Ta gierka wciąż żyje. Z oficjalnej strony gry (www.darkageofcamelot.com/) można pobrać 14-dniowe demo, a na stronie ea store wykupić 1- (49 zł), 3- (136 zł) lub 6-miesięczny (jedyne 249 zł) abonament :)
Zanim następne marudy dodadzą posta, niech chociaż zainstalują sobie triala...
Gra była pełniakiem w PCWK na ich 15-lecie, czyli koło 2001 roku. Mimo szczerych chęci odbiłem się od niej jak od ściany, ale były to czasy kiedy RPG były na samym końcu mojej listy życzeń. Może wkrótce spróbuję ponownie, choć nie wiem czy pójdzie na Viście :/
Zasada "wszyscy wiedzą, że..." jest tylko Twoją interpretacją mojej wypowiedzi. Miałbym zdecydowanie inne zdanie, gdyby AvD lub (o ile dobrze pamiętam) e-racer dostały oceny na jakie rzeczywiście zasługują. Nie mam zamiaru toczyć tutaj jakiejś zawiłej dyskusji, ponieważ zawsze możesz powiedzieć, że była to subiektywna ocena recenzanta, mimo że przez większość recenzji narzekał, by przy ocenie doznać cudownego olśnienia. Fakt, że krótko po recenzji wylądowały na coverze, to... zbieg okoliczności. Ale niech się mylę, tzn. niech reguła dotycząca tego postępowania w moim ulubionym piśmie zostanie przełamana i Ceville okaże się rzeczywiście dobrą grą. Czego sobie i pozostałym graczom życzę...
Wybacz SMG ale mimo, że jestem Waszym stałym czytelnikiem od kwietnia '99 roku, to po tym jak przejechałem się na AvD, która była naprawdę przeciętną grą, podchodzę z dużym dystansem do takich rewelacji.
No to masz już odpowiedź. Podobnie jak w przypadku Angels vs. Devils, gra dostaje nadspodziewanie wysoką ocenę w cda, by potem - o radości - wylądować na ich coverze...