Jestem właśnie w pracy. Miejscowość coś koło 500 mieszkańców. Włączam pokemony (może jakiś typ wiejski uda się złapać ;-) ), a tu pokestop i gym. Oczywiście gym nie gdzie indziej jak w kościele. Nawet taki hipnotyzujący spaślak z trąbą wystawiony. Pewnie ksiądz rządzi na tej arenie.