Przy grach z ogromnym światem istnieje ryzyko że gracz po błądzi i się znudzi, oraz nie znajdzie specjalnie zaprojektowanych elementów bo w gruncie rzeczy te otwarte światy obecnie są puste as ich przemierzanie nudne.
To nie jest wizerunek Keanu Reevesa tylko wizerunek Neo, a do niego prawa ma chyba Warner Bros, i do odgrywania tej roli mogą sobie zatrudnić jakiegoś aktora albo AI
Ja mam GTX 1060 i da się na tym grać w nowe gry, co prawda w minimalnych ale i tak wygląda to dobrze.
Bo jak robili grę to nikogo nie było stać na uzyskanie praw do wykorzystania rzeczywistych pojazdów, ta gra to wszak alternatywna rzeczywistość po wojnie nuklearnej w latach 60
W grach RPG z poziomami postaci jest to bzdurne, po to zdobywasz kolejne poziomy i nowy sprzęt aby było ci łatwiej z wrogami, nie dajesz gdzieś rady to idziesz w inne miejsce i wracasz później, Tak to działało w Ghoticu, tak było w falloucie, tak było w BG II, a potem wyszedł jakiś assasin z lvl postaci, z podobno otwartym światem, a i tak musisz iść po lini fabularnej od prowincji do prowincji, bo jak wejdziesz nie do tej to trzeba to cię wilk jednym ciosem zabije, ale uwaga wbijesz jeden poziom więcej i już walka jest wyrównana.
Poziom trudności jeśli ma być dostosowywany dynamicznie, to tylko przy pomocy inteligencji przeciwników, a nie sztucznego podbijania parametrów przeciwnika a obniżaniu naszych, to nie sprawia ze gra jest trudniejsza tylko bardziej mozolna.
Niekoniecznie, dla mnie jest to nieopłacalne mam w miesiącu może 10 - 15 godzin na granie, kupie raz na 3 miesiące tytuł za 50 pln na jakiejś promocji i mi starcza z nawiązką.
Cały problem w tych znacznikach człowiek wie ze nie ma sensu chodzić po mapie bo coś ciekawego jest szansa zobaczyć tylko tam gdzie znacznik. I niby mamy wielki ogromny świat a jego 80% to nieciekawe rzeczy na drodze od znacznika do znacznika.
W takim Ghoticu nie było znaczników do tego brak by ł interaktywnej mapki, za to w każdych krzakach można było znaleźć coś ciekawego.
Assasina Odysey ukończyłem lokacje były w sumie dość zróżnicowane i ten klimat gry obcy na co dzień. Natomiast Valhala to wyjątkowy gniot lokacje wyjątkowo nudne, system rozwoju postaci przekombinowany.
Niby świat wszędzie otwarty ale tak naprawdę zamknięty przez blokadę poziomów wróg ma 10 poziomów więcej to zabija na strzała, ma tylko 9 to już go klepiemy jak chcemy. Do tego całą grę niby człowiek zdobywa poziomy a walczy cały czas z tymi samym przeciwnikami i są oni tak samo trudni bo też dostają poziomy.
Np w wiedźminie baba wodna na poziomie 5, 10, 30. w pierwszych dwóch wiedźminach było to lepiej zrealizowane stopniowo się pojawiali coraz bardziej wymagające nowe potwory.
Gra powinna być grywalna bez DLC, a ta nie jest bez DLC i modów 10h to maks. co nas może przykuć, mapy są wtórne i niewiele się różnią. Na steam mody sie moze i fajnie instaluje, ale i tak wymaga to trochę analizy, ale jak mam to zrobić w wersji od gamepass?
Niby cities bulider ale w podstawowej wersji straszna bieda, zwłaszcza tej z gamepassa, to jest raczej symulator upośledzonego stawiania dróg, precyzja ich budowania a zwłaszcza zarządzania skrzyżowaniami to bieda straszna. zadowolenie ludności to stawianie tępo parków bez względu na ich rodzaj aż się wszystko na zielono nie zaświeci, podobnie szkoły i inne instytucje. Komunikacja miejska to śmiech niby wyświetla ze ileś tam ludzi tym jeździ ale nie wiadomo czy to dużo czy mało nie wiadomo skąd do skad ci ludzie jeżdżą. Przemysł mało zróżnicowany, niezależny od dostępnych surowców.
