"odzew ze strony grup zrzeszających kombatantów był prawie jednogłośnie krytyczny." - Ale pozytywnie, czy negatywnie? Do cholery jasnej, nauczcie się wreszcie, że KRYTYKA MOŻE BYĆ POZYTYWNA I NEGATYWNA! Nie można mówić, że coś było lub ktoś był krytyczny, bo to nie ma sensu. To tak jak mówić, że zupa miała smak, bez wspomnienia czy dobry czy nie.
I tak, wiem, z kontekstu można wywnioskować, że panowie kombatanci nie byli pozytywnie nastawieni, ale chodzi mi o samą definicję krytyki. Uczepiłem się tej pierdoły, bo widzę to już setny raz i mnie to normalnie już wnerwia XDDD. Chyba pierdolnę sobie jakąś kampanię edukacyjną ze słowem "krytyka" XD
To tyle, dziękuję za posłuch XD
A gdzie Divinity: Dragon Commander? To jest gra wszystkich niemal gatunków... XD
Tak szczerze??
Goofy nie pasuje, bo to nie jest PIES!! Goofy jest krową... ;) Ale ogólnie komiks spoko ;)
Gra mojego dzieciństwa, jedna z pierwszych RPG'ów w jakie grałem. Mam ogromny sentyment do tej gry, i muszę zdobyć wersję pudełkową tego hiciora.... po prostu muszę!! :D Bo gra wymiata! :D
Tarantino zajebiaszczy jest :D Uwielbiam Pulp Fiction. Fajny tekścior, masz like'a za to ;)
@GameSkate - Clock Tower na SNESa był stworzony przez Human Entertainment i był point and clickiem 2D. I nie było w nim możliwości chowania się i "przeczekiwania" aż będzie bezpiecznie. Capcom zaś stworzył tylko część trzecią, i faktycznie masz rację - był wyżej wspomniany motyw, aczkolwiek walki również miały miejsce. Z Haunting Grounds również masz rację. Tak samo z Shattered Memories.
Tyle, że ja także mam rację. I błąd również leży mojej stronie. Otóż wszystkie podane przez Ciebie tytuły zostały wydane na różne platformy z wyjątkiem PC. A ja jestem PC-towcem, rzadko kiedy gram na konsoli i w związku z tym nie znam sporo tytułów spoza komputerów stacjonarnych. Powinienem od razu wspomnieć, że chodzi mi o PC i o ile się orientuję przed Fructional Games nikt nie stworzył czegoś takiego na PC-ta ;). Sorry, my fail ^^'. Poprawka naniesiona. I wielkie dzięki za uwagę, bardzo sobie to cenię ;).
@dateusz - kurka no... a myślałem o mitologii azjatyckiej, najzwyczajniej w świecie zapomniałem ^^'.
*facepalm* Przecież Rumunia jest krajem romańskim! ^^' Dzięki Ci wielkie, nie wybaczyłbym sobie, gdyby to wciąż tam tak kuło w oczy. Poprawka naniesiona ;).
Nawiązując do texciora, polecam wszystkim oburzonym na ciotowatość nieumarlaków grę survival horror Bloodline: Uśpione Zło. Tam się marnuje całe magazynki na pojedynczego zombiaka.
Co do spraw mitologicznych (upiory, wampiry, zjawy itp.) to wg mnie, im było łatwiej wyimaginować sobie upiora. Dlaczego? Ponieważ nie potrafili sobie wytłumaczyć i zrozumieć pewnych naturalnych praw rządzących mechaniką świata, np. skąd się wzięły na mojej skórze te wszystkie bąble? Człowiek starożytny powie, że jakiś duch, demon nasłał na niego klątwę. Współczesny człowiek, zwyczajnie pójdzie do lekarza po informację jak leczyć ospę. Chodzi mi oto, że czego człowiek nie potrafił wyjaśnić, poznać, tego się zwyczajnie bał. Strach przed nieznanym. My, dzisiaj doskonale wiemy, co skąd się bierze. Między innymi dlatego panuje deficyt dobrych horrorów... ;)
Wow. Naprawdę bardzo dobry tekst. Ja także uważam gry komputerowe za sztukę. I rzeczywiście nie wszystkie gry w mojej świadomości mają zaszczyt wstąpić w szeregi sztuki, ale patrzę na to z lekkim dystansem. Takie teksty zmuszają do myślenia, co jest piękne. Byle tak dalej, mości autorze... :)
Najczęściej spotykanym systemem jest Dungeons & Dragons, a zwłaszcza setting Forgotten Realms. Ale wybór systemu zależy od wielu czynników: w jakich klimatach czujecie się najlepiej, czy czyste fantasy, post-apo, a może cyberpunk. Dobrym rozwiązaniem jest (jeżeli nie chcesz na starcie utonąć w zawiłościach mechaniki, typu rzuty kostką itp.) tak zwany storytelling, czyli sesja bez mechaniki, żadnych rzutów... tylko opowieść. Która może istnieć w twoim autorskim świecie ;).
W najbliższych następnych artykułach z cyklu "Pen & Paper" szykuję przegląd systemów RPG, więc jeżeli jesteś chętny i chcesz lepiej rozeznać się w poszczególnych systemach, to możesz ciut poczekać, aż opublikuję texciora ;).
@Cartoons - W dwie osoby jak najbardziej można :). Ale pamiętaj, żeby zawsze jedna z nich była MG'em. Przypuśćmy, że twoja partnerka byłaby graczem, wobec tego Ty musisz poprowadzić fabułę, przedstawić jej świat oraz kierować wszystkimi postaciami niezależnymi ;). Jeżeli dopiero zaczynasz zabawę z papierowym RPG i nigdy nie prowadziłeś sesji, jest to dobra okazja do wytrenowania się ;).
hopkins - ajajaj, faktycznie nie wziąłem tego pod uwagę. Aczkolwiek na dłuższą metę podręczniki to zakup jednorazowy, a w tekście nie pisałem, że są potrzebne wszelkie dodatki pokroju bestiariuszy, księgi tego i owego itp. ;). A prąd trza płacić over and over ;).
Dzięki za komentarze i krytykę. Na krytyce właśnie zależy mi najbardziej ;)