XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
ale pokemony, nie wierze. Przyłap złodzieja na kradzieży, fani powiedzą, że nie jego ręka.
Kto za Reijndersa? Ściągną jakiegoś 40 latka w zastępstwo i lecimy dalej, po 10 miejsce w tabeli? Przez mojego kumpla, czasem sobie poczytałem co tam w Milanie się dzieje, ale chyba wracają do formy sprzed paru lat.
Lekki wysryw powyborczy. Głosowałem w II turze na Trzaskowskiego, aby w końcu obecny rząd pozbył się hamulca. Czy zaczęliby rzeczywiście wdrażać w życie coś, czego nie chcieli z uwagi na prezydenta? Nie wiem. I się nie dowiem. Wiem natomiast, że zbliża nas to niebezpiecznie do sytuacji sprzed lat, gdzie silna prawica przejmuje całą władzę wykonawczą. Niepokoi mnie to cholernie.
Bomba jaką dał PiS przy zaprzysiężeniu dublerów w TK, celem blokady instytutu, a następnie upartyjnienie sądów poprzez zabawę z KRS, dobitnie pokazuje jaką drogą polska prawica chce iść i, bynajmniej, nie jest to droga demokratyczna. Starsi mają krótką pamięć, a młode kmioty nie wiedzą co PiS zrobiło w latach 2015 - 2018. Chociaż, odnośnie tej pamięci, to coraz częściej zastanawiam się, czy ludzie w ogóle sobie zdają sprawę z tego procederu i co się wydarzyło.
Nie lubię KO, nie lubię PiSu. Czy jest to wybór pomiędzy złem, a złem? Tak. Czy obydwa zła są równe? Na pewno nie. Jedni to lenie, żyjące w swojej bańce, obstawiające stołki, jak leci, w akompaniamencie pieśni Balcerowicza (z którą obecnie mi nie po drodze, lecz nie neguję, że jesteśmy tu, gdzie jesteśmy dzięki niej), korzystające czasem z "dobrodziejstw" wypracowanych przez PiS. Drudzy to aktywni specjaliści od wzbudzania lęku w ludziach, osoby tworzące bańkę innym, obstawiające stołki, jak leci, gotowe do bronienia koryta zębami, a nawet betonowania go, aby nikt poza nimi się tam nie dosiadł. Co prawda, jak to koryto zabetonujesz, to nie będzie jak do niego wrzucać paszy, ale trzeba się nażreć, póki jest dostawa i luka na dosypywanie.
Co jest gorsze, każdy wywnioskuje sam. Jesteśmy ludźmi, każdy jakiś tam mózg ma, zebrał jakieś informacje, które mu budują kontekst i będzie uważał, co uważa.
Smutne jest to, że w Polsce nie ma zbytnio alternatywy.
Z prawicą mi nie po drodze, jakoś nie jestem fanem jednego ugrupowania, które szczuje ludzi jeszcze bardziej, niż PiS, ani drugiego, które "chce wywrócić stolik ALE", które operuje też zapalniczką lęków, które ma strasznie łatwe do zrealizowania pomysły, na potwornie złożone problemy. Kierownica w aucie ci się trzęsie? Ubierz ją, dziecko brata też się trzęsło i założenie kurtki pomogło.
Do lewej strony mi bliżej, ale nie gram na tych samych falach co Nowa Lewica. Skład starych dziadów sprzed X to jedno, ale odklejenie tych młodszych to też jest kabaret. Razem brzmi idealistycznie, propozycje przez nich podane często są okej w teorii, ale nie do zrealizowania w Polsce, a przynajmniej nie Polsce w 2025 roku. To się nie ma prawa wydarzyć.
Kończy się tym, że mój głos to tylko i wyłącznie próba balansu sceny politycznej. W zasadzie chyba nie jest głosem "za czymś", a bardziej przeciwko "czemuś", bo już tego "czegoś" jest dużo, a ma jeszcze predyspozycje do bycia ogromnym. No i co w sumie, ujnia z grzybnią. Mam 27 lat, dobry zawód, udało mi się uciec z patologii w skali mikro, ale irytuje mnie fakt, że ze skali makro, chyba nie ucieknę. Jakaś tam nadzieja się tliła, a teraz to będzie co będzie. Strasznie to demotywujące.
Potwierdzam, moja ciocia jest z warszawy i już ją tęczowy rafałek sprzedał na rajch do samego Merza na chatę.
Kompletnie bez sensu ten histeryczny skowyt, ale czyta się z pewną satysfakcją, to muszę przyznać.
ej, ale to bylo tylko dwie godziny
Boska dwójka się odezwała, jeszcze trzeciego brakuje. Za każdym razem, jak widzę wasze wysrywy, to mam ochotę wycofać się ze wszystkiego co wcześniej pisałem i jebnąć wam taką laurkę w odpowiedzi, że na drugi dzień smutni panowie u moich drzwi to mus.
ale nie twórzmy też do cholery wizji, w której wszyscy porzucili KO i słusznie nienawidzą Tuska bardziej niż Kaczyńskiego.
