CATAN

CATAN ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

24.06.2021 12:44
odpowiedz
1 odpowiedź
CATAN
68

gra wyszła, młócę ooostro

W kampani dynamicznej fajne jest zarządzanie pulą jednostek. CHociaż szkoda, że nie "odpoczywają". To byłoby super, jakby jednostki, których nie używam w jednej misji przez ten czas odpoczywają/regenerują się. Super, że w multi można wyłączyć direct control.

No emocje są zajebiste, jak mi wyskoczył t34 a ja popylałem z pzkpfw2 to gorąco mi się zrobiło.

Rozgrywka często liniowa: rozbuduj linię obrony i patrz na jatkę, ale i tak satysfakcjonująca.

Pytanie: w kampanii dynamicznej nie mogę uzupełnić stanów jednostek bo mi zabrakło zasobów: amunicji. I co dalej? Jakieś pomysły? dziwne toto bo wyjdzie, że pojadę na misję czołgiem z 2 ludkami których zaraz uzupełnię najtańszą piechotą...

24.06.2021 12:32
odpowiedz
CATAN
68

no ale jakbyś chciał: uszkodzono lewy wałek w prawej przekładni nad błotnikiem? Jaki tu sens?

28.09.2020 09:57
odpowiedz
1 odpowiedź
CATAN
68

Gra ktoś w najnowszą wersję?

28.04.2020 09:27
odpowiedz
1 odpowiedź
CATAN
68

Electric: możesz rozwinąć temat? Jak mogę przeciągnąć kogoś na swoją stronę? Teraz jak udaje mi się kogoś przekabacić to "wchodzi" w pulę królestwa, którego jestem wasalem, jak mogę zwiększyć ilość ludków w moim klanie? Wiem że to działa jak mam niepodległe królestwo, ale jak jestem wasalem to jak to zrobić? bo właśnie chcę zrobić tak jak napisałeś, ale na razie tylko dwa zamki mam.

20.04.2020 13:23
odpowiedz
2 odpowiedzi
CATAN
68

no to się wpierd@#$ w shit: założyłem swoje niepodległe królestwo zbyt wcześnie: mając jeden zamek raptem. Ot zawsze zaczynałem królestwo z jednym zamkiem. Tu to się strasznie mści. Bo co zrobić jak masz jeden zamek? No bieda. Moi bieda-vasalowie tracą swoje wojsko w utarczkach z bandytami (bitch please!). Wybrałem więc najsłabsza frakcję i dalej chuzia na juzia. Ja mam w oddziale 150 ludków z czego aż połowa to ciężka jazda hodowana jak bydło. No i przede mną drałuje armijka wypisz wymaluj 500+. Spróbowałem się po sejwie ale gdzie tam, mimo że tam ponad 200 zielonych rekrutów, to mnie czapkami nakryli. No i co teraz? Dwie takie armijki wystawili jedna 500 druga 300. Udało mi się przekabacić dwóch lordów od nich na przejście do mnie ale zażyczyli sobie masakryczną ilość kasiory (jakieś 200k dla każdego) no tyle to nie mam. Zatrudniłem jeszcze jakiś cały klan mercenariesów. Udało mi się rozwalić jedną armijkę z pomocą właśnie 4 oddziałów mercenary. Potem rozwaliłem jedną dużą armię 300 i udało mi się trafić na moment disbandu tej dużej armii 500 i po kolej usiekłem ich. Tyle, że kasy mam może 60k, konnicy coraz mniej i nie bardzo widzę wyjście z tej wojny. Najbardziej mnie wkurza, że w momencie jak wszcząłem wojnę (paląc wioskę) to influence mi spadło do poziomu -200! I nie mogę jakiejkolwiek armii zebrać. Odrobiłem sporo teraz mam -60 no ale to jest od czapy. Ma ktoś może rozpiskę kiedy spada influence?
Ciekawostka: przekonałem do mojej sprawy grubą rybę z Vlandii, ile chciał na start tej pięknej przygody? ok 500k!!!
Hint&trick: opłąca się dawać gifty noblesom: ja standardowo po 3k, szybko wywindowało mi to Charm i odblokowało polepszenia w rozmowach. Podobnie kowalstwo które jest według mnie bez sensu, używam tylko do levelowania postaci. Turnieje: mam nadzieję, że nagrody i poziom będzie się zmieniał, bo co to za sens w nich uczestniczyć, gdy z byle bitwy zgarniam 3-6tys a z wygranego turnieju jakieś mniej niż 2k? Szkoda czasu.

06.04.2020 13:57
odpowiedz
CATAN
68

szach mat

06.04.2020 13:46
odpowiedz
CATAN
68

a idź niech ci zwrócą i skończ pierd@#$. EA ma swoje prawa:). Wolę mieć to co jest teraz nic czekać minimum rok

06.04.2020 13:14
odpowiedz
CATAN
68

gram na większości ustawień z realistic za wyjątkiem szybkości łażenia po mapie bo za bardzo mnie wkurzało że nie mogę lootersów złapać. Gra mnie baaardzo wciągnęła (mb1, mnóstwo modów, szczególnie Ogniem i Mieczem:) no contentu jak na razie nie ma za wiele. Odcinają kupony ot co

30.03.2020 13:43
odpowiedz
CATAN
68

Potwierdzam. Na razie jest mało zawartości w grze. To nie jest open world w moim odczuciu. Wogóle nie czuć swobody. Ilość questów jakie mam do wyboru: sztuk 2. No ok fajnie że losowe, ale jak na razie na jedno kopyto. Trochę się boję łazić po lokacjach z opisem "wysokie ryzyko" na 2lvl...

Nie żałuję wydanych 50zł bo oceniłem że i tak będę zadowolony. Absolutnie fenomenalne jak dla mnie jest granie w grę która graficznie leży i kwiczy a w którą się fajnie gra :). Ze względu na brak bariery graficznej, najważniejsza jest cała reszta więc mam nadzieję na to, że to będzie i bedzie tego więcej niż jest teraz. Bo przecież sky is the limit. Nic tylko tworzyć fabułę, itemy, questy itd itd.

04.02.2018 21:48
odpowiedz
CATAN
68

rocznik 75 :)
pamiętam, jak wgrywając gierki na C-64 ustawiałem śrubokrętem czułość głowicy...
A teraz to jakieś strategie no i od niedawna PUGB w teamie :)

25.10.2016 14:08
odpowiedz
CATAN
68

DM: w podziemiach? Mówisz o DLC Underground?

25.10.2016 14:06
odpowiedz
1 odpowiedź
CATAN
68

Siemka!
Ja męczę Division od jakiegoś tygodnia. Rewelka jak dla mnie, chociaż głównie pykam w strategie :) Stellaris itp.
Obecnie 28 lvl, wczoraj dobiłem 100% skrzydła ochrony i była jakaś cut scenka w bazie haha żonie opadła szczęka bo myślała że to film. "Oooo to już takie gry robią?". Nie mam jakiegoś sprzętu hi-end ale i5 2.5 podkręcony do 3,6 daje radę:).
Dwa pytania: jak robić akce postacią np pajacyki czy salutowanie? Czy jest jakis in-game chat? Bo nie mam mikrofonu podłączonego a czasem chciałbym coś napisać do innych w DZ.
Ja już nie wiem. Wczoraj mając jeszcze 27 lvl zrobiłem dłuuuugi rajd po DZ, pierwszy raz. Dobiłem do 16 lvl DZ. Ostra młócka. Chyba ze trzy razy śmigło wzywałem. Padłem ze dwa razy i wracałem po lot hehe. A tu nagle wyłazi jakiś żywy gracz. To ja za nim: biegaliśmy razem i zabezpieczyłem dwa zrzuty. I tu zonk: Nie wiem jacy byli przeciwnicy, jak mogę określić ich level? Tacy ze złotymi paskami... Ja się z nimi męczyłem strasznie z daleka headshooty i to chyba z 10 żeby taki padł. A ten podbiegał do nich i nie wiem z przyłożenia jakoś pyk i koniec. Po prostu na raz ich brał. Powiedzcie moi mili: czy to był kurna jakiś cziter czy zwykły wymaksowany gracz?

20.10.2016 09:55
odpowiedz
CATAN
68

aż się niedobrze robi jak czytam niektórych.
Czy wy ludzie nigdy nie mieliście problemów? Mamusia i Tatuś sypie kasą na każde zawołanie? Dżizos!

Jestem w stanie wyobrazić sobie zaoranie człowieka, który traci robotę, traci ważną osobę w rodzinie. I tak: ma problem z myśleniem o jakiś 300 zł. Bo ma sporo na głowie.
Racja: powinien o tym pomyśleć, ale mi też się zdażyło "wisieć" komuś kasę i nie zawsze byłem tak super gotowy z nim o tym gadać, bo to mega dyskomfort. Ktoś, kto jest pewny siebie i ogarnięty nie powinien mieć kłopotu z otwartą rozmową na tak niewygodny temat, ale trudno oczekiwać takiego spokoju ducha u człeka w takiej sytuacji. Oczywiście nie może to też stanowić dla niego wymówki nie wiadomo jak długo.

Z drugiej strony też rozumiem tego który pożyczył: narasta w nim frustracja i niejasne poczucie bycia d..manym. A tego nikt nie lubi.
Miałem kiedyś taki przypadek: koleżanka, którą słabo znałem pożyczyła też dokładnie 300 zł. Biadoliła itp. miałem kasę więc nie było to dla mnie problemem. Ale po jakiś 2 miesiącach zwłoki zacząłem się przypominać i od razu był zonk bo dostałem opier...ol, że jak ja mogę od niej wymagać skoro ona teraz nie ma pracy itp. Wiem, że faktycznie nie miała kasy, więc pamiętam, że z moją dziewczyną zrobiliśmy jej skromne zakupy i napisaliśmy kartkę, gdzie dokładnie napisałem jak się czuję w tej całej sytuacji a na końcu: have a nice life! I to jej powiesiliśmy na klamce od drzwi. Cóż, od tego czasu już jej więcej nie zobaczyłem. Ktoś powie: frajer na minusie 300 zł. Trochę racji w tym jest ale zachowałem spokój ducha i rozwiązałem sprawę z jakąś tam klasą.
I tu jest moja ostatnia myśl: warto pilnować, żeby nie stać się takim ciulasem, co dla 300 zł zrobi wszystko ruszy sąd, policję i wynajmie ukraińców. Bo przecież po zakończonej procedurze "zbioru" co planujesz? Zakończyć znajomość? Kumplować się jakby nigdy nic?