Persecuted
Tak okulary to super sprawa dlatego osoby z wadami wzroku kombinują z operacjami laserowymi czy zamieniają je na soczewki.
Okulary to delikatna konstrukcja podatna na uszkodzenia, owszem można nosić na co dzień ale jednak są rzeczy których w nich nie zrobisz i potrzebujesz ten futerał który jest duży.
Okulary parują przy gwałtownej zmianie wilgotności / temperatury a powłoki / preparaty zmniejszające parowanie mają taka sobie skuteczność.
Do tego ich koszt z względu na miniaturyzacje będzie ogromny.
Czyli tak gra będzie kosztowała 350 pln, będą w niej mikro transakcje a do tego już wiadomo że obecnie content jest wycięty aby można było go opchnąć w seson pasach cudownie biore w ciemno
Ktoś wie czy w WRC Generations będzie możliwa obsługa hamulca ręcznego jako kolejny kontroler obok kierownicy, bo WRC 9 tego nie ma i 10 zdaje się też nie, a to dla mnie skreśla te gry.
Natomiast jakby jeszcze miała ta gra eye tracking to kupię chyba pierwszy raz grę na premierę.
no właśnie, po co mam drugi raz przeżywać tą samą historie w troszkę lepszej oprawie audiowizualnej, nie można wymyślić nowej historii? Tym bardziej ze gra nie zestarzałą się jakoś wyjątkowo tragicznie. Tym bardziej zakup bez sensu jeśli ktos nie ma grafiki obsługującej ray tracing
Dojrzalsza? Wikingowie byli mordercami gwałcicielami i łowcami niewolników, plądrując osady i klasztory powinniśmy mordować 80% mieszkańców a resztę sprzedawca na targach niewolników. a tu ci gra mówi że nie możesz cywilów zabijać. W tej grze nie ma absolutnie nic dojrzałego. Do tego po 20h nie mam pojęcia jaką motywacje ma główny bohater.
Last_Redemption jeśli ktoś wywala grę po 2h to znaczy ze go gameplay ani fabuła nie zaciekawiła przez te 2h czyli producenci coś popsuli, ja mam przegrane 20h, i tak naprawdę nie wiem o co tu. w originsie było motyw zemsty za śmierć syna, było jakieś tajemnicze bractwo a i świat jakiś taki bardziej żywy, miasta większe, i ta architektura Egiptu. W odysey było poszukiwanie ojca w ramach zemsty za zabicie rodzeństwa, i zrzucenie z skały, a i świat starożytnej Grecji też bardzo ładny. A tutaj co mamy, fabuła nie mam pojęcia o czym jest, miasta w tej części to 3 drewniane chaty na krzyż. Seria gier słynęła z biegania po budynkach, tu nie ma po czym biegać. Świat jest pusty i nudny same lasy to też 2 drzewa na krzyż, las to ładnie wyglądał w Kingdom Come: Deliverance
Niby wszystko dobrze ale czegoś brakuje tej grze, 20 godzin za mną i fabularnie nie porywa, historia postaci na razie słaba, świat niby duży ale jakiś taki pusty, jakoś nie zachęca do eksploracji, do tego system walki niby nie wiele się zmieniło ale wolałem tamten z odysey. Drzewko rozwoju postaci znacznie przekombinowane w path of exile może i ma to sens ale tu wcale.
To są informacje dla inwestorów, dla nich horyzont to kilka do nawet kilkudziesięciu lat.
ocena 0 za brak obsługi zewnętrznego hamulca ręcznego, to jest gra o rajdach samochodowych a takowego nie obsługuje kompletna żenada, zostaje stare dobre dirt rally
Ktoś wie czy VR bedzie działął z użyciem tobi eye tracker tak jak to ma miejsce w PC2?
Ja bym powiedział że w dzisiejszych czasach kurs akcji firm rzadko odzwierciedla kondycję firmy zwłaszcza tych z branży IT i wirtualnego świata.
akcje CDP skocza może troszkę do góry w okolicach premiery nowego dodatku do Cyberpunka, ale na większe wzrosty to można liczyć dopiero przy ewentualny wieśku 4.
