Jakby to działało mając wyłączony pc to spoko, a tak to nic nowego, od dobrych kilku lat zdalnie z kompa korzystam jak zajdzie taka potrzeba np. jakimś Chrome Remotem.
I ok, może to parę kliknięć wiecej czy mniej wygodna obsługa aniżeli bezpośrednio przez apke Steama, ale z drugiej strony, w przypadku gdy system wypluje błąd z jakiegoś powodu, to mobilny Steam jeśli już o tym powiadomi to i tak nic z tym nie zrobi, a zdalny pulpit juz daje większą kontrolę i zawsze cos można podziałać, więc ogólnie Steam, spoko opcja, ale po co
Już miałem pisać, wyręczyłeś.
Pod tym względem sie autor nie popisał, nawet nie trzeba jakiejś dużej znajomości Pottera, bo to jedno z podstawowych pojęć, z drugiej strony na logikę, co ma sztuka do świata magii, jedyne co z nią związane to portrety i na tym koniec, kwestia wygooglowania to jedno, ale napisanie jednego podpunktu prawie dobrze, a totalnie odbiegnięcie od następnego, gdzie w oryginale jest to samo słówko to śmiech na sali. Pomijając już fakt, że o tej grze jest trochę szumu, a co za tym idzie, nie jest to pierwszy artykuł o niej, więc wypadałoby się doinformować, a nie kaleczyć podstawy uniwersum wprowadzając tym dezinformację, bo ktoś kto nie zna oryginalnej wersji na pewno nie kupi preordera, bo nie ma pojęcia co w nim będzie, bo sobie autor coś wymyślił, "tłumaczenie własne" - ale po co, skoro pojęcia zostały przełożone lata temu...
Poziom podobny do tłumaczki reunionu "Powrót do Hogwartu", nie chciało się poświęcić chwili więcej i posprawdzać, więc przełożyła nazwa po swojemu, niemal tworząc nowe uniwersum...