24.07.2016 16:22
odpowiedz
CATAN
68

problemy z najazdami? Pierwsze pomieszczenia za śluzą: power planty: w środku ludki z wymaksowanymi statystykami (czyli przy lvl 1 dociągnąć endurance do 10 i dopiero dalej levelowac). Wszystkie trzy pierwsze statsy po 10, ubranka dla wszystkich +5 endurance, a w łapki karabinki plazmowe lub lepsze co się da. O dziwo szpony i tak czasem przechodzą taki zestaw, ale potem już padają:)

24.07.2016 15:53
odpowiedz
CATAN
68

Gram w średniej galaktyce, i mam pytanie: swoich zasiedlonych planet mam 19. Wypowiedziałem wojnę sporemu sąsiadowi, zniszczyłem mu flotę po czym wysadziłem desant na 3 planetach. Zaproponował pokój i w związku z powyższym dostałem w sumie 6 planet. Co ja mam z nimi zrobić?? Cały czas się burzą, wysadzają budynki itp. Jakieś rady? Bo zacząłem kombinować i na jednej ich planecie gdzie mieli roboty wsadziłem roboty do centrum niewolników a resztę populacji zrobiłem niewolnikami. Znowu w innym miejscu wszystkich wysiedliłem i zasiedliłem swoją rasą. Została jedna populacja, która się dopiero rozwijała.
Gra ciekawa

01.07.2016 10:38
1
odpowiedz
CATAN
68

no staaary, pojechałeś. Dawno to czytałem a to takie cudo. Jak przeczytałem twój post o kratistosach to wszystko do mnie wróciło...:) Mocny klimat, faktycznie mnie to bierze: anthos rośnie to i forma +3 metry czemu nie, skoro fabuła to dźwiga to tym lepiej.

27.06.2016 15:34
odpowiedz
CATAN
68

hmm fajny wątek, muszę też coś klepnąć:)
Dla mnie Pan Lodowego Ogrodu: baaardzo fajny. Postacie słabe? Poważnie??? Hahaha Zwykli ludzie (naukowcy), którzy nagle zdają sobie sprawę, że mogą wszystko. Ale różnie to wychodzi. Mi się podoba taki szkic postaci: chcieli dobrze (budowa struktur państwowych według różnych koncepcji), wyszło jak wyszło. Wątek Cesarza z klanu Żurawia jak dla mnie pyszny. Trochę "form zero to hero", trochę "survival slasher". Miodzio. Ale czy na grę toto się nadaje? Jak ktoś nie czytał czterech tomiszczy to nie załapie fabuły, chociaż przy dobrze rozpisanej fabule... Różne klany, fajni wrogowie, graficy mogliby się popisać. Bohater trochę overpowered, ale dopiero uczący się Pieśni Bogów;)

Wędrowycz: jak dla mnie bez szans: popularność bimbro-egzorcysty jak dla mnie płynie z wartkiej akcji, lekkiego stylu oraz wielkiej charyzmy Jakuba. W grze to się rozmydli i nic nie będzie wiadomo co się dzieje. Rozwój postaci? Przecież Jakub jest w pełni rozwinięty! ;) W swych przygodach czerpie wiedzę z rozległej przeszłości. Ciężko zrobić z tego grę.
Ewentualnie: jak mówili poprzednicy:jakąś megaśmieszną przygodówkę naśmiewającą się z kanonu przygodówek. Ale to niełatwe.
Co tam jeszcze? Wszelakie postapo: no, dla Polaków może i fajnie, silna Polska itd, ale kto jeszcze to kupi? RPG z szablą: cóż, niedługo wyjdzie Mount&Blade: Banerlord, i można sobie Rzeczypospolitą wywalczyć na koniku i szabelką.
Jakiś autorski pomysł: hmm cięęęężko, nie bez szans, ale weź tu wymyśl całe uniwersum, postaci itp, i żeby to się super kupy trzymało. Stąd taki sukces Wieśka, bo tam spory świat, sporo akcji i wszystko w miarę się tłumaczy/broni.
Oko Jelenia? Uuuu ciężka sprawa
Ramiel: hehe szacun za Autobahn: oj to byłoby coś. Ale poza miastami (Wrocław...:)) to co? Madmax dla ubogich?:) Dużo roboty. A nie ma się za bardzo na czym oprzeć.

Wychodzi mi, że największe szanse u mnie miałby Mistrz Mordimer Madderdin:
1) swoboda w kształtowaniu świata
2) ciekawa koncepcja kościoła:)
3) możliwość robienie szerokiego wachlarza misji: od zwykłego zarobkowania po "misje inkwizytorskie"
4) hmm tortury..?
5) postać bohatera: początkujący inkwizytor, dobry w mieczu, z jakimiś specjalnym mocami, jest gdzie poszaleć
6) intrygujący wątek aniołów

11.08.2015 15:17
odpowiedz
CATAN
68

gra się fajnie chociaż ciężko będzie zrobić z tego porządną grę MMO. Udało mi się doczłapać do pierwszego CV IJN Hosho. Nieźle się pływa/lata:)

09.02.2015 11:21
odpowiedz
CATAN
68

Siema!
Szybkie pytanie: czy w multi możńa zagrać w mini-kampanię? Chodzi mi ściślej o to, czy można zagrać zagrać na jednej "planszy" co najmniej dwie rundy jedna po drugiej?

25.11.2014 18:52
odpowiedz
CATAN
68

wow bez zabijania! no to szacun!
Ja niestety byłem zmuszony napaść na posterunek wojska. I tu się wkurzyłem na maxa: mało czasu było więc zostawiłem fanty "w trupach". Wracam nazajutrz a tu niczego nie ma!!! Ten patent z dokładaniem na maxa opału muszę sprawdzić. Czy warto stawiać drugi piecyk?

23.11.2014 23:41
odpowiedz
CATAN
68

tryby? :)
1. Nikogo nie zabij.
2. Pomagaj innym.

Przylazł Anton na czwartego. Przygarnąłem go a on po jednym dniu zmarł z zimna (było ok 1 stopnia w środku), dwa dni później zima się skończyła...
Czy zasłonięcie dziur w budynku zwiększa ciepełko w środku?
Tips: zrobiłem siekierkę i na spory czas miałem spokój z opałem: porąbałem niepotrzebne sprzęty. Jako broń zadziwiająco cienka

22.11.2014 23:15
odpowiedz
CATAN
68

ehhh nieżły klimat.. Niestety Marko zgarnął serię w wydawałoby się bezpiecznej lokacji.. reszta była tak załamana, że nie można było ich ruszyć cały dzień. W nocy przyszli rabusie i ukradli cały food, więc w ciągu trzech dni wszyscy padli (dwóch uciekło, jedna zmarła z głodu). W przypadku porażki baaardzo podoba mi się podsumowanie. Miodzik.

Co ciekawe: w oklejnej rozgrywce dostałem dwóch według mnie baardzo dobrych ludków: "złotą rączkę" i chyba "Romana" z 17 slotami. Co ciekawe jest o wieeele zimniej i wogóle spadł śnieg:). Niewiele lokacji do zbadania (chyba przez śnieg). Niestety ten Roman silny ale wolny więc nie uciekł w czas i zgarnął z szotguna. Ehhh

20.11.2014 14:25
odpowiedz
CATAN
68

inmix -> może zacznij w inny sposób, na inna produkcję postaw itp.
Mi bardzo się podoba brak save. Jak w życiu:) Moja główna postać Marko (z 15 miejscami w plecaczku) wlazła w teoretycznie niegroźną lokację. Skutek: zaciukałem trzech łopatą i rura do domu bo ostatni ganiał mnie z pistoletem. Ciężko ranny Marko wylądował w łóżku, ale jaka ulga że przeżył...

19.11.2014 14:53
odpowiedz
CATAN
68

nie wiem bo jeszcze nie ukończyłem:)
hmm może to taki jakby trudniejszy tryb? :)

19.11.2014 12:08
odpowiedz
CATAN
68
9.0
PC

Ja wczoraj trochę posiedziałem. Zacząłem zupełnie inaczej: od razu inwestycja w żarcie (2 pułapki). Niestety szybko zabrakło mi...wody! Więc teraz muszę dorobić ze dwie instalacje do deszczówki:). Mam już kałacha! Ja akurat w tej rozgrywce "gram sumieniem" więc zero zabijania, no ale nie wytrzymałem i zaciukałem łopatą żołnierza co chciał zgwałcić dziewuchę (tekst żołnierza: "je!@e mnie twoje nie mogę"). Klimat miażdży. Wróciłem dać konserwę żulowi (po 1 dniu), a on już leżał przykryty gazetą... Ohh...
A Anton wczoraj przylazł... Nie przygarniesz? Matematyk.. z fakultetem:) ma zdechnąć pod drzwiami?
Jaka jest max ilość w "oddziale"?
Wystartowałem z 3 facetami z czego Marko ma 15 slotów w plecaczku. Ma ktoś więcej? Czy ta ilość się zwiększa?

18.11.2014 15:53
odpowiedz
CATAN
68

Cieszę się że kupiłem tę grę (37 zł), bo trochę tak impulsywnie to zrobiłem. Wczoraj zaczynałem dwa razy i dzisiaj też zacznę od początku. Zauważyłem, że od kiedy mam dwoje kidsów inaczej reaguję na pewne sytuacje: ot, przylazła baba i mówi, żeby jej pomóc pozabijać deskami jej schronienie a ma chore dziecko. Nie zastanawiałem się nawet. No a jak (jakoś tak hehe odruchowo) nakradłem prywatnego jedzenia z jakiejś willi, to potem te wyrzuty sumienia bohaterów były GENIALNE! ("czy oni przeżyją? małe dzieci...")

Jeden bug u mnie zauważyłem:
Pavlo dostał konkretnie z noża, ledwo się doczłapał (a mogli go dobić ale gu puścili mówiąc: "s!@#laj stąd puki możesz"-niezła akcja). W statsach bylo że jest śmiertelnie ranny, ale go wykurowałem. Miał już "ranny" gdy nagle kobitka mówi: "Pavlo odszedł, brakuje mi jego tekstów..." zmroziło mnie, sprawdziłem, ale ok, leży żywy na wozie:)))

a odnośnie spolszczeń: grę od razu miałem po polsku. Może dlatego że oryginał?

17.03.2014 15:58
odpowiedz
CATAN
68

Przestudiowałem filmiki z bety, robią wrażenie. Chociaż widok współczesnych niszczycieli nawalających do siebie z artylerii jest poniekąd dziwaczny. No ale widok odpalanych P-15 Termit jest dla mnie fajniutki! Aktulanie poznaję uroki airland'a i powiem tyle: niewiele jest gier, kiedy nawet jak się dostaje w d#$% to po prostu fajnie jest na to popatrzeć!
A z tego co czytałem to będą balansować okręty żeby dało się sensownie grać:)

16.01.2013 12:33
👍
odpowiedz
CATAN
68

--> Snickers dobry, zdrowy jest ;P

padłem

29.02.2012 12:06
odpowiedz
CATAN
68

można też strzelić po prostu klikając na karabin a potem na cel. Próbowałem tak odciągać uwagę celu strzelając z jednej strony i skradając się drugim mercem z drugiej strony. Słabo to działało. Ostatecznie rzuciłem granat. Granaty zwykłe i stun-granate (błyskowe-oszałamiające) sprawdzają się świetnie.