Czyli pewnie perspektywa 4 lat
Dlaczego? to będzie doskonała okazja do ich kupienia. Firma jest w dobrej kondycji finansowej. Marka wiedźmina jest mocna, z dużym potencjałem. Wiesiek 4 sprzeda sie tak czy owak, remake Wieśka 1 i 2 ma doskonały potencjał na rynkach zachodnich gdzie te gry nie są szerzej ograne.
Pomimo kiepskiego Cyberbuga stworzyli nową markę która ma opcję się dobrze sprzedawać.
Ale wiesz ze dla samej firmy i jej działania ceny akcji nie maja znaczenia. Niskie sprawiają jedynie że przejęcie firmy jest łatwiejsze.
zagrałem w demo 3 misje, i bieda po tych 3 misjach nie wydał bym ani złotówki w tej formie. strasznie to jakieś toporne.
mi ruszyło chyba dopiero po jakiś 30 minutach, niedotykania komputera, teraz się uruchamia do menu głównego może w 3 s.
Prace można podzielić na pożyteczne i szkodliwe. Praca pożyteczna dostarcza jakiś czy to w formie materialnej, czy w formie usług. Piekarz wytwarza chleb, który sprzedaje a ktoś go kupuje aby zjeść, fryzjer wykonuje usługę, obcina komuś włosy, albo go czesze aby ten lepiej wyglądał. Globalna suma szczęścia rośnie, dobrobyt całej ludzkości wzrasta, na świecie jest lepiej niż przed wykonaniem tej pracy.
Jest też praca szkodliwa, np złodziej, przychodzi i okrada komuś dom, w czasie tej pracy ie powstało żadne użyteczne dobro, globalny dobrobyt pozostaje na tym samym poziomie albo wręcz spada na skutek szkód wyrządzonych przez złodzieja, do tego spada globalna suma szczęścia.
To samo jest z kopaczami, zużywają mnóstwo energii elektrycznej i zasobów sprzętowych nie produkując żadnego dobra, energia jest zmarnowana, utracono potencjał do zwiększenia globalnego dobrobytu, do tego okradziono naiwnych którzy weszli na rynek krypto walut.
Tak górnicy dostają dużo pieniędzy, ale te pieniądze to efekt kradzieży.
Problemem otwartych światów w grach jest w gruncie rzeczy ich pustość, a przez to że są puste, trzeba dodawać na mapie ? po to aby gracz wiedział gdzie jest coś ciekawego, przez co zabija się sens eksploracji. Wiedźmin 3 czy AC origin w gruncie rzeczy sprowadza sie do podróżny od ? do ? po reszcie mapy nie ma się sensu rozglądać bo i tak tam nic nie ma. Do tego jeszcze jakieś wzroki orła, czy instynkt przetrwania z Tomb Ridera i wszystko co ciekawe się podświetla.
W takim Gothic nie było nawet mapy, człowiek właził w każda dziurę bo może coś tam ciekawego jest, albo zwyczajnie się zgubił.
Głowna trudność w tych grach wynika z niecierpliwości graczy przyzwyczajonych do ślepego naparzania w przyciski byle szybciej. Ta gra uczy cierpliwości czekania na dobry moment do ataku, oducza chciwości przejawiającej się w chęci zadania kolejnego ataku, zwłaszcza jak przeciwnik został na jeden cios.
Jak ktoś już sobie wyrobi cnotę cierpliwości i oduczy się chciwości to gra staje się prosta. Dlatego kolejne części wydają się prostsze.
Przecierz w tamtym roku miałeś premierę arcadowego Dirt 5 oraz Project Cars 3. Robotę robi w Forzie otwarty świat, nawet nie wiesz jak w 4 części dobrze się na kierownicy moja 5 letnia córka bawi.
Konkurencja owszem jest, tyle ze nie z otwartym światem. Jest fajny Dirt 5 do grania na padach na podzielonym ekranie, Masz Project cars 2 z dużo lepszym modelem jazdy, masz dirt rally 2 również z świetnym modelem jazdy, ale te gry maja za wysoki próg wejścia.
Ale zdajesz sobie sprawę ze historycznie tak to wyglądało z tym dziedziczeniem, i najlepszym przykładem jest tu Polska i rozbicie dzielnicowe.