Nie no, aż tak to nie. Daleko Tuskowi i KO do Kaczyńskiego i PiSu. Co prawda, wiele zgredów i odklejusów w mediach uważa, że Tusk to diabeł wcielony i lepiej oddać głos na PiS, jako "żółta/czerwona karta", ale to raczej zdecydowana mniejszość i jak wspomniałem odklejusy. Co nie zmienia faktu, że ludzie nie przepadają za obydwoma - po co więc Tusk był tak aktywny między I a II turą, szczególnie pod koniec, tego nie wiem.
Czy KO naparwdę mogło coś zaoferować wyborcom Nawrockiego?
Próbowali zwrotu w prawo, i co? Zostali zjechani równo i przez PiS, i przez Lewicę.
Myślę, że tutaj ważniejsze było dowiezienie tematów, które miałyby posłuch w szerokim społeczeństwie, niż głoszenie prawicowych haseł przez osobę, która nijak do tych słow nie pasuje. Z takich konkretów, które działają na człowieka, jak te legendarne już pisowskie pińsety, trzynastki, "uszczelnianie" VATu, to chyba KO zbytnio nic nie miało. Co prawda, nawet jakby miała to pewnie Duda by zawetował (widziałem, iż jego weta to ułamek wszystkich podpisów, ale nie chce mi się szukać, może się przewidziałem, więc uznam, że PAD wszystko wetuje). A jeśli nie to warto spróbować, tak czy siak i wtedy wiedzieć, że zablokował na pewno. Do betonu to ofc nie dojdzie, ale jakiś tam procent społeczeństwa by się zmobilizował na głos na Rafała bardziej.
Ale czy mamy tutaj jakikolwiek perspektywy pozbycia się prawicowych populistów, złodziei, krętaczy i cyników w przyszłości?
Teraz już niestety nie. PiS łamie kolejną ścianę i udowadnia, że da się polecieć jeszcze dalej.
Czekam na sugestie że wschód Polski należy oddać Rosji.
Już są. Lewicowa bańka na Redditcie już tworzy podział polski wzdłuż Wisły i nie widzi w tym żadnych negatywów.
Kampania sztabu Trzaskowskiego to inna para kaloszy. Ktokolwiek za nią odpowiada, powinien się przerzucić na inne hobby, może tam mu będzie szło lepiej.
Ciekawy jestem kto żyje w większej bańce, twardy elektorat pisu czyli te 30% ludzi, czy sztab wyborczy KO.
Wniosek tych wyborów jest smutny. Na kandydata do jednego z najważniejszych stanowisk w polskiej polityce, możesz dać gościa z powiązaniami gangsterskimi, oszusta w nieruchomościach, a i tak wygra, bo części Polski to imponuje. Drugiej części pasuje, bo lepszy kibol i gangus, niż gej z imigrantem, a trzeciej pasuje bo mu się rządy Tuska nie podobają. I jak złączysz te grupki to wyjdzie, że połowa społeczeństwa, która udzieliła głosu tak chciała.
Rządy Tuska jakie są każdy widzi, ale mimo to, nie zrozumiem tego, choćbym bardzo chciał.
Spodziewałem się nadgonienia przez KN, ale nie aż takiego. Skoro błąd statystyczny to 0.5pp to chyba już po zawodach. Gratuluje Polakom wyboru. Zasługują na to wszystko.
Nie wierze, że różnica się pogłębi na korzyść Trzaskowskiego, więc czekać trzeba na oficjalkę i do spania.
To są w dużej mierze wyborcy konfy a nie PiS. Braun wprost poparł Batyra a Mentzen zachęcał delikatniej do głosowania na niego.
Tylko, że czysto w wyborach prezydenckich, szczególnie w II turze, co to w sumie zmienia?
Edit: dobra, w dobie mojego postu jednak zmienia. Wycofuje powyższe pytanie, lecz nie usuwam, coby nie było, że jestem tchórz i boje się pomyłki. :)

Swoją drogą ciekawy jest podział na wiek. Narracja, że młodzi chcą odstawić PiS, a to głównie emeryci boostują im wyniki, to już chyba legenda.
Obiło mi się coś o uszy, ale z uwagi ciszy wyborczej olałem temat. Jest już jakiś artykuł co opisuje lepiej sprawę?
dafton--- to weź sobie ze dwóch do domu żonka będzie zadowolna
ale wam ta prawica sieczkę z mózgu zrobiła
Nie wiem, skąd ten optymizm w ludziach. Różnica jest tak mała, że w zasadzie ten wynik exit pollu nie mówi praktycznie nic.
