Moim najbardziej frustrującym momentem był moment gdy grając na psx jako młody chłopak męczyłem się z jednym lvlem w Crash bandicoot (nie pamiętam już, która częśc to była). kiedy w końcu go przeszedłem cieszyłem się bardzo. Mój Nemesis- moja siostra, będąc bardzo małym brzdącem biegała sobie beztrosko po domu w pewnym momencie przebiegła przede mną zachaczając o kabel pada i pociągneła całą konsole za sobą... Konsola uderzając o ziemię poszła w drobny mak... byłem załamany.