Na razie wszystko poza projektem robaków mi się podoba
Myślicie, że można się spodziewać zapowiedzi czegoś w rodzaju Civilization V: Test of Time?
"Cały pierwszy akapit" - chyba czas przestać myśleć stereotypami. Jedynym chłamem, które teraz robią w Polsce to marne komedie romantyczna, których prawie nikt nie ogląda, a przynajmniej otwarcie o tym nie mówi. Za to świetnych dramatów ci u nas dostatek
Standardowo - narzekacie, bo nie szukacie :) oglądaliście Paradoks, albo Krew z Krwi? Może warto sprawdzić co tam Polacy wysmażyli? W naszym kochanym kraju oprócz wymienionych przez autora seriali były jeszcze Glina, Oficer i Ekstradycja. A wszystkie tasiemcowe telenowele mają równie długą tradycję, co poważne seriale. Telewizja je produkuje, gdyż wymagają praktycznie zerowego budżetu, a oglądalność mają zagwarantowaną dzięki rzeszy niewymagających i nie mających czasu na TV odbiorców, a twory dla prawdziwych telemaniaków za grubszą kasę pojawiają się od czasu do czasu. Wataha to żadna "nowa nadzieja", a zwykła kontynuacja długiego segmentu w polskiej telewizji
Jedynka - cięższa i brutalniejsza, dwójka - dojrzalsza i smutniejsza. Obydwie przeszedłem pierwszy raz gdzieś koło 2011, i po dziś dzień są moimi ulubionymi grami. Dwójka mi nawet sprawiła więcej frajdy z zabawą fizyką niż HL2
PS - co masz na myśli pisząc "nieprzyjemny etap-koszmar"?
Autorowi chyba blogosfera pomyliła się ze stroną z newsami. To nie pierwszy taki i martwię się, że nie ostatni. Apeluję do wszystkich - umieszczajcie tylko teksty nad którymi się napracowaliście, bo zaśmiecacie gameplaya
Ugh... ze Steama zniknely ulepszenia do Game of the Year Edition oraz Complete Edition (a takze Gold Edition jak to kogos interesuje). Nie wiecie, gdzie mozna je zdobyc? JESLI mozna...
@Jakub - wyjdzie za jakieś 3 lata, to Microsoft-Remedy (przypominam o Alanie Wake'u)
Mam pytanie: chcę zacząć przygodę ze strategiami Paradoxu, i o ile się nie mylę, najnowszy silnik, najnowsze mechanizmy, i najnowsze podejście do gry oferują CK II i EU 4, mam rację?
EA rozdaje gry za darmo od dłuższego czasu, ale ma taką reputację, że wszyscy zwracają uwagę tylko na to co robią źle. @komenty - nie liczą się korzyści tylko ideologia? :)
Mój pierwszy symulator wyścigowy, i wrażenia są nie najgorsze (zdobyłem za darmo dzięki akcji PCgamera). Najbardziej wkurza fakt, że twórcy w ogóle nie wprowadzają początkującego gracza w to z czym właściwie to WTCC je. Co oznaczają te wszystkie flagi, za co się dostaje kary, które opony łatwiej się ścierają, a na których łatwiej wpaść w poślizg? Wszystkiego trzeba się uczyć "w praniu". Ale poza tym? Po prostu bardzo realistyczne wyścigi na licencji WTCC z mnogością opcji i wrażeń. Brać póki dają :)
Zamęczam tym wszystkich, ale mówię dalej - wszyscy chcą powrotu WWII, a ja chcę rzucić współczesność, drugą wojnę, i przyszłość w dziórę i porządnie się zająć Wielką Wojną (aka I Wojną Światową), Wietnamem, Koreą, Jugosławią, a może i nawet Wojną Secesyjną (w trochę większym stopniu niż rodzimy CoJ).
Jak zwykle bardzo dobra recenzja, jednak wciąż nie rozumiem co się ludziom w tej grze nie podoba. Nie grałem, to prawda, ale jedyne o czym wszyscy mówią to potraktowanie tematu po macoszemu. Tymczasem The Saboteur cierpiał na to samo, a zdobył sobie całkiem liczne grono fanów. Może i był sandboksem, ale niewymagające, przyjemne strzelanki, ze szczyptą otwartości też mogą się podobać. O co więc chodzi?
Hulk - miał przecież swój film będący częścią Marvel Cinematic Universe w 2008 roku. Był bardzo dobry, no i z niezłą rolą Nortona. Autor pamięta o wersji z 2003 i występie w Avengers, a o tym już nie? :) Przydałby się sequel (niech zostanie Ruffalo).
Brucevsky - niestety przy "Czerwonym Sztormie" granicę tą przekracza często i gęsto
Właśnie kończę "Czerwony Sztorm", i nie spodobał mi się za bardzo. Owszem - scenariusz przemyślany i realistyczny w najdrobniejszych szczegółach, owszem - akcja cały czas zmienia położenie, i jest opisana z różnych perspektyw. Niestety - w scenach akcji (to jest - operacji wojskowych) brak napięcia, jakbym czytał nudny raport wojskowy. Postaci jest sporo, ale niewiele jest ciekawych (najbardziej mi się podobają, momenty z Porucznikiem Edwardsem i Majorem Aleksiejewem, oczywiście kiedy nie podają suchych faktów do radia). No i intryga - jest nikła i nieciekawa, o ile intrygą można nazwać niespecjalnie się zmieniające powody wybuchu wojny. Zwrotów akcji - prawie zero. Co ciekawe znacznie lepiej się bawiłem przy znacznie niżej ocenianym "Zamachu". Po skończeniu zrobię przerwę od Clancy'ego, ale jeszcze do niego wrócę (mam w planach serię o Jacku Ryanie).
Wcale nie taka niesamowita ta gra. Zdarzają się nużące momenty, a samo uniwersum trochę mało rozbudowane. Niemniej przy samej grze i modach spędziłem mnustwo czasu.
WTF? O naprawdę niedocenionej grze chyba z założenia powinniście nie słyszeć
Streszczenie recenzji:
"Film mi się nie podobał. Nie wiem dlaczego, ale był do kitu. Źle zrobili to co powinno być zrobione dobrze. Koniec"
@AlkoPc - osiągnięcia zaliczają się po ponownym włączeniu, przy czym lepiej wychodzić z gry przez menu główne, a nie krzyżykiem
Już pisałem to w artykule o I wojnie światowej, wiec napiszę skrótowo. Powrót do IIWW nie ma sensu (po co zmieniać jeden wydojony pomysł, na drugi wydojony pomysł, żeby go wydoić ponownie?), bez poważnego i nieco bardziej realistycznego przedstawienia konfliktu. Bez dobrych Amerykanów/Brytyjczyków/Rosjan strzelających do złych Niemców/Japończyków. Nota bene w starych odsłonach CoD i MoH byliśmy grupką żołnierzy zabijających w czasie misji kilkudziesięciu przedstawicieli, historycznie, najlepiej wyszkolonej armii świata. WTF? (swoją drogą - czym to się różni od nowych odsłon? ech ta nostalgia...). Chcę kompetentnego, bezstronnego przedstawienia konfliktu, z możliwością wcielenia się w każdego, i żeby każda misja wyglądała jak Stalingrad/Omaha ze wspomnianych tytułów, a nie jedna na całą grę.
Streszczenie pierwszej strony - "pierwsza wojna światowa była konfliktem naturalniejszym i nie mogła być przerobiona na prymitywne rozwinięcie Wolfensteina 3D". To tylko dowodzi jak małą dojrzałością chcą wciąż popisać się twórcy FPSów, stawiając na mniejszy lub większy banał (a wszyscy im przyklaskują). Czy naprawdę nikogo nie stać na mniej jednoznaczne przedstawienie wojny? Sama II wojna światowa nie jest nawet tak prostym konfliktem. Owszem, naziści byli zbrodniarzami, ale walczący w okopach Niemcy już niekoniecznie. Walka Brytyjczykiem/Amerykaninem/Rosjaninem Rambo nie powinna być domeną tego typu gier. Próby już podjęły Red Orchestra 2 i Spec Ops: The Line, ale to jeszcze nie to. Grom w tematyce wojny w Wietnamie to nie przeszkadzało, a historia kipi od ciekawych konfliktów. Mnie się marzy gra o wojnie poprzedzającej rozpad Jugosławii. Ale na razie wystarczyłby mi FPS drugowojenny. NA POWAŻNIE.
Podpisuję się pod artykułem wszystkimi czterema kończynami
@Dariusxq - bo nie wiedzą XD a tak na poważnie, to też czekam, ale to tylko coś w jak Enchanced Edition do Wiedźminów, więc nowe zapowiedzi nie mają sensu.