Gra może i by miała potencjał, jednak zarządzanie tymi wszystkimi budynkami w takiej liczbie to koszmar, dużo lepiej jak by znacznie zredukować ich liczbę nie wiem do 15 na dzielnic a dodać opcji ulepszeń. aby miały one jakiś rzeczywisty wpływ na grę.
Jeśli chodzi o walkę, to do takiego x-com daleko jej, jest jakaś taka zbyt mało taktyczna, przeciwnicy sami się pod lufę pchają w sytuacji kiedy maja bronic budynku. Ni to strategia, ni turowa strzelanka taktyczna, jedna kampania to max co można zagrać.
A co to ma za znaczenie ile tych aut będzie skoro prowadzi się je dokładnie tak samo? To tylko inna skórka na samochodzie.
Tak maja, ale żadnego zysku nie ma rząd, reszta społeczeństwa, dlatego chiny tego zakazały, używając tej energii do produkcji czegokolwiek innego to rząd ma pieniążki z podatków a reszta społeczeństwa jakiś produkt który podnosi dobrobyt ludzkości, BTC tylko bezsensownie przepala prąd, najczęściej z wyprodukowany przy udziale paliw kopalnych .
Patrzac na definicję "Piramida finansowa – struktura finansowa, w której zysk konkretnego uczestnika jest bezpośrednio uzależniony od wpłat późniejszych uczestników" i dokładnie tak działa BTC zarobisz tylko wtedy gdy ktoś zdecyduje się od ciebie odkupić jednostkę uczestnictwa za więcej niż sam zapłaciłeś.
Trzeba nadmienić ze to gra arkadowa o wyścigach. Fizyka jazdy nieco leży i kwiczy.
Ja natomiast nie rozumiem zachwycenia tą grą, na kierownicy przyjemności nie ma żadnej, a na padzie jaki jest sens grać w gry samochodowe? Fakt przyjemnie się jeździ po otwartej mapie, ale oczekiwał bym lepszego modelu jazdy.
To proste, dostaniesz w game pass podstawkę czyli trochę dłuższe demo, a gdy się już wciągniesz w świat gry to przed tobą staną setki większych i mniejszych dlc do kupienie z zniżką 10% dla abonentów game pass.
Drzew ile jest marnowane na produkcje banknotów? bardzo mało, do produkcji papieru raczej sie używa surowca nieprzydatnego w innych sektorach przetwórstwa drzewnego, zresztą obecnie fizycznego pieniądza jest stosunkowo niewiele..
No nie wiem ,jeśli ktoś decyduje się składać kompa samodzielnie to raczej ne robi tego pierwszy raz i chyba nigdy nie wymienia wszystkiego razem. Mnie obecnie czeka tylko zmiana procka, płyty głównej i ram, i za 2 000 pln wskoczę do kompów w kategorii tych za 5000.
Bo ma takie mieć, gdy firma osiąga dochody musi płacić podatki, dlatego Biedronki Rossmany i Lidle nie osiągają żadnych dochodów, cały przychód zżera budowa nowych sklepów i nowe limuzyny dla prezesów. Tu jest podobnie zapewne.
A co to jest 60 dolarów? przecież to średnia 2 godzinna stawka w USA, Niemiec robi na to 3h, a szwajcar bodaj 1h. To nie gry są drogie, tylko my biedni względem zachodniego świata.
W mojej opinii jest dokładnie na odwrót, Dirt Rally 2.0 ma lepszy model jazdy od Dirt 4, najpierw grałem w Dirta 4 około 30 godzin, potem w dirta Rally z 50h i po powrocie do Dirta 4 stwierdzam ze Rally ma lepszy model jazdy, bardziej wymagający ale samochód lepiej się słucha.
Zapowiada się kolejny gniot pokroju Forzy Horizon 4. a szkoda, bo Dirt 4 miał wmiare fainy system prowadzenia pojazdu. No nic zostaje Dirt Rally albo WRC.
Nie wiem skąd u wszystkich takie zdziwienie ze firma chce jak najwięcej zarobić na swoim produkcje, owszem jest drogo, i będzie drogo dopóki intel nie pokaże czegoś konkurencyjnego w niższej cenie.