A jeszcze większymi frajerami niż Inter jest Barcelona, dać sobie wcisnąć 7 goli przez ten zespół to jest po prostu NIE BY WA ŁE...
Przecież Inter z półfinału, a z finału to dwie różne drużyny. Gdyby Inter w półfinale grał tak samo, jak dziś, to Barcelona by z 8:0 w dwumeczu wygrała.
Gwałt totalny. Nie wiem, jak można taki mecz rozegrać w finale. Oni w 50% zagraliby to co z Barceloną i ten mecz byłby dużo bardziej wyrównany. Mimo to PSG to jakiś inny poziom w tym sezonie, dawno nie widziałem zespołu który gra tak świetną piłkę, na tak wysokim poziomie. Mega zabawne jest to, że chłopaki z pasją robią to, czego nie mogli z Neymarem, Messim i Mbappe. XD I że Dzbandele zdobędzie (prawdopodobnie) piłkę przed Mbappe po erze Messiego i Ronaldo.
Piękną piłkę gra PSG, oni nie mają słabego ogniwa w tym składzie.
Loon to chyba koszulkę pali za domem.
Dawanie trybuny Braunowi to jedno, ale zamykanie z nim kampanii wyborczej jest podwójnie niesmaczne.
Po Kanale Zero to mnie akurat nie dziwi. Z resztą Stanowski to go tak nawet low-key propsuje, co akurat idealnie obrazuje Krzysia i ten jego kanał. XD Już nie mówiąc o tym, jak Mazurek z Krzysiem prawie mu obciągnęli przy sprawie w Oleśnicy.
wiesz, ja miałem kilku znajomych którzy handlowali dragami, a jeden nawet strzelił sobie złoty strzał - to znaczy, że jestem bandziorem i handluje narkotykami?
Myślę, że jakbyś brał udział w ustawce 70v70 dwóch grup kibolskich, gdzie z ulicy z łapanki, tam się ludzie nie pojawiają, to mogę uznać, że jesteś bandziorem.
a propo dragów Trzaskowski tłumaczył dlaczego nie podda się badaniu na obecność narkotyków?
XDD ja pierdole
A co do pozwu w trybie wyborczym to serio myślicie, że sąd w 24h będzie w stanie orzec o jego winie lub nie? Czy raczej odrzuci pozew? A jak odrzuci to wtedy będzie skończony, mimo że nie dowiedliby jego winy.
Ale jeśli to okazałoby się kłamstwem to pozew w trybie wyborczym jest w interesie Nawrockiego. Sąd nie ściąga świadków negatywnych i dowodów Nawrockiego, który ma udowodnić, że jest niewinny. Sąd ocenia, czy dowody Onetu i jego świadków są rzeczowe. Jeśli okażą się z czapy, to PO ma przejebane, Onet ma przejebane, a informacja taka na pewno obiegnie pół internetu i wręcza Nawrockiemu praktycznie zwycięstwo.
I co w tej sytuacji robi naczelny kibol? Pozywa w trybie cywilnym, aby potencjalne oszczerstwa wisiały do samego dnia wyborów, gdzie sprawa działaby się dopiero po ewentualnych wyborach. XD Zaraz ktoś wyjdzie i powie, że nie można pozwać obiektu nie będącego kandydatem fizycznym, czy sztabem - otóż można i nie raz pozywano, gazety, czy telewizje.
Nie ma logiki, która broniłaby Nawrockiego pozywającego w trybie cywilnym. Chłop ucieka od prawdy, aby jego porażka w sprawie, nie wyszła przed wyborami. Typa przyłapiesz na kradzieży, złapiesz za rękę, a on ci powie, że to nie jego ręka. To perfidny oszust, który nigdy nie powinien stać przed jednym z najważniejszych posad politycznych. Społeczeństwo dając mu tyle głosów pokazuje, z jak zepsutymi ludźmi mamy do czynienia na co dzień. Jak zbierzesz wszystkie osoby, które oddały na niego głos, w jednym pomieszczeniu, to co trzecia osoba uznała, że to jest ktoś kto powinien reprezentować jego i jego interesy. Jest to osoba z która się utożsamia. To jest podłe i rzygać mi się chcę na myśl, że żyję w takim społeczeństwie. Wyżej mamy dobitne przykłady osób, które o wszystkim wiedzą, a i tak nie czują wstydu i jeszcze perfidnie pytają, dlaczego miałyby się wstydzić.
Kiedyś pocisnąłem Irka, za jego język nienawiści w kierunku takich osób, ale teraz mnie to kompletnie nie dziwi. Jak prowadzić dialog z takimi osobami i po co w ogóle to robić? Oczy są tak zatkane kałem, że śmierdzi na kilometr. Mimo dobitnych dowodów w sprawie i tak będą wierni pisowskim ideałom.