Mam pytanie - czy wersję pudełkową (ja posiadam z Pomarańczowej Kolekcji Klasyki) da się uaktywnić na Steam tak samo jak Arkham City?
Coś czuję, że chodzi o gry, w których gramy amerykańcami i cofamy się w czasie do II wojny światowej. Na początku też nie zrozumiałem, ale tytuł mnie naprowadził
Na razie niech ładują wszystko co mają w Titanfalla, a wszyscy zapomną, co w ogóle znaczy skrót CoD
Zdecydowanie końcówki obu Portali (bez spojlerów), no i walka z Nihilanthem z Half-Life'a... to miotanie nas po lokacjach i skakanie po ogromnej komnacie... było dziwne. I satysfakcjonujące. Jak już jesteśmy przy half-life'ie, to szczerze powiedziawszy nigdy nie mam dość walki ze Striderami (chociaż to tylko ładowanie w nich rakietami). A walka ze Scarecrowem to oczywiście klasyka.
Zgadzam się co do słownika, ale tak: wersje powyżej 9 są płatne i kosztują 8 euro bez centa na Steamie. Wersja 9 jest darmowa i można ją pobrać np. stąd http://www.garrysmod.com/
"Nie taki TF2 zapamiętałem..." a ja, chcąc nie chcąc, na takim się wychowałem. Dla mnie ten tekst przedstawia równie bezsensownie przejście na F2P, jak wszyscy masowi "narzekacze" (bo są zbyt grzeczni jak na hejterów, ale wciąż mało merytoryczni). Narzekasz, że wygląd graczy jest kolorowy i zróżnicowany? Narzekasz na dzieci grające w darmową grę, które i tak ciężko znaleźć na stale odwiedzanych serwerach? Wkurza cię szaleństwo wprowadzające do rozgrywki nieco chaosu nie na zawsze, a tylko na czas halloween? Irytują cię ceny przedmiotów, których i tak byś nie kupił, bo zmieniają jedynie wygląd postaci? Powyższe pytajniki to tylko połowa tekstu, reszta to mówienie, że TF2 jest teraz złę, choć praktycznie nie mówisz dlaczego. No i wytykanie pewnych rzeczy, z którymi coś czuję nie tylko ja bym się nie zgodził (z odejściem pracy zespołowej w niepamięć na czele),
Pozycje z mojej listy bazują na jednym schemacie - na początku trochę tajemniczo, trochę niepokojąco, co daje możliwość rozkręcania się aż do samego końca, no i oczywiście zwiększający adrenalinę pasujący podkład muzyczny:
Max Payne 3 http://www.youtube.com/watch?v=WIzyXYmxbH4
AC: Brotherhood http://www.youtube.com/watch?v=_p7l1l_rlE0
Modern Warfare 3 http://www.youtube.com/watch?v=coiTJbr9m04
No i wspomniany w tekście Deus Ex.
Dzięki wielkie :) (i tak mało kto tu pisze, więc to raczej nie spam XD)
A wtenczas, nie wiecie gdzie można zagrać w dwie pierwsze części? Bo na Google Play ich nie ma :(
Nikt ani w redakcji, ani w komentarzach nie wspomniał o Team Fortress 2?!!!
Nie zapominajcie, że twócy GTA4: SA Pracują też nad podobną konwersją trójki
Nie przeczytałem do końca, gdyż dopiero teraz naprawdę nieznośna stała się dla mnie liczba znaków zapytania. Brrr :(
@Joorg - wszystko poza ostatnimi dwoma akapitami to nic czego bym nie znalazł w wiadomościach na GOL. Dwa ostatnie to tylko banalne i irytujące "ciekawa innowacja". Takie wpisy to zwykła kpina.
Przypominam, że gameplay.pl to nie strona z newsami i kradnę tym upomnieniem czyjeś kompetencje
Sakora - doprecyzuj proszę. "Koncepcją otwartego miasta", czy "źle zrealizowaną koncepcją otwartego miasta"?
Nie lubię tego przeglądu jak zwykle lubię, gdyż jest za bardzo przeglądem, który lubiłem, a jako, że to teoretycznie dobrze, a w praktyce jak już napisałem źle sam się zastanawiam, czy jestem rozeźlony, czy udobruchany. To nie jest fajnie mieć takie rozdwojenie jaźni z powodu przeglądu, który powinien (i jest-nie jest) być dobry, ale jest tak dobry, że mógłby być jeszcze lepszy, a był kiedy jeszcze nie zauważyłem, iż jest dobry i zły jednocześnie. Już za to, że w ogóle jest zły powinniście za karę sami obejrzeć ten złobry przegląd, oraz się rozeźlić i udobruchać jednocześnie (albo odwrotnie, czyli po kolei). Może następny zróbcie bardzo dobry, który się staje coraz mniej dobry, abym się potem nie irytował zastanawianiem dlaczego jest tak dobry, bo to niedobre. Może też być zły i niedobry jednocześnie, bo się nie będę zastanawiać dlaczego jest taki i taki jednocześnie, bo to to samo. Chociaż może sama jakość będzie mnie bardziej irytować? Sami wybierzcie, czy wolicie zły, czy dobry przegląd, a potem taki zróbcie, bvyle nie za bardzo taki, bo to niefajnie się nad tym zastanawiać. Szybko się zastanówcie
Małe pytanko: czy gra posiada zawartość dodatków Case Blue, The Last Days, Operation Barbarosa, Ostfront: Decisive Battles in the East oraz Pacific Fighters: Banzai! ?
W Saturnie Rayman Collection, za 70 zł pakiet: Rayman Forever, Rayman 2, Rayman 3, Rayman Origins.
@up - nigdy się nie ma wystarczająco sił na kogoś, kto ma wystarczająco dużo racji.
@Suhavayarad - już w pierwszym dialogu Liz z FitzRandolphem, widać kompletny brak sensownych animacji, o którym wspomniałem. A kreska może i ładna, ale poza tym standardy - statyczne tła z monotonnymi i zlewającymi się ze sobą kształtami, a na to nałożone trójwymiarowe modele, które od razu widać, iż tutaj nie pasują. No właśnie - dwuwymiarowe tła z nałożonymi trójwymiarowymi modelami, to rzecz, która nie wiem po co wciąż jest. Z tych co grałem, jedynie w The Book of Unwritten Tales nie wyglądało to głupio.
@Materdea - idąc twoim tokiem rozumowania, Osk musi być naprawdę wyposzczony, skoro tak kocha te przygodówki
@Osk Nie mówię tylko o polskim. Posłuchaj sobie dowolnego dialogu z dowolnej gry Daedalica. A podświetlenie przedmiotów przegina w drugą stronę, i przygodówka zamienia się w marnej jakości interaktywny film (bo brzydki). Nie mam wystarczająco rozwiniętej wyobraźni? Uważaj se jak chcesz, wzrok mam wystarczająco, i widzę, kiedy ktoś, lub coś kpi sobie ze mnie. Gry to nie książki. Tak właściwie można w ogóle nie odpalać gry, jak się ma wystarczająco rozwiniętą wyobraźnię, to samemu można wymyślić przebieg na podstawie samego opisu fabuły, a nie mieć podane wszystko na tacy. RPGi też są pod tym względem zacofane. Lost Horizon pokazał, że można. Punkt trzeci poniekąd odnosi się do końcówki. Robienie milionów bezsensownych rzeczy, które z fabułą nie mają nic wspólnego, to standard. Ba, często trzeba zrobić jakąś głupią rzecz, żeby fabuła nagle ruszyła do przodu (nawet To the Moon tego nie uniknęło). Mogę powiedzieć prościej - przygodówki poza paroma zagadkami logicznymi, mają do zaoferowania tylko historię, więc proszę - niech podawają ją w atrakcyjnej formie.
A teraz szybko i na temat. Zaco nienawidzimy przygodówek point'n'click?
1. Polowanie na piksele - często nie dowiemy się co zrobić, jeśli nie przeklikamy całej planszy.
2. Pokraczne animacje - niby tylko jeden element grafiki, a jakże widoczny. A kiedy pojawia się cutscenka... Pełen napięcia i ważny dla fabuły moment, a grupka osób stoi w kółku i wykonuje bezsensowne gesty dłońmi. Seriously?
3. Powolne tempo - monotonne błądzenie po lokacjach, i "główkowanie" przez godzinę jak otworzyć każde napotkane drzwi.
4. Absurdalnie torturujący uszy voice-acting. Chyba tylko gry od Telltale wybijają się z tego trendu. Główny powód, dla którego znienawidziłem Syberię (ciekawe czy bez polskiego dubbingu, postacie też są takie sztuczne i irytujące?).
