Żyjemy w czasach, w których gry takie jak Assassin's Creed, cyberpunk, czy wiedźmin są nazywane grami RPG. Z całym szacunkiem dla w.w tytułów, ale z RPG mają one niewiele wspólnego - może rozwój postaci. Jeśli gramy bohaterem z konkretnym zarysem fabularnym, i konkretnym charakterem , już odpada jeden z najważniejszych elementów, czyli kreacja postaci. Bloodlines z RPG ma wspólnego jeszcze mniej. Ta cena 60$, za to co wydaje się być oferowane w produkcji wg. Gameplayu, wydaje się dość ubogie - choć mogę się mylić. Mysle że tutaj dobrym porównaniem może być kingdom come deliverance 2. Gra też jest nazywana grą RPG, cena na premierę była niższa. Do Baldura chcąc nie chcąc nie porównuje żadnej gry, szkoda zachodu - nie chce sobie psuć podejścia do gamingu. Wiem że niestety , takie perełki zdarzają się naprawdę rzadko - a szkoda. Miło by było gdyby cena gry AAA zawsze reprezentowała jakość Baldurs Gate 3. Bloodlines sprawdzę na YouTube, jeśli coś z tego będzie to może osobiście.wydaje mi się jednak że gra jak za swoją cenę nie ma do zaoferowania zbyt wiele.