
C1=A1
C2=B1
C3=C2+1
C4=C3+1
C5=C1+1
C6=C2+3
C7=C3+3
C8=C4+3
Nastepnie zaznacz C5:C8, przeciagnij w dol i powinno dzialac.

Jak wszyscy to wszyscy :). Na zdjęciu Skoda Superb 1.5 benzyna w automacie.
Nigdy nie przypuszczałem, że będę jeździł akurat Skodą ponieważ uważałem je za auta bez wyrazu, ale jednak obecna Superb przypadła mi do gustu bardziej niż inne auta z podobnego segmentu. Nie mam za wiele porównania do innych samochodów bo więcej czasu za kółkiem spędzam dopiero od pół roku, ale na pewno jest wygodna, cholernie pojemna i do tego w miarę ekonomiczna.
Omikron: The Nomad Soul - https://www.gry-online.pl/gry/omikron-the-nomad-soul/z5d10#pc ?
Sam nie grałem, ale kojarzę trailery tej gry, no i widzę, że wg. solucji na początku idzie się właśnie do strip clubu.
pecet007 - Próbowałeś może zagrać ostatnio? Również posiadam grę od dłuższego czasu, i od ok. grudnia wprowadzono dość duży update rozbudowujący mapę świata do naprawdę sporych rozmiarów http://pzmap.crash-override.net/ - ulepszając wiele elementów typu budowa fortyfikacji itd. Nie jest to jeszcze z pewnością ideał, ale zmierza w dobrą stronę.
W Project Zomboid nie ma raczej respienia się zombiaków, jest ich na mapie pare tysięcy, ale nie odradzają się. Gra jest typowo survivalowa, z jednym życiem, póki co tylko single player.
Wybielałem zęby lampą ok. 2 lata temu. Początkowy efekt był bardzo fajny, wcześniej miałem dość żółte zęby, a po wybielaniu stały się niemal "śnieżnobiałe" ;). Trwało to jednak niedługo, nie stosowałem po tym zabiegu żadnych nakładek (dentystka nic mi o nich nie wspomniała) i z czasem zęby straciły swoją biel. Na dzień dzisiejszy zęby powróciły do początkowej barwy, także zabieg trzeba odnawiać mniej więcej co rok, jeśli chcesz zachować wybielający efekt. Aktualnie jest to dla mnie zbyt duży wydatek, ale dostałem od znajomej paski wybielające - http://www.3dwhite.com/en-CA/crest-products/3D-white-whitestrips-gentle-routine.aspx więc sprawdzę również i je.
Deton -> Byłem w kilkunastu/dziesięciu takich sklepach i nigdzie nie mogę znaleźć tego co potrzebuje, w dodatku tylko w jednym powiedzieli mi, że rzeczywiście kiedyś mieli taki zestaw, ale od tamtej pory cisza.
maciejkami -> Ta taca z 1 linka jest trochę za droga i za mała, potrzebuję wsadzić do środka parę przedmiotów. Dzięki za linki, niestety w Łodzi jestem ograniczony jedynie do mpk więc 117km to trochę za dużo. Pozostaje mi chyba tylko liczyć na to, że trafię coś na miejscu, no ale o tym przekonam się dopiero w poniedziałek. Cholera i po co wpadłem na taki pomysł, nic tylko same problemy ;).
Witam serdecznie.
Poszukuję do przygotowania pewnej niespodzianki "tacy z pokrywką". Chodzi mi o coś takiego jak ta podana z linku poniżej, sama taca, jak i przykrywka muszą być nieprzeźroczyste - http://gipfel.co/p1644,gipfel-taca-pokrywa-5340.html czy http://www.colourbox.com/image/a-shine-metal-tray-with-cover-image-2966681
Problem polega na tym, że potrzebuję tego do wtorku więc wysyłka nie wchodzi w grę, poszukuję sklepów w/lub niedaleko Łodzi, ewentualnie na Podkarpaciu. Cena oczywiście najlepiej by była jak najniższa, tacka nie musi się nie wiadomo jak prezentować, choć dobrze jakby była metalowa.
Czy taca taka ma jakąś fachową nazwę? Od paru godzin próbuję coś konkretnego wyszukać, ale póki co bez skutku, większość to albo same tace bez pokryw, lub takie z przeźroczystego materiału...
Adamus -> Znalazłem aktywne forum fanów wizardry 8 -> http://www.postcount.net/forum/forumdisplay.php?47-Wizardry-Series
W przyklejonym temacie są linki do wszystkich obecnie dostępnych modów, sam wybrałem "Reforged" moda, zachowuje wszystkie lokacje z oryginału, ale dodaje nową fabułę, mnóstwo nowych lokacji, przeciwników, przedmiotów itd. Póki co gra się dobrze, stosunkowo wysoki poziom trudności i niespodzianki na każdym kroku.
Podłapie się pod temat Wizardry 8. Jakie modyfikacje z dostępnych obecnie polecacie? Zawsze grałem na modzie Deathstalker 3.0, ale spróbowałbym czegoś nowego.
Jade Empire - Gra w stylu Dragon Age, tylko w orientalnym "sosie". Bardzo fajny RPG, warto zagrać.
Od dłuższego czasu również gram magiem (wcześniej wojownik) i nie jest specjalnie trudno. Chodząc z kompanem + summonem (a jeszcze lepiej - z dwoma wskrzeszonymi towarzyszami ;)), rzucając czary destrukcji, wspomagając się pozostałymi szkołami magii jest moim zdaniem ciekawiej niż czystym wojownikiem. Magia destrukcji posiada jeden przegięty skill - Fala uderzeniowa (Impact) - dowolnego przeciwnika, włączając w to smoki można trzymać w stun locku, także nie ma możliwości, żeby do nas podeszli, czy nas zaatakowali.
Polecam czystego maga, jak ktoś narzeka na balans na nexusie są już mody "balansujące" magię, ale osobiście ich nie używam bo gra mi się dobrze.
Uwaga na Aele, z jednej strony prezentuje się dobrze, ale zobaczcie jak wygląda bez barw wojennych ;) http://www.skyrimnexus.com/downloads/file.php?id=958
Podzielę się trochę wrażeniami z dalszej rozgrywki. Jak wcześniej wspominałem gram Nordem 1h + tarcza. Obecnie ~35 poziom, z wątku głównego zrobione ok. 5 questów, poza tym odkrywam świat. Chodzę we własnoręcznie zrobionej ebonowej zbroi, obecnie kończę zbierać składniki na pancerz daedryczny. Gram na ekspercie (poziom pomiędzy standartem a masterem) i o ile na poziomach 20-27 było trudno, tak teraz gra zamieniła się w łatwego hack & slasha, wszystko pada bez większych problemów, na czele ze smokami. Muszę w końcu wypróbować master, mam nadzieję, że będzie trudniej, ale bez przesady. Btw wbiłem obecnie 70 bloku, wziąłem obydwa nowe perki dla tej umiejętności i tarcza stała się moją ostoją, nie wyobrażam sobie gry bez niej.