Uuuu, to już aż tak silniczki strach obleciał?
Może i będę żył w gównie, ale chociaż inni też. I w końcu lewakom dupy pękną! część 230962356
W zasadzie to tak mówimy o tym, że Kaczor wiedział i wyciągnął tego kibola na kandydata, aby mianować swoim długopisem, a warto też zadać pytanie - jak to się stało, że ABW pod egidą rządów platformy nie wiedziało? Jak taka osoba przeszła weryfikacje pozytywnie? Czemu to wychodzi dopiero teraz i czemu dopiero dziennikarze muszą wychwytywać takie smaczki.
Kolejna rzecz, która pokazuje wadliwe działanie naszego państwa. :/ Kto wie, jakie jeszcze tuzy zasiadają na wysokich stołkach, tak jak zasiadywał Nawrocki, mega niepokojące.
No jeśli ekspertem w sprawie jest człowiek rzucający wyzwiskami na lewo i prawo, który za odrobinę sławy jest w stanie powiedzieć największy ściek znany ludzkości, to myślisz, że sztab dobrze robi cytując go? Wiesz kim jest w ogóle Jacek Murański, czy wystarczy, że ktoś rzuci czymkolwiek negatywnym w Nawrockiego (co w zasadzie nie jest specjalnie trudne) i jest git?
Pozamiatane to już miało być na dzień dobry, kiedy wyszło na jaw, kto jest kandydatem PiSu.
Odpaliłem z ciekawości i w sumie nie dziwie się, czemu prawybory wygrał Trzaskowski, a nie Sikorski. Ciężko byłoby wygrać z kibolem, jeśli to Radek by był kandydatem. Może i umie unikać pytań i kręcić pytaniem, jak kulką ciasta, co w dyplomacji jest nieocenioną umiejętnością, ale większości Polaków by raczej do siebie nie przekonał, szczególnie podczas debat.
KO dostaje piłki na pustą bramkę, a jedyne co robi to wywraca się o piłkę. Nie wierze, że sztab wyborczy w tej partii jest tak idiotyczny.
Ja rozumiem, że w tym wyborze, z określonym światopoglądem (który dzielę), należy oddać głos na Rafała, ale mam wrażenie, że ludzie piszący takie posty (wiem Robert, że to kto inny i tylko reshareujesz), powinni sobie zrobić parę dni przerwy od polityki.
Ten post brzmi, jakby gestapo miało wejść do mojego mieszkania w pierwszy dzień po II turze i odstrzelić mnie klamką, każąc całej rodzinie to oglądać, batując ich jednocześnie. Czym to się zatem różni od metody strachu i wzbudzania prymitywnych emocji, stosowanej przez skrajną prawicę?
Trzaskowski mówił również o relacjach z innymi kandydatami, między innymi z Adrianem Zandbergiem.
- Bardzo chętnie porozmawiałbym z Adrianem Zandbergiem. Mam nadzieję, że odpowie na moją prośbę o spotkanie. Ja nie oczekuję poparcia wprost, bardzo bym się ucieszył, natomiast chciałbym porozmawiać, bo wiele rzeczy nas łączy - powiedział.
ht tps://tvn24.pl/polska/wybory-prezydenckie-2025-rafal-trzaskowski-o-spotkaniu-ze-slawomirem-mentzenem-st8473086
Jest też filmik z wypowiedzi w linku, mówi tam szerzej o tym. No więc piłka po stronie Zandberga. Mam tak naprawdę gdzieś, co z tym poparciem. Mega mnie interesuje fakt, czy do rozmów w ogóle dojdzie i jak tak, to czy coś uda się załatwić.
Ty jesteś ostatnią osobą, która powinna komuś wytykać "bycie chatemgpt". W tym wątku, wspominałeś o pewnej sprawie i że wytłumaczenie jej jest tak prosta jak konstrukcja cepa, a jednak do wytłumaczenia owego zagadnienia wkleiłeś tekst wygenerowany prosto z chatagpt. Post z 07.05.2025 15:31.
Używasz tam znaków, które bynajmniej, nie są sformatowane pod układ posta na tym forum, typowe dla chatagpt markdownowe wstawki. Upiększenia tekstu Oto bardziej pogłębione porównanie, które kompletnie nie pasuje do stylistyki i kontekstu zdań wokół. Znak "–" (porównaj sobie z "-" z klawiatury) którego nie da się w prosty sposób wpisać z klawiatury w systemie Windows (chyba, że masz Maca, ale w łącznym zestawieniu z resztą rzeczy, nie wiem, czy cię to ratuje).

Latepoll, zazwyczaj różnice względem niego, a końcowymi wynmikami, to 0.5 pkt procentowego.
htt ps://www.onet.pl/informacje/newsweek/pis-owcy-sa-w-szoku-jest-lepiej-niz-sie-ktokolwiek-z-nas-spodziewal-kulisy/83lwr4q,452ad802
Nawet PiS jest w szoku, jak dobrze poszło.
