Hmm, ostatnio gdzieś czytałem, że opłaca się robić długie gry, że Ubi bardzo dużo na tym zarabia i raczej nie ma zamiaru zmieniać taktyki. Tekst mówił o tym, że ludzie traktują takie gry jako część codziennej rutyna, wchodząc po pracy na godzinę do gry, wykonując jakieś czynności i niekoniecznie grę kończą. (CD Action to było? ). Czyli dla casuali długie gry są OK, zapłacił dużo i dużo dostał w zamian, dla gamerów niekoniecznie, gdy w kolejce stoją kolejne tytuły.