Ja tam się wstrzymam do premiery procków Intela, obstawiam od razu obniżki o 10 - 15%
ja tam gamepassa mam już rok i co miesiąc płace 4 pln, co miesiąc wchodzi mi ta promocja na miesiąc za 4 pln 0o
Raczej rozchodzi się o sprzedaż DLC, taka zagadka ile DLC ma CIV VI co ostatnio ja epik za darmo dał.
Gra była by przyzwoita, gdyby nie śmieszna długość, zacząłem się w miarę dobrze bawi a tu napisy końcowe, 15h przy prawie wszystkich zadaniach pobocznych. Zbyt mało broni, i są zbyt podobne w użyciu, zadania poboczne niby ciekawe ale jednak coś brakuje.
prawdopodobnie, grali na myszce, próbowałem, i idzie to ciężko, pad jest dużo lepszy.
Bardzo ciekawy system walki, na początku bardzo wymagający, pod koniec robi się bardzo prosto, ale i tak na wielki plus, akcja w średniowieczu, i to bez żadnych smoków czy magi i wyszło świetnie, bardzo ładne krajobrazy, ciekawa fabuła, choć pod koniec troszkę się zaczęła dłużyć.
Jśli złe wybory maja ułatwiać grę, to fabuła musi być pod to napisana, jak chcesz obronić złe wybory kiedy fabuła gry zakłada uratowanie świata przed jakimś zagrożeniem, a większość RPG się na tym opiera, na ratowaniu świata przed jakimiś złymi siłami. Zresztą aby świat w grze miał sens, musi tam panować jakieś prawo i muszą być siły je egzekwujące tak jak w normalnym świecie, wiec siłą rzeczy jak grac postępuje źle to i siły porządkowe będą go ścigać. Aby bycie złym miało sens i się opłacało trzeba by zrobić grę o karierze przestępcy.
Bo jest nieopłacalne, przeciętny bandyta żyje dość krótko i w stresujących warunkach, historia pokazuje że jednak wszyscy kończą marnie. Zresztą nie da się zrobić gry w której dostępna jest ścieżka bandyty i dobrego. To się nigdy kupy nie będzie trzymać. Owszem można zrobić jakieś wybory moralne tak jak w serii The Walking Dead: A Telltale Games Series, i to jest najciekawszy rodzaj wyborów moralnych jaki może zaoferować gra.
Ja osobiście nigdy nie kupiłem jeszcze gry premierowej, jeśli już to na jakieś wyprzedaży, ale to raczej kwestia tego ze gram w jedna grę z typu free to play, a inne gry traktuje jako odskocznie, a że mam najwyżej kilka godzin w tygodniu na granie, to wystarcza to zupełnie.
Dobry parkour? Chyba kpisz, parkour to kompletne dno postać sama biegnie wystarczy trzymać 2 guziki, do tego klei się dziwnie do przeszkód, dobry parkour to jest w dying light
Reklamówkom tej serii gier było bieganie po budynkach, w tej części jest ono zupełnie zautomatyzowane, zero przyjemności z przemieszczania się w ten sposób, kolosalna przepaść w porównaniu z Dying light, system skradania jakiś toporny, system walki również nieciekawy, ot ładnie wyglądająca niewymagająca rozrywka po ciężkim dniu pracy.
Jagtiger 8.8 ma w tej chwili pancerz jeszcze spoko, pograj drzewkowym jagtigerem, jest tier wyżej pancerz ten sam, niektóre X nie muszą nawet golda używać aby go dziurawić.
Nik nie chce wchłonąć, bo akcje gry są mocno zawyżone, to jest studio które zrobiło jedną dobrą grę, w jednym uniwersum, z historia która jest w zasadzie zamknięta, a dla potencjalnego nabywcy czyli wielkiego studia to jedyna wartościowa rzecz, prawo do marki i konkretnego uniwersum.
Owszem, może być tylko bardzo dobra ale nie dlatego że nie da się tego zrobić lepiej, a dlatego że mało który gracz ma komputer który by to był wstanie wygenerować. a jak super bajerancką grafikę zobaczy tylko ułamek graczy to bez sensu jest ja robić.