A widać już po wieciu Rafała, że nic się w tej kwestii nie zmieni i kolejne 2 tygodnie, będą po prostu tym samym co dotychczas, ale mocniej - czyli buuuu nie dzielmy polakow, ALE ten pis to taki i siaki.
Strach na ulice wychodzić wiedząc jakich pomyleńców mijasz. Te 6% to jest abstrakcja, której od godziny pojąć nie mogę. W najgorszych scenariuszach nie zakładałem takiego wyniku Brauna.

Wyniki zagramanicy, Czikago takie piękne ->
_________________________________________________
Wracając do ogólnych. Te wyniki to oficjalny dowód, że kandydat pisu mógłby nawet wejść komuś do domu, nasrać mu na twarz, a i tak by zebrał swoje głosy i nikt by się tym w elektoracie zbytnio nie przejął. To tylko pokazuje PiSowi, że oni negatywnymi akcjami to w ogóle nie muszą się przejmować. To kompletnei nic nie zmienia. Stąd kolejny raz mówie - niech KO się skupi na czymś sensownym w rządzie, a nie ciągłym napier*alaniu PiSu i udowadniania jacy to oni nie są. To nic nie da pozytywnego, a tylko zdemobilizuje swoich.
Dalej to "tylko" 6%, jest jeszcze pozostałe 94. ;) Przekreślać państwo na tej podstawie, to jednak trochę nadinterpretacja. Choć fakt, jest to wynik niepokojący.
Poza betonem w postaci POPIS, trendy na polskim planktonie pokazują na co głosują polacy zmęczeni establishmentem. 21% głosów na skrajną prawicę, z pozostałych po POPIS wartościach to straszny prognostyk.
Dla tego państwa nie ma nadziei. Zbudować 6% na czystej nienawiści jak Braun w hybrydzie z religijnościa to jest abstrakcja.
Crystal Palace z Pucharem Anglii
Będę się śmiał, jak Arsenal z West Hamem będą jedynymi klubami z Londynu, bez pucharu, a szansa na to dość spora.
Taktycznie "nie mam czasu pisać ciągle na forum" i wrzucenie, jak gdyby nigdy nic 2 newsów atakujących ‹wstaw_polityka_lub_partie_inna_niz_moja›.
post nr 242.2. To jest powtarzający się schemat.
Może i nie jestem Bukary, ale chętnie powiem, jak z mojej perspektywy to wygląda, bo też miałem tę rozterkę. :P
W Zandbergu jest dużo wyniosłości i idealizowania pewnych kwestii. Można to lubić i romantyzować wybór, jakkolwiek to brzmi, bądź stawiać na mocną pragmatykę i stąpanie po ziemi - głos na Biejat.
Obydwoje mają sporo racji, a także negatywów o których pisane było w poście [318]. Ja osobiście mam problem z głosem na Biejat, wiedząc że wspieram tym stołkowiczów pokroju Czarzastego i jego trupy, mimo że dawno w polskiej polityce już ich być nie powinno. Nie podoba mi się też mocne nastawienie Biejat do spraw skrajnych w sektorze światopoglądowym (aczkolwiek to dla części elektoratu lewicowego jest pewnie zaletą). Wiadomo, że taka reprezentacja części społeczeństwa się należy, jak psu buda, ale do mnie niektóre problemy nie trafiają. Do dzisiaj, jak przypomnę sobie o PIESEL-u sprzed roku (tak numer pesel dla psa), to mi ręce opadają, że lewica w polsce zajmuje się takimi problemami.
Więc dlaczego Zandberg? Wierzę nadzieją, że może to jakiś wstęp do większej kampanii Razem i ich efektu kuli śnieżnej mimo słabego 10 letniego startu. Że odbiją się od tematów skrajnolewicowych i otworzą się na tematy bliższe ludziom. Wśród ludzi w wieku do 30 lat, widać ogromne wzrosty poparcia dla nich, co ze sprawczością osób młodych może spowodować, że w końcu organizacja zacznie się prężnie rozwijać. Poza tym mam wrażenie (może mylnie, nie wiem), że Zandberg w końcu przejrzał na oczy i zrozumiał, że będąc głośno w tematach światopoglądowych, które w Razem są mocno skrajne, nie rozszerzy ani swojego elektoratu, ani organizacji. Stąd nacisk na socjaldemokrację, który trafia w moje nuty (kOmUcH, KoMuCh) i zapewne w nuty większej populacji, niż stricte problemy ówczesne lewicy.