Gra zaczyna trochę trącić monotonią, nie przeszukuje już każdej spotkanej jaskini jak na początku, ale nawet jak wyłączę skyrima, to za godzinkę mam ochotę spowrotem do odpalić ;).
Edit; sitkohg - powiem tylko tyle, że do pierwszego smoka masz niedaleką drogę ;p
Dołączam do grona skyrim'owców ;).
Gram Nordem wojownikiem 1h + tarcza + ciężka zbroja + kowalstwo.
Obecnie mam 19 poziom MQ ledwo ruszyłem, głównie chodzę od miasta do miasta, zbieram poboczne questy i w miarę czasu je wykonuje. Do ok. 15 poziomu grałem na najwyższym poziomie trudności i miałem 0 problemów, natomiast teraz jest już znacznie gorzej. Jak ktoś wyżej wspomniał, zwykły bandyta jest w stanie mnie zabić, nie wspominając o magach ognia, którzy mają mnie na 2 czary, ale przynajmniej w grze jest jako takie wyzwanie (szkoda, że nie w przypadku smoków...).
Sama gra wciągnęła mnie niemiłosiernie, zdecydowanie bardziej niż Oblivion. Najbardziej podoba mi się "swojskość" świata, do Białej Grani wracam kiedy tylko mogę, podoba mi się przebywanie w samym mieście, bieganie tymi samymi ulicami czy odwiedzanie tych samych NPC'ów. Największym minusem jest póki co pathfinding towarzyszy, który jest beznadziejny. Podróżując z Lidią, często zdarza się, że zaczyna biegać po niebie, pływać w górach, czy zablokować się na małym kamieniu...
Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczony, myślałem, że gra znudzi mi się po kilku/kilkunastu godzinach intensywnego grania, tymczasem gra wciągnęła mnie jak odkurzacz i nie póki co nie zamierza przestać :)
Od 2 lat sypiam wyłącznie na tego typu materacach, jak dla mnie są bardzo wygodne, ani razu nie dokuczał mi ból kręgosłupa czy choroba morska(?). Przez miesiąc spałem na materacu niskim, ale tam z wygodą była tragedia, dlatego zdecydowanie je odradzam. Wadą wysokich jest natomiast ich trwałość. W przeciągu roku padły mi 2, jeden taki jak z 1 linka, drugi podobny, ale szerszy.
Obecnie od roku posiadam taki model: http://allegro.pl/nowosc-2010-materac-lozko-intex-pompka-230v-wawa-i1836927308.html
Jest na pewno trwalszy od poprzedników, ale czy starczy na długo nie jestem w stanie powiedzieć.
4 lata temu byłem na wolontariacie w organizacji Vitalise zajmującej się organizowaniem wakacji dla ludzi niepełnosprawnych - http://www.vitalise.org.uk/
Wolontariat odbywa się w Anglii, w różnych miastach, w zależności od tego jaki ośrodek wybierzesz. Sam byłem 2 tygodnie w Nottingham i 2 tygodnie w Chigwell, niedaleko Londynu.
Do Twoich obowiązków należy opieka nad pacjentami tj. rano i wieczorem pomagasz im w porannej toalecie, ubiorze, czy jedzeniu. Wszystko zależy jakiego masz przypisanego pacjenta, może się zdarzyć, że będzie to człowiek prawie całkowicie sprawny, wtedy wystarczy, że przyniesiesz mu rano herbatę czy kawę, ale możesz trafić na człowieka sparaliżowanego, przy którym trzeba robić wszystko. Nie ma się co jednak obawiać, ponieważ zawsze można wezwać kogoś ze starszych pracowników do pomocy.
Korzyściami są niewątpliwie wycieczki. Niemal codziennie organizowane są wycieczki w różne miejsca. Przykładowo w Londynie zwiedzaliśmy Greenwich, sam Londyn, czy mieliśmy 1 dniowy wypad do Francji. Na wycieczkach jesteś sam ze swoim pacjentem, nikt Wam nie mówi co macie robić, jedynie musicie się stawić w wybranej godzinie w ustalonym miejscu.
Co jakiś czas są organizowane tygodnie tematyczne. Podczas mojego pobytu trafiliśmy na tydzień krykieta, tego akurat nie wspominam mile, bo lekko mówiąc nie spodobał mi się ten sport ;).
Jeśli chodzi o koszta, opłacasz niestety transport w obie strony do Anglii, dojazd na terenie samej Anglii, wyżywienie, zakwaterowanie, wycieczki masz za darmo.
Wyjazd wspominam super, jest to jedno z najlepszych doświadczeń w moim życiu, choć na początku byłem przerażony, bo wbrew ogłoszeniom okazało się, że roboty jest dużo więcej niż mi się wydawało. Jednak możliwość pozwiedzania za darmo różnych miejsc, przebywania z wolontariuszami z prawie całego świata, nabycia cennego doświadczenia czy samo przebywanie ze swoimi pacjentami, którzy są Ci niezmiernie wdzięczni sa wszystko co dla nich robisz wynagradza wszystkie trudy i szczerze polecam tą organizację.
Jak masz jakieś pytania to pisz, z chęcią odpowiem :)
Ja podchodziłem do Mass Effect'a trzy razy i za każdym razem nie pograłem dłużej niż 3-4 godziny, mimo, że uwielbiam RPG'i i różnego typu strzelanki. Była to pierwsza gra jaką kupiłem po wymianie sprzętu i niestety się zawiodłem.
Assasin's Creed (grałem w 1 i 2) fajny jest na początku, również przez pierwsze godziny, później, przynajmniej dla mnie robi się troszkę wtórny i nudny.
Ja ze swojej strony gorąco polecam serie Just Cause, szczególnie drugą jej część. Ogromna (przez gigantyczne O) i piękna wyspa do Twojej dyspozycji, fajne patenty z hakiem, lekki, przyjemny klimat i bardzo fajna moim zdaniem grafika. Gry do końca nie przeszedłem, tak samo jak jedynki, zdecydowaną większość czasu po prostu zwiedzam wyspę, ale żadna misja nie sprawiła mi większych trudności póki co.
Również mile wspominam Total Overdose, zwariowana gra, nie mająca nic wspólnego z realizmem (akrobacje w stylu Matrixa, specjalne power up-y itd), ale bardzo fajna gierka na odstresowanie, ją z kolei przeszedłem w parę dni i nie żałuje poświęconego czasu, od początku do końca grało mi się przyjemnie.
W pozostałe gry poza Ojcem Chrzestnym 1 (nie wspominam mile), serią GTA i Mafii nie grałem, w inne gry w tym stylu raczej też nie, ale jak sobie coś przypomnę to dam znać.
Piotrek -> Dzięki wielkie za wyczerpującą wypowiedź! Robię listę wszystkich gierek, poczytam o nich więcej i ułożę w odpowiedniej kolejności w której w nie zagram, jak pisałem, mam rozrywkę na najbliższe miesiące/lata :). Na razie zacznę najpewniej od DQ8, ponieważ znajomy z jrpg'ów posiada tylko FF12 i DQ8 właśnie, a póki co ta druga bardziej mi się podoba oglądając filmy, czy czytając recenzje. Jakieś wskazówki co do pierwszego podejścia?
Resztę gierek będę tymczasem powoli kompletował.
Zgadzam się w zupełności co do cRPG, najlepsze chwile spędziłem właśnie przy obu Baldursach, Tormencie czy Icewind Dale'ach, z ostatnio wydanych spodobał mi się tylko Dragon Age 1, natomiast w gry takie jak Two Worlds, najnowsze Gothici, Mass Effect'y próbowałem się wciągnąć, ale nie dałem rady... Wiedźminy obydwa ukończyłem, ale też nie powiem, że sprawiły mi jakąś większa frajde. W połowie drugiej części zainstalowałem Tormenta, którego ukończyłem całego po raz enty, dopiero po tym skończyłem Wiedźmina, to chyba wystarczy za opis ;).
Chyba już za późno dla mnie ;). RPG'i to zdecydowanie mój ukochany gatunek gier komputerowych, każdego szanującego się RPG'a przeszedłem kilka razy i szukałem czegoś nowego, co właśnie znalazłem, plus jest taki, że mam rozrywkę na najbliższe miesiące, minus, że nie mam na nią za bardzo czasu ...
Wracając jeszcze do 10-2, gdybym trochę poczekał po skończeniu 10-tki to myślę, że podszedłbym do tej gry z większym entuzjazmem, tymczasem włączyłem ją natychmiast po poprzedniczce i oczekiwałem spójnej kontynuacji, a dostałem śpiewającą Yunę ;).
I to by było dobre rozwiązanie, lub nawet upchanie tych dwóch wątków do jednej gry. Jak wspomniałem Yuna już w X irytowała mnie dość mocno, tutaj jest główną postacią, którą sterujemy, sama animacja jej biegania i wymachiwania rękoma jest mocno wkurzający ;). Podejrzewam, że kiedyś przejdę i tą część, ale póki co, chcę spróbować najlepsze gierki, a tych trochę jest. Zakochałem się w jrpgach, chociaż pare/naście lat temu odstraszało mnie same ich wspomnienie.
Yancy -> Dzięki wielkie za listę, będę miał zajęcie na najbliższe miesiące, szkoda, że czasu mało ;). FF X-2 odstraszył mnie trochę klimatem, miałem nadzieję, że będzie zbliżony do 10-tki, trzymał się bliżej wszystkich poprzednich bohaterów, a nie tylko Yuny i Rikku (szczególnie, że ta pierwsza działa mi mocno na nerwy). Jak ktoś to w recenzji trafnie imo ujął, gra przypomina "Aniołki Charliego" :).
O Rogue Galaxy nie słyszałem, ale wygląda ciekawie, dzięki za info! O Personie dużo dobrego czytałem, na pewno zagram później, nic nie stracę zaczynając od części 4 nie grając w poprzednie? Na pierwszy ogień pójdzie chyba jednak Dragon Quest, mam nadzieję, że się nie zawiodę.
Witam wszystkich maniaków jrpg'ów.
Jako, że mam trochę czasu wolnego, szukałem gierki, która mogłaby mnie wciągnąć na dłuższy czas. Ostatnią grą, w którą naprawdę się wciągnąłem był PC'towy "Last Remnant". Była to chyba pierwsza gra z gatunku jrpg w którą grałem (w końcu niewiele ich na PC...).
Spodobała mi się na tyle, że zakupiłem na allegro PS2, aby móc pograć w więcej gier z tego gatunku. Dołączonego Final Fantasy X przeszedłem całego bawiąc się znakomicie. Z kolei część X-2 odrzuciła mnie dość szybko.
Szukam teraz czegoś podobnego do Finala właśnie, również na PS2. Na oku mam Dragon Questa VIII, obie części Kingdom Hearts oraz Final Fantasy XII, chociaż w tym ostatnim po przeczytaniu paru recenzji nie do końca pasuje mi klimat oraz system walki.
Chcę przede wszystkim grę turową z klimatem fantasy, przypominającym Finala X, z urzekającą fabułą i ciekawymi postaciami. Czy moglibyście coś doradzić w tej sprawie?
Jak ktoś nie chcę się męczyć w nieskończoność to istnieje również pewien trick, ale imo równa się on cheatom.
spoiler start
Otóż strażnika można zaatakować przed wejściem do sali, zanim zacznie rozmowę. W tym wypadku zacznie nas atakować, ale nie przyzwie gargulców. Przez całą walkę nie można jednak wejść do sali, tylko atakować ze schodów za pomocą petard/pułapek/znaków, inaczej zacznie się rozmowa i normalna walka. Można się tak ustawić Geraltem zaraz przy wejściu do sali po lewej lub prawej stronie schodów, że czary maga nas nie sięgną, między kolejnymi jego próbami wychodzimy, rzucamy igni, po czym chowamy się z powrotem i tak w kółko. Walka trochę potrwa, ale jest bezpieczna. Po zabiciu maga i wejściu do sali odpali się normalna cutscenka i pojawi się drugi strażnik (tak było w moim wypadku), ale pojawi się również portal powrotny. Podnosimy szybko ekwipunek zabitego strażnika i uciekamy.
spoiler stop
1. Zależy od wagi. Aktualnie w rankingach bez podziału wagowe na zmianę prowadzą GSP oraz Anderson Silva. Polecam szczególnie walki tego drugiego, bo to co wyprawia w walkach przechodzi ludzkie pojęcie. Jeśli chodzi o wagę ciężką, to brakuje kogoś w stylu dawnego Fedora, który byłby żywą legendą, póki co na szczycie jest Cain Velasquez.
2. UFC jest zdecydowanie największą organizacją mającą w swoich szeregach najlepszych zawodników na świecie. Na drugim miejscu jest Strikeforce (który został ostatnio wykupiony przez firmę władającą UFC, także niedługo nastąpi pewnie coś w stylu symbiozy obu fedów).
