Czy te 100 dolarów odstraszy? Jak ktoś mocno wierzy w swoje dzieło, to pewnie włoży te pieniądze i tak. A jakoś trudno uwierzyć w zbawienny wpływ "weryfikacji" tysięcy napływających gier. Zobaczymy.
Ta ilość pokazuje, że jest miejsce dla takich bardziej filmowych gier. Ludzie lubią, ludzie kupują, ludzie grają. Ja bym chciał więcej tego typu gier na rynku.
Z tym rycerzem Józkiem, to chyba trochę przesadziłeś. Można powiedzieć, ze obie strony musiały dołożyć swoje. Gdyby CDPR miał tworzyć uniwersum od zera, to do dzisiaj byśmy "Witchera 3" nie zobaczyli. Dużo pracy im odpadło dzięki temu. Pamiętajmy o tym.
Chcę! Pamiętam jeszcze jak z kuzynem trzaskaliśmy w pierwszą część. Wtedy nas ta gra wciągała na kilka godzin.
Fajnie się zapowiada. Trzeba obserwować, póki co za mało info. PS. Nie zgadzam się z tym żeby "Inner Chains" było jak to ująłeś brzydkim słowem.
Kupiłem i zagrałem. Z szacunku dla polskich devów nie zwrócę. A powinienem. Powinienem zwrócić i do paczki wrzucić pięść...
Muszę przyznać, że gra wygląda... zaskakująco dobrze graficznie. Spodziewałem się jakiejś budżetowej kupy, a tu proszę. Pewnie zrównoważą to beznadziejnym gameplayem, ale przynajmniej będzie na co "popaczeć".
Żeby tylko nie wyszło, że tylko polskie media, koledzy Miąsika, dają tej grze takie noty. KOTAKU dało info, że gra jest... zła. W zasadzie w każdym akapicie o tym piszą. Jacyś Francuzi dali 6, bo gra jest przeciętna. Rock Paper Shotgun też po tej grze jedzie równo. Także ktoś mija się z prawdą: rodzime (Polygamia i inne "twory") media dające koledze pozytywne recenzje albo zagraniczne, które oceniają grę średnio.
Jesteśmy pod wrażeniem, wszyscy:
1. Jesteś samodzielny/a
2. Zarabiasz.
3. Sam/a.
Brawo xD, dostaniesz medal, w szczególności za punkty 1 i 3. A tak na poważnie: każdy ma prawo do popełniania błędów. Bioware, Ubisoft i inni giganci kibicują swoim wiernym klientom żeby nigdy się nie nauczyli :). Żeby robili głupie rzeczy w imię... połechtania ego wizją swojej samodzielności ;). "Nikt mi nie będzie mówił co mam robić! Może mieć nawet rację, ale nie będzie mi mówił!" :D.
Na wszelki wypadek, bo niektórzy mogą tego nie wiedzieć albo zapomnieć: REMEMBER! NO PREORDERS! Ile trzeba dostać w tyłek żeby się nauczyć, że nie kupuje się na premierę gier od dużych firm? One mają Was w dupie i nie mają parcia na dopracowanie wszystkiego. I tak kupicie. Już lepiej kupować przedpremierowo gry mniejszych studiów, którym jeszcze zależy.
Nie spuszczałbym się na Waszym miejscu tak. Po trailerach widać jedno - ten projekt nie ma doświadczonego Art Directora. Wszystkiego jest naj*****ne, że oczy wychodzą z orbit, a gameplayu w zasadzie nie ma. Bo co można odczytać z tego, co udostępnili? Nic. Ja nie wiem co tak faktycznie się będzie w grze robiło. Poza tym, że łaziło po piekle, co samo w sobie specjalnie oryginalne nie jest. Napalicie się, kupicie i będziecie mieli niedosyt. Wspomnicie moje słowa.
Bugi gonią bugi. Strzelanie jest dziwne - czasem można odnieść wrażenie, że strzelamy od opancerzonych saren. Słabe!
Super nazwa jednego ze zdarzeń: "zauważono atak serca" xD, kurna rentgeny w oczach! Boję się, bo to chyba pierwszy ich projekt...
Ciekawe czy znowu przeprowadzenie skoku będzie się najczęściej sprowadzało do ludobójstwa na siłach porządkowych xD.
Ta gra to jest jakaś prowokacja. Czy ktoś w Jujubee grał w Geopolitical Simulator? Którąkolwiek część?! Ja wiem, że prezes Jujubee skończył politologię (to też dużo mówi, taki z niego deweloper gier jak ze mnie wędkarz), ale ta gra robi wrażenie tworzonej na siłę. Nie ma polotu, brak dbałości o detale. W porównaniu z wyżej wymienionym tytułem ta gra jest górą tylko w jednej rzeczy: nie crashuje się tak często xD. To jakiś plus, reszta to lipa... Strata kasy, bo chętnie dałbym im szansę, ale po prostu wygląda na to, że prezes leczy swoje ambicje robiąc grę komputerową... Fatalnie. Już się boję jak ten Kursk będzie wyglądał, pewnie też cała para pójdzie w gwizdek, w napinanie się jaki pomysłowy temat i w ogóle...
Izakowi by się przydał specjalista od PR i rozwiązywaniu sytuacji kryzysowych, bo taka treść oświadczenia, to po prostu "strzał w musk"...
Nikt ich nie zje - oni mają w portfelu takich ludzi jak Izak czy Rojo. Ukryją się w ich blasku, bo gimbaza swoich idoli nie zaatakuje za to, że firmują swoją facjatą takie cebulackie zagrywki.
Prawie oślepłem... czy Wy właśnie napisaliście, że fabuła w Mafii 3 stoi na wysokim poziomie? Czy wy czytacie coś więcej niż powieści fantasy z elfami itd.? Ludzie, którzy zajmują się zawodowo budowaniem historii w filmach i literaturze chyba by zeszli na zawał, jakby zobaczyli to, co właśnie popełniliście tworząc recenzję tej gry...
Polityka nie szkodzi grom - to głupi ludzie pakują się w politykę, a później narzekają.
Ma prawo do poglądów, ale mowa tutaj organizacji, która ma stosować chwyty poniżej pasa podczas kampanii wyborczej. To rzuca (w oczach niektórych Amerykanów) cień na samego Luckeya. W prostej linii jest to myślenie: skoro wspiera nieuczciwych, to sam jest nieuczciwy. Takie podejście obowiązuje w ich polityce, więc skoro się w nią pakował, to teraz poznał zasady gry. Ale on zamiast pokornie się cofnąć, to złapany za rękę mówi, że to nie jego ręka.
Czyli Total War w Chinach. Ciekawe czy panowie z Assembly sobie plują w brodę, że sami wcześniej nie zagospodarowali tego rynku?
Już widzę, że jak złapią Ubisoft na pompowaniu recenzji, to "zakończą z nim współpracę"... Nie opowiadajcie głupot panowie z GOL.
A od kiedy Techland jest spółką akcyjną, panowie? xD Toż to najnormalniejsza w świecie spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, 100% udziałów w rękach Pana Marchewki :D. Koleś odpowiada tylko przed samym sobą!
Nie wiem czy słyszeliście, ale wygląda na to, że panowie S-E wyruchali tych, którzy kupili pre-order z dodatkami do rozgrywki. Otóż te dodatkowe punktu do ulepszenia postaci (czy co to tam jest) są do użycia tylko... RAZ! Jeśli zaczniesz grać od nowa, to wszystko tracisz. A jeszcze wczoraj mówiłem jak Square-Enix doi klientów, a Ci im jest plusują produkt, bo są na hype'ie. :D
Lada moment wyjdą kolejne gry w pre-order... i tak duża część kupi. Będą się napinać, wyjdzie kolejna gra, znowu dużo osób kupi. Później wyjdzie jakaś mała giera, którą łatwo objechać, ludzie się wyżyją, a później kupią pre-order u dużego producenta, który ma kasę na testy, ale ich nie wyda, bo wie, że nie przyznacie publicznie (pod imieniem i nazwiskiem), że zostaliście przez niego wyr***ni i straciliście 50$. Nikt nie lubi być wyśmiewanym. No to dla poprawienia sobie humoru kupicie kolejny pre-order albo objedziecie jakąś giereczkę, której producent Wam tyłków wazeliną nie posmarował.
A wiecie co jest najlepsze? Za 3 lata zrobią nową grę i wszyscy będą szarpać. Branża nadal nie jest dorosła i głównym targetem jest gromada łatwych do manipulowania nastolatków bez własnego zdania.
Kolejny mod do Skyrima - wielkość tej gry zdecydowanie można mierzyć tym, ile zwykli ludzie są w stanie poświęcić czasu na te mody po godzinach. Chyba wrócę sobie do tej gry.
Ja mam mieszane uczucia, jak wszędzie się promują pod kątem Papers Please, to może oznaczać, że nie mają niczego ciekawego do zaprezentowania i liczą, że pojadą na czyimś grzbiecie. Radzę poczekać na recenzje, ale nie polskie, bo te będą pucować twórcę.
Gra o niczym, brak celów, gra eksploracyjna bez mapy (!) planety. Kupa i w ogóle. Refund.
Zaczyna się. Serwis ponownie zamienia się w bilboard Wiedźmina. Wincyj, kasa przecież płynie na konto :D
Trochę to wszystko zaczyna skręcać w stronę, gdzie mało mafii w tej Mafii. Nie fajnie. Ale i tak pewnie kupię... :(
Dżizas, pamiętam Kozaków z czasów dzieciństwa. Oni powracają! Pewnie kupię niezależnie od review :D.
Spec Ops to jedna z najbardziej niedocenionych gier ostatnich lat. Jedna z gier, w której twórcy próbowali stworzyć dzieło sztuki, ale zapomnieli, że ich odbiorcami są w dużej mierze ograniczeni nastolatkowie...