Nie podoba mi się
Byłem w kinie i wyszedłem z deka zmieszany, fajny początek, rewelacyjna muzyka i nagłośnienie, później akcja troszkę siada i znowu wzrasta no i koniec tak pokręcony że nie wiadomo na co patrzeć. Tak trochę jestem rozczarowany brakiem wyjaśnienia pewnych rzeczy w filmie (z naukowego punktu widzenia - w Interstellar było to lepiej opowiedziane) - na końcu filmu 3 gości dorwało kawał śruby z trybikami i to niby miało być coś co zniszczy świat ??? Fabuła strasznie zakręcona, niby jest maszyna czasu a jej nie ma, raz przodem raz tyłem, tu wchodzą tam wychodzą, skoro ludzie z przyszłości chcieli nas zniszczyć to czemu sami tego nie zrobili. Incepcja i Interstellar bardziej mi się podobały. Ale generalnie warto obejrzeć - ciekawe jak kręcili te sceny gdzie czas biegnie w dwie strony równolegle. Na końcu to już nie wiedziałem z czym walczy grupa niebieskich i czerwonych - chaos total. Napisy końcowe przyjąłem z ulgą...
Szkoda, ostatnie typowanie ale gdyby wszyscy przede mną jeszcze 2 x z rzędu źle obstawili no w TOP 100 bym się znalazł :-)
Upsss, ale czad, minus 25 pozycji (po poprawnym typowaniu), tak to jest jak się 5 minut przed meczem typuje...
Chyba prawie wszyscy postawili na wygraną Francji bo się tylko 80 miejsc w górę przesunąłem...
Die Schweiz war es mein Typ, aber ich besorgt war, dass Ecuador gewinnt, droht mir den Verlust eines Punktes aber am Ende es war erfolgreich. Kaum 1 Punkt. Vielen Dank, gute Nacht.
DiabloManiak, napisz gdzie i w jakich nadchodzących wyborach będziesz startować to zagłosuję na Ciebie
i pomyśleć że jeszcze dwa tygodnie temu byłem 2958 a teraz 498, fatalnie obstawiałem początkowe mecze, ech życie...
WEDŁUG MNIE JEST 30 MISJI - 2 SEKRETNE, KIEDY PO AKTUALIZACJI PIERWSZEGO PATCHA ODPALIŁEM STARCRAFTA I WSZEDŁEM DO ARCHIWUM ZOBACZYŁEM LICZBĘ MISJI - 30, ODBLOKOWANE WSZYSTKIE PRZERYWNIKI FILMOWE ORAZ WSZYSTKIE MISJE - TO CHYBA BYŁ JAKIŚ BŁĄD AKTUALIZACYJNY. MOGŁEM TYLKO KONTYNUOWAĆ GRĘ A BYŁEM NA 3 CZY 4 MISJI. ZNIKNĄŁ KLAWISZ NOWA KAMPANIA. MUSIAŁEM PRZEINSTALOWAĆ TO WSZYSTKO JESZCZE RAZ
Kupione za 23 PLN (w przeliczniku na 26.02.2010), na maila dostajecie klucz, nie trzeba nawet ściągać plików instalacyjnych z maila tylko od razu logujecie się na STEAM, wklepujecie kod no i gra się ściąga - w wersji 1.9. Konto Games for Windows Live - wymagane jak zwykle ale tradycyjnie musi być założone po za Polską. Rzeczywiście równo 3 x taniej jak w Polsce :-)
Hej wszytkim oldscoolowcom, ja swoja przygodę zacząłem właśnie pod koniec '85 od Timexa 2048, po tysiącach próśb i gróźb w końcu rodzice mi kupili "zabawkę" a gdzie : nie wiem czy pamiętacie ale były takie sklepy, które nazywały sie Składnica Harcerska, pośród różnych rzeczy można tam też było kupić pierwsze gumowe ZX81, Spectrum 48 no i właśnie Timexa 2048. Przez tydzień szukałem magnetofoniku bo oryginalny kosztował majątek, udało się kupić taką małą wersję GRUNDIGA. Pierwsza grę jaką odpaliłem to był FAIRLIGHT - mega przygodówka 3D, choć uważam że KNIGHT LORE z 84 wyprzedził o całą epokę wszystkie gry - rzut izometryczny 3D - jak to się zmieściło w niecałych 50 KB ? Ale dzięki temu komputerkowi można było liznąć trochę nauki oprogramowania, książek nie było, gazet nie było (BASIC mnie jakoś nie interesował), jako 14 latek w '86 rzuciłem się do ASSEMBLERA, bo znalazło się parę programów na kasetkach w tym temacie, co dało lepszy efekt znacznie później, choć jak patrzę dzisiaj na 10-12 latków co kodują ręcznie z całkiem niezłym efektem w PHP, no to jednak świat idzie do przodu. My nie mieliśmy takich możliwości bo i jak: żelazna kurtyna, brak papieru na jakiekolwiek czasopismo (socjalizm), o sieci i internecie to człowiek nawet nie marzył. Do tych wszystkich najstarszych gier dołożyłbym jeszcze na ZX - GREEN BERET, TRANTOR, SABOTEUR, rewelacyjny graficznie DAN DARE 2, EXOLON i nieśmiertelne GHOSTS'nGOBLINS. Czasami mojemu młodszemu pokoleniu odpalam właśnie takie gry, to się pukają w głowę, no cóż oni nigdy nie zasmakowali tamtych czasów: czekania 4 minuty na LOADING, nieśmiertelnych klawiszy Q, A, O, P, SPACE, łamiących się co tydzień dzojsticków, niezrozumienia rodziców o co w tych wszystkich debilnych grach chodzi :-) i wielu, wielu innych komputerowych problemów lat 80tych. Pozdrawiam. Mariusz.
Naprawdę bardzo dobrze przygotowany poradnik, ogrom pracy powala. Szkoda że nie można tego kupić w normalnym papierowym wydaniu jako małą książeczkę ze sztywną okładką. Fantastycznie by wyglądało w biblioteczce. Pozdrawiam.