Te komentarze są przerażające, czy Gry Online naprawdę chcą swoją marką firmować mowę nienawiści?
Ja tam poczekam te 4 dni, włączy się wszystko na ultra/uber (po to zmieniałem kompa) i jak nie będzie tak ładnie jak miało być, to się zażąda zwrotu kasy. Ot, cała filozofia :)
Mam takie wrażenie, że poprzednie części Wiedźmina - w związku z tym, że słabsze, dostały oceny na wyrost :) W tym przypadku GOL uznał chyba, że gra jest tak dobra, że można ją trochę zjechać :) i przy okazji uniknąć posądzenia o nieuczciwe praktyki wobec polskiego tytułu... Tak czy inaczej, sądząc głównie po recenzjach znaczących światowych serwisów, na pewno warto zagrać :)
Cieszę się, że pojawił się Dreamfall... chociaż niewątpliwie najlepsze było oryginalne The Longest Journey, gdzie głównie Edyta Olszówka i Krzysztof Gosztyła (Cortez) dali popis prawdziwego kunsztu :) W tej grze każdej postaci słuchało się z przyjemnością :)
Oj Ryśku, Ryśku :) "jeż z kolcami" - a są jakieś bez kolców :)
Pozdrówka dla wszystkich wciąż działających na froncie - your former accomplice :)
CooL_ZeeK

Swoją drogą interesujące informacje z IGN... w działce developer jest wpisany Metropolis Software House, a w dokonaniach tegoż ostatniego także The Witcher 2 na PS3 :)
Rafixxx25 - Ależ ja się oczywiście zgadzam, że każdy powinien się czesać i wyglądać jak chce, to jedna z podstawowych wolności człowieka i nie śmiałbym nikomu jej odebrać :) Chodzi mi tylko o marketingowy aspekt tego filmu, który zapewne za chwilkę z angielskimi napisami pójdzie na zachód - niechże to wygląda profesjonalnie.
Marder - Nie napisałem nic o elokwencji i absolutnie ich za to nie krytykuje, zapewne nikt nie zna gry lepiej od nich, ale wystarczyłaby odrobina konsekwencji... np. zamiast szarego wełniaka i koguta na głowie, wszyscy zakładamy t-shirty czy bluzy Wiedźmina i zaglądamy w lustro przed włączeniem kamery :)
Nie wierzę, żeby przy takim budżecie nie można było wybrać bardziej medialne osoby do opowiadania o grze, czy przynajmniej porządnie je ubrać i uczesać :-) Informacje spoko, sposób przekazania... bardzo po polsku :)
Interesujące podejście :) i idiotyczne argumenty, wskazujące na słabe lokalizacje konkurencji, nie ma to jak się zareklamować. Szkoda tylko, że CDP tak bardzo nie przejmuje się Starcraftem 2, którego choć nie wydawał, to lokalizował:) - żeby nie było mnie lokalizacja SC2 się podoba, ale większość ocenia ją najwyżej poprawnie.
Kasy pewnie nie ma bo wszystko pompują w Witchera 2, albo gra tak bidna, że lepiej wydać 20 kawałków na tłumaczy, niż dodatkowe 60 na pełną lokalizację, ot i cały sekret :)
Skąd oni wzięli Force Unleashed - nigdzie tego kupić nie można... Przynajmniej w żadnym z salonów Empiku, w których sprzedaje się starocie i Shifta (patrz na śląsku: Katowice, Tychy itp.)
Bardzo się cieszyłem, kiedy powstało CDP Localization Center... ba, pomyślałem sobie, ktoś w końcu weźmie to wszystko w garść... i co z tego, że powstało... skoro większość gier tłumaczy ta sama osoba... a wszyscy naprawdę profesjonalnie przygotowani ludzie z cdp wylecieli :/ I może sobie CDP przyjmować 'dialogistów' i innych takich, i Gonerów (który swoją drogą pojęcia o dubbingu nie ma)... nie zmieni to faktu, że leci na łeb, na szyję... Szkoda, bo mam wielki sentyment do CDP i osób kierujących CDP LC... pozostaje się tylko cieszyć z zamówionego w EA STORE Massive Effecta w oryginale, lub pograć w niego po polsku na X360.
Quo Vadis CDP...
PS. Swoje 3 grosze dorzuciło oczywiście Atari, wypuszczając takiego gniota :)
emillo31 to nie żadne oskarżenia, gdyby nie fakt, że mam za sobą tłumaczenie co najmniej 40 gier, pewnie bym się nie czepiał, ale jakkolwiek niepoprawne politycznie jest słowo "Indianin" to właśnie tak tłumaczy się "native American" - gdyby już bardzo się uprzeć, mógłby być rdzenny Amerykanin... ale nie rodzimy, rodzima może być miedź, rodzime złoto... rodzima produkcja...
