Musimy odróżnić moralność od legalności.
Ja kupiłem windowsa 8 w pudełku w 2010 za 400 zł i aktywowałem go do 11 i używam do dzisiaj. Również mam subskrypcję office 365. No i studia robiłem za swoje, bo się brzydziłem inaczej.
Kto jest większym złodziejem, ktoś kto nie daje zarobić (a nie okrada) wielkiej zagranicznej korporacji, czy ktoś kto robi sobie darmowe studia na koszt biednych (którzy jak nie będą chcieli płacić to pójdą do więzenia) ludzi (którzy sami prawie nigdy nie studiują) mieszkających w Polsce?