Czytałem sporo opinii w necie o grze, ostro ją zjechali, ale mnie się podoba. Fakt, jest sporo uproszczeń, szkoda słów o nich. Też mnie wkurza że niektórych drzwi po prostu się nie da otworzyć i już: wczoraj zdobyłem Estoni: wieeeelki budynek z galeryjkami bocznymi, na samiusieńkim końcu na piętrze gabinet szefa, i dupa nie da się tam wejść, przez okno wrzuciłem dwa granaty i szef padł, ale do środka nie wejdę mimo że mam gościa w teamie z mechaniką 85 i siłą 95 i powinien sobie poradzić, pomijam że nie ma nawet możliwości podłożenia c4 czy przypier@#nia z granatnika. Notabene przez przypadek strzeliłem z granatnika do wroga (myślałem że mam zwykły karabin w rękach) trafiłem go bezpośrednio i rakieta poleciała dalej zabierając po drodze pół paska życia wroga. hehe
Ale ta mapka nauczyła mnie szacunku: mam 4 merców w składzie, niestety brak amunicji do snajperki 0.50 cala więc było baaardzo ciężko: żołnierze wroga ciężko opancerzeni i wyposażeni: wszyscy w kamizelkach, hełmach, z bronią automatyczną i karabinami maszynowymi, w pierwszym podejściu udało mi się wywabić 5 i ich załatwić po czym obszedłem budynek z drugiej strony i: trzech moich leżało dość daleko i non stop strzelało do pokazujących się wrogów ogniem pojedynczym (karabinki FN-FAL i SCAR z celownikami optycznymi) a jeden leżał pod ścianą budynku i w krytycznym momencie rzucił jedyny mój granat ogłuszający powstrzymując czasowo pięciu szturmujących!! Udało się więc wyczyścić planszę, w sumie padło coś koło 25 wrogów, ale w szoku byłem jak zobaczyłem sprzęt w stojakach: ok 15 sztuk broni samych kałacho-pochodnych 8 szt!!! Od razu wyposażyłem milicję w kałachy, miodzio!
militia całkiem dobrze sobie radzi: podesłałem swój oddział na pomoc w mieście gdzie wróg atakował grupką 8 miśków a w mieście miałem tylko 4 milicjantów. Jeden miał automat, jeden pistolecik, jeden shotguna i jeden z maczetą. Niestety zupełnie rozsiani po mapie. Jednak o dziwo gościu z automatem schował się za samochodem i pruł seriami, a wróg miał tylko lekką broń plus siekiery. Ostatecznie go zaciukali zanim dobiegłem, ale załatwił 3 z nich!
Wydaje mi się że szczególnie na początku opłaca się sprzedawać co się da (w Cambri sprzedawca ma ponad 150k kasy) po to żeby zatrudnić szybko nowych najemników. Ja tak zrobiłem: teraz mam dwa oddziały w jednym 4 a w drugim 3 najemników. Ale przydałoby się jeszcze dwóch: średni medyk/strzelec do pierwszej ekipy oraz koniecznie mechanik/strzelec do drugiej. Jak nie będzie stać to do drugiej ekipy jeszcze speca od walki w ręcz lub na bliski dystans, ale wydatki są duże bo druga ekipa wygląda jak banda przebierańców bo mundurów nie ma nawet, no ale kupiłem zapas 150 szt 0.50 cala więc snajper będzie miałzapas, a on zazwyczaj ściąga jednym strzałem nawet opancerzonych ludków.

Odnośnie wcześniejszych pytań: tak, wystarcza milicjantowi dać pukawkę i amunicję sobie już sam organizuje. I dobrze, dałem mu wyrzutnię ppanc hehe

12.09.2011 10:35
odpowiedz
CATAN
68

Rewelacja!
Czy ktoś w to jeszcze gra bo mam parę pytań!
Mam zadanie od Króla Kazimierza zeby odyskać od Szwedów Warszawę. No ale jak to zrobić? Sam nie dam rady: próbowałem na raty wykruszać obronę ale nie daję rady: zanim zdołam choć trochę odbudować armię (z obozów najemników plus z oswobodzonych jeńców) to obrona znów ma tyle ze nie daję rady. Teraz obsada Szwedów w Warszawie to już ponad 340 szwejków.
W końcu zdobyłem jeden mniejszy zameczek ale zaraz CHmielnicki mi go odebrał:(. I nagle bonus! Znalazłem zamek z 40 wrogami w srodku, podjechałem swoją armią ok 86 ludków i zaproponowałem (tak dla checy) honorowe poddanie! I obrońcy na to poszli. Zaraz potem zacząłem na hura kompletować obrońców: bo wiedziałem ze nie będzie lekko: co prawda z Polakami jestem wieeelki przyjaciel, jedną nację mam ok, ale aż ze trzema jestem śmiertelnym wrogiem więc spodziewałem się nawały ataków. Latałem więc po planszy kasując bandy rabusiów i uwalniajnych jeńców wcielałem do armii: rekordowo za jednym razem dostałem w ten sposób 40 ludków (no ale połowa to słabiutcy "rabusiowie"). Niestety w pwnym momenice dostałem info, że mój zamek jest (Maydzelesk) oblegany i to przez Szwedów (ich rajtarzy są mocni). Podjechałem i smutek: stoi król Gustaf z armijką 250 plus jeszcze ze trzech przydupasów. Myślę nie będę miał szans, a tu nagle przylazł Król Kaziu z całą watahą chyba z 10 lordów i przegnał towarzystwo!!! Może miałem fuksa, ale to było mioooodne! Teraz mam już 340 obrońców i jest nieźle! A teraz czas na pytania:

1) czy jest jakiś limit popularnosci u danego Lorda po którym przyłączy się do mnie żeby razem bić sie o Warszawę ? (mam żelazny list od króla ale na razie wszyscy mi mówią że są baaardzo zajęci swoimi sprawami) a z niektórymi lordami mam relacje +35!! I to muszę ciułać te realcje bo zadań nie dają więc tylko w walce jak ich poratuję to jest progres. Niektórzy by sie bardzo przydali (no oprócz Kmicica który ma armijkę 5 ludków i nic tylko siedzi z Billewiczówną w zamku) bo taki Lanckoronski ma armijkę 250 ludzi! Jak sie nikt nie przyłączy to chyba sprubuję wymiękczać obronę wieloma atakami: zbirę w swoim zamku tak 500 ludków i będę szturmował warszawę aż padnie.

2) w jaki sposób przyrastają ludzie w zamkach? Wydaje mi się że raz na tydzień dostaję na pewno polskich rajtarów (18szt). Ale nie jestem na 100% czy ich dostaję, jeśli w zamku już 18 jest: chyba nie... Sprawdzę teraz bo zostawiłem 10 i zobaczę czy sie pojawią nowi. Mam pełną obsadę stanowisk więc powinno coś się pojawić. A jak jest z piechotą? A z inna kawalerią? Wydaje mi się że dostałem też lekką kawalerię volunteers bo mam ich 40 w zamku ale może mi się wydawało?

16.08.2011 15:54
odpowiedz
CATAN
68

aha-czy ktoś miał ten problem: mimo że mam zaznaczone w opcjach to niestety w ogóle nie widzę informacji w czsie bitwy (np ile expa za załatwienie wroga czy info o zabitym przyjacielu/wrogu)

16.08.2011 15:53
odpowiedz
CATAN
68

helow!
Oj jak dawno tu nie byłem!
No ale i w m&b dawno nie pykałem. Do czasu.
Otóż zagrywam się teraz w With fire and sword wersja zdaje się cośtam41. I niezły to jest hardzior: zagrałem w podstawkę chyba ze trzy raz plus kilka modów (Sword of Damocles i star wars mod hehe) a tu widzę że nie ma turniejów!!! uuuu cieżko tak bez tej dodatkowej kasy! Nadrabiam handlem (ale nie karawanami tylko sam kupuję i sprzedaję z zyskiem). Mam parę pytań: w lini fabularnej mam zdobyć Warszawę z rąk przebrzydłych Szwedów. Tylko że tam jest 340 wojów a ja mam wszystkiego 90... Ok, można na raty, ale się szybko odbudowywują, a czasem nie ma konca bitwy tylko "duża porażka" i trafiam do niewoli (i wszyscy ranni lądują w zamku a ja kończę z 6 npc'ami. I dalej od zeraL a ludki z wiosek są cieńcy bo dochodzą tylko do militia pikinier (veteran) lub militia muketer (veteran), czyli cienizna, bo w polu to kawaleria bardziej się przydaje. I tu pytanie: mam list Króla Kazimierza ale jak go pokazuje szlachcie to nie przyłączają się bo mają dużo innych zajęć. Kiedy się przyłączą? Biegam z tymi ich je#@#$ymi listami już drugi dzień i nic. Ratuję ich z opresji bo wojują z 2 frakcjami na raz, dwoję się i troję - i maxymalnie mam kilku z nastawieniem "welcomming to you". Dalej mam ciułać na zaufanie? Czy ludków w mieście/zamku będę mógł werbować jakichś lepszych? Słyszałem że za ok 25.000 można wybudować budynki do szkolenia husarii?

16.08.2011 15:43
odpowiedz
CATAN
68

a spróbuj poszukać w necie łatki: mi wywalało w cossacs II info o potrzebie zwiększenia pamięci w AGP (?) a mam 1Gb na karcie, więc znalazłem łatkę usuwającą problem zbyt dobrych kart graficznych:). Tylko to mi przychodzi do głowy, no może jeszcze uaktualnienie directx

04.05.2010 17:00
odpowiedz
CATAN
68

cóż zagrałem w demko warbanda i jestem ciut zniesmaczony: nop bardzo upierdliwy był dla mnie brak opcji porozmawiania z kierownikiem wioski (bez włażenia do wioski), po prostu przyzwyczaiłem się już do modów które to mają.
Mam pytanie: gram w mod The North 912 który jest wyrąbisty poprzez kompletny brak jazdy!!! I teraz każda bitwa to jest stres! A nie jakieś pitu pitu gdzie samemu się rozwala całe tabuny albo ja cięzką jazdę przeciwnika cwiczę a reszta sobie jeździ po bezbronnej w gruncie rzeczy piechocie. Tu jest ostro. Tylko wkurza mnie baaardzo niedopracowana mapa; jest mnóstwo przycięć i sektorów niemożliwych do wejścia, jakiś niewidzialnych granic itp. Stąd pytanie: mam może ktoś wiedzę o modzie bez koników ale i bez większych bugów?