Jestem osobą, która liberalnym podejściem do życia jest trochę zmęczona, mimo tego że wiele lat na karku nie mam. Do prawej strony mi daleko, chciałbym większej adresacji problemów młodych ludzi, jako że neoliberalizm też do mnie nie trafia. Mniej wchodzenia w tyłek wszelkiej maści dużym przedsiębiorcom (gdzie mniejsi myślą, że oni są targetem obecnej polityki, co jest na swój sposób urocze), mówienie o przyszłości, a nie unikanie tematu jak trądu.
Stąd raczej wybór w I turze pójdzie na Zandberga. Nie jest to idealny wybór, ale takich nie ma. Może i będę sobie pluł w brodę, jak się okaże, że Razem znowu wróci do szafy i nic sobie z rosnącego poparcia nie robi, ale przynajmniej nie będę mógł sobie zarzucić, że nie poparłem czegoś nowego, czegoś co chce rozwiązywać problemy młodych ludzi i patrzy na Polskę w dalszej perspektywie. Jak się okaże, że tak nie jest, no to przyznam się do tego, że Razem nie podołało, ale przynajmniej głos nie będzie wyrzucony w błoto, bo jest on głosem za lepszą przyszłością dla mnie.
Ja mam z polską lewicą duży problem.
Biejat w NL uważa, że lepiej, jak na polityka przystało, walczyć, iść na kompromisy, a także brać odpowiedzialność za rządzenie państwem. Zandberg z kolei, uważa że jeśli osiągnięciami lewicy, mają być ochłapy rzucane przez grube ryby koalicji, to nie ma sensu się dalej upokarzać, bo po co dalej umacniać stare koty z SLD.
Żadna z rzeczy wywalczonych przez NL, nie jest jakimś dużym game changerem popieranym tylko przez stronę lewicową. Renta wdowia, zmiana definicji gwałtu, wolna Wigilia, podniesienie zasiłku pogrzebowego - to są rzeczy ogólnie pozytywnie odbierane przez grono ludzi i widać to też w sejmie, gdzie za nimi głosowało dużo ludzi, nawet członkowie konfederacji. No i kwestia harowania na Czarzastego i całą śmietankę, też niektórym wyborcom chętnym dać głos na coś lewicowego, nie będzie się podobała.
Zandberg z kolei, lekko wystawił dupę swoim wyborcom z 2023, gdyż okazało się, że głosujesz na coś zupełnie innego. Brak zapewnień odnośnie pchania ważnych dla lewicy tematów, poskutkował pokazaniem środkowego palca koalicji. Idealnie obrazuje to idealistyczne i życzeniowe myślenie, części lewicowców. Jest to też woda na młyn pod narrację, mówiącą, że Zandberg nie jest dobrym politykiem, gdyż nie umie iść na kompromis, a także chodzi z głową w chmurach. Z jednej strony chce budować partię, na tyle, aby mieć więcej kart do gry w kolejnych wyborach, aby ochłapy które rzuca się Nowej Lewicy, nie były jedynym osiągniecięm lewicy, a z drugiej widzisz, że od 2016 Razem nie rozwinęło się praktycznie w ogóle do 2023 i członków mają praktycznie tyle samo.
I teraz tak - chcąc zagłosować na coś spoza zgniłego establishmentu, będąc jednocześnie bliżej lewej, niż prawej, pozostaje Zandberg. Potem modlitwa, żeby wielki golem nie zapadł w sen zimowy i zaczął rzeczywiście działać. Jeśli uśnie na kolejne lata, no to pozostaje pluć sobie w brodę i olać całą obecną polską lewicę. Prawicowa koniunktora swoją drogą, ale lewica sama na siebie szcza, a potem się dziwi, jak dużo ludzi ich gnoi i wybiera prawicę.
Bo literalnie w tym klubie nie ma żadnej głębi poza LO i ŚP, dlatego mnie bawi, że na dzień dobry ściągany jest kolejny ŚP i mówi się, że poszukiwany jest nowy LO. XDDD
Zubimendi już chyba dłuższy czas, był ugadany, a przynajmniej media od jakiegoś pół roku o nim skwierczały w kontekście Arsenalu. Fajnie, że szybko działają. Lukę po Jorghinho i po potencjalnym odejściu Parteya trzeba załatać. Tierney/Zinechenko też na wylocie i klub rzekomo się szykuje wyłożyć siano na LO. Artecie też mega podoba sie bramkarz Garcia. Nie powiem, byłoby to mega zabawne, gdyby kupili za kadencji Mikela trzeciego bramkarza, który lepiej do planu Artety pasuje, kolejnych ŚP i LO, a napastnika nie.
http s:// www.reddit.com/r/Polska/comments/1kitsnd/ajajaj_z_mentzena_nie_by%C5%82o_co_zbiera%C4%87/
Jezusie, ale zezłomowanie.
Wiadomo, że super i fajnie doprowadził drużynę znowu do topu i należy mu się szansa, jak psu buda, na pełny sezon z transferami i bez jakichś większych przeszkód i to pisałem wyżej.