Tak jak mówię, nie mam zastrzeżeń, w przeciwieństwie do innych, do głosów... dobrze wiem, jak lokalizuje się grę, co można a czego nie można, znam doskonale specyfikę polskiego rynku... nie zmienia to jednak faktu, że od jakiegoś czasu tłumaczenia CDP staczają się po równi pochyłej :(
No tłumaczyć Native American na Rodzimy Amerykanin to już lekka przesada... glosy ok, ale te teksty mógł ktoś przejrzeć przed nagraniem
Echh, ja za to mam problemy...
Na WHQLowych sterach nvidii niby się uruchamiał, przeszedłem kilka metrów, zwis - reser driverów. Zainstalowałem bety optymalizowane dla crysisa - zwis już na logo EA... przeinstalowałem wszystko na czysto, stery, directX... i nic, dalej to samo...
Vista 64 / Core2Duo E6850 3 GHz, 4GB Corsair 800, 8800GTS 320...
Chyba nie pogram, a szkoda...
Meganelle...
A jakich to przywilejów domagają się homoseksualiści czy feministki. Czy prawo do spacerowania z partnerem za rękę jest przywilejem - nie, mogą to robić wszyscy heteroseksualiści, ale już gej nie może, bo mówiąc brzydko, dostanie w mordę. Czy prawo do odwiedzenia chorego w szpitalu, albo wspólnoty majątkowej to przywilej - nie, należy się każdemu heteroseksualiście, ale już nie gejom czy lesbijkom. I tak można by wymieniać.
Mnie też nie podoba się ekstremizm. Ani gejowski, ani żaden inny... ale to nie znaczy, że należy jakiejś grupie zakazywać czy piętnować ją dlatego że akurat jest częścią tych 5% społeczeństwa.
Pozdrówka
Człowieku, skąd ty się urwałeś... Nie przypuszczałem, że tacy ludzie chodzą jeszcze po ziemi. Czas chyba napisać maila to ludzi z GOL'a, bo to co ty tu wyprawiasz jest po prostu nie do pomyślenia...
Szkoda słów...
Kronk
Hmm, być może źle zrozumiałem i źle odczytuje Twoje intencje, ale czyżby mimo to, że śmiem mieć inne niż Ty poglądy zasługuje na pozdrowienie? Oh, jakiż to skrajny przykład tolerancji z Twojej strony :)
A widzisz, to teraz mniej więcej wiesz, jak się czuję czytając 90% tekstów w tym wątku... i zapewne inteligencja pozwoli ci się domyślić dlaczego :)
Kronk
Widzisz, umknęła ci jedna podstawowa rzecz... akurat piernik do wiatraka ma tu bardzo dużo. Ty zaś przytaczasz przykłady przestępstw... bo zarówno pedofilia jak i molestowanie seksualne są w świetle prawa przestępstwami. Homoseksualizm nie jest, a ty wrzucasz je do jednego worka. Chodzi mi tylko o to, że jeśli ktoś potrafi i chce się czymś dzielić ze społeczeństwem... a jednocześnie nie szkodzi swoimi poglądami czy stylem życia innym osobom, to wara innym od tego, co taki człowiek robi sobie 'po godzinach'
A ludzie pokroju Jarpena (ty przynajmniej starasz się posłużyć jakimiś źródłami) wychodzą z założenia (przepraszam za określenie) 'pedał jest be, wszystko co pedalskie jest be'.
Panie Jarpen... ja to w ogólę sugeruję spędzenie reszty roku za granicą. Mamy bowiem rok Karola Szymanowskiego - wielkiego twórcy i artysty... a przy okazji homoseksualisty... Proponuję przy okazji wyrzucić książki Białoszewskiego czy Iwaszkiewicza, i nie daj Boże pojawiać się na Powązkach przez tyle lat chronionych przez Pana Waldorfa... bo przecież można się zarazić...
Co do powołania na Boga... to była jedynie moja parafraza słów Jarpena i uważam (mimo, że nie jestem katolikiem), że chyba bliższa nauczaniu kościoła katolickiego czy ogólnie kanonów chrześcijaństwa niż reprezentujesz to ty i kolega Jarpen.
Mimo wszystko :) pozdrawiam :)
--> Jarpen
--A jeśli wg ciebie Cesarstwo Rzymskie nie upasło to polecam powrót do szkoły podstawowej.--
Ano upadło, a jakże, upadło. Ale, z całym szacunkiem, trzeba byc ostatnim... nie powiem kim, żeby wierzyć, że upadło ze względu na tolerancję dla homoseksualizmu...