I zupełnie nie zgadzam się z punktem piątym. "Nikt nie chce cały czas rozwiązywać tych samych zagadek i oglądać bliźniaczo podobnych pokoi, zwłaszcza jeżeli nie towarzyszy temu wyraźny postęp fabuły." Szkoda więc, że prawie cały czas to robimy.
Gdyby seria poszła w klimaty brytyjskie, gołymi rękami bym zarżnął każdego, kto nawet pośrednio podsunął twórcom ten pomysł.
Volition bez wątpienia dałoby stanąć w szranki z GTA, tyle że "Wielka Kradzież Auta" to już praktycznie element popkultury, i grają w nią niemalże wszyscy, nawet nieobeznani (tudzież "nieprawdziwi") gracze. Seria Saints Row jeszcze do tego momentu nie doszła. ostatnio nadrabiam starsze części GTA, i jestem pewien, że przy SR2bawiłem się dużo lepiej. Gdyby piątka była w stylu dwójki, na pewno by to był dobry deal. Jednak jak już wspomniałem - nie ta liga.
szymonel7900 - LOL, najwięcej funu w serii dały ci wszystkie części serii w 3D XD polecam sprawdzić modyfikację Multi Theft Auto do SA i oczywiście zagrać w multi "czwórki".
PS dlaczego II wojna światowa trochę "zeszła" z głównego nurtu? Z powodu klęski Medal of Honor: Airborne
O ile mi wiadomo, nie należy on do uniwersum Kaczych Opowieści i pojawiał się tylko w komiksach.
@raziel88ck - porównując nowe NfSy do Maluch Racera dokonałeś ignorancji ostatecznej.
Najtaniej oczywiście wyjdzie tutaj: humblebundle.com ;)
Komentujących nie stać na nic innego niż "łeeeeeee, daaaaaleeej zombieeee?". Pomysłowe i dopracowane produkcje z nimi wychodzą cały czas, więc o co wam chodzi?
Nieco w cieniu Humble Origin Bundle, wystartował bundle z ulubionymi grami PewDiePie, a pieniądze oprócz do twórców i organizatorów, można wpłacać na założoną przez niego organizację charytatywną, dostarczającą potrzebującym wodę pitną. Jak wam coś zostało, kupować.
Szczerze powiedziawszy spodziewałem się więcej. 90 % żartów jest tak czerstwych, że można by z nich zbudować schron przeciwjądrowy. Obok takich perełek jak wystrzel dziadka razem z granatem i wyświetli się charakterystyczna dla anime "gwiazdka", czy daj kosmicie hotdoga z bombą (po czym wypomni brak ketchupu), są takie rzeczy jak zacznij walić się wiadrem po głowie, wylej se ketchup na twarz, nasikaj na ścianę, kopnij kamień, i inne żarty na poziomie "idzie facet i sie potknął". Mogło być lepiej, acz nie jest źle.
PS nieco w cieniu Humble Origin Bundle, wystartował bundle z ulubionymi grami PewDiePie, a pieniądze oprócz do twórców i organizatorów, można wpłacać na założoną przez niego organizację charytatywną, dostarczającą potrzebującym wodę pitną. Jak wam coś zostało, kupować. McPixel jest oczywiście jednym z tytułów ;)
@sigern - to wręcz jest zrzyna z GlitchMistrza. Nawet humor Quaza jest podrobiony. Już wolę tego suszącego heda, bo rzadziej mam okazję to usłyszeć. A to już gdzieś widziałem.
Mnie najbardziej interesuje, czy CDP.pl wyda w Polsce Worms: Clan Wars.
@Miczkus - od dłuższego czasu nie ma. Czasem tylko chce czytelników czymś powkurzać.
Standard - wszyscy tylko przelecieli i nie przeczytali. Wyraźnie jest napisane, że AC odnosi się tylko do pierwszych części, a Mark of the Ninja jest wspomniany na początku.
Jest tu ktoś kto nie ma dość strzelania do żywych trupów? I bardzo dobrze, że nie :)
Zgodzę się a większością - obie serie są świetne, ale z leftem spędziłem znacznie więcej czasu, i ma takie same szanse na przełom jak HL (tak Raziel).
W końcu ktoś napisał o Fistful of Frags ;) mod jest świetny, problem w tym, że serwerów jest zaledwie kilka, a i tak prawie nikogo tam nie ma :(
@trollgier, @game_hunter obydwaj powinniście trochę naoliwić rozumy. To oczywiste, że większość osób ma różne gusta i krytykowanie czyjejś opinii na podstawie innych jest złe i chamskie. (ktoś inny może powiedzieć, że to CDA dało głupią ocenę, skoro na GOLu jest dobra). Twierdzisz, że ktoś kto daje słabą ocenę horrorowi ich nie lubi? W recenzji Berli, autor, pisze, że jest wielkim fanem oryginału i zamknął większość słów w zdaniu "Twórcy Slendera nagle zapomnieli na czym polega dobry horror." Widzisz tu jakieś uprzedzenia do strasznych gier?
Przypomne wam coś - sytuacja z "Pokłosiem" Pasikowskiego. Tak to tylko na wschodzie? Jak widać niezupełnie.
W Red Orchestra: Ostfront 41-45 jedna, całkiem niezła mapa, jest okupywanym przez Niemców Gdańskiem.
Zróbcie "Lato z Padem" z największego nieobecnego na tej liście - Left 4 Dead (2)!!!
Wygląda jak mod do Red Orchestry, ale i tak warto się zainteresować. W opisie jest błąd historyczny - Bitwa pod Verdun miała miejsce w samym środku wojny, więc wyważenie sił, niewielkie przesunięcia frontu frontu i równomierne straty po obu stronach miały miejsce już od dawna. Bitwa niczego nie pokrzyżowała, to był najbardziej szokujący efekt strategii niemieckiej - Niemcy miały większe rezerwy ludności niż Francja, więc chcieli dać wykrwawić się wrogowi, po czym zmusić znacznie osłabionego do zaprzestania wojny. Nie udało się - wojna trwała dalej.
Arghh! Za pierwszym razem jak doszedłem do matki, to ją pokonałem, za drugim i trzecim - bolesna śmierć :(
Z brzydko-pięknych cosplayów ten już na zawsze będzie moim ulubionym: https://www.gry-online.pl/newsroom/najlepsze-cosplaye-wiedzma-z-serii-left-4-dead/z3127cf
"Western i horror z zombiakami? Tak, jak też nie mogłem uwierzyć, póki nie przekonałem się na własne oczy" - w grach mieliśmy to wcześniej ;)
Dziwne, że wszyscy chcą fabuł, kampanii, tuningów, sriuningów, takiej, a takiej marki samochodu, a kto chce, żeby się w tym fajnie jeździło? Pomijając ludzi ograniczających się do komentarza, że NfS-y od takiej, a takiej odsłony to same główna. Co, dlaczego, kiedy? Hę? Wsadźcie se w d*pę ten cały tuning i grajcie, a potem oceniajcie.
@Tobi, a czytelnicy schodzą na psy, oburzając się na coś, czego nie przeczytali uważnie. Zauważyłeś słowo "prezentacja"? Jeżleli okaże się tak samo "powalające" jak GW2 to ja podziękuję. Ale jako, że odpowiadają za nie twórcy PS2... może jednak :)
Zombie to jak kolejne części Call of Duty - wszyscy narzekają na "eee znów to samo, głupi twurcy, nie macie lepszych pomysłów?", a ludzie i tak to kupują, bo to po prostu jest fajne i nawet największy malkontent nie zmieni tego stanu rzeczy. Zresztą, na bank wielu narzeka tylko dla reguły, chociaż wcale nie grali. Zastanawia mnie ilu z powyższych przeczytało artykuł, że zamiast skomentować, dodaje coś od siebie w ramach hejtu na sam temat?
Wyszydzanie CoDa w każdym wstępie do artykułu o grze niezależnej, to najgorsze na co można wpaść. Lepiej się skup na porównaniach do innych gier niezależnych. A do tego mówienie, że niektórym się nie spodoba wyzwania stawiające na zręczność i myślenie (czyli w praktyce, jakiegokolwiek gameplaya) to traktowanie dowolnego zjadacza "Electronic Entertainment" jak debila.
