@messias
Bredzisz i nawet o tym nie wiesz.
Wskaż przynajmniej jedno źródło gdzie scrackowano Diablo III.
SKIDROW nie scrackował Diablo III i nikt tego nie zrobił bo tej gry nie da się scrackować.
Nie da się tego zrobić z jednej prostej przyczyny, wiekszość skryptów odpowiedzialnych za podstawowe mechaniki gry jak spawn potworów, umiejętności itd. znajduje się na serverach blizzarda. Jaki z tego wniosek???
Mając płytę z grą nawet zcrackowaną możesz sobie co najwyżej pobiegać po pustej mapie (o ile postać w ogóle będzie w stanie chodzić), wszystko inne działa po stronie blizzarda.
Nawet najlepszy twórca cracków może w takiej sytuacji tylko sobie odpuścić.
Druga sprawa.
Padł argument tutaj, że przecież istnieją emulatory Diablo 3. Istnieją tyle że aby mogły działać ktoś musi praktycznie napisać całą grę od nowa. I nie ma w tym przesady, by World of Warcraft doprowadzic do stanu grywalnego potrzeba było kilku lat programowania a gra po 10 latach tworzenia prywatnych serverów nadal jest zbugowana jak cholera. W czysto zemulowanej grze postać nie potrafiła nawet się poruszać. Questów nie było, umiejętności nie było, przeciwników nie było, instancji i raidow nie było. Tylko twoja postać i pusty świat w którym po za teksturami nie ma kompletnie nic.
W przypadku WoW'a gry z abonamentem ma to sens bo jest na to popyt i to spory. Diablo 3 to mała gra w której mechanika gry zmienia się po kilka razy w roku, wychodzą updaty i dodatki, nikt nie jest w stanie za tym nadążyć.
Blizzard trzyma skrypty u siebie i jeśli ktoś tego kodu zwyczajnie nie wykradnie to nie ma czegoś takiego jak scrackowane Diablo 3 czy scrackowany WOW.
Dzieki ci panie za kumpla pracującego w Media Markt, odłoży mi egzemplarz i ominę te śmieszne listy kolejkowe.
Szczerze powiem też jestem wkurzony na maxa, bo ktoś tutaj nieźle dał d*py z tymi diablo.
W ramach ciekawostki:
Na forum BioWare jest burza o owe zakończenia.
http://social.bioware.com/633606/polls/28989/
Stworzono ankietę w której jak do tej pory zabrało głos 4354 osób.
Wyniki jako spoiler:
spoiler start
3487 osób (80%) - twierdzi że zakończenia sa do bani i chca przynajmniej jedno pozytywne.
711 osób (16%) - uważa że normandia powinna przynajmniej rozbić się na ziemi w Londynie (Shep i załoga nie powinni zostac rozdzieleni.)
Zaledwie 151 osób (3%) - jest zadowolonych.
spoiler stop
Jest to jednocześnie apel fanów serii o "dorobienie" przynajmniej jednego zakończenia ME3.
Podaje jako ciekawostka.
Choć ankieta daje pewien obraz sytuacji.
Zastanawiam się tylko czy...
spoiler start
to kto wyjdzie na końcu z pojazdu nie jest uzależnione od tego koo najczęściej zabierałeś na misję??? Taka forma pocieszenia, bo najczęściej zabierani na akcję = najbardziej lubiani. W moim przypadku była to Tali i Vega w zasadzie brałem tylko tą dwójkę , innych sporadycznie. A koniec końców wyszli mi właśnie oni razem z Jokerem
spoiler stop
Wiem Smuggler o co ci chodzi.
spoiler start
Po prostu jak na to nie patrze to mnie to cholernie nie satysfakcjonuje. Chodzi tu głównie o ten cały system galaktycznej gotowości który w zasadzie nie daje ci nic. Zrobiłem wszystko co się dało a w porównaniu z kumplem który przeleciał grę tylko po fabule a zakończenia mieliśmy praktycznie te same.
Biorę pod uwagę też to że poprzedni Mass Effect 2 dawał ci taką możliwość.
Napracowałeś się??? Opracowałeś dobry plan końcowej walki??? Zyjesz i twoja załoga też.
Zaś w przeciwnym razie wszyscy giną. Czyli jednak dałoby się.
Oczywiście uważam że masz rację i nie mogę ci tego odmówić , ale w moim odczuciu końcówka jest zupełnie niezadowalająca. Przejdzie mi pewnie , jestem póki co po prostu mocno rozgoryczony.
spoiler stop
Chciałbym to zrobić ale niestety Gry-Online nie pozwala mi na taką możliwość bez posiadania abonamentu. LOL!
Cóż ukończyłem Mass Effect 3 i też jestem bardzo rozczarowany. Czuje się jakbym czytał dobrą książkę a ostatnią stronę ktoś obsmarował fekaliami.
Dlaczego???
Wogóle nie czuje się nagrodzony za cały trud jaki włorzyłem w ratowanie tej zakichanej galaktyki. Leczenie Genofagium , pokój między Gethami i quarianami, ta cała budowa katalizatora, poprawa stosunków między turianami i kroganami, ocalenie Raknii.
Pytam się po co to wszystko, po co te całe starania moję przez te 3 cześci??? Czuje się po zakonczeniu gry że na nic nie miałem wpływu jako shepard nic nie zmieniłem ani na nic nie wpłynąłem, wszystko co wypracowałem szlak trafił.
Ocaliłem gethy ,dlaczego więc potem każe mi się je zabić bo inaczej nie pokonam żniwiarzy. Czuję się jako gracz przez BioWare wręcz ukarany a nie nagrodzony zakończeniem i jest mi z tego powodu bardzo przykro.
Niestety prawda jest taka że dla mnie Mass Effect skończył się przed ostatnią bitwą.
Nie mówie że zakończenia są złe bo sa ok, ale po co się w grze wprowadza system galaktycznej gotowości skoro nie daje ona mozliwości ocalenia istniejącego życia w galaktyce w formie jakiej oczekuję.
Skoro robi się taki system , zmusza gracza do wielu godzin gry w multi, robienia gry na 100% z wszyastkimi misjami pobocznymi, eksploracją całej galaktyki to wyraźnie widać że grający który sie za to wszystko bierze, robi absolutnie wszystko by zapewnic bezpiczenstwo sobie i własnej załodze i ocalić co się da, a koniec końców zakończenie twojej historii praktycznie niewiele różni się od zakończenia kogoś kto przeszedł grę na tak zwane "hurra" to coś tu jest nie w porządku.
Jak już napisałem czuje się bardzo oszukany, bo okazuje się że wszystko co zrobiłem i tak jak to mówią "O dupę rozbić".
Wyjaśnijcie mi dlaczego gra mająca 17 zakończeń niema ani jednego "Dobrego".
Mam nadzieję że BioWare jeszcze to zrozumie i w patchu dostane choćby krótkie i proste szczęśliwe zakończenie
Ba jestem skłonny nawet za nie zapłacić...
Bioware give us better ending or go to HELL and never back.