Ta gra jest fatalna! Próbuje w to po latach grać na konsoli i tam jest jakiś chory poziom trudności. Grając główna linia fabularna co chwilę mam zabić mase trupów gdzie jedno jedno da się zabić gówniana bronią bo nic innego nie wypada. Lepiej! Idź odbierz jest! Super! Po czym wali do ciebie gościu z karabinu z 50m i nawet nie ma możliwości go podejść bo zestrzeliwują nas z lotu. Porażka! Fajnie to się fabularnie zapowiadało ale tej szajs jest nie-gry-wal-ny! Odradzam grać komu kolwiek w to bo szkoda nerwow. Już wolę czas poświęcić na soulsy a nie takie gówno bez balansu czegokolwiek.
Gra jest strasznie słaba. Jak z początku mnie wciągneła to ten pierwszy rozdział z Wake'iem to symulator chodzenia bez kitu. ciągłę chodzenie w kółko z jakimiś pseudo nadpisaniami scenariusza a tak naprawdę to chodzimy 5 razy w tym samym kierunku lokacji i tyle. Chcieli zrobić swojego Residenta ale jak w residenta grało mi się przyjemnie to w te grę a bardzo lubie Pierwszą część która była liniowa. Ta mnie zwyczajnie denerwuje i nie daje satysfakcji po za jakimiś kulminacyjni wątkami przy końcu rozdziału. Niestety nie skończę tego bo szkoda mi życia na takie spacery jak będę chciał się nudzić to poprostu popatrzę w sufit. Może obejrzę jakiś gameplay kiedyś na yt z ciekawości jak gra się potoczy ale żeby frustrować się zamiast cieeszyć z grania to ja dziękuje. Nie będę grał z poradnikiem żeby szybciej ukończyć gre bo producenci ją po prostu w większości nudną. Nic dziwnego że remedy sie posypało i 2k. Wpakowali nadzieje i kase w legendę pierwszej części a wyszła przeciętna kupa średnio zjadliwa.