w 2011 roku zarobili ok 4,7 mld $. A zobaczycie teraz jak wydadzą diablo to dostaną kopa pieniężnego. A jeśli chodzi o Call of Duty to wg mnie może być "odgrzewanym kotletem" a z pewnością się tą grą zainteresuję, i nie jestem żadnym fanbojem bo battlefielda 3 też posiadam. Przykrą rzeczywistość sprawia fakt, że jeśli Acti w nowym CODzie zmieni tylko i wyłącznie grafę to 90% osób, które tak intensywnie narzekają na "ciągle to samo", nagle stwierdzą, że nowy COD jest wypasiony i żaden bf nie ma do niego startu... Tak między nami, porządniejszymi graczami; w Battlefieldzie którego tak bardzo chwalą "funboye" zmienili tylko grafikę i naprawdę niewiele reszty.
(Moje spostrzeżenia mogą mieć odniesienie do trybu singleplayer, gra z botami wydaje się być w tych czasach bardziej interesująca aniżeli padanie od kul dzieci czołgających się po krzakach ze snajperkami oddalonych o kilometr od pola bitwy)