Srednia jest ta opcja 2 kardrow.. nie oglada sie tego zbyt estetycznie. Do tego synchronizacja dzwieku z obrazem w drugim kadrze jest nierowna
nutka na koniec filmiku dodaje wiecej epickosci, niz 'prawie afro' heda do jego materialow :)
co to zagierka/trailer: w ktorej typ z wytatuowanym krzyzem i czaszka na glowie zaklada kapelusz innemu gosciowi?
ciekaw jestem czy bd mozliwosc konfiguracji w druga strone, czy osoby np ze slabszym sprzetem bd moglby tak manipulowac ustawieniami ze mimo braku minimalnych wymagan, odpala wiedzmina i b w stanie w niego normalnie grac?
panTicTac:
potrzebujesz 2 tankow i mocnego dpsa na te walke + kaplan ofc:
ja zrobilem tak,
Start walki: rozdzielam swoj team:
Rogal leci na Thaosa (zbija mu polowe hp w okolo 10 sec)
Twardy tank leci na sędziego z młotem i stoi tam sam
reszta teamu bije kata,
kat pada, czas na sedziego, sedzia pada i Thaos jest juz kwestia czasu
nie wiem jaki masz tez gear i poziom, ja tam wpadlem mocno wykokszony, np moj Edar nie tracil hp :)
jest godzina 5;40, właśnie skończyłem główny watek fabularny PoE i tak mnie naszło, coby podzielić się swoją opinią o tej gierce.
Trochę już minęło, nim wyszła pierwsza część BG, a mimo to często wracam do serii BG, NVN, rzadziej icewinda. Klasyczne cRPG zawsze miały w sobie, to coś co przykuwało na długie godziny i z PoE, było podobnie.. ale jeżeli mam być szczery, to głownie ze względu na ogromne podobieństwo do wspominanym wyżej BG.
Gra jest bdobra, bez dwóch zdań, jednak fabuła PoE to chyba jej najsłabsza strona. o Ile jeszcze na początku jesteśmy wrzuceni w nowy świat, gdzie wszystko jest obce i chce nas zabić (dosłownie początkowo umierałem z milion razy), to z czasem kiedy powinna tłumaczyć pewne zdarzenia, robi odwrotnie, kończąc wątek fabularny byłem całkowicie skołowany. Ma ona oczywiście, też swoje mocne strony, jak chociażby koniec aktu II. Jednak w mojej skromnej opinii, pozostawia lekki niedosyt.
Czego zabrakło w świecie gry:
Ano zabrakło mi paru rzeczy, zacznijmy od nudnych jak flaki z olejem tawern, miejsc gdzie powinno tętnić od questów, towarzyszy i legend, a tutaj nic. Żeby bardziej mnie dobić w burdelu [UWAGA lekki spoiler], dostajemy jedno zadanie.. otóż ktoś wpadł na pomysł żeby w dzielnicy doków (jako fan fantasy, doki to dla mnie dzielnica pijaków, złodziei i zabójców - generalnie niczego przyzwoitego), matrona przybytku zleciła nam pozbycie się łobuzów. Ktoś kto pisał ten quest powinien zawisnąć na drzewie z I aktu.
Zabrakło, też głębszej historii mieszkańców, brak rasizmu wśród różnych nacji, jakiejkolwiek wrogości, wszyscy wyglądali jak wielka kochająca się rodzina.
Zabrakło też balansu w grze. jak wcześniej pisałem, początkowo umierał co chwile, w II akcie ukończyłem całe Bezkresne podziemia, z trudem większym lub mniejszym, zaskutkowało to tym że moje postacie od połowy gry były maksymalnie wykokszone ( nie mowie o lvlu, a o uzbrojeniu).. tak więc akt III i IV dosłownie przebiegłem.
I na koniec czego mi zabrakło najbardziej. Najbardziej Zabrakło mi epickich przedmiotów, mieczy,toporów, tarcz, oczywiście jest parę fajnych zabawek, ale zabrkło czegoś co sprawiałoby, że człowiek z dumą patrzy na swoje postacie.
Dziękuje, dobranoc :)
jezeli macie problem z ujawnieniem jakiegos przelacznika, postarajcie sie zwiekszyc percepcje, czy to potionem, czy poprzez rytuał, lub odpoczynek w tawernie,
chyba zle pocieliscie material.. mowie o drobnej wpadce na koniec :)
szkoda ze niewiele mowi sie o grze Revenant z 99 roku, gdzie systen walki był wprost genialny..
ilość dostępnych kombinacji była niesamowita z tego co pamietam to ponad 8x8 czy coś w tym stylu
Trzeba napisac petycje do polskiego wydawcy o zatrudnienie Piotra Fronczewskiego w roli narratora w PoE