3. Masz odpowiedź w 2 ;)
4. Zdecydowanie polecam walkę Forrest Griffin vs Stephan Bonnar - uważana za najważniejszą walkę w historii UFC. Masakryczny brawl w wykonaniu obu zawodników, może nie najlepsza technika, ale serce do walki u obu było niespotykane. Poza tym na różnych stronach można spotkać zestawienie najlepszych walk, jak np. tutaj http://hubpages.com/hub/The-best-ufc-fights-ever
5. Mistrzowie to trochę złe określenie, co najwyżej można określić jaki stopień miał dany zawodnik w danej sztuce walki. I tak np. w bjj największym osiągnięciem jest czarny pas (pomijając wyższe stopnie raczej nie osiągalne dla "śmiertelników"). Może być sytuacja, że zawodnik był np. mistrzem świata Muay Thai czy innej dyscypliny jak boks, ale jednowymiarowcy są rzadko spotykani w obecnym MMA, bo po prostu nie dają rady (z wyjątkiem niektórych zapaśników, ale tam też raczej nie ma mistrzostwa tylko wyróżnienia typu NCAA wrestler).
6. Dokładnie tak jak piszesz. Są podziały na kategorie wagowe, w każdej kategorii króluje inny mistrz, o którego pas starają się pretendenci wyłaniani na podstawie swojej formy, ostatnich walk itd.
Jeśli znasz angielski to gorąco polecam stronę Sherdog.com - największa baza danych mma na świecie, z kalendarzem najbliższych gal, rankingami zawodników oraz ogromnym forum na którym można znaleźć dosłownie wszystko.
Zdaję sobie doskonale z tego sprawę, ale dla człowieka, który co chwila gdzieś się przemieszcza a chce również w coś pograć pc nie spełnia swojej roli.
Hmm, kiedyś rzeczywiście można było powiedzieć, że laptopy nie były przeznaczone do gier, teraz ta sytuacja jest trochę inna, lapka do gier dostaniesz, ale za wyższą cenę od stacjonarki.
Sam szukałem czegoś podobnego i za 3300zł dostałem msi gx740 z prockiem intel core i5-460m kartą radeon hd5870, 4gb ramu itd. Najnowsze gry, jak np. crysis 2 chodzą na full detalach bez większych problemów. Wiadomo, że lapek szybciej się zestarzeje, niż zwykły pc w tej samej cenie, ale jeśli szukasz czegoś mobilnego zawsze można znaleźć jakiś kompromis.
Dokładnie, mnie też to zaskoczyło, na chwilę obecną Polska wraz z Wielką Brytanią mają największy potencjał jeśli chodzi o promowanie MMA na naszym kontynencie, w wielu krajach nadal uważa się to za zbyt brutalny sport, aby pokazywać go w tv, a co dopiero organizować gale.
KSW jest bardzo doceniane za granicą, co widać chociażby po największym forum mma na świecie -Sherdogu. Ludzie bardzo chwalą organizację i poziom walk, ba KSW uważane jest nawet za najlepszą federację MMA w Europie.
Spoko, odezwe sie jutro, dzisiaj juz mi sie ciezko w klawisze stuka po calodniowej robocie i kilku piwkach, pozdrawiam, trzymaj sie ;)
2 rok na Akademii Medycznej - biotechnologia ze spec. medycyny molekularnej (kocham ta nazwe ;D). Na piwku pewnie, najchetniej w piatki i soboty, tydzien mam w obecnym semestrze przewalony masakrycznie, praktycznie codziennie siedze do 19/19.45. Jutro raczej nie wypali, bo mam w cholere do nauki i w poniedzialek na 8, ale co powiesz na najblizszy piatek?
Musze sie przejsc w takim razie.
Z Lodzi nie jestem, ale tu studiuje i pewnie przez najblizsze lata tu pozostane ;).
PiP w ogole zdziera na piwach, ale zawsze przy okazji jak wracam z Lodzi do siebie i stoje na przystanku w Chrzanowie 45 min to musze sie wybrac i kupic pare piwek na wieczor "po ciezkiej podrozy" ;>
Z angielskimi niestety masz racje, w bliskiej mi Piwotece zazwyczaj sa tylko 2-3 z tego kraju, w Piotrze i Pawle niewiele lepiej nie wspominajac o cenach. A szkoda, ostatnio po wypiciu kilku bardzo mi posmakowaly, maja ciekawy, niespotykany smak...
Przynajmniej na brak niemieckich nie mozna narzekac. Apropo, gdzie i w jakiej cenie dorwales Aventinusa Tap6?
Lysack -> nie mam oczywiscie takiego doswiadczenia jak Ty, ale z tego co probowalem doradzam:
9 - na pewno nie okocim pszeniczne, byl to moj 1-szy pszeniczniak jakiego pilem i zrazil mnie do weizenow niesamowicie. Dopiero po otrzymaniu od znajomego prezentu w postaci zestawu Paulanerow gust odmienil mi sie o 100% i od teraz jest to jeden z moich ulubionych rodzajow piwa. Cornelius jest zacny, choc nie tak dobry jak chociazby Paulaner jasny :).
10 - IMO grand imperial porter to najlepsze polskie piwo jakie pilem, wielu znajomych potwierdza ta opinie, od zywca lepszy bylby juz okocim, choc i tak nie umywa sie do GIP'a.
19 - Co do bock'a to moze po prostu kozlak od ambera? Z tego co pamietam smakowal dobrze, owszem niemieckie bock'i pewnie sa lepsze, ale jest ich tyle, ze nie sposob wszystkich spamietac, a zawsze to kolejne polskie piwko warte sprobowania.
24 - Hmm, niecaly tydzien temu kupilem na sprobowanie to piwo i szczerze mowiac nie jestem nim zachwycony, kormoran chcial chyba wymyslec cos oryginalnego, ale nie bardzo wyszlo. Zamiast tego predzej widzialbym na liscie ciemna pszenice, mi smakuja wybornie, zdecydowanie inaczej od pszenicy zwyklej.
Dodatkowo nie masz na liscie, poza miodowym weizenem (albo nie widze, alkohol troche oslabia powieki ;)) zwyklego miodowego piwka, a wiem po swoich znajomych ze takie potrafi niezle zawojowac w czyichs gustach. Przykladowo kumpel po sprobowaniu "Miodnego" z Kormorana do dzisiaj nie tyka niczego innego, kolezanka poprzez kontakt z miodowym Ciechanem zaczela przygode z piwem. Ja rowniez polecam obydwa wyzej wymienione do takiego przekroju, ogolnie mowiac super pomysl!