Właśnie przeszedłem, to mój pierwszy CoD, i szczerze powiedziawszy, mam mieszane uczucia. Zacznę od plusów. Ani przez chwilę nie zwracałem uwagi na to, że grafika się zestarzała, a tekstury są rozmazane. Po prostu, nawet w zamkniętych pomieszczeniach nie ma co patrzeć w ścianę, trzeba wybić tych niemczuchów i biec do przodu :) kilka misji to klimatyczne perełki (lądowanie w Normandii, bitwa pod Stalingradem, zdobycie Reichstagu, mmm). Samo strzelanie jest po dziś dzień całkiem przyjemne, a w paru misjach jest nawet zniszczalne otoczenie (!). Niestety oprócz tych perełek, większość misji to nudne "zrób Niemcom wjazd na chatę, zniszcz jakieś tam dokumenty, coś tam wysadź, kogoś tam uratuj, ale po prostu wybij ich wszystkich po drodze. W większości będą to zamknięte przestrzenie, więc załatwienie kilku z zaskoczenia nie powinno być trudne." - czyli - korytarzowa i prymitywna strzelanka, która od Wolfensteina różni się brakiem motywów SciFc, a przez to jest nudniejsza. Misja na pancerniku, to niewykorzystany potencjał, a początek misji z odbijaniem bunkrów - to jakaś kpina (kto grał, wie o co chodzi). Tak nota bene, moja metoda to biec na chama zanim cpt. Foley przestanie mówić. Do tego gra jest dość krótka (po wspomnianym zdobyciu Reichstagu zdziwiłem się, że to już koniec, pozostał niedosyt, na szczęście jest jeszcze dodatek) i brakuje ciekawszych postaci. Ogólnie rzecz biorąc - niezła strzelanka w czasach WWII i nic więcej.
@BlackBean - a skoro się sprzedaje to chyba musi się podobać wszystkim z wyjątkiem tych z internetów ;)
Po kiego grzybka robić takie listy, skoro już po zobaczeniu tytułu większości pozycji można się domyślić?
"A Walley Without Wind" - można popełniać głupie błędy, ale powinno się też je szybko zauważać ;)
Co do Hellraida się nie zgodzę z prostego powodu - TO NIE JEST GRA O ZOMBIE, a umieszczanie jej tutaj to pomyłka. Jacyś tam powstający z grobów ludzie, kojarzący się dość jednoznacznie, to tylko jeden z wielu rodzajów przeciwników. sebogothic - to tak jakby powiedzieć "AC IV prezentuje się ciekawie. Szkoda tylko że to wciąż skakanie po dachach i i proste skradanie :( wolałbym klasyczne dla tamtych czasów walki na morzu, z piratami, karczmami itp.". Obejrzałeś w ogóle gameplay? ;) A co do Dying Lighta jestem niemalże pewny, że to będzie olbrzymie rozwinięcie idei DI. Inaczej Techland straciłby całe zaufanie do graczy. zombie nigdy dośc. Wciąż fajnie się je eksterminuje :)
Nie rozpisując się zbytnio dodam od siebie: Shank 2, Superbrothers: S&S EP i McPixel. Pozostałe znajduja się na liście ;)
PS3 nie mam, RTSów nie lubię, a prehistoryczne RPGi z archaiczną mechaniką to... no cóż. Delikatnie mówiąc "nie dla mnie". Z kolei Remember Me jakoś mnie nie rajcuje, więc postawię na stare sprawdzone zombieeeeee. Dla mnie to sympatyczne mięso armatnie, które jeszcze długo mi się nie przeje (i tak większość narzeka na nie wyłącznie dla reguły). State of Decay to coś czym miało być The WarZ - niezbyt hardcore'ową, przede wszystkim fajną wariacją na temat DayZ. Już nie mogę się doczekać, mmmm.
Tu dobre nie jest nawet to, co mogliby po prostu wyjąć z filmów. Wiwat samodzielności!
Dilapidation to jedna z najbardziej hardkorowych kampani do Portala 2. po długim czasie uporałem się z częścią 0, a 1 do teraz nie przeszedłem (ale tylko dlatego, że mam małą przerwę od portala) :(
Powiem krótko - jeśli stanie się nieco popularniejsza - mamy nowego króla sal informatycznych!
"To chyba najlepszy dowód na klasę tej miniaturowej produkcji, która nie potrzebuje wybuchów i epickich potyczek, by wyryć ślad pamięci odbiorcy" - ostatnimi czasy to nic oryginalnego, ani zaskakującego
Ekstra, że nowa część się udała :) Mam tylko jedną uwagę co do jednego - kompletne skopanie poprzedniej odsłony, zrodziło mit, że przeniesienie tej odsłony do współczesności było profanacją serii. Tymczasem "Wild West" we współczesnym Meksyku to oryginalny pomysł, oryginalny zabieg, i wybuchowa mieszanka. Chciałbym, aby Techland jeszcze raz spróbował tego co się nie udało w Kartelu, tylko bez bawienia się w jakieś kretyńskie coopy (co najwyżej jako osobna kampania multi) i z mechaniką dwójki/czwórki.
@yadin - tego akurat scenarzystom i grafikom z Techlandu nie brakuje, problem jest z budżetem, wielkością i rangą firmy, która nie może sobie pozwolić na robienie gry latami tak, jak im się podoba.
Z A:CM jest taka sama sprawa jak z DKF - Gearbox dostał do dokończenia tytuł, który wyglądał jak wyglądał i nie mogli zbyt wiele z tym zrobić. Różnica polega na tym, że Alien był od początku "nadzorowany" przez firmę, ale skupili się na dużo ciekawszej grze. Ja jednak im ufam - mają nauczkę, wiedzą że Duke zasługuje na coś więcej.
A po co ci nowa część? Jak chcesz się powyrzywać, zagraj w darmowe Happy Wheels, a w indykach poszukaj czegoś co ma nie tylko tytuł ;) stare gry to całkiem niezła zabawa, ale traktowanie ich jako coś, czego dziś nie ma, to bzdura wymyślona przez dorosłych graczy.
A jaki ma być film, w którym: w pierwszej scenie gadają o sympatycznych pierdołach, w drugiej to samo, tylko zakończone naciśnięciem spustu, w trzeciej znów to samo, tyle że bez pistoletu, w czwartej znowu tylko już zaczyna to nudzić, w piątej, szóstej, siódmej to samo, a w ósmej zgodnie z naturalną koleją rzeczy - wyłączam film. Proste? Proste.
Z Cohenem mam podobny problem jak z Tarantino - wiele się nasłuchałem o braku dystansu, przełamywaniu schematów, kontrowersjach i szokowaniu widza a potem obejrzałem "dzieło" tego pana (odpowiednio: Borat, Pulp Fiction) i co zobaczyłem? Film nudny, przewidywalny, bez pomysłu na siebie i jak zainteresować widza, jadący po nieciekawych scenkach "rodzajowych", no i ponownie nudny. W obu przypadkach efekt ten sam - łapię się za głowę dlaczego zarówno hejterzy jak i fani gadają głupoty nic nie mające wspólnego z twórczością autora? Jakaś epidemia złudzeń, czy jak?
Ale jesteśmy w Europie - jeżeli chce ci się do Ameryki emigrować, żeby mieć tańsze ceny na Steamie, zamiast po prostu wejść na stronę gry, to zapewniam - bilet na samolot i utrzymanie mieszkania trochę kosztuje.
PO POLSKU?!!! W grach niezależnych to naprawdę rzadkość, a gra, widzę, kładzie duży nacisk na fabułę, więc to się ceni.
Ja nie narzekam - całkiem ciekawy zestaw indyków w tym tygodniu (jak zwykle Hed wie o tym więcej ;)
Wady: "mocno nieliniowa" coś ci się pokręciło :)
"sandbox z liniowym shooterem nie ma się co mierzyć" - duża arogancja z twojej strony. Naprawdę uważasz, że HL nie ma szans pobić się z GTA o to kto jest najlepszy?
Jaka prosta grafika? Na screenach wygląda na jedną z najpiękniejszych gier ostatnich la, a pixele nie są aż tak widoczne.
Jak lubisz twórczość McMillena to tak. To przeważnie pogrywanki, które koleś stworzył przed SMB i resztą, ale można zobaczyć, że już w tedy miał niekonwencjonalne pomysły :) (choć jeszcze nie jarał aż tak mocnego zioła...)
Tym czego dla gry najbardziej pragnę, jest wsparcie dla modów i Steam Workshop - skończyłyby się narzekania na brak elementów z wersji konsolowej, skoro można by to zrobić samemu dla innych :) A co do informacji pod koniec - popisaliście się przysłowiowym refleksem szachisty.
