należałoby wprowadzić jakieś pisemne zobowiązanie się, że nie wyjedzie się z kraju przez x lat
Albo jeszcze lepiej nie traktować to jako prawa. Jedzenie nie jest prawem, to imprezowanie tym bardziej. Pojawil się dostępny Internet kilkanaście lat temu, z praktycznie darmową więdzą, a ludzie tego nie zauważyli. Dalej trzeba marnować czas i środki na głupstwa. Chciałbym trochę pragmatyzmu, no ale synekury muszą być.
Czyli robienie studiów za darmo z myślą o wyjechaniu jest zdecydowanie bardziej niemoralne niż używanie pirackiego Windowsa.
należałoby wprowadzić jakieś pisemne zobowiązanie się, że nie wyjedzie się z kraju przez x lat
Albo jeszcze lepiej nie traktować to jako prawa. Pojawil się dostępny Internet kilkanaście lat temu, z praktycznie darmową więdzą, a ludzie tego nie zauważyli. Dalej trzeba marnować czas i środki na głupstwa. Chciałbym trochę pragmatyzmu, no ale synekury muszą być.
Czyli robienie studiów za darmo z myślą o wyjechaniu jest zdecydowanie bardziej niemoralne niż używanie pirackiego Windowsa.