Aczkolwiek, jego upartość też przyczyniła się do stanu kontuzji w tym sezonie. Chłop nie lubi rotować składem, nie lubi dokonywać zmian (często ofc nie ma kim). Kontuzja Saki jest idealnym tego przykładem - Saka w połowie sezonu lekko opadł na formie, miewał też drobne urazy, ale nie przeszkadzało to Artecie w dalszym stawianiu na niego po 90 minut. Nie mówię, że Nwaneri miał wchodzić od razu na 90 minut co mecz, ale fajnie jakby dostawał jakieś większe minuty w drugiej połowie, aby Bukayo mógł się trochę podregenerować. W poprzednich sezonach działo się w zasadzie to samo, zmiany składu następowały dopiero podczas kontuzji, więc były wymuszone.
Znając ten klub, to sprowadzą topowego napastnika w lato, a ten połamie się w październiku i na parę miesięcy wróci Havertz na atak. XD Pech uwielbia ten klub.
No i koniec sezonu. Był ujowy, mnóstwo kontuzji, granie tygodniami środkowym pomocnikiem na napastniku, brak transferów w letnim oknie i mamy co mamy. Na kolejny sezon obowiązkowo kupić napastnika, lewego skrzydłowego i zastępstwo za Parteya, jeśli odejdzie. Jak Odegaard dalej formę z obecnego sezonu utrzyma w kolejnym, to Nwaneri na ŚPO. Modlić się o brak kontuzji i walnąć jakąś zapchajdziure na loana, żeby głębia była. Jeśli wszystkie te warunki się spełnią i Arsenal dalej w kolejnym roku nic nie osiągnie, to chyba już pożegnałbym się z Artetą.
Grand Theft Auto VI Trailer 2 was captured entirely in-game from a PlayStation 5, comprised of equal parts gameplay and cutscenes.
W takim razie, szczęka na podłodze.
Sprawa jest tak prosta jak konstrukcja cepa. Mikroprzedsiębiorca oznacza przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki:
zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz
osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 2 milionów euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 2 milionów euro. Już z samej definicji widać, że w zależności od przychodów dla jednych to będzie relatywnie mało a dla drugich dużo lub nawet bardzo dużo. Zwłaszcza dla tych z obrotami rocznymi 50-60 tys. Prosiłbym o podanie wskaźnika makroekonomicznego lub opracowania naukowego , które potwierdziłyby tezę, że zwiększając kwotę nakładów na służbę zdrowia zwiększamy jakość świadczonych usług medycznych (jakość szeroko rozumiana- dostępność, terminowość usług medycznych itp.)
Polska i Węgry są jedynymi państwami w Unii Europejskiej, w których składka zdrowotna dla osób prowadzących działalność gospodarczą jest niezależna od dochodu!!!
Problem jest jednak bardziej skomplikowany, bowiem świadczenia lekarskie są źle wycenione (zawyżone lub zaniżone) co często prowadzi do patologii.Pomijam fakt oddziaływania lobby lekarskiego, które oczywiście dąży do zwiększenia nakładów. Należałoby wycenić te usługi do mediany zarobków. Obecnie leczenie kanałowe u dentysty 1 zęba to koszt ok 2000 zł, przy medianie ok 5000 netto zł(na rękę). Prowadzi to do tego, że ludzie jeżdżą poza miasto aby wyleczyć zęby i nie korzystają z publicznych placówek. Takim skrajnym przypadkiem są US gdzie usługi w sektorze medycznym są skrajnie zawyżone.Dlatego nie wystarczy dosypywanie pieniędzy, należy przeprowadzić reformę z uwzględnieniem przepływów pieniężnych. Trzeba wymusić prawdziwą konkurencję.Wprowadzić fundusze zdrowotne, w których pacjent będzie w ramach swojej składki zdrowotnej, którą zapłacił, będzie miał koszyk usług medycznych.
Do zrozumienia i wypracowania złotego środka można się posłużyć matrycą wypłat Nasha, podobnie jak krzywa Laferra pokazuje, że istnieje równowaga pomiędzy graczami w systemie.Rzeczywiście, przy głębszej analizie **istnieją interesujące podobieństwa strukturalne i funkcjonalne** między **matrycami wypłat w teorii gier (zwłaszcza w kontekście równowagi Nasha)** a **krzywą Laffera**. Oto bardziej pogłębione porównanie – z naciskiem na strukturalne analogie i funkcję zachęt w obu modelach:
## ?? Głębsza analiza podobieństw: Matryce wypłat Nasha vs. Krzywa Laffera
### 1. **Funkcja zachęt (incentive structure)**
#### Teoria gier:
* W grze strategicznej gracze **maksymalizują swoją wypłatę**, podejmując decyzje w oparciu o przewidywane działania innych.
