoki aby nie dać się otoczyć mobami. Potiony się przydają, ale raczej jako kryzysowy dodatek. Każda profesja ma jakiś sposób leczenia - czary, pety itp. Postacie w zwarciu powinny wstawiać do broni i zbroi kamienie zdrowia. Broń z vampirem i zbroja z heal regenem rozwiązuje 70% problemów. Nie ma co oszczędzać kamieni, bo na każdym levelu będą dropić większe. Gra jest troszkę inaczej skonstruowana niż Torchlight 1 i nie ma co marudzić na ceny enchantów, bo w porównaniu do jedynki limity są tak drastyczne, że to drobne na waciki, ale za to gra jest ładnie zbalansowana. Mnie się piekielnie podoba nowy barbarzyńca :)
Odnosząc się do jednego z postów wyżej, to nie do końca jest tak, że jakiś typ postaci nie ma pie... do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Istota różnicy tkwi w tym, że schematy postaci pomimo takich samych nazw są zupełnie inne nawet niż w T1 i odnoszą się do wzorca nazwy, a nie typowego archetypu rodem z Dungeons & Dragons.
Przykładowy barbarzyńca w T2 nie jest Conanopodobny. To nie tylko osiłek - mistrz miecza, ale dzikus związany z naturą i jej duchami. Posiada świetne skile "cone" i podstawową możliwość leczenia. Dzięki temu przypomina sposobem rozgrywki z innych gier Orka walczącego szponami, Rangera korzystającego z natury. Tyle, że tym razem mamy do wyboru skile berserkerskie oraz skile cienia, które na wysokim levelu stanowią o jego sile.
W odróżnieniu od T1 gdzie z 3 podstawowych postaci mogliśmy każdej nadać 3 wyraźne i różne profesje, czyli razem 9; tym razem mamy 4 typy postaci i pomimo, że każda ma trzy profile skili, to jednak wykreujemy z tych 3 okienek tylko dwie profesje na postać (wychodzi 8 zamiast 9, ale nie jest to wielka strata), są za to zróżnicowane zależnie od składu skili i powinny być ciekawe w grze online. W T1 małem Vanquishera opartego o pułapki, który kojarzył się z Assasinem. Tym razem w T2 można się bawić postacią zasięgową w świetnego rewolwerowca, bo mamy skile nie tylko doskoku, ale także odskoku, oraz barier. Są to początkowe ustawienia pozwalające bawić się od razu na niskim levelu. Jeżeli jednak ktoś wciąż szuka fizola z przyłożeniem, to taką tankującą funkcję pełni inżynier wyspecjalizowany w młotach i skilach obszarowych zamiast robotów i strzelby, to właśnie on zastępuje rolą siłową Barbarzyńcę z D&D, tyle że tym razem nasz bohater jest piśmienny :P
Naprawdę polecam zakup Torchlight 2. To świetna gra i doskonale obywa się bez porównań z Diablo. Na dziś jest już klasą samą w sobie.
Kompy pociągną wszystko to co zostanie wymyślone, bo to na komputerach powstają gry a nie na konsolach :) Tak na marginesie widzieliście kiedyś jakąkolwiek konsolę wydajniejszą od komputerów osobistych? To technologicznie i biznesowo niemożliwe. Sprzęt do konsol powstaje na kilka lat i nic podczas sprzedaży w nim się nie zmienia. Sprzęt komputerowy co kilka tygodni pojawia się nowy. Gdybym chciał mieć kartę GFX na topie co najdalej co dwa miesiące musiałbym wydać kolejne dwa tysiące. Więc bez jaj! Komputerowy Obliwion zdeklasuje konsolówkę w kilka dni po premierze. XBox 1 czy 2, to i tak zawsze będzie przestarzały PC w ciasnej obudowie :)