Być może ocena jest zawyżona - ale przeszedłem tą grę jak byłem młodszy siedem razy, bo nie stać mnie było na nowszy komputer, mógłbym bawić się nawet w speedruny. A tak poważnie, gra ma najcięższy i według mnie z całej trójki najbliższy książce klimat. Co prawda armie klonow trochę przeszkadzają we wczuciu się w grę, a system walki próbował być czymś pomiędzy tym z Wieśka 2 a Baldurami, ale warto, bo historia opowiedziana w grze wciąga. W ogóle ta gra jest jakimś takim pomostem między starymi RPG a nowymi action.
Klimat najbardziej oddalony od książkowych, po ciężkiej jedynce tutaj uleciał on i gra jest kolorowa. Dużo polityki, co mi się akurat podobalo, do tego różne opcje przejścia i dalej wciagajace misje poboczne. Mimo to wciąż ograniczony teren poruszania się, niewidzialne ściany a do tego gra jest niemozebnie krótka jak na rpga. Mimo to warto.
'Okej, wprowadziliśmy w poprzednim dodatku duża misje fabularna, tu zróbmy to samo ale w nowej krainie i rozjasnimy trochę kolorki'. Wystarczyło.
Jako dodatek świetna. Co prawda nie wprowadza jakoś dużo, bo tylko jeden duży quest poboczny, ale hej - co to za quest! Według mnie lepszą fabuła niż w podstawce i drugim dodatku.
No cóż nie będę oryginalny - najlepsze RPG jakie grałem, chociaż należałoby powiedzieć action-rpg. Jeśli ktoś nie grał - musi. Wszystko zagrało, począwszy od fabuły, przez postacie, świat, do walki na odniesieniach do naszej kultury kończąc. Kolejny skarb narodowy.
Dodatek, który dodawał nową kampanię i opcje w multiplayer. Do dziś multi w tej grze trzyma się dobrze, a do tego ta gra zapoczątkowała wszystkie gry typu moba. Jest to perfekcyjny dodatek, nic dodać nic ująć, jest równie piekielnie dobry jak podstawka.
Ponadczasowa kampania i multiplayer, w którym lamiłem za dzieciaka. Wszystko jest tu dograne, ta gra nie ma wad, trzeba zagrać by zrozumieć. Do dzisiaj jeden z najlepszych rtsow, szkoda że gatunek już prawie nie ma nic do zaoferowania. Ale warto cofnąć się juz te prawie dwadzieścia lat, by zobaczyć według mnie najlepsze dzieło Blizzarda.
Kiedy grając w dwójkę myślałem że to już jest apogeum, nie da się wycisnąć więcej z gier akcji, myliłem się - na ekranie cały czas jest akcja, nawet jest się zatrzymuje to na chwilę. Po prostu esencja z geearsow została wycisnieta, jedną z najlepszych gier akcji w jakie grałem. Dodanie nowych wrogów to świetna decyzja, trzeba się przystosować. Fabuła teraz jest i może nie jest jakaś wybitna, ale wystarcza. W tej grze najmocniej z całej trylogii czuje się uczestnictwo w wielkim konfilkcie. Jedyne co mam do zarzucenia to rozjaśnienie całej gry - klimat nie jest już aż tak dolujacy jak wcześniej.
Gearsy dwójka to po prostu 'wiecej lepiej szybciej' i jest świetnym sequelem. Fabuly znów prawie nie ma, ale na ekranie dzieje się tyle że te godziny ktorych potrzebujemy na przejście znikają ekspresowo.
Jest okej jak na początek, fabuły prawie nie ma jak to w gearsach bywa, ale mimo to dalej wciąga i gdy się pojawiła to była czymś nowym. Do tego ma ciężki i przytłaczający klimat wojny ludzi i szarańczy.
Pierwsza a zarazem najlepsza gra z całej trylogii Fable. Czujemy się jak bohater, wszystko co robimy oddziałuje na naszą opinię, jesteśmy celebrytą który jest rozpoznawany gdziekolwiek nie pójdzie, a do tego czujemy że nasze wybory mają jakąś wagę, czego już w drugiej części zabrakło. Do tego ma najlepszy klimat i pięknie odzwierciedla powiedzenie 'od zera do bohatera'. Jedna z moich ulubionych gier.
Gorsza niż pierwsza część, ale wciąż bardzo dobra gra. Trochę mniej wyborów niż w pierwszej części, ale rozwinięte opcje interakcji ze światem i opcje gospodarcze, to świetna sprawa. Natomiast nie czuć już aż tak że jest się bohaterem jak w pierwszej części.