* Równowaga Nasha to punkt, w którym **zmiana strategii nie przynosi korzyści**, bo inni gracze też działają strategicznie.
#### Krzywa Laffera:
* Podatnicy (indywidualni lub zbiorowi aktorzy ekonomiczni) **reagują na stopy opodatkowania** – przy niskich podatkach pracują chętnie, przy wysokich mniej.
* Dochód budżetowy jest **maksymalizowany przy pewnej optymalnej stopie podatkowej** – poza tym punktem dalsze zwiększanie stopy zmniejsza dochód.
?? **Podobieństwo:** W obu przypadkach mamy **system zachęt**, który generuje określone reakcje uczestników systemu. Zarówno gracze w teorii gier, jak i podatnicy optymalizują swoje działania w odpowiedzi na bodźce.
### 2. **Istnienie punktu równowagi/ekstremum**
#### Matryca wypłat:
* W wielu grach istnieje **równowaga Nasha**, będąca „stabilnym punktem” gry – punktem, w którym żadna ze stron nie ma motywacji do zmiany.
#### Krzywa Laffera:
* Istnieje **punkt maksymalnych dochodów budżetowych** – optymalna stawka podatkowa. Jest to również „równowaga” w sensie maksymalizacji funkcji celu.
?? **Podobieństwo:** Oba systemy mają **punkt optymalny**, w którym zmiana strategii (lub parametru) przestaje być opłacalna – stabilizuje się zachowanie podmiotów.
### 3. **Nieliniowość i efekty uboczne**
* W grze – agresywna strategia może przynieść korzyści tylko do pewnego momentu, potem może wywołać kontrstrategię przeciwnika (np. w „dylemacie więźnia” – obustronne zdrady dają gorszy wynik niż współpraca).
* W krzywej Laffera – rosnące podatki zwiększają wpływy tylko do pewnego momentu, potem prowadzą do ucieczki od podatków, obniżenia produkcji itd.
?? **Podobieństwo:** Oba modele pokazują, że **„więcej” nie znaczy „lepiej”** – przekroczenie pewnego progu przynosi efekt odwrotny od zamierzonego.
---
znafca, niby proste jak budowa cepa, a jednak do wytłumaczenia tego używasz chatugpt xdd
Taktycznie "nie mam czasu pisać ciągle na forum" i wrzucenie, jak gdyby nigdy nic 2 newsów atakujących wstaw_polityka_lub_partie_inna_niz_moja.
Kolejny update. Komputer złożony, wszystko działa, jak należy. Wymieniłem tylko RAMy na Patrioty Vipery o tych samych parametrach, bo sklep nie miał wówczas na stanie. Procek ustawiony na Eco mode (nie mogłem znaleźć w BIOSie manipulacji TDP), temperatury w stresie growym dają niecałe 60 stopni na CPU, więc jest zimniutko, Arctic fajnie działa. :) W dużym stresie na Cinebenchu 80.5 stopnia uśredniając. GPU w grach chłodny, utrzymuje się temperatura na około 59 stopniach. Wszystko na moje oko wygląda git zatem. Komputer chodzi cichutko (jak na standard do którego byłem przyzwyczajony :D).
Więc mogę w zasadzie listę tych podzespołów polecić, jakby ktoś szukał w podobnej cenie. Jedynie to bym może obudowę inną wziął. Zaufałem, bo polskie, ale dosyć ciężko się składało, przez kiepską modularność tej budy - moje ogromne dłonie miały czasem problem, aby dostać się w jakieś zakamarki.

znafca to jak już chcemy się bawić w reformy, zamiast manipulacji liczbowych, to zróbmy to samo ze składką i sztucznymi JDG. Dochodząc do pewnej stawki pracując w IT, nie znajdziesz oferty pracy będącej w oparciu o UoP. Będziesz sztucznym przedsiębiorcą, na który wypychają cię firmy, abyś mniej kosztował. Możesz albo zatrzymać się na pewnej kwocie finansowej (choć po ofertach widzę, że nawet te niższe już uciekają z UoPu), albo szukać pracy w innym zawodzie... co w sumie też nie jest wyjściem, bo nawet inne dziedziny wypychają swoich pracowników na B2B. Nie musze chyba mówić, że praca w oparciu o B2B nie jest regulowana kodeksem pracy.
Dla mnie ta zmiana jest chora, bo powoduje, że ten proceder się tylko pogłębi, a już i tak było bagno z JDG, jako "pracownik". Większość pracowników IT B2B pracuje na ryczałcie i część z dużą ilością sprzętu, softu na liniówce, czy zatem te składki są okej według ciebie? Ja rozumiem, że ktoś może na tym skorzystać, ale to nie jest idealne rozwiązanie i powoduje kolejne wypychanie ludzi z przysługujących im praw pracowniczych.