Gra jest ciut łatwiejsza od poprzednich odsłony, nie z względu na prostszą walkę, bo ta mam wrażenie trzyma podobny poziom, a wydaje się łatwiejsza dzięki obyciu z grą. Prostota tej części wynika z gęstszego usiania ognisk czyli check pointów, zwłaszcza w pobliżu bossów. Jesli chodzi o samych bossów to walka solo jest naprawdę wymagająca przyzwanie graczy znacznie ja ułatwia. A tak poza tym to fajna gra i nie ma się co zrażać opiniami symulator umierania. Kiedyś wszystkie gry takie były np taki Mario Bross ileż to razy człowiek podchodził do tej gry i chyba nigdy nie ukończyłem.
Możecie tutaj biadolić sobie do końca świata i jeden dzień dłużej, ale dopóki im się hajs nie przestanie zgadzać to oni nie przestaną tak działać, a im dłużej się będzie zgadzał i lepiej tym więcej firm pójdzie tą drogą.
A najlepsze w tym jest to ze to wina gier free to play, jakiś dureń wpadł na to ze może by dać ludziom grę za darmo a dopiero kazać płacić po parunastu godzinach i okazało się ze to się świetnie kalkuluje.
ps. Był jakiś odcinek w tvgry o historii mikropłatności??
W tej grze jest skalowanie do poziomu postaci ?? Nie toleruje czegoś takiego w rpg. Zabija to sens gry w rpg.
Co więcej nikt nikogo nie zmusza do kupowania kiedykolwiek gier. Gry to nie towar pierwszej potrzeby, za drogi to może być chleb albo masło. Gry to rozrywkowy towar luksusowy, nie stać cie na nową grę w dniu premiery, to kup piłkę za 20 pln skrzyknij kolegów i idźcie pograć.
Płakać to można a nawet należy nad dajmy na to ceną paliwa,
Bo w WOT system dobiera graczy losowo, nie ma żadnego systemu rankingowego, w takim battefildzie i w orchiestrze pewnie jest system rankingowy dobierający graczy według umiejętności. Stąd potyczki są bardziej wyrównane.
Druga kwestia wot masz tylko jedno życie, stad wpływ na bitwę zdecydowanie mniejszy niż w grach w których się odradzasz.
A po trzecie to umuwmy się ale jak jesteś najsłabszym tierem to masz bardzo mały wpływ na bitwę, ja po prostu nie mogę pojąć dlaczego system nie losuje razem pojazdów wyłącznie jednego tieru. Takie bitwy są dużo ciekawsze.
8 godzin kampanii i gra pewnie będzie kosztowała 120 pln w dniu premiery. I oni się dziwią ze piractwo kwitnie, w tej cenie to wole iść 6 razy do kina. Gdzie czasy w których to za ta cenę kupowało się grę z kampania na 100 godzin.
W dniu premiery gra kosztowała 120 pln a ja osobiście na poziomie normalny ukończyłem ja w 9 godzin czyli godzina zabawy to jakieś 12 pln dość to droga rozrywka. Dobrze zę dostałem to przy okazji jakiegoś eventu na facebook.
@Sebolek
Śledzić owszem mogą ale organy ścigania, a nie prywatne firmy, gdy robi to prywatna firma to już zakrawa o przestępstwo.
Czyli jak by sprzedawali tą grę po dolara to zarobili by 10 mln dolarów bo nie wyobrażam sobie aby komuś chciało się za dolara zdobywać grę w nielegalny sposób. Tak wiem przy takiej cenie zarobek z kopij które sprzedali legalnie byłby mniejszy. Jednak nie zmieni to faktu ze cena jest źle ustalona. W tym przypadku producenci tej gry powinni zapytać tych piratów jaka cenę byli by gotowi zapłacić za oryginalny produkt.
A już o żart zakrawa sytuacja w której gra w wersji pudełkowej i cyfrowej ma identyczna cenę po mojemu gry w wersji cyfrowej powinny być o wiele tańsze wszak odchodzą koszty pudełka, wypalania płyty, i transportu.
