Gra pod względem fabularnym stoi na dość wysokim poziomie.
Na pochwałę zasługuje też sama mechanika walki.
Oprawa graficzna jest dużo poniżej oczekiwań nawet na PS5. Tekstury otoczenia są płaskie i przypominają standardy z 2010 a nie 2020 roku.
Kompletny brak interakcji z otoczeniem który widać też w cutscenkach np przejście przez blackscreen aby odłożyć przedmiot na miejsce.
Gra wydaje się nie dokończona również poprzez braki w animacjach np. brak animacji wyciągania miecza który teleportuje się do rąk naszego bohatera.

Gra pod względem fabularnym stoi na dość wysokim poziomie. Nawet jeśli nie jest się fanem kultury japońskiej dosyć szybko można wczuć się w świat samurajów.
Na pochwałę zasługuje też sama mechanika walki. Zmiana styli walki oraz dosyć proste kombinacje pozwalają przyjemnie i precyzyjnie powalać setki wrogów.
Jestem natomiast zawiedziony oprawą graficzną. Mimo, że grałem w GOT na PS5 jakość tekstur była bardzo niska i przypominała raczej grę z 2010 roku niż 2020. Twórcy przyłożyli się jedynie do renderów postaci i broni. Cała reszta otoczenia składa się z niskiej jakość tekstur, płaskich do granic możliwości których nie było kompletnie sensu renderować w 4k, 720p było by w zupełności wystarczające. Mówię tutaj o teksturach skał, wody, roślin itp.
Owszem sama kolorystyka jest ładna i wręcz bajkowa jednak w porównaniu do gier takich jak Uncharted, The Last of Us 2, Red Dead Redemption 2 czy nawet ostatnich części Assasins Creed gra wydaje się po prostu nie dokończona.
Kolejnym przykładem tego, że implentacja gry po prostu urwała się w połowie jest kompletny brak interakcji z otoczeniem. To, że w grze skupionej na walce samurajów nie ma animacji wyciągania miecza uważam za pomyłkę. Miecz po prostu teleportuje się do rąk naszego bohatera.
Braki w interakcji widać też na cutscenkach w których musimy np odłożyć jakiś przedmiot na miejsce. W takich momentach pojawia się backscreen po czym jesteśmy przenoszeni do scenerii w której przedmiot jest już odłożony na miejsce.