04.03.2009 10:14
😜
odpowiedz
CATAN
68

ej no to nie fair: wiem że w każdej nowej grze importowałeś postać!:)) ja ZAWSZE startowałem od zera. W końcu from zero to hero, nie?:)

02.03.2009 15:05
odpowiedz
CATAN
68

HutH-> a jaki to problem przejść grę?? Nie zapominaj, że od pwenego momentu gra mocno przyspiesza: jak jesteś Marshalem jakiejś frakcji i na woję idziesz w kupie np 7-10 innych lordów to zdażają się bitwy (szczególnie oblżenia) kiedy do niewoli trafiają setki (!) wrogów i kilkunastu lordów (mój rekord to bodaj 14). Osobno ma ktoś dbać o jedzenie? Rany człowieku, to może i boot będzie za ciebie grał? Jedzonko można uzupełniać co kilka dni, zresztą przy aktywnej grze i paleniu wiosek co jakiś czas (dodatkowo morale wzrasta) nie ma z tym problemu, trzeba po prostu umieć grać:))

Szczerze polecam mod the eagle and the radian cross
jest po prostu ładniutki: rycerze swadiansów są ładnie zakuci w zbroję tylko z pikami, strzelcy wyborowi walą z wielgachnych rusznic, pięknie wyglądają pruscy (chyba) dragoni bo mają fajne lekko spiczaste kopiaste chełmy, takie jakby pałaszo-rapiery, no i każdy ma po pistolecie. Zresztą podobine Vaegirscy dragoni (chociaż tu szkoda ze zamiast długich flint mają krótkie pistolety). Niesamowite wrażenie robi zwarty szyk francuskiej piechoty, chociaż oni groźniej wyglądają niż walczą (są bardzo mocno opancerzeni, takie małe chcdząc czołgi), jak wjechałem w nich oddziałkiem z 20 rycerzami to poslzi w rozsypkę, a z tyłu stali moi strzelcy i prażyli z flint:))
A teraz najważniejsze: nie wiem od czego to zależy (czy od ilości lordów oblegajacych?) ale już brałem udział w oblężeniu gdzie były podstawione dwie drabinki!! I to jakieś takie szersze jakby ciut:)) no ale fun jest wielki: wspinam sie wychylam łeb a tam wylot spluwy: kabuuum i spadłem na dół:))) wreszcie u ransom bookers (wykup jeńców) ceny są zróżnicowane (max dostałem chyba 400 za rycerza francuskiego, więc teraz to już jest opłacalna działka do zarobkowania

22.02.2009 18:15
odpowiedz
CATAN
68

witam znowu!:)
i coż: pograłem dłuższą chwiolkę w star wars mod:) a teraz odpaliłem jakiś nowe mod: the eagle and the radian cross
No fajniutki, wreszcie sa strzelcy z arquebuzami: fajnie to wygląda jak jest szarża a tam tabuuum i kilku konnych pada:) pikinierzy mają teraz piki dłuuuuuugaśne, wogóle wszystkie jadnostki inne, inny system dostawania jednostek nowe nacje (plus jedna zupełnie nowa)

31.01.2009 22:04
odpowiedz
CATAN
68

hmmm ale jak to będzie zrobione? oto jest pytanie!
Możliwości są według mnie przeogromne! Od walki na arenie po wieelkie bitwy. Tyle, że w wielkich bitwach walczyliby też NPCe. Albo i nie:) do wyboru:). A co z postacią? Albo swoją (troszku niesprawiedliwe bo różnice między graczami będą zbyt duże), więc może wybór "profesji" na bitwę (konny, łucznik itp.). Wziąwszy pod uwagę liczbę modów-zapowiada się arcyciekawie

26.01.2009 17:58
odpowiedz
CATAN
68

pejter: poczytaj uważnie ten i -cop istotniejsze - poprzedni wątek, spoooro się dowiesz.
Wioska jest zazwyczaj przypisana do zamku lub miasta (nie dotyczy wioski, którą dostajesz jako pierwszą od władcy u którego zdecydowałeś się służyć). Można ofcorse samemu zdobyć zamek-jeśli nikomu nie służysz-jest dla ciebie

i pytanie do męczenników Sword of Damocles:))):
wyszła właśnie ver 4 final tego moda, napisane że sporo jest zmienione w gamepleyu ale coś nic nie mogę wyczytać, jest też coś o jednostkach palladin, grałem w ten mod gdzieś tak do 80 dnia i nic nie widziałem. Próbował ktoś może tego nowego SoD?

19.01.2009 09:33
odpowiedz
CATAN
68

a co tam dorzucę i swoje trzy grosze:)
złodzejstwo zawsze będzie złodziejstwem: nie mozna zmieniac zdania na sprawę i rozmiękczać definicji złodziejstwa w zalezności od tego czy nam to pasuje czy nie. Używam piratów: nooooo tto hmm, to nie jest złodziejstwo. No pewnie, bo trudno sobie samemu przypiąć łatkę "współudział".
A texty z cyklu "wszyscy to złodzieje, a w szczególności państwo.." to według mnie za daleko idące porównanie. Wiadomo, nie ma lekko-zewsząd ukryte podatki, ZUSy i inne podobne rozbójnicze organizacje. Tyle, że zawsze trzeba patrzeć ciut szerzej. Wyobraźcie sobie ile jest osób, które z takich czy innych powodów czerpią z państwa bo nie mają wyboru (kaleki od urodzenia i podobne nieszczęścia). I na pewno takie osoby nie narzekają, że są wysokie podatki, ZUSy itp. , bo wiedzą że z tej puli dostają na życie.

05.12.2008 14:15
odpowiedz
CATAN
68

Witam!
Garść porad i uwag:)
Ragno'r: zdobyłeś miasto sam??? No to na pewno grasz na easy i 1/4 obrażeń:). No a tak jest za łatwo, polecam pzynajmniej normal AI no i 1 lub 1/2 obrażeń. Ja nie dałem rady sam: mając 140 typa nie miałem szans po drabince przeciwko średnio 350 w mieście: zaciukałem 30 z łuku a moi padali jak muchy.

Jak zakończyć wojnę? proste: wystarczy regularnie odwiedzać w miastach swojej nacji szefów miast (nie pamiętam jak się nazywali-chyba, tak GUILD MASTER) i oni dają misje zakończenia wojny: piekielnie trudne sa bo musisz zazwyczaj schwytać dwóch okreśłonych lordów i posadzić w zamku niech posiedzą w zamknięciu- i niewypuszczać:). A jeden jest chyba nawet z własnej nacji!! To najtrudniejsza misja, ja jeszcze jej nie zrobiłem ani razu.
Rozpoczęcie wojny: pogadać ze swoimi lordami: dają misje: trzeba napaść dwie karawany. Co ciekawe po rozpoczęciu wojny w taki sposób sporo się zmienia w relacjach z chyba nawet wszystkimi lordami z naszej nacji!
Żeby zostać Marshallem trzeba mieć dobre stosunki ze swoją nacją i króle oraz jak najwięcej przyjaciół. Odbywa się głosowanie. Mnie wybrali za drugim razem. Wtedy dopiero zaczyna się skuteczna wojna: wczoraj wiodłem na Jelbegi bandę moich 4 lordów (wystarczy im dać new orders/follow me) i króla z jego 300 szwejkami, w sumie jakieś 800 wojska. Niestety po chwili król poszedł w siną dal a ja się nadziałem na oddział Vaegirsów liczący z górką 1.000 chłopa. Po kilku rundach musiałem się wycofać z dużymi stratami-zostawiłem resztę walczącą i z pobliskich zamków zebrałem jeszcze 4 lordów i w sile ok 600 mieczy i wideł wsparliśmy kamratów. Wróg poszedł w rozsypkę, wyrżneliśmy co się da, uciekło dwóch w tym jeden z oddziałem 150:(((. Wrogich lordów warto brać w niewolę (dostaje się kasę za uwolnienie, za króli nawet 10.000) a puszczając wolno dostajemy Honor (chyba wpływa dodatnio na wielkość oddziału). Pamiętajcie, że nie warto brać tych nędznych 300 za wykonanie misjii poszukiwania zabójców-po odmowie przyjęcia "brudnych pieniedzy" zwiększają nam się dodatkowo relacje ze zleceniodawcom plus honor.
Zawsze warto wpsierać swoich w walce: za to jest sporo punktów w relacjach, najwięcej jak przegrywają: jak idziesz z np 2 lordami to czekaj aż podejdą i włączą się do walki i dopiero ty dołączaj do bitwy. inaczej się nie przyłączą (ale to tylko w przypadku bitwy która już trwa-normalnie w pewnej odległosci się przyłączają)
Pamiętajcie żeby NPC-om nie rozwijać wszystkich umiejętności, bo niektóre nie liczą się! Tzn liczy się TYLKO najwyższa w grupie: warto iść w trainer, i specjalizować NPC-ów w jednej dziedzinie a reszte ładować w osobiste (strike power, riding, shield itp)

18.11.2008 15:57
odpowiedz
CATAN
68

kilka rad dla początkujących: na początku warto brać udział we wszystkich turniejach: prze wygranej daje to nawet 3980 kasy! W final wersion 1.003 turnieje są łądniejsze: startujący bardziej jednolici a uzbrojenie uzależnione od miasta (Swadians kopie, Nords-toporki itd). Polecam granie przynajmniej na 1/2 lub 1.0 otrzymywanych obrażeń. Wtedy nie jest tak że się rozwala całe watahy i gra się przyjemnie wydłuża:)))

24.10.2008 08:44
odpowiedz
CATAN
68

według mnie zamków nie opłaca się brać wszystkich. Obsada zamku żeby mieć w miarę spokój to ok 130-150 ludków. Wytrenowanie takiej ilości to pikuś (mam kilkunastu NPC z trenerem na poziomie 5) ale zebranie takiej ilości rekrutów jest koszmarem, a jak masz np 3 zamki? Ja stosowałem taką zasadę: zdobywałem jeden zamek w środku wrogiego państwa, i jak miałem go dla siebie, to robiłem tam bazę wypadową: czyli jak chciałem przetrzepać lordów to woziłem się z konnicą, a jak oblegać zamek to wymieniałem się na samą piechotkę.
Tak jak pisałem teraz gram w one hundread years mode i widok wspinających się po drabince rycerzy w pełnych zbrojach jest fajny. Chociaż angielscy longbow archers zbierają krwawe żniwo. Z tego co wiem z obserwacji król rozdaje zamki hmm sprawidliwie-tzn w taki sposób żeby każdy z lordów miał przynajmniej jeden. No a niektórzy mają z nim chyba lepsze układy;)

01.10.2008 13:00
odpowiedz
CATAN
68

jestem na 100% pewien że można bo kiedyś tak zagrałem: po prostu będąc u brata odpiąłem jego kabel od internetu od stacjonarnego kompa i podpiąłem po prostu u siebie do laptopa. Po czym odpaliłem i ząłożyłem grę. OD razu mnie zobaczył, bez żadnego mieszania i motania.