Więc może się zainteresuję :) tylko mniej tego typu dobrych gier by się przydało, bo coraz ich więcej, a czasu tyle samo :(
raziel - nie psuj innym humoru jak są w świetnym. Jak 3/4 tego co wypluwa z siebie rynek się nie podoba, to nie zarażaj tym innych, i naucz się normalnej dyskusji z porządną argumentacją. Ja powiem wprost - może kiedyś NfS był bogiem i władcą ścigałek, ale nie żyjmy przeszłością, staruszków traktujmy jako miłą odskocznię od wsółczesności i nic więcej.
Grałem w oryginał - Under the Garden - i odrzucił mnie obrzydliwie topornym sterowanie, spadkiem FPSów, i całkowitym brakiem ciekawego gameplaya. W komercyjną wersję raczej nie zagram.
@Prometheus - idąc tym rozumowaniem, CS: Global Offensive to też nie gra Valve, bo zrobiło ją Hidden Path Entertainment. Dziwne jest stwierdzenie, że firma Gabe'a Newella się wypaliła, bo nawet jeżeli robią mało gier... jest to i tak więcej niż kiedyś. I niech se grzebią przy Steamie, bo same z tego korzyści. @Oburzony - jak ci się nowy CS nie podobał to nie graj i powiedz to ogromnej społeczności zebranej w niespełna kilka miesięcy po premierze
Wcale nie powiedziałem, że bez Rocksteady to nie jest pełnoprawny Batman - po prostu nie widzi mi się, aby po tylu niezakończonych wątkach, koncern Warner nagle zapragnął prequela, a już tym bardziej oddelegował do niego inne studio. A na tą część również czekam z niecierpliwością, chcę po prostu wiedzieć co było dalej. I jak już wspomniałem - o dziwo stworzenie dobrej historii o Batmanie bez Jokera wcale nie jest takie trudne lub nieprawdopodobne. Nawet nie trzeba być fanem komiksów, aby to zauważyć.
spoiler start
Wiele osób najwyraźniej nie wyobraża sobie Batmana bez Jokera, ale w komiksach, serialach i filmach było wiele historii doskonale radzących sobie bez niego. Poza tym z Arkham City zostało pełno niedokończonych wątków (Azrael, Hush, Scarecrow, gang Jokera) i wątpię, aby Warner tak po prostu zostawił klientów bez upragnionego sequela, na którym mogą przecie nieźle zarobić dzięki temu zabiegowi.
spoiler stop
Dlatego jestem prawie pewien, że to taki "spin-offowy prequel", który ma dać czas na zrobienie prawdziwego sequela Rocksteady i zarobienie na wyposzczonych fanach (raczej w dobrym stylu, aby nie stracić ich zaufania).
Nie zgadzam się z Sethlanem - o ile sama podstawka nieźle się trzyma, o tyle pograć z kimkolwiek w Darkest Hour (a także Mare Nostrum) graniczy z cudem.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany - uderzać na humblebundle.com. Patronem obecnego weekly sale jest Tripwire Interactive, za grosze można zdobyć obie Red Orchestry i Killing Floora. (koleś powyżej już napisał, ale mało konkretnie XD)
Jeżeli ktoś jest zainteresowany - uderzać na humblebundle.com. Patronem obecnego weekly sale jest Tripwire Interactive, za grosze można zdobyć obie Red Orchestry i Killing Floora.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany - uderzać na humblebundle.com. Patronem obecnego weekly sale jest Tripwire Interactive, za grosze można zdobyć obie Red Orchestry i Killing Floora.
Ten teaser dał mi wskazówkę co do sensu mojego życia i całej wielopoziomowości nowego Thiefa. A tak na poważnie to rozumiem napędzanie hajpu, ale wątpię aby takie teasery trailerów jakoś zwiększały ich oglądalność i sprzedaż.
Wielokrotnie już narzekałem na to, ale powiem to poraz kolejny - nikt nie przywraca do niczego wiary. To po prostu kolejna "gra" skupiająca się nie na tym, czym powinna gra być, tylko wykorzystuje same mechanizmy filmu. Fabuła niesamowicie działa na emocje, to prawda, ale to już było. W Heavy Rainie, w TWD, czy w Bastionie i Braidzie. Zwłaszcza ten ostatni, który zapoczątkował ten szał, pokazał, iż wspaniała fabuła i narracja nie wykluczają równie rewelacyjnej oprawy i gameplaya. Pod tym względem, niezależnie jak wspaniałym przeżyciem jest, TtM to krok wstecz. A nazywanie go, jako 10. gry w ciągu ostatnich 5 lat, nową jakością w kreowaniu fabuły w grach jest sporym nadużyciem.
Moim zdaniem za mało zmian jak na pełnoprawny sequel. Powinni wydać grę pod tytułem Saints Row: Enter the Dominatrix i być tym, czym był Brotherhood dla ACII.
Poziom angielskiego potrzebny do słuchania tego gościa jest dla mnie chwilowo nieosiągalny :/
Dodałbym jeszcze Elijaha Wooda z jego "wiadomą rolą" :) u niego "niewolnictwo roli" jest aż nazbyt widoczne.
A tak z zupełnie innej beczki - powiedzcie, powiedzcie szczerze, czy wy w ogóle rozpatrzacie zgłoszenia o nieobecności niektórych gier w encyklopedii? Spośród kilku pozycji, które zgłosiłem, jeszcze żadna się nie pojawiła, a uważam oczywiście, że warto ;)
Kolejny żenujący ranking, w którym stare dziady wiedzą, że za komuny i ciągnących się kilometrami identycznych, jednopoziomowych lokacji było lepiej. Redakcjo - te wszystkie dumy i wilcze sztajny to zatęchłe, których już dawno powinno się zabronić wymieniania w tego typu listach, bo to dowód na wielką arogancję autorów.
NMRiH nie oszałamia oryginalnością? Dla mnie to na razie najlepsza gra z kategorii "zombie to apokalipsa, a nie mięso armatnie" (DayZ się nie liczy, bo tam truposze to tylko tło), oraz ze wszystkich gier o żywych trupach najlepiej i najwierniej oddaje klimat starych filmów George'a A. Romero. I mała uwaga - strasznie mało osób to przegląda, więc radzę wrzucać tą serię na stronę główną.
Drogówkę mogę polecić każdemu - jeszcze nie oglądałem filmu, który by wciągał właśnie dlatego, że pokazuje polską beznadzieję w brutalny i dosłowny sposób.
Proszę cię, Raziel. Po raz kolejny zamiast sensownego artykułu, zamieszczasz hejterskie wypociny. Połowa recenzji to narzekanie na wychudzonego Garfielda. A to, że kompletnie nie nadaje się do tej roli to gruuuuba przesada. Kiepskie efekty specjalne? Na pewno oglądaliśmy ten sam film? To co przede wszystkim podobało mi się w filmie to dialogi - sympatyczne, bez zbędnego patosu (kluczowa kwestia wujka Bena została całkiem nieźle spuściła w filmie z tonu), a parę zająknięć w zalotach miłosnych wystarczyło, aby nic nie było sztuczne i żenujące. Moja rada - skończ z tymi złośliwościami zamieszczanymi bez ładu i składu w twoich tekstach. Czasem naprawdę dużo lepiej powiedzieć "gra/film nie podoba mi się", niż "gra/film jest słaby".
A tak z innej beczki: Hed, planujesz KIEDYKOLWIEK zrobić wreszcie następny odcinek "Prosto z indie"?
@utrapieniec - Kacper w poprzednim odcinku wyraźnie zapowiadał, iż za kilka dni poświęci filmik dwójce
Nie wiem czy w ogóle ktoś to przeczyta, ale film, który mi najbardziej zrył psyche to ekranizacja "Władcy much" z 1990.
Oglądałem tylko ostatni i jeżeli dla kogoś skalpowanie (martwych) Niemców, czy wycięcie swastyki na twarzy (czynność nawet nie jest pokazana)... w typowym kinie letnim jest więcej krwi niż u tego gościa
Dziwię się po raz kolejny: dużo krwi w filmach tarantino? bez jaj...
Może się zainteresuję ze względu na pomysły, ale dla mnie hack'n'slash a'la Diablo to najgorsze co mogło się przytrafić pecetowym graczom. Nuda i zmęczenie towarzyszące kilikaniu, klikaniu, klikaniu... i tak w koło Macieju (do tego w losowych, złożonych z tysięcy identycznych klocków lokacjach) demotywuje jak tylko może. Zero głębi, zero zróżnicowania i jakiegokolwiek pola popisu dla gracza. Dużo lepiej włączyć Dead Island, Borderlands lub Bastion. A prawdziwym kilerem Diablo będzie Project Hell ;)
Chociaż nie grałem w żadną część Alien, bardzo mnie zastanawiają obawy o nową część, z powodu AvP z 2010. Czy ktokolwiek zauważył, że tą drugą robił Rebelion, po którym w dzisiejszych czasach cudów nie można się spodziewać, a nową część Gearbox Software, który ostatnio jest w najwyższej formie?