--Tak samo pisanie, że to nie jest chorobą. Idąc twoim myśleniem alergia i anemia nie są chorobami.
Ależ są są, tylko że znajdują się w spisie chorób, a homoseksualizm jakoś niespecjalnie.
--Ale nie muszę się strzec przed HIVem, Rakiem czy innymi chorobami, bo nie znam osobiście nikogo kto na nie choruje.
Wiesz, strzec przed HIV powinien się każdy, czy to gej czy heteryk czy nawet tak światły człowiek jak ty. Bo możesz trafić na cudowną, wspaniałą, elegancką, czystą (przepraszam dziewczyny), inteligentną i w ogóle cudowną kobietę... zarażoną podczas transfuzji czy przez to, że kiedyś coś tam sobie wstrzyknęła... Mam nadzieję, że jeśli tak się stanie, to będzie mądrzejsza od ciebie i każe ci się zabezpieczyć. A rakiem nie da się zarazić!
--Wiedz, że w tym kraju żyje wiele osób, dla których nadrzędnymi wartościami są Bóg, Honor i Ojczyzna
Masz rację... Bóg, który stworzył każdego człowieka na swój wzór i podobieństwo i każe miłować bliźnich i szanować ich bez względu na to, jacy są. Honor, który nakazuje otaczać czcią wszystkich słabszych i prześladowanych, oraz szacunkiem każdego, nawet jeśli na to nie zasługuje. I w końcu Ojczyzna, która w myśl konstytucji ma być domem dla swoich wszystkich mieszkańców bez względu na wyznanie, przekonania czy orientację seksualną.
--Gdzie ty tu widzisz nienawiść? Chęć pomocy chorym i zakaz pedałowania?
Zanim zaczniesz pomagać chorym, zapytaj ich, czy chcą twojej pomocy. A nie wmawiaj na siłę, że chcą się leczyć i że robią coś złego czy niezgodnego z ogólnieprzyjętymi normami medycznymi.
I mam takie jedno pytanie, wracając do rynku gier kompyterowych. Gdybyś dowiedział się, że kilka z twoich ulubionych gier komputerowych stworzyła lub tlumaczyła osoba o orientacji homoseksualnej, to przestał byś w nie grać?
Louvette... obawiam się, sądząc po zawartych tu opiniach, że twój... bardzo rozsądny mini-felietonik... trafił w pustkę... przykro to wszystko w ogóle czytać... ale gratuluję odwagi :) Mam nadzieję, że nikt nie zaprzeczy, że gry są dla wszystkich bez względu czy biali, czarni, żółci, czy modlą się w meczetach czy synagogach i czy kochają 'ją' lub 'jego' :)
Świetny tekst, dobry pomysł... a reakcja, jak to w Polsce, taka jak zwykle ;-)
Swoją drogą to, co robi Jarpen - nawoływanie do nienawiści na tle orientacji seksualnej i odnośniki do stron propagujących treści nazistowskie/faszystowskie itp. jest przestępstwem i (z całym, choć ciężko mi to powiedzieć, szacunkiem) powinno trafić do sądu.
Swoją drogą... amerykańskie pudełeczko też niczego sobie :)
http://ec1.images-amazon.com/images/I/51eswGmoTTL._SS400_.jpg
Może ci się bardziej podobać, choć... jak mówią politycy PIS - to PROWOKACJA :) Poczytaj sobie człowieku recensje obu gier na metacritic.com czy gamerankings. To co mówisz (choć może to twój gust) nie ma żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Poza tym, a to już naprawdę nieladnie, musiałbyś grać w pirata... bo w wujka z USA nie uwierzę;-)
http://www.metacritic.com/games/platforms/pc/facesofwar?q=faces%20of%20war
http://www.metacritic.com/games/platforms/pc/companyofheroes?q=company%20of%20heroes
Warto zauważyć, że z Planu Wydawniczego LEMa właśnie zniknęły wszystkie pozycje Atari... Trzeba tylko poczekać, gdzie się pojawią i wszystko będzie jasne :D
NARESZCIE !!!
Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że tym razem to CD Projekt będzie dyktował warunki. Dość już olewania polskich graczy przez Atari i jego 'pożal sie Boże' dystrybutora ;-)
Aż się boję pomyśleć, co się będzie działo, kiedy Sony zdecyduje się wypuścić tęczowe PSP <lol> :D :D :D
Merkucjo -> Tak się składa, że miałem przyjemność pracować nad polską wersją Pirates! dla CDP i doskonale wiem, jak wyglądała sprawa z jej wydaniem, gra była dawno gotowa i czekała jedynie na aprobatę Atari, a to, że CDP zerwało umowę z Atari... to już zupełnie inna historia. Nie zarzucaj mi czegoś, o czym masz niewielkie pojęcie :)
Meghan (mph) - A tak się składa, że znowu masz rację :)
Dowódca_Paweł -> A czyż ja powiedziałem, że nie. Po prostu nie lubię, kiedy ktoś świadomie wprowadza ludzi w błąd.
Meghan (mph) -> Pirates! nie wyszło bo CDP stracilo do niego prawda :) ot i cała historia. A przyznam, że znam ją pewnie najlepiej z tu obecnych... Ale nie ma tego złego, nie wydało CDP, wydała Cenega... tak czy owak... gra jest... i to w świetnej polskiej wersji jezykowej ;-) (że tak sobie pozwolę na odrobinę prywaty ;P)
Aaa, no i domysły całkiem słuszne :)
Meghan (mph) - Wszyscy wiemy, że do CDP stosujesz podejście w stylu 'patrzcie jak mnie skrzywdzili, teraz ja się odgryzę'. Ale dałabyś sobie spokój bo robisz to już od kilku lat i jesteś po prostu nudna. RCT 3 wypadło z planu i przejał je LEM... i co, gry nie ma do dzisiaj, więc nie mów, że to wina CDP. Nie przypominam sobie, żeby Piratów z Karaibów usunięto z planu, więc nie wprowadzaj ludzi w błąd.
A Cenega, choć ostatnio nabieram do niej sympatii, za przesunięcie Dreamfalla (który swoją drogą nie jest aż taki cudowny, jak się wszyscy spodziewają) zalicza krechę ;-)
Jak tak dalej pójdzie, to wielkim sukcesem będzie, jesli NWN2 w ogóle wyjdzie w Polsce. LEM do dzisiaj nie wydał większości zapowiadanych produkcji Atari. A to co wyszło jest albo drogie i po angielsku, albo stanowi zbiór szmir, które na zachodzie sprzedaje się razem z płatkami sniadaniowymi.
Czas już chyba, by Atari zmieniło wydawcę, bądź w końcu otworzyło (jak EA) polskie przedstawicielstwo.
Elum -> chyba jesteś nieco niekonsekwentny :)
Otóż, recenzja Atlantis I na 'twojej' stronie rozpoczyna się słowami:
"Pierwsza część serii Atlantis to jedna z najlepszych gier przygodowych, a już na pewno najlepsza przygodówka spod znaku Cryo (...)"
by potem rozwinąć się do:
"Fabuła Atlantis jest wciągająca, tajemnicza, rozbudowana i zwyczajnie nie pozwala na nudę. Mamy tu dopracowany w każdym szczególe kryminał, osadzony w świecie atlantyckiej cywilizacji, stworzonej w sposób po prostu perfekcyjny. Grając, ma się wrażenie bytowania w innym świecie. (...)"
To jak to jest z tym pierwszym Atlantis'em - dobry czy niedobry ;-)
Nie przeczę, że były w historii przygodówki ciekawsze, ale od razu obrażać biednego szarzastego i deprecjonować jegno znajomość gatunku... to nie fair :D
>>>Dowodca_Pawel
DP> C_Z -> Atari, a CDP nie jest sprawą całkowicie jasną. Przecierz CDP nie napisze, że Atari od DP> nich odeszło, bo wskazywało by to na winę po stronie CDP. Druga sprawa to taka, że CDP DP> swego czasu bardzo olewał scene skupioną min. wokół Civ3 nie wydając dodatkó do nich (a DP> nie sądze, żeby Atari się nie zgodziło na ich wydanie w Polsce).
Ujmę to tak, ty snujesz przypuszczenia, co jest prawem każdego gracza i użytkownika sieci... Ale ja pewne rzeczy wiem i myślę, że gdyby dezaprobata rodziła się w strukturach Atari, to CDP nie musiałby się obawiać ujawnienia tego... niestety, tak nie było... Co do CIV3 to niestety... znów nie do końca masz rację, problem tylko polega natym, że nie mam uprawnień, by ci to udowodnić, co chętnie bym uczynił... Gdyby nie Atari gry dawno byłyby na rynku... tyle chyba można się domyśleć i nie trzeba być prorokiem...
DP> Stracił też wcześniej Paradox'a, z czego Cenega skorzystała.
CDP nie stracił praw do gier Paradoxu, Cenega podpisała umowę na jedną grę... ale niestety... obiegowa opinia już się wykrystalizowała...