01.10.2008 12:54
odpowiedz
CATAN
68

grałem w Last Days mod (czyli Władcę Pierścieni) ale mi nie przypadł do gustu: owszem fajne jednopstki, ale dźwięki kiepskie, fabuła trudna do uchwycenia, zanim miałem jakiś sensowny oddzialik (50 chłopa) to wszędzie łaziły patrole mordoru po 90 sztuk włochatych bestii. Duża trudność rozgrywki-o wieele zmniejszona skuteczność kawalerii plus trzeba bardzo uważać żeby nie ubito konia bo 3-4 uruców miesza nas z błockiem raz-dwa.
Potem looknąłem w Great Lithinian Mod: niby fajy ale polacy są bez kawalerii! No ikrzyżacy ciut overpowered: rycerze nieźli i bardzo sprawni kusznicy. Aktualnie gram w mod one hundred year war. Ładny graficznie (rycerze w zbrojach) prosta rozgrywka-tylko dwie nacje: Anglia i Francja. Gram francją bo ma niby lepszą jazdę i musze powiedzieć że zdobywanie zamków obsadzonych gęsto przez łuczników angielskich longow jest nie lada wyzwaniem: mocno walą i z dużą szybkostrzelnością:). No i wreszcie nawet pojdynczy facio z halabardą zatrzymuje mnie w galopie, więc nie jest już tak łatwo że wpadam w szyk piechoty i robie młóckę

19.08.2008 09:24
odpowiedz
CATAN
68

ja właśnie męczę mod great lithuinian mod. Fajny, dopracowany, tyle że dziwna rzecz: królestwo polskie nie posiada wogóle kawalerii (taki odpowiednik Nordów), litwini mają lekką kawalerię, natomiast krzyżacy-ciężką jazdę oraz kuszników. I wynik jest taki że grając polakami werbuję jak najwięcej chłopów krzyżackich (teutonic) coby z nich zrobić trzon armii. Trochę przegięta siła konnicy: jeździec bez przeszkód roztrąca stojących w grupie 4 pieszych... No ale za to w szturmie zamku polska piechota zadziwiająco dobra:)

14.07.2008 08:57
👍
odpowiedz
CATAN
68

Witam!
Diplo: popieram: automatyczny pobór kasy sporo by ułatwił. Nie wyobrażam sobie obrony np dziesięciu zamków: koszty są porażajace. W porównaniu do wcześniejszych wersji napady na karawany są baaardzo mizerne w skutkach, raptem może 200-1000 do przodu. Wcześniej to może było przegięcie w drugą stronę, ale przecież taka karawana jak lezie przez dwa królestwa to ni może jechać z raptem jednym futrem!
Sposób na łatwą grę: podbijać zamki królestwa z którym NIE ma się wojny: i nie brać zamków. W ten sposób podbiłem calutkich Kirghitów. Trock polega natym, ze oni atakują tylko Twoje zamki i miasta, obcych nie ruszają... Więc po zdobyciu nie trzeba obsadzać własną ząłogą ani przepędzać wroga. Teraz nawet chciałbym mieć wojnę (zostały z moimi swadians tylko dwie nacje: Vaegirs i Nord) ale nie mogę u nikogo znaleźć misji rozpoczęcia wojny ("nudzi mnie już pokój z XXX")
Co ciekawe: walcząc z Rhodokami w ostatnim mieście miałem swojego wojska (jako Marshall mogę ogłaszać pospolite ruszenie) ok 800 chłopa a i tak nie chciało mi się już szukać króla który bryka sobie z armijką 600 pieszych! No a w zamku było chyba z 14 lordów. Tylko dziwne: trzech wziąłem do niewoli, osadziłem w lochu i tak siedzą bidulki, ich nacji już nie ma i nie wiem co z nimi zrobić. A w tej wieelkiej bitwie o miasto jeńców było do wzięcia.....300! Ja wziałem 25 ale obok jeden z lordów wziął 200!!! Według mnie to w wersji 1.0 przydałoby się:
- naprawienie bugu w turniejach: po 1 przegranej definitywny wypad!
- drastyczne zwiększenie "pojemności" jeńców
- wprowadzenie rozróżnienia w cenie jeńców: niemoże być że tyle samo kosztuje wyszkolony rycerz i zwykły zielony włócznik
aha
Lordowie nNIE przyłączają się do walki np o miasto z frakcją z którą nie ma się wojny! Lekko się zdziwiłem gdy atakując miasteczko mimoż że wokół miałem całe mnóstwo z moich, nikt się nie przyłączył, za to obrońcy zrobili "wycieczkę" stosunek sił 13-1 a w pierwszej lini 12 lordów w ciągu 2 sekund wyrżneli moich i mnie otoczyli:(

07.07.2008 09:58
odpowiedz
CATAN
68

oo ciekawie!
Jak Ci się gra Nordami? Jak się sprzawdzją? Ja gram swediansami: rycerze rules, minimalne straty. Można pogadać z innymi pretendentami jak nie masz wojny z nacją w danym mieście-bo jak masz to nie ma ocpcji żeby z nimi gadać. Muszę to sprawdzić jak zadziała poparcie takiego pretendenta. Według mnie to super logiczne że siedzą u innych nacji-przecież u swoich to od razu sznur i sucha gałąź;))))

03.07.2008 13:46
odpowiedz
CATAN
68

nie wiem jak w .960 ale wcześniej możńa było po zdobyciu zamku nie zgodzić się z decyzją króla przyznającą zdobycz komuś innemu. I wtedy była rebelia czy jakoś tak: król jednak zabierał nam dotychczas zagarnięte włości (lub przyznane przez niego) no i tracimy wtedy poparcie. A ciekawe-co jest jak poprzemy działania pretendentów wrogich? Ze swoim królem jesteśmy dalej ok? tak się zastanawiam zeby w ten sposób przeforsować pokój wsadzając nowego króla na tron Kaerghitów;)

03.07.2008 09:47
odpowiedz
CATAN
68

vansen-a poszukaj sobie! google rules

Nowa wersja .960 ma śmiesznego buga-w turnieju dwukrotnie jest finał 1-1. Tak więc nawet jak się przegra 5 etap turnieju to gra się dwa razy. Bo różnie to mi się robi-raz półfinał przegrałem (jako pieszy z łukiem) i była ehem powtórka (?) i raz był dwukrotnie finał. Na turniejach przy odrobinie wprawy zarabia się po 3.890 co jest niezłą sumką. Mam pytanko: co daje wskaźnik: honor? Do czego się przydaje? Bo na wielkość drużyny wpływu nie ma więc na co?
Po kolejnym pocztku (nowa wersja-nowa postać) udało mi się zdobyć zamek. Poniżej kilka sztuczek dla początkujących:
- z prawej strony menu drużyny jest podana do zmiany kolejność jednostek-jest to istotne! ci co są na samej górze będą się pojawiali na polu walki jako pierwsi, a reszta "dojdzie" później jeśli będą duże straty. Tak więc opłaca się normalnie miećw "pierwszym rzucie" np rycerzy, a resztę w drugim. No i oczywiście NPC wszystkich na samiuśkiej górze, bo oni nigdy nie giną. Szturmując zamek przetestowałem ustawienie rycerzy na samiutkim końcu. Opłacalne, bo po pocżatkowej jatce jest mocne uderzenie (i już większość kuszników zdążę zdjąć;)
- opłaca się brać udział w turniejach bo jest spora kasiurka;)
- w "training grounds" mozna dać trening np sparring i wtedy wszyscy dostają doświadczenie. Opłacalne głównie na początku, chociaż i później można ciut przespieszyć szkolenie w ten sposób.
- w późniejszej fazie gry warto dbać o relacje z resztą lordów nacji. Co jakiś czasjest wybierany nowy "szeryf". Mnie wybrali za drugim razem-dochodzą opcje rozpoczynania kampanii wojennej, i można ydawać rozkazy typu idź patroluj tu lub "chodź za mną". Konieczne jeśli się chce w miarę skutecznie i szybko zdobywać miasta (minimum 300 obrońców). Rekordowy oddział jakim ja przewodziłem: 117, inny Lord miał 250, no ale król Swaedians (Harad czy jakoś tak) łaził sobie z oddizałem...850 zbrojnych! No ale większość to byli leszcze, a ja u siebie miałem 50 rycerzy

19.06.2008 12:44
odpowiedz
CATAN
68

dzięki Barbarzyński Chudzielcu:)
Mam teraz wersję bodaj .955. Jest sporo zmian. Zaprawdę nie przestaje mnie zadziwiać jak gierka ważąca raptem 150mb (sic!) może tak ładnie wyglądać! W nowej wersji sporo poprawili międzuy innymi szybciej się wczytuje, no i zamki są znaaacznie ładniejsze! Np łucznicy stoją na kilku poziomach więc idąc do ataku sunie się przez deszcz strzał. Trochę mnie czasem wkurza głupota moich podwładnych. Jeszcze w polu (gram sewiadanami ale docelowo chce sobie wyszkolić elitarną piechotę z nordów) rycerze wyposażeni w tarcze i broń jednoręczną dobrze sobie radzą (nawet lepiej od vaegirsów bo lepiej sobie radzą w zwarciu z masą łuczników czy piknierów). No ale w szturmie zamku biegną jak te barany i nie zasałaniają sie tarczami! Ciężko! No i wreszcie tarcza się zużywa! Kilka razy mnie pacneli i poszła w drzazgi. Fajnie że można dokładnie celować mieczem. Jeden celny cios oburęcznym w głowe i prawie każdy leży. No ale jak napiera na mnie kilu naraz to o precyzji można zapomnieć. Dodatkowo IA lepsze-królowie wędrują w otoczeniu swych lordów, no a opadła mi szczena jak poddreptał wraży oddzialik złożony z króla + 10 lordów każdy z małym pocztem! W sumie ponad 600 zbrojnych!!! No ale można próbować z nimi ehem wal;czyć (wkurzać bardziej) i stosując metodę podjazdową wyciągać np 1-2 lordów z szyklu gdzieś w krzaczorki i można coś wygrać. Tylko trzeba uważać żeby za bardzo nie przegiąć;)
Inne zmiany które wykryłem-można w każdej chwili zrezygnować z "wasalowania"-pewnie wtedy zabiorą wioseczkę?
I pytanie mam: kiedy można zbudować machinę oblężniczą? Jakie trzeba mieć enginering? Bo po tej drabinie to szlag mnie trafia-moi padają jak muchy