Wydaje mi się mniej straszne od oryginału dlatego, że tam Slenderman świecił w ciemności tą swoją białą facjatą, przez co wydawało się, że przeszywa nas tym swoim wzrokiem jak wiertarką... BRRR.
Lipa z tą dodatkową zawartością na konsole. Studio, które robi wersję konsolową, pominęło posiadaczy oryginałów, a fani myślą, że ich wybłągają wypisując groźby na Facebooku ;(
Ech... 2 lata temu premiera więc już nie ma szans na PC-tową wersję :( szkoda bo bardzo lubiłem wersję z przeglądarki
Ech... 2 lata temu premiera więc już nie ma szans na PC-tową wersję :( szkoda bo bardzo lubiłem wersję z przeglądarki
Ostatnio w CD-Action przeczytałem zapowiedź gry Sui Generis i od razu mózg zaczął mi się gotować. Nie ma w nim być questów, rozwoju postaci, punktów życia, głównego wątku, klasycznych archetypów fantasy (elfów, krasnoludów itd.), a będzie w pełni oparty na silniku fizycznym system walki (nie liczą się statystyki, bo ich nie ma, a wszystko zależy od ciężaru miecza, naszej zbroi, i gdzie trafimy). Czy tylko ja jestem nahajpowany?
ha... ha... ha... A tak na poważnie to temat DLC do InFamous 2 już dawno wygasł
Czy na NVIDIA GeForce G100 i Intel Core 2 Quad Processor Q6600 gra będzie się wyświetlać w conajmniej 30 FPSach?
aries18 - po prostu co trzy trasy musisz jedną przeczekać jako widz, żeby dalej grać
Dzisiaj jak codzień przeglądam sobie CD-Action.pl i widzę news, że przypadkiem Starbreeze zapowiedziało swój nowy projekt. Na ich stronie pojawiła się nowa gra o tytule Storm obok Brothers: A Tale of Two Sons i... PAYDAY 2!!! Wcześniej nie było ani słowa, że pomagają przy nim Overkillowi, bądź sami przejęli serię. A na samą grę czekam z niecierpliwością, bo jedynka była świetna.
@fsm - no i o to właśnie chodzi - to nie moje gusta, tyle że zewsząd słyszę bzdury o uniwersalności, rozrywce i, że każdy, nawet niewymagający widz znajdzie u Tarantino coś dla siebie. Jak widać na moim przykładzie - nic z tego. A co do wspomnianych przez ciebie scen, Pulp Fiction zanudził mnie niemiłosiernie po pół godzinie, a Bękarty gdzieś w połowie, więc zapewne nie doszedłem do tych scen. W każdym razie, dzięki.
PS. Dziwne, że uważany za nieco mniej zręczną wersję Quentina, Robert Rodriguez idealnie wpasował się w moje gusta.
Napiszę swoje zdanie na temat Quarantino kolejny raz:
Świetnie nakreślone postaci - co?! Ta banda nudnych, stereotypowych kretynów gadających od rzeczy?
Zajebisty główny bohater - jeżeli tak można nazwać powyższe określenie do kwadratu, to się zgadzam (ale nie można)
Przerysowana przemoc - nieciekawe skalpowanie martwych żołnieży (żeby nie było zbyt szokująco), albo postrzelenie gościa z twardzielską gadką? To ma być przerysowana przemoc?
tona przekleństw i spora ilość gadania tam, gdzie inni twórcy wstawiliby efektowny pościg, cycki lub eksplozję - tu się zgadzam i nie wiem jak w jakikolwiek sposób może to stanowić zaletę.
Swoje zdanie wyraziłem na podstawie Pulp Fiction i Bękartów Wojny, i jeszcze nikt nie podał mi sensownego, że Tarantino nie jest beznadziejnym reżyserem, kręci beznadziejne, pseudointeligentne i nudne filmy i wszyscy mu składają za to oklaski. Co ja robię nie tak, że mam aż w tak absurdalnym stopniu inne wrażenia od całego świata?
"Wtosięgrało to sentymentalny powrót do przeszłości i gier, które lata świetności mają już za sobą, ale o których wciąż pamiętamy." - znowu? :/
Raziel88ck - i po takich tekstach mamy traktować twoje artykuły na Gameplayu na poważnie?
Mega fail w recenzji - za serię LEGO odpowiada Traveller's Tales, a Telltale Games jest znane ze wskrzeszenia kilku kultowych serii LucasArtsu (Sam & Max, Monkey Island) oraz pare lepszych lub gorszych "filmówek" i "serialówek" (Back to the Future, Jurassic Park). Lepiej popraw :)
Gra była dość trudna (ginęło się zaledwie od paru strzałów, a respawny przeciwników były zbyt częste), ale kombinując można było grać, jednak walka w podziemiach to był ślepy fart, i to właśnie tam się zaciąłem. Po za tym gra była równie toporna jak Gothic wśród RPGów. Niemniej, jak na dość ograniczoną interakcję z innymi stalkerami. klimat był przedni.
Baedzo fajny tekst - nie rozpatrujesz problemu dogłębnie, ale też widać, że to niepotrzebne. Zresztą ostatni akapit wskazuje, że bez problemu mógłbyś zrobić drugą część (oczywiście o ile chcesz) ;)
PS nic się nie zmieniłeś od czasów Gaminatora ;)
Ze względu na nierówny poziom trudności, nieco monotonną rozgrywkę, i dość chaotyczne odkrywanie fabuły, nie polubiłem S.T.A.L.K.E.R.a, ale ta zapowiada się przednio (przy okazji będzie można poprosić o pomoc bardziej doświadczonych graczy), a elemnety przygodówkowe i fabularne (kojarzące się nieco z The Secret World) zamieniają to w produkcje must have - trzeba wreszcie zrobić porządny upgrade kompa.
Moim zdaniem jaracie sie tylko dlatego, że to CDP.pl. Gdyby tylko zamienić ten trailer na zwiastun jakiejś superprodukcji Ubisoftu, i byłoby narzekanie :( ślepy patriotyzm naszego narodu czasem naprawdę mnie nieco odrzuca
Wszystkie znaki na niebie wskazują, iż będzie to crap, a wnajlepszym wypadku średniak. Przecież jest to kolejna wydawana przez Activision budżetówka bazująca na znanej marce. Wszystkie Spider-Many to średniaki, a Jamesy Bondy jak nimi nie były, to zamieniały się w potworki. To przecież niedorzeczność, iż tak wielka firma traktuje tak nośne i zakorzenione w popkulturze marki po macoszemu! Mają ostatnią szansę, inaczej zwołam motłoch z widłami
Nareszcie można coś z tego zrozumieć ;) Ale do stanów dobrych wciąż daleko. :(
Chociaż kompletnie nie czaję fenomenu filmów Tarantino (przeciwieństwa dobrych filmów) to Django wygląda nieźle. Spodziewam się ciekawego westernu, ale filmy Tarantino mają tyle wspólnego z oryginalnym gatunkiem co... prawie nic.
Dobre gry na liście, ale mówiąc wprost: nuda, nuda, nuda. Nic zaskakującego na tej liście nie ma. Pominięcie Metro: Last Light jest dla mnie niedopuszczalne, a zapominanie o paru mniejszych tytułach (jak Heroes & Generals) to trochę "komercjonalizowanie się" :/ naprawdę czekacie tylko na te gry, które są szumnie zapowiadane? Nie ma tu nawet hipsterskich smaczków Heda.
Ze mną to było tak: pobrałem jak tylko przeszło na F2P, i wciągnęła mnie niczym czarna dziura. Nawalałem niemal bez przerwy przez pół roku, po czym się znudziłem. Dzisiaj po kilku miesiącach przerwy znów odpaliłem, i... znów poczułem tą zajebiozę. Aż dziwię się, że gra nie dorobiła się takiego kultu, jak np. CS. Jeżeli ktoś myśli, że BF, czy CoD, są uzależniające "bo wciągają na dziesiątki godzin", to TF2 wciąga na setki godzin i można w niego grać latami, zupęlnie ja w CSa. Gra zawdzięcza to moim zdanie trzem czynnikom: dopracowaniu absolutnie wszystkiego (w końcu to Valve), idealnej konwencji (gdzie teleportujące się ludziki, bunny hopping, i rocket jumpy - do poważnej wojny, czy do komiksu?), i rozbudowanemu uniwersum (tak TF2 ma FABUŁĘ!!!, wszelkie update'y mają swoje uzasadnienie w świecie gry, a na oficjalnej stronie i Wiki można poczytać komiksy, oraz opisy różnych postaci, ich motywacje, historię itp.). Król jakim był CS umarł 6 lat temu, a 2 lata temu Tf rozpoczął odzyskiwanie korony.
To chyba jedyne miejsce w którym mogę teraz zadać to pytanie ;) - kiedy kolejny odcinek "Prosto z indie"?!!!!!
Ja czekam na komercyjną kontynuację jednego z nalepszych modów do HL2 - The Stanley Parable: HD Remix oraz genialnie zapowiadającą się sieciówkę F2P Heroes & Generals. A z większych tytułów - jak mogliście zapomnieć o Metro: Last Light?!!!
Osobiście jako antyfan Tarantino patrzę na ankietę z niezrozumieniem i czerwonymi oczami, ale sam wybiorę się razem z młodszą siostrą na "Ralfa Demolkę" - idealny film do tego.
Pragnącym FPSa w WWII przypominam o będącym obecnie w fazie testów beta Heroes & Generals. A ci co chcą postrzelać skośnookimi do Amerykanów? http://www.youtube.com/watch?v=nwiIE2agO6E
Na modelu F2P powstało już wiele świetnych gier, ale wcale nie uważam (albo też nie chcę) by była to przyszłość gier. Gdyby taki AC zaczął działać na tym modelu, albo wcale nie byłby to F2P tylko praktycznie Pay2Play, albo faktycznie byłby darmowy, tyle że Ubisoft szybko by zdechł, bo ich czołowa marka przestałaby na siebie zarabiać. A złoty środek niech będzie zarezerwowany dla gie rdzennie multi.
Typowy dla ciebie artykuł - nie popadasz w sztampę, nie ubarwiasz sztucznie słów i czyta się niezwykle przyjemnie ;) Tylko - kiedy kolejna część artykułu o tanich seriach?
Sir Xan - Skąd masz takie informacje? Ja słyszałem o remake'ach dodatków, ale tworzonych przez zupełnie inny zespół:
http://www.moddb.com/mods/operation-black-mesa
http://www.moddb.com/mods/guardduty
kupiłem dziś wersję pudełkową siostrze i zauważyłem, że jedna planeta jest zablokowana, a po kliknięciu na nią pojawia się okienko aktywacji pełnej wersji gry... WTF? Za co ja zapłaciłem 3 dychy?
Koszmarny tytuł, to prawda, ale jeszcze bardziej mam wrażenie, że ludzie idiocieją czytając niektóre z waszych komentarzy. Co wy macie do takich tytułów jak "Zabić jak to łatwo powiedzieć", "Likwidator", czy "Szklana pułapka"? Jest pewna złota zasada: polonizacja jest jak kobieta - albo piękna, albo wierna. Tyczy się to też tłumaczeń, i wolę tą pierwszą kobietę. "Likwidator" bardzo zręcznie nawiązuje do sentymentów ludzi, którzy wychowali się na Terminatorze, a jedyną wadą "Szklanej pułapki" jest to, że nie pasuje do sequeli. Zgadzam się z Musichem - skoro tłumaczą, to trzeba zhejtować, bo "tak się robi"
@Up - na przykład Chvivalry, War of the Roses, lub Natural Selecction 2
Gra jest niezła, ale klasyczna do obrzydliwości (miałem nadzieję, że tytuł oznacza jakieś mroźne lokacje). Niewątpliwą zaletą jest to, że do uruchomienia wystarczy toster, z ewentualnym monitorem. Poza tym mikropłatności są nieinwazyjne, więc można zagrać, a nawet się wciągnąć.
@Del przypominam, że w końcu nie było zapowiadanego tydzień temu PlanetSide 2. Co się stało, Krzysiek miał robić, czy jak?
Humble THQ Bundle nie ma w tytule "indie", a więc nie ma co się zastanawiać na ile jest "indie" bo nikt nie próbuje tak twierdzić.
[4] Dishonored http://www.youtube.com/watch?v=F0cgsOgOueA
[2] Call of Duty: Black Ops 2 http://www.youtube.com/watch?v=YaKoefkNc0Q
[1] Dead Island: Riptide http://www.youtube.com/watch?v=IK5M_vv_HoE
Albo jestem za głupi, albo myślę jaśniej - nie mam pojęcia skąd autor wziął tą interpretację, ale ma ona tyle sensu co co nazywanie Kac Vegas wspaniałą, surrealistyczną i niedopowiedzianą historią o przyjaźni. W którym momencie w jakikolwiek sposób jest napomknięte, że ojciec bił Petera? Albo, że to wszystko dzieje się tuż przed jego śmiercią? No i w jaki sposób niby gra potrafi pochłonąć bez reszty? Nie potrafi tego zrobić i daleko jej do tego. Z artyzmem Coma ma sporo wspólnego (oprawa jest bardzo klimatyczna i ładna), z przekazem i dojrzałością - nic, a nic. Coma to gra jakich w przeglądarce całe zatrzęsienie, i wcale nie jest mniej warta uwagi niż oryginalny Meat Boy. Jeżeli ktoś chce artystyczną platformówkę z dojrzałym przekazem polecam raczej (płatnego i oczywiście lepszego) Braida.
Pięknie Yuen, pięknie - na początku zadałeś doskonale ułożone pytanie, które nie próbowało mi wciskać, że "kiedyś gry były lepsze" a potem nie tylko na nie nie odpowiedziałeś, ale też klasycznie p*****, że "zrobił niesamowite rzeczy dla RPG","to absolutna klasyka i dzieło", "wychowałem się na tym" - ch** mnie obchodzi czym ta gra była kiedyś, chcę wiedzieć jak się w to gra dzisiaj. Od pierwszego Fallouta odbiłem się niczym kałczuk rzucony w beton, a chcę wiedzieć czy przy Baldurze też tak będzie.
Rozumiem, a więc jak zwykle zawiniło rozumienie skali ocen ;) Chyba trzeba wreszcie kupić nowy sprzęt...
Wiem, że wkraczam na grząski grunt, ale ocena jak dla mnie jest za niska. Znacznie mniej innowacyjne i dynamiczne Guild Wars 2 dostało ocenę o oczko wyższą. Dlaczego? Bo taki był na nią BUM! w redakcji, a o PS2 nikt nie słyszał?
Wszyscy narzekacie na to, że krótka... a o ile się nie mylę, w każdej części nowe poziomy są dodawana co parę tygodni. Nie mam racji?
I właśnie dlatego lubię pudełkowe antologie, jeżeli są pełne (Metal Gear, Silent Hill - do diabła z wami). Uważam jednak, że są bardzo oczywiste wyjątki od przedstawionej przez ciebie reguły (np. The Elder Scrolls - od trójki maksymalnie).
Nie wiem jak wy, ale ja czekam na ekranizację Need for Speeda, Głownie dlatego, że jestem fanem Fast & Furious. Ważne, że tutaj nikt nie będzie marudził, że scenariusz jest głupi i niepoważny, bo taki powinien być ;)
Ja ma inne zdanie o "pewnej pomyłce tłumaczy" ;) Jedynka była OK, ale nic więcej, dwójka już lepsza, a trójka i czwórka to klasa sama w sobie.
Dla mnie wychwalanie "jedynki" i "dwójki" to standardowe "za komuny było lepiej".
A miałem takie nadzieje związane z Gamebookiem :( mam nadzieję, że nadchodzące nowe tytuły w ofercie (2 części Mount&Blade'a i Total Wara) będą nieco bogatsze. (ale chyba muszę przychamować)
Ej, to jak to w końcu będzie? W CD-Action pisali, że system walki będzie kalką tego co w mnóstwie innych MMO, a tutaj, że system w czasie rzeczywistym z poprzednich odsłon. WTF?
@BOLOYOO - oczywiście że przesadzają. Nie oferuje nawet połowy tego co Steam, ale co z tego? Żyć się da, a przypomnijcie sobie lepiej Steama w dniu premiery. Wiele osób hejtuje EA, dlatego że "wszyscy to robią", a nie rozumieją, że to duża firma, więc przy mnóstwie rzeczy musi stawać na głowie.
CP-Projekt ostatnio mnie zniesmaczył serwisem cdp.pl (cyfrowa rewolucja? żałosne...), ale nośnikowa, "pożegnalna" poniekąd, inicjatywa (http:// [ link zabroniony przez regulamin forum ] /strona-specjalna/gamebook,20/) jest bardzo miła. Niemniej, jak wielu mówi, zapatrzyli się w swojego Wiedźmina i przestali gry wydawać. Z kolei Cenego przemawia do mnie wysoką jakością polonizacji i mam nadzieję, że kiedyś się stanie "drugim CD-Projektem".