DP> Co do SCi, THQ, ITE, Vivendi to narazie jedynym tytułem który przyniósł profit CDP jest HL2 (choć i tak połowe zysków stracili, bo wcześniej część graczy zakupiła HL2 od NG) i kilka innych gier
Nie wiem, skąd czerpiesz wiadomości o profitach i dochodach wydawców, ale jestem pewien, że nie od CDP... a wystarczyło by poczytać raporty finansowe publikowane przez wydawców... Wyróżnienie w rankingu Pulsu Biznesu CDP jako jedynej firmy z branży też z powietrza się nie wzięło...
DP> ale na główną pozycje STALKER'a CDP nadal poczeka bardzo długo, zaś rynek gier
DP> konsolowych nadal nie przynosi krociowych zysków, więc współpraca UbiSoftu to bardziej DP> prestiż i możliwość przejęcia tytułów PC od Cenegi (czego bym bardzo niechciał).
Sam jednak przyznasz, że prestiż jest pierwszym krokiem do osiągnięcia sukcesu. Moim prywatnym zdaniem konkurencja CDP łapie się wszystkich możliwości, aby odbić się od dna. Życzę jej tego z całego serca bo tylko dzięki niej CDP będzie mogło się doskonalić... ale wydanie 3ch gier w dwujęzycznych wersjach nie oznacza jeszcze nic... :)
Chciałbym, żeby moje słowa potraktowano całkowicie neutralnie, po prostu lubię CDP... lubię też innych, ale od wielu lat śledzę rynek... do pewnego stopnia też w nim uczestniczę... i potrafię docenić najlepszych...
OK, zakończmy na tym, bo zbaczamy z tematu... jakby na to nie spojrzeć, gratuluję firmie LEM i życzę i jej i nam-graczom spełnienia wszystkich planów i założeń...
Dowodca_Pawel >> nie za bardzo rozumiem... "CDP tracąc kolejnego wydawcę" ... prawda jest taka, że CDP rezygnuje z Atari przez ich przekręty i olewactwo w stosunku do polskich graczy... LEM ma Atari i życzę im jak najlepiej, wkrótce przekonają się, że to trudny partner... Ale o tym, że CDP przejęło THQ, SCi, ITE, VIVENDI, UBISOFT (konsole) się nie mówi... łatwiej zauważać to, za co można firmę zjechać... wstyd mi trochę za wszystkich, którzy nie do końca mają pojęcie ale piszą, co im ślina na język przyniesie...
To może inaczej. Żeby uciąc wątpliwości :) Miałem przyjemnośc współtłumaczyc SM Pirates! dla CDP i choc bardzo mnie boli, że nasza praca pójdzie w pewnym sensie na marne to nie ulegna NAJMNIEJSZEJ wątpliwości, że gra była zlokalizowana :)
U.V. Impaler - toż to przecież CDP informuje, że gry były zlokalizowane, masz jakieś powody, aby nie wierzyc?
Misio-Jedi - fakt, mruga (choc może to za dużo powiedziane)... i oczywiście należałoby pewnie tłumaczyc to właśnie ich znajomością, ale odnoszę wrażenie, że to już troszkę... nadinterpretacja... :)
To i ja dorzucę kilka słów...
... Żadna z osób mająca się za fana GW nie podejdzie do Zemsty Sithów bez uprzedzeń czy oczekiwań, trudno się więc spodziewac aby jakakolwiek recenzja 'podeszła' wszystkim odbiorcom. Mnie podoba się i nie podoba jednocześnie. Podoba dlatego, że mimo wszystko jest w niej próba odejścia od pojmowania GW jako całości i koncentracji na filmie. Nie podoba, ot chocby dlatego, że się z nią nie zgadzam. Niektórzy z moich przedmówców stawiają ZS zaraz za Imperium... dla mnie przed nią stoi jeszcze nowa nadzieja. Jakby jednak nie spojrzec na całą sagę Ford, Hammil i Fisher nie ratują dośc komicznego obrazu Powrotu Jedi który w żaden sposób z ZS równac się nie może. McDiarmid genialny, ale taki to już aktor... Christensen choc wciąż drewniany na dobrą sprawę niewiele się różni (i tu może zbluźnię) od Hammila który aktorem wielkim nie jest i basta :) Tak czy inaczej zarzut o papierowe postaci Greviousa i Dooku uważam za chybiony, ot chocby przez wzgląd na Expanded Universe. Podobnie zarzut o mdłą pierwszą połowę filmu. Moim zdaniem, to właśnie dzięki niej potęguje się wrażenie jakie sprawia na nas częśc druga. Może i prosty to kontrast ale doskonale osadzony w mitologii Lucasa i sprawdza się bez zarzutu. Ani przez chwilę nie czułem się zagubiony, ani przez chwilę znudzony... i nawet Natalie Portman którą polubiłem za 'Closer' nie była mnie w stanie zdenerwowac... Jedynym zarzutem są drobne nieścisłości i brak logiki pewnych szczegółów - ot chocby brak kasacji pamięci R2D2. Niestety wadą (w moim) odczuciu jest również 'ugroteskowienie' Yody, który z godnego mistrza i mędrca stał się po trosze miłą maskotką sypiącą frazesami bez pokrycia i człapiącą przez ciasne korytarzyki przewodów wentylacyjnych. Ostatnie 20 minut filmu zasługuje na miano arcydzieła, nie tylko w odniesieniu do nowej trylogii ale w odniesieniu do wszystkich filmów serii, z IK włącznie... Tak czy owak, czy ktoś się boi czy idzie z nadzieją... na film warto się wybrac... nie po to, żeby się ze mną zgodzic (choc byłoby miło), ale po to, by wiedziec dlaczego zgodzic się ze mną nie możecie (jeśli taką ścieżkę zechcecie obrac)... JA polecam...