11.06.2008 01:19
odpowiedz
CATAN
68

hmm czy ktoś jeszcze w toto gra? Mam ekipkę złożoną z 48 facecików, no ale nie mogę nawet marzyć o szturmowaniu zamków (średnio po 200 obrońców w tym połowa łuczników i kuszników). Na razie rekord to porwanie sę mojej kompani na oddział liczący 80 wrogów. Spore straty ale wygałem:). Czy ktoś może mi powiedzieć co sie stanie jak złoże przysięgę wasala sąsiadowi? Bo od jedego z Królów dostaem wioseczke w lenno, buduję tam dwór ale straasznie to dugo będzie trwało. No ale smaczego pierwyj sort:)

10.06.2008 10:38
odpowiedz
CATAN
68

Powitać wszystkich!
Zaprawdę gdzie się podziali stary wyjadacze? Jak można usiąść do gryi po 10 minutach wydawać osąd albo wżucać texty z cyklu "no i po co te żarcie? koń je żre?". Proste, można przecież poczytać kilkanmaście poradników do gry! Plus dla leniwych po polsku nawet!!!!

http://www.mountblade.info

Można spokojnie spbie zapodać wersje trial (6 dni w grze czy jakoś może ciut więcej), ale można i zapodać full wersję zmultiwitaminizowaną;). trochę to zakreęcone było (mam vistę) więc musiałem najpierw wgrać versję 901, przerobić i dopiero 903 plus spolszczenie notabene baaaardzo udane. System kierowania przypomina mi ten z Blade of Darkness. Z tym że tu jest o niebo ulepszony! Robisz co chcesz!
O grze możecie sobie dużo poczytać na stronce. Dodam tylko, że w zależności od atrybutów postaci możemy tworzyć własny oddizał (to jest wręcz niezbędne!). Ja aktualnie mam 28 ludków w sojej ekipie, w tym chyba z pięciu wypasionych rycerzy. Widok szarżującej mojej watahy na bandytów (oni biegają pieszo a tu naciera na nich sześciu rycerzy w pełnych zbroijach, a każdy inaczej wygląda!!!) po prostu zaaajebniaszcze. Sprzęt kupujemy tylko dla siebie, reszta "ubiera" sie sama:) plus ludki z kompanii dpstają doświadczenie i ich awansujesz od chłopa do nawet rycerza! A że jest chyba 4 czy 6 królestw więc ilość jednostek jest naprawdę soprawa! Plus w czasie bitwy wydajemy rozkazy swoim miśkom! F1-F5-np broń pozycji albo za mną, a numeryczne wybierają rodzaj sił (piechota, łucznicy, kawaleria). Możecie sobie wyobrazić możłiwości? Ja np czekam piechotką (jaka fajna wataha, jeden z widłami, dwóch z kuszami hehe jakieś toporki, dzidy, oszczepy), a kawalerią (hehe 6 sztuk) zachodzę od tyłu. I kiedy wróg rzuca sie na piechotę daję im atak i wtedy w tył łuczników wroga uderza konnica. No Panowie! Tu się czuje siłę jazdy! Podczas jednego dobrego przejazdu można rozpłatać ze trzech piechocińców! plus dla zabawy jeszcze strzelić z lekkiej kuszy z siodła! (ciężkiej kuszy nie przeładuje na koniu, niby można zsiąśc..;).
Po walce zbieramy łupy i sprzedajmy w miastach (nie w zamkach ani nie w wioskach bo tam nie ma zazwyczaj sklepów). Wojsko werbujemy albo w wioskach (powiedzmy lvl1) albo w karczmach -lepsze i znacznie droższe sztuki, albo możemy też odbijać jeńców porwanych np przez grasujacych bandziorów.
Wiem, że gra ma kilkanaście ciekawych modów, ja akurat nie interesuję się np modem ala Tolkien z całą otoczką Isengard, Moria i tak dalej. Wolę wyżynkę bez jakiejś magii, ale na pewno się znajdą maniacy tematu:) na powyższej stronce jest opis akurat tego modu. Jakby ktoś miał pytanka jakieś to proszę śmiało. A teraz na koń!

08.06.2008 17:23
odpowiedz
CATAN
68

eee tam, ja wam powiem że 1 część owszem jest fajna, ale ma kilka tragicznych wręcz wad, które baardzo uprzykrzają grę w późniejszym etapie (mówię głównie o zabawie w multi), otóż:
1) działa-nazywałem je "małe stugi" w grupie po 3-5 nastawione na siekańce rozwalają wszystko
2) strzelane przez swoich: spróbujecie zaatakować w multi kogoś kto sobie ustawi 3 oddziały jeden za drugim: nikt niedojdzie do pierwszego szeregu. No tragedia

Natomiast obecnie po raz n-ty męczę Kozacy2-wojna o Europę. I tu już jest po prostu pełen wypas: mam tych samych kozaków których przecież uwielbiam, plus działa mają załogę (!!) plus nie mozna strzelać przez swoich, plus oddziały dostają doświadczenie i mają morale!!! Jak ktoś tego nie widział polecam sprawdzić!

27.12.2007 13:33
odpowiedz
CATAN
68

specjalnie ściągnąłem demko. I co powiem? żenada. Graficznie kolosalnie z tyłu. Mam obie części Company of heros, i co tu kryć: nie ma co porównywać tyuh tytułów. Mialem nadzieje że w ss3 będzie większy rozmach jesli chodzi o jednostki , wiadomo-wieksza skala, ale gra mnie przynajmniej zupełnie nie wciągnęła

09.10.2006 12:48
odpowiedz
CATAN
68

hmm macie jakiś link do opisu misji? ja jeszcze nie trafiłem na Panią prezydent... gdzie ją szukać? No a wkurw.. mnie z tą misją z mechanikiem: to ja poginam przez cała planszę na lotnisko i co dostaję w zamian? 1,100 kasy? Kpina. Ale za to znalazłem sposób na easy money: he he he
otóż moi dwaj dzielni wojacy podchodzą do bandy zbójów(nie pamiętam jak są nazwani: zbir? badnyta? wiecie o co chodzi) praktycznie na każdej mapie są takie grupki. I teraz : jak się wejdzie w taką grupę to masz wybór albo płacisz albo nawalanka: tyle że z przyłożenia nie masz szans, zawsze ktoś zdąży gruchnąć z szotguna i tyle. Więc moje miśki odchodzą z 20 metrów, kładą się grzecznie na trawce i krótkimi seriami rozwalają całą grupkę:)) he he he i w ten prosty sposób wzbogaciłem się wczoraj o M4 carbine i AKSU, plus graty do sprzedania. Zbieram kasiorke na urala, jak już uzbieram to zainwestuję w trzeciego pana w drużynie (jak na razie miałem trzech chwilowo-mechanik biegał z granatami), jakoś nie mam nowych misji: rico nic nie daje, generał też jakiś niemrawy. A gdzie mogę dostać inne misje?
Jak na razie walę z MP5 z tłumikami, jak trzeba to granacior, no a w budynkach to mikrouzi z biodra :)

06.10.2006 11:56
odpowiedz
CATAN
68

yo!
no właśnie załóżcie (ktoś) nowy wątek seryjny:)
odnośnie kupienia: ja nie znalazłem ani w empikach (galeria centrum, de gaula) ani w traffiku, ale znalazłem w mediamarkt: oczywiście na półce nie znalazłem, ale sprzedawca znalazł w kompie i tu śmieszna sprawa: pyta mnie a po ile to jest? (jak szukaliśmy) a ja no coś koło 14zł, a on na to z mądrą miną: no jasne, nic dziwnego że pan nie znalazł, to jest w dziale "klasyka", ja na to: nie, to nie tak, to świerzyzna, nowość normalnie, a on z pobłażaniem: taaaak taaak oczywiście, po czym z beznadziejną pełną zrozumienia miną prowadzi mnie do nowości...i opad szczeny :)))

05.10.2006 08:21
odpowiedz
CATAN
68

hmm, ciekawe:
Do kogo na początku należy fabryka?
Zlecone zadanie ubicia dyrektora wykonałem, objuczony zdobycznym sprzętem chciałem go opylić no i zgarnąć kasę za wykonane zadanie. A tu na lokacji ze sklepikiem (poniżej fabryki) zostałem zaatakowany.
Mam zaledwie parkę w teamie a tu lecą granaty, teren zurbanizowany, no będzie ciężko
i tu pytanie: panowie mają niebieskie uniformy to znaczy że sa z NDF? I czy przypadkowo postrzelonego cywila już muszę wykończyć? Po granacie dwóch walnęło do mnie textami typu: ej, mogę się na coś przydać, wypuść mnie! (?)

04.10.2006 15:40
odpowiedz
CATAN
68

aha!
zanim dochrapałem się MP5, biegałem z cudem znalezionym mikrouzi: jeden z najlepszych szybkich strzałów z biodra: chyba 0,38sek, no i po odkryciu przeciwnika ruuuuuun za głazy (a wszędzie wokół świszczą kule), a potem to spoko, niestety przeciwnicy rzadko próbują skutecznie oskrzydlać.
A ural ma dużo więcej miejsca niż hummer?

04.10.2006 10:49
odpowiedz
CATAN
68

yo!
z kasą faktycznie trzeba uważać: po najęciu miśka za 9k/14 dni po prostu pożegnał się ze mną (chwilowy brak wypłacalności). Teraz uciułałem 20k, wziąłem jednego na 21 dni, no i kupiłem mu mp5a4+tłumik. Na razie więc mam dwóch w składzie, obaj łażą z podobnym sprzetem (mój dodatkowo kolimator), i nieźle idzie: snajperów na wieżach (snajper, he he dobre sobie ale snajper z mossbergiem:) ściągam bez problemów, tłumiki rules, karty kredytowe dopiero niedawno zajażyłem żeby realizować w banku (phi do tej pory sprzedawałem w sklepie za 3$). Odnośnie cen: im wiecej sprzedajesz tym mniej zarabiasz: pierwsze w partii miniuzi opyliłem za 400, a ostatnie z bodaj pięciu: za 300...
W sumie robię wszystkie misje które się pojawiają: nie mogę tylko pogadać z tą dziwką dla księdza (spowiedź grzesznicy), nie wyłażą z pokoi, co mam dobijać się? granacior?:), teraz czyszczę fabrykę, ciekawe ile na tym zarobię. Odnośnie samochodów: ile kosztuje utrzymanie? paliwo? naprawy?
schemat potyczek podobny: po wykryciu przeciwnika padnij i krótkimi seriami ognia, oczywiścioe najpierw ściągam tych, którzy próbują się odgryzać, a na końcu odważnych szturmowików:), no a potem dobijanie rannych:))))

02.10.2006 11:10
odpowiedz
CATAN
68

oj Grafie: żebyś mial pełen realizm to wygłądałoby tak:
rzucasz granat, twoja ekipa wpada, a tam wrogowie z gotowymi pukawkami...
Bo przeca każdy wie, że bojowy granat wydaje po zwolnieniu "łyżki" charakterystyczny trzask gdy iglica zapalnika powoduje zapalnienie się łądunku oóźniającego, który potem inicjuje detonację.