A ja powiem coś z innej beczki: środowisko fanów NfS należy chyba do najbardziej irytujących na świecie. Cokolwiek EA by nie zrobiło - że chłam, że g*****, że skok na kasę, że to już nie prawdziwy Need for Speed (zwłaszcza, że dla każdego oznacza to co innego - Underground, Most Wanted, Porshe 2000 chmm?). Need for peed już raz przeszedł transformację (ze świetnej symulacji do świetnej zręcznościówki), a zrobienie z niego "Burnouta z licencjami" to kolejny etap życia serii, a "największy niszczyciel branży" staje na głowie, żeby wszystkim podpasować (np. powroty do dalekiej przeszłości w stylu Shifta). Wcale się nie zdziwię, jeżeli po kolejnych pięciu latach życia serii będą krzyki "to ścierwo to już nie to samo co pierwsze Need for Speedy Criterionu". Czekam na Need for Speed: Underground, a Criterion game ;)
A już miałem nadzieję, że ktoś yu pójdzie po rozum do głowy. Myślisz, że zachodni rynek to tylko rozbuchane hamburgery, a wschód tylko ponure i realistyczne wizje post apo? To sztuczny i stereotypowy wizerunek. To tak jakby mówić, że książki mają przekaz i głębię, a filmy są tylko pustymi wydmuszkami. Porównujesz coś co jest wizją z czymś co jest blockbusterem - tyle w tym sensu co nic?
To moje zdanie w tym temacie (pozostanę przy post apo): na wschodzie świat po katastrofie to prości ludzie, ciężko pracujący na kawałek chleba, a w przerwach z bracią przy snujący opowieści i śmiech przy kieliszku. Innymi słowy - normalne życie i bolesna rzeczywistość. A zachód? Wizja utopii upadających pod własnym ciężarem i ludzi niszczonych przez najgorsze emocje i własny egoizm. Czyli - wyższe sfery, które są sztuką i psychologią, a nie codziennością.
Tak jest, mam nadzieję, mniej pogardliwie dla naszych gatunkowych krewnych z "u-es-a" ;)
Jeżeli jeszcze raz usłyszę "Ta gra pokazuje, że liczy się nie tylko technologia, ale też pomysł i wykonanie" to chyba zaleje mnie krew. A co do gierki - ot przyzwoity indyk, może zagram jak będzie przecena.
Niedługo będzie darmowy weekend :) można już pobierać wstępnie (o ile serwery Steama nie zdechną).
Hed, polecam abyś zerknął na betę Guncrafta. Założeniami przypomina BrickForce... tyle, że jest dużo lepszy :) Możesz też pokazać stare, jak na indyka, ale wciąż świetne PAYDAY: The Heist (dziś do 22 czasu europejskiego trwa przecena i darmowy weekend!)
Sam już nie wiem co jest trudniejsze - Syobon Action, czy I Wanna Be the Guy" :)
Wiem, że powinienem z tym do pomocy technicznej, ale chyba najpierw powinienem z innymi graczami :) zakupiłem wersję z "Grywalności ponad wszystko" CD-Projektu, a o ile się nie mylę w "Ultra Edition" powinien być też soundtrack. Skąd go zainstalować?
Ech... tyle było wspaniałych modów do Half-Life'a 2, ale było ich tyle, że nie wszystkim świetnym udało się przebić. Szczególnie jeden naprawdę mnie zaskoczył ciszą wokół niego - Fistful of Frags. To najprościej (i nie do końca trafnie) CS na dzikim zachodzie. Mamy dwie drużyny - Villagians i Desperados. Rozgrywka jak w każdym drużynowym FPS-ie polega na bieganiu i strzelaniu do wrogów. Model strzelania jest nieco toporny, ale można się do tego przyzwyczaić i wbrew pozorom dodaje to rozgrywce rumieńców (na przykład takiej, że koleś używający tylko tomahawka i gołych pięści wcale nie jest bez szans ;)). Tryby są zróżnicowane (choć to klasyka), map jest stosunkowo dużo i są klimatyczne, a broni także wystarcza. Zastosowano też bardzo ciekawy system zastępujący kasę z CS'a: zabijając przeciwników, wykonując cele itp. zdobywamy "punkty nośności" czy jakby to nazwać. Im więcej ich mamy tym więcej możemy unieść, bo każda broń i perk (kapelusz dodający zdrowia, kastet itp.) ma określoną wagę. Poza tym różne smaczki typu możliwość strzelania z jednej lub obu luf dubeltówki, czy robiące na ulicę konie :P... wszystko to składa się na wciągającą i klimatyczną strzelankę. Ma tylko jedną zasadniczą waadę, o której już poniekąd wspomniałem - nikt w to nie gra! Dlatego właśnie polecam zapoznać się z tym modem, gdyż już rozgrywka z botami potrafi być emocjonująca, oraz dać kciuka na Steam Greenlight. Kto wie, być może większe wsparcie da zielone światło jakiejś samodzielnej wersji :)
Nie rozumiem - w porównaniu do "Nagiej Broni", czy "Ści(ą)ganego" liczba żartów jest potwornie archaiczna! W sumie doszedłem do połowy filmu i uśmiechnąłem się pod nosem może z pięć razy, podczas gdy po takim samym czasie przy drugiej części NB moja przepona była wyniszczona, a gardło odmawiało posłuszeństwa. Dla mnie bez wątpienia jeden z najmniej śmiesznych w swojej kategorii (nie zaliczam do niej wszelkich Scary Movies, Epic Movies, czy innych Shit Movies).
Dodam coś od siebie: dla każdego fana przygodówek OBOWIĄZKOWĄ pozycją jest Submachine, oraz inne gry tego autora (najwięcej ich na pastelgames.com). Muzyka, fabuła, klimat, i złożona z samych rysowniczych plansz grafika użekają. (najlepiej zacząć od częśći ZERO, ale gra jest lepsza z części na część).
Chciałbym się o coś zapytać starych wyjadaczy serii. W czym, waszym zdaniem, "trójka" zawodziła? Spotkałem się z wieloma takimi opiniami, a gra nie została w żaden sposób uproszczona (a wręcz przeciwnie).
O rany, ile w to się grało... miałem z 5-6 lat i cały czas wołałem rodziców, żeby mi coś przeszli :) później też sam grałem, ale i tak do wielu miejsc bałem się chodzić (i nigdy gry nie przeszedłem - utknąłem na "odsieczy w obozie"). Polecam przyjrzeć się jeszcze innej świetnej grze z tamtych czasów: Gift.
Grałem w moda Age of Chivalry i jest z********. W pełną wersję też bym zagrał, ale mój komp nie uciągnie UE3 :) póki co klucz do bety niepotrzebny, bo wspomniany mod sam w sobie jest świetną grą i jest za darmo (a Source jest lepiej zoptymalizowany od UE3).
nastawienie:
negatywne - gra wygląda średnio, a optymalizacja to lekkie partactwo, niski poziom trudności (choć to pewnie wina udostępnienia kompletu zdolności na pokaz);
pozytywne - cała reszta ;)
"Dopiero kontynuacje gier zdecydowano robić się również na konsolę Microsoftu i/lub Sony (Wiedźmin 2, Two Worlds 2, Call of Juazer: The Cartel), lecz exclusive'ów wciąż brak." Pierwszy wiedźmin miał się ukazać na konsole (ale ze względu na "dwójkę" zrezygnowano z tego), nail'd i Sniper były też wszędzie, a Polacy stworzyli przecież Daturę.
"Postanowiłem dać dziecku Remedy szansę" - grę stworzyło Rocksteady gapciu :) wiem, że dzieła obu studiów serwują niezłły, gęsty klima, ale bez przesady.
Idealnie aby nadrobić zaległości ;) Czy mod zawiera (lub autorzy mają plany) rozdziały z dodatków Blue Shift i Opposing Forts? PS - liczę na jakieś fanowskie spolszczenie.
Tylko Borderlands 2. Dlaczego? Już jutro zaczyna się rok szkolny, a bez pożądnego odstresowywacza nie dożyję przyszłych wakacji. Przyślijcie mi egzemplarz, albo będziecie mieć mnie na sumieniu :(
Mam nadzieję, że więcej do powiedzenia będzie miał tu PC-towy Leap, bo w końcu "niedzielni" już raczej nie grają na PC, a więc jak już coś, to coś dla tych co grają po parę godzin dziennie i czytają fora.