Sądzę że odsetek piratów by zmniejszył powrót do udostępniania dema gry, bo gracze niejednokrotnie maja wątpliwość czy dana produkcja im się spodoba a wydanie 120 złotych na coś co będzie leżeć i się kurzyć to słaby pomysł. Dlatego są dwie drogi albo rezygnuje z kupna albo ściąga się pirata, jak jest pirat na komputerze i gra się spodoba to raczej nikomu się ie chce fatygować po nią do sklepu. Drzewiej gdy w różnych czasopismach były dema człowiek pograł zobaczył z czym się grę je i szedł ja kupić.
@PortalGta
Ci "dorośli" pamietają doskonale DOOMy i GTA i pamiętają ze tam na brutalnej plamie krwi można było dostrzec poszczególne pixelki i to bez wysiłku. Dlatego nie ma sensu porównywać obecnego pokolenia i obecnych gier z tymi sprzed 10 lat, graficznie te gry się bardzo zmieniły.
Inna sprawa to fakt że taki zakaz w praktyce niewiele zmieni, co najwyżej powiększy piractwo. Bo to przecież osoby nieletnie czy też w wieku do 20 lat je generują. Jak człowiek zaczyna pracować to stać go na kupienie gry za 100 pln raz na 2 miesiące a szybciej niż w 2 miesiące to jej nie przejdzie.
1.Jakie macie doświadczenie z grami dystrybuowanymi w tym modelu?
Doświadczenie mam duże gram w różneog rodzaju MMO pewnie z więcej jak 10 lat.
Przed rozpoczęciem rozmowy o MMO należało by uściślić o jakie MMO chodzi.
Mamy gry przeglądarkowe, takie zabiiacze czasu dobre na nudne wykłady czy w nudnej pracy. gry tego typu zazwyczaj wymagają masę uwagi a i ciężko je nazwać dobrą rozrywką. Grałem w ogame, w grepolis, settlersy i inne pomniejsze produkcje. obecnie unikam jak ognia.
Są też MMO magi i miecza czyli tytuły z grupy WOW, Metin, władca pierścieni i inne których tytułów nie pamiętam esencja tych gier jest nudne do bólu expienie na mobach żadna z tych gier mnie nie utrzymała dużej jak do 20-30 poziomu postaci powyzęj tego expienie jest zbyt nudne, a i misje są beznadziejne.
Jest też jeszcze gatunek MOBA czyli znanym wszystkim LOL i Dota oraz inne pomniejsze produkcje. Tutaj gameplay jest o niebo ciekawszy nie ma nudnego grindu można sie przykuć do komputera na długo. w Lola grałem bardzo wiele, jednak dwa tryby gry to za mało no i rozgrywki trwały zdecydowanie za długo. obecnie ilość postaci odstrasza jest zbyt wiele do opanowania aby grać skutecznie i przyjemnie bez zastanawiania się jak on tego dokonał.
No i jest jeszcze WoT i War Thunder. Obecnie gram dużo w czołgi, jest tu sporo map i jeszcze więcej czołgów fakt aby być dobrym graczem jest tego wiele do opanowania jednak grind jest stosunkowo wolny więc człowiek sie spokojnie wgryza w tematykę.
2.W jakie tytuły gracie regularnie?
WoT
3.Często sami próbujecie nowości, czy może bazujecie na recenzjach i opiniach innych graczy?
Patrze na ocenę jak jest przyzwoita to próbuje sam.
4.Zdarzyło Wam się płacić w grze free-to-play, czy raczej skupiacie się na darmowych elementach danego tytułu? Owszem zdarza się troszkę wydałem w LoLu i Wocie.
5.Które produkcje mają według Was dobrze zbalansowany model płatności?
LOL i WoT Gra jest wtedy zbalansowana gdy za realne pieniądze nie da się zdobyć przewagi nad graczami nie płacącymi.
Astaldo, jesteś w błędzie, można mieć 2 celowniki, wystarczy do tego odpowiedni mod który można znaleźć na oficjalnym forum gry.
To chyba jakieś jaja, na poziomie najłatwiejszym przeszedłem w niecałe 7 godzin
Ta gra to będzie klęska, Blizzard za bardzo się bawi z tą grą, za dlużo oczekiwania, wymagania w stosunku to gry są masakrycznie wysokie. Jak patrze na screeny to są one na poziomie gier z rocznika 2007 a nie 2009, jedyne co ich morze uratować to potężna grywalnosc