BTW: hmmm, kupiłem gram, fajnie jest. Cały czas chodzę z mikrouzi znalezionym gdzieś na mapce. Czy po najęciu pierwszego najemnika zwiąkszy mi się radykalnie ilość wrogów? Teraz mam średnio 5 na mapkę typu zaatakowano twój oddział.

29.09.2006 09:55
odpowiedz
CATAN
68

nie wiem jak wam, ale mi ten system gry straaaasznie się podoba. Już od dawna czekałem na taką grę: wydawało mi się to tak logiczne i w sumie proste do zrobienia. I proszę pojawił się Brigade E5: i już w demku (mając przyzwyczajenia z gier klasycznie turowych) w banku długo celowałem ochroniarzowi w głowę. Jakie było moje ździwienie, jak on zdążył do mnie daw razy strzelić z biodra!!! No w to mi graj. A wczoraj miałem taki smaczek: mój szturmujący budynek misiek wykrył przeciwnika, ostrzelał, i wyedy w odległości ok metra pojawił się nowy przeciwnik. Przystanął, wycelował, a ja dałem w między czasie rozkaz ucieczki: ten myk za róg. I co? Mój podopieczny robi myyk, znika z pola widzenia przeciwnika i wtedy pada długa seria! No czaad!

29.09.2006 09:45
odpowiedz
CATAN
68

hmmm to cieszy, miałem nadzieję, że tak będzie: bo nie lubię sytuacji, gdy po kilku bitwach już jest full sprzętu. W Jagged Alliance2 pistoletów praktycznie nie używałem... chyba że w celach że tak powiem artystycznych. A tu w pomieszczeniach broń krótka pokazuje ząbki

29.09.2006 08:33
odpowiedz
CATAN
68

pewnie na dniach kupię tę gierkę, póki co wczoraj zapodąłem demko:
i tu mam pytanie: czy pełna gierka wygląda podobnie?
I czy granie nie ogranicza się do prostej taktyki?:
1. wszyscy padnij, i snajperzy ognia: w demku kupiłem sg1 czy jakoś tak: automatyczny karabinek snajperski: jeden snajper ściągnął z duuużej odległości wszystkich atakujących, a było ich ok 10
2. jak już teren oczyszczony, to mp5 w dłoń i czyścimy budynki
na dłuższą metę lekko nużące
chociaż i tak w gierkę będę się zagrywał, bo przecież uwielbiam takie klimaty
graf--> ehhh, twoja stronka widzę bez postępów:))

28.09.2006 08:04
odpowiedz
CATAN
68

tiaaa, w empiku nie ma, może w media markt, dzisiaj looknę

14.12.2005 08:34
odpowiedz
CATAN
68

chyba oci[ieli! to za 29.90 mam nowego UFO-aftershock. O JA2 już daaawno zapomniałem. No, za 15-20 to jeszcze, ale 49 to przegięcie

06.12.2005 13:16
odpowiedz
CATAN
68

a właśnie jak to jest z doświadczeniem?
po misji wyskakuje liczba np 184, ale jak to się dzieli? Im mniej ludzi tym każdy więcej? Czy może wszystkim równo? Czy jak ktoś siedział np w lądowniku to dostanie tyle co pierwszoliniowy siepacz? No i bez sensu, że podobnie dostaję za misje u kultystów co za banalne mutanciki:(
A ile się dostaje za kolegów wargotów? Macie już celowniki optyczne? Ja dopiero za dwa dni będę miał pierwszego robota... A wy? I które uzbrojenie robota się sprawdza? Ckm? Czy lekkie?

06.12.2005 07:57
odpowiedz
CATAN
68

potwierdzam, u mnie też klasycznie mruczy, i zabiera mu to jakieś 5-15sek. DVD LG, więc nic rewelacyjnego (?). AThlon 2,6, 512RAM, ati radek9600

05.12.2005 10:31
odpowiedz
CATAN
68

Odkąd na misje z kultystami idą ściśle wyselekcjonaowane oddziały (siła psi min bdb) praktycznie skończyły się problemy z paniką i jatkami swoich. Raz po prostu uciekłem spod friendly fire. I po prostu mu pr"przeszło". Na wszelki wypadek noszę plujkę ze strzałkami paraliżującymi, żeby w razie czego swojego sparaliżować. Ale jeszcze nie przetrenowałem tego. Widzę , że zbroje i hełmy mają sloty na dodatkowe wyposażenie, nie mówiąc o wizjerach w broni. Kiedy coś się pojawi do badania? Aha, a nie wiecie, jak faktycznie wpływa na osiągi broni np akcelerator? Albo żyrostabilizator? W statystykach broni nic nie widzę.
Odnośnie surowców: mam spore nadwyżki wszystkiego oprócz nieziemskich, więc nadwyżkę ponad 10.000 oddaję innym, i jak potrzeba dobieram od nich co tam chcę. Na maksymalnych relacjach z ludźmi mogłem nająć 10 lvl, nieźle.

05.12.2005 08:41
odpowiedz
CATAN
68

z całym szacunkiem:
a kase wydalem na porzadna grafike.
No to zaszalałeś, nie każdego stać na grafę za 30 zł...
To po co się wydaje tanie gry? ehh...
Indoctrine--> masz już może roboty? Ja na dzień przed przybyciem wargotów dopiero upgrejdowałem lądownik laputy... cóz, gapiostwo, tylko te misje z pojmaniem kultysty we czwórkę...

01.12.2005 16:00
odpowiedz
CATAN
68

helo!
Już się nie mogę doczekać wargotów, kultyści potrafią mnie rozluźnić: te szturmy z nożami:))
Ale zdradliwe szuje: przypuścili atak we trójkę ze wsparciem dwóch z karabinami: ja zdejmowałem tych z tyłu (w pierwszej linii miałem łowcę z dwoma automatami-na bliski dystans zabójczy!) ale jedyny, który dobiegł schował nóż i ..... ciepnął granaciorka... nice

30.11.2005 14:46
odpowiedz
CATAN
68

Mr XX no co ty! Przecież w instrukcji wyraźnie napisane, że cyborhi sprawdzają się w pierwszej linii:)))
czekam na implanty jak je produkujesz? Fabryki specjalne czy jak? Narzędzie Psi 2 stopnia? Co to takiego? Ten karwasz czy coś w tym stylu?
Przypominam Ci, że wczoraj bez patcha działał mi granatnik. Dziwne, ale widowiskowe:)

A tak przy okazji: to Ty jesteś ten MrX z A5 z mambą?

30.11.2005 12:54
odpowiedz
CATAN
68

cóż, każdy gra w co lubi, wiesz się owszem ale gram:))
Pancerze chyba w zwykłym laborator broni podstawowej. Inne rasy: no ja stawiam na cyborgów mam 5 level 9,8,8,7 i 5, mają dużo życia, wytrzymali są no a jeszcze w przyszłości zapodam im implanty i wtedy ho ho
Psioniczki: hmmm, nie wiem, mam dwie myślę że w późniejszych etapach mogą być konieczne (np wykrywanie lub obrona psi). Ja mam taki skład, że ok 1/3 w misji a ok 2/3 na szkoleniach i leczeniach, i zmiana grup w prawo:)

30.11.2005 08:48
odpowiedz
CATAN
68

o raaany: nożami... sorka:)

30.11.2005 08:18
odpowiedz
CATAN
68

kurcze, to nie wiem wrzucać pacza? Chyba tak, najwyżej zrobię backup wszytskich plików i tyle.
Wczoraj miałem kolejną utarczkę z kultystami: he he he, no problemo, moja ekipa docelowa: dwóch komandosów/łowców kazdy z dwoma pm, a z tyłu 2-3 snajperów 2 lvl, no i 1 wsparcie: M60 lub RPG. Na razie nie mam jeszcze oburęczności, ale snajperzy radzili sobie bez strat: no ale o dziwo nie napotkałem wrażych snajperów: w środku bazy szturmowało dwóch gostków z norzami na linię trzech snajperów :))
O dziwo wczoraj granaty z podwieszanego granatnika leciały prawidłowo. Skuteczność zadowalająca-przyjmuję na uzbrojenie

29.11.2005 13:23
odpowiedz
CATAN
68

Atylla---> proste, jak lubisz RTW i odpalisz UFO, to po prostu nie będziesz grał, bo to ZUPEŁNIE INNA GRA. Tu nie masz całych zastępów swych wojsk, ale przynajmniej jest jakaś fabuła, no i akcje na misjach:)) A w ogóle grałeś kiedyś w tego typu gry (lasersquad, jagged alliance1,2,2.5, wcześniejsze części ufo)? To tak jakby ktoś napisał, że gra w Need for speed, i czy wróci do N4S po odpaleniu UFO...

29.11.2005 08:18
odpowiedz
CATAN
68

fxneo: to proste, masz za dobry sprzęt, wyślij mi jedną kostkę 512:))
no niestety są bugi..
MrXX--> potwierdzam, miałem identycznie, w dodatku do końca na celu zostaje znacznik strzału (100%) i nic, bez sensu, miała być broń wsparcia jest big shit. Co do bugów: oprócz klasycznych (ehh..) uwaleń do windowsa, miałem podcza jednej misji, że dwie postacie były na jednym polu! I to w dodatku mój i alien (miałem im pomóc w obronie) misja niezaliczona.
Aha zdobyłem bazę kultystów ale było ciężko... Wydaje mi się, że najlepszy jest start ze środka (no, nie miałem snajperów). Wkurzyli mnie snajperzy kultystów: po jednym strzale (!) mój szturmmen mający obok dowódcę spanikował i walnął mu serię, z celnością 99%! Kurczę, ja rozumiem, ale w panice to powinien strzelaćna ślepio, a on uparcie strzelał do końca (aż dowódca padł martwy!). Jak można ratować sie w takiej sytuacji? Ja ratowałem się load:))

28.11.2005 15:24
😊
odpowiedz
CATAN
68

ha ha ha []Agencie, dzięki za porcję humoru: ponieważ z serią jestem już od początku, więc wiem, że się przełącza rodzaj ognia. Nie takie gry się rozgryzało. Problem z tym, że przy próbie strzału wywala mi komunikat: postać ma za małe umiejętności. Logiczne jest więc, że trzeba przejść jakieś specjalistyczne szkolenie. Tylko jakie: technik, strzelec czy żołnierz?
Asmodeusz --> dzięki, o to jest odpowiedź:). A niech przyjdą Wargoci i inne bydło, już ja ich potraktuję:))). XM8? Ja mam w drugiej lini 2-3 snajperów, przynajmniej 1 z barretem, jak wrócą ze szkolenia to przetrenuję ich na kultywistach (hmm słuchają Kazika chyba:)

28.11.2005 12:45
odpowiedz
CATAN
68

XM8 to karabinek szturmowy tak? A jak wytwarzana broń laserowa?
Aha i pytanie baaardzo ważne: mam podwieszany pod klamkę granatnik, ale nie mogę z niego strzelać, kiedy będę mógł? Jakie szkolenie muszę ukończyć? Czy zamontowanie granatnika obniża celność? No i dlaczego po montażu akceleratora broń ma w statystykach takie same obrażenia? Oczywiście cały sprzęt zaawansowany zdobyłem na kolegach kultywistach:).
W misji treningowej miałem gostka z oburęcznością (2 lvl łowca), który mając dwa pistolety laserowe wymiatał! A jak mu dam dwa pistolety maszynowe? Momentalnie wypluwa dzisięć pocisków!!!

28.11.2005 08:18
odpowiedz
CATAN
68

Helo!

Jak dla mnie gra bomba!
Siedziałem pół weekendu:))
Wrażenia: boooskie:), grafika jak dla mnie bomba-szczególnie fizyka ciał. Miałem taki motyw: walka z kultystami u nich, ciężko jak diabli, stoję na wąskim pomoście pod ostrzałem snajperów. Jeden z moich kładzie się i rozkłada zdobyczny M60. Ogniem zaporowym kładzie dwójkę atakujących kultystów w pancerzach. Spoko. Myślę, obejdę snajperów i nie będzie źle. Gdzie tam-nagle atak psioniczny na jedna z moich tyłowych babek. Panikuje i puszcza serię z lasera prosto w głowę mojego faworyta (hm z moimi imieniem w dodatku), który w piękny acz drastyczny sposób SPADA z pomostu. Wyglądało to pięknie. Dalszy ostrzał snajperów, facio z km już nie wstał, spanikowana zgarnęła dwa strzały i padła, z czego oni walą? Jak patrzę jakieś wielkie rusznice normalnie. Biegnie lekarz, leczy ranną, po chwili ona wstaje, tylko po to, aby przyjąć na klatę kolejne pociski. Men (a raczej woman) down. Lekarz ucieka do odległego zaledwie o 2(!) metry budynku. Szok! A już myślałem, że mam wszytsko pod kontrolą: zresztą będzie lepiej jak ze szkoleń wróci trzon wojsk (3 snajperów 2 poziomu no i 2 łowców 2 poziomu-oburęczność!!!).
Wnioski: W obronie "pokój śmierci" ewentualnie "za rogiem" sprawdza się dobrze. Spartoliłem sobie deczko stosunki z ludźmi przejmując siłą dwie prowincje, a walka była baaardzo zaciekła, dopiero kultyści stawili większy opór, bo reszta misji była banalna. Zresztą na ludziach zdobyłem kupę sprzętu.
Niestety dalej nie mogę robić żadnych implantów. Pytania:
1. Jak zwiększyć obronę psioniczną?
2. Kto to są ci wargoci?
3. Za 10 dni przybywa statek, a ja nie mam robotów, implantów i sprzętu dla psioników. Co się dzieje jak statek przyleci , chyba nie koniec gry?

25.11.2005 14:12
odpowiedz
CATAN
68

he he eh
w żołnierzach coś tam zmieniać można, może ksywkę, dzisiaj sprawdzę
buduje się statek kosmiczny z ilomaśtam modułami (chyba 8) do ataku za statek-bazę, w którejś części chyba był taki motyw (pamiętam walki na powierzchni a potem w środku)
A skąd nająć snajpera? Wiem że od frakcji ale nie wiedziałem że tam są profesje: no i na razie mi przychodzą goli i weseli-zero sprzętu, o jaki cudzie piszesz? Że niby z klamką przychodzi? Czy jak mam full wypas stosunki;) i mogę wziąść np 3 ludków, to jak wezmę 1 to już mi spadną notowania i reszta będzie do bani, czy mogę w ten sposób zrobić jednorazowy nabór np wszystkich na niezłym poziomie? Na razie mam dostępnych 1lvl-pocztątek gry

23.11.2005 16:01
odpowiedz
CATAN
68

wypowiem się i ja:
cóż, każdy robi co mu się podoba, ja jako oficer na coś takiego bym nie poszedł, no a jak zobaczyłem P. Polko w sweterku na fear factory, to po prostu żenada. Nie wiem są jakieś zasady, granice rozsądku i dobrego smaku. Nawet w wyścigu za kasą. Co innego aktor, czy np. Wołoszański (akurat po tych reklamach jeszcze bardziej go lubię)
Aha! Kiedyś, kiedyś grałem w taką jedną gierkę. Mieściła się na jednej dyskietce i była rewelacyjna. I według mnie Chuck Yeagger niewiele stracił z twarzy firmując ten tytuł. Ale fakt, że w USA jest wyższy poziom poczucia dumy w tym zawodzie. Ale to niestety też z powodu kasiurki-ich po prostu-trywializując-na to stać. Bez porównania.

23.11.2005 15:43
odpowiedz
CATAN
68

help!
Czy Outfront-na tyłach wroga jest osobną grą czy dodatkiem do SHofWW2?

23.11.2005 14:44
odpowiedz
CATAN
68

gladius==> thx 4 answer, hmmm, obawiam się, że w sklepie nie przyjmą reklamacji z powodu braku obiektywnych możliwości sprawdzenia zasadności zwrotu. Aż mi się śmiać chce, jak wyobrażę sobie panią z MM: wie pani, chciałbym zwrócić wasz produkt, ponieważ w trzecim chapterze tuż przed smokiem gra tworzy artefaktu i wychodzi do Windowsa.
Odpowiedź: Aaaa... Windows! Okna dwie alejki dalej...

I tu mam dylemat, chociaż nie rozumiem słowa maintenance:) według mnie to powinien być jego (wydawcy) obowiązek, żeby łatać niedoróbki w swych produktach (vide rynek samochodowy-koncern przyznaje się do usterki to naprawia na swój koszt). I chociaż jestem piractwu przeciwny, trochę rozumiem dlaczego jest jak jest. Ja z piractwa wyleczyłem się po prostu grając w mniej gierek niż kiedyś: tylko jak gram to już klika razy (Silent Hunter III). Masz rację, do niczego się wydawca nie zobowiązywał, ale to nieistotne: myślący wydawca byłby w kontakcie, aby utrzymać klienta na następne gry. Według mnie jakaś logika w tym jest :))

23.11.2005 14:12
odpowiedz
CATAN
68

ehhh Gladiusie, już nie czepiajmy się ortografi: studia skończyłem już daaawno, i nikogo nie ścigam za byki: tu jest ogień dyskusji, a nie czepianie się literówek.
No i widzisz: Vampire i UFO, różnica w cenach a traktowanie łatek takie samo. Wiadomo, ideałem jest w miarę tania gra+support, ale cóż, realia. Jak kupiłem Heroes:Soliers of WW2 za 150 to do dzisiaj nic nie dostałem od wydawcy, nawet np meila z łatkami, dodatkami itp, a ile to roboty? Wiadomo, w necie znalazłem dodatkowe misje, mody, ale po to zabuliłem, żeby teraz mnie traktowano jak klienta, a może się mylę?
BTW: u mnie UFO chodzi jak na razie OK, swoją drogą ciekawe jakby się zachował wydawca na zwrot gry na zasadach rękojmi/gwarancji? W końcu sprzedał bubel. Nie zapomnijmy, że o gustach się nie dyskutuje, jeden lubi UFO, inny Vampire, a inny N4Speed.

Jackowski--> rany facet skup się na meritum a nie pier...dol głupot: przeczytaj do końca---> chodzi mi o pośredników, o zawartości nic nie pisałem. Jak dla mnie główną kasę powinien zgarniać twórca gry, a nie wydawca, hurtownia, sklep. Nie wiem jak to się rozkłada, ale jak widzę gry za 200 to ile z tego trafia do faktycznych twórców?

23.11.2005 13:23
odpowiedz
CATAN
68

warning--> nie mogę się zgodzić z Twoją wypowiedzią w kwesti zarobków. Tłumaczenie, że dystrybutorzy dają ok cenę a po prostu my mniej zarabiamy nie trafia do mnie. To tak, jakbym sprzedawał coś za bajeczną cenę i tłumaczył wszystkim, że cena jest ok, to tylko oni nie mają kasy (w domyśle- za mało zarabiają). Jak sobie pomyślę, ile kosztuje wytłoczenie płytki i kawałek kartonika z folijką, to mam jasność: u nas po prostu każdy w łańcuszku pośrednika chce jak najwięcej zarobić, a najlepiej, żeby to był interes jego życia, więc idzie się na cenę: duuuża kasa mała sprzedaż. No ale są wyjątki: świerze UFO-Aftershock i kilka innych tytułów za bodajże 29zeta. I to rozumiem, a jaką miałem frajdę włażąc do empiku i kupując oryginał:), zresztą schemat miałem utarty: najpierw demko z gamerhella. Aż nie mogę się doczekać jakiś statystyk: tzn ilu kupiło gierki w ramach tej akcji "rewolucja cenowa".
A tak na marginesie: kiedyś myślałem, że era piratów się skończy jak wejdą wielopłytowe gierki: oni chcieli np 15 z od płytki, co wychodzi za 4CD 60zł, na coś takiego ja się śmiałem im w twarz, wolałem za 120 wziąć oryginał. No ale teraz w czasach DVD piractwo dalej zbiera żniwo. Przykre.

23.11.2005 10:36
odpowiedz
CATAN
68

dzięki Dudku, kupiłem wczoraj
no i siedziałem do 24... faasaajna gierka, podpisuję się pod tym, żeby wspierac takie akcje: w mniejszych empikach nie mieli, i na moje informacjie o nowych tytułach za 29,90 kręcili głowami i ze zrozumieniem mówli: "tak, pomyliło się Panu, pewnie chodzi o tytuły z klasyki, czyli starocie":)
Podoba mi się, że w fazie taktycznej już czasem trzeba pokombinować: poszedłem na żywioł, najpierw pał mi jeden i jak go leczyłem walnął jakiś granat zapalający czy coś w tym stylu, wszystko zaczęło się palić. Z morza ognia wyszedł tylko cyborg, który potem sam z szotgana rozwalił 4 obcych i odbił innego cyborga. Jest klimacik. No i mam nadzieję, że nie będzie jak w poprzednich częściach, że się człowiek kurczowo trzymał swoich wojaków i dbał, żeby nikt nie był ranny. No ale z instrukcji nie wyczytałem, czy jak moi będąjuż level 10, to nowi dalej bęą 1? W silent stormie nowi też zwiększali swoje kwalifikacjie, dzięki czemu aż tak bardzo nie odstawali od "zawodników" pierwszej lini. Ciekawe jak tutaj?

03.11.2005 15:58
odpowiedz
CATAN
68

doooobre, polecam

26.10.2005 14:40
👍
odpowiedz
CATAN
68

uhm niezła

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl