wiec tak, gra bomba ! :D 2 mln sprzedanych gier w ciagu doby mowi samo za siebie. rozgrywka zmienila sie delikatnie ale widac roznice :] fakt nie gramy juz MC ktory patrzac z prespektywy trzech czesci halo stal sie prawie bogiem (mowa tu o trudnosci to ukatrupienia) ale zamiast tego zwyklym komandosem. roznice dalo sie odczuc juz przy pierwszym starciu, od razu daje sie odczuc ze gramy bardziej przyziemna postacia i przyjmowanie calych serji na pancerz bardzo szybko skonczy sie naszym zgonem. trzeba glowkowac i planowac praktycznie kazde starcie. Brak super pancerza i sily zrekompansowano pukawkami, dostajemy zmodyfikowany pistolet i smg :) jak dla mnie pistolet to narzedzie zaglady (szczegolnie w przypadku typow bez pancerza na glowie, head'y wchodza jeden po drugim :] ) kampania rozniez ciekawie przymyslana, akcja toczy sie pomiedzy wydazeniami z halo 2 a 3. miasto robi ogromne wrazenie, a noca - brak slow. minusem jest to ze jak ktos kupi gre zeby sobie pograc w singla to sie rozczaruje. 3h i po sprawie. jednak rozniez tutaj, jak w kazdej grze z serji halo prawdziwy potencjal drzemie w multi :D:D tutaj zaczyna sie prawdziwa jazda. ci ktorzy grali w h3 beda wiedziec o czym mowie. Zastanawiajace jest tylko to ze przez caly czas rozgrywki nawet na ulamek sekundy nie slyszymy nic o MC, zadnych raportow, zadnych anegdod ze strony napotkanych marines, nic, komletnie nic. teraz tylko pozostaje czekac na halo reach. :D