Dereteremior

Dereteremior ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

23.04.2016 14:30
odpowiedz
1 odpowiedź
Dereteremior
33
0.0

Gra prezentuje się bardzo... źle. I nie chodzi nawet o to, że nie ma wypalającego oczy HDRa, czy tryliarda trójkątów imitujących robaczki śmigające sobie po fotorealistycznych liściach, jeno stylistycznie ta gra mnie odrzuca. Jest brzydka. Na dzień dzisiejszy zrzuty ekranu zwyczajnie mnie od gry odrzucają.

02.03.2016 23:46
1
Dereteremior
33

"specjalny zabieg" przeciw "jeśli zrobione to zostało specjalnie" - chcesz negatywnie skomentować ale się wzbraniasz. Więcej odwagi!

Ubi znów daje ciała. Znów, ponownie, kolejny raz. Autentycznie mnie to dziwi, że ktoś to kupuje...

25.02.2016 15:12
odpowiedz
Dereteremior
33

"Co nie będzie pudełko gra?"
W jakim to jest języku?

Ciekawe jak to będzie finalnie wyglądać, bo TQ był, ba, nadal jest świetną grą. Ktoś wie coś o możliwości gry po LANie?

23.01.2016 18:14
odpowiedz
Dereteremior
33

Cholera, ten nowy utwór autorstwa Morgana jest świetny. Czuć udrękę, więc nawet jeśli gra się nie uda (co jest bardzo możliwe), to pozostanie nam nastrojowa ścieżka dźwiękowa. Bo każdy gracz wie, że naturę gry może zmienić odpowiednia muzyka ;-)

28.12.2015 15:41
1
odpowiedz
Dereteremior
33

Największe rozczarowanie roku? Gracze. W końcu to oni - portfelem - dają przyzwolenie na wypuszczanie niepełnych produktów. Dla przykładu: gdyby NIKT nie kupił Battlefonta, to EA by przeanalizowało sprawę, a tak...? Dwójka zapewne w drodze.

Nie potrafię pojąć jak jest to możliwe, że jakaś firma od gier "match 3" na telefony jest więcej warta niż niejedno dzieło sztuki Beksińskiego... choć, czy w pierwszym akapicie sam sobie nie ułatwiłem zrozumienia problemu?

Kupujcie DLC, składajcie zamówienia przedpremierowe, przymykajcie oko na wszędobylskie problemy wersji na platformę X, a gry będą szły właśnie w stronę wybrakowanych dzieł.

09.12.2015 12:47
odpowiedz
Dereteremior
33

Koszulka jest świetna, ale nie za tę cenę. A co do resztki paczki, jeśli ktoś chce legalnie posiadać ww. tytuły to śmiało brać, a tak to nie ma się co ekscytować, bo prócz poprawionych wersji '98 i 2002, wszystko od dawna jest dostępne na wszelakich emulatorach maszyn arcade. Mogli dawać jakieś NeoGeo, a nie gry... ;-)

Adrian, "legendarnego" studia, jak już! ;-)

17.11.2015 16:01
odpowiedz
Dereteremior
33

Khem, khem, SEGA, khem, seria Yakuza chce być na PC, a PC chce mieć serię Yakuza, khem.
Ten jesienny kaszel ;-)

02.11.2015 19:45
odpowiedz
Dereteremior
33

W ankiecie dodajcie pozycję "za dużo surface blur" i mamy rozsądne głosowanie ;)

02.11.2015 19:40
odpowiedz
Dereteremior
33

Niskie wymagania względem zawartości ma... Portal/ Portal 2. To co przedstawia Becia to duże wymagania względem zawartości, która jest przedstawiana z innych platform (na PC i tak nie będzie szału, więc nie oszukujmy się, bo filtrowanie anizotropowe to nie shadery 5.0).

Ktoś wyżej pisał, że indyki winny kosztować piątaka. Tak, taka jest prawda. Powinny, ale z racji tego, że znajdą się barany, które dadzą dziesięć razy więcej, to i cena jest dziesięciokrotnie większa. A co do Redów, to mają świetnych, choć czasem pierdolących głupoty (co gąbka głupoty u graczy wchłonie), marketingowców.

A co do tematu, to nowy Fallout prezentuje się biednie, ale to małe piwo, bo ENB, czy inny .dll dołoży "trochę" od siebie, jakiś pan zmieni tekstury, inny zaś podmieni modele postaci i będziemy mieli jedną z najładniejszych gry na kloiny. Z konsolami inaczej, ale...

Zawartość? To nie będzie to Fallout 2 pod względem merytorycznym, ale czy ktokolwiek się tego spodziewał...?

Ryszawy, Twe obrazki mi nie działają, ale na przyszłość, jak chcesz pokazać jakość grafiki (bo o to Ci - jak mniemam - chodzi), to używaj bmp do png, a nie jpg. Nie ucz się od GOLa, im dalej szkoda miejsca na serwerach ;)

29.10.2015 21:42
odpowiedz
Dereteremior
33

"(...)trailer filmu (PL)"
Zwiastun.

29.10.2015 21:35
odpowiedz
Dereteremior
33

Wysiaku, niewolno, absolutnie, z konia spadłeś? Znawcy branży (no, pamiętaj, oni się znają) mówią "bee", to Ty powtarzaj za nimi. Swoje zdanie możesz w kiblu wygłosić. Brr, straszne ;-)

29.10.2015 21:32
odpowiedz
Dereteremior
33

Isenlordzie, naprawdę myślisz, że to ty jesteś osobą odpowiedzialną za wytyczanie osób znających się na grach? Ego musiało mi spuchnąć.

Nie będę nic wspominał o C-64, przyjaciółce i pierwszych klonach, bo nie będę chwalił się głupotą przed idiotą. Metafora zrozumiała? Poważnie, facet, to tylko gry wideo. Tylko, a nie aż.

I tak publicznie jeszcze się wypłaczę: kolega Isenlord stwierdził, że nie znam się na grach wideo. To chyba dlatego, że lubię produkcje SNK. Smutno mi. Czas na budyń.

29.10.2015 21:27
odpowiedz
Dereteremior
33

Iserlordzie, cholera, jesteś fizycznym, namacalnym dowodem tego, że gry wideo nie są dla wszystkich. Książka, dzieci, film, seks, dobre papu - może coś z tego cię zainteresuje? Stary, zachowujesz się jakby ci ktoś kota na czarnej mszy zjadł, a soli zapomniał. Subiektywizm, a nie wazelina. Dla mnie seria (z odłamami, także serią Heroes) M&M to kiszka, więc - drogi panie - wieszać się już, czy zaczekać jeszcze na werdykt specjalistów?

Wonder Boy - nie pierdol, tylko kolekcję z MSV/AES zaprezentuj, niech się autorom GOLa zrobi przykro. I synom szejków także.

29.10.2015 21:16
odpowiedz
Dereteremior
33

Nie mam w zwyczaju odnosić się personalnie do użytkowników internetu, nie mam w zwyczaju obrażania kogoś, dlatego, że woli bułkę z pieca niż z lodówki, ale... (mam nadzieję, że moderacja wybaczy ten jednorazowy wyskok) panie Wonder Boy:

- pierdolisz głupoty,
- piszesz jak debil,
- czytasz jak idiota,
- wiedzę tematyczną masz na poziomie tego co wyplułem,
- chciałbym zobaczyć twą kolekcję z MSV (może być AES, jak żeś taki pan konsola), bo to niewielki koszt*,
- wskakuj na japońskie strony i pluj w nich, że nie piszą o Eye of Beholder, tylko jakichś PC98, czy innych pierdołach.

A co do treści rankingu, to zrobiliście taki, a nie inny. Warto poczytać, bo odświeży pamięć niejednemu, staremu pierdzielowi. Alfabet Śmierci na pierwsze miejsce! ;-)

* - jak jesteś synem milionera.

03.10.2015 16:10
odpowiedz
Dereteremior
33

seba1818, jakby ci to napisać...

