Mam podobnie. Początek gry jak na razie mnie kompletnie rozczarowuje. Wstęp przydługi, za mało walki. Bla, bla, bla. Dla mnie trochę za dużo parktouru. Na razie nie mogę się wstrzelić w grę. A jedynka była ograna. I jarałem się jedynką jak dzieciak. Zobaczymy jak będzie dalej.... Ale jak tak dalej będzie, to Aloy pójdzie w odstawkę i zajmę się Elden Ring. Nie wiem, jak to nazwać. Ale dla mnie na razie to jedynie odgrzewany kotlet Horizon upgrade 2.0. Niby zmiany są, ale jak na razie czuję pewien niedosyt. Pomimo cudnej grafiki ( pykam na PS5). Brak tego "czegoś"....
U mnie ściągnięcie gry na PS5 zajęło zaledwie 25 minut. Teraz tylko pozostało czekanie.....