Notch jest aktualnie na urlopie, który kończy się w tym lub na początku przyszłego tygodnia. Aktualizacje nie będą już wychodzić tak często jak w fazie alpha i trzeba się do tego niestety przyzwyczajać. O ile dobrze pamiętam Notch zapowiadał że tydzień, lub dwa po jego powrocie wyjdzie jakieś duże uaktualnienie z wieloma nowymi rzeczami więc nie pozostaje nic innego niż czekać...
raziel -> Hmm w jakim mieście mieszkasz? Ciechana miodowego dostałem ostatnio w cenie 3.25zl wiec za taka cenę imo warto. Z kolei za taką kwotę jak podajesz faktycznie skusiłbym się jednak na coś innego. Z miodowych smakowało mi również "Miodne" z Kormorana, cena o ile pamiętam ok. 3zł, a w smaku bardzo dobre, znajomy który jest smakoszem miodowych najbardziej je sobie ceni.
Lysack -> Nie mialem ostatnio czasu na Belgię, sesja w pełni, trzeba trzeźwo myśleć ;). W nagrodę po zdaniu wszystkiego ruszam do Piwoteki na zakupy. Jedyne co ostatnio dorwałem to 2 ciekawe niemieckie "wędzone", które jak widzę widnieją na Twojej stronce - chodzi mi oczywiście Schlenkerla Marzen i Weizen. Kolejny dowód na to, że piwa potrafią niesamowicie (pozytywnie w tym przypadku) człowieka zaskoczyć.
Edit:
Pizystrat -> To zależy co lubisz, polecam znalezienie sklepiku z piwami regionalnymi i próbowaniu wszystkiego jak leci. Polecam browar kormoran i jego wyroby, cena niewygórowana, dużo rodzajów, na początek "przygody" jak znalazł:
http://www.bk.com.pl/?pageid=3
Osobiście najbardziej z Kormorana smakowały mi orkiszowe, miodne i świeże, ale wiadomo, każdy ma inne gusta.

Trzeba układać piramidką, ale pod klockiem o ile się orientuję nie muszą być inne więc może to wyglądać tak:
Mam nadzieję ze wiecie o co chodzi ;)
Edit: nie wyszlo to tak jak planowalem wiec dodaje obrazek ->
Jak tylko trawa urośnie to oczywiście. Wysokość nie ma znaczenia, jedynie trochę dłużej poczekasz na zieleń.
Jest jak najbardziej wykonalne, musisz zrobić jakby schodki z bloków z ziemi, począwszy od klocka z trawą do Twojej konstrukcji. Stopniowo trawa zacznie rosnąć na sąsiadujących blokach aż pojawi się tam gdzie chcesz.
Dzięki za rekomendacje, jak tylko wykupię wszystkie niemieckie piwka, zabieram się za Belgię ;>.
Jako, że kolega męczy mnie o kupno aparatury do uwarzenia własnego piwa, zapytam tutaj - bo o ile pamiętam ktoś już na forum pisał, że się tym zajmuje - ile kosztuje taka aparaturka z której można coś porządnego wywarzyć? Czy sam proces jest trudny, czy poradzi sobie z nim każdy laik? Są jakieś konkretne modele, firmy których szukać, lub wystrzegać się?
Siema wszystkim ;).
Dzięki temu wątkowi, od paru miesięcy próbuje każdego piwka jakie mi się pod rękę nawinie, każdą butelkę z etykietami zachowuję. Nie mam oczywiście takiej imponującej kolekcji jak Lysack, ale ok. 150 buteleczek na składzie jest (szkoda tylko, że nie ma gdzie tego trzymać ;)).
Mam pytanie co do belgijskich piwek. Jako, że do najtańszych one nie należą, a spróbować by się chciało, jakie piwka z Belgii dostępne w naszym kraju, a których próbowaliście, wydają Wam się najlepsze?
Nastawiam się na klasztorne Trapisty, bo i wyglądają ładnie i opinie mają dobre, ale może akurat jest coś lepszego za podobną cene?
adamlut -> Block'ów jest 6, ale nie do końca takie jakich wszyscy oczekiwali. Rolę pozostałych trzech pełnią: dynia, dynia ze świeczką oraz portal ...
Witam.
Mam pytanie dotyczące dodatku do bg1 - Opowieści z Północy Wybrzeża Mieczy.
Jestem po zadaniu, gdzie miałem zabić smoka i według solucji powinna mnie zaczepić w Nashkel pewna osoba, która zaprasza mnie do domu burmistrza, gdzie dostaje zadanie o uratowanie jego dziecka. Problem w tym, że schodziłem całe Nashkel, ale nikt mnie nie zaczepił, po wejściu do domu burmistrza są tam tylko normalni NPC, żadnego zadania nie dostaje. Czy w mojej grze jest jakiś błąd, czy po prostu coś przeoczyłem?
Edit:
Problem rozwiązany, jednak to ja coś przeoczyłem, nie zauważyłem za 1-szym razem, że przy smoku była jaskinia, z której miałem zabrać symbol...
Pientashek -> Co sobie mysle? Hmm, jesli mam ochote naprawde na ten przykladowy basen isc to ide z usmiechem. Jesli nadchodzi sytuacja, kiedy nie chce mi sie jak cholera, to mysle sobie "kurde, ale ty jestes glupi, pojdziesz, poplywasz, sprawi ci to frajde, dobrze wplynie na twoje zdrowie, wyjdziesz zadowolony wiec w czym problem?". Zazwyczaj na postawione sobie pytanie nie znajduje odpowiedzi wiec czym predzej zbieram sie i wychodze. Troche infantylne, ale liczy sie to, ze w moim przypadku skutkuje :).
Aleksanderek -> Na poczatku chodzilem 3 razy w tygodniu na treningi i nie powiem, ze bylo lekko, bo nie bylo dnia zebym nie chodzil nie obolaly, ale sprawia mi to cholerna satysfakcje (jakies skrzywienie w strone masochistow? :PP) i idzie sie do tego przyzwyczaic. Teraz z racji tego, ze jeden dzien nie pasuje mi zupelnie zmuszony jestem chodzic tylko 2 razy. Z kumplem chcemy glownie powtarzac to co bylo wczesniej na treningach, doskonalic technike, obrone, szybkosc reagowania na ruchy przeciwnika. Co do diety, to nie zamierzam robic jakichs glodowek, co to to nie, wzrostu mam 186, waga 84 i tego na razie chce sie trzymac, ogranicze po prostu tluszcze i cukry, a pozjadam troche wiecej bialek, bo ostatnio je zaniedbuje.
Pientashek -> Co do silnej woli to nie mam jej niestety nie wiadomo jak silnej (pracuje nad tym), ale mozna powiedziec, ze o przygotowanie sie do nowego roku zadbalem juz wczesniej ;>. Tzn. w ramach wf'u na studiach zapisalem sie na basen, ale bylem praktycznie jeden jedyny raz, opuszczajac cala reszte. Robiac to, jestem teraz "zmuszony" chodzic 2 razy w tygodniu wiec czy moja "wola" tego chce czy nie - chodzic bede. Tak bylo to zaplanowane, tak wiem, ze wyglada to na glupie jak cholera, ale kurde jestem z tego mimo wszystko zadowolony, bo wiem, ze to kolejna pozyteczna rzecz dla mnie, a jak juz sie wkrece to bede to kontynuowal. Do treningow sie zmuszac nie musze wiec przy tym nic nie kombinowalem, no a rozciaganie dobrze wplywa tez na samopoczucie, nie ma to jak po calym dniu na uczelni porozciagac sie w spokoju przy dobrej muzyce:). Zaluje teraz tylko tego, ze na jakis czas tego zaprzestalem, no ale co sie stalo to sie nie odstanie.
Heh zakrecone to wszystko troche, ale ja tez jestem zakreconym czlowiekiem i czesto siegam bo dziwne srodki aby osiagnac cel ;)).
Pientashek -> Jeśli chodzi o mnie to zamierzam bardziej się przyłożyć do treningów i ogólnie chcę się wziąć za siebie. Prócz treningów 2 razy w tygodniu, będziemy z kumplem raz w tygodniu sami ćwiczyli to co było wcześniej na zajęciach na wynajmowanej sali. Dodatkowo 2 razy w tygodniu basenik, tak samo jak Ty rozciąganie (3 miesiące nie rozciągałem się nic oprócz tego co na treningach i skutki niestety są) oraz ćwiczenia typu pompki, brzuszki. Chciałem również przejść na dietę, ale pewnie zrobię to dopiero w lutym, kiedy powiększą mi się fundusze, bo na razie cienko przędę i muszę się zadowolić tym co do jedzenia mam pod ręką ;). Główne zmiany jednak chcę przeprowadzić w sobie, tzn. w swoim podejściu do wszystkiego, to będzie zapewne najtrudniejsze, ale co tam, dam radę.
Powodzenia w dotrzymywaniu Waszych postanowień!
Pientashek -> Dziekuje za udzielona po raz kolejny pomoc :). Linki na pewno sie przydadza, zabieram sie za czytanie. Pozdrawiam
Sanchin - Miałem dokładnie tak jak piszesz - przed treningami nie chciało mi się iść jak cholera, a po nich czułem się dobrze jak nigdy wcześniej. Co najgorsze idąc na trening, wiedziałem, że tak będzie, a i tak mi się nie chciało. Jednym słowem psychika jest "głupia" :). Przynajmniej w moim przypadku.
Lat mi niedługo stuknie 21, co do siłowni, to nie jestem jeszcze w 100% pewien, ale dietę chce koniecznie zastosować, przynajmniej, dopóki nie zrzucę trochę brzuszka :). Nie mówię, że chce jakąś strasznie rygorystyczną dietę, tylko coś co będzie zdrowe i pomoże w utrzymaniu dobrej sylwetki.
Witam wszystkich serdecznie :). Wpadlem podzielic sie nowymi wrazeniami na temat treningow oraz zadac pare pytan.
Musze przyznac, ze mialem chwile zwatpienia, ze nie dam sobie rady, ze nie jestem do tego stworzony i takie tam glupoty. W miedzyczasie zachorowalem i ponad 2 tygodnie nie moglem isc na trening, to mnie calkiem przybilo, bo wiedzialem, ze oznacza to dodatkowe zaleglosci, ktorych mialem sporo. Na szczescie udalo mi sie przelamac i jest super. Skumplowalem sie z jednym gosciem, razem trenujemy, wzajemnie sie poprawiamy, zreszta atmosfera jest na tyle dobra, ze kazdy gdy tylko moze i widzi, ze inni robia cos zle sam stara sie pomoc. Nabralem tez wiary w swoje umiejetnosci, widze, ze z treningu na trening coraz lepiej sobie radze i jestem z tego cholernie zadowolony :). Na kazdy trening chodze teraz z usmiechem, a nie z lekiem, ze znowu zrobie cos zle.
Dobra, zwierzylem sie, teraz czas na pytania.
Czy stosujecie/stosowaliscie jakies specjalne diety? Musze przyznac, ze dotad nigdy nie hamowalem sie z niczym, jadlem to co bylo pod reka, ale chce to wreszcie zmienic, nabrac ladnej sylwetki, zrzucic tluszczyk tam gdzie nie powinno go byc. Czy moglibyscie cos ciekawego polecic?
Po drugie, czy macie jakies dobre, rowniez sprawdzone rozpiski na silownie? Powaznie zastanawiam sie, czy od nowego roku oprocz treningow nie zapisac sie rowniez na nia, na pewno mi nie zaszkodzi, a mysle, ze pomoze. Wiem, ze treningow na necie znajde pelno, no ale wlasnie, jest ich tak duzo i trudno cos wybrac, chcialbym poznac Wasze opinie co do tego.
Z gory dziekuje Wam za odpowiedzi i serdecznie pozdrawiam.
PATORIKKU -> W pierwszym poscie pisze przeciez "Z dodatkowych informacji: Ranking (+1) naliczany jest około 10 każdego miesiąca."
Musisz sam podbic zamek/miasto, pogadac z zarzadca (dajesz opcje ze chcesz pochodzic po zamku/miescie i gdzies tam bedzie stal) i powiedziec mu, ze chcesz utworzyc krolestwo. Ewentualnie mozesz przylaczyc sie do frakcji, wtedy zdobyc zamek, jesli krol Ci go nie da i w zamian bedzie oferowal gotowke to odmow (rebelia ;)) i dalej postepuj jak wyzej. Co do frakcji to chyba Pendor wlasnie, najbardziej unikalna ze wszystkich, pozostale 5 to te co wystepuja w grze wiec zawsze mozesz ich zrekrutowac. Poza tym ma naprawde dobre jednostki (szczegolnie lucznikow :))
afadsafa -> Niestety farmerow nie mozna werbowac, mozesz ich tylko zdobyc pokonujac grupki przeciwnikow - oni czesto maja farmerow jako wiezniow. Co do pendorow to tu tez nie jest latwo, musisz zostac krolem i zalozyc wlasne krolestwo, podczas wyboru jaka frakcje chcesz prowadzic zaznaczasz "kingdom of pendor". Pozniej w wioskach, ktore naleza do Ciebie masz 50% szans na to, ze zamiast rekrutow frakcji do ktorej wioska nalezala zrekrutujesz wlasnie "pendor recruits".
Cleric91 - Przy obrazeniach sa literki ktore odpowiadaja za obrazenia i sa to odpowiednio (o ile pamietam bo juz troche nie gralem) - c - obrazenia ciete, czyli glownie miecze i topory b - obrazenia obuchowe (mloty, bulawy) p - obrazenia klute (morgenstern, luki). Obrazenia ciete sa dobre na slabo opancerzonych przeciwnikow, obuchowe i klute natomiast lepiej przebijaja pancerz i z latwoscia zabijaja najbardziej opancerzonych przeciwnikow. Nawet jednoreczna bron z obrazeniami klutymi wynoszacymi 20 zada wiecej obrazen przeciwnikowi w pelnej plytowce niz najlepszy miecz :).
Edit:
Jesli znasz angielski na przyzwoitym poziomie to w tym linku http://forums.taleworlds.net/index.php/topic,68776.0.html wszystko na temat obrazen konkretnego typu jest wyjasnione :)
Cleric91 - Hmm miecz i topor podchodza pod obrazenia ciete, a wiec najslabsze w tej grze. Skoro mowisz, ze jednostki sa slabiej osloniete to i tak powinny byc jakies obrazenia. Podczas walki stoisz w miejscu czy chodzisz? Obrazenia w duzej mierze zaleza tez od tego jak szybko Ty i Twoj przeciwnik sie porusza podczas uderzenia wiec to moze byc problem.
[Ivor] -> Wieksza szansa, ze dostaniesz zamek bedzie jak sam go zdobedziesz, wtedy wyskoczy opcja, by poprosic krola o niego i na 90% sie uda, jesli dotad miales tylko wioske. Jesli jednak na razie nie dasz rady, to graj spokojnie, podnos reputacje, zdobywaj punkty honoru, polepsz stosunki z krolem, a predzej czy pozniej dostaniesz zamek/miasto, nawet jesli nie brales udzialu w jego oblezeniu. Podejrzewam, ze w Twojej frakcji jest kilku lordow, ktorzy maja tylko wioske, a, ze maja wysoka reputacje, to oni pierwsi dostaja nowe posiadlosci.
[Ivor] - Jesli krol dotad nic nie mowil, to watpie czy zareaguje. Jesli chcesz wojne z jakims krolestwem, to gadaj ze swoimi lordami i pytaj o misje, predzej, czy pozniej ktorys da Ci jedna polegajaca na wszczeciu wojny z inna frakcja poprzez atak na ich karawany.
Co do predkosci to jesli masz staly oddzial to powinna byc taka sama. Jedyne wyjscie jakie widze to moze Twoj kompan z najwiekszym skilem pathfinding zostal ranny (wtedy skill nie dziala).
Rozbudowywanie wiosek procz zadowolenia wiesniakow zwieksza jeszcze prosperity (ilosc kasy jaka dostajesz przy wizycie w wiosce). Ewentualnie sa jeszcze budynki ktore maja swoje specjalne funkcje, na przyklad straznica (czy jakos tak, nie pamietam dokladnie) zwieksza czas jaki potrzebuje wrodzy lordowie na spladrowanie Twojej wioski.
Hmm sam tego moda nie uzywalem,ale z tego co pisze na stronce sprawa wyglada tak:
-GE textures v2.5 musisz sciagnac obowiazkowo
-GE resurces v2.51 dodaje snieg i stepy(?) oraz zmienia chyba trawe i wzgorza, jest to dodatek do tego wyzej.
-HDR jak nazwa wskazuje dodaje HDR (czyli to oswietlenie ktore masz na screenach). Jak autor pisze po zainstalowaniu tego gra wysypuje sie jak chcesz ja wylaczyc, ale poza tym nie robi zadnych szkod. To rowniez jest dodatek do tego pierwszego.
Najlepiej chyba zainstalowac wszystkie 3 jak maszyna wytrzyma. Co do instalacji to pierwsze 2 sciagasz, klikasz 2 razy na plik i wyskakuje instalator, HDR wypakowujesz do glownego katalogu mounta.
Sam tego nie uzywam, poniewaz grafika w sumie mi wystarcza jaka jest, a wole wlasnie miec wiecej jednostek dzieki battlesizerowi niz lepsza grafe. Z tymi bajerami nie mam pojecia ile wyciagniesz, ja bez niczego na laptopie core2duo 2.2, geforce'ie 7600go i 2gb ramu moge grac na 300 jednostkach, chyba ze gram w moda ktory dodaje szczegolowe stroje to wtedy zmniejszam ilosc do 200.
Edit: Co do modow, to na stronce http://forums.taleworlds.net/index.php/board,63.0.html macie pod modem napisane do jakiej wersji jest, zdecydowana wiekszosc jest pod 1.011.
Nie mam pojecia jaka jest wersja w platynowej edycji, podejrzewam, ze najnowsza, jesli nie to wystaczy sciagnac patcha z oficjalnej strony i juz taka bedzie ;)
[Ivor] -> Na poczatku najlepiej polataj po wioskach i miastach, rekrutuj chlopow oraz NPC'kow w karczmach (tylko uwazaj na konflikty miedzy nimi ;)), walcz ze slabymi grupkami bandytow, bierz udzial w walkach na arenach (zdobedziesz kase i podniesiesz umiejetnosci) oraz turniejach jak czujesz sie na silach (na poczatku gry najlepsze zrodlo dochodow). Jesli chcesz to wykonuj questy, zawsze to jakas kasa, doswiadczenie i lepsze stosunki z dana frakcja/miastem/wioska/lordem/krolem ;p.
Co do moda na grafike to ten http://forums.taleworlds.net/index.php/topic,36914.0.html jest chyba najlepszy z tego co sie orientuje. Jesli chodzi o pozostale mody, to jesli dopiero zaczynasz przygode z gra pograj bez nich, lepiej zaznajomisz sie z rozgrywka, wiekszosc modow troche ja utrudnia i moze byc trudno dla poczatkujacego. Jakby co to w poscie 259 w tym watku https://www.gry-online.pl/forum/mount-and-blade-cd/z28395de?N=1 opisalem najlepsze moim zdaniem mody.
Edit: ewentualnie mozesz sprobowac moda native expansion, jak nazwa wskazuje rozszerza podstawke, frakcje sa bardziej rozbudowane, jest wiecej opcji prowadzenia krolestwa, wiecej przedmiotow i ogolnie wiecej wszystkiego. Jesli zaczniesz od tego moda to przestaw w opcjach najazd czarnych rycerzy na dalszy dzien, lub w ogole ich wylacz, bo bedzie trudno :D.
Eee odbiora Ci go, jesli nie bedziesz go bronil, ale jesli masz dosyc dobra armie (glownie lucznikow) to powinienes spokojnie odeprzec atak. Watpie czy od razu pojdzie cala kampania wojenna, podejrzewam ze Twoj zamek bedzie oblezal jeden czy dwoch lordow, a to zaden problem ich pokonac. Co do rebelii z nastepca tronu to nie mam pojecia, nigdy sie w to nie bawilem, bo w trakcie questa wystepuje podobno jakis blad i nie mozna go kontynuowac (przynajmniej tak wyczytalem).
Qverty - z tego co sie orientuje to ten quest z odzyskiwaniem tronu jest troche zabugowany i ogolnie nie poleca sie go robic. Co do krola w tearc to nie polecam, nie bedziesz mogl rekrutowac jendostek z miast nawet jak je zdobedziesz, jak pisze sam tworca moda "Obey your masters, fuckers" :D
RaZoR_247 -> To zalezy czego wymagasz od moda. Dla mnie chyba najlepszy byl mod native expansion, dodaje duzo opcji do podstawowej wersji gry, zmienia jednostki frakcji oraz dodaje najazd czarnych rycerzy (rzeznia :D). Jedyna jego wada to troche niezbalansowane frakcje, swadianska kawaleria miazdzy wszystko bez wiekszego problemu... Poza tym jest nowo wypuszczony Prophesy of Pendor, mod zmienia mape na inna, dodaje mini frakcje, inne sposoby ukonczenia gry, oraz inne ciekawe bajery. Aktualnie wlasnie w niego gram, ale nie polecam jesli jestes poczatkujacy bo mod jest trudniejszy od pozostalych. Kolejny mod cieszacy sie popularnoscia to the eagles and the radiant cross - ten zmienia epoke na renesans, glowna atrakcja sa bronie palne oraz moim zdaniem fajnie rozwiazane formacje (masz chorazego ktory prowadzi piechote). W niego gralem krotko, ze wzgledu wlasnie na bronie palne, nie podeszlo mi to zupelnie. Ostatni warty polecenia to polski mod sword of damocles - ten z kolei opiera sie glownie na tworzeniu wlasnego krolestwa. Na poczatku gry wybierasz jedna frakcje sposrod pieciu (ale kazda jest inna od tych ktorymi gra komputer), jesli zdobedziesz zamek to bedziesz mial wlasnie jednostki tejze frakcji. Poza tym pelno opcji zarzadzania swoim krolestwem, oraz podobnie jak w native expansion, w pewnym dniu czeka Cie najazd obcej frakcji (znowu rzeznia :D). Jesli znasz jezyk angielski to najlepiej sam poczytaj na tej stronce http://forums.taleworlds.net/index.php/board,63.0.html o tych modach, w dziale danego moda masz wypisane wszystkie jego atrakcje i wybierz ten ktory najbardziej Ci pasuje :).
Niestety, ale przechodzi tylko sama postac (ale bez ekwipunku, jedynie kasa zostaje), reputacja i wszystko inne sa od poczatku.
Co do drugiego pytania to nie jestem w 100% pewien ale wydaje mi sie, ze musisz byc marszalkiem swojej frakcji, wtedy beda Cie sluchac. Zeby zostac marszalkiem musisz miec naprawde wysoka reputacje, oraz stosunki z lordami, wtedy beda na Ciebie glosowac ;)
KapCioch -> Te 2 jednostki to jednoski dostepne z "orderow". Musisz posiadac zamek lub miasto i tam wybudowac konkretny order. Na tej stronce http://popmod.wetpaint.com/page/Knighthood+Order+Requirements masz podane co jest na dany zakon wymagane i jaka jednostke mozesz w nim ulepszac.
Klikasz w karte swojej postaci, nastepnie statystyki, jest opcja export postaci i to wciskasz. Zaczynasz nastepna gre, robisz normalnie postac, tyle, ze musi sie nazywac tak samo jak Twoja postac poprzednia, po raz kolejny wchodzisz w karte postaci -> statystki i klikasz import.
Kupszti - niestety jedyne wyjscie to chyba zaczac gre od nowa... jesli szkoda Ci postaci to ja wyexportuj, w nastepnej rozgrywce zaimportuj i bedziesz mial ten sam level, umiejetnosci oraz tyle samo pieniedzy co przed tem.
Reputacje masz dosyc niska, ale jesli jestes jedyny ktory nie ma zamku/miasta a tylko wioske to na 80% powinienes dostac :P.
Ta paczuszka co podal Qverty w linku wyzej ma fajna muzyczke, wprowadza duzo ozywienia, bo stare zaczynaja zamulac po pewnym czasie ;]. No i poza tym jest prosciutka do zainstalowania
Connor -> Co do pierwszego pytania nie mam pojecia, wiem tylko jak wcisniemy ctrl + j to kon staje "dęba". Wiem, ze jest mod ktory dodaje nowe animacje, ale nie wiem czy bez niego mozna takie cos zrobic. Co do drugiego, jeslibys sam zaczal oblezenie i wygral to wtedy byla by opcja by prosic krolowa o przyznanie Ci zamku, ale skoro oblezenie zaczal inny lord a Ty sie dolaczyles, to zamek bedzie stal pusty z 2-3 dni po czym krolowa zdecyduje komu go da (jesli masz mala reputacje, male wzgledy u krolowej oraz sa u Ciebie we frakcji lordowie ktorzy maja tylko wioske to raczej nie dostaniesz ;))
Zostaje jeszcze charyzma (1pkt = 1chlopek wiecej) i umiejetnosc dowodzenia (1pkt = 5 chlopkow wiecej). Poza tym tylko bitwy i zdobywana przez nie reputacja. Czyli walcz, walcz, walcz i leveluj ;). 100 zolnierzy tak szybko nie osiagniesz, ale w sumie jesli grasz bez modow to taka armia wcale Ci nie bedzie potrzebna, grupa 70 dobrze wyszkolonych zolnierzy pokonasz wszystko. Walka to tez sposob na ich najszybsze awansowanie, samym treningiem moze to trwac troche dlugo. Co do walk z duzymi stratami, ja tam nie lubie tracic swoich ludzi i jesli walka nie jest za bardzo potrzebna (typu zdobycie zamku czy pokonanie krola przeciwnej frakcji) to do takich nie doprowadzam ;). Wiadomo, ze zawsze w bitwie kogos stracisz i wojska bedzie Ci ubywalo, ale lepiej stracic 10 rekrutow a nastepnych 10 wylevelowac na wyzszy poziom dzieki czemu nie beda tak szybko gineli. Podstawowych ludkow nie problem zrekrutowac spowrotem. 1000 zolnierzy raczej miec nie bedziesz, chyba ze na kodach, lub po dluuuuuuugim okresie grania (a i w to watpie), poza tym taka armia mialaby niskie morale i zolnierze szybko dezerterowaliby.