Wspominam i dość logicznie tłumaczę dlaczego nie łączyć z grami wideo innych sytuacji życiowych, a ty za chwilę podajesz mi przykład z hydraulikiem, tak? Więc, wyjaśnij mi, co ma hydraulik wspólnego z grą wideo?! MARIO?!

Wspominasz o ograniczonym czasowo dostępie do gry i że to EA to zapoczątkowało. To w ogóle nie jest ważne dla dyskusji, ale taka praktyka jest o wiele, wiele starsza niż ci się wydaje.

Na sam koniec zadajesz pytanie "po co się w nim grzebać?" Po co "w nim/ w tym" grzebać, a nie "się", to raz, a dwa, że "nie graj, problem solved" (swoją drogą, dlaczego część zdania jest w języku ojczystym, a druga część zaś w języku obcym?) jest chyba już klasycznym "nie podoba ci się, to nie komentuj". Zajmuję się tematem, bo jest mi bliski z racji zainteresowań (grafika, także w aspekcie gier wideo), więc to logiczne, że komentuję, prawda?

A i jeszcze taka mała uwaga odnośnie gier z serii Lemmings. Na Amidze niemal same piraty miałem, także i wspomniane Lemmings były "lewymi kopiami", a dziś autorzy gry o sympatycznych i głupiutkich stworzonkach stoją za sukcesem serii GTA. Cholera, myślicie, że moje piracenie przyczyniło się do sukcesu GTA V? ;-)

03.10.2015 15:03
odpowiedz
Dereteremior
33

Lemingi to głupie stworzonka z wyżej wspomnianej gry wideo, bo w końcu jesteśmy na stronie o grach wideo i rozmawiamy o pobieraniu nielegalnych kopii gier wideo. Nie wiem jak mogło ci to umknąć...

I jeśli z mojej wypowiedzi zrozumiałeś tylko "piractwo jest OK", to już chyba wiem dlaczego ci to umknęło.

03.10.2015 14:51
odpowiedz
Dereteremior
33

Mała informacja dla tych, którzy - niczym lemingi ze sławnej gry autorstwa DMA Design - na ślepo podążają za czymś, w tym przypadku za trendem zatytułowanym "piractwo to kradzież":

kradzież
1. bezprawne pozbawianie kogoś jego własności; złodziejstwo, rabunek, grabież

Czy drogie lemingi potrafią pojąć definicję? Jeśli nie, to trza zwrócić uwagę na jedno słowo, bardzo ważne słowo: pozbawianie. Osoba A posiada rzecz X, osoba B kradnie ową rzecz i w ten sposób osoba B jest posiadaczem X, a osoba A już nie posiada X. Rozumiemy? Piractwo to nie jest pozbawianie kogoś jego własności, piractwo to - najczęściej nielegalne - powielanie rzeczy X, którą osoba A nadal posiada. Tak, osoba B także jest w posiadaniu X, ale nie pozbawiła w ten sposób osoba A rzeczy X.

Przykłady z samochodami, bułkami i innymi pierdołami są bardzo głupie i nietrafne, choćby z tego powodu, że nie są analogiczne, gdyż mówią o zupełnie innych dziedzinach życia, dla których można (i najczęściej się to robi) zastosować zupełnie inne schematy zachowań. Dla niektórych to niepojęte, że nie dam w mordę małemu dziecku, które zwyzywało mnie, a za to starszemu gościowi, który to zrobił na ulicy, już tak. Można to pojąć? Można. Więc to samo tyczy się piracenia gier wideo. To, że z uśmiechem na twarzy pobiorę kopię X, nie oznacza, że w nocy zaczaję się na jakąś kobitę i pozbawię ją jej miesięcznej jałmużny! Obawiam się, że część z was ma zbyt ograniczone spojrzenie na temat aby w ogóle to zrozumieć. Więc bardzo prosty przykład, który pomoże zrozumieć: to, że solę ziemniaki, nie oznacza, że posolę zupę mleczną! To takie... logiczne! Więc domniemane analogie z innych kategorii życia są tak cholernie chybione, że aż głupie.

I nie piszcie o moralnym aspekcie tak zwanego piractwa, no jasna cholera, ale kto jak kto winien wiedzieć, że branża gier wideo to taki kurwidołek, gdzie dupa każdego gracza jest traktowana przez wydawców jak dobro publiczne w dzielnicy czerwonych latarni. Mało dostaliśmy spierdolonych portów? Mało dostaliśmy po dupie za kupowanie gier (choćby nieszczęsny Uplay)? Mało razy byliśmy traktowani jak idioci? I ile razy tłumaczono nam, że to wszystko jest fajne, dobre i wszyscy powinni się cieszyć? Zatem, jeśli nie kupowanie produktu jest mówieniem "nie" dla tych praktyk, to wielu przypadkach pobieranie kopii jest wykrzyczeniem "nie".

A na koniec jeszcze jedna uwaga: właściwie to nie ma czego piracić.

02.10.2015 16:10
odpowiedz
Dereteremior
33

Fett, coś ci umknęło. Za Fallota drugiego zapłaciłem już kilka razy, ba, nawet w GOGowej bibliotece go mam. A co do całej reszty, to mówimy tutaj o grach wideo, czyli o produktach, które mogą być spieprzone u samej podstawy kodu. To chyba rozumiesz. Dalej idzie jakość danego produktu - mając kartę X niekoniecznie dostaniesz płynność co posiadacz karty Y (argument z oglądaniem filmów z gier). I nie, kiedy piszę o traktowaniu jako wersji demonstracyjnej, to dokładnie to mam na myśli. Chodzi dobrze? Nic nie jest spierdolone? Można nabyć. A i 10 godzin? Ja nie wiem, czy tyle czasu spędziłem przy grach przez ostatni rok, a ty piszesz mi tu o jednym piracie? No, nietrafione.

Ostatnia gra którą nielegalnie pobrałem to Risk of Rain. Gra mnie kupiła, więc i ja się odwdzięczyłem, kupiłem grę na nieszczęsnym Steamie. Gdyby nie wersja piracka, to twórca nie zobaczyłby ode mnie ani centa. Pojmujesz?

02.10.2015 15:02
odpowiedz
Dereteremior
33

Zatem chyba się zgadzamy, Raistandzie. To nielegalne powielanie, a nie kradzież.

02.10.2015 14:55
odpowiedz
Dereteremior
33

[12] "Bo trudno o lepszą analogię."

Ależ ta analogia jest bardzo błędna, a zdecydowanie lepszą, tj. bardziej akuratną jest porównanie piractwa do kserowania zawartości książki. Ja wiem, wiem, wtedy już to nie brzmi tak groźnie i złowieszczo, ale tak, to "lepsza" analogia, bo mówimy o powielaniu. Tak, to jest to słowo, które bardziej oddaje aktualny stan rzeczy.
Co do wspomnianej muzyki - zatem jak "nic", skoro jednak "coś", wspomniana satysfakcja? A i napisałem przecież, że wielu z ludzi, którzy kopiowali muzykę, później np. nabyło coś, z czego dany twórca miał już mamonę. A i nie zapominajmy o koncertach.

[15]
Jesteś jeszcze przed gimnazjum? W podstawówce już nie uczą czytać ze zrozumieniem? Zacytowany przez ciebie fragment ma się nijak do tego co - w zamyśle - odpowiedziałeś na to. A i jeśli nie widzisz dobrych stron piractwa, to zwyczajnie masz ograniczony - zapewne przez głupotę, która kipi z twej wypowiedzi - punkt widzenia na sprawę.

02.10.2015 14:21
odpowiedz
Dereteremior
33

Kwestia kasy ma tu duże znaczenie i nie jest to takie czarno-białe jak piszą wyżej. I nie chodzi mi o to, że człowieka stać, czy nie, bo to w ogóle nie jest dyskusyjne, jeno... pamiętacie czasy, kiedy to mówiło się, że dystrybucja elektroniczna jest lepsza, bo to bardziej opłacalne i mniej złotówek człowiek będzie musiał wydać? No, czas zweryfikował te głupoty - zbyt często wersje elektroniczne są droższe od tych fizycznych, więc mogę zrozumieć tu piratów, którzy robią to dla zasady.