To całkowicie naturalna kolej rzeczy. Nie oszukumy się, nasi rodzimi twórcy mimo wszystko tworzą z myślą o rynkach zachodnich jako o potencjalnym źródle dochodu. Dodatkowo jeśli gra powstaje za kasę z zwenątrz (vide zuxxez) i mocodawca chce widziec bieżące efekty, to nikt mu gry po polsku pokazywał nie będzie. Bolesne ale prawdziwe, a chłopaki z Topware'a pewnie niezgorzej sobie poradzą :)
R - Noo, to teraz już się nie dziwię, że lokalizacje Cenegi tak się nagle zmieniły...
Nie do końca rozumiem sformułowanie: nie oferujemy atrakcyjnego wynagrodzenia, bo to, że tłumacze pracują na zlecenie to sprawa całkowicie oczywista. Jeśli więc praca jest słabo płatna, a wymaga całkowitego poświęcenia i zapewnie jedynie "(czasem)" udział w ciekawych projektach... to trudno tu mówic o kuszącej propozycji...
-> Soulcatcher...
Masz rację... Musiało minąc kilka godzin, żebym uświadomił sobie, że faktycznie postąpiłem trochę nie fair. Nadal uważam, że gra na rekomendacje nie zasługuje ale jeśli moje słowa zasugerowały komuś, że GOL gra nieczysto to przepraszam. Ująłem swoje niezadowolenie dośc niefortunnie i mam nadzieję, że nikt na dłuższą metę nie będzie mi miał tego za złe.
W ramach pokuty chyba teraz pobiegnę do sklepu i kupię BiA :P
Soulcatcher...
Nie widzę powodów, żeby się unosic... Gdybym chciał krytykowac wydawcę gry, znalazłbym 1000 innych powodów, które znasz równie dobrze jak ja. Tak się składa, że cenię tę firmę za kilka drobnych spraw... i oby było ich więcej.
Jeśli uważasz, że moje słowa miały byc krytyką kierującą się owczym pędem to wiedz, że w przypadku tej recenzji krytyka opiera się jedynie na braku (moim naturalnie zdaniem) jakichkolwiek przesłanek, aby przyznac grze rekomendację, nie zaś stosunkiem do któregokolwiek z polskich wydawców.
Jestem ostatnim człowiekiem, który powinien się w tym momencie walic w głowę. Nie przeczę, ogólnie może by nie zaszkodziło, ale w tym wypadku wyrażam jedynie swoją opinię, do czego przecież prawa nikt mi odebrac nie może. Z natury jestem bardzo pozytywnie nastawiony do świata i daleko mi do pieniaczy i malkontentów krytykujących wszystko i wszystkich. To chyba pierwszy mój post tego rodzaju w życiu... Bardzo ciekawe, że od razu spotkał się z tak... hmm... konstruktywnym odzewem :)
Niech każdy z nas wierzy w to, w co chce wierzyc i nie drążmy tematu...
PS. W swojej wypowiedzi "nie mam żadnego interesu" i choc przecież twoje opinie nie biorą się z ponadprzeciętnej intuicji a ze znajomości mojego adresu e-mail... to wiedz, że i ja mogę wyrażac własną, prywatną, indywidualną opinię... do czego większośc ludzi znających ów e-mail odbiera mi prawo... zaliczasz się więc do tej większości :)
Pozdrawiam serdecznie,
C_Z
Wszystko super, ładnie i pięknie... ale ta rekomendacja... naciąganie panowie, naciąganie. Ja wiem, że jak dystrybutor wydrukuje na pudełku rekomendację to potem TRZEBA ją przyznac, ale pozostaje lekki posmak :P
Moim zdaniem przejęcie Eidosa przez SCi byłoby lepszym rozwiązaniem, a to dlatego, że zmieniłby się jego polski wydawca... a to i ceny niższe i lokalizacje lepsze :)
Elthan...
Spoko, ja tak sobie tylko teoretyzuję... ogólnie jestem zwolennikiem spolszczeń ;) ale nie takiej gry jak Kroniki Riddicka, no... chyba, że ktoś pozwoliłby mi to przetłumaczyc. Ale mnie o nic nie proś... przecież nie jestem z NG :)
aplałs...
Przepraszam, rzeczywiście chyba było za późno... nie wychwyciłem subtelnej ironii :D
WYBACZ :D
aplałs...
Zastanów się czasem, zanim coś powiesz. WoW wyszło jakiś czas temu jedynie w USA, potem w Korei. W Polsce gra ukazała się DOKŁADNIE w dniu premiery europejskiej. Zanim zaczniesz oczerniac, poznaj fakty.
Ogólnie zaś rzecz ujmując, samo opóźnienie nie jest wielkim problemem. Wiadomo, lokalizacje, trudności na linii dystrybutor-developer-wydawca światowy itp. Gorzej, jeśli gra, tak jak Kroniki Riddicka, nie jest lokalizowana. No chyba, że jest... a to by była niespodzianka :)
Wolę prawdę powiedziawszy Pirates! miesiąc czy 2 później... niż na przykład oferowane przez Nicolasa Traps of Darkness, które wyszło już w Polsce ze 2 lata temu za 29,90 (w wydaniu Lemon Interactive)... i nie dośc, że otrzymało oceny w okolicach 4/10 to jeszcze teraz Niki chce za tę badziewną karykaturę rpga 49,90... Nie mówię, że są złym dystrybutorem, starają się a nowym zawsze trudno... ale niektóre zagrywki firmy hmmm... budzą najwyżej uśmiech politowania...
Riddicka i tak kupię, ale to chyba ostatni tytuł Nikiego na jaki się szarpnę.
ŚWIETNIE
Doskonała wiadomośc. Wprawdzie szkoda, że CDP nie dorzuci też wersji PC-towych, ale to pewnie kwestia czasu. Najwyższa pora, by ktoś w Polsce zaczął wydawac gry UBI na poziomie ! :D
Czyli jak mam to rozumiec :)
Nicolasowi skonczyły się płytki, ale ma jeszcze wykupionych parę kodów i musi pozbyc się reszty "swojego" nakładu... No bo, jak inaczej... ? Może i cena atrakcyjna, ale na krawędzi przyzwoitości...
Podobnie jak Fallen i Ryslaw uważam, że ostatnimi czasy w kwestii poruszonej przez Pafuna - CDP dokonał naprawdę wiele, sytuacja się poprawia... zaległe patche wyszły, nowe ukazują się na bieżąco, gry ciekawe, terminowo, profesjonalnie :) Czegóż, poza Kronikami Riddicka, chcieć więcej :D
Podobnie jak samej grze, i tej recenzji przydała by się korekta :)
"Polonizacja ma na szczęście charakter kinowy, tj. Przetłumaczone są tylko napisy, więc wpadki te można zaniedbać." Wiem, co autor miał na myśli, ale jakoś to takoś nie po polskiemu jest :)
cri
Gra bez najmniejszych problemów działa na komputerach wyposażonych w procesory AMD Athlon XP na jądrze Barton. Sam taki mam i wybijam 'Zekes' aż miło. Naprawdę przednia zabawa :)
Hehehe, niestety... a może i dobrze... jakoś zwierzątka mnie za bardzo nie kręca... Ale nie martw sie pracuję wytrwale nad innym wielkim hitem... i proszę nie mówić do mnie ZeeK :P tutaj jestem C_Z :P A tak naprawdę życzę chłopakom z Cenegi powodzenia, they're gonna need it :P
Hmm... znając ostatnie dokonania naszej ulubionej firmy na literkę C (ostatnia A) trudno będzie pewnie nazwać tę wersję 'profesjonalną polską wersją językową' także... ja sie nie przejmuję, pierwsza naprawdę dobra PL'ka wyjdzie spod skrzydełek CDP ;)
Taak, żeby przebrnąć przez fotki strykerów trza się przekopać prze jakichś aktorów filmów dla dorosłych, a fe :P
Maevius - Na całe szczęście nie masz obowiązku kupowania polskiej wersji językowej. I zaufaj mi, w tłumaczeniu nie ma nic z twojej spiskowej teorii łapania ludzi. Jeśli uważasz tłumaczenie za żałosne, może najpierw zobacz jak wygląda. Tak się składa, że miałem i mam przyjemność pracować nad polską wersją językową FSW i nie widzę w niej nic żałosnego. W wersji oryginalnej teksty aż skrzą się od języka uważanego popularnie za obraźliwy i nie wydaje mi się, żeby łagodzenie go miało jakikolwiek sens. Bardzo chętnie dowiem się, cóż tak strasznego spotkałeś we wcześniejszych polskich wersjach językowych... bo wyrażasz sie na ich temat bardzo nieprzychylnie, nie mając najwyraźniej pojęcia, jak powstają i ile pracy sporej grupy osób wymaga ich stworzenie. Trochę szacunku dla cudzej pracy.
Vermi - myślę, że ta informacja ma raczej na celu uspokojenie potencjalnych użytkowników, że świetna gra, jaką niewątpliwie jest FSW nie straci nic ze swojego pierwotnego klimatu i realizmu w trakcie procesu lokalizacji. Zaręczam wszystkich, że praca nad FSW sprawiła wszystkim sporo radości, wszyscy pragniemy, żeby polska wersja spełniła oczekiwania maniaków wojennych gier taktycznych, jak i sceptyków względem polonizacji.
Pozdrówka,
C_Z
James - zapomniałeś przecinka ;)
Verminus - chodzi głównie o to, aby zachować wierność tłumaczenia. Trudno się spodziewać, by zbrojne konflikty nie wywoływały u żołnierzy dość jednoznacznych reakcji.
Maevius - chętnie się dowiem, co nazywasz żenadą. Słyszałeś grę w wersji oryginalnej? Wolałbyś teksty w rodzaju: "o jejku, jacyś niedobrzy panowie do mnie strzelają" ??
Ot, choćby kilka 'drobiazgów':
"Biorąc tą możliwość pod uwagę, z pewnością spełnią swoje polityczne żądania..." - że co ??!! [sic!]
"Nowe możliwości interakcji ze środowiskiem takim jak wydobywanie wody, polowanie, wypatroszenie zwierząt dają
niespodziewane doświadczenia dla tego gatunku gier..." - trójkowy maturzysta napisałby to lepiej !
"Ponad 500 różnych rodzaje broni, uzbrojenia i innych przedmiotów zapewniają wolność w walce.."
"nie liniową opowieść o wymiarze epickim" - przymiotnik, kochani, przymiotnik !!
Tego jest mnóstwo.... Vanitas vanitatum...
Przede wszystkim, przydałoby się "odświeżyć" polską wersję strony... A właściwie na nowo przetłumaczyć. To, co można tam przeczytać, woła o pomstę do nieba. Mam nadzieję, że za polską wersję gry odpowiada kto inny niż za polską wersję strony.... koszmar...
:D Tak się składa, Piotrze, że czytam twoje komentarze od jakichś dwóch lat ;) Na różnych forach i zawsze powtarzasz te same zarzuty... gra zlokalizowana = gra spie... A jedna jaskółka wiosny nie czyni :) Może czas uwierzyć w możliwości polskich dystrybutorów ;>
Piotr44:
- po pierwsze, to, że znany nam wszystkim dystrybutor FarCry'a nie poradził sobie z jego lokalizacją nie oznacza, że w przypadku S.T.A.L.K.E.R.a będzie podobnie.
- po drugie ww. gra ma sporo elementów RPG i jest na tyle rozbudowana, że nie wszyscy poradziliby sobie z jej zrozumieniem
- po trzecie gra niezlokalizowana kosztowałaby zapewne 159,90 a nie 99,90 pln
- po czwarte firmie zapewne zależy na sprzedaży, a wszyscy wiemy jak "świetnie" sprzedają się w Polsce gry po angielsku
- po piąte wreszcie, ktoś kiedyś powiedział, że krew widziana w filmie raz powoduje strach i zgorszenie... krew widziana w każdym filmie powoduje już tylko śmiech. Podobnie jest z twoimi wpisami :) zawsze na coś narzekasz, nigdy nic Ci się nie podoba, zawsze masz jakieś "ale"... po pewnym czasie człowiek przyzwyczaja się do takiej postawy i jeśli chodzi o mnie, pozostaje jedynie się uśmiechnąć... ;)