Oj jaka dobra to była metroidvania - horror po prostu w porządku, a Mr. X był totalnie przereklamowany.
Remedy porwało się z motyką na słońce. Projekt zwyczajnie ich przerósł. 8 lat po premierze nadal występuje masa bugów i glitchy graficznych z rodzaju tych najgorszych możliwych (aż oczy mnie nieraz bolały od tego okropnego oświetlenia stroboskopowego). Sama grafika jest niesamowita, nadal wygląda obłędnie. Voice acting również na najwyższym poziomie. Co do fabuły to jest w porządku, postacie i ich motywacje są naprawdę dobrze napisane, jednak największym problemem jest masa dziur fabularnych (klasyczna przypadłość dzieł kultury o podróżach w czasie). No i największy minus - otwarte zakończenie
Może przydałby się jakiś kurs języka angielskiego dla waszych "redaktorów"? Jak można tłumaczyć w tym kontekście president na prezydent XD Mielicie cały tekst w translatorze i potem takie kwiatki wychodzą.
Amg co ty za głupoty piszesz. W podstawowej wersji EA Access można grać przez kilka godzin tylko w ich najnowsze tytuły. W całą reszte możesz grać ile chcesz. Nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Masa grindu, klimat rodem z Mad Maxa oraz mechaniki Dooma. Jest dobrze, a nawet bardzo, oczywiście jeśli nie traktujemy fabuły na poważnie.
Dobry gameplay niszczy maksymalnie zła, żenująca i nieśmieszna fabuła i zidiociałymi bohaterkami na czele. Nie pamiętam, żeby przy jakiejś innej grze łapał się tyle raz za głowę żenady.
5 lat po premierze, a w grze nadal występuje bug w main quescie który uniemożliwia przejście gry. 150 godzin grania w ten syf tylko po to, żeby na koniec dostać od twórców środkowy palec w twarz. Ostatnia kupiona gra od tych śmieci z Bethesdy.
4A Games odrobiło pracę domową i przygotowało nam porządną i wciągającą opowieść przygód Artyoma w postapokaliptycznym świecie zagłady. Jeszcze więcej i lepiej tego za co pokochaliśmy pierwszą część nie mogło się nie udać.
Bawiłem się naprawdę dobrze, walczyłem o życie z irytującymi przeciwnikami, oglądałem epickie cutscenki i chłonąłem kiczowatą fabułę rodem z filmów klasy B, a rozgrywka w kooperacji tylko potęgowała te pozytywne czy to negatywne odczucia.
Bards Tale 4 jest grą bardzo nierówną na praktycznie każdej płaszczyźnie. I jest to bardzo bolące, bo widać że twórcy chcieli nam przekazać coś naprawdę ciekawego i nie iść przy tym na łatwiznę. Coś co mogło się równać z topowymi rpgami, gdyby nie liczne niedoróbki techniczne. InExile stworzyło grę, która łączy i miesza różne mechaniki tak, aby były one przystępne i satysfakcjonujące zarówno dla casuali jak i dla hardcorowych staro szkolnych graczy. W tym właśnie tkwi siła opowieści bardów. W uniwersalności, a zarazem nie korzystaniu z oklepanych schematów.
Nie była to gra idealna. Nie było tu fabuły która zapierała dech w piersiach. Nie było tu również nowych rozwiązań czy
mechanik. Jednak gra ma to coś, które trzymało mnie na kilkugodzinnych sesjach od których nie mogłem się oderwać. Chciałem poznawać ten przedziwny kolorowy świat Arkadii i trwać w nim jak najdłużej. Może nie zostałem wiernym fanem The Outer Worlds, ale na pewno będę czekać na zapowiedź dalszych losów ekipy Niezawodnego i liczę, że w kolejnych częściach rozwiną skrzydła.
U mnie nie było potrzeby barykadowania się w Wielkiej Sali, nie wiedziałem, że jest nawet taka opcja. Drużyna Ivara dotarła do Białej Wieży z całkiem dużym zapasem czasu. Największy minus, że poumierało mi kilku bohaterów z karawany Rooka
spoiler start
jak i sam Rook :((
spoiler stop
Jakim cudem? Ja po około 140h grania na online mam tam klub motocyklowy, mieszkanie, własną firmę i wytwórnie narkotyków, co do pojazdów to kilka samochodów, ale większość to samochody w stylu proto, do tego mam czołg i insurgenta. Uwierz mi da się tam na wszystko zarobić, wystarczą chęci i zgrana ekipa znajomych, bo granie z randomami graniczy z czystym masochizmem, a i mam ok. 68 lvl ;)
Dziwne, że nie ma nic o klasycznym Starcraftcie, który dostępny jest za darmo na stronie Blizzarda ;)
Nie zamierzam w żadnym stopniu bronić tej bety, bo mi nawet nie poszła (rzekomo nie mam windows service packa xD), ale taki sam ból dupy był przy becie nowego DOOMA, gdzie ok. 19% to były recenzje pozytywne i pamiętam jakie było moje zdziwienie kiedy po oficjalnym wyjściu DOOMA nagle wszyscy byli zachwyceni. W każdym bądź razie ja poczekam do wyjścia nowego CODA z moją ocenką.