Kolejnym aspektem jest rosnąca cena kurczących się gier. Gier, które mają płatne kody, bądź gier, które sprzedawane są na kawałki, tj. "pełne doznanie" będzie kosztował x3 więcej niż niegdyś wersja pudełkowa. Takie posunięcia wydawców są wsadzaniem rozżarzonego pręta w tyłek nabywcy i głosowanie portfelem nie jest jedyną formą sprzeciwu, bo tą bardziej dosłowną jest nielegalna kopia danej gry. Tu także rozumiem piractwo.

Za to kompletnie nie pojmuję porównywania pobierania gier z kradzieżami. Nie wiem, zwyczajnie nie wiem co trza mieć w głowie żeby nie umieć odróżnić kodu, który może być bez żadnego wysiłku powielany, od rzeczy fizycznej, która albo jest, albo jej nie ma.

Kolejną cechą piracta, którą rozumiem, choć w ogóle nie popieram, to jakaś forma zarobkowa - giełdy (choć może to relikt przeszłości), reflinki, reklamy na stronach warezów, czy innych tego typu obiektach. Dla mnie wypacza to ideę piractwa, ale cóż, w takich czasach żyjemy. Skidrowy siedzą godzinami nad jakimś kodem pliku exe, a później jakiś baran wstawia to u siebie na stronę, która wygląda jak dyskoteka reklam.

A czy pobieram gry z netu? Jasne! W 50% przypadków traktuję takie gry jako wersje demonstracyjne, bo wydawca stwierdził, że nie opłaca się takowej robić. Skoro nie opłaca się, tzn. że nie opłaca się także inwestować w grę, bo może okazać się tym, czym ostatnio okazuje się masa gier wydanych na PC. Oglądasz obrazki na stronie Steam z gry XXX, widzicie sporą cenę, ale cóż, można się szarpnąć. I co się okazuje? Obrazki są z wersji na PS4, a Ty własnie dostałeś konwersję z PS3, do tego tak perfidnie zrobioną, że tylko płakać... albo biegnąć po zwrot kasy! Ale to jest na swój sposób uwłaszczające, naprawdę. To twórcy/wydawcy powinni na kolanach prosić o przebaczenie, bo to klienci są pierdolonym sercem ich organizmu - bez klientów upadną, a w branży growej wygląda to zgoła inaczej. Powtarzam i zawsze będę powtarzał, że gracze, to najgłupsza i najlepsza klientela o jakiej może marzyć producent wypuszczający swój produkt na rynek. Czasem mam wrażenie, że piractwo jest jakimś ostatnim bastionem rozsądku w tym filmie pod tytułem "Jestem graczem, jestem dymany, wypinam się dalej".
Zostało jeszcze 50% pobieranych przeze mnie gier. No tak, ostatnio pobrałem Fallouta 2 za którego CD Projekt otrzymał już ode mnie kilka razy zapłatę, więc tak, sam daje sobie przyzwolenie na pobranie. NWN także pobrałem, cholera, jaki złodziej ze mnie, ale tak bardzo nie chciało mi się grzebać w szafce w poszukiwaniu płyt...

Zahaczę jestem o muzykę, bo to wcale nie są aż tak bardzo odległe branże. Wyobraźcie sobie, że masa kapel nie zaistniałaby gdyby nie... piractwo! Ktoś jeszcze z Was pamięta przegrywanie taśm na jamnikach? A po latach macie koszulkę kapeli i zestaw winyli. Myślicie, że taki, nie wiem, strzelam, niemiecki Sodom miałby do Was pretensje o to? Pójdę nawet dalej, bo są kapele, które i popierają piractwo, bo wtedy łatwiej dostać się do uszu odbiorcy. Ha, jedna z moich ulubionych kapel podaje odnośnik do wareza z muzyką grindcore/punk/crust na swojej oficjalnej stronie.

Uogólniając - piractwo jest dobre, ale jak wszystko ma swoje dobre i złe strony. Dzięki piractwu zagrałem w masę japońskich gier (czasy przed steamowe), dzięki piractwu mogę sobie pobrać Fallouta drugiego bez płacenia za niego kolejny i kolejny raz. Dzięki piractwu mogłem sprawdzić, czy dana gra jest warta pieniędzy, czy optymalizacja istnieje, czy konwersja jest udana. Martwi mnie tylko to, że zbyt spora grupa osób chce zarabiać na piractwie, a tego już nie mogę zaakceptować. To jakby Robin Hood zabierał bogatym i przeznaczał hajs na apartamenty, tajskie ladacznice i nowe samochody dla siebie i swojej ekipy.

Się zrobił z tego wywód ;-)

28.09.2015 10:06
odpowiedz
Dereteremior
33

Dizzy w pięknym 2D
O to chodzi! Właśnie o to! Potencjalny odbiorca nowych przygód jojka bardziej zainteresowany jest ślicznym 2D (nie wiem, King of Fighters XIII, gry Vanillaware) niż grą złożoną z trójkątów, oczywiście na Unity, a jak! Golgoth Studio - jakby nie było takie martwe - mogłoby się zająć takim projektem, bo zdolnych grafików* mają.
Cholera, bardziej mnie interesuje nowe Dizzy niż jakieś Tomb Raider.

* - a może to tylko jeden gość

17.09.2015 23:22
odpowiedz
Dereteremior
33

Wniosek jest taki, że ktoś to kupuje, czyli wszystko z powyższym się zgadza.

17.09.2015 19:19
odpowiedz
Dereteremior
33

"gra Dead Island: Epidemic zakończy żywot w przyszłym miesiącu"

Nawet nie wiedziałem, że to "dzieło" wyszło z bety... I rzeczywiście, marka Dead Island nie wydaje się być w jakikolwiek sposób wartościowa na obecne czasy. Dobrze, że Techland poszedł swoją drogą!

17.09.2015 19:16
odpowiedz
Dereteremior
33

W materiale wideo na tvgry można usłyszeć, że także rozchodzi się o animacje zawodników, zatem ponownie posiadacze klonów dostają ochłap i gadka, że to "tylko" wygląd murawy jest kompletnie bez pokrycia w rzeczywistości. Powiedziałbym, że wypadałoby zagłosować portfelem, ale gracze (ogólnie) to tak zidiociała grupa, że nowy "ISS" sprzeda się mimo tego, że jest jak jest.

Konami bierze przykład od swoich kolegów z Koei Tecmo - choćby "worjorsy", które zawsze są mniej atrakcyjne na PC.

12.09.2015 13:09
odpowiedz
Dereteremior
33

"wymagane minimum 6gb ram."

To rzeczywiście sporo, ale jak jest w rzeczywistości? Czy jakakolwiek gra autentycznie "zjada" te 6GB?

11.09.2015 14:48
odpowiedz
Dereteremior
33

@not2pun
Spoko, błędy się zdarzają, jak np. "realne" zamiast "realia" w... moim poście ;-)
Tobie chodziło zapewne o unifikację.

A co do tego, że konsola jest prostym środkiem do grania, to od czasów PS2 i pierwszej konsoli MS niestety już to tak prosto nie wygląda, gdyż zdanie "wsadzam płytkę i gram" raczej tyczy się ery PSXa i Saturna (choć tu już niekoniecznie - patrz rozszerzenie pamięci). A cała "wojna" pomiędzy posiadaczami różnych platform? Zwyczajne ujście dla głupoty i braku empatii, tudzież wyobraźni, nic więcej.

11.09.2015 12:41
odpowiedz
Dereteremior
33

mumifikuje!

Gratulacje dla Redów, włożony wysiłek owocuje dobrymi zarobkami. Ciekawi mnie jak sukces wpływa na dochody poszczególnych osób, tj. pan od animacji drzew, pan od tekstur facjat, itd. bo niefajnie by było, gdyby "nadwyżka" wpływała do kieszeni "gadających głów", ale... takie są realnie.

02.09.2015 18:18
odpowiedz
Dereteremior
33

UE4, głównie atakujemy zmysł wzroku, ale damy obrazki w rozdzielczości 2x2px. Ech...

Co do samej gry, to jeśli pierwsza "zajawka" wzbudziła spore zainteresowanie, tak teraz (głównie za sprawą designu postaci zaprezentowanej na trzecim obrazku) raczej "na spokojnie", bez większego entuzjazmu podchodzę do gry. Dlaczego? Bo ten model postaci wygląda tak bardzo nijako, sztampowo. Pana Strzałkowskiego stać na ciekawsze rzeczy vide Mysterious Sculpture. Niekoniecznie przemawia do mnie ten cały "survival". Horror połączony z klasyczną grą FPS to dobre rozwiązanie, ale wszędzie wstawiany element przetrwania mnie - jako starszego gracza- odrzuca. Ja chcę się bawić przy grze FPS, a nie cholera walczyć o przetrwanie. W przypadku Inner Chains chciałbym także móc podziwiać kunszt artystyczny twórców (co zasugerował zwiastun), więc liczę, że w tym aspekcie będzie znacznie lepiej niż ten nudny i oklepany model postaci.

Ach, i skoro założycielem studia jest grafik, to... panowie! Zmieńcie logo gry! ;-)

PS

Kupcie prawa do marki Disciples!

30.08.2015 19:47
odpowiedz
Dereteremior
33

Sam "kult celebryty" świadczy o wielu negatywnych aspektach życia człowieka w społeczeństwie, ale nie do końca o to tu chodzi. Materiał jest dobry, jednak bardzo nie podoba mi się podsumowanie z którego można wywnioskować, że to co się dzieje jest "dobre", bo przyciąga szersze grona osób do tego tematu, który kiedyś był na swój sposób prywatny. Wiąże się co z tym dobrego? Miliony wydawane na marketing (zatem i jasny priorytet), spora ilość przekrętów (1 myślący na 9 pokemonów niewiele zdziała, więc droga wolna do matactwa), wmawianie graczom swoistej ekskluzywności ("przecieki", beta testy za które płaci gracz, edycje kolekcjonerskie z chińskim plastikiem), przyciągnięcie do branży gier ludzi, którzy winni zająć się swoją edukacją i to głównie do nich kierowany jest czar marketingu.

Nie przypominam sobie aby w dziedzinach rozrywkowych życia, tych "fajnych", niezgwałconych czystą kalkulacją dziecinach, zbytnia popularność i zbyt wielkie morze pieniędzy przynosiły coś pozytywnego, więc z mojej perspektywy to NIC dobrego dla branży. Gry wideo powoli (?) zaczynają przypominać muzykę pop i w żadnym możliwym przypadku nie oznacza to tego, że po deszczu gówna wyjrzy słońce zza chmur, a powietrze stanie się rześkie.

30.08.2015 14:28
odpowiedz
Dereteremior
33

Wiem, że to zwiastun zwiastujący zwiastun ;) ale stylistycznie prezentuje się wręcz niebywale, w mój gust trafia aż nadto, co jest rzadkością jeśli chodzi o gry wideo. A sama gra? Ja bym widział coś na wzór Painkillera, tylko, że bez humoru i lekkiej muzyki metalowej, lub... to mogłaby być twierdza Piekielnych Hord z serii Disciples! Ta, pomarzyć dobra rzecz.

Do Telepath's Tree:
Panowie, nie macie jakichś drobnych na prawa do marki Disciples? ;-)

02.07.2015 13:47
odpowiedz
Dereteremior
33

"Nie jest, spadki to wynik bugów, nie optymalizacji, jak stoisz w miejscu i masz 60 fps to znaczy, że optymalizacja jest ok"

Mhm, a nowy Batman jest symulatorem stania w miejscu? Dawno nie czytałem takich fanaberii.

25.06.2015 16:58
odpowiedz
Dereteremior
33

Marcus64

Popracuj nad pisownią. A co mają powiedzieć? Głośno i wyraźnie (mityczna moc internetu), że WB kolejny raz dał ciała.

Jeszcze odnośnie tej głupiej przepychanki "konsole vs pc". Jak pójdziecie do knajpy na dobre piwo, zamówicie wyśmienitego portera i zobaczycie, że obok gość mocno narzeka na drogiego i zakupionego za ostatnie pieniądze bocka, to będziecie go wyzywać, śmiać się z niego, że koźlaki to syf, a on jest głupim chujem i ma zdychać, itp.? Jeśli tak, to rzeczywiście mit o graczach żyjących w piwnicach swoich rodziców wcale nie jest taki wyssany z palca.
Panowie, chłopcy - ogarnijcie się trochę, zmieńcie podejście, bo z tego zupełnie nic dobrego nie wynika.

25.06.2015 16:42
odpowiedz
Dereteremior
33

Gadanie o konsolach, bebebach, klawiaturach... że jednemu wygodniej, kiedy pielucha pełna, a drugiemu zaś lepiej kiedy wiatr wieje z lewej, a nie prawej. W skrócie: pierdolicie.

Tematem jest zachowanie wydawcy (bo to WB w końcu grę wypuszcza na rynek, tak?) i jako potencjalni klienci, gracze (nawet na zegarkach, jeden pieron na czym gracie) winniście obrzucać gównem panów w garniakach, a nie ludzi którzy stoją obok Was, no opamiętajcie się. Jeszcze jeden gość z komputerem za kilkanaście tysięcy złotych napisał, że nie ma co panikować. No, stary, empatia jak ta lala! Cyrk.

Przestańcie zamawiać gry przed premierą, zagłosujcie w końcu portfelem.

16.01.2015 14:51
odpowiedz
Dereteremior
33

Hatred, bo jestem pierońsko ciekawy co z tego wyjdzie... i nie tylko chodzi mi o samą grę, ale o cały ten burdel związany z "przemocą w grach wideo".

Hotline Miami 2, bo jedynka przypadła mi go gustu, przedstawiła mi dużo fajnej muzyki i satysfakcjonującą mechanikę.

Torment, bo... no cholera, PT to moja ulubiona gra wideo zatem logicznym jest, że winno się wyczekiwać na nowego Tormenta.

16.01.2015 14:46
odpowiedz
Dereteremior
33

Kijek prawdy prawdę Ci powie, że jest najlepszą grą minionego roku. Dlatego, że jest świetna? Też. Ale także i dlatego, że konkurencja mizerna, a w zalewie klonów i kontynuacji taki powiem świeżości (choć w przypadku Kijka Prawdy słowo "świeżość" ma nieco inne znaczenie...) był potrzebny na rynku. Gra na licencji, która jest niemal idealna, i o to właśnie chodzi.

This War of Mine, bo potrafiła wzbudzić emocje, a pisze to niemal trzydziestoletni facet, który nie przepada za ckliwością i kiczem w "poważnych grach". Sama rozrywka nie jest jakaś rozbudowana, czy zaskakująca, bo niemal od samego początku wiemy co i czym będziemy jeść, a mimo tego zależało mi na tym aby pomóc przetrwać trójce ludzi.

Wolf, bo wyżynamy nazistów!

14.01.2015 19:21
odpowiedz
Dereteremior
33

@Marassex
Tak, tak i najlepsze wyjaśnienie zupełnie nielogicznej sytuacji: "bo takie są zasady!", dziad jeden.

Brakuje "eRPeGowego" Młotka w świecie gier wideo. Jasne, 40k, czy figurki to większa kasa, zatem i większa baza potencjalnych nabywców, ale mimo tego człowiek chciałby zanurzyć się w e-świat pierwszej edycji WFRP, gdzie Nurgl sobie grzecznie gnił, a mój druid patroszył osoby uprzednio przesłuchane. Hmm... ;-)

13.01.2015 14:55
odpowiedz
Dereteremior
33

Pierwszy raz słyszę o tej grze i rzeczywiście sprawia ona bardzo pozytywne wrażenie. Kiedy ostatnio mieliśmy kontakt z dark fantasy w grach wideo? Disciples 2, Hunted Demon Forge (którego Mordheim graficznie przypomina)? Od strony wizualnej jest bardzo dobrze, omówiona mechanika także sprawia, że człowiek chce sięgnąć po grę, ale... oczywiście tego nie zrobi, bo to EA, trza czekać na pełną wersję.

Czynności takie jak przeskakiwanie lub wspinanie mają szansę na niepowodzenie – wówczas postać spadnie oraz otrzyma obrażenia.

Aż przypomniały mi się kłótnie (!) z Mistrzem Gry na temat tego, czy postać złapała się drabiny, czy nie, czy podrzucona strzała kompanowi doszła celu, czy też nie. Bo "jak, kurwa, nie?! Przecież stoję obok niej/jego!". Dobre, młodzieńcze czasy!

24.12.2014 18:00
odpowiedz
Dereteremior
33

Czyli co? Skyrim lepszą (?) grą cRPG od Tormenta? Chyba graliśmy w inne gry ;-)

A tak poważniej, to wiadomo, że dla każdego z nas ta lista będzie wyglądać inaczej, więc nie ma się co produkować, że to tu, a tamto nie tu. Jeno tytuł bym zmienił na "Top 100 najpopularniejszych gier cRPG według ludzi, dzięki którym przyjęło się DLC, wydawanie gier w wersji alfa, a walenie w zadek przez duże wydawnictwa jest nazywane codziennością". Oj, wiem, jestem złośliwy!

Bardzo dobra robota, wesołych świąt.

24.11.2014 02:13
odpowiedz
Dereteremior
33

Wywiad dobrze przeprowadzony, całkiem sensowne odpowiedzi. Widać, że chłopaki wiedzą co robią i trzymam kciuki za sukces komercyjny Hatred. Zabijanie dla zabijania jest złe, jasne, to nie podlega dyskusji, ale kto powiedział, że gry mają być tylko o myszkach, nie zabijających, hamerykańskich żołnierzach wprowadzających demokrację, czy metroseksualnych japońcach? Ja tam kibicuję grze, choćby z racji tego, że pokaże okrucieństwo i bezsens (tak!) masowego mordu, czy mordu w ogóle. I liczę także na to, że potencjalny debil, który chciałby wybić połowę szkoły, po zagraniu w Hatred nie powie "to jest fajne"*, tylko "o kurwa, to jest złe", bo w taki, a nie inny sposób właśnie Hatred pokazuje mord- jako coś złego, a brak jako takiej fabuły jest... zaletą tej gry.
A i panie Zieliński, jak można nie lubić dark ambientu?
Marzenie ściętej głowy (aby trzymać się stylistyki): przy napisach końcowych dejcie chopy coś z "In Abhorrence Dementia" Limbonic Art, byda w ciul w zadowolony, a prawa autorskie dupcie. Wiecie, nikaj indziej nie znajdzie się bardziej mizantropijnej muzy ;-)

* mimo, że pierw liczyłem na jakiś gore grind/ brutal death metal, to rzeczywiście wesołe metalowe plumkanie mogłoby sprawić, że ten mord stałby się bardziej rozrywkowy, a dark ambient wprowadzi w negatywny (do mordu) nastrój.

18.11.2014 14:02
odpowiedz
Dereteremior
33

Gra nie przedstawia się w żaden sposób ciekawie, ale muzyka jest świetna. Dzięki za info o TimeCopie.
http://timecop1983.bandcamp.com/ - więcej muzyki tego gościa.

27.10.2014 20:06
odpowiedz
Dereteremior
33

W ogólnym rozrachunku, to nowy Wiesiek nie prezentuje się już tak okazale. Jak wiele osób wspomniało, polska wersja językowa wypada, cóż, nie ukrywajmy, ale dość biednie (jeśli weźmiemy pod uwagę poprzednie części), animacja ust w ogóle nie pokrywa się z tym co można usłyszeć. Ja na tak ogromną (medialnie?) produkcję, to człowiek spodziewał się jednak więcej. Graficznie już też gra nie urywa tego co urywać powinna, tj. pierwsze "zajawki" wyglądały znacznie bardziej mile dla oka, to co teraz mamy, to jest dobre, ale tylko dobre. Ach, i coś co "czerwonym" sprawia najwięcej kłopotów - animacje! Gestykulacja Wieśka w trakcie rozmowy z duchem drzewa jest... eheheh, idiotyczna. Rozmowa ze szpiegiem - pod względem animacji - także wygląda "budżetowo".

No sam nie wiem, niby wszystko cycuś glancuś, ale jednak nie ma tego efektu "łał", jaki np. mam teraz przy ponownym ogrywaniu pierwszego Wiedźmina (!). I taka mała informacja dla REDów - człowiek w trakcie wypowiadania słów nie rusza kącikami ust, jakby te były z gumy. więc wstrzymajcie konie/ animatorów w tym temacie, bo... no!

07.10.2014 01:28
odpowiedz
Dereteremior
33

Jedni piszą o zbytnim wczuwaniu się, drudzy o braku emocji... No Panowie, nie okładkę, a zawartość komentować :-)

A co do gry, która robi wrażenie pod względem artystycznym, to z nowszym produkcji szczególną uwagę zwraca na siebie Limbo. To jakby ukazać dark ambient (gatunek muzyczny) i pozwolić graczowi tonąć w odmętach tej gęstwiny, więc na następny materiał proponuję właśnie przyjrzeć się grze studia Play Dead.

05.08.2014 20:26
odpowiedz
Dereteremior
33

Obrazek jest z SFxT, poprawcie.

30.07.2014 10:06
odpowiedz
Dereteremior
33

"Nie wiem czy wiesz ale grając na padzie zobaczysz jedno wielkie gówno z tych swoich 60 klatek w grach single player. Kontroler nie pozwala na machanie kamerą z taką szybkością żeby dostrzec te magiczną różnicę."

Napisał pewien osobnik ukrywający się pod nickiem Ogame_fan. I ja się teraz pytam: ND, po cholerę daliście 60 klatek? Przecież to zupełnie zbędne!

A tak poważniej, to jestem zawiedziony jakością tego wydania. Jasne, TLoU jest świetną grą, ale spodziewałem się znacznie więcej po odświeżonej edycji.

30.07.2014 09:59
odpowiedz
Dereteremior
33

Hed, jako alkoholik ze stażem dłuższym niż życie niejednego czytelnika tego zacnego portalu, powiadam Ci, że dodawanie cytryny do wódki nie jest przestępstwem ściganym z urzędu, więc aby uwierzytelnić swój wizerunek jako samiec alfa, winieneś przed programem strzelić sobie w gardło (a i poprawić strzałem w płuco). I nie, nie mam tu na myśli sety, jeno flachę całą zagryzioną cytryną. A i zważ, że mięśnie wyglądają na większe zaraz po treningu, więc pomyśl o nie tak znów lekkim treningu w trakcie spożywania trunku. Mam nadzieję, że dostosujesz się do mych rad, a Twe życie stanie się łatwiejsze. Pozdrawiom hanysa ;-)

PS

Dobrze, że nie prowadzisz programu o wersjach beta, bo - nawiązując do tematyki opisywanej gry - strach pomyśleć jakie wiązałoby to ze sobą konsekwencje. Nawet moralne!

29.07.2014 21:19
odpowiedz
Dereteremior
33

"The King of Fighters '98 stanowi nietypową odsłonę serii, gdyż w rzeczywistości nie jest w pełni nową produkcją, a komplilacją odsłon od '94 do '97"
No nie... w zupełności nie, i jak wspomniał kolega od Karpuchów (jeno czemu nie super mocnych?) "advanced" i "extra" to wybór systemu gry (np. dash vs run), a nie jakieś tryby. Panie Werner, pan panie pisz o tym co wiesz, a nie zgaduj zgadula, bo ten wpis sensu wielkiego nie ma. A KoF to kultowa seria, myślę, że z '98 i 2k2 na czele.

23.07.2014 16:27
odpowiedz
Dereteremior
33

"Kontynuacja z prawdziwego zdarzenia?"
Mnie to na DLC wygląda, ale obecnie to nie wolno podchodzić krytycznie do gier wydawanych przez wielkich wydawców, prawda?

22.07.2014 21:30
odpowiedz
Dereteremior
33

"Nie wiem czy wiesz ale grając na padzie zobaczysz jedno wielkie gówno z tych swoich 60 klatek w grach single player. Kontroler nie pozwala na machanie kamerą z taką szybkością żeby dostrzec te magiczną różnicę."

Dużo głupot pada przy "dyskusjach" z serii "moje lepsze, ja wiem wszystko", ale wyżej zacytowana wypowiedź wygrywa wszystko. Zawsze.

14.06.2014 18:13
odpowiedz
Dereteremior
33

A Atlusa nie było? Czy jak to tam z nimi jest. Interesuje mnie, czy SNK coś pokazało...

11.06.2014 12:12
odpowiedz
Dereteremior
33

Gdybym chciał Cię chłopie sprowokować, to nie pisałbym "Cię" tylko zjebałbym z góry na dół za prostaka. Ja zwracam Ci tylko uwagę na fanatyczny styl który prezentujesz. I nawet daję Ci dobrą radę - weź to na spokojnie, to tylko gry.

Zaś sam W3 - jak dla mnie - wiele traci ze słowiańskiego klimatu (o którym wspomina UV) przez... kolorowy świat. Tak, tak, W1 stylistyką bije W2 i - jak na razie - W3. Model Białego Wilka w trzeciej części gry wygląda komicznie (i nie jestem osamotniony w tej opinii), także animacje nie prezentują się okazale. I nie, nie uważam żeby to były drobnostki. Nie zrozum mnie źle, liczę, że Redzi pozamiatają konkurencję, ale znów nie mam zamiaru mówić że te widły w moim oku to tylko rzęsa... kolibra ;-)

11.06.2014 11:52
odpowiedz
Dereteremior
33

Jakby w przedszkolu ludzi karmili Orwellem to mamy niezły burdel tutaj, nawet większy od tego, który obecnie panuje ;-)

Gry grami, ale nie podchodź do tego tematu jak fanatyk. Potraktuj to jako zabawki, bo tym gry są. I nie odnoszę się do Twej opinii na temat Wieśka, jeno słowa typu "jak się nie podoba to nie wypowiadaj się". Naprawdę chciałbyś aby nie istniała krytyka? Żeby nawet największe gówno mogło być poruszane tylko przez osoby aprobujące? Hm, to chyba utopijny komunizm ;-)

I nie nazywaj mnie głupkiem, po czym nie pisz o obrażaniu drugiej osoby. To jest niepoważne.

11.06.2014 11:34
odpowiedz
Dereteremior
33

@Sir Xan
Ale Ty pierdoły chłopie wypisujesz. Czytał Ty 1984? Bo tym mi zalatuje Twoja wypowiedź - jak już gadać to tylko w superlatywach, nawet jeśli to nieprawda. Jeśli chcesz żeby tylko ludzie przychylni się wypowiadali, to niestety, ale czas wziąć siekierę i ruszyć na polowanie, bo w innym przypadku nie spotkasz tego. Każdy kto pisze coś - NIESTETY - niepochlebnego na temat trzeciego Wieśka to osoba nie mająca racji? To otwórz oczka - W3 nie prezentuje się aż tak niesamowicie.

Chwalmy swoje, ale nie zaklinajmy rzeczywistości, no cholera.

26.05.2014 04:28
odpowiedz
Dereteremior
33

Świetnie, że poruszyłeś Jordanie ten temat, ale sposób w jaki się zabrałeś do niego nie jest właściwy. Bardzo wielu młodych i chłonnych widzów jest w stanie na ślepo uwierzyć w Twe słowa o tym, że gry "mogą". Może i mogą, ale nie sama gra jest tutaj ważna, tylko dana osoba. Trudno nawet określić grę środkiem umożliwiającym wyjście z niedogodnej sytuacji, bo to raczej półśrodek - ważne są chęci i wyobraźnia. Gra nie zdziała tu więcej niż film, czy książka, obraz, graffiti na ścianie, ulubiona potrawa, czy nawet zapach. Skoro depresja może być przedstawiona jako bagno, to żeby z niego się wydostać trza chwycić za linę i z całych sił próbować, nie wystarczy wiedzieć o istnieniu liny. Trza jeszcze za nią złapać. Gra tego nie zrobi, a może za to przynieść skutek wręcz przeciwny... bo zerwać mentalny kontakt z otaczającym - i w tym przypadku nieatrakcyjnym - światem.

Koniec materiału nie jest czasem wskazaniem na coś, co może być i dobre i złe? Zgodzisz się, że tak może to być postrzegane? Poderwanie pikseli w dating simie to kwestia działania z góry przyjętych zasad rządzących się w danym programie, a w rzeczywistości tak to nie działa. Ktoś jeszcze może uwierzyć (i wcale mnie to nie zdziwi), że w taki, a nie inny sposób podrywa się dziewczyny. Srogo się zawiedzie, a nic tak bardzo nie boli jak szeroko pojęta porażka. Nadinterpretacja fabuły gry to kolejna rzecz, która jest bardzo osobliwa i może zdać egzamin w przypadku osoby, która chce wyjść z tego bagna, ale znów może zdziałać wielkie szkody vide interpretacja fabuły Disciples II - "wszyscy jesteśmy tylko narzędziami w rękach bogów, a nasz los ważny nie jest". I już mamy kłopot.

Ale żeby było jasne - ta czerń i biel w przypadku gier jako środka wspomagającego tyczy się także i książek i filmów i wszystkiego co można sobie wyobrazić. Także i innych ludzi.

Sam znam kilka (!) osób, które wolały uciec od ciężaru świata rzeczywistego do miejsc, które czynią z nich kogoś innego, ważnego, może nawet takiego, który ma ogromny wpływ na wydarzenia. Jednak te wydarzenia w grach są nieistotne, więc przy tak młodej i - często z racji wieku - chłonnej publice wstrzymał bym się z wnioskami, że gry pomogą, że pomóc mogą. Prędzej postawiłbym na sport, bo "w zdrowym ciele zdrowy duch", a gry traktował dokładnie tak jak - moim zdaniem - powinno się traktować, czyli jak zabawki.

PS

W starym systemie szkolnym wcale nie było łatwiej. Siedmiolatkowie spotykali się z czternastolatkami. Resztę można sobie dopowiedzieć ;-)

06.05.2014 13:07
odpowiedz
Dereteremior
33

Super materiał, Kacper - jak zawsze - w formie. Zapomniałeś tylko o Baldursach. Tam towarzysze zwyczajnie mogli się od nas oddzielić, czy nawet nas zaatakować jeśli nie toczyliśmy rozgrywki po... ich myśli, bacząc na ich charakter, czy ich cel misji.

05.05.2014 19:43
odpowiedz
Dereteremior
33
Image

Moja propozycja ->

edytka:

Wasza kompresja zabija jakość.
http://s20.postimg.org/j4oun8s31/WWW.jpg

druga edytka:
Albo mi się w oczach już myli ;-)

02.05.2014 18:48
👍
odpowiedz
Dereteremior
33

Fajnie się to prezentuje, wybuchy, pieprzenie głupot geniusza zła, niezniszczalni bohaterowie, czyli COD. I nie wiem w czym macie problem, przecież to tylko gra.

02.05.2014 13:37
odpowiedz
Dereteremior
33

Zatem poproszę o gifty ;-)

24.01.2014 22:42
😈
odpowiedz
Dereteremior
33

"Wyłączenie reklam (graficznych i przed filmami)"... to Wy tu reklamy macie?

A i nie obchodzi mnie Wasze "premium", ale na Hotline Miami trza zagłosować, o ile w ogóle się znalazło na Waszej liście.

12.01.2014 23:22
odpowiedz
Dereteremior
33

Wulgaryzmy nie są tym, co ma najlepsze do zaoferowania nasz język, ale kurwa mać, EA zwyczajnie popierdoliło. Chcą powiedzieć, że to miłe jest, kiedy kupujesz nasz produkt i go wzbogacasz, ale jeszcze lepiej będzie jak zapłacisz za możliwość zarabiania dla nas pieniędzy? Stosy powinny znów zapłonąć, bo pazerność "wielkich" tej branży nie zna granic.

01.01.2014 12:00
odpowiedz
Dereteremior
33

Gry Cave na Steam (o ile potwierdzi się plotka), SNK zapowie i wyda King of Fighters XIV (plosiem!) i Hotline Miami II. Wiesiek niby tak, ale wykreowany świat w dwójce kompletnie mnie odrzucił - typowe fantasy, blablabla. Jedynka urzekała swojskim klimatem, dwójka atakowała niebieskim i pomarańczowym, jakby to jakiś jarmark był, a nie porządne dark fantasy. Rimejk Disciples II bym jeszcze poprosił!

29.12.2013 21:27
😍
odpowiedz
Dereteremior
33

Klikam i klikam, w końcu dochodzę do przedostatniej pozycji i myślę "no, ładnie, Hotline Miami na pierwszym miejscu", a tu klops. Nieładnie!

24.11.2013 14:31
odpowiedz
Dereteremior
33

Mówisz o modelu F2P i ciągniesz wątek przypadającej do gustu konwencji. Konwencji, która miałaby przypaść do gustu fanom Stalkera? Łe. Kompletnie bez sensu. A i podszywany, fonetyczny entuzjazm, najczęściej występujący u amatorów chcących być "nieamatorami" mnie osobiście irytuje, choć zapewne młodszej części odbiorców się to spodoba. W każdym bądź razie - staraj się i będzie lepiej.

24.11.2013 14:03
odpowiedz
Dereteremior
33

Odciąć wam dostęp do komputera, konsoli, gier, bo większości z was to kompletnie nie służy. Wyzywacie się nawzajem w imię plastikowych pudełek, co nawet nie jest śmieszne. Ani Sony, ani MS, ani Mlekowita nie zamierza się z wami dzielić dochodami, więc przestańcie być fanatycznymi, nieproszonymi adwokatami, bo tylko się ośmieszacie.

Nie mam pojęcia skąd tyle emocji o kawałki plastiku, naprawdę. Konsola konsolą, nabywa się takową aby grać (z tego co ja wiem), a to, czy konsola nazywa się PlayStation, Kefir, czy Papydekel to chyba bez znaczenia.

Opanujcie hormony!

@Ketter
PC-towcy, to ludzie, którzy także tworzą gry, więc raczej muszą wykazywać się wyobraźnią.

09.11.2013 19:32
odpowiedz
Dereteremior
33
29.10.2013 23:49
odpowiedz
Dereteremior
33

Recenzja i ilość minusów zupełnie nie współgrają z oceną końcową. A gra? Jak to Batman, przyjemny, ale nudny.

29.10.2013 23:45
odpowiedz
Dereteremior
33

Kapitan Phillips zapowiada się dość interesujące, czego nie można powiedzieć o reszcie, ot typowe kino dla nastolatków. Swoją drogą ankieta ładnie w czym gustują odwiedzający tę stronę www.

22.10.2013 04:42
👍
odpowiedz
Dereteremior
33

Push Over!

10.10.2013 11:09
odpowiedz
Dereteremior
33

Nie kryją się chłopaki, kto jest głównym odbiorcą ich produktu...

03.10.2013 08:20
👍
odpowiedz
Dereteremior
33

Bardzo przyjemny materiał, gra kompletnie nie dla mnie, bo nie przepadam za "przygodówkami" (albo Alfabet Śmierci, albo nic!), ale autor (Jordan, tak?) bardzo fajnie opowiada o samej merytorycznej zawartości produkcji. Być może troszeczkę za bardzo próbuje zrobić studnie z kałuży, ale to raczej subiektywna sprawa, bo dla mnie to tylko historyjka o miłości, a dla autora "coś więcej". Cóż, rzeczowy, stonowany (!) i przyjemny materiał.
Pozdrowienia dla autora i nie przejmuj się chłopaku tym co mówią o rurkach, sposobie wymowy, itd. W twarz by Ci żaden tego nie powiedział, więc szkoda czasu i energii na internetowych krzykaczy!

Jeszcze raz - więcej materiałów tego typu!

P.S.

Za nie wspomnienie o ścieżce dźwiękowej - uwaga do dzienniczka i wezwanie rodziców ;-)

19.09.2013 10:34
odpowiedz
Dereteremior
33

Zastanawia mnie, czy wraz z wprowadzeniem naszej waluty, Valve wprowadzi także obsługę programu poprzez obrazki. Wiecie, takie jak dla maluchów, działające na zasadzie skojarzeń. Dlaczego? Bo zdecydowana większość z was winna się zająć nauką języków (w tym - o zgrozo - ojczystego), a nie grami, ale skoro "tacy" są gracze, to obrazki, symboliczne ikonki winny zdać egzamin, jak ulał by to pasowało.

13.09.2013 16:00
😈
odpowiedz
Dereteremior
33

g40st
Korzystanie z plików png jest darmowe, polecam!

09.09.2013 19:54
odpowiedz
Dereteremior
33

Zbyt dumny ze swego ojczystego języka to Ty raczej nie jesteś, hmm? Tak kiepsko napisanego tekstu dawno nie widziałem na żadnej stronie poświęconej tematyce gier i ogólnej rozrywki. Pomijając zwyczajową bełkotliwość i grafomaństwo, to wystarczyło "zaćwierkać", że U2 nie jest "fajne", a nie lać wodę mieszają "europejszczyzną".

Gra, cóż, jak gra. Wady i zalety, ale... Panie autorze, tego nie da się czytać!

02.09.2013 21:49
odpowiedz
Dereteremior
33

Zrzut ekranu - na niskich prezentuje się znacznie lepiej niż na ustawieniu wysokich detalów. Jeno cienie zbyt intensywne, ale to nie GI (globalna iluminacja), więc tak musi być. A i dalej wstawiacie screeny w formacie jpg. Naprawdę, jeśli gówno wiecie o grafice, to zatrudnijcie kogoś, kto się na tym zna. Bo AMD teraz robi sobie złą opinie. Gry-online też...

27.08.2013 14:38
😃
odpowiedz
Dereteremior
33

Smok niczym z Disciples II, jest mrocznie!

14.08.2013 04:59
odpowiedz
Dereteremior
33

@rog1234
Średniaka? W XIII nawet jest ten sam timing na recovery roll co w 98/2002 ;-). Jasne, poszli w stronę bardziej rozbudowanych kombinacji (niczym MvC), brakuje jeszcze kilku elementów systemu, ale nie można nazywać tego średniakiem. Może i design nie powala (rzecz gustu, ale NONA ma paskudny styl), ale gra technicznie jest niemal doskonała, do tego znana muzyka w nowych aranżacjach, więc dla fana bijatyk gra cholernie dobra. I pozostaje wierna starej szkole, a to ogromny plus i wielka zaleta ostatniej bijatyki od SNK.

13.08.2013 16:41
odpowiedz
Dereteremior
33

Trzynastka, obok '98 i 2002 to najlepsza część tej zasłużonej dla bijatyk (nie tylko 2D) serii. Mam nadzieję, że nie dostaniemy czegoś na wzór 2001, bo to nie był udany port.

31.07.2013 19:54
odpowiedz
Dereteremior
33

Porównanie jakości grafiki i plik jpg. Brawo!

31.07.2013 10:34
odpowiedz
Dereteremior
33

...a jednak nie jest aż tak dobrze. Demo nie zapisało ustawień (audio/wideo), ale to małe piwo, być może Steam się obraził, że dawno nie odpalany.
Tym co mają problemy z padem (jeno to chwila zabawy) sugeruję skorzystać z programów typu Joy2Key, czy Xpadder.

31.07.2013 09:10
👍
odpowiedz
Dereteremior
33

Brawa za optymalizację! Na sprzęcie, który ledwo odpala Sapera, port chodzi wyśmienicie. Demo zrobiło tak samo pozytywne wrażenie jak wersja na XBoxa jakiś czas temu. Takie porty to ja rozumiem!

18.05.2013 10:57
odpowiedz
Dereteremior
33

DoF / Blur do mocnej poprawy, a kolorystyka to jakiś żart. Prezentuje się to bardzo kiepsko, a szkoda, bo Abuse i Contra to świetne tytuły i brakuje trochę "nowości" tego typu.

10.04.2013 14:54
👍
odpowiedz
Dereteremior
33

Gówno wiecie o bijatykach. Przecież każdy pros wie, że najlepiej gra się na macie do DDR.

30.03.2013 18:15
odpowiedz
Dereteremior
33

Mikrosie, masz oczywiście rację, ale każdy patrzy ze swojego tronu, więc nie dziw się, że nie wszyscy potrafią to pojąć.

A co do gościa, który nazwał piratów skurwysynami - pomijając fakt, że oceniasz znaczne rzesze ludzi na postawie tego, że ściągają z internetu zabawki, to o tego obraziłeś ich rodzicielki, o których kompletnie nic nie wiesz. Niektórym gry nie służą, ani trochę...

30.03.2013 18:05
odpowiedz
Dereteremior
33

Także istotnym punktem w tej sprawie jest zatrważający brak wersji demonstracyjnych gier. Taki Kazio z trzeciego piętra nie wie, czy tytuł, który go interesuje (bo reklama czyni cuda) będzie chodzić zadowalająco na jego komputerze, więc co zrobi? Skieruje swe kroki na zatokę.

Ceny także mają tu wielkie znaczenie, 260 zł za grę na PS3 jest... absurdalne! Polska nie jest krajem bogaczy, którzy mogą sobie pozwolić na takie wydatki, kiedy wszędzie słyszy się o kryzysie, a sytuacja na rynku pracy jest bardzo niewesoła. Wypada tu pochwalić Cenegę, za to, co zrobiła przy okazji premiery ostatniego Bioshocka; zachęcili do kupna w odpowiedni - jak na warunki ekonomiczne - sposób.

Zastanawialiście się kiedyś jak żyją twórcy gier? Oczywiście nie mówię tu o szeregowych podwykonawcach, tylko o samozwańczych tuzach tej branży. To są ludzie bogaci, lub cholernie bogaci. A dlaczego? Bo mają najgłupszych klientów, miliony najgłupszych klientów. Więc jeśli kupno kota worku, wybrakowanego półproduktu (bo inaczej nie można tego nazwać) jest białe, to piractwo jest czarne. Bardzo dobrze, równowaga musi być zachowana... bo inaczej całkowicie się w dupach poprzewraca. I sprzedającym i kupującym.

28.03.2013 00:22
odpowiedz
Dereteremior
33

Wielkie dzięki Cieniu :-)

27.03.2013 21:44
odpowiedz
Dereteremior
33

@krzychu2k7
Mógłbym Cię prosić o link do spolszczenie zintegrowanego z pachem?

29.01.2013 21:55
odpowiedz
Dereteremior
33
6.5
PC

Jeśli chodzi o jakość portu, to brawa dla naszych, bo optymalizacja jest świetna. Sama gra dość nudna, fabuła na poziomie filmów skierowanych do młodzieży, system walki może być, ale to DMC, a nie gra z serii Mosou/ Warriors, więc jednak człowiek spodziewał się czegoś bardziej skomplikowane i dającego większe możliwości. Uciążliwym jest przymus trzymania wciśniętych przycisków, aby używać dodatkowych broni, także bohater mógłby poruszać się trochę szybciej. Zmiana aparycji Dantego jakoś nie spędza mi snu z powiek, a sam design gry jest całkiem przyjemny dla oka, choć graficy przeholowali z natężeniem kolorów, zbyt jaskrawe wszystko. "HDR" nie jest rozwiązaniem uniwersalnym.

Do poziomu części trzeciej jest bardzo daleko, ale to nie jest to ogromnym problemem, bo zawsze to trójki można powrócić.

25.01.2013 21:08
odpowiedz
Dereteremior
33

Chińska zabawka i plakat. Zaszaleli.

25.01.2013 20:38
odpowiedz
Dereteremior
33

Głos oddany na Kasię. Dlaczego? Bo urodziwa i dekolt sensowny ma. Przecież nie chodzi o nic więcej.

25.01.2013 20:17
odpowiedz
Dereteremior
33

Jeśli Mass Effect dostanie jakąś nagrodę to tylko pokaże jak mało istotna i prestiżowa nagroda to. Kibicuję The Walking Dead.

25.01.2013 20:14
odpowiedz
Dereteremior
33

Trailer oderwany od rzeczywistości Alienów. Dubstep i kosmiczni bohaterowie, no proszę...

04.11.2012 13:35
👎
odpowiedz
Dereteremior
33

"komedy głosowe"? Ale reklamy nie zapomnieliście umieścić.

22.10.2012 20:59
👎
odpowiedz
Dereteremior
33

Ludzie głosują bardziej na "ta gra mi się podoba", a nie muzykę. Ja się pytam gdzie jest muzyka z Xenogears, gdzie jest z Tenchu, gdzie muzyka z gier arcade? Kobu ze SFIII, czy tam klasyczne już Guile, czy Ken theme? Feal A fear z serii Guilty Gear. A Torment? No niech będzie.

24.10.2010 22:27
odpowiedz
Dereteremior
33

Z góry zaznaczyć chciałem, że w Starcrafta nigdy nie grałem i nie mam zamiaru, bo zwyczajnie nie czuje potrzeby takowej.

Więc o co mi chodzi? Ano, chciałem powiedzieć, że rozumie jednych i drugich - tych którzy mówią o braku nowości jako czymś złym, a także tych których brak większych innowacji nie rusza.

Muszę stwierdzić, że jestem w pewien sposób skłonny bronić zdania zadowolonych fanów, bo w przypadku Disciples III, to także bym wolał dostać to samo co w DII z poprawioną magią i większym naciskiem na elementy RPG dla przywódcy drużyny. Bo rzeczy które nam się podobają nie powinno się na siłę zmieniać, "uatrakcyjniać" tak, a żeby było bardziej przystępnie, dla szerszej masy, czy coś w ten deseń, a finalnie to całkowicie zmienić obraz znanej i lubianej przez nas poprzedniczki.

Także osoby, które mówią o tym, że SCII nie jest niczym nowym, a jedynie odświeżeniem gry zwanej z przed laty mają swoją rację. Bo - powiedzmy sobie szczerze - takie kontynuacje, które bardziej przypominają fanowskie "rimejki" są zwykłym nabijaniem kasy. Może także wyrazem brakiem pomysłowości, czy też odwagi, bo jednak - z tego co się orientuję - SC ma ogromną bazę graczy i na pewno Blizzard nie chciał by ich stracić. Więc w oczach osób wymagających "czegoś nowego" SCII może wydawać się produktem niezadowalającym.

Jednak finalnie to każdy ma swoją rację i swój punkt widzenia. Nie mogli zrobić gry która zadowoli wszystkich - tych którzy chcieli masy nowości, zmiany w sposobie rozgrywki, a także tych którzy chcieli więcej tego samego w ładniejszej formie, więc Panowie...dajcie spokój z rozmowami (o grze), które są sprowadzane do poziomu personalnego, prywatnego. Przecież gry to zabawki, więc kłótnia wydaje się być trochę dziecinna.

Odnośnie SCII - filmy zrobione na silniku gry są zwyczajnie świetnie! Liczę na taką jakość tekstur w Diablo III!

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl