Szału nie ma. W zasadzie nic zrobić nie możemy - chodzimy i poznajemy historię, korzystamy z "wesołego" miasteczka. W kilku momentach można się przestraszyć, jak coś nagle wyskoczy. Ogólnie niezbyt ciekawy tytuł. Szkoda, spodziewałam się czegoś dużo lepszego.
Najwięcej błędów można znaleźć w serii The Sims. A EA, zamiast je naprawiać, wydaje co miesiąc kolejne rozszerzenia, no bo fani i tak kupią. To się nazywa biznes. ;)
Świetna gra. Piękne widoki, klimatyczna muzyka, ciekawa fabuła, teksty odpowiedniej długości (nie nużą), interesujące śledztwa z fajnym sposobem rozwiązywania. Gdyby gra była dłuższa i miała bardziej rozwiniętą historię, więcej wątków i więcej zagadek pobocznych, to dostałaby ode mnie 10. Minus za wątek w kopalni, który znacząco odbiegał klimatem od całości gry - mogli inaczej rozwiązać kwestię tego chodzącego korytarzami umarlaka, toż to nie gra gatunku horror żeby jakieś paskudztwo wyskakiwało nam na cały ekran.
Świetna gierka. Gdyby była dłuższa, gdyby miała fabułę i gdyby było więcej opcji, to w swoim gatunku dostałaby ode mnie 10.
Nieporozumienie. Ciężko nazwać to grą, bo absolutnie nic nie możemy tam zrobić. To po prostu spacer w wirtualnej rzeczywistości. Zero opcji, zero możliwości zrobienia czegokolwiek poza chodzeniem. Drobny plus za nienajgorsze widoki i dość przyzwoitą muzykę, ale te dwie rzeczy gry nie tworzą.
Widać, że autorowi temat jest obcy i słabo przygotował materiał. Po pierwsze - w podstawie gry zabraknie małych dzieci (ang. toddler), ale zostaną dodane niedługo po premierze (zapewne w aktualizacji). Wszystkie pozostałe grupy wiekowe znane z The Sims 3 zostają, więc autor wypisuje bzdury twierdząc, że niemowlę zmieni się od razu w nastolatka. Grupa wiekowa "dziecko" (ang. child) nadal istnieje. Co do basenu, to widzę, że autor swoją wiedzą zatrzymał na The Sims 2, bo w Trójce nie można było utopić Sima w basenie, gdyż nie potrzebował drabinki żeby z niego wyjść. Funkcja "Inteligentne Okna" mówi bardzo wiele, bo została wytłumaczona i przedstawiona w filmikach promocyjnych i polega na automatycznym zamontowaniu okien w całym domu za pomocą tylko jednego kliknięcia. Określenie "w podstawowej wersji" nie jest poprawne. W limitowanej czy kolekcjonerskiej też nie będzie małych dzieci ani basenów. Poprawna forma to "w podstawie gry". A twórcy wcale nie są oszczędni w zdradzaniu szczegółów gry - autorowi tego artykułu po prostu nie chciało się ich przeczytać. Na przyszłość odradzam pisanie artykułów na temat, który jest autorowi totalnie obcy albo polecam lepszy research żeby nie zbłaźnić się po raz kolejny. I wszystko to, co napisałam było już wiadome 27 czerwca, kiedy ten artykuł został opublikowany na GOL. Pozdrawiam prawdziwych graczy. ;)
Byłam pozytywnie nastawiona do tej gry, niestety szybko ją wyłączyłam. Sterowanie autem jest PASKUDNE! Próbuję lekko skręcić, to samochód nie reaguje, a jak przycisnę nieco mocniej, to go znosi, obraca i nie wiadomo co jeszcze. Nie da się prowadzić! A szkoda, bo miałam ochotę pograć. No cóż, gra wyłączona i do usunięcia. Swoją drogą, auta tak ryczą jakby miały się zaraz rozpaść.