Gierka cud miód wciąga a fatality wyglądają świetnie, fabuła luźna ale całkiem przyjemna do przejścia w 4/5 godzin. Jednak po XL spodziewałem się coś więcej niż poprostu dodania Kombat pack 1 i 2 odrazu do gry. W grze jest mało postaci i to bardzo przynajmniej jak dla mnie fana mortal kombat armagedon. Brakuje choćby Baraki, Fujina, Sindel czy Raina a z wszystkim wyżej wymienionymi mamy okazję mierzyć się w trybie fabularnym. Ręce opadają... no ale cóż może w Kombat pack 3 te postacie zostaną dodane
PES mechaniką, grafiką i gameplay'em wyprzedza FiFĘ i to konkretnie, w cacko Konami gra się miodnie ale jeśli jest zbyt piękne to nie może być prawdziwe.... Licencje ehhh licencje Konami daje je sobie zabierać elektronikom jak lizaka. Licencyjna bieda w tym roku doskwiera jak nigdy wcześniej. Niby jest Liverpool na pełnej licencji czy Arsenal ale co z tego? Kluby i tak było do tej pory w grze tylko pod fałszywymi nazwami co łatwo można poprawić option file'em. PES stracił licencję na Bayern Monachium i nie ma go kompletnie w grze nawet fałszywego a Lewandowskiego próżno szukać w reprezentacji czy gdziekolwiek indziej, poprostu go nie ma. Cała Polska reprezentacja składa się z jakichś Anglików ale całe szczęście można zmienić skład i dodać polaków a jest ich większość tych grających w reprezentacji w dodatku doskonale odwzorowani. Pes stracił również galatasaray, zenit czy shahtar donetsk. Soundtrack jest biedny i nudzi po kilku godzinach bo to zaledwie 15 piosenek podczas gdy w FIFIE jest ich 50 parę. MyClub ładnie się rozwija i goni UT konkurencji a zawodnicy wyglądają wręcz wspaniale. Stadionów w tym roku jest dość sporo bo ponad 30 w tym Camp Nou czy Signal Iduna Park. Grę gorąco polecam ale jeśli Konami w przyszłym roku straci więcej licencji kończę przygodę z